Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Prof. Friszke: PRL ÔÇô oswojona dyktatura

To pa┼ästwo by┼éo ÔÇô mo┼╝e to w┼éa┼Ťciwe s┼éowo ÔÇô oswojone. By┼éo dyktatur─ů, oczywi┼Ťcie, tylko ┼╝e dla bardzo wielu ludzi to nie by┼éa nowo┼Ť─ç. Przed wojn─ů sanacja, o czym cz─Östo zapominamy, to te┼╝ by┼éa dyktatura, o czasach okupacji nie wspominaj─ůc. Ma┼éo kto w PRL pami─Öta┼é demokracj─Ö.
Prof. Friszke: PRL ÔÇô oswojona dyktatura
ilustr.: Zuzanna Wicha

ANNA DOBROWOLSKA, SZYMON R─śBOWSKI, STANIS┼üAW ZAKROCZYMSKI: Czy Pa┼║dziernik roku 1956 mo┼╝emy uzna─ç za moment, w kt├│rym ludzie po prostu mog─ů spokojniej odetchn─ů─ç, bo ko┼äczy si─Ö ostatecznie stalinowski terror, czy mo┼╝e wydaje im si─Ö, ┼╝e Polska to b─Ödzie teraz w pe┼éni ich kraj, mo┼╝e nie wymarzony, ale faktycznie ich?

PROF. ANDRZEJ FRISZKE: Pa┼║dziernik 1956 roku jest bardzo wa┼╝n─ů cezur─ů. Ca┼éy okres powojenny mo┼╝na podzieli─ç na czas do 1956 roku, potem od 1956 do 1980 roku i powstania Solidarno┼Ťci i ostatni─ů dekad─Ö, kryzysu systemu komunistycznego w Polsce. W 1956 roku, chocia┼╝ system polityczny dalej pozosta┼é ten sam: kierownicza rola partii, sowiecka dominacja, konieczno┼Ť─ç autocenzury, niepodejmowania pewnych w─ůtk├│w, nast─ůpi┼éo zako┼äczenie masowego terroru i w zwi─ůzku z tym powsta┼éa p┼éaszczyzna dla normalnej, przewa┼╝nie zawodowej aktywno┼Ťci. Na przyk┼éad tw├│rcy kultury otrzymali du┼╝y zakres wolno┼Ťci, cho─ç istnia┼éy tematy ┬ázakazane. Oczywi┼Ťcie wszystko nadal dzia┼éo si─Ö w granicach cenzury, ale wa┼╝ne jest to, ┼╝e istnia┼éy ÔÇô w gruncie rzeczy dosy─ç jasno okre┼Ťlone ÔÇô regu┼éy gry. Ta zmiana dotyczy┼éa r├│wnie┼╝ ÔÇ×zwyk┼éychÔÇŁ ludzi, kt├│rzy od 1956 roku na og├│┼é nie musieli ba─ç si─Ö represji z powod├│w politycznych. Zmniejszy┼é si─Ö te┼╝ nacisk na pracownik├│w w postaci dyscypliny pracy, wy┼Ťrubowanych norm. Je┼Ťli kto┼Ť nie podejmowa┼é czynnej dzia┼éalno┼Ťci opozycyjnej, to m├│g┼é spokojnie funkcjonowa─ç, ┼╝y─ç, wychowywa─ç dzieci, pracowa─ç, w┼éadza niespecjalnie interesowa┼éa si─Ö jego prywatnymi pogl─ůdami. To jest bardzo istotna zmiana w por├│wnaniu z wcze┼Ťniejszym okresem.

Natomiast pytanie, czy ludzie uznali PRL za w┼éasne pa┼ästwo, jest bardziej skomplikowane, bo pewna cz─Ö┼Ť─ç ludzi od pocz─ůtku uznawa┼éa powojenn─ů Polsk─Ö za w┼éasne pa┼ästwo, wi─Öc nawet pa┼ästwo stalinowskie by┼éo ich. M├│wimy o komunistach, ale r├│wnie┼╝ o ludziach, kt├│rzy doznali ogromnego awansu po wojnie, z rodzin biednych, upo┼Ťledzonych spo┼éecznie, kulturowo. Przyje┼╝d┼╝ali do miast…

W┼éa┼Ťciwie odbudowywali albo budowali te miasta.

Dok┼éadnie. I otrzymywali, przynajmniej w ich mniemaniu, lepsz─ů pozycj─Ö spo┼éeczn─ů. To nie musia┼éa by─ç bardzo wysoka pozycja. Wi─Ökszo┼Ť─ç doznaj─ůcych awansu to robotnicy o wiejskich korzeniach, przeniesieni do nowych zak┼éad├│w pracy i nowo wybudowanych dom├│w. Wielu ludzi z rodzin robotniczych i ch┼éopskich zostawa┼éo urz─Ödnikami, milicjantami, nauczycielami, pracownikami administracji. Na pewno mieli poczucie awansu i w jaki┼Ť spos├│b akceptowali ten system przed rokiem 1956; i oczywi┼Ťcie akceptowali go r├│wnie┼╝ po 1956 roku. Natomiast przynajmniej cz─Ö┼Ť─ç przedwojennej inteligencji, kt├│ra w PRL nie doznawa┼éa awansu i nie mia┼éa poczucia wdzi─Öczno┼Ťci wobec systemu, przynajmniej biernie akceptowa┼éa powojenn─ů rzeczywisto┼Ť─ç na r├│┼╝nych zasadach: lepiej by─ç nie mo┼╝e, ┼Ťwiat jest podzielony, nad nami dominuje ZSRR, nie mo┼╝emy nic z tym zrobi─ç ÔÇô to pierwsza argumentacja. Drugie podej┼Ťcie by┼éo takie: mo┼╝e ten system jest ma┼éo przyjemny, ale gwarantuje post─Öp, umo┼╝liwia odbudow─Ö kraju, rozbudow─Ö przemys┼éu, wyr├│wnanie zacofania wsi. Bardzo wielu ludzi, nawet z przedwojennych elit, tak rozumowa┼éo i akceptowa┼éo t─Ö rzeczywisto┼Ť─ç. Ocena postawy polskiego spo┼éecze┼ästwa nie jest ┼éatwa.

W jaki spos├│b, w tej skomplikowanej sytuacji spo┼éecznej, Gomu┼éka pr├│bowa┼é po Pa┼║dzierniku legitymizowa─ç swoj─ů w┼éadz─Ö?

Gomu┼éka by┼é komunist─ů, ale zarazem pragmatykiem i realist─ů. Uwa┼╝a┼é, ┼╝e PRL jest ÔÇ×s┼éusznyÔÇŁ, bo zapewnia post─Öp spo┼éeczny, mi─Ödzy innymi wspomniany awans, ale jest te┼╝ ÔÇ×koniecznyÔÇŁ w powojennej mi─Ödzynarodowej sytuacji podzia┼éu ┼Ťwiata. Sta┼é na czele partii, kt├│rej j─ůdrem byli przedwojenni komuni┼Ťci, mocno ideologicznie umotywowani, ale coraz wi─Öksze zast─Öpy tej partii tworzyli ludzie, kt├│rzy przychodzili do PZPR jako organizacji maj─ůcej monopol na zarz─ůdzanie krajem przy braku alternatywy na inny system. Bo ZSRR gwarantowa┼é, ┼╝e system komunistycznej monopartii b─Ödzie trwa┼é wiecznie.

Podstawowym elementem samookre┼Ťlenia ideologicznego PZPR pozostawa┼é marksizm, przynajmniej w warstwie oficjalno-rytualnej, kt├│ry t┼éumaczy┼é, dlaczego w Polsce rz─ůdzi─ç musi PZPR ÔÇô taka jest dziejowa konieczno┼Ť─ç, to s─ů rz─ůdy klasy robotniczej i jej partii. Natomiast w powszechnym przekazie do spo┼éecze┼ästwa akcentowane by┼éy r├│wnie┼╝ inne elementy, kt├│re w pewnym momencie mo┼╝e sta┼éy si─Ö nawet istotniejsze. Po pierwsze, problem granicy zachodniej i ziem zachodnich. Gomu┼éka twierdzi┼é, ┼╝e Polska mo┼╝e zachowa─ç granic─Ö zachodni─ů, tak─ů jak─ů ma: Wroc┼éaw, Szczecin, Gda┼äsk nale┼╝─ů do Polski, bo w Europie panuje pok├│j, a my jeste┼Ťmy zaprzyja┼║nieni ze Zwi─ůzkiem Radzieckim. Je┼╝eli nast─ůpi┼éoby zaburzenie pokoju ┼Ťwiatowego albo my-Partia utraciliby┼Ťmy kontrol─Ö nad sytuacj─ů, to Zwi─ůzek Radziecki przestanie nam t─Ö granic─Ö gwarantowa─ç i w├│wczas sytuacja Polski stanie si─Ö tragiczna. Bardzo wielu ludzi podziela┼éo ten punkt widzenia, dlatego tak bardzo wa┼╝ne by┼éo podpisanie w roku 1970 uk┼éadu Brandt-Gomu┼éka, reguluj─ůcego stosunki z RFN. Moim zdaniem, dopiero ten fakt umo┼╝liwi┼é realny rozw├│j opozycji, bo Polacy poczuli si─Ö du┼╝o bezpieczniej.

Mo┼╝e Gomu┼éka, patrz─ůc ze swojej politycznej perspektywy, nie zrobi┼é najlepiej, podpisuj─ůc ten traktat?

Patrz─ůc na to posuni─Öcie czysto taktycznie, mo┼╝na by to tak ocenia─ç, ale Gomu┼éka by┼é polskim patriot─ů, oczywi┼Ťcie bardzo swoistym, ale kwestia granicy z Niemcami by┼éa dla niego zasadnicza. Uwa┼╝a┼é, ┼╝e granicy na Odrze i Nysie Polska nie uzyska┼éaby bez komunist├│w, a Polska mo┼╝e czu─ç si─Ö bezpiecznie w tej kwestii dzi─Öki sojuszowi z ZSRR.

Gomu┼éka by┼é przecie┼╝ do 1948 roku ministrem ziem odzyskanych, wi─Öc kwesti─Ö granicy zachodniej m├│g┼é traktowa─ç nawet nie tylko jako zas┼éug─Ö komunist├│w, ale sw├│j w┼éasny wk┼éad w histori─Ö Polski.

Tak. On mia┼é g┼é─Öboko zakorzenione przekonanie, ┼╝e jest taka mo┼╝liwo┼Ť─ç, ┼╝e Polski jako pa┼ästwa nie b─Ödzie, tak jak nie by┼éo jej przez ca┼éy XIX wiek. Pami─Öta┼é, ┼╝e upad┼éa r├│wnie┼╝ Rzeczpospolita mi─Ödzywojenna, a dlaczego upad┼éa? Bo nie mia┼éa sojusznik├│w, a zatem to przyklejenie si─Ö do Zwi─ůzku Radzieckiego by┼éo w jego ┼Ťwiatopogl─ůdzie, pr├│cz kwestii ideologii i narzuconego po wojnie podzia┼éu ┼Ťwiata, gwarancj─ů pokoju i egzystencji pa┼ästwa.

Drugi przekaz, kt├│ry kierowa┼é do spo┼éecze┼ästwa, to eksponowanie awansu spo┼éecznego i r├│wno┼Ťci, likwidacji dawnej n─Ödzy, post─Öpu materialnego, takiego na bardzo ma┼é─ů skal─Ö, ale s┼éu┼╝─ůcego pewnej stabilizacji ┼╝ycia.

Ludzie to kupowali?

Tak, bo to by┼éo biedne spo┼éecze┼ästwo. Dla pami─Ötaj─ůcych przedwojenn─ů bied─Ö istnia┼éo autentyczne poczucie du┼╝ego awansu.

To jest bardzo ciekawe, te dwie nogi: geopolityczna i wewn─Ötrzna, gospodarcza. Czy mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e te dwie nogi ┼éami─ů si─Ö po kolei w latach 70.?

Tak. Ludzie uzyskali poczucie stabilno┼Ťci, to by┼éo, tak jak powiedzia┼éem, oczywi┼Ťcie zwi─ůzane z uk┼éadami 1970 roku, ale tak┼╝e ze zmianami pokoleniowymi. W doros┼éo┼Ť─ç zacz─Ö┼éo wchodzi─ç moje pokolenie, wyros┼ée w nowych granicach, z trudem przyjmuj─ůce, ┼╝e Wroc┼éaw kiedy┼Ť nie by┼é nasz. Za to moja ciocia, kt├│ra urodzi┼éa si─Ö przed I wojn─ů ┼Ťwiatow─ů, zawsze m├│wi┼éa: ÔÇ×A to jeszcze nie wiadomo, co b─ÖdzieÔÇŁ.

Jak wobec narracji Gomułki sytuował się kardynał Wyszyński?

Prymas Wyszy┼äski w 1956 roku udzieli┼é poparcia Gomu┼éce. Da┼é Gomu┼éce kredyt zaufania i popar┼é wybory 1957 roku. Zrobi┼é to dlatego, ┼╝e uwa┼╝a┼é, i┼╝ dla zliberalizowanego w 1956 roku systemu nie ma alternatywy. Gomu┼éka by┼é jego zdaniem najlepszym wyj┼Ťciem. Polska w 1956 roku nadal nale┼╝a┼éa do bloku sowieckiego, nie mia┼éa ┼╝adnych szans na ÔÇ×ameryka┼äskie wyzwolenieÔÇŁ, nie by┼éa w stanie wywalczy─ç wolno┼Ťci samodzielnie. Wyszy┼äski stwierdzi┼é, ┼╝e system jest narzucony i mo┼╝na tylko dba─ç o to, ┼╝eby stawa┼é si─Ö bardziej cywilizowany i praworz─ůdny, a nast─Öpnie mocowa─ç si─Ö z nim o zakres wp┼éywu na spo┼éecze┼ästwo.

Gomu┼éka i Wyszy┼äski wr├│cili na aren─Ö polityczn─ů w tym samym momencie, obaj z du┼╝ym poparciem.

Wyszy┼äski realistycznie ocenia┼é sytuacj─Ö po wkroczeniu na W─Ögry wojsk sowieckich na pocz─ůtku listopada 1956. On oczywi┼Ťcie spiera┼é si─Ö i mo┼╝e nawet w nast─Öpnych latach walczy┼é z Gomu┼ék─ů, ale to by┼éa walka przy u┼╝yciu ograniczonych narz─Ödzi i pewnych nieprzekraczalnych regu┼é. Wyszy┼äski podziela┼é obawy Gomu┼éki dotycz─ůce zagro┼╝enia polskiej pa┼ästwowo┼Ťci, one s─ů widoczne u Prymasa a┼╝ do 1980 roku. Jego zachowanie wobec Solidarno┼Ťci bardzo dobrze to pokazuje. Kardyna┼é po prostu bardzo ba┼é si─Ö radykalnych dzia┼éa┼ä. W 1968 roku usprawiedliwia┼é Gomu┼ék─Ö za interwencj─Ö wojskow─ů w Czechos┼éowacji. W rozmowach z pos┼éami Znaku, kt├│rzy przyszli do Wyszy┼äskiego we wrze┼Ťniu 1968 roku, m├│wi─ůc, ┼╝e chc─ů z┼éo┼╝y─ç mandaty na znak protestu, odpowiedzia┼é im: ÔÇ×Jakie mandaty? Zosta┼äcie w tym sejmie, nie r├│bcie ┼╝adnych spektakularnych akcji, mo┼╝e Gomu┼éka musia┼é tak zrobi─çÔÇŁ. Wyszy┼äski by┼é daleki od opozycyjnego radykalizmu. To by┼éo raczej starcie o polsk─ů dusz─Ö. Gomu┼éka te┼╝ walczy┼é o dusz─Ö, w spos├│b, o kt├│rym ju┼╝ m├│wili┼Ťmy. Oni wi─Öc walczyli o polsk─ů dusz─Ö, ale ┼╝aden z nich nigdy nie posuwa┼é si─Ö za daleko. Ani Wyszy┼äski nie wzywa┼é nigdy do ┼╝adnej rebelii, niepos┼éusze┼ästwa powszechnego wobec w┼éadzy, ani Gomu┼éka nie spr├│bowa┼é go na przyk┼éad internowa─ç, czego dokona┼éa ekipa Bieruta w 1953 roku.

Na czym polega┼éa ta walka o dusz─Ö?

W atmosferze wolno┼Ťci po 1956 roku okaza┼éo si─Ö, ┼╝e Ko┼Ťci├│┼é podejmuje ekspansj─Ö wsz─Ödzie, gdzie mo┼╝e. Chodzi┼éo o religi─Ö w szko┼éach, ale przede wszystkim o liczne uroczysto┼Ťci, procesje i pielgrzymki. Najgorsze dla w┼éadzy centralnej by┼éo to, ┼╝e w organizowaniu tych pielgrzymek brali udzia┼é sekretarze powiatowi. Dla w┼éadzy centralnej, materialist├│w d─ů┼╝─ůcych przecie┼╝ do panowania nad spo┼éecze┼ästwem i stopniowej laicyzacji, to by┼éo oburzaj─ůce. Cz┼éonkowie Komitetu Centralnego mogli sobie zadawa─ç pytanie, czy ten prezydent miasteczka lub starosta jest lojalny wobec w┼éadzy, czy wobec biskupa? Za wielki problem uwa┼╝ali pojawienie si─Ö praktyk religijnych w harcerstwie, na obozach letnich, czyli w wychowaniu m┼éodzie┼╝y, a tak┼╝e powstawanie duszpasterstw ÔÇ×stanowychÔÇŁ, czyli ┼é─ůcz─ůcych zawody na przyk┼éad lekarzy czy prawnik├│w. To wszystko oznacza┼éo ┼éamanie monopolu wychowawczego czy zasady, ┼╝e tylko partia kontroluje spos├│b i p┼éaszczyzny zaanga┼╝owania obywateli, ┼╝ycie stowarzysze┼ä. To dla w┼éadzy monopolistycznej by┼éa sytuacja nie do zniesienia i konflikt mi─Ödzy Ko┼Ťcio┼éem a pa┼ästwem zacz─ů┼é si─Ö wok├│┼é tego, ┼╝e w┼éadza musia┼éa zapewni─ç sobie lojalno┼Ť─ç administracji. Ale istnia┼é i wymiar szerszy ÔÇô cz─Ö┼Ť─ç spo┼éecze┼ästwa ceni┼éa sobie laicko┼Ť─ç, ┼║le znosi┼éa klerykalizm, ekspansj─Ö praktyk religijnych; ten nurt mia┼é du┼╝e znaczenie ju┼╝ przed wojn─ů. W PRL sprzeciw wobec ÔÇ×klerykalizmuÔÇŁ, pragnienie ┼Ťwiecko┼Ťci ┼╝ycia, kultury, wychowania popycha┼é wielu ludzi ku partii. Oba te czynniki spowodowa┼éy, ┼╝e w okresie 1958ÔÇô60 nast─ůpi┼éa zmiana polityki partii. Usuwano religi─Ö ze szk├│┼é, wprowadzano ┼Ťwiecko┼Ť─ç w szkole, a nawet usuni─Öto siostry zakonne ze szpitali. Te posuni─Öcia mia┼éy odepchn─ů─ç Ko┼Ťci├│┼é z przestrzeni ┼╝ycia publicznego i spo┼éecznego, zastymulowa─ç laicyzacj─Ö. Odpowiedzi─ů Wyszy┼äskiego by┼éy masowe peregrynacje obrazu Matki Boskiej Cz─Östochowskiej.

Szczytowym momentem tego starcia by┼é rok 1966? Milenium polskiego chrztu dla Ko┼Ťcio┼éa, milenium pa┼ästwowo┼Ťci dla w┼éadzy.

Tak, oczywi┼Ťcie. Z tym ┼╝e efekty akcji milenijnej wcale nie s─ů tak jednoznaczne. Ko┼Ťci├│┼é lat 60. by┼é bardzo specyficzny, jeszcze przedsoborowy. To by┼é Ko┼Ťci├│┼é ludowy, Ko┼Ťci├│┼é wielkich pielgrzymek, kultu obraz├│w, modlitw na kolanach. Dzia┼éania Wyszy┼äskiego oczywi┼Ťcie odbudowywa┼éy wi─Özi i wp┼éywy Ko┼Ťcio┼éa na poziomie ma┼éych miasteczek i wsi, ale zarazem wielu ludzi ÔÇô zw┼éaszcza z inteligencji ÔÇô bardzo odpycha┼éy. Zwr├│─çcie uwag─Ö, ┼╝e w czasie du┼╝ych bunt├│w spo┼éecznych, kt├│re przychodz─ů zaraz potem, czyli 1968 roku studenckiego oraz 1970 roku robotniczego, nie ma ┼╝adnych akcent├│w religijnych.

Dopiero w latach 70. nadchodzi istotna zmiana w Ko┼Ťciele. Wida─ç j─ů cho─çby w formach oddzia┼éywania religijnego na m┼éodzie┼╝. Pojawiaj─ů si─Ö specjalne programy, sacrosongi, czyli m┼éodzie┼╝owa muzyka ko┼Ťcielna. To s─ů nowe wzory duszpasterstwa, kt├│re staje si─Ö zdecydowanie bardziej partnerskie. Najlepszym przyk┼éadem jest tu kardyna┼é Karol Wojty┼éa, ale ksi─Ö┼╝y o zbli┼╝onych metodach pracy by┼éo oczywi┼Ťcie o wiele wi─Öcej. W duszpasterstwach akademickich pojawiaj─ů si─Ö swobodne dyskusje, nawet pielgrzymki maj─ů inny charakter. Oczywi┼Ťcie dalej s─ů nabo┼╝ne, ale ta nabo┼╝no┼Ť─ç jest lu┼║niejsza, jest du┼╝o rado┼Ťci, ┼Ťpiewu, tak┼╝e wyk┼éady o kulturze lub ┼╝yciu rodzinnym.

Mamy jeszcze kwesti─Ö listu do biskup├│w niemieckich, napisanego w duchu pojednania, do┼Ť─ç zaskakuj─ůcego dwadzie┼Ťcia lat po wojnie. Padaj─ů w nim przecie┼╝ mocne i niespodziewane s┼éowa ÔÇ×udzielamy wybaczenia i prosimy o nieÔÇŁ.

To by┼éo kolejne starcie z Gomu┼ék─ů. Wyszy┼äski, d─ů┼╝─ůc do stabilizacji granic zachodnich, nie by┼é zwi─ůzany z logik─ů w┼éadzy, przeciwnie: chcia┼é, ┼╝eby Polska by┼éa obecna w ┼Ťwiecie zachodnim, a zatem, poza og├│lnymi ewangelicznymi zasadami, kt├│re le┼╝─ů u podstaw tego listu, drugim celem by┼éo rozpocz─Öcie dialogu z Niemcami, oswojenie ich z now─ů map─ů Europy. Gomu┼éka tymczasem budzi┼é w spo┼éecze┼ästwie strach przed Niemcami, bo po pierwsze mia┼é go, moim zdaniem, w sobie, tak jak wielu innych ludzi z establishmentu, a po drugie mobilizowa┼é po stronie w┼éadzy t─Ö cz─Ö┼Ť─ç spo┼éecze┼ästwa, kt├│ra ba┼éa si─Ö Niemc├│w, ba┼éa si─Ö Zachodu, mia┼éa natomiast sk┼éonno┼Ť─ç, by szuka─ç wsparcia w autorytarnej w┼éadzy i w ZSRR. Sp├│r nie toczy┼é si─Ö jednak tylko w stosunku do Niemiec i Zachodu. Zn├│w istotne by┼éo pytanie, kto rz─ůdzi w Polsce. Gomu┼éka by powiedzia┼é: ÔÇ×Do czego to podobne, ┼╝eby biskupi wypowiadali si─Ö w sprawach polityki zagranicznej, to jest niedopuszczalne. My, partia, rz─ůdzimy Polsk─ů, my odpowiadamy za wszystkie sprawy polskie, za wszystkie, a ju┼╝ za zagraniczne absolutnie, a tu nagle nam si─Ö Ko┼Ťci├│┼é wtr─ůca i pr├│buje co┼Ť za┼éatwi─ç na boku, to jest niedopuszczalne. Ko┼Ťci├│┼é zn├│w wpycha si─Ö w naw─Ö pa┼ästwow─ůÔÇŁ. Ale to oczywi┼Ťcie biskupi mieli racj─Ö, wykraczaj─ůc poza w─ůski horyzont i zapocz─ůtkowuj─ůc powr├│t Polski do Zachodu, do Europy. List by┼é tu kluczowo wa┼╝ny.

Wracaj─ůc do Gomu┼éki, by┼é jeszcze jeden sk┼éadnik jego legitymizacji: zdolno┼Ť─ç postawienia si─Ö ZSRR w pa┼║dzierniku 1956 roku. Zosta┼é przecie┼╝ Pierwszym Sekretarzem przy sprzeciwie Moskwy, przy sprzeciwie Chruszczowa, udokumentowanym wizyt─ů Rosjan w Warszawie i wielogodzinnym sporem w Belwederze przy akompaniamencie radzieckich czo┼ég├│w id─ůcych na Warszaw─Ö. To bardzo budowa┼éo jego presti┼╝.

Zatem to pa┼ästwo by┼éo, mo┼╝e to w┼éa┼Ťciwe s┼éowo ÔÇô oswojone. By┼éo dyktatur─ů, oczywi┼Ťcie, tylko ┼╝e dla bardzo wielu ludzi to nie by┼éa nowo┼Ť─ç, przed wojn─ů sanacja, o czym cz─Östo zapominamy, to te┼╝ by┼éa dyktatura, o czasach okupacji nie wspominaj─ůc. Ma┼éo kto w PRL pami─Öta┼é demokracj─Ö.

Jak w tej epoce gomu┼ékowskiej stabilizacji zacz─Ö┼éa kszta┼étowa─ç si─Ö opozycja?

Genezy opozycji nale┼╝y szuka─ç w┼Ťr├│d tych grup, kt├│re uwa┼╝a┼éy, ┼╝e to wszystko, co spo┼éecze┼ästwo uzyska┼éo w pa┼║dzierniku 1956 roku, to za ma┼éo. Zaczyna si─Ö od ÔÇ×Po prostuÔÇŁ, kt├│re ┼╝─ůda┼éo wi─Öcej samorz─ůdno┼Ťci, reformy gospodarczej, wi─Öcej praw w kulturze, wi─Öcej wolno┼Ťci s┼éowa, wolno┼Ťci dyskusji. Jeste┼Ťmy w KIK- u, po Pa┼║dzierniku kluczowe by┼éo pytanie, ile nam tych KIK- ├│w wolno za┼éo┼╝y─ç, chcemy sto, w┼éadza pozwala na pi─Ö─ç. Hamowanie wyzwolonego w 1956 roku pragnienia wolno┼Ťci nap─Ödza┼éo sprzeciw.

Na czym polega┼éa waga ruchu klubowego, Klubu Krzywego Ko┼éa, KIK-u?

Ruch klubowy 1956 roku jest bardzo wa┼╝n─ů formu┼é─ů, przewa┼╝nie dla ludzi m┼éodych i niekomunist├│w. By┼éa to, przede wszystkim, pr├│ba odbudowania wi─Özi mi─Ödzy inteligentami poprzez wsp├│lne spotkania i dyskusje. Po latach, w kt├│rych nie mo┼╝na by┼éo wyra┼╝a─ç w┼éasnych opinii, dyskutowa─ç poza kontrol─ů w┼éadzy, ludzie zacz─Öli si─Ö spotyka─ç. Przewa┼╝nie by┼éy to osoby, kt├│re zna┼éy si─Ö wcze┼Ťniej, robi┼éy co┼Ť razem w latach 40., w czasie wojny i zaraz po niej, cz─Ö┼Ť─ç z nich zna┼éa si─Ö jeszcze z AK.

Czy wsp├│lnota do┼Ťwiadcze┼ä z II Wojny ┼Üwiatowej odgrywa┼éa w tych ┼Ťrodowiskach istotn─ů rol─Ö? Co to znaczy by─ç AK-owcem w 1957 roku?

To dobre pytanie. By─ç AK-owcem w tamtym czasie to znaczy mie─ç poczucie godno┼Ťci i w┼éasnej warto┼Ťci wynikaj─ůce ze s┼éu┼╝by w czasie wojny w Armii Krajowej, utrzymywa─ç poczucie wi─Özi z tradycj─ů AK-owsk─ů, kt├│ra by┼éa pot─Öpiona i zwalczana po wojnie. To jest bardzo silny element identyfikacji, r├│wnie┼╝ w poczuciu obco┼Ťci do tych, kt├│rzy w dzia┼éaniach przeciw AK uczestniczyli, a wi─Öc na przyk┼éad do ┼Ťrodowiska rewizjonist├│w. Dla bardzo wielu by┼éych AK-owc├│w zaanga┼╝owanie w struktury partii by┼éo czym┼Ť kompromituj─ůcym.

M├│wimy o kr─Ögu rewizjonist├│w, czyli m┼éodych ludziach, wywodz─ůcych si─Ö z komunistycznych rodzin?

Tak, dla nich kluczowe by┼éo przekonanie, ┼╝e PRL to jest ich pa┼ästwo i ┼╝e mog─ů je zmienia─ç i dlatego uczestnicz─ů w ┼╝yciu publicznym.

Co w tym okresie postulowali rewizjoni┼Ťci?

Rewizjonizm to wiele grup inteligencji o ro┼╝nym stopniu krytycyzmu wobec w┼éadzy, ale ┼é─ůczy┼éo ich przekonanie, ┼╝e komunizm jest w┼éa┼Ťciw─ů perspektyw─ů rozwoju, ale wymaga istotnych korekt, pog┼é─Öbiaj─ůcych oczekiwania z roku 1956 ÔÇô zatem wi─Öcej wolno┼Ťci, poczynaj─ůc od wolno┼Ťci dyskusji w partii, a nast─Öpnie reform poszerzaj─ůcych prawa obywateli do wsp├│┼édecydowania.

Wa┼╝ne by┼éy pytania o sfer─Ö gospodarcz─ů: kto ma zarz─ůdza─ç zak┼éadami pracy, czy realizowane jest ludow┼éadztwo, czy wyst─Öpuje realny wp┼éyw robotnik├│w na proces produkcji? Jugos┼éawia dawa┼éa pewne wzory w tym zakresie. Gomu┼éka natomiast d─ů┼╝y┼é do rz─ůd├│w autokratycznych, zar├│wno w sferze gospodarczej, jak i w kwestii wolno┼Ťci dyskusji. Wolno┼Ť─ç dyskusji to oczywi┼Ťcie ca┼éa sfera granic wolno┼Ťci s┼éowa, wypowiadania krytyki, pyta┼ä o to, czym r├│┼╝ni si─Ö istniej─ůcy system od stalinowskiego i jakie s─ů gwarancje, aby stalinizm nie powr├│ci┼é. Takie pytania zadawali rewizjoni┼Ťci z kr─Ögu ÔÇ×Po ProstuÔÇŁ czy ÔÇ×Nowej KulturyÔÇŁ, nim nie zamkni─Öto tych redakcji. M┼éodzi Kuro┼ä i Modzelewski zadawali kluczowe pytanie: czyje to jest pa┼ästwo? Czy to jest pa┼ästwo robotnicze, czy biurokracji, kt├│ra panuje nad robotnikami i pozbawia ich praw?

Mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e sprawdzali, czy PZPR faktycznie buduje w Polsce komunizm?

Dok┼éadnie. Wraz z pot─Öpieniem Stalina, wr├│ci┼éo pytanie: co to jest ÔÇ×komunizmÔÇŁ? W┼éa┼Ťnie ci radyka┼éowie, z kr─Ögu rewizjonist├│w, m├│wili wtedy ÔÇ×wr├│─çmy do ┼║r├│de┼éÔÇŁ. Kolejne pytanie: gdzie s─ů te ┼║r├│d┼éa? Czy to jest 1917 rok? Wielu uwa┼╝a┼éo, ┼╝e tak, a inni twierdzili, ┼╝e jeszcze wcze┼Ťniej, odwo┼éywali si─Ö do m┼éodego Marksa, do korzeni. Generalnie w obu tych wypadkach chodzi┼éo o wprowadzenie nieumiarkowanego ludow┼éadztwa, robotniczego zarz─ůdu fabrykami.

Jak dosz┼éo do wsp├│┼épracy mi─Ödzy AK-owcami z Klubu Krzywego Ko┼éa a rewizjonistami, na przyk┼éad mi─Ödzy Bartoszewskim czy Lipskim a Ko┼éakowskim czy Kuroniem?

Ta wsp├│┼épraca budowa┼éa si─Ö latami, to wszystko nie jest takie proste. W 1956 roku ┼╝adna blisko┼Ť─ç mi─Ödzy Bartoszewskim a Ko┼éakowskim nie wchodzi┼éa w gr─Ö. Byli lud┼║mi zupe┼énie r├│┼╝nych formacji, Ko┼éakowski zaanga┼╝owany w budowanie systemu, Bartoszewski wi─Özie┼ä systemu. Klub Krzywego Ko┼éa by┼é miejscem spotkania i dyskusji ludzi o r├│┼╝nych do┼Ťwiadczeniach, ale krytycznych wobec w┼éadzy, lecz gdy chodzi o zesp├│┼é kieruj─ůcy, by┼é do┼Ť─ç jednolitym ┼Ťrodowiskiem. Tam by┼éo niewielu PZPR-owc├│w, a na pewno nie by┼éo aktywist├│w PZPR-u z okresu stalinowskiego, z przesz┼éo┼Ťci─ů, kt├│ra mog┼éa budzi─ç w─ůtpliwo┼Ťci. W kierownictwie klubu dominowali w├│wczas ludzie ko┼éo trzydziestki, kt├│rzy mieli zwykle AK-owsk─ů przesz┼éo┼Ť─ç, kt├│ra potwierdza┼éa, ┼╝e zachowali si─Ö przyzwoicie w czasach, kiedy to kosztowa┼éo.

Czy Kuronia i Modzelewskiego mo┼╝emy nazywa─ç aktywistami partyjnymi z okresu stalinowskiego?

Kuro┼ä da┼é si─Ö zauwa┼╝y─ç ju┼╝ przed 1956 rokiem. Jako bardzo m┼éody cz┼éowiek by┼é aktywist─ů warszawskiego ZMP i latem 1953 roku zosta┼é szefem propagandy zarz─ůdu sto┼éecznego. To by┼éa bardzo znacz─ůca funkcja, kt├│r─ů jednak pe┼éni┼é kr├│tko, bo po dw├│ch miesi─ůcach zosta┼é z niej zwolniony. A w┼éa┼Ťciwie wywalono go z hukiem, z uchwa┼é─ů pot─Öpiaj─ůc─ů.

Dlaczego?

Nie potrafi┼é si─Ö podporz─ůdkowa─ç dyscyplinie partyjnej. Robi┼é to, co uwa┼╝a┼é za s┼éuszne, m├│wi┼é to, co uwa┼╝a┼é za w┼éa┼Ťciwe, a to bardzo szybko okazywa┼éo si─Ö niewygodne, bo to mia┼é by─ç ch├│rek, wszyscy mieli m├│wi─ç to samo.

Kuro┼ä i Modzelewski spotkali si─Ö w 1956 roku w ruchu na rzecz g┼é─Öbokich zmian, rad robotniczych, wolno┼Ťci organizacji m┼éodzie┼╝owych. Nast─Öpnie obaj odczuwali wygaszanie tych nadziei, powr├│t centralnej kontroli.

W kt├│rym momencie nast─ůpi┼éo zbli┼╝enie mi─Ödzy ┼Ťrodowiskiem by┼éych AK-owc├│w a rewizjonistami? Przecie┼╝ Kuro┼ä i Lipski to kluczowe postacie dla powstania KOR-u.

O spotkaniu dw├│ch formacji trudno m├│wi─ç. ┼Ürodowisko AK to kilkaset tysi─Öcy ludzi r├│┼╝nych pogl─ůd├│w, postaw, w zasadzie rozproszonych. Mo┼╝na jedynie m├│wi─ç o ┼Ťrodowiskach os├│b wywodz─ůcych si─Ö z AK, kt├│rzy pr├│bowali dzia┼éa─ç, zaznacza─ç swoj─ů postaw─Ö. W latach 60. w tym AK-owskim ┼Ťrodowisku nast─ůpi┼é podzia┼é. Cz─Ö┼Ť─ç pogodzi┼éa si─Ö z sytuacj─ů, przyst─ůpi┼éa do ZBoWiD-u, jedynej organizacji kombatanckiej kierowanej przez PZPR, cz─Ö┼Ť─ç odm├│wi┼éa takiego kompromisu i pozosta┼éa na uboczu. W ramach tej drugiej grupy mo┼╝emy m├│wi─ç o osobach-autorytetach, ale tylko niekt├│rzy sympatyzowali z tworz─ůc─ů si─Ö opozycj─ů. To wszystko jest bardzo skomplikowane i kompletnie niezbadane.

Pocz─ůtkiem wsp├│┼édzia┼éania takich os├│b jak Jan J├│zef Lipski i jego przyjaciele z rozwi─ůzanego Klubu Krzywego Ko┼éa z m┼éodymi rewizjonistami by┼éo aresztowanie w 1965 Kuronia i Modzelewskiego, po tym jak napisali list otwarty do partii. Kolejn─ů wa┼╝n─ů cezur─ů w zbli┼╝eniu ┼Ťrodowisk opozycyjnych by┼é rok 1968.

Na czym polega┼éa jego waga?

To by┼éa konfrontacja mi─Ödzy poszukuj─ůc─ů nowej legitymizacji w┼éadz─ů a r├│┼╝nymi ┼Ťrodowiskami, dla kt├│rych spos├│b rz─ůd├│w Gomu┼éki stawa┼é si─Ö coraz bardziej anachroniczny, a brak wolno┼Ťci dojmuj─ůcy. We w┼éadzy coraz wa┼╝niejsz─ů pozycj─Ö zacz─Öli zyskiwa─ç dzia┼éacze odwo┼éuj─ůcy si─Ö do nacjonalizmu, a przede wszystkim antysemityzmu. Ocenili oni, ┼╝e schematy ÔÇ×┼╝ydokomunyÔÇŁ s─ů w Polsce do┼Ť─ç silnie rozpowszechnione, i wykorzystali je, przedstawiaj─ůc si─Ö jako komuni┼Ťci rodzimi, wywodz─ůcy si─Ö z polskiego ludu, swojscy. Zmieni┼éy si─Ö nawi─ůzania do tradycji, ale nie spos├│b my┼Ťlenia, kt├│ry by┼é nast─Öpuj─ůcy: ÔÇ×my jeste┼Ťmy w┼éa┼Ťcicielami pa┼ästwaÔÇŁ, ÔÇ×tylko my mamy prawo do decydowania, co si─Ö w nim dzieje, my-w┼éadza, my-aparat w┼éadzyÔÇŁ. Parti─Ö ┼é─ůczy┼éo bardzo silne przekonanie: ÔÇ×Nikt nam nie b─Ödzie m├│wi┼é, co mamy robi─ç, my sami wiemy najlepiejÔÇŁ. W konsekwencji zwalczano wszelkich krytyk├│w w┼éadzy, w tym rewizjonist├│w stawiaj─ůcych niepotrzebne pytania, ┼╝─ůdania, ÔÇ×krytykant├│wÔÇŁ. Partia pozbywa┼éa si─Ö tych, kt├│rzy postulowali reformy, chcieli poszerzenia wolno┼Ťci czy stworzenia mechanizm├│w kontroli.

I przed i po 1968 roku spo┼éecze┼ästwo by┼éo traktowane jako przedmiot indoktrynacji i manipulacji. Zmiana nast─ůpi┼éa jednak w tre┼Ťci owej indoktrynacji.

To spos├│b my┼Ťlenia nowych cz┼éonk├│w aparatu partyjnego, wychowanych ju┼╝ po wojnie?

Oni m├│wili: ÔÇ×My okre┼Ťlamy lepszych i gorszych Polak├│wÔÇŁ.

Gorszy i lepszy sort?

Co┼Ť podobnego. Gorsi Polacy to s─ů obcy, najlepiej ┼╗ydzi. Z tego wynika te┼╝ prawo arbitralnego okre┼Ťlania kto z nami, a kto przeciw nam, przy czym wszelkie mniejszo┼Ťci s─ů przeciw, ale z r├│┼╝nymi innymi ┼Ťrodowiskami mo┼╝emy si─Ö dogadywa─ç. W zwi─ůzku z tym na przyk┼éad element antyko┼Ťcielny bardzo os┼éab┼é i Ko┼Ťci├│┼é sta┼é si─Ö ju┼╝ ko┼éo 1970 roku si┼é─ů, kt├│rej pot─Ög─Ö si─Ö respektuje, zak┼éada, ┼╝e ona b─Ödzie i mo┼╝na pr├│bowa─ç z ni─ů negocjowa─ç r├│┼╝ne odcinkowe kompromisy.

Jak rok 1968 wp┼éyn─ů┼é na opozycj─Ö?

To by┼é tak naprawd─Ö nowy pocz─ůtek. Bardzo wa┼╝ne jest, kto gdzie by┼é w 1968 roku.

Rozumiem, ┼╝e tak─ů rol─Ö dotychczas, przynajmniej dla ┼Ťrodowiska AK-owskiego, pe┼éni┼éa wojna i okres stalinizmu?┬á

Tak. Teraz kluczowy staje si─Ö rok 1968. Je┼╝eli kto┼Ť si─Ö zeszmaci┼é w 1968 roku, to b─Ödzie mu to zapami─Ötane. I odwrotnie, te wydarzenia skracaj─ů perspektyw─Ö mi─Ödzy tymi obozami: cz─Ö┼Ťci─ů by┼éych AK-owc├│w, wa┼╝nymi ┼Ťrodowiskami katolickimi a dawnymi rewizjonistami, kt├│rzy stracili nadziej─Ö na mo┼╝liwo┼Ť─ç wewn─Ötrznej przemiany partii.

Wszyscy r├│wno obrywaj─ů od w┼éadzy?

Dok┼éadnie. Otwiera si─Ö p┼éaszczyzna spotka┼ä, ci ludzie zaczynaj─ů ze sob─ů rozmawia─ç, nabieraj─ů do siebie zaufania, nie podejrzewaj─ů si─Ö o z┼ée rzeczy, to buduje przestrze┼ä, w kt├│rej jest miejsce zar├│wno dla Kuronia, Modzelewskiego, jak kr─Ögu Klubu Krzywego Ko┼éa czy ludzi KIK- u. Kszta┼étuje si─Ö ca┼éy wachlarz ┼Ťrodowisk, kt├│re maj─ů poczucie, ┼╝e niezale┼╝nie od r├│┼╝nic, przede wszystkim znajduj─ů si─Ö w opozycji do panuj─ůcego re┼╝imu, pragn─ů zasadniczych zmian. Te ┼Ťrodowiska zaczynaj─ů prowadzi─ç wzajemny dialog: interesuj─ů si─Ö sob─ů, tworz─ů elementy wsparcia. Przyk┼éadem tego skr├│cenia perspektywy mog─ů by─ç Seweryn Blumsztajn i Barbara Toru┼äczyk, kt├│rzy studiuj─ů na KUL- u. Kiedy┼Ť to by nie by┼éo w og├│le mo┼╝liwe: ludzie z komunistycznych rodzin, ┼╝ydowskiego pochodzenia, niewierz─ůcy, nagle zostaj─ů studentami KUL- u. By┼éoby to niemo┼╝liwe bez akceptacji kardyna┼éa Wyszy┼äskiego.

Prymas i Ko┼Ťci├│┼é w tych latach wychodz─ů ze zwarcia z w┼éadzami, jakie okre┼Ťla┼éo ich stosunki od 1960 roku. Stosunki Ko┼Ťci├│┼é-pa┼ästwo s─ů w coraz wi─Ökszej mierze pragmatyczne. Zarazem Prymas jest zainteresowany tymi nowymi ruchami, tym, co si─Ö dzieje w ┼Ťrodowiskach lewicowej opozycji. ┼Üwiadczy o tym dwukrotne przyj─Öcie Kuronia przez Prymasa.

Co kierowało Prymasem?

Dla Wyszy┼äskiego to musia┼éo by─ç ciekawe tak po prostu, po ludzku. ÔÇ×Kto to jest ten Kuro┼ä? Kiedy┼Ť komunista, ZMP-owiec, ale sze┼Ť─ç lat w wi─Özieniu siedzia┼é za bunty przeciw partii, co on reprezentuje? Co to jest?ÔÇŁ. Dzi─Öki temu kontaktowi mo┼╝liwe by┼éy ze strony prymasa rozumiane przez w┼éadz─Ö gesty, ┼╝e on nie akceptuje represji czy pobicia opozycjonist├│w, tak┼╝e odleg┼éych ideowo od Ko┼Ťcio┼éa. Powstawa┼éa sytuacja roztoczenia parasola ochronnego nad opozycj─ů, kt├│ra nie by┼éa katolicka, ale zdecydowanie nie by┼éa te┼╝ antykatolicka.

Czy mo┼╝emy jako┼Ť opisa─ç program tej zjednoczonej, a przynajmniej wsp├│┼épracuj─ůcej opozycji?

Z jednej strony jest to ca┼ékowite zerwanie z nadziej─ů wsp├│┼épracy z parti─ů, z nadziej─ů, ┼╝e partia ÔÇ×zm─ůdrzejeÔÇŁ i sama wprowadzi demokratyczne zmiany. Nadrz─Ödnym postulatem staje si─Ö walka o rozszerzenie praw cz┼éowieka i swob├│d obywatelskich. Budowa wsp├│┼épracy obywatelskiej, pomoc prze┼Ťladowanym przez w┼éadz─Ö. Bezpo┼Ťrednim efektem tego podej┼Ťcia b─Ödzie powstanie KOR-u w 1976 roku. Ale ju┼╝ wcze┼Ťniej opozycja musia┼éa przystosowa─ç si─Ö do nowej rzeczywisto┼Ťci po przej─Öciu w┼éadzy przez Edwarda Gierka.

Co zmieni┼éo si─Ö w roku 1970?

Po pierwsze: wtedy po raz ostatni na ca┼ée dziesi─Öciolecie w┼éadza strzela┼éa do obywateli. Potem ju┼╝, nawet t┼éumi─ůc bunty, nie b─Ödzie strzela┼éa. Gierek zadeklarowa┼é, ┼╝e to nie s─ů metody walki z protestuj─ůcymi, ┼╝e w takich sytuacjach trzeba rozmawia─ç, ┼éagodzi─ç, to podej┼Ťcie okaza┼éo si─Ö trwa┼ée. Po drugie: Gierek rezygnuje z proces├│w politycznych jako formy walki z przeciwnikami. Co prawda odby┼é si─Ö jeszcze proces Ruchu w 1971 roku, w kt├│rym zapad┼éy wysokie wyroki, ale on si─Ö zacz─ů┼é jeszcze za Gomu┼éki.

A procesy robotnik├│w w 1976 roku?!

To by┼éy represje i niepraworz─ůdne procesy. Oni byli s─ůdzeni za chuliga┼ästwo, za podpalenia, nie za polityk─Ö. Polityk─ů natomiast by┼éa obrona uwi─Özionych za protesty, ┼╝─ůdanie praworz─ůdno┼Ťci. Podj─Öcie obrony represjonowanych robotnik├│w, kt├│r─ů prowadzi┼é KOR, w cz─Ö┼Ťci aparatu w┼éadzy prowadzi┼éo do ch─Öci rozbicia opozycji przez aresztowania, ale Gierek na to nie poszed┼é, nie chcia┼é proces├│w politycznych. Drug─ů kwesti─ů w polityce Gierka jest zmiana polityki gospodarczej i obowi─ůzuj─ůcej narracji legitymizuj─ůcej w┼éadz─Ö. Ko┼äcowe lata rz─ůd├│w Gomu┼éki to wyczerpanie ÔÇ×ma┼éej stabilizacjiÔÇŁ, powolnego wzrostu dochodu, kt├│ry pod koniec lat 60. w og├│le przesta┼é by─ç jakimkolwiek wzrostem, i zderzenie si─Ö aspiracji m┼éodych ludzi z codzienno┼Ťci─ů, kt├│ra by┼éa ÔÇô w sensie materialnym ÔÇô bardzo siermi─Ö┼╝na. Przyczyn─ů protest├│w w grudniu 1970 roku by┼é sprzeciw wobec podwy┼╝ki cen, a wi─Öc pr├│by obni┼╝enia materialnego poziomu ┼╝ycia. Polityka Gierka by┼éa skoncentrowana na stopniowym podwy┼╝szaniu materialnych warunk├│w ┼╝ycia, co si─Ö udawa┼éo do po┼éowy dekady. Potem przysz┼éy sygna┼éy kryzysu i niezadowolenie zacz─Ö┼éo rosn─ů─ç.

W Polsce Gierka rola marksizmu-leninizmu zosta┼éa zredukowana do sfery rytualnej. Nadal by┼é przywo┼éywany na zjazdach, w oficjalnych plakatach czy w has┼éach, ale nie wyznacza┼é rytmu codziennego funkcjonowania partii. Ten rytm skupia┼é si─Ö na sprawach gospodarczych, to by┼éo najwa┼╝niejsze. Za Gomu┼éki gospodarka by┼éa istotna, ale by┼éo jeszcze kilka r├│wnie wa┼╝nych kwestii, o kt├│rych m├│wili┼Ťmy, kt├│re za Gierka zosta┼éy mocno zredukowane. Na przyk┼éad konflikty z Ko┼Ťcio┼éem, mobilizowanie przeciw kapitalistycznemu Zachodowi.

Coraz trudniej jest straszy─ç NiemcamiÔÇŽ

Tak, te relacje po 1970 roku by┼éy ju┼╝ w du┼╝ej mierze uporz─ůdkowane. Ponadto Gierek w m┼éodo┼Ťci ┼╝y┼é d┼éugo na Zachodzie, jego perspektywa by┼éa wi─Öc inna. ┼Üwiadome rezygnowa┼é ze wskazywania wrog├│w jako g┼é├│wnego elementu konsolidacji spo┼éecze┼ästwa. Gomu┼éka ca┼éy czas m├│wi┼é: ÔÇ×to s─ů wrogowieÔÇŁ, m├│wi┼é tak o Niemcach, ale to by┼é przecie┼╝ r├│wnie┼╝ imperializm ameryka┼äski, wojna w Wietnamie, syjoni┼Ťci, kt├│rzy wyst─Öpowali przeciw pa┼ästwom arabskim. Gierek prezentowa┼é ┼Ťwiat jako miejsce, w kt├│rym mo┼╝liwa jest wsp├│┼épraca, w┼éa┼Ťciwie ze wszystkimi. Oczywi┼Ťcie nadal trwa┼é podzia┼é tego ┼Ťwiata na dwa bloki, ale pa┼ästwa zza ┼╝elaznej kurtyny przestaj─ů by─ç traktowane jako wrogowie. Wi─Öcej, mo┼╝na kupi─ç od nich technologi─ÖÔÇŽ

ÔÇŽsprowadzi─ç z W┼éoch maluchaÔÇŽ

W┼éa┼Ťnie. Granice staj─ů si─Ö du┼╝o bardziej otwarte, zwykli ludzie mog─ů podr├│┼╝owa─ç na Zach├│d. Ta zmiana dotyczy te┼╝ retoryki w polityce wewn─Ötrznej. Znika poj─Öcie wroga wewn─Ötrznego. W zasadzie wszyscy mamy swoje miejsce w ojczy┼║nie, w┼éadza stara si─Ö budowa─ç jedno┼Ť─ç wobec symboli og├│lnopa┼ästwowych, czego przyk┼éadem jest odbudowa Zamku Kr├│lewskiego, rozbudowa przemys┼éu, post─Öp materialny. ÔÇ×Budujemy drug─ů Polsk─ÖÔÇŁ, ÔÇ×Budujemy lepsz─ů przysz┼éo┼Ť─çÔÇŁ ÔÇô w sensie materialnym w┼éa┼Ťnie. To nie s─ů dzia┼éania, kt├│re mog─ů jakkolwiek dzieli─ç, przynajmniej na poziomie ideologicznym.

To jest moment zmierzchu marksizmu jako elementu konstytuuj─ůcego w┼éadz─Ö, ale te┼╝ b─Öd─ůcego punktem odniesienia dla opozycji?

To jest oczywi┼Ťcie proces, kt├│ry zaczyna si─Ö du┼╝o wcze┼Ťniej. Ko┼éakowski, intelektualnie najwa┼╝niejsza posta─ç rewizjonizmu, odwo┼éywa┼é si─Ö do marksizmu gdzie┼Ť do roku 1963. Potem stopniowo staje si─Ö to coraz mniej wa┼╝ne, a┼╝ w ko┼äcu w┼éa┼Ťciwie zanika w jego w┼éasnych tekstach, r├│wnie┼╝ tych filozoficznych. Jeszcze przed 1968 rokiem zaczyna pisa─ç ÔÇ×G┼é├│wne nurty marksizmuÔÇŁ, w kt├│rych dokonuje krytyki tej ideologii. Trzy tomy, kt├│re wyjd─ů w latach 70., ju┼╝ na emigracji, oznaczaj─ů ca┼ékowite rozstanie z marksizmem, jego g┼é─Öbok─ů krytyk─Ö.

Ostatnim wielkim programem pr├│buj─ůcym wp┼éyn─ů─ç na parti─Ö ze stanowisk marksistowskich jest list otwarty do partii z 1965 roku?

Kuro┼ä i Modzelewski nie pr├│bowali tym listem wp┼éyn─ů─ç na parti─Ö. Zarysowany w li┼Ťcie program by┼é rewolucyjny, przepowiada┼é rewolucj─Ö i obalenie w┼éadzy aparatu partyjnego. To by┼éa wizja rewolucji w imi─Ö marksizmu, w imi─Ö klasy robotniczej ÔÇô wizja obalenia w┼éadzy biurokracji, kt├│ra d┼éawi klas─Ö robotnicz─ů, nar├│d, pa┼ästwo, zwi─ůzki zawodowe, wszystko.

Co oni sobie w┼éa┼Ťciwie my┼Ťleli, jak to pisali?

To, w co wierzyli. Maj─ůc w g┼éowach przedwojenn─ů, komunistyczn─ů tradycj─Ö, oni sobie wyobra┼╝ali, ┼╝e zbuduj─ů w zak┼éadach kom├│rki robotnicze, ┼╝e robotnicy b─Öd─ů ze sob─ů dyskutowa─ç, analizowa─ç rzeczywisto┼Ť─ç, a jak przyjdzie kryzys, taki jak w 1970 roku, to te kom├│rki pokieruj─ů strajkami. Oni przecie┼╝ pami─Ötali rok 1956 i wtedy takie kom├│rki, rady robotnicze rzeczywi┼Ťcie si─Ö tworzy┼éy. List otwarty jest bardzo ciekawy i mo┼╝na go czyta─ç na kilku poziomach. Jak si─Ö go czyta na poziomie najprostszym, to j─Özyk, kt├│rym jest napisany, mo┼╝e denerwowa─ç, dra┼╝ni─ç. Zarazem, on jest niez┼éym opisem tego, jak ten system funkcjonowa┼é, na czym polegaj─ů jego totalitarne cechy. I jednocze┼Ťnie zapowiada, ┼╝e musi doj┼Ť─ç do sytuacji, w kt├│rej robotnicy za┼╝─ůdaj─ů swoich praw, zmiany polityki gospodarczej i zrobi─ů rewolucj─Ö. Je┼╝eli poj─Öcie rewolucji potraktujemy dos┼éownie ÔÇô czyli rewolucja to znaczy masowy bunt robotnik├│w domagaj─ůcych si─Ö zmiany systemu ÔÇô to czym by┼éa Solidarno┼Ť─ç?

Na pewno by┼éa wi─Öksz─ů rewolucj─ů robotnicz─ů ni┼╝ ta z 1917 roku.

W┼éa┼Ťnie! Robotnicy w roku 1980 nie u┼╝ywali oczywi┼Ťcie j─Özyka marksistowskiego, ale bardzo wiele element├│w, kt├│re Kuro┼ä i Modzelewski opisali w li┼Ťcie, by┼éo obecnych w sierpniowych postulatach: godno┼Ť─ç pracy, ch─Ö─ç panowania nad zak┼éadami, okre┼Ťlania tego, co w tych zak┼éadach ma by─ç produkowane, wolno┼Ť─ç s┼éowa, wolno┼Ť─ç upominania si─Ö o swoje prawa materialne, r├│wnie┼╝ przy pomocy strajk├│w. Zarazem marksistowski j─Özyk i pewne charakterystyczne dla utopii lewicowej postulaty ÔÇ×ListuÔÇŁ w nast─Öpnej epoce by┼éy ca┼ékowicie niestrawne i nie si─Ögano do nich. Mimo opublikowania setek tytu┼é├│w poza cenzur─ů po 1976 i po 1980 roku ÔÇ×ListuÔÇŁ ju┼╝ nikt nie przypomina┼é. Nie chcieliby tego r├│wnie┼╝ jego autorzy.

Czyli z jednej strony opozycja zupe┼énie odesz┼éa od marksistowskiego sposobu widzenia ┼Ťwiata, a z drugiej ostatni marksistowski manifest okaza┼é si─Ö w pewnym stopniu proroczy?

To by┼éa d┼éuga i trudna droga, na szcz─Ö┼Ťcie na ko┼äcu wszystkie ┼Ťrodowiska opozycyjne spotka┼éy si─Ö we wsp├│lnej walce o prawa cz┼éowieka. Obrona ludzkiej godno┼Ťci okaza┼éa si─Ö najlepsz─ů drog─ů walki z totalitarn─ů w┼éadz─ů i dzi─Öki temu powsta┼éa Solidarno┼Ť─ç.

***

Andrzej Friszke ÔÇô┬áhistoryk, profesor nauk humanistycznych,┬ácz┼éonek Kolegium Instytutu Pami─Öci Narodowej, cz┼éonek Rady IPN, cz┼éonek-korespondent PAN.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś