Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Gej te偶 cz艂owiek

Nacechowana du偶ym nat臋偶eniem emocji debata wok贸艂 zwi膮zk贸w partnerskich spowodowa艂a, 偶e cz臋艣膰 polityk贸w i komentator贸w wy艂o偶y艂a karty na st贸艂. Najbardziej zabola艂 brak wiedzy i wyczucia. Prawicowi publicy艣ci jasno zarysowali swoje stanowisko, i s艂usznie, zapominaj膮c jednak o tym, 偶e jako przeciwnicy aborcji, eutanazji i in vitro czerpi膮 z prawa naturalnego oraz antropologii chrze艣cija艅skiej, kt贸re to m贸wi膮 o poszanowaniu oraz godno艣ci ka偶dej osoby ludzkiej.

Ilustr.: Basia 呕ochowska

Nie jestem zwolennikiem zwi膮zk贸w partnerskich, do krytyki zapalaj膮c si臋 by膰 mo偶e tym bardziej, im mocniej rozmowa schodzi na regulacje dotycz膮ce par heteroseksualnych, kt贸rym to przede wszystkim po艣wi臋cone by艂y projekty sejmowych ustaw. Wzrusza mnie niekonsekwencja os贸b, kt贸re najpierw dobrowolnie wybieraj膮 偶ycie na koci膮 艂ap臋, jak rozumiem, 艣wiadomie ponosz膮c wynikaj膮ce z tego konsekwencje, cz臋sto zreszt膮 pohukuj膮c: 鈥瀗ie potrzebujemy formalizowa膰 naszego zwi膮zku, 偶eby siebie kocha膰!鈥, by nast臋pnie wyci膮ga膰 r臋ce po prawa przynale偶ne ma艂偶e艅stwom. P贸ki co w Polsce istnieje instytucja 艣lubu cywilnego, nie widz臋 wi臋c uzasadnienia, dla kt贸rego nale偶y mno偶y膰 byty (cho膰 domy艣lam si臋 intencji 鈥 klasyczne 鈥瀖ie膰 ciastko i zje艣膰 ciastko鈥, za kt贸rym stoi utylitaryzm).

 

Nie do ko艅ca przekonuj膮 mnie tak偶e argumenty zwolennik贸w zwi膮zk贸w partnerskich dla homoseksualist贸w. Niekt贸rzy znawcy rozstrzygni臋膰 formalnych, szczeg贸艂owych w Polsce zauwa偶aj膮, i偶 cz臋艣膰 przywilej贸w, o kt贸re toczy si臋 sp贸r, da艂oby si臋 egzekwowa膰 w oparciu o istniej膮cy ju偶 porz膮dek prawny, za艣 co do nowej instytucji ju偶 jako ca艂o艣ci, ciekawe zdanie przytoczy艂 europose艂 Pawe艂 Kowal, kt贸ry, odnosz膮c si臋 do opinii znajomego biskupa z Austrii, zauwa偶y艂, i偶 problem mo偶na rozwi膮za膰 w pi臋膰 minut w oparciu o… Kodeks Prawa Kanonicznego.

Nacechowana du偶ym nat臋偶eniem emocji debata wok贸艂 zwi膮zk贸w partnerskich spowodowa艂a, 偶e cz臋艣膰 polityk贸w i komentator贸w wy艂o偶y艂a karty na st贸艂. Z jednej strony gwiazd膮 sejmowych kuluar贸w i internetowych mem贸w zosta艂a Krystyna Paw艂owicz z PiS-u, wyg艂aszaj膮ca granicz膮ce z pogard膮 opinie dotycz膮ce homoseksualist贸w i transseksualist贸w, z drugiej, brak tolerancji wobec pogl膮d贸w konserwatywnych ujawnili liczni zwolennicy b膮d藕 co b膮d藕 otwarto艣ci, szacunku dla odmienno艣ci i liberalizmu, apogeum karykaturalno艣ci osi膮gaj膮c w rasicyzuj膮cych zaczepkach wobec Johna Godsona z PO. Najbardziej zabola艂 brak wiedzy. I wyczucia. Prawicowi publicy艣ci jasno zarysowali swoje stanowisko, i s艂usznie, zapominaj膮c jednak o tym, 偶e jako przeciwnicy aborcji, eutanazji i in vitro czerpi膮 z prawa naturalnego oraz antropologii chrze艣cija艅skiej, kt贸re to m贸wi膮 o poszanowaniu oraz godno艣ci ka偶dej osoby ludzkiej. Czyli tak偶e gej贸w i lesbijek. Ma艂o tego 鈥 skoro wielu z nich nie rozdziela swojego zawodu od konfesyjno艣ci katolickiej, ewidentnie poprzestawiali oni akcenty. Tak, Jezus powiedzia艂 do cudzo艂o偶nicy, by ju偶 wi臋cej nie grzeszy艂a, ale najpierw by艂o: a) spotkanie, b) odci臋cie si臋 Chrystusa od radykalnej postawy t艂umu, c) 鈥瀒 Ja ciebie nie pot臋piam鈥 (por. J 8, 3-11). Wydarzenia mia艂y miejsce w tej, a nie odwrotnej kolejno艣ci.

 

Prywatne zdanie, cho膰by to by艂o zdanie Tomasza Lisa czy Bronis艂awa Wildsteina, pozostaje prywatnym zdaniem. Gorzej, gdy opinia publiczna zaczyna je uto偶samia膰 z nauczaniem mojego Ko艣cio艂a. By unikn膮膰 niedom贸wie艅, sp贸jrzmy wprost, co o gejach i lesbijkach m贸wi Katechizm Ko艣cio艂a Katolickiego: 鈥濸ewna liczba m臋偶czyzn i kobiet przejawia g艂臋boko osadzone sk艂onno艣ci homoseksualne. Sk艂onno艣膰 taka, obiektywnie nieuporz膮dkowana, dla wi臋kszo艣ci z nich stanowi trudne do艣wiadczenie. Powinno si臋 traktowa膰 te osoby z szacunkiem, wsp贸艂czuciem i delikatno艣ci膮. Powinno si臋 unika膰 wobec nich jakichkolwiek oznak nies艂usznej dyskryminacji. Osoby te s膮 wezwane do wype艂niania woli Bo偶ej w swoim 偶yciu i – je艣li s膮 chrze艣cijanami – do z艂膮czenia z ofiar膮 krzy偶a Pana trudno艣ci, jakie mog膮 napotyka膰 z powodu swojej kondycji鈥 (KKK 2358).

Czy jest tu gdzie艣 mowa o pogardzie lub o tym, 偶e sama sk艂onno艣膰 homoseksualna jest grzechem? Nie. Pewnie cz臋艣ci czytelnik贸w szczeg贸lnie rzuci艂o si臋 w oczy zdanie o 鈥瀘biektywnym nieuporz膮dkowaniu鈥. 艢wiat艂o na nie rzuca wcze艣niejszy ust臋p z KKK, jednocze艣nie wskazuj膮cy, gdzie de facto Ko艣ci贸艂 dopatruje si臋 grzechu: 鈥濰omoseksualizm (鈥) przybiera艂 bardzo zr贸偶nicowane formy na przestrzeni wiek贸w i w r贸偶nych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w du偶ej cz臋艣ci niewyja艣niona. Tradycja, opieraj膮c si臋 na Pi艣mie 艣wi臋tym, przedstawiaj膮cym homoseksualizm jako powa偶ne zepsucie, zawsze g艂osi艂a, 偶e akty homoseksualizmu z samej swojej wewn臋trznej natury s膮 nieuporz膮dkowane. S膮 one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczaj膮 z aktu p艂ciowego dar 偶ycia. Nie wynikaj膮 z prawdziwej komplementarno艣ci uczuciowej i p艂ciowej鈥, gdzie 鈥濼radycja鈥 w tym przypadku oznacza konkretne wersy z Ksi臋gi Rodzaju i list贸w apostolskich, do Rzymian, Koryntian i Tymoteusza (podanych w przypisach). Ci臋偶aru moralnego mo偶na by si臋 wi臋c dopatrywa膰 dopiero w samym po偶yciu, przy czym by艂by on w perspektywie chrze艣cija艅skiej moralistyki dok艂adnie taki sam, jak casus przed艣lubnego seksu lub konkubinatu os贸b heteroseksualnych. I to dopiero przy pe艂nej 艣wiadomo艣ci i dobrowolno艣ci danego cz艂owieka.

 

Ko艣ci贸艂 jako propozycj臋 dla homoseksualist贸w podaje 鈥炁紋cie w czysto艣ci鈥, kt贸re 鈥瀌zi臋ki cnotom panowania nad sob膮, ucz膮cych wolno艣ci wewn臋trznej, niekiedy dzi臋ki wsparciu bezinteresownej przyja藕ni, przez modlitw臋 i 艂ask臋 sakramentaln膮, mog膮 i powinny przybli偶a膰 si臋 one – stopniowo i zdecydowanie – do doskona艂o艣ci chrze艣cija艅skiej鈥 (KKK 2359). Tu oczywi艣cie otwiera si臋 w膮tek na inn膮, wymagaj膮c膮 spokojnej oraz precyzyjnej argumentacji debat臋. Niewykonaln膮 w 艣rodowisku facebookowej kompulsywno艣ci i zjawiska 鈥瀝efleks zamiast refleksji鈥. Absolutnie nie chc膮c ucina膰 dyskusji, przytocz臋 to, jak ja to widz臋: sk膮d takie postawienie sprawy przez Ko艣ci贸艂. Punktem wyj艣cia by艂aby antropologia chrze艣cija艅ska i pytanie, czy dana osoba wierzy, 偶e ten 艣wiat funkcjonuje dzi臋ki Bogu, czy nie; czy istniej膮 obiektywne, wpisane w niego, punkty odniesienia, pewien modu艂 jego funkcjonowania, kt贸ry mo偶na z czasem odkrywa膰, czy mo偶e prawd膮 jest to, co sam za ni膮 uznaj臋? Je艣li wierzy, to mamy cz艂owieka pomy艣lanego jako kobiet臋 i m臋偶czyzn臋, z charakterystycznymi, wyj膮tkowymi dla siebie uwarunkowaniami oraz predyspozycjami (nie m贸wimy teraz o tym, jak zmienia si臋 wsp贸艂czesny cz艂owiek w wyniku socjalizacji, ale o stanie naturalnym, u samego 鈥瀢yj艣cia鈥).

Je艣li B贸g istnieje, to taki podzia艂 na komplementarnych wobec siebie kobiet臋 i m臋偶czyzn臋 nie jest przypadkowy (kiedy艣 przyjdzie wyja艣ni膰, dlaczego nie jest przypadkowy – to wymaga oddzielnych rozwa偶a艅). Maj膮c wi臋c m臋偶czyzn臋 i kobiet臋, najpe艂niejsz膮 relacj臋 takiej dw贸jki Ko艣ci贸艂 okre艣la mianem… piwa (copyright Szymon Ho艂ownia) – wzajemny poci膮g fizyczny, mi艂o艣膰 i otwarcie si臋 na 偶ycie jako odpowiedniki wody, s艂odu i chmielu. Razem daj膮 piwo, oddzielnie smakuj膮 艣rednio. W przypadku os贸b tej samej p艂ci odpada ten trzeci, istotny element. Natura jest tak pomy艣lana, 偶e nie mog膮 one sp艂odzi膰 dziecka, nie ma wi臋c mi臋dzy nimi pe艂nej relacji. W tym miejscu kto艣 m贸g艂by powiedzie膰: 鈥瀋zyli to prawda, Ko艣ci贸艂 chcia艂by, 偶eby ludzie jedynie robili dzieci鈥. Nie. Te trzy elementy maj膮 wyst臋powa膰 razem, ale tak, samo przekazywanie 偶ycia jest istotne (gdzie para z Bogiem jest wsp贸艂tw贸rc膮, a nie wy艂膮cznym tw贸rc膮), bo bior膮c spraw臋 nawet na tzw. ch艂opski rozum – po co istnia艂by w naturze pop臋d? Nie da si臋 te偶 w 艣wietle tego obroni膰 samego seksu jako takiego, bo to tak, jakby wyj膮膰 jeden z element贸w piwa i nim si臋 nasyci膰. Ja wol臋 ca艂e piwo. Sam seks w oderwaniu od dw贸ch pozosta艂ych element贸w niechybnie doprowadzi艂by nas do stwierdzenia, 偶e drugiej osoby u偶ywamy i sami jeste艣my u偶ywani (dla przyjemno艣ci zmys艂owej). Owa przyjemno艣膰 nie jest sama w sobie z艂a, ale w takim uj臋ciu przesuwa nam si臋 cel relacji dw贸jki os贸b z dania 偶ycia na sam akt, a cz艂owiek z podmiotu staje si臋 przedmiotem. To jest szalenie wa偶ne rozr贸偶nienie, bo ju偶 jako sam podmiot ma warto艣膰, godno艣膰 i nale偶y mu si臋 szacunek (o czym by艂a mowa w drugim akapicie), uprzedmiotowienie spycha艂oby go o stopie艅 ni偶ej.

 

Mam przypuszczenie granicz膮ce z pewno艣ci膮, 偶e tego, czego nie uda艂o si臋 przeskoczy膰 radykalnym komentatorom po zreszt膮 obu stronach debaty wok贸艂 zwi膮zk贸w partnerskich, to krytyka pogl膮d贸w lub czyn贸w nieprzechodz膮ca w zdeptanie samego cz艂owieka. W praktyce przerabiaj膮 to ksi臋偶a ka偶dego dnia w konfesjonale 鈥 pot臋pia膰 grzech, nigdy osob臋. Dziennikarze, politycy oraz 鈥瀦wykli ludzie鈥 wyznaj膮cy pogl膮dy liberalne nie powinni odrzuca膰 prawdziwych ortodoks贸w (to nie to samo, co fundamentalista), bo tylko jednostka znaj膮ca swoje korzenie i wiedz膮ca, w co wierzy, nie boi si臋 innego i jest autentycznym partnerem w dialogu. Prawicowcy musz膮 wystrzega膰 si臋 pychy wobec odmiennych pogl膮d贸w wynikaj膮cej ze, 艣wiadomego lub nie, poczucia, 偶e 鈥濨贸g jest z nami!鈥 – skoro maj膮 poczucie, 偶e faktycznie jest, to wymaga si臋 od nich wi臋cej. Wszystkim za艣, i sobie te偶, 偶ycz臋 na przysz艂o艣膰 rozr贸偶niania pomi臋dzy sprawami wa偶nymi a drugo- i trzeciorz臋dnymi, a nade wszystko, umiej臋tno艣ci dostrzegania w innym siebie, pod膮偶aj膮cego mo偶e czasami bardziej popl膮tanymi, a na pewno na wielu odcinkach odr臋bnymi 艣cie偶kami.

 

Przeczytaj inne teksty Autora.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij