Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Eucharystia w dobie kryzysu ponowoczesno┼Ťci

Dogmat├│w nie nale┼╝y czyta─ç literalnie, nie przekazuj─ů nam takiej wiedzy, jak─ů daje nauka. Maj─ů za zadanie doprowadza─ç nas do Prawdy.

ilustr.: Antek Sieczkowski

Dogmaty nie przynale┼╝─ů do domeny wiedzy. Nie ÔÇ×wiemyÔÇŁ o tym, ┼╝e Chrystus jest obecny w Eucharystii. My w to wierzymy, a przez to jest on nam prawd─ů ÔÇô prawd─ů absolutn─ů, kt├│ra przekracza nasz─ů wiedz─Ö.
 
Dzisiejsze fa┼észywe rozumowanie, ┼╝e dogmat przekazuje nam informacje na okre┼Ťlony temat, ma swe ┼║r├│d┼éo w aktualnym kryzysie wiedzy, kt├│ra rozumiana jest w spos├│b pozytywny (a wi─Öc mo┼╝e by─ç falsyfikowalna). Taki los zgotowa┼é nam poniek─ůd Kartezjusz, cho─ç mo┼╝e win─Ö ponosi ju┼╝ Jan Duns Szkot, jak g┼éosi jedna z tez Radykalnej Ortodoksji. Dogmaty traktujemy w spos├│b pozytywny i literalny, jako zbi├│r informacji, kt├│re poszerzaj─ů nasz─ů wiedz─Ö w danej sprawie. Msza wewn─ůtrz takiego systemu rozumowania jawi si─Ö konsekwentnie jako ┼Ťwiecki spektakl, pusty performans, a w zasadzie baudrillardowska symulacja ÔÇô znaki i symbole s─ů przypadkowe, nie zwi─ůzane ze sob─ů, s─ů symulakrami, czyli obrazami nie odnosz─ůcymi si─Ö do niczego poza sob─ů samymi, czystym pozorem. Jako uczestnicy takiego spektaklu patrzymy a nie widzimy, s┼éuchamy a nie s┼éyszymy, m├│wimy a nie rozumiemy. Nie b├│jmy si─Ö przyzna─ç: w tym uj─Öciu najwi─Ökszy symulakr-fetysz to Eucharystia. Bo ÔÇ×wiemyÔÇŁ czym jest. Posiadamy pewn─ů informacj─Ö: Eucharystia to Chrystus. Nie rozumiemy, a raczej ÔÇ×rozumiemyÔÇŁ naiwnie ÔÇô bo wydaje nam si─Ö, ┼╝e posiadamy pozytywn─ů wiedz─Ö, pewno┼Ť─ç. Nie ma nic tajemniczego, a je┼Ťli jest ÔÇ×tajemnicaÔÇŁ to na zasadzie passusu w znanej nam i ÔÇ×rozumianejÔÇŁ przez nas definicji dogmatu. ÔÇ×Dokonuje si─Ö tajemnicaÔÇŁ ÔÇô ale co to dzisiaj znaczy?
 
Dogmat├│w nie nale┼╝y czyta─ç literalnie, nie przekazuj─ů nam takiej wiedzy, jak─ů daje nauka. Maj─ů za zadanie doprowadza─ç nas do Prawdy. Nie powinni┼Ťmy ich rozumie─ç w spos├│b statyczny, jako stwierdzenie faktu, lecz na spos├│b pedagogiczny i anagogiczny ÔÇô wychowuj─ůcy, prowadz─ůcy nas do Boga i uwznio┼Ťlaj─ůcy naszego ducha. Historia dogmat├│w nie sk┼éada si─Ö z ÔÇ×wynajdywaniaÔÇŁ czy ÔÇ×odkrywaniaÔÇŁ pewnych prawd ÔÇô jest jedynie werbalizacj─ů tego, co w Ko┼Ťciele istnia┼éo ju┼╝ od wiek├│w: w wierze, zwyczajach, obrz─Ödach. Sama formu┼éa dogmatu to nic innego jak postawienie kropki na ko┼äcu zdania przez Magisterium. Trzeba uwa┼╝a─ç, by poprzez pragnienie ortodoksji nie zosta─ç fa┼észywymi fundamentalistami, absolutyzuj─ůcymi liter─Ö i wyizolowane ÔÇ×prawdyÔÇŁ (de facto definicje) ÔÇô i zosta─ç w ten spos├│b kuratorami pilnuj─ůcymi eksponat├│w w muzeum, szczeg├│┼éowo opisanych i posegregowanych, gdzie wszystko jest skatalogowane i na wszystkie obiekcje s─ů gotowe odpowiedzi (jak opisywa┼é neotomist├│w de Lubac). De Lubac ponad p├│┼é wieku temu ostrzega┼é przed tym, ┼╝e w nowo┼╝ytno┼Ťci teologia (nawet przez osoby uwa┼╝aj─ůce si─Ö za ortodoksyjne) jest traktowana w ten sam spos├│b jak nauki naturalne ÔÇô z t─ů r├│┼╝nic─ů, ┼╝e dane s─ů czerpane z objawienia, a nie z empirii.
 
Nie mo┼╝na uznawa─ç dogmat├│w za arbitralne, samodzielne elementy przekazuj─ůce nam pewne konkretne informacje czy dane. Dogmat jest o tyle czytelny o ile wyst─Öpuje w sieci wszelkich dogmat├│w (tych wyartyku┼éowanych i tych ukrytych, cho─ç obecnych), ca┼éego dost─Öpnego nam Objawienia ÔÇô wszystkich jego od┼éamk├│w, ziaren, kt├│rych Ko┼Ťci├│┼é jest depozytariuszem. Dogmaty istniej─ů w tej paj─Öczej sieci powi─ůza┼ä. Ka┼╝dy z nich ma nam pe┼éniej ods┼éania─ç prawd─Ö, objawion─ů w konkretnej osobie i w konkretnym czasie ÔÇô w Jezusie z Nazaretu, kt├│ry jest Logosem.
 
Sens w ┼Ťwiecie bia┼éek i atom├│w
 
Dogmaty nie przynale┼╝─ů do domeny wiedzy (w jej klasycznej wyk┼éadni). Nale┼╝y przyzna─ç, ┼╝e nie mamy dost─Öpu do jakiego┼Ť og├│lnego ogl─ůdu rzeczywisto┼Ťci, dost─Öpu do pe┼énej wiedzy o ┼Ťwiecie, wszelkich informacji. Poznanie, kt├│re daj─ů nam dogmaty jest zupe┼énie inne od poznania naukowego. ┼Üw. Grzegorz z Nyssy m├│wi nam, ┼╝e ÔÇ×Poznanie, zgodnie ze swoim znaczeniem, nie zawsze oznacza wiedz─Ö, ale usposobienie wzgl─Ödem tego, co po┼╝─ůdaneÔÇŽÔÇŁ. Scjentystyczna diagnoza cz┼éowiecze┼ästwa jest brutalna: jeste┼Ťmy mutacjami bia┼éka, strumieniami atom├│w, nie ma w nas nic nadzwyczajnego i nieprzewidywalnego. Bardziej poetycko ÔÇô jeste┼Ťmy py┼éem, niczym, ta┼äcz─ůcymi marionetkami, kt├│re ostatecznie tocz─ů czerwie. Objawienie nie daje nam wiedzy, nie sprawia, ┼╝e przestajemy by─ç t─ů zbitk─ů kom├│rek, przeprowadzaj─ůcych skomplikowane biochemiczne procesy. Objawienie jest jednak zdarzeniem, kt├│re tworzy wy┼éom w naszym sposobie postrzegania rzeczywisto┼Ťci. Po nim nic ju┼╝ nie jest takie samo. Ca┼ée objawienie jest promieniuj─ůc─ů szczelin─ů w strukturze kosmosu, przez kt├│r─ů prze┼Ťwietla na nas Bo┼╝a Chwa┼éa. Wcielenie Boga, jako niewyobra┼╝alne, sta┼éo si─Ö (factum est). To czego nie mo┼╝na uchwyci─ç, do czego nie mo┼╝na doj┼Ť─ç poprzez nasze pojmowanie wiedzy. Objawienie to nie zbi├│r informacji. To rozdarcie, kt├│re pozwala nam zerkn─ů─ç w otch┼éa┼ä niewyobra┼╝alnego. Jest paradoksem par excellence.
 
W ka┼╝dym momencie przeistoczenia si─Ö, przy ka┼╝dej zdarzaj─ůcej si─Ö eucharystii, to niewyobra┼╝alne uobecnia si─Ö. Objawienie nadaje sens, ods┼éania cel. Dogmaty pomagaj─ů nam dostrzeganie tych p─Ökni─Ö─ç w rzeczywisto┼Ťci, w ods┼éoni─Öciu sensu. Nale┼╝y uwa┼╝a─ç, by nie sta┼éy si─Ö one fetyszami, ekranami przys┼éaniaj─ůcymi nam te szczeliny ÔÇô by nie by┼éy li tylko liter─ů i prawem. Tak i Chrystus obecny w eucharystii nie mo┼╝e by─ç dla nas idolem, fetyszem, gdy┼╝ wtedy zas┼éoni nam ┼Ťwiat┼éo, kt├│rego On nam udziela. Nie ÔÇ×wiemyÔÇŁ o tym, ┼╝e Chrystus jest obecny w Eucharystii. My w to wierzymy, a przez to jest on nam prawd─ů ÔÇô prawd─ů absolutn─ů, kt├│ra przekracza nasz─ů wiedz─Ö. Mamy do Niej dost─Öp tylko przez p─Ökni─Öcie, odpryski, przez kt├│re B├│g mo┼╝e nam si─Ö darmo udziela─ç. Za t─ů wyrw─ů jest jedyna prawda dost─Öpna wy┼é─ůcznie w tajemnicy (ÔÇ×Tajemnica, ÔÇô pisze ks. Robert Wo┼║niak ÔÇô czyli zbawcze ods┼éoni─Öcie si─Ö Boga, jest ostatecznym kryterium wszelkiej prawdyÔÇŁ).
 
Eucharystia to relacja
 
Pickstock i Milbank w ÔÇ×Truth in AquinasÔÇŁ daj─ů jednoznaczny wyraz temu, ┼╝e Eucharysti─Ö nale┼╝y rozumie─ç przede wszystkim w jej wymiarze relacyjnym (w relacji do wsp├│lonty Ko┼Ťcio┼éa) i eklezjalnym (dok┼éadnie jako dzia┼éanie eklazjalne ÔÇô action of ecclesia), jak i partycypacyjnym. Bez tych element├│w, rozumiej─ůc Eucharysti─Ö w spos├│b statyczny idolatryzujemy j─ů, tworzymy kolejny fetysz. W tradycji patrystycznej Eucharystia jako tajemnica (musterion) zak┼éada┼éa przybycie. Wcielenie musi by─ç nieustannie obecne, musi by─ç nam dawkowane, by┼Ťmy mogli przez to jak najbardziej bezpo┼Ťrednie uczestnictwo (spo┼╝ywanie) stawali si─Ö jednym cia┼éem Chrystusa.
 
W ostatniej tece Pressji Pawe┼é Rojek w swoim tek┼Ťcie ÔÇ×Semiotyka EucharystiiÔÇŁ (Pressje XXXII-XXXIII) rozwin─ů┼é koncepcj─Ö metonimiczno┼Ťci Cia┼éa i Krwi Chrystusa w Eucharystii. Jakkolwiek ta koncepcja wydaje si─Ö mie─ç wi─Ökszy potencja┼é ni┼╝ klasyczne wyk┼éadnie, np. je┼Ťli chodzi o aspekt partycypacyjny ÔÇô wszyscy cz┼éonkowie Ko┼Ťcio┼éa spo┼╝ywaj─ů i pij─ů to same cia┼éo i t─ů sam─ů krew ÔÇô rodzi jednak pewne problemy, gdy┼╝ w przeciwie┼ästwie do relikwii ┼Ťwi─Ötych (kt├│re dzia┼éaj─ů na podobnej metonimicznej zasadzie) Eucharystia nie dotyczy partykularnych, wyabastrachowanych fragment├│w cia┼éa Chrystusa, lecz pe┼éni jego wcielenia. Wydaje si─Ö ponadto, ┼╝e to uj─Öcie r├│wnie┼╝ podkre┼Ťla jedynie synchroniczn─ů obecno┼Ť─ç Chrystusa, pomijaj─ůc dynamiczny i eklezjotw├│rczy aspekt tego wydarzenia. Transsubstancjacja jako moment uobecnienia si─Ö Boga i Eucharystia musz─ů by─ç postrzegana jako dar samoudzielaj─ůcego si─Ö Boga, a nie wyabstrahowany fakt. Jakkolwiek metonimiczna interpretacja transsubstancjacji wydaje mi si─Ö jak najbardziej ortodoksyjna, gdy┼╝ podkre┼Ťla rzeczywist─ů i pe┼én─ů obecno┼Ť─ç Boga w chlebie i winie, nie jest wystarczaj─ůca ÔÇô pomija bowiem ca┼éy aspekt czasowy i dynamiczny. Rojek ma dobr─ů intuicj─Ö pisz─ůc, ┼╝e ÔÇ×przeistoczenie chleba i wina musia┼éoby mie─ç sw├│j dalszy ci─ůg w rzeczywistym przeistoczeniu cz┼éowiekaÔÇŁ, gdy┼╝ jak pisz─ů Pickstock i Milbank w odniesieniu do Eucharystii u Tomasza z Akwinu: Eucharystia, w dalece intymniejszy spos├│b, poprzez smak, w┼é─ůcza nas w bosk─ů substancj─Ö, dlatego i┼╝ staj─ůc si─Ö cz─Ö┼Ťci─ů cia┼éa Chrystusa jeste┼Ťmy w┼é─ůczeni w sam─ů uni─Ö hipostatyczn─ůÔÇŁ.
 
Eucharystia nie mo┼╝e by─ç postrzegana jako fetysz ÔÇô nie dlatego, ┼╝e jest to termin obcy tradycji teologicznej, ale z tego wzgl─Ödu, ┼╝e fetysz zakrywa to co Realne, jest idolem. Poprzez transsubstancjacj─Ö B├│g si─Ö nam odkrywa, eucharystia wi─Öc nie mo┼╝e stanowi─ç zas┼éony przed Prawd─ů. Poj─Öcie transsubstancjacji w uj─Öciu Akwinaty, jak twierdz─ů Pickstock i Milbank, s─ů jak najdalsze od rozumienia Eucharystii jako fetyszu. Fetyszyzacja obecno┼Ťci Chrystusa w Eucharystii skupia si─Ö tylko na fakcie przyj─Öcia Cia┼éa i Krwi. Z kolei w ortodoksyjnym uj─Öciu nie mo┼╝na pomin─ů─ç warto┼Ťci niegasn─ůcego pragnienia otrzymania Eucharystii oraz partycypacji w ┼╝ywym ciele Chrystusa, kt├│re s─ů niczym innym jak zbawczym pragnieniem Boga.
 
Rozdarcie zas┼éony (ekranu) w ┼Ťwi─ůtyni w momencie ┼Ťmierci Jezusa ods┼éania to, co by┼éo niewyobra┼╝alne dla ┼╗yd├│w ÔÇô ┼Ťmier─ç samego Boga. Najwi─Öksze tabu ┼╝ydowskie zosta┼éo prze┼éamane w tym jedynym wydarzeniu ÔÇô wcieleniu i ┼Ťmierci Chrystusa. ┼Üwi─Öte ┼Ťwi─Ötych staje si─Ö puste ÔÇô zostaje pustym znakiem. A to co by┼éo dotychczas zas┼éoni─Öte przez Prawo i liter─Ö zosta┼éo ostatecznie ods┼éoni─Öte w jedynym swojego rodzaju wydarzeniu. To niewyobra┼╝alne nie pozwala na to, by ┼Ťwiat funkcjonowa┼é dalej tak samo. Jest to najwi─Ökszy, niepoj─Öty skandalon, kt├│rego ludzko┼Ť─ç nie jest w stanie przyj─ů─ç inaczej jak poprzez wiar─Ö. Gdy┼╝ nigdy nie b─Ödziemy mieli wgl─ůdu w wi─Ökszy obraz, nigdy nie b─Ödziemy wiedzie─ç co tak naprawd─Ö si─Ö zdarzy┼éo. Prawda nas niesko┼äczenie przerasta. Owo jedyne w swym rodzaju wydarzenie jest nieustannie i ci─ůgle powtarzane wewn─ůtrz wsp├│lnoty Ko┼Ťcio┼éa. B├│g staje si─Ö obecny w naszym ca┼ékowicie przyziemnym i zwyczajnym ┼╝yciu, co podkre┼Ťla traumatyczno┼Ť─ç tego wydarzenia (jak widzi to Marcus Pound w swym lacanowskim uj─Öciu eucharystii).
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś