fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Dzi臋kujemy za odwiedziny. Spotkanie z poezj膮 Larsa Gustafssona

Poezja Larsa Gustafssona jest jedn膮 z tych, o kt贸rych nie wypada m贸wi膰 za wiele, bo to sprzeczne z jej natur膮. To tylko przezroczysta soczewka, kt贸ra wysyca to, czego nauczyli艣my si臋 na co dzie艅 nie dostrzega膰. Wymowna cisza 艣wiata i milczenie rzeczy bez w膮tpienia wystarcz膮 na tomik 艣wietnych wierszy.


Sk膮d przychodz膮 do nas i po co te wszystkie 鈥瀌ziwne, drobne przedmioty鈥, kt贸re tak膮 uwag膮 i czu艂o艣ci膮 obdarowuje Lars Gustafsson w tomiku pod tym w艂a艣nie tytu艂em? Drobiazgi drzemi膮ce na dnie szuflad, bibeloty z p贸艂ek i parapet贸w, ci wszyscy ekscentryczni go艣cie, kt贸rych obecno艣膰 w naszych domach pozostaje niewyt艂umaczona, to przybysze z r贸wnoleg艂ych wszech艣wiat贸w. Zatrzymuj膮 si臋 tutaj na chwil臋, nie m贸wi膮c nic o swoich dalekich ojczyznach, w kt贸rych ich trwanie ma mo偶e zupe艂nie inny sens.
Wszystkie te dziwaczne
drobne przedmioty
docieraj膮 do nas przez ca艂e 偶ycie
ka偶dy ze swojego miejsca,
ka偶dy ze swojego Logosu (鈥)

Oczywi艣cie nie m贸wi膮.
Nie s膮 te偶 鈥瀞ymbolami鈥
tego czy tamtego.

Zst膮pi艂y z nieba form,

偶eby na kr贸tko
pozosta膰 na biurku
i we wn臋ce okna.

Dzi臋kujemy za odwiedziny.
 
Mam poczucie, 偶e poezja Larsa Gustafssona jest jedn膮 z tych, o kt贸rych nie wypada m贸wi膰 za wiele, bo to sprzeczne z jej natur膮. To tylko przezroczysta soczewka, kt贸ra wysyca to, czego nauczyli艣my si臋 na co dzie艅 nie dostrzega膰. Wymowna cisza 艣wiata i milczenie rzeczy s膮 przecie偶 zagadk膮 na ca艂e 偶ycie. Bez w膮tpienia wystarcz膮 na tomik 艣wietnych wierszy. Po co wi臋c wymy艣la膰, skoro mo偶na pisa膰 o tym, co jest? Gustafsson ogranicza si臋 do lakonicznych obserwacji, kt贸re jednak wcale nie s膮 suche. Wprowadzaj膮 raczej nastr贸j tajemnicy; nagle zaczynamy zwraca膰 uwag臋 na 鈥瀙romieniowanie t艂a鈥. To, co oczywiste, przestaje takie by膰. Istniejemy teraz i tutaj, w miejscu, gdzie na kr贸tki moment skrzy偶owa艂y si臋 szlaki kosmicznych w臋dr贸wek ludzi, zwierz膮t, ro艣lin i rzeczy.
Mo偶e wi臋c zamiast poddawa膰 poezj臋 Gustafssona okaleczaj膮cym analizom (materia to niezwykle delikatna), lepiej b臋dzie przyjrze膰 si臋 jej przez pryzmat samej postaci autora. Ten szwedzki poeta, powie艣ciopisarz, rze藕biarz, malarz, filozof, wyk艂adowca akademicki鈥 ma na swoim koncie kilkadziesi膮t tom贸w wierszy i liczne nagrody literackie. Jego wszechstronno艣膰 znajduje odbicie w tw贸rczo艣ci, kt贸r膮 bez wahania wolno nazwa膰 erudycyjn膮. Nie jest to jednak erudycja wymuszona i egzaltowana; poeta nie epatuje nikogo swoj膮 ogromn膮 wiedz膮, nie rzuca sztucznych, intelektualnych wyzwa艅. Daje po prostu prawo istnie膰 Arystotelesowi obok nieszcz臋艣liwej ciotki, koncertom brandenburskim obok ulubionego labradora, D眉rerowi obok zimowych r臋kawiczek. Zwraca uwag臋 niezwyk艂a kultura g艂osu obserwatora, kt贸ry nie prowadzi interpretacyjnej selekcji tego, co dostrzega w 艣wiecie, ale w艂a艣nie podkre艣la r贸偶norodno艣膰 i r贸wnoprawno艣膰 jego element贸w.
Na szczeg贸ln膮 wzmiank臋 zas艂uguje zainteresowanie Autora matematyk膮. Jego wiersze o rozk艂adzie normalnym czy o liczbach pierwszych s膮 zaskakuj膮co wr臋cz pi臋kne. Dla kogo艣, kto nie jest za pan brat z t膮 dziedzin膮, mo偶e brzmie膰 to ekscentrycznie lub nawet niepokoj膮co, ale przestrach jest niewskazany. Nie potrzeba tu 偶adnego wykszta艂cenia matematycznego. Gustafsson pisze o matematyce, wydobywaj膮c jej wznios艂o艣膰, tajemnic臋 i urod臋. Dotyka w ten spos贸b podszewki 艣wiata, ods艂aniaj膮c z jednej strony jego przedustawn膮 harmoni臋 (Leibniz, kt贸ry 贸w termin uku艂, tak偶e cz臋sto go艣ci w tej poezji), z drugiej za艣 dostrzega, 偶e rzeczywisto艣膰 pe艂na jest efemerycznych drobiazg贸w, kt贸re nie podpadaj膮 pod normy statystyczne. Krzyw膮 Gaussa nazywa 鈥瀟yrank膮, surow膮 nauczycielk膮 trzymaj膮c膮 nas w cierpkiej nudzie 艣rednio艣ci鈥, stawiaj膮c pe艂ne wyrzutu pytanie: co z tymi wszystkimi przypadkami dziwactw, kt贸re jednak zaistnia艂y, ale kt贸re przemilcza si臋 w imi臋 ilo艣ciowo poj臋tej normalno艣ci? Widoczne s膮 dopiero w odpowiedniej skali, ale by膰 mo偶e w艂a艣nie dlatego to one, przez swoje utajenie i niezwyk艂o艣膰, mog膮 powiedzie膰 nam najwi臋cej o tajemnicy 艣wiata.
Trzeba w tym miejscu wspomnie膰 o zwi膮zkach Gustafssona z poezj膮 polsk膮. Wydanie 鈥濪ziwnych, drobnych przedmiot贸w鈥 opatrzone jest jego pos艂owiem, w kt贸rym pokr贸tce opowiada o tym, co 艂膮czy go z nasz膮 literatur膮. A mowa tu o rzeczach bardzo konkretnych: poeta mia艂 okazj臋 pozna膰 wielk膮 tr贸jk臋 tw贸rc贸w XX wieku: Herberta, Mi艂osza i Szymborsk膮. Tej ostatniej, jak m贸wi, zawdzi臋cza najwi臋cej. Powiada: 鈥濶ie tylko jej odwaga pisania na tematy matematyczne 鈥 Liczba Pi o艣mieli艂a mnie do napisania wiersza o liczbach pierwszych 鈥 ale ca艂a jej artykulacja, idea艂 poezji respektuj膮cej wewn臋trzn膮 struktur臋 j臋zyka, poezji, kt贸rej twierdzenia daj膮 si臋 w jaki艣 spos贸b zweryfikowa膰, s膮 dowodem na to, 偶e Szymborska zdecydowanie nale偶a艂a do wi臋kszego kierunku poetyckiego, kt贸ry przez ca艂e 偶ycie mnie poci膮ga艂 i inspirowa艂鈥. Ona za艣, gdy przeczyta艂a t艂umaczenie wierszy Gustafssona, w zachwycie poleci艂a je 鈥瀗atychmiast wyda膰鈥.
M贸g艂bym pr贸bowa膰 zmierzy膰 i zwa偶y膰 te wiersze przez opis tego, co mnie w nich tak ujmuje. G艂臋boka t臋sknota, 艣wiadomo艣膰 przemijania i wra偶liwo艣膰 na pi臋kno powstrzymywane przez dba艂o艣膰 o dystans poznawczy i kultur臋 wypowiedzi. Opisy skandynawskiej przyrody, obecno艣膰 ps贸w i kot贸w, intymno艣膰, skromno艣膰, balans muzyki i ciszy, precyzja, dba艂o艣膰 o szczeg贸艂. A jednak 偶aden z tych walor贸w nie oddaje wyj膮tkowo艣ci poezji Gustafssona. Ona le偶y gdzie艣 obok, albo raczej gdzie艣 ponad tym wszystkim, w umiej臋tnym zestrojeniu element贸w. Zamiast tego proponuj臋 wi臋c lektur臋 pr贸bki, kt贸ra, mam nadziej臋, zach臋ci do si臋gni臋cia po ca艂o艣膰 tomiku w pi臋knym t艂umaczeniu Zbigniewa Kruszy艅skiego skuteczniej ni偶 powy偶szy panegiryk.
 
(鈥) 艢wiat, ten labirynt zagubionych

i zapomnianych przedmiot贸w, od starych mieczy
w nieotwartych grobach z epoki br膮zu

po okulary do czytania zapodziane przedwczoraj,
pami臋ta je wszystkie. Nie ma powod贸w do obaw.

A ty, kt贸ry tak gor膮czkowo szukasz?
Czy sam nie jeste艣 przedmiotem szukania?

Co艣 m贸wi ci tego wieczoru, gdy co艣 si臋 odnalaz艂o,
porysowane, pordzewia艂e, a jednak podobne

w szufladzie pod warstw膮 艣rub i k艂贸dek,
偶e ca艂e to szukanie rzeczy

jest tylko odbiciem twojego pragnienia,
by kto艣 tak gor膮czkowo poszukiwa艂 ciebie.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij