Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Dylan, BatmanÔÇŽ Mogur? Subiektywnie o muzyce Huculszczyzny

Poni┼╝szy felieton to pr├│ba przedstawienia odczu─ç, jakie towarzyszy┼éy mi przez trzy lipcowe tygodnie w czasie spotka┼ä z niekt├│rymi muzykantami Huculszczyzny, w kontakcie z rzeczywisto┼Ťci─ů muzyczn─ů inn─ů ni┼╝ wszystkie, jakie mia┼éem dot─ůd okazj─Ö poznawa─ç. Ale czy faktycznie "huculska muzyka ludowa" stanowi tradycj─Ö na tyle odmienn─ů, ┼╝e w istocie nieprzet┼éumaczaln─ů na poj─Öcia ukszta┼étowanej przez wzory anglosaskie ÔÇ×┼Ťwiatowej muzyki rozrywkowejÔÇŁ?

źródło: http://centrum.pogranicze.sejny.pl/

źródło: http://centrum.pogranicze.sejny.pl/


 
Ukrai┼äska Huculszczyzna, obw├│d iwano-frankowski, pewna rozleg┼éa wie┼Ť w powiecie werchowy┼äskim. Podchodz─Ö strom─ů ┼Ťcie┼╝k─ů pod g├│r─Ö. Gdyby nie pomoc starszego przechodnia przeoczy┼ébym p├│┼éotwarte drzwi drewnianego gara┼╝u ÔÇô jednego z wielu podobnych stoj─ůcych po obu stronach prowadz─ůcej ku zboczom drogi. W ┼Ťrodku za ÔÇ×turystycznymÔÇŁ sto┼éem siedzi towarzystwo pan├│w po czterdziestce (niekt├│rzy przekroczyli j─ů dopiero co, inni dekad─Ö czy dwie temu). Jeden z nich to miejscowy muzyk, z kt├│rym um├│wi┼éem si─Ö na spotkanie. Tylko kt├│ry?
┼╗aden nie trzyma w r─Ökach instrument├│w. Wszyscy ubrani s─ů w najzwyklejsze koszule z kr├│tkim r─Ökawem lub T-shirty. ÔÇ×Nie mog┼éem by─ç chyba tak naiwny, by spodziewa─ç si─Ö, ┼╝e muzykant b─Ödzie sta┼é w sk├│rzanym serdaku, wyszywanej koszuli, ozdobnym filcowym kapeluszu i ze skrzypcami pod pach─ů, wsparty na toporkuÔÇŁ ÔÇô karc─Ö si─Ö w duchu.
***
Bohaterowie
Jednak ┼é─ůczenie postaci huculskiego muzyka z wymienionymi wcze┼Ťniej cz─Ö┼Ťciami stroju nie jest ca┼ékowicie bezpodstawne. Wizerunek karpackiego g├│rala bywa ch─Ötnie odtwarzany przez muzyk├│w w oficjalnych sytuacjach: taki ubi├│r stanowi znak ÔÇ×huculsko┼ŤciÔÇŁ na folkowych festiwalach, gdzie pojawiaj─ů si─Ö tw├│rcy z innych region├│w, a na weselach ÔÇ×po huculskuÔÇŁ wydaje si─Ö oczywistym uniformem cz┼éonk├│w kapeli. Niezale┼╝nie od tego, czy pokazuje akurat przynale┼╝no┼Ť─ç do narodu, terytorium czy elitarnego grona muzykant├│w, mo┼╝e by─ç powodem do dumy. Na moje wyobra┼╝enie huculskiego muzykanta jako kogo┼Ť nadzwyczajnego mia┼éy wp┼éyw tak┼╝e szczeg├│lne kilczki (przezwiska), po kt├│rych niejednokrotnie ┼éatwiej by┼éo kogo┼Ť zidentyfikowa─ç ni┼╝ po w┼éa┼Ťciwym imieniu i nazwisku. Ksywki muzykant├│w cz─Östo r├│┼╝ni─ů si─Ö od zwyk┼éych ulicznych kliczek ÔÇô┬ápowi─ůzanych najcz─Ö┼Ťciej z imieniem kt├│rego┼Ť z rodzic├│w, dziadk├│w, przodk├│w nosiciela. ÔÇ×PosztarÔÇŁ, ÔÇ×DowbuszÔÇŁ, ÔÇ×KaktusÔÇŁ, ÔÇ×HurduzÔÇŁ, ÔÇ×CzesnakÔÇŁ┬áÔÇô mnie, osobie spoza Huculszczyzny, przywodz─ů na my┼Ťl komiksowych superbohater├│w, postaci z legend, a z drugiej strony ÔÇ×swoich ch┼éopak├│w z podw├│rkaÔÇŁ. Ale czy podobnych wra┼╝e┼ä ÔÇô tajemnicy odczuwanej r├│wnocze┼Ťnie z pewnym dziwnym rodzajem blisko┼Ťci ÔÇô┬ánie maj─ů budzi─ç pseudonimy w rodzaju┬áBoba Dylana, Madonny, SlashÔÇÖa, albo Freddiego MercuryÔÇÖego? I czy w takim razie ÔÇô noszony tylko w szczeg├│lnych sytuacjach ÔÇô┬ástr├│j huculski nie ma w sobie czego┼Ť z peleryny superbohatera?
***
Pan Dymytro prawie natychmiast ratuje mnie z opresji ÔÇô ciemnow┼éosy, w─ůsaty m─Ö┼╝czyzna o dono┼Ťnym g┼éosie i dynamicznych ruchach przedstawia si─Ö sam, po czym nak┼éania gestem, bym usiad┼é przy stole. Po kilku minutach rozmowy otwiera futera┼é ze skrzypcami (jego kompani wymieniaj─ů porozumiewawcze u┼Ťmiechy i zach─Öcaj─ů, bym zacz─ů┼é nagrywa─ç wideo), rozgrzewa si─Ö kr├│tkim efektownym pasa┼╝em i rozpoczyna uk┼éadanie ÔÇ×spiwanokÔÇŁÔÇŽ
Improwizacja
W nast─Öpnej chwili s┼éysz─Ö, jak mow─ů wi─ůzan─ů wyrzuca w moim kierunku kolejne dwuwierszowe zwrotki: o tym, ┼╝e wita ÔÇ×brodatego PolakaÔÇŁ, o tym, ┼╝e cz─Östuje wszystkim, co le┼╝y przed nami na stole, ┼╝e dooko┼éa siedz─ů jego kumple X, Y i Z. Po czym nast─Öpuje seria prze┼Ťmiewczych fraz opisuj─ůca ka┼╝dego z nich. Ni st─ůd, ni zow─ůd wtr─ůca pytanie, czy tak w og├│le jestem ┼╝onaty, bo ÔÇ×tut chujowe dorohyÔÇŁ, ale za to dziewczyny najwspanialsze. Ko┼äczy pro┼Ťb─ů o to, bym mu nie ┼Ťwieci┼é na twarz lamp─ů kamery, bo i bez tego dobrze widzi.
Wszystko wymy┼Ťlane na poczekaniu, do rymu i do rytmu, bez zaci─Ö─ç i zawaha┼ä, a przerywane tylko solowymi partiami skrzypiec dla rozdzielenia kolejnych strof. Ju┼╝ wcze┼Ťniej dostrzega┼éem pewne powinowactwo okoliczno┼Ťciowych ko┼éomyjek, przy┼Ťpiewek powstaj─ůcych znik─ůd (czyli z g┼éowy) z w┼éa┼Ťciwym hiphopowi ÔÇ×stylem wolnymÔÇŁ. Sytuacja, kt├│rej by┼éem ┼Ťwiadkiem, pokaza┼éa mi tylko dobitniej, ┼╝e ÔÇ×co┼Ť jest na rzeczyÔÇŁ. ┼Ümiem podejrzewa─ç, ┼╝e pan Dymytro, podobnie jak uczestnicy freestylowych bitew, swoje improwizacje konstruuje w oparciu o wypracowane przez lata ÔÇ×cegie┼ékiÔÇŁ ÔÇô┬áadekwatne do wielu ÔÇ×tu i terazÔÇŁ formu┼éy, ca┼ée ┼éa┼äcuchy zestrojonych znaczeniem rym├│w, zjawiskowe por├│wnania i zjadliwe docinki ÔÇô┬áczekaj─ůce na u┼╝ycie w trakcie wesela, koncertu, imprezy.
Znajomo┼Ť─ç form a przymus oryginalno┼Ťci
Zupe┼énie inny dzie┼ä. Miasteczko Werchowyna. Knajpka niedaleko dworca autobusowego. Siedzimy we czw├│rk─Ö : Muzykant đĄ, Muzykant đÜ, etnografka O, badaj─ůca ┼Ťrodowisko muzyk├│w na Huculszczyznie i ja. Panowie đÜ oraz đĄ t┼éumacz─ů nam r├│┼╝nice pomi─Ödzy poszczeg├│lnymi melodiami pochodz─ůcymi z okolicznych wsi:
ÔÇ×No, bo tak to jest po werchowy┼äskuÔÇŁ ÔÇô┬áđĄ wyci─ůga z le┼╝─ůcego pod sto┼éem futera┼éu skrzypce i zagrywa skoczn─ů melodi─Ö ÔÇô┬áÔÇ×Ale mog─Ö wam zagra─ç jeszcze tak─ů melodi─Ö jasieniowsk─ůÔÇŁ ÔÇô┬áNa pierwszy rzut ucha identyczny zestaw d┼║wi─Ök├│w. Po dok┼éadniejszym ws┼éuchaniu odnajduj─Ö r├│┼╝nic─Ö… przeci─ůg┼éy tryl na ko┼äcu ka┼╝dej frazy. W sprawie tego, jak brzmia┼éa melodia z pobliskiej Zamahory, starsi muzycy nie mogli si─Ö zgodzi─ç. Raz po raz wygrywali wariacje na temat dw├│ch pierwszych sekwencji, modyfikuj─ůc rozk┼éad akcent├│w, to dodaj─ůc kolejne pauzy, a nawet zmieniaj─ůc metrum.
Mimo istnienia odpowiedniej terminologii, zapis├│w nutowych co poniekt├│rych utwor├│w i ich klasyfikacji w samej muzyce granej przez Hucu┼é├│w nie brakuje przestrzeni na osobisty smak, uzewn─Ötrznienie si─Ö osobowo┼Ťci graj─ůcego i autora (czasem tej samej osoby), zmienno┼Ť─ç, dziko┼Ť─ç i nieprzewidywalno┼Ť─ç. W czym akurat wydaje si─Ö podobna tej ÔÇ×nieludowejÔÇŁ muzyce wsp├│┼éczesnej (cz─Östo ju┼╝ w za┼éo┼╝eniu eksperymentalnej) ÔÇô┬ápoligonu do manifestowania indywidualno┼Ťci. Ta bowiem wychodzenie poza formy, ┼éamanie praw i ogranicze┼ä wynosi jako szczeg├│ln─ů warto┼Ť─ç, co┼Ť jako┼Ťciowo lepszego ni┼╝ sama doskona┼éo┼Ť─ç pokazywana lege artis. W przypadku muzyki huculskiej rzecz ma si─Ö nieco inaczej. Zar├│wno popis pana Dymytra ÔÇ×na wolnoÔÇŁ, jak i dyskusja przy barowym stoliku oraz inne niewspomniane w tek┼Ťcie spotkania ka┼╝─ů mi s─ůdzi─ç, ┼╝e oryginalno┼Ť─ç, tw├│rczo┼Ť─ç i aktualno┼Ť─ç objawia si─Ö w niej nie poprzez celowe rozsadzanie istniej─ůcych wzor├│w i burzenie form, ale mistrzowskie wykorzystanie istniej─ůcych (uznanych za wsp├│lne i tradycyjne, a wi─Öc powszechnie zrozumia┼éych) sposob├│w ekspresji. Oczywi┼Ťcie wniosek ten wysnuwam tylko na podstawie w─ůskiego wycinka kultury muzycznej huculszczyzny, jaki mi si─Ö akurat ukaza┼é ÔÇô intuicja podpowiada jednak, ┼╝e powy┼╝sze twierdzenie mo┼╝na z powodzeniem odnie┼Ť─ç do wielu odmian ÔÇô czy to ÔÇ×ludowejÔÇŁ, czy to ÔÇ×salonowejÔÇŁ ÔÇô┬átradycyjnej sztuki w og├│le, co odr├│┼╝nia t─Ö ostatni─ů od p┼éynnej, p─Ödz─ůcej i nie-zawsze-foremnej sztuki ÔÇ×p├│┼║nej nowoczesno┼ŤciÔÇŁ.
Rywalizacja
O gustach si─Ö nie dyskutuje ÔÇô dop├│ki prymat tego czy innego tw├│rcy pozostaje kwesti─ů gustu, a nie umowy, nie spos├│b uargumentowa─ç nietrafno┼Ť─ç kt├│regokolwiek z wybor├│w. ÔÇ×Wy┼╝szo┼Ť─çÔÇŁ jednego artysty nad drugim pr├│buje si─Ö czasem uzasadnia─ç przewag─ů we wskazanej wymiernej kategorii: liczbie nagranych/sprzedanych p┼éyt, fan├│w, instrument├│w, na kt├│rych gra, technik wykonawczych, kt├│rymi si─Ö pos┼éuguje, pochlebnych recenzji i tak dalej. Ale nawet osoby przytaczaj─ůce w dyskusji podobne dane s─ů najcz─Ö┼Ťciej ┼Ťwiadome u┼éomno┼Ťci u┼╝ytego przez siebie probierza. Mrzonk─ů by┼éoby te┼╝ marzenie o kryterium unifikuj─ůcym przedstawicieli r├│┼╝nych porz─ůdk├│w estetycznych.
A co, je┼╝eli jeden muzyk mo┼╝e drugiego po prostu przegra─ç ÔÇô┬áto znaczy: zdominowa─ç we wsp├│lnej muzycznej konfrontacji? W┼Ťr├│d huculskich muzykant├│w to mo┼╝liwe! W relacjach moich rozm├│wc├│w dwie kapele lub dwaj rywalizuj─ůcy muzykanci stawali naprzeciw siebie i pr├│bowali przyt┼éoczy─ç, onie┼Ťmieli─ç drug─ů stron─Ö swoimi umiej─Ötno┼Ťciami, zagra─ç co┼Ť, czego przeciwnik nie zdo┼éa powt├│rzy─ç albo przekona─ç o w┼éasnym niepowtarzalnym talencie i wykonawczej hegemonii publiczno┼Ť─ç. Najlepszym muzykiem okazuje si─Ö wi─Öc ten, kt├│rego nikt przegra─ç nie potrafi.┬áProste.
Nieprzetłumaczalne?
W┼éa┼Ťnie o tych najwybitniejszych artystach swojego czasu powsta┼éo ca┼ée mn├│stwo historii, kt├│re pozostaj─ů ┼╝ywe mimo tego (a mo┼╝e w┼éa┼Ťnie dlatego), ┼╝e ich g┼é├│wni bohaterowie nie ┼╝yj─ů ju┼╝ od kilkunastu, kilkudziesi─Öciu lat. Opowie┼Ťci o Gaweciu czy Mogurze obfituj─ů w zdarzenia niesamowite, fantastyczne ÔÇôich zgodno┼Ť─ç z rzeczywisto┼Ťci─ů jest jednak dla mnie spraw─ů najwy┼╝ej drugorz─Ödn─ů. Za istotniejsze uwa┼╝am konstruowane przez nie sylwetki ┼╝yj─ůcych nie tak dawno tw├│rc├│w i wy┼éaniaj─ůce si─Ö z sumy przekaz├│w wyobra┼╝enia o muzykantach w og├│le. Gawe─ç potrafi┼é sprawi─ç, by jego muzycznym adwersarzom p─Öka┼éy struny. Prawie ┼Ťlepy Mogur w czasie II wojny ┼Ťwiatowej zdo┼éa┼é swoj─ů gr─ů na skrzypcach (ostatnie ┼╝yczenie) wzruszy─ç pluton egzekucyjny do tego stopnia, ┼╝e ┼╝o┼énierze wypu┼Ťcili skazanego na powieszenie muzyka. Pierwszemu przypisuje si─Ö s┼éu┼╝─ůcego diab┼éa chodowa┼äca, drugiemu ÔÇô sprowadzenie burzy na chat─Ö gospodarzy, kt├│rzy odm├│wili zap┼éaty za wyst─Öp.
Przy ca┼éej odmienno┼Ťci ┼Ťwiata huculskich muzyk├│w dopatrzy┼éem si─Ö w nim┬ákilku punkt├│w styku z moim ÔÇ×muzycznym ┼ŤwiatemÔÇŁ, kt├│re to miejsca (przy zachowaniu du┼╝ej dawki ostro┼╝no┼Ťci) mog┼éyby sta─ç si─Ö zaczynem do przek┼éadu idiomu artystycznej Huculszczyzny na bli┼╝sze mi oraz ÔÇô┬ájak s─ůdz─Ö ÔÇô┬áczytelnikowi kategorie. Dlaczego by wi─Öc ÔÇ×popÔÇŁ-kulturowego ÔÇ×superÔÇŁ-bohatera Huculszczyzny nie umie┼Ťci─ç w tytule obok ikony muzyki rozrywkowej i Mrocznego Rycerza z Gotham City?
 
Dla zainteresowanych:
http://karpaccy.pl/slowo-wstepne-do-muzyki-huculszczyzny-plaj-46/
http://karpaccy.pl/mapa-huculszczyzny-plaj-25/
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś