Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Globalny przemysł rozwojowy

ÔÇ×PomocÔÇŁ przedstawiana jest cz─Östo jako forma altruizmu, bezinteresowny akt, kt├│ry ma przynie┼Ť─ç ulg─Ö tym, kt├│rzy jej potrzebuj─ů. Mo┼╝na jednak dostrzec wyra┼║ne drugie oblicze tego zjawiska, si─Ögaj─ůce jeszcze czas├│w kolonialnych. Przyjrzyjmy si─Ö temu, jak ÔÇ×wynalezionoÔÇŁ pomoc rozwojow─ů.

ilustr.: Monika Grubizna

ilustr.: Monika Grubizna


Artyku┼é┬ápochodzi z┬á30. numeru papierowego Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ pod tytu┼éem ÔÇ×Dobra wsp├│lneÔÇŁ.

1.
ÔÇ×Rozw├│jÔÇŁ, ÔÇ×pomoc humanitarnaÔÇŁ, ÔÇ×dobroczynno┼Ť─çÔÇŁ czy ÔÇ×filantropiaÔÇŁ. Poj─Öcia te maj─ů r├│┼╝ny kontekst znaczeniowy oparty na odmiennej ewolucji tych zjawisk, kt├│re jednak w XX wieku zacz─Ö┼éy si─Ö do siebie niepokoj─ůco zbli┼╝a─ç, rozp┼éywaj─ůc si─Ö w jednym, bardzo szerokim, dyskursie rozwojowym. Zw┼éaszcza w relacjach Zachodu z nie-Zachodem. B─Öd─Ö si─Ö wi─Öc w eseju tym pos┼éugiwa┼é s┼éowem ÔÇ×pomocÔÇŁ jako zbiorczym terminem opisuj─ůcym wszystkie powy┼╝sze zjawiska.
Wi─Ökszo┼Ť─ç dyskursu na temat pomocy jest zdominowana przez ukryte lub jawne przekonanie, ┼╝e dobre intencje s─ů wystarczaj─ůce, mog─ů by─ç jedynym kryterium ewaluacji polityki pomocy i ┼╝e kwestionowanie jej skuteczno┼Ťci, jej moralno┼Ťci czy zarzucanie utylitarno┼Ťci, jest ze swej natury niewdzi─Öczno┼Ťci─ů godn─ů pot─Öpienia. Wsp├│lne stanowisko ÔÇ×spo┼éeczno┼Ťci pomocowejÔÇŁ jest wi─Öc takie, ┼╝e samo pytanie o sens pomocy jest ÔÇ×niekonstruktywneÔÇŁ i tylko szkodzi biednym. Spr├│bujmy si─Ö tym przez jaki┼Ť czas nie przejmowa─ç.
2.
Kiedy┼Ť to organizacje charytatywne i misjonarze intensywnie uczestniczyli w kolonizacji i kontroli obszar├│w niezachodnich. Towarzystwa misyjne i organizacje spo┼éeczne by┼éy w├│wczas kluczowymi podmiotami w prowadzonej wojnie ideologicznej, kt├│ra by┼éa ÔÇ×mi─Ökk─ůÔÇŁ form─ů zapewnienia kontroli nad zachowaniami podbitych lud├│w. Cho─ç kolonialna filantropia by┼éa motywowana przekonaniami religijnymi, wsp├│┼éczuciem czy poczuciem winy, by┼éa te┼╝ podszyta strachem. Innymi s┼éowy, dobroczynno┼Ť─ç nios─ůca pomoc (ÔÇ×kolorowymÔÇŁ) biednym s┼éu┼╝y┼éa r├│wnie┼╝ ochronie (ÔÇ×bia┼éychÔÇŁ) bogatych.
Problem rozwoju sta┼é si─Ö jedn─ů z najwa┼╝niejszych kwestii w stosunkach mi─Ödzynarodowych po II wojnie ┼Ťwiatowej. Pojawienie si─Ö wertykalnego podzia┼éu ┼Ťwiata ÔÇô opr├│cz horyzontalnego Wsch├│d-Zach├│d ÔÇô na kraje rozwini─Öte i rozwijaj─ůce si─Ö by┼éo brzemiennym w skutki wydarzeniem. Pa┼ästwa pozaeuropejskie, wybijaj─ůce si─Ö na niepodleg┼éo┼Ť─ç i zrzucaj─ůce jarzmo kolonializmu, zosta┼éy zakwalifikowane do tej drugiej kategorii, za┼Ť pa┼ästwa rozwini─Öte ÔÇô przy udziale organizacji mi─Ödzynarodowych ÔÇô zacz─Ö┼éy snu─ç plany, jak zapewni─ç rozw├│j wszystkim krajom ┼Ťwiata.
Zachodnia nauka i technologie wydawa┼éy si─Ö lekiem na wszystkie bol─ůczki dr─Öcz─ůce tak zwany Trzeci ┼Üwiat. Wiara w o┼Ťwieceniowy racjonalizm oraz s┼éuszno┼Ť─ç wynikaj─ůcych z niego twierdze┼ä spowodowa┼éy bezkrytyczn─ů aplikacj─Ö zachodniego modelu modernizacji. A rozw├│j mia┼é torowa─ç drog─Ö do osi─ůgni─Öcia cech charakteryzuj─ůcych gospodarki bogatych pa┼ästw P├│┼énocy: wysokiego stopnia industrializacji i urbanizacji oraz nowoczesnego rolnictwa. Procesy te mia┼éy si─Ö dokonywa─ç poprzez pomoc zagraniczn─ů, po┼╝yczki czy inwestycje. Zak┼éadano, ┼╝e je┼Ťli zapewnione zostan─ů odpowiednie ilo┼Ťci kapita┼éu i technologii, luka rozwojowa zostanie zniwelowana. W ten spos├│b po raz kolejny z gruntu altruistyczna i szlachetna idea, ┼╝eby ÔÇ×wszystkim ┼╝y┼éo si─Ö lepiejÔÇŁ, sta┼éa si─Ö listkiem figowym dzia┼éa┼ä, kt├│re mia┼éy zapewni─ç realizacj─Ö zachodnich idei w niezachodnim ┼Ťwiecie. W procesie planowania rozwoju niewiele by┼éo bowiem miejsca dla tych, kt├│rych ten rozw├│j rzeczywi┼Ťcie mia┼é dotyczy─ç.
3.
Chocia┼╝ idea i praktyka rozwoju wsp├│lnotowego (w ramach okre┼Ťlonej spo┼éeczno┼Ťci lokalnej) istnia┼éa w okresie kolonialnym, organizacje charytatywne zacz─Ö┼éy pos┼éugiwa─ç si─Ö poj─Öciem ÔÇ×rozwojuÔÇŁ znacznie p├│┼║niej, gdy rz─ůd USA i agencje mi─Ödzynarodowe postanowi┼éy scharakteryzowa─ç p├│┼é ┼Ťwiata jako ÔÇ×s┼éabo rozwini─ÖteÔÇŁ i opisywa─ç ÔÇ×rozw├│jÔÇŁ jako uniwersalny cel. Za pocz─ůtek dyskursu rozwojowego uwa┼╝a si─Ö przem├│wienie inauguracyjne prezydenta Stan├│w Zjednoczonych HarryÔÇÖego Trumana, kt├│ry 20 stycznia 1949 roku og┼éosi┼é konieczno┼Ť─ç budowy ÔÇ×sprawiedliwego uk┼éadu demokratycznegoÔÇŁ (democratic fair deal) dla ca┼éego ┼Ťwiata, wieszcz─ůc swoje optymistyczne przekonanie, ┼╝e dobrobyt ÔÇ×skapnieÔÇŁ w naturalny spos├│b na najbiedniejsze kraje i regiony, ale r├│wnie┼╝ deklaruj─ůc pomoc rozwojow─ů ze strony USA w celu wspierania tego procesu. Kierowa┼éo nim prze┼Ťwiadczenie, ┼╝e rozw├│j tak zwanego Trzeciego ┼Üwiata polega na pod─ů┼╝aniu t─ů sam─ů ┼Ťcie┼╝k─ů post─Öpu od tradycji do nowoczesno┼Ťci, jak─ů przeby┼éa wi─Ökszo┼Ť─ç kraj├│w rozwini─Ötych. Tym samym jednak wskaza┼é Afryk─Ö, Azj─Ö i Ameryk─Ö ┼üaci┼äsk─ů jako ÔÇ×obszary nierozwini─ÖteÔÇŁ (underdeveloped areas), kt├│re potrzebuj─ů ÔÇ×rozwojuÔÇŁ.
Po II wojnie ┼Ťwiatowej Zach├│d narzuci┼é wi─Öc wizj─Ö ┼Ťwiata, w kt├│rej obok spo┼éecze┼ästw rozwini─Ötych pojawi┼éy si─Ö te nierozwini─Öte. Ten ÔÇ×niedorozw├│jÔÇŁ (underdevelopment) sta┼é si─Ö przeciwie┼ästwem rozwoju w binarnym ┼Ťwiecie stworzonym przez kraje rozwini─Öte. Tym samym zacz─Öto dostrzega─ç nieprawid┼éowo┼Ťci istniej─ůce w tak zwanym Trzecim ┼Üwiecie, kt├│re jednocze┼Ťnie stawa┼éy si─Ö diagnoz─ů braku rozwoju. Zach├│d tym samym najpierw odkry┼é ÔÇ×niedorozw├│jÔÇŁ, a nast─Öpnie wszelkie jego przejawy: ÔÇ×biednychÔÇŁ, ÔÇ×niedo┼╝ywionychÔÇŁ, ÔÇ×analfabet├│wÔÇŁ, ÔÇ×bezrolnych ch┼éop├│wÔÇŁ czy ÔÇ×skorumpowanychÔÇŁ, kt├│rzy musieli zosta─ç poddani procesowi uzdrawiania i reformowani. Po zdiagnozowaniu chor├│b mo┼╝na by┼éo z europejsk─ů racjonalno┼Ťci─ů zacz─ů─ç aplikowa─ç lekarstwa, co sta┼éo si─Ö instrumentem w┼éadzy nad dawnymi koloniami i utrzymania nad nimi kontroli. Jak zauwa┼╝y┼é Arturo Escobar: ÔÇ×D─ů┼╝─ůc do wyeliminowania wszelkich problem├│w, w rzeczywisto┼Ťci mno┼╝ono je w niesko┼äczono┼Ť─çÔÇŁ.
ilustr.: Monika Grubizna

ilustr.: Monika Grubizna


4.
Wy┼éaniaj─ůcy si─Ö po II wojnie ┼Ťwiatowej dyskurs rozwojowy dostarcza┼é dogodnego, racjonalnego uzasadnienia dla dw├│ch r├│┼╝nych grup dzia┼éaj─ůcych w├│wczas organizacji dobroczynnych. Pierwsza sk┼éada┼éa si─Ö g┼é├│wnie z zagranicznych towarzystw misyjnych i instytucji charytatywnych, kt├│re by┼éy obecne w koloniach przed osi─ůgni─Öciem przez nie niepodleg┼éo┼Ťci; druga to organizacje takie jak Oxfam, Save the Children i Plan International, kt├│re nie by┼éy bezpo┼Ťrednio zwi─ůzane z koloniami i powsta┼éy w czasie II wojny ┼Ťwiatowej.
Ka┼╝da z tych grup mia┼éa rozmaite motywacje do przyj─Öcia koncepcji rozwoju i, przynajmniej pocz─ůtkowo, ka┼╝da z nich mia┼éa bardzo r├│┼╝ne relacje z oficjalnymi organami, kt├│re dominowa┼éy w tym obszarze. Chocia┼╝ wzrasta┼é ruch antykolonialny, kolonialne towarzystwa misyjne i organizacje charytatywne by┼éy wyra┼║nie ska┼╝one swoim zwi─ůzkiem z dotychczasowym rasistowskim uciskiem. Kolonialne uzasadnienie ÔÇ×opiekiÔÇŁ (trusteeship) nie by┼éo ju┼╝ d┼éu┼╝ej akceptowalne. W obliczu ich potencjalnego upadku musia┼éy ca┼ékowicie si─Ö przekszta┼éci─ç. Jak? Po pierwsze, ÔÇ×zindygenizowa┼éyÔÇŁ swoje administracje, stopniowo zast─Öpuj─ůc bia┼éy personel wykszta┼éconymi tubylcami. Po drugie, zmieni┼éy nastawienie ideologiczne, zast─Öpuj─ůc jawny rasizm z przesz┼éo┼Ťci nowym dyskursem rozwojowym, kt├│ry dopiero zaczyna┼é si─Ö kszta┼étowa─ç na arenie mi─Ödzynarodowej. Nowy dyskurs oferowa┼é alternatywny j─Özyk i zestaw praktyk, kt├│re, przynajmniej powierzchownie, by┼éy wolne od znacze┼ä rasowych, jednocze┼Ťnie tworz─ůc powi─ůzanie emancypacji z perspektyw─ů ÔÇ×post─ÖpuÔÇŁ, kt├│ry przyni├│s┼éby korzy┼Ťci wszystkim. Towarzystwa misyjne ÔÇ×odkry┼éyÔÇŁ ub├│stwo i zacz─Ö┼éy pot─Öpia─ç uprzedzenia rasowe, kt├│re stworzy┼éy t─Ö bied─Ö, z takim samym przekonaniem, jak wcze┼Ťniej uzasadniano wykluczenie rasowej r├│wno┼Ťci. Nowe uwarunkowania zmusi┼éy je jednak do zrekonstruowania siebie w formule rdzennych ÔÇ×pozarz─ůdowych organizacji rozwojowychÔÇŁ.
W przeciwie┼ästwie do swoich odpowiednik├│w kolonialnych organizacje charytatywne czasu wojny nie kojarzy┼éy si─Ö niekorzystnie z re┼╝imami rasistowskimi. Po zako┼äczeniu II wojny ┼Ťwiatowej stan─Ö┼éy one przed wyborem: zako┼äczenie dzia┼éalno┼Ťci lub ekspansja na nowe obszary i nowe kontynenty. Oxfam, Plan International i Save the Children by┼éy w┼Ťr├│d niewielu organizacji, kt├│re zdecydowa┼éy si─Ö rozszerzy─ç dotychczasowe dzia┼éania humanitarne poza granice Europy. Koncepcja ÔÇ×rozwojuÔÇŁ pomog┼éa im rozwi─ůza─ç istniej─ůcy problem marketingowy poprzez dostosowanie dotychczasowego, rasistowskiego dyskursu do s┼éownictwa zgodnego z er─ů nowoczesno┼Ťci. Afrykanie czy Azjaci nie byli ju┼╝ wi─Öc ÔÇ×niecywilizowaniÔÇŁ, zamiast tego stali si─Ö ÔÇ×nierozwini─ÖciÔÇŁ. Tak czy inaczej, ÔÇ×cywilizowaniÔÇŁ lub ÔÇ×rozwini─ÖciÔÇŁ Europejczycy mieli do odegrania wa┼╝n─ů rol─Ö w ÔÇ×ucywilizowaniuÔÇŁ lub ÔÇ×rozwini─ÖciuÔÇŁ tak zwanego Trzeciego ┼Üwiata.
5.
Ca┼éy dyskurs rozwojowy silnie nawi─ůzuje wi─Öc do czas├│w kolonialnych. Zast─ůpiono jedynie s┼éowo ÔÇ×prymitywnyÔÇŁ terminem ÔÇ×tradycyjnyÔÇŁ, a ÔÇ×cywilizowanyÔÇŁ ÔÇô okre┼Ťleniem ÔÇ×nowoczesnyÔÇŁ. W relacjach zwi─ůzanych z udzielaniem pomocy rozwojowej albo humanitarnej wyst─Öpuj─ů dwa podmioty: ÔÇ×darczy┼äcaÔÇŁ ÔÇô dawca pomocy rozwojowej oraz ÔÇ×beneficjentÔÇŁ ÔÇô jej odbiorca. Dziewi─Ötnastowiecznych ÔÇ×dzikichÔÇŁ czy dwudziestowiecznych ÔÇ×tubylc├│wÔÇŁ zast─ůpili ÔÇ×beneficjenciÔÇŁ czy ÔÇ×biedniÔÇŁ. ÔÇ×BogataÔÇŁ P├│┼énoc jest ÔÇ×rozwini─ÖtaÔÇŁ i ÔÇ×post─ÖpowaÔÇŁ, za┼Ť ÔÇ×biedneÔÇŁ Po┼éudnie ÔÇ×wsteczneÔÇŁ, ÔÇ×zdegenerowaneÔÇŁ i ÔÇ×nierozwini─ÖteÔÇŁ. W dobie zwyci─Östwa nad kolonializmem, zachodnim organizacjom pozarz─ůdowym ┼éatwo by┼éo poczu─ç romantyczny entuzjazm wobec ÔÇ×niesienia rozwoju ludno┼ŤciÔÇŁ w nowych niepodleg┼éych pa┼ästwach. Ale prawdziwym problemem by┼éo to, ┼╝e dominuj─ůcy dyskurs rozwoju nie by┼é sformu┼éowany w j─Özyku emancypacji i sprawiedliwo┼Ťci, ale w ramach retoryki dobroczynno┼Ťci, wiedzy technicznej, neutralno┼Ťci i g┼é─Öbokiego paternalizmu (cho─ç z udzia┼éem retoryki rozwoju uczestnicz─ůcego).
Podobnie jak w przypadku rasistowskich ideologii z przesz┼éo┼Ťci, dyskurs rozwoju nadal widzia┼é mieszka┼äc├│w niezachodniego ┼Ťwiata z perspektywy postrzeganej rozbie┼╝no┼Ťci z normami kultury Zachodu i z powielan─ů hierarchi─ů spo┼éeczn─ů, kt├│ra panowa┼éa pomi─Ödzy grupami w czasie kolonializmu. Na tej podstawie tak zwany Trzeci ┼Üwiat i jego mieszka┼äcy byli (i s─ů nadal) opisywani nie przez to, kim s─ů, ale jedynie przez to, kim nie s─ů. Tak wi─Öc, s─ů oni chaotyczni, a nie uporz─ůdkowani; tradycyjni, a nie nowocze┼Ťni; skorumpowani, a nie uczciwi; nierozwini─Öci, a nie rozwini─Öci; irracjonalni, a nie racjonalni ÔÇô czyli pozbawieni tych wszystkich cech, kt├│re zak┼éada si─Ö, ┼╝e maj─ů mieszka┼äcy Zachodu. Bia┼éy Zach├│d wci─ů┼╝ reprezentuje nosicieli ÔÇ×cywilizacjiÔÇŁ i jedyne podmioty dzia┼éaj─ůce na rzecz rozwoju, natomiast ÔÇ×kolorowiÔÇŁ, postkolonialni ÔÇ×InniÔÇŁ nadal s─ů postrzegani jako ÔÇ×niecywilizowaniÔÇŁ i ÔÇ×ciemniÔÇŁ, b─Öd─ůcy jedynie tego┼╝ rozwoju przedmiotami.
6.
Nie wolno te┼╝ zapomina─ç, ┼╝e historia pomocy zagranicznej ÔÇô poza innymi kwestiami, zar├│wno dobrymi, jak i z┼éymi ÔÇô jest opowie┼Ťci─ů o zmieniaj─ůcych si─Ö modach i zwi─ůzanym z tym modnym ┼╝argonem. W pewnym momencie takim krzykiem mody sta┼é si─Ö ÔÇ×zr├│wnowa┼╝ony rozw├│jÔÇŁ, co jednocze┼Ťnie sugerowa┼éo, ┼╝e dotychczasowe wysi┼éki by┼éy ÔÇ×niezr├│wnowa┼╝oneÔÇŁ. W latach dziewi─Ö─çdziesi─ůtych w ramach Unii Europejskiej karier─Ö robi┼é termin ÔÇ×sp├│jno┼Ť─ç spo┼éecznaÔÇŁ i ka┼╝dy projekt rozwojowy musia┼é spe┼énia─ç te kryteria, kt├│re przede wszystkim odpowiada┼éy realiom wewn─ůtrzeuropejskim, w niewielkim stopniu uwzgl─Ödniaj─ůc lokalne realia b─ůd┼║ kontekst. Podobnie raporty z owej dekady o braku efektywno┼Ťci dotychczasowej pomocy spowodowa┼éy uznanie ÔÇô zgodnie z doktryn─ů neoliberaln─ů ÔÇô ┼╝e w┼éa┼Ťciwsze b─Ödzie przekazywanie wsparcia rozwojowego poprzez NGO. W efekcie, obecnie istnieje ponad dwie┼Ťcie wielostronnych i tysi─ůce prywatnych agencji pomocowych, du┼╝ych i ma┼éych, w tym oko┼éo 18 tysi─Öcy mi─Ödzynarodowych organizacji pozarz─ůdowych.
Kraje rozwijaj─ůce si─Ö maj─ů teraz setki zagranicznych grup pomocowych, pracuj─ůcych z ich rz─ůdami i miejscowymi organizacjami pozarz─ůdowymi. Filantropia korporacyjna uros┼éa do ogromnych rozmiar├│w dzi─Öki nowym, prywatnym fundacjom charytatywnym, takim jak ta Billa i Melindy Gates├│w. Cho─ç liczba dawc├│w na dany kraj wzros┼éa, ┼Ťrednia wielko┼Ť─ç projekt├│w pomocowych si─Ö skurczy┼éa. Wszystko to oznacza, ┼╝e z du┼╝ym prawdopodobie┼ästwem praca w nich jest rozrzutnie duplikowana i ┼╝e agencje pomocowe konkuruj─ů ze sob─ů o uwag─Ö, fundusze i wsp├│┼éprac─Ö rz─ůdow─ů. Poniewa┼╝ s─ů one nagradzane za wyznaczanie cel├│w, a nie ich osi─ůganie, prowadzi to do powstania zjawiska, kt├│re ekonomi┼Ťci nazywaj─ů ÔÇ×tragedi─ů wsp├│lnego pastwiskaÔÇŁ (the tragedy of the commons), opisuj─ůc stan, w kt├│rym indywidualny zysk jednego z cz┼éonk├│w danej spo┼éeczno┼Ťci prowadzi do strat spo┼éeczno┼Ťci jako ca┼éo┼Ťci. Te uwagi dotycz─ů te┼╝ sektora humanitarnego, kt├│ry w ci─ůgu ostatnich trzech dekad powi─Ökszy┼é si─Ö wyk┼éadniczo. Wcze┼Ťniej by┼é to ma┼éy element w ramach szerszego kompleksu rozwojowego, obecnie za┼Ť przemieni┼é si─Ö w gigantyczny, globalny i nieuregulowany przemys┼é. W ramach tego przemys┼éu takie wielkie organizacje charytatywne jak Oxfam czy CARE zwi─Ökszy┼éy swoj─ů si┼é─Ö i wp┼éywy, jednocze┼Ťnie b─Öd─ůc w niewielkim stopniu (b─ůd┼║ wcale) poddawane niezale┼╝nej kontroli.
7.
Jak ka┼╝dy wielki biznes, przemys┼é rozwojowy odpowiada nie tylko na globalny popyt, ale r├│wnie┼╝ kszta┼étuje ┼Ťwiat i jego ÔÇ×potrzebyÔÇŁ w swoim w┼éasnym interesie. Istniej─ů podstawy do stwierdzenia, ┼╝e przemys┼é rozwojowy sta┼é si─Ö wielkim, wielonarodowym sojuszem globalnych korporacji. Jedn─ů z wa┼╝niejszych zmian, jakie w ostatnich dekadach zasz┼éy w og├│lnej strukturze przemys┼éu rozwojowego jest wspomniana ju┼╝ rosn─ůca rola organizacji pozarz─ůdowych z P├│┼énocy w wydatkowaniu ┼Ťrodk├│w publicznych na ÔÇ×pomocÔÇŁ.
NGO z P├│┼énocy nie s─ů ju┼╝ finansowane tylko ÔÇ×na zasadzie dobrowolno┼Ťci z datk├│w opinii publicznejÔÇŁ; najcz─Ö┼Ťciej, i w ci─ůgu ostatnich kilku lat w coraz wi─Ökszym stopniu, ich sponsorami s─ů dwustronne i wielostronne agencje. Od lat siedemdziesi─ůtych, a proces ten uleg┼é przy┼Ťpieszeniu w po┼éowie lat osiemdziesi─ůtych, udzia┼é funduszy rz─ůdowych w udzielaniu ÔÇ×pomocyÔÇŁ za po┼Ťrednictwem NGO znacznie wzr├│s┼é ÔÇô z 2,7 miliarda USD w 1970 roku do 3,6 miliarda USD w 1983 roku, a nast─Öpnie do 7,2 miliarda USD w 1990 roku. W latach osiemdziesi─ůtych tempo wzrostu oficjalnej pomocy rozwojowej udzielanej poprzez NGO prawie pi─Öciokrotnie wyprzedzi┼éo szybko┼Ť─ç wzrostu samej Oficjalnej Pomocy Rozwojowej. Organizacja Wsp├│┼épracy Gospodarczej i Rozwoju obliczy┼éa, ┼╝e na pocz─ůtku lat dziewi─Ö─çdziesi─ůtych ┼é─ůczne wydatki NGO z P├│┼énocy na ten cel wynosi┼éy od 9 do 10 miliard├│w USD rocznie. To zjawisko zosta┼éo szeroko skrytykowane zar├│wno w literaturze naukowej, jak i w pracach bardziej popularyzatorskich, takich jak reporterskie przekazy Grahama Hancocka ÔÇô ÔÇ×Lords of PovertyÔÇŁ (1989) ÔÇô czy Lindy Polman ÔÇô ÔÇ×Karawana kryzysu. Za kulisami przemys┼éu pomocy humanitarnejÔÇŁ (2008).
8.
W europejskim dyskursie rozwojowym kluczowe znaczenie odegra┼éa bieda. Jak pisze Arturo Escobar, do ko┼äca II wojny ┼Ťwiatowej nikt specjalnie si─Ö ni─ů nie przejmowa┼é, a┼╝ nagle sta┼éa si─Ö ona kluczowym punktem odniesienia w kontek┼Ťcie Azji, Afryki i Ameryki ┼üaci┼äskiej.
Nadanie biedzie szczeg├│lnego znaczenia jako kategorii analitycznej sprawi┼éo, ┼╝e pog┼é─Öbia┼éa si─Ö infantylizacja tak zwanego Trzeciego ┼Üwiata, kt├│rego jedynym doros┼éym przewodnikiem sta┼é si─Ö Zach├│d. Od tego momentu starano si─Ö naukowo opisa─ç ÔÇ×bied─ÖÔÇŁ, pos┼éuguj─ůc si─Ö r├│┼╝nego rodzaju wska┼║nikami i statystykami. W ten spos├│b definiowani s─ů ubodzy wzgl─Ödnie i bezwzgl─Ödnie oraz wyznaczana jest granica egzystencji. Bieda ÔÇô jedna z podstawowych kategorii dyskursu rozwojowego ÔÇô jest przede wszystkim konstruktem spo┼éecznym, produktem politycznego procesu interpretacji i etykietowania, w ramach kt├│rego przyj─Öte strategie jej zwalczania odzwierciedlaj─ů dominuj─ůce konceptualizacje.
M├│wienie o mieszka┼äcach nie-Zachodu, ┼╝e s─ů biedni, odzwierciedla nasze subiektywne przekonanie o ich statusie spo┼éecznym. W takim podej┼Ťciu uznajemy, ┼╝e ludzkie pragnienia i potrzeby s─ů z gruntu takie same, wi─Öc je┼Ťli kto┼Ť nie ma tego, co my mamy, jest niezaprzeczalnie biedny. Innymi s┼éowy, to nie-biedni ÔÇô poprzez etykietowanie ÔÇô konstruuj─ů biednych. Dzieje si─Ö to za pomoc─ů zar├│wno j─Özyka, jak i obraz├│w. Tymczasem Peter Townsend przekonuje, ┼╝e nawet fizjologiczne potrzeby (w tym jedzenie) s─ů definiowane w okre┼Ťlonym kontek┼Ťcie historyczno-kulturowym i poza nim niewiele m├│wi─ů o rzeczywistej kondycji spo┼éeczno-gospodarczej.
ilustr.: Monika Grubizna

ilustr.: Monika Grubizna


9.
Stereotypizacja biednych jest wi─Öc procesem wykazywania ich u┼éomno┼Ťci w spo┼éecze┼ästwie danego kraju albo w spo┼éeczno┼Ťci mi─Ödzynarodowej. Biedni w spo┼éecze┼ästwie konsumpcyjnym nie mog─ů w pe┼éni konsumowa─ç, a wi─Öc s─ů u┼éomni i niezdolni do podejmowania szeregu dzia┼éa┼ä. Ruth Lister pisze, ┼╝e proces stygmatyzacji biednych, traktowanie ich jako ÔÇ×InnychÔÇŁ ÔÇ×dzia┼éa jak ┬źstrategia symbolicznego wykluczenia┬╗, kt├│ra sprawia, i┼╝ ┼éatwiej jest obarcza─ç Innego win─ů za ┬źjego┬╗ problemy oraz za problemy ca┼éego spo┼éecze┼ästwa. (ÔÇŽ) W przypadku relacji mi─Ödzy ┬źmy┬╗ a ┬źoni┬╗, traktowanie w kategoriach Innego legitymizuje ┬źnasze┬╗ przywileje ÔÇô zakorzenione w poczuciu wy┼╝szo┼Ťci ÔÇô uzasadniaj─ůc jednocze┼Ťnie ┬źich┬╗ wyzysk i ucisk ÔÇô zakorzenione w poczuciu ni┼╝szo┼Ťci ÔÇô oraz spo┼éeczno-ekonomiczne nier├│wno┼Ťci le┼╝─ůce u pod┼éo┼╝a ub├│stwa. Podkre┼Ťla to sposoby wpisywania procesu traktowania jako Innego w relacje w┼éadzy. Sugeruje r├│wnie┼╝, ┼╝e owo traktowanie mo┼╝e by─ç mocniej wyczuwalne tam, gdzie nier├│wno┼Ťci s─ů bardziej wyra┼║neÔÇŁ.
Dyskurs rozwojowy funkcjonuje poprzez uzurpowanie sobie prawa do okre┼Ťlenia, co jest zgodne z normami rozwoju, a co jest pewnego rodzaju dewiacj─ů, kt├│r─ů trzeba wyeliminowa─ç. Dekonstruuj─ůc tak─ů koncepcj─Ö rozwoju poprzez jego analiz─Ö jako formy dyskursu, Escobar postrzega ÔÇ×rozw├│jÔÇŁ jako ÔÇ×efekt ustanowienia systemu, kt├│ry sk┼éada si─Ö ze wszystkich element├│w, instytucji i praktyk tworz─ůcych z nich zbi├│r relacji, zapewniaj─ůcych im dalsze istnienie. ┬źRozw├│j┬╗ jako spos├│b my┼Ťlenia i ┼║r├│d┼éo praktyk szybko sta┼é si─Ö wszechobecn─ů rzeczywisto┼Ťci─ů. Biedne kraje sta┼éy si─Ö celem ogromnej liczby program├│w i dzia┼éa┼ä, kt├│re wydawa┼éy si─Ö nieuniknione, a zarazem zapewni┼éy nad nimi kontrol─ÖÔÇŁ.
10.
Ze wsp├│┼éczesnym dyskursem rozwojowym wi─ů┼╝e si─Ö jeszcze jeden w─ůtek ÔÇô zmediatyzowanie wsp├│┼éczesnego ┼Ťwiata. Ma ono swoje dwa oblicza, z kt├│rych pierwsze dotyczy istnienia korupcyjnej w istocie wi─Özi mi─Ödzy zachodnimi mediami a mi─Ödzynarodowymi agencjami pomocy. Wzajemna zale┼╝no┼Ť─ç sprawia, ┼╝e opowiadane historie s─ů cz─Östo zniekszta┼écane w celu pozyskiwania funduszy lub prowadzenia okre┼Ťlonej polityki, za┼Ť niewygodne informacje bywaj─ů przemilczane.
Najdobitniejszym i najbardziej chyba tragicznym przyk┼éadem mediatyzacji niesionej pomocy by┼é kazus Gomy, miejscowo┼Ťci znajduj─ůcej si─Ö w ├│wczesnym Zairze, niedaleko granicy z Rwand─ů. Pod koniec 1994 i na pocz─ůtku 1995 roku, po ludob├│jstwie w Rwandzie, legiony mi─Ödzynarodowych organizacji humanitarnych przyby┼éy do Gomy, kt├│ra mia┼éa jeden wielki atut ÔÇô d┼éugi pas startowy, dzi─Öki kt├│remu mog┼éy tam l─ůdowa─ç du┼╝e samoloty transportowe, co stwarza┼éo idealne warunki do niesienia pomocy rwandyjskim uchod┼║com. Problemem by┼éo jednak to, ┼╝e nie byli to uchod┼║cy, kt├│rzy uciekali przed ludob├│jstwem prowadzonym przez sponsorowan─ů przez rz─ůd Hutu milicj─Ö Interahamwe. Tymi uchod┼║cami byli cz┼éonkowie milicji Interahamwe wraz z rodzinami, z kt├│rych wielu r├│wnie┼╝ bra┼éo udzia┼é w masowej rzezi, a kt├│rzy po zmianie sytuacji w Rwandzie uciekli do s─ůsiedniego Kongo. Oko┼éo 750 tysi─Öcy os├│b przyby┼éo do Gomy, staj─ůc si─Ö ┼éakomym k─ůskiem dla ekip filmowych z ca┼éego ┼Ťwiata, kt├│re ÔÇô nie wnikaj─ůc w polityczny kontekst ca┼éej sytuacji ÔÇô s┼éa┼éy w ┼Ťwiat zdj─Öcia ludzi wyczerpanych, biednych, niedo┼╝ywionych, uciekaj─ůcych i gromadz─ůcych si─Ö w ma┼éej miejscowo┼Ťci, gdzie szybko wybuch┼éa cholera. W ┼Ťlad za ekipami filmowymi szybko przyby┼éo oko┼éo 250 NGO, kt├│re zainicjowa┼éy globaln─ů kampani─Ö marketingow─ů, aby pom├│c ofiarom choroby. UNHCR codziennie organizowa┼é konferencje prasowe, na kt├│rych organizacje pozarz─ůdowe wyg┼éasza┼éy p┼éomienne apele o pomoc.
Efektem tej akcji, w kt├│rej ca┼éy czas kontekst polityczny by┼é ukrywany lub pomijany, by┼éo bardzo szybkie zebranie ponad 1,5 miliarda USD i utworzenie 25 oboz├│w dla uchod┼║c├│w wok├│┼é Gomy. Jak pisa┼éa Linda Polman, osiem agencji ONZ, dwudziestu rz─ůdowych donator├│w i ÔÇ×niezliczona rzesza lokalnych organizacji pomocowych finansowanych przez zagranicznych darczy┼äc├│wÔÇŁ otworzy┼éa: ÔÇ×2324 bary, 450 restauracji, 590 sklep├│w, ponad sze┼Ť─çdziesi─ůt zak┼éad├│w fryzjerskich, pi─Ö─çdziesi─ůt aptek (ÔÇŽ), cztery studia fotograficzne, trzy kina, dwa hotele i jedn─ů rze┼║ni─ÖÔÇŁ. Jeszcze nawet dwa lata po wybuchu tego kryzysu do Gomy przybywa┼éy nowe organizacje, kt├│re pragn─Ö┼éy wype┼éni─ç ostatnie luki w sieci dzia┼éa┼ä humanitarnych. R├│┼╝ne NGO walczy┼éy o rozg┼éos, aby zapewni─ç sobie jak najwi─Ökszy nap┼éyw ┼Ťrodk├│w.
Paradoks tej wielkiej akcji pomocowej polega┼é na tym, ┼╝e oprawcy w obozach ┼╝yli o wiele lepiej ni┼╝ ofiary w zrujnowanym kraju, gdzie pomoc zagraniczna praktycznie w og├│le nie dotar┼éa. W obozach uchod┼║c├│w w Gomie, wyposa┼╝onych w dobra skradzione z Rwandy, milicja i ekstremi┼Ťci rz─ůdu Hutu, teraz na wygnaniu, rekrutowali oddzia┼éy wypocz─Ötych i dobrze od┼╝ywionych m┼éodych m─Ö┼╝czyzn, aby ci naje┼╝d┼╝ali Rwand─Ö i mordowali wi─Öcej Tutsi. Wymuszano podatek wojenny na mieszka┼äcach obozu i eliminowano przeciwnik├│w. Rynek za┼Ť zwi─Öksza┼é si─Ö dzi─Öki zagranicznym dostawom, kt├│re przest─Öpcy wykradali w nocy z magazyn├│w organizacji pozarz─ůdowych. Te nie zdecydowa┼éy si─Ö tego zg┼éosi─ç albo narzeka─ç na og├│lny brak bezpiecze┼ästwa, bo nios┼éo to z┼é─ů reklam─Ö i podwa┼╝a┼éo sens darowizn. Ten zmediatyzowany spektakl trwa┼é dwa lata dzi─Öki donacjom obcych rz─ůd├│w i organizacji charytatywnych z Zachodu. Jego koniec przyni├│s┼é dopiero atak si┼é rwandyjskich Tutsi, kt├│re najecha┼éy Kongo i zaj─Ö┼éy Gom─Ö, zniszczy┼éy obozy, a odpowiedzialno┼Ťci─ů za ca┼é─ů sytuacj─Ö obarczy┼éy organizacje humanitarne, co wywo┼éa┼éo skrajne oburzenie tych ostatnich. One przecie┼╝ przyby┼éy tylko ÔÇ×pomaga─çÔÇŁ.
11.
Drugi w─ůtek zwi─ůzany z tym problemem dotyczy celebryt├│w, kt├│rzy coraz cz─Ö┼Ťciej anga┼╝uj─ů si─Ö w pomoc humanitarn─ů i rozwojow─ů. Cho─ç zjawisko to nie jest nowe, to obecnie przyj─Ö┼éo niespotykan─ů wcze┼Ťniej skal─Ö. Dzi─Öki ogromnej popularno┼Ťci, powszechnie znani ludzie nie tylko w┼éadaj─ů sercami milion├│w os├│b na ┼Ťwiecie, lecz tak┼╝e zyskuj─ů dost─Öp do najwa┼╝niejszych przyw├│dc├│w ┼Ťwiata.
Andrew Cooper, autor ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Celebrity DiplomacyÔÇŁ, zada┼é pytanie: ÔÇ×Jakim sposobem celebryci dokonali takiego najazdu na najwy┼╝sze stopnie dyplomacji?ÔÇŁ, i zaraz na nie odpowiedzia┼é: ÔÇ×Pokusa jest obustronna: dzi─Öki celebrytom przyw├│dcy pa┼ästw G-8 uzyskuj─ů populistyczne uznanie i legitymizacj─Ö, kt├│rej nie s─ů w stanie wytworzy─ç w┼éasnymi si┼éami; jednocze┼Ťnie dzi─Öki G-8 celebryci dostaj─ů dost─Öp do ┼Ťwiatowych mocarstw, aby m├│c forsowa─ç swoje postulatyÔÇŁ. Jedn─ů z najbardziej znanych postaci show-biznesu zaanga┼╝owanych w pomaganie innym jest Bono, kt├│ry swoj─ů dzia┼éalno┼Ť─ç prowadzi od dawna. Pomoc─ů zajmuje si─Ö r├│wnie┼╝ Bob Geldof, znany ze zorganizowania w 1985 roku koncertu Live Aid i okrzyku ze sceny: ÔÇ×Ludzie umieraj─ů! Dajcie nam teraz pieni─ůdze!ÔÇŁ. Jego celem by┼éo zebranie ┼Ťrodk├│w na pomoc ofiarom g┼éodu w Etiopii ÔÇô akcja, kt├│ra z czasem wzbudzi┼éa nie mniej kontrowersji ni┼╝ wspomniana wcze┼Ťniej Goma. Jeszcze bardziej rozpoznawalni medialnie s─ů Angelina Jolie i Brad Pitt, przez pras─Ö okre┼Ťlani jako ÔÇ×BrangelinaÔÇŁ, kt├│rzy anga┼╝uj─ů si─Ö w r├│┼╝nego rodzaju akcje charytatywne na ┼Ťwiecie, bardzo r├│┼╝nie oceniane przez badaczy i aktywist├│w. Na przyk┼éad Brendan O’Neill tak skomentowa┼é dzia┼éalno┼Ť─ç tej pary: ÔÇ×Afryka sta┼éa si─Ö placem zabaw dla niekt├│rych dzia┼éaczy, t┼éem, przy kt├│rym mog─ů poczu─ç si─Ö dobrze i ┬źwyj─ůtkowo┬╗. Na pustyniach i stepach Afryki poszukuj─ů oni osobistego spe┼énienia, nie inspiruj─ůc znacz─ůcej debaty o problemach kontynentu. Afrykanie mogliby wi─Öcej zyska─ç, ka┼╝─ůc Brangelinie i reszcie si─Ö wynosi─ç, ni┼╝ spe┼éniaj─ůc ich dziwaczne zachciankiÔÇŁ.
12.
Wsp├│┼écze┼Ťnie przemys┼é pomocowy funkcjonuje w coraz wi─Ökszym oderwaniu od potrzebuj─ůcych. Zdobywanie ┼Ťrodk├│w, kampanie fundraisingowe, niezliczone etaty w oficjalnych i pozarz─ůdowych organizacjach zajmuj─ůcych si─Ö pomoc─ů przys┼éaniaj─ů istot─Ö problemu, kt├│ry tkwi w sprzeczno┼Ťciach kapitalizmu jako takich. Wsp├│┼éczesne znaczenie medi├│w powoduje za┼Ť w coraz wi─Ökszym stopniu celebrytyzacj─Ö podejmowanych dzia┼éa┼ä. Niewiele os├│b zadaje jednak pytanie o przyczyny na przyk┼éad ub├│stwa, koncentruj─ůc si─Ö na rozwi─ůzywaniu problem├│w. Dzi─Öki temu dzia┼éania na rzecz rozwoju ÔÇô jak perpetuum mobile ÔÇô b─Öd─ů trwa┼éy wiecznie, nikogo nie rozwijaj─ůc, jednocze┼Ťnie zapewniaj─ůc egzystencj─Ö tysi─ůcom mieszka┼äc├│w Zachodu zatrudnionym w przemy┼Ťle pomocowym. To jedyna warto┼Ť─ç dodana tego procesu.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś