Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Dostrzegaj─ůc osoby homoseksualne w Ko┼Ťciele

Wystarcza┼éoby cho─çby zmieni─ç spos├│b zwracania si─Ö do os├│b homoseksualnych w oficjalnych dokumentach ÔÇô nie jako do jakiej┼Ť obcej, si┼éy z zewn─ůtrz, ale jak do braci i si├│str, podobnych do ka┼╝dego z nas.

ilustr.: Maks Berski/ plakiat.blogspot.com

Nierozwi─ůzalno┼Ťci, jedno┼Ťci, wierno┼Ťci, owocno┼Ťci, otwarto┼Ťci na ┼╝ycie ma┼é┼╝e┼ästwa, o kt├│rych m├│wi Franciszek, w ┼╝aden spos├│b nie zagra┼╝a przyznanie, ┼╝e w Ko┼Ťciele s─ů osoby homoseksualne i ┼╝e one ten Ko┼Ťci├│┼é tworz─ů, wp┼éywaj─ůc na jego wzrost i rozw├│j.

 

3 pa┼║dziernika, przed Synodem Biskup├│w po┼Ťwi─Öconym rodzinie, w Rzymie mia┼éa miejsce konferencja po┼Ťwi─Öcona duszpasterstwu os├│b homoseksualnych i transp┼éciowych. Jeden z najbardziej znanych kap┼éan├│w zajmuj─ůcych si─Ö t─ů tematyk─ů, ks. James Alison, wyg┼éosi┼é referat, w kt├│rym zwr├│ci┼é uwag─Ö na to, ┼╝e osoby homoseksualne s─ů traktowane jak obywatele drugiej kategorii, jak osoby wewn─Ötrznie heteroseksualne, kt├│re s─ů w pewien spos├│b skrzywione, defektywne, cierpi─ůce z powodu dziwacznej homoseksualnej po┼╝─ůdliwo┼Ťci. Wed┼éug wielu obserwator├│w (jednych wyczekuj─ůcych w nadziei, innych w trwodze) Synod mia┼é zmieni─ç to podej┼Ťcie. To przynajmniej zapowiada┼é szkic dokumentu roboczego ÔÇ×Instrumentum laborisÔÇŁ.

 

Podkre┼Ťlono w nim jednak, ┼╝e nie mo┼╝na tworzy─ç ┼╝adnej analogii pomi─Ödzy zwi─ůzkami homoseksualnymi a ma┼é┼╝e┼ästwem i rodzin─ů, kt├│re wpisuj─ů si─Ö w Bo┼╝y plan ÔÇô ju┼╝ to powinno pozwoli─ç ÔÇ×tradycjonalistomÔÇŁ spokojnie zasn─ů─ç. Przez ca┼éy Synod nikt bowiem nie zamierza┼é tego podwa┼╝a─ç. Nie jest to r├│wnie┼╝ zazwyczaj kontestowane, nawet przez teolog├│w katolickich uznaj─ůcych mo┼╝liwo┼Ť─ç istnienia i realizowania zwi─ůzk├│w pomi─Ödzy osobami tej samej p┼éci wewn─ůtrz Ko┼Ťcio┼éa katolickiego. Na przyk┼éad o. Gareth Moore w ÔÇ×The Body in ContextÔÇŁ pisa┼é, ┼╝e za┼éo┼╝enie, ┼╝e stosunki seksualne w zwi─ůzkach heteroseksualnych s─ů najlepsze, nie sprawia, ┼╝e zwi─ůzki homoseksualne s─ů w swej istocie z┼ée ÔÇô s─ů ÔÇ×tylkoÔÇŁ gorsze, gdy┼╝ nie prowadz─ů do realizacji p┼éodno┼Ťci (s. 200).

 

Problemem nie jest nawet to, ┼╝e pewni biskupi nie chc─ů odpowiada─ç na niewygodne pytania zadawane przez cz┼éonk├│w Ko┼Ťcio┼éa, kt├│rych problem homoseksualno┼Ťci (bo niestety, w Ko┼Ťciele jest to wci─ů┼╝ problem) dotyczy. Samo zadawanie tych pyta┼ä staje si─Ö ju┼╝ niewygodne. Chodzi mi─Ödzy innymi o takie kwestie, jak mo┼╝liwo┼Ť─ç realizacji mi┼éo┼Ťci w zwi─ůzkach homoseksualnych. To pytanie, skonstruowane w spos├│b, kt├│ry zak┼éada mo┼╝liwo┼Ť─ç istnienia mi┼éo┼Ťci rozwijaj─ůcej si─Ö pomi─Ödzy dwoma osobami tej samej p┼éci oraz niesprzeciwiaj─ůcej si─Ö zamys┼éowi Bo┼╝emu i powo┼éaniu cz┼éowieka, jest ju┼╝ traktowane jako ÔÇ×rodzinoburczeÔÇŁ. Pozostaje ono jednak otwarte. W mojej opinii rzeczywistym problemem dzisiejszej patologizacji Erosa i jego niew┼éa┼Ťciwego ukierunkowania nie s─ů osoby homoseksualne, ale skrzywienie ku idolatryzacji, tj. skupienie si─Ö na zaspokajaniu doczesnych pragnie┼ä i brak w┼éa┼Ťciwego horyzontu, kt├│rym jest spe┼énienie mi┼éo┼Ťci przez uczestnictwo w niesko┼äczonej mi┼éo┼Ťci Tr├│jcy ┼Üwi─Ötej.

 

Ze strony ÔÇ×tradycjonalist├│wÔÇŁ podnosi si─Ö zarzut, ┼╝e Synod za ma┼éo skupia si─Ö na tradycyjnej rodzinie, a zbyt wiele wysi┼éku po┼Ťwi─Öca tematom zast─Öpczym czy w┼éa┼Ťnie ÔÇ×rodzinoburczymÔÇŁ. Ju┼╝ we wspomnianym ÔÇ×Instrumentum laborisÔÇŁ pojawi┼é si─Ö ca┼éy paragraf na temat zwi─ůzk├│w os├│b tej samej p┼éci (Il, b).

 

Oczywi┼Ťcie, wywo┼éa┼éo to g┼éosy sprzeciwu w┼Ťr├│d stronnictw tradycjonalistycznych. Jednym z najcz─Ö┼Ťciej podnoszonych argument├│w by┼éo pytanie o sens m├│wienia o homoseksualistach na Synodzie po┼Ťwi─Öconym rodzinie. Twierdzono, ┼╝e nie mo┼╝na przecie┼╝ stworzy─ç ┼╝adnej analogii pomi─Ödzy ma┼é┼╝e┼ästwem zawartym pomi─Ödzy kobiet─ů i m─Ö┼╝czyzn─ů a zwi─ůzkiem m─Ö┼╝czyzny z m─Ö┼╝czyzn─ů czy kobiety z kobiet─ů (ÔÇ×Instrumentum laborisÔÇŁ, 110). W ÔÇ×Relacji przed dyskusj─ůÔÇŁ (ÔÇ×Relatio ante diceptationemÔÇŁ), przedstawionej 6 pa┼║dziernika, napisano, ┼╝e przewa┼╝aj─ůca wi─Ökszo┼Ť─ç ochrzczonych jest przeciwko zr├│wnaniu takich zwi─ůzk├│w z ma┼é┼╝e┼ästwem.

 

Tradycjonali┼Ťci nie zauwa┼╝aj─ů, ┼╝e osoby homoseksualne, jak wszyscy inni ludzie, s─ů cz┼éonkami naszych rodzin. S─ů naszymi c├│rkami, synami, bra─çmi czy siostrami. Nie wspominaj─ůc ju┼╝ o wi─Özach, kt├│re ┼é─ůcz─ů nas z nimi jako z cz┼éonkami jednego Ko┼Ťcio┼éa, w┼Ťr├│d kt├│rych mamy ich za siostry i braci w Jezusie Chrystusie. Nie s─ů to osoby obce, jakie┼Ť zewn─Ötrzne w stosunku do cia┼éa eklezjalnego czynniki. Wr─Öcz przeciwnie, tworz─ů oni z nami jeden organizm Ko┼Ťcio┼éa.

 

Warto te┼╝ zapyta─ç, czy je┼Ťli Synod ma tylko przypomina─ç o szacunku, wsp├│┼éczuciu i delikatno┼Ťci (IL, 110) w stosunku do os├│b homoseksualnych, to jaki jest tego sens? M├│wi ju┼╝ o tym Katechizm Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego (KKK, 2358). Do tego dochodz─ů zarzuty wobec progresywnego biskupa Waltera Kaspera, ┼╝e broni─ůc jednocze┼Ťnie grzesznik├│w (rozwodnik├│w, homoseksualist├│w ÔÇô de facto jawnych cudzo┼éo┼╝nik├│w), atakuje afryka┼äskich biskup├│w (zapewne z pobudek rasistowskich), m├│wi─ůc, ┼╝e nie powinno si─Ö z nimi w og├│le dyskutowa─ç na temat homoseksualno┼Ťci. Nie chc─Ö broni─ç tutaj Kaspera. Jego wypowied┼║ brzmia┼éa co najmniej niestosownie i, nawet je┼Ťli chcia┼é zwr├│ci─ç uwag─Ö na problem dyskryminacji homoseksualist├│w w Afryce, m├│g┼é to zrobi─ç w o wiele subtelniejszy spos├│b (na szcz─Ö┼Ťcie zd─ů┼╝y┼é ju┼╝ przeprosi─ç za swoj─ů wypowied┼║). Nie mo┼╝na jednak pomin─ů─ç tego, ┼╝e prze┼Ťladowanie homoseksualist├│w w Afryce to fakt, z kt├│rego, na domiar z┼éego, ciesz─ů si─Ö w Polsce takie ÔÇ×media katolickieÔÇŁ jak Polonia Christiana (ÔÇ×S─ů kraje w kt├│rych czyny homoseksualne s─ů karaneÔÇŁ) czy Fronda.pl (ÔÇ×Afryka znowu uderza w homoseksualizmÔÇŁ).

 

Filmiki z publicznego bicia, katowania i podpalania homoseksualist├│w w Afryce s─ů w internecie spotykane niemal tak samo cz─Östo jak te z egzekucjami przeprowadzanymi przez cz┼éonk├│w IS. W Mauretanii, Sudanie i Nigerii homoseksualnym m─Ö┼╝czyznom grozi kara ┼Ťmierci, a w kilku innych krajach Afryki do┼╝ywocie. Nie jest to jednak pow├│d do tego, jak sugerowa┼éby Kasper, by wykluczy─ç afryka┼äskich biskup├│w z dyskusji. Wydaje si─Ö wr─Öcz, ┼╝e jeszcze bardziej jej oni potrzebuj─ů.

 

Szkic ÔÇ×Instrumentum laborisÔÇŁ podzia┼éa┼é na prorodzinnych katolik├│w jak czerwona p┼éachta na byka jeszcze przed rozpocz─Öciem Synodu. Przyczyn─ů wzburzenia by┼é punkt m├│wi─ůcy o przekazywaniu wiary chrze┼Ťcija┼äskiej dzieciom wychowywanym w zwi─ůzkach par homoseksualnych (Il, 120). Dla tradycjonalist├│w wydaje si─Ö by─ç on wr─Öcz koniem troja┼äskim, pr├│b─ů przemycenia akceptacji takich zwi─ůzk├│w do oficjalnego nauczania Ko┼Ťcio┼éa. Tak jakby samo przyj─Öcie do wiadomo┼Ťci faktu ich istnienia od akceptacji dzieli┼é niewielki krok. Dzisiaj wiele ┼Ťrodowisk w Polsce cieszy si─Ö, ┼╝e takiego konia troja┼äskiego (z polskim w─ůtkiem z abp. G─ůdeckim na czele) nie uda┼éo si─Ö przemyci─ç w ostatecznej ÔÇ×Relacji SynoduÔÇŁ. Wyrzucono bowiem ca┼é─ů cz─Ö┼Ť─ç po┼Ťwi─Öcon─ů osobom homoseksualnym (punkty 50-52). Nie by┼éa to sromotna pora┼╝ka ÔÇ×lobby homoseksualnegoÔÇŁ, jak fakt ten interpretuj─ů polskie media katolickie. Cho─ç punkty te nie zdoby┼éy wymaganych 2/3 g┼éos├│w zebranych biskup├│w, zebra┼éy jednak wi─Öcej ni┼╝ po┼éow─Ö.

 

Niestety, wygl─ůda na to, ┼╝e uznania dostatecznej liczby biskup├│w nie zdoby┼éy stwierdzenia, ┼╝e osoby homoseksualne maj─ů dary i cechy, kt├│re mog┼éyby przys┼éu┼╝y─ç si─Ö Ko┼Ťcio┼éowi (ÔÇ×Relatio post diceptationemÔÇŁ, 50), ┼╝e ich wierno┼Ť─ç i po┼Ťwi─Öcenie si─Ö we wzajemnej mi┼éo┼Ťci ma warto┼Ť─ç (nawet je┼Ťli wci─ů┼╝ uznaje si─Ö, ┼╝e te zwi─ůzki nie mog─ů by─ç traktowane w taki sam spos├│b jak ma┼é┼╝e┼ästwa, Rpd, 51-52) oraz ┼╝e przy ocenie sytuacji najwa┼╝niejsze jest dobro dzieci (Rpd, 52). W ostatecznej wersji dokumentu┬ápojawi┼é si─Ö za to punkt 55., przypominaj─ůcy o fundamentalnej r├│┼╝nicy pomi─Ödzy ma┼é┼╝e┼ästwem m─Ö┼╝czyzny i kobiety a zwi─ůzkiem homoseksualnym, o delikatno┼Ťci tego problemu (za KKK) oraz o sprzeciwie wobec wszystkich form niesprawiedliwej dyskryminacji. Punkt 56. przestrzega z kolei przed naciskami na duszpasterzy, by zaakceptowali zwi─ůzki homoseksualne. Bez w─ůtpienia wyd┼║wi─Ök ca┼éej wypowiedzi zmieni┼é si─Ö na czysto negatywny, akcentuj─ůcy r├│┼╝nice, niemaj─ůcy zbyt wiele wsp├│lnego z ÔÇ×witaniemÔÇŁ os├│b homoseksualnych w Ko┼Ťciele.

 

Jakie s─ů oczekiwania ochrzczonych os├│b homoseksualnych? To trudne pytanie, gdy┼╝ ci─Ö┼╝ko m├│wi─ç o jakim┼Ť jednorodnym ┼Ťrodowisku. W samej Polsce dzia┼éa ruch Wiara i T─Öcza, lecz istnieje r├│wnie┼╝ wiele os├│b homoseksualnych b─Öd─ůcych takimi samymi cz┼éonkami Ko┼Ťcio┼éa jak ka┼╝dy inny katolik, nieprzynale┼╝─ůcych do ┼╝adnej wsp├│lnoty chrze┼Ťcijan LGBTQ.

 

Wiara i T─Öcza pozytywnie odnotowa┼éa sam fakt, ┼╝e na Synodzie po┼Ťwi─Öconym rodzinie poruszono temat os├│b homoseksualnych (co┼Ť, czego niekt├│rzy tradycjonali┼Ťci nie mog─ů do teraz przebole─ç). Pomimo nieprzyj─Öcia punkt├│w z pierwszej wersji ÔÇ×Relacji po dyskusjiÔÇŁ, cz─Ö┼Ť─ç uwag ┼Ťrodowiska Wiary i T─Öczy jest wci─ů┼╝ aktualna, gdy┼╝ sam fakt poruszenia tych temat├│w ┼Ťwiadczy o pewnej zmianie na lepsze, a ÔÇ×podj─Öcie otwartej dyskusji na temat sytuacji os├│b homoseksualnych w Ko┼Ťciele ÔÇô pisze WiT ÔÇô jest historycznym osi─ůgni─Öciem obraduj─ůcych w Rzymie biskup├│w i pontyfikatu papie┼╝a FranciszkaÔÇŁ.

 

W skali globalnej te zdania r├│┼╝ni─ů si─Ö jeszcze bardziej. Jeden z moich przyjaci├│┼é napisa┼é ostatnio, ┼╝e oczekuje, i┼╝ Ko┼Ťci├│┼é uzna w ko┼äcu, ┼╝e mi┼éo┼Ť─ç realizowana pomi─Ödzy osobami homoseksualnymi nie jest patologiczna i, tak jak ka┼╝da forma mi┼éo┼Ťci, mo┼╝e si─Ö realizowa─ç prawid┼éowo w stron─Ö prawdziwej chrze┼Ťcija┼äskiej agape, a mo┼╝e by─ç (tak jak ka┼╝da inna) zaburzona i prowadzi─ç do idolatrii. Inni oczekiwali zaledwie z┼éagodzenia j─Özyka magisterium i zaakceptowania ich istnienia jako pe┼énoprawnych cz┼éonk├│w Ko┼Ťcio┼éa. Wystarcza┼éoby cho─çby zmieni─ç spos├│b zwracania si─Ö do tych os├│b w oficjalnych dokumentach ÔÇô nie jako do jakiej┼Ť obcej, ÔÇ×nietykalnejÔÇŁ si┼éy z zewn─ůtrz, ale jak do braci i si├│str, cz┼éonk├│w Ko┼Ťcio┼éa, podobnych do ka┼╝dego z nas.

 

Z drugiej strony odczuwamy autentyczny l─Ök przed jawnym otwarciem si─Ö na osoby homoseksualne i przyjmowaniem ich do Ko┼Ťcio┼éa. Emilia ┼╗ochowska niedawno pisa┼éa w ÔÇ×ChristianitasÔÇŁ, ┼╝e ÔÇ×wypowiedzi kardyna┼é├│w i biskup├│w o przyjmowaniu homoseksualist├│w razem z ich orientacj─ů odbiera jako niezwykle bolesneÔÇŁ.

 

W┼Ťr├│d wielu katolik├│w wci─ů┼╝ obecny jest strach przed osobami homoseksualnymi jako pewnym homogenicznym ┼Ťrodowiskiem, kt├│re ma charakter kontrkulturowy i antychrze┼Ťcija┼äski w samej swojej naturze (por. ┼╗ochowska, tam┼╝e). Homoseksuali┼Ťci przestaj─ů by─ç osobami, lud┼║mi ochrzczonymi, w┼é─ůczonymi w ┼╝ycie Ko┼Ťcio┼éa, a staj─ů si─Ö agentami obcej frakcji, zagra┼╝aj─ůcej chrze┼Ťcija┼äskiej cywilizacji ┼╝ycia. W dziwny spos├│b nauczanie ┼Ťwi─Ötego Jana Paw┼éa II o godno┼Ťci osoby ludzkiej zaczyna si─Ö tutaj dezaktualizowa─ç i robi─ç wyj─ůtek dla homoseksualist├│w. A przecie┼╝ osoby homoseksualne, tak jak ka┼╝dy, powo┼éane s─ů do uczestnictwa w mi┼éo┼Ťci Stw├│rcy.

 

W swoim posynodalnym wyst─ůpieniu papie┼╝ przestrzega┼é, z jednej strony, przed podej┼Ťciem tradycjonalistycznym, przesadnym trzymaniem si─Ö litery i zamkni─Öciem na niespodzianki (Ducha ┼Üwi─Ötego), z drugiej za┼Ť, przed pseudomi┼éosierdziem, kt├│re jest w stanie zaakceptowa─ç z mi┼éo┼Ťci do bli┼║niego wszystko, lecz─ůc w ten spos├│b symptomy, a nie chorob─Ö. Wyrazi┼é zadowolenie z o┼╝ywionej debaty, kt├│ra towarzyszy┼éa wydarzeniom synodalnym.

 

Nierozwi─ůzalno┼Ťci, jedno┼Ťci, wierno┼Ťci, owocno┼Ťci, otwarto┼Ťci na ┼╝ycie ma┼é┼╝e┼ästwa, o kt├│rych m├│wi Franciszek, w ┼╝aden spos├│b nie zagra┼╝a przyznanie, ┼╝e w Ko┼Ťciele s─ů osoby homoseksualne i ┼╝e one ten Ko┼Ťci├│┼é tworz─ů, wp┼éywaj─ůc na jego wzrost i rozw├│j. Dlatego te┼╝ zdziwienie mo┼╝e budzi─ç odrzucenie wst─Öpnie ustalonych punkt├│w dokumentu posynodalnego. Nie przekre┼Ťla to jednak szans na zmian─Ö w sercach (bo o ni─ů tak naprawd─Ö przede wszystkim chodzi). Mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e ziarno zosta┼éo zasiane i przez najbli┼╝szy czas nale┼╝y obserwowa─ç, jak b─Ödzie wzrasta─ç. By─ç mo┼╝e plon synodalnych obrad zbierzemy ju┼╝ za rok, na Synodzie po┼Ťwi─Öconym┬áÔÇ×powo┼éaniu i misji rodziny w Ko┼Ťciele i ┼Ťwiecie wsp├│┼éczesnymÔÇŁ.

 

Ale ju┼╝ posynodalna wypowied┼║ abp. G─ůdeckiego wydaje si─Ö by─ç interesuj─ůco inna ni┼╝ jego poprzednie (ze wzgl─Ödu na sam─ů form─Ö), ostrzejsze wypowiedzi dotycz─ůce os├│b homoseksualnych. Mo┼╝e to by─ç jedna z tych wspomnianych przez papie┼╝a Franciszka niespodzianek, kt├│re na nas czekaj─ů.

 
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś