Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Dobrowolski: W oczekiwaniu na zmartwychwstanie sztuki

Przyzwyczaili艣my si臋 do tego, 偶e motywy religijne pojawiaj膮 si臋 w sztuce wsp贸艂czesnej. Zazwyczaj jednak jest to sztuka krytyczna. Nie przera偶a nas to, ale chcemy szuka膰 innej drogi, w kt贸rej religia dla sztuki sta艂aby si臋 partnerem w dialogu.

nowe epifanie-page-001
Z Paw艂em Dobrowolskim, dyrektorem festiwalu Nowe Epifanie, rozmawiaj膮 Ala Budzy艅ska i Paulina Olivier.
ALA BUDZY艃SKA, PAULINA OLIVIER: Czy Wielki Post jest wydarzeniem kulturalnym?
PAWE艁 DOBROWOLSKI:聽Nie, ten okres to raczej okazja, kt贸r膮 pr贸bujemy kulturalnie wykorzysta膰. To jest bardzo dobry czas na organizowanie festiwalu. Ju偶 w staro偶ytnej Grecji Wielkie Dionizje, czyli 艣wi臋to niejako organicznie powi膮zane z teatrem i muzyk膮, odbywa艂y si臋 mniej wi臋cej w tym okresie. W 贸wczesnej kulturze, tak偶e biblijnej, by艂o to zwi膮zane z kalendarzem zale偶nym od faz ksi臋偶yca, w kt贸ry obecnie wpisany jest i Wielki Post, i Wielkanoc. By膰 mo偶e jest w nas co艣 takiego, 偶e w tym w艂a艣nie czasie chcemy si臋 gromadzi膰 i wsp贸lnie prze偶ywa膰 wydarzenia o charakterze artystycznym, ale te偶 przede wszystkim duchowym.
Te dwa aspekty trudno od siebie oddzieli膰. Nie traktujemy przecie偶 Wielkiego Postu jako wydarzenia wy艂膮cznie kulturalnego, lecz chodzi nam o tw贸rcze, artystyczne wype艂nienie tego okresu. Dzisiaj do sztuki, w tym do teatru, cz臋sto podchodzi si臋 jedynie jak do rozrywki, do sposobu mi艂ego sp臋dzania czasu. W kontrze do tego chcemy przypomnie膰, jako organizatorzy festiwalu, 偶e sztuka jest 艣wietnym narz臋dziem do pog艂臋bionej refleksji na r贸偶ne tematy. Dla nas wa偶ne s膮 tematy religijne, do podj臋cia kt贸rych zapraszamy tw贸rc贸w. Ten czas wykorzystujemy jako okazj臋, pretekst, pewn膮 ram臋.
Post w polskiej tradycji, opr贸cz wymiaru religijnego, bierze si臋 te偶 z porz膮dku natury 鈥 zbiory, kt贸re gromadzi艂o si臋 na zim臋, powoli si臋 ko艅cz膮, a ziemia jeszcze nie obrodzi艂a, nie zebrano kolejnych plon贸w. Z zwi膮zku z tym to, co nazywamy daniami postnymi, cz臋sto by艂o po prostu efektem braku innych produkt贸w. Prze偶ywaniem postu staramy si臋 przecie偶 wraca膰 tak偶e do tego rytmu natury. Chcemy wyci膮gn膮膰 z tego czasu przedn贸wka maksymalnie du偶o tre艣ci i inspiracji artystycznych i zaprasza膰 artyst贸w do skorzystania z tego kulturowego spichlerza w膮tk贸w i temat贸w, jakim jest religia.
Ten artystyczny wymiar Wielkiego Postu w polskiej tradycji jest 偶ywy od dawna. Wystarczy wspomnie膰 nabo偶e艅stwo Gorzkich 呕ali, stworzone przez b艂. 艁adys艂awa z Gielniowa ju偶 w XV wieku. Chcecie nawi膮zywa膰 do tych tradycji czy tworzy膰 co艣 zupe艂nie nowego?
Chcemy robi膰 i jedno, i drugie. Dzi臋ki temu, 偶e ramy czterdziestu dni s膮 tak szerokie i 偶e staramy si臋 wype艂ni膰 ten czas w ca艂o艣ci, mo偶emy zestawia膰 obok siebie bardzo r贸偶ne formy. Staramy si臋 wydoby膰 i pokaza膰 te, kt贸re s膮 rzeczywi艣cie bardzo bliskie tradycji. W zesz艂ym roku w ko艣ciele 艣wi臋tej Anny wykonywali艣my wsp贸lnie 鈥炁籵艂tarz Jezus贸w鈥, te偶 autorstwa wspomnianego 艁adys艂awa z Gielniowa. Ca艂y ko艣ci贸艂 pe艂en ludzi 艣piewa艂 z Adamem Strugiem i to by艂o faktycznie nawi膮zanie do tradycji wielkopostnych nabo偶e艅stw. W tym roku by艂y te偶 koncerty muzyki dawnej, w katedrze 艣w. Jana Chrzciciela i w ko艣ciele Si贸str Wizytek na Krakowskim Przedmie艣ciu. W kolejnych tygodniach festiwalu t艂umy ludzi sta艂y w kolejkach, aby pos艂ucha膰 tak znakomitych wykonawc贸w jak Graindelavoix i Ensamble Peregrina, Monodii Polskiej i Flores Rosarum, Marii Erdman i Roberta Bachara.
Jednak na tym si臋 nasza ambicja nie ko艅czy. Tym, co nas najbardziej motywuje do dzia艂ania i rozwijania Festiwalu Nowe Epifanie, s膮 wsp贸艂czesne interpretacje. Przyzwyczaili艣my si臋 do tego, 偶e w sztuce wsp贸艂czesnej pojawiaj膮 si臋 te偶 motywy religijne, ale g艂贸wnie jest to sztuka krytyczna, kt贸ra bardzo wyra藕nie zaznacza sw贸j dystans wobec religii. Nie jest to co艣, co nas przera偶a, ale jeste艣my przekonani, 偶e nie jest to jedyna mo偶liwo艣膰 dialogowania z religi膮 w sztuce. Stawiamy pytania o to, czy i w jaki spos贸b religia mo偶e dla wsp贸艂czesnej nam sztuki sta膰 si臋 partnerem dialogu, tak jak to dawniej bywa艂o. Czy zamiast dystansu nie mo偶e pojawi膰 si臋 identyfikacja i czy mo偶e ona przybra膰 inn膮 form臋 ni偶 religijny kicz?
Sprawdzamy, na ile jest to mo偶liwe, ale jednocze艣nie nie chcemy nikomu narzuca膰 sposobu podej艣cia do tematu. A zawsze jest nim motyw zwi膮zany jako艣 z Wielkim Postem, w liturgii i w tradycji. Je偶eli jednak arty艣ci, kt贸rzy przyj臋li nasze zaproszenie do wsp贸艂pracy, stosuj膮 mechanizmy obronne przed tematami zwi膮zanymi z religi膮 i mocno podkre艣laj膮 swoje krytyczne nastawienie, nie robimy z tego problemu. Chcemy na Festiwalu Nowe Epifanie stworzy膰 tak膮 przestrze艅, w kt贸rej tw贸rcy czuj膮 si臋 wolni, i patrzymy, co w efekcie powstaje. Corocznie jest to wi臋c dla nas przestrze艅 eksperymentu.
Trudno nie zauwa偶y膰 skomplikowanej, a cz臋sto te偶 pe艂nej konfliktu relacji sztuki wsp贸艂czesnej i religijno艣ci. Z jednej strony krytyczno艣膰, o kt贸rej m贸wi艂e艣, a cz臋sto te偶 prowokacyjno艣膰 w sztuce poruszaj膮cej tematyk臋 religijn膮; z drugiej 鈥撀燿ogmatyzm i 鈥瀦ap臋dy cenzorskie鈥 instytucji ko艣cielnych. Jak po kilkuletnim do艣wiadczeniu organizowania Festiwalu Nowe Epifanie oceniasz szanse na znalezienie miejsca porozumienia? Czy ten dialog, o kt贸rym wcze艣niej wspomnia艂e艣, jest w og贸le mo偶liwy w dzisiejszych polskich warunkach?
Wydaje mi si臋, 偶e jest mo偶liwa 鈥瀟rzecia droga鈥, pomi臋dzy krytycyzmem a dogmatyzmem, a nawet widz臋 jakby przeb艂yski takiego podej艣cia. Pojawiaj膮 si臋 pojedyncze przyk艂ady na to, jak mo偶na 艂膮czy膰 religi臋 i sztuk臋 wsp贸艂czesn膮, 偶eby wychodzi艂o z tego co艣 odkrywczego i ciekawego. Widz臋 to najwyra藕niej w sztukach wizualnych, w pracach takich tw贸rc贸w jak Daniel Rycharski, 艁ukasz Surowiec czy Jakub Woynarowski i Kuba Skoczek. Chcia艂bym jednak, aby tego by艂o du偶o wi臋cej r贸wnie偶 w teatrze i kinie. W tym widz臋 misj臋 Festiwalu i traktuj臋 jako wyzwanie, ale tak偶e 鈥瀕ekcj臋 do odrobienia鈥 po obu stronach.
Jako organizatorzy doskonale widzimy na co dzie艅 brak zrozumienia w Ko艣ciele dla sztuki wsp贸艂czesnej, kt贸rego efektem jest dystans i krytyczny stosunek. Bardzo cz臋sto prace, kt贸re zupe艂nie nie s膮 prowokacyjne, s膮 odbierane jako takie. Przez niekt贸re 艣rodowiska s膮 one odbierane na tym najprostszym, powierzchownym poziomie 鈥 jako prowokacja i co艣, co nale偶y oprotestowa膰, czego trzeba zabroni膰 lub czemu nale偶y odebra膰 dotacj臋. To mnie boli, bo cz臋sto te prace czy wypowiedzi artystyczne, kt贸re najbardziej bulwersuj膮 Ko艣ci贸艂 鈥 w moim odczuciu 鈥 czyni膮 w艂a艣nie najpe艂niej powinno艣膰 sztuki, kt贸r膮 jest pokazywanie innego wymiaru tego, na co zwykli艣my patrze膰 jednostronnie. Ko艣ci贸艂, daj膮c si臋 sprowokowa膰 do pot臋pienia jakiego艣 dzie艂a, tylko podgrzewa atmosfer臋 wok贸艂 niego i kompletnie zamyka si臋 na dialog.
Ale podobnie jest z tw贸rcami, kt贸rzy propozycj臋 wzi臋cia udzia艂u w Festiwalu organizowanym przez Centrum My艣li Jana Paw艂a II traktuj膮 jako co艣 niepokoj膮cego lub wr臋cz zagra偶aj膮cego swobodzie ich wypowiedzi artystycznej. To pokazuje mi, 偶e wci膮偶 brakuje prawdziwego dialogu. Po obu stronach jest mn贸stwo wzajemnych uprzedze艅 i niekoniecznie prawdziwych wyobra偶e艅. Tylko przez spotkanie i konfrontacj臋 mo偶emy prze艂ama膰 obustronny brak zrozumienia.
Dlatego bardzo si臋 ciesz臋, 偶e uda艂o si臋 zmieni膰 nazw臋 Festiwalu z Gorzkich 呕ali na Nowe Epifanie, poniewa偶 ta wcze艣niejsza by艂a nieco zaw臋偶aj膮ca, odwo艂ywa艂a si臋 do nazwy nabo偶e艅stwa katolickiego, 艣ci艣le okre艣lonego w swojej dramaturgii. Ci臋偶ko by艂o zaprasza膰 do udzia艂u w Festiwalu osoby innych wyzna艅, agnostyk贸w, ateist贸w. Nazwa Nowe Epifanie pokazuje t臋 przestrze艅, w kt贸rej mo偶emy si臋 spotka膰, poniewa偶 odwo艂uje si臋 do poszukiwania przejaw贸w pi臋kna. Innym celem Festiwalu i jego misj膮 jest przypominanie Ko艣cio艂owi, jak pi臋kna by艂a i mog艂aby by膰 liturgia oraz jak bardzo, w艂a艣ciwie od zawsze, korzysta艂a z dokona艅 sztuki.
Jednak szukaj膮c tego porozumienia, zapraszacie do udzia艂u w Festiwalu 鈥瀗a waszym gruncie鈥, kt贸ry 鈥撀爅ak sam powiedzia艂e艣 鈥撀爋dwo艂uje si臋 do tradycji nawet nie tyle chrze艣cija艅skich, co polskich聽 i katolickich. Wielki Post dla agnostyk贸w czy ateist贸w, kt贸rzy r贸wnie偶 uczestnicz膮 w Festiwalu, mo偶e nie mie膰 偶adnego znaczenia. W jaki spos贸b wychodzicie poza te religijne ramy, 偶eby stworzy膰 co艣 uniwersalnego i przekonuj膮cego dla wszystkich?
Oczywi艣cie trudno przekona膰 kogo艣 zupe艂nie nieprzekonanego do wzi臋cia udzia艂u w Festiwalu organizowanemu przez Centrum My艣li Jana Paw艂a II. Ale trzeba mie膰 te偶 艣wiadomo艣膰, 偶e nie ma idealnie neutralnych grunt贸w, zawsze pozostaje zabarwienie pogl膮dami organizator贸w, od kt贸rych ci臋偶ko abstrahowa膰. Naszym dokumentem formacyjnym 鈥 i nie ukrywamy tego w 偶aden spos贸b 鈥 jest 鈥濴ist do artyst贸w鈥 Jana Paw艂a II, kt贸ry zaprasza do dialogu i pokazuje przestrze艅 dla niego. To jest dla nas punkt wyj艣cia i nie zamierzamy si臋 go wypiera膰, poniewa偶 w naszym przekonaniu uczciwa rozmowa mo偶e odbywa膰 si臋 jedynie wtedy, gdy mamy okre艣lone stanowiska, kt贸rych nie staramy si臋 ukrywa膰. Jednocze艣nie warto艣ci膮, do kt贸rej te偶 chcemy si臋 odwo艂ywa膰, jest poszanowanie wolno艣ci tw贸rczej 鈥 nie zamierzamy ingerowa膰 w tre艣ci ani formy wybierane przez artyst贸w.
Tym, co wielu tw贸rc贸w przekonuje do nas jako 艣rodowiska, jest wsp贸lne podej艣cie do sztuki. Wszyscy traktujemy swoj膮 prac臋 naprawd臋 bardzo serio. Nieraz nawet wok贸艂 wydarze艅 czy grup teatralnych 鈥 co zaobserwowa艂em, pracuj膮c w teatrze, jeszcze zanim organizowa艂em Festiwal 鈥 tworzy si臋 parareligijny klimat emocjonalny. Na przyk艂ad j臋zyk, kt贸rym si臋 m贸wi o tych prze偶yciach, jakie pojawiaj膮 si臋 podczas tworzenia i potem wystawiania, a tak偶e odbioru dzie艂a, jest mi bardzo dobrze znany z opis贸w prze偶y膰 religijnych. Ta w艂a艣nie powaga i wiara w to, 偶e co艣 szczeg贸lnego dzieje si臋 na scenie, zafascynowa艂y mnie wiele lat temu. A tak偶e poczucie, 偶e to, co ogl膮damy w teatrze, nie jest wy艂膮cznie fikcj膮, ale ma realne prze艂o偶enie na rzeczywisto艣膰.
Odkrywam wiele zbie偶no艣ci mi臋dzy tymi do艣wiadczeniami a poczuciem wsp贸lnoty, kt贸re tworzy si臋 w ko艣ciele podczas liturgii. Wydaje si臋, 偶e to mo偶e by膰 pewna uniwersalna p艂aszczyzna spotkania 鈥 nie ma przecie偶 w膮tpliwo艣ci, 偶e teatr jest te偶 prze偶yciem duchowym, a bardzo cz臋sto nawet parareligijnym. Wielu tw贸rc贸w, kt贸rzy nie uto偶samiaj膮 si臋 z katolicyzmem, takich jak na przyk艂ad Grotowski i nurt, kt贸ry rozwija jego metod臋, organizowa艂o swoj膮 tw贸rczo艣膰 wok贸艂 dzia艂alno艣ci parareligijnej, opieraj膮c j膮 na prze偶yciach transgresyjnych.
Tych po艂膮cze艅 jest wi臋cej, warto pami臋ta膰 o nurcie historycznych rozwa偶a艅 nad teatrem, kt贸ry wskazuje na jego 艣cis艂y zwi膮zek ze sfer膮 sacrum. O tym wspomnia艂em na pocz膮tku, o 藕r贸d艂ach greckiego teatru, ale tu pojawiaj膮 si臋 te偶 inne analogie z chrze艣cija艅stwem, na przyk艂ad mi臋dzy wcieleniem aktora w rol臋 a Chrystusa w cia艂o cz艂owieka. Przecie偶 i chrze艣cija艅stwo mia艂o znacz膮cy wp艂yw na rozw贸j teatru. A zbawienie 艣wiata przez Chrystusa by艂o w ko艅cu pewn膮 rol膮, kt贸r膮 wykona艂 jako wcielony Syn Boga.
Podobie艅stwa, o kt贸rych m贸wisz, przywodz膮 na my艣l realizacje takie jak 鈥濵sza鈥 呕mijewskiego.
Dla mnie jako katolika by艂o to do艣膰 niezwyk艂e do艣wiadczenie 鈥 udzia艂 we mszy wyre偶yserowanej przez 呕mijewskiego. Niesamowite, bo pokaza艂o, 偶e si艂a rytua艂u tkwi nie w samej jego formie, ale w wierze uczestnik贸w w jego skuteczno艣膰. Znam doskonale znaki i gesty towarzysz膮ce liturgii eucharystycznej, a w贸wczas mia艂em poczucie, 偶e wraz ze 呕mijewskim celebruj臋 pust膮 form臋. Zreszt膮 mam wra偶enie, 偶e podobne by艂y odczucia innych widz贸w. Nie wierzyli艣my, 偶e odbywa si臋 tam przeistoczenie, co zasadniczo zmienia艂o wymiar i sens naszego uczestnictwa. Mimo 偶e od strony formalnej wszytko by艂o dok艂adnie odwzorowane, prze偶ywali艣my to w艂a艣ciwie bez 偶adnego zaanga偶owania, jako bierni obserwatorzy. Chyba jedyna rzecz, kt贸ra jako艣 widz贸w zaktywizowa艂a, to by艂o rzucanie ofiary na tac臋.
Czy w ramach waszego Festiwalu znalaz艂oby si臋 miejsce na takie poszukiwania element贸w wsp贸lnych jak inscenizacja mszy?
Nie wiem, my艣l臋, 偶e nie mia艂bym 偶adnych wst臋pnych uprzedze艅 i, gdyby Artur 呕mijewski wyrazi艂 tak膮 wol臋, pewnie by艂bym zainteresowany.
Nie boicie si臋 w takim razie oskar偶e艅 o profanacj臋?
Najwa偶niejsze jest dla nas to, jakie intencje towarzysz膮 artystom. Akurat w przypadku 呕mijewskiego nie mia艂em co do nich jasno艣ci. Mimo to po wyj艣ciu nie czu艂em si臋 w 偶aden spos贸b obra偶ony i nie by艂o to dla mnie profanuj膮ce, wr臋cz przeciwnie 鈥 uzmys艂owi艂o mi si艂臋 prawdziwej liturgii sprawowanej w ko艣ciele przez kap艂ana i wiernych. Natomiast kontekstem dla tej jego 鈥濵szy鈥, o ile dobrze pami臋tam, by艂o prze偶ywanie 偶a艂oby narodowej, podczas kt贸rej wszystkie teatry s膮 zamykane. Zr贸wnuje je to z rozrywk膮, co zupe艂nie s艂usznie oburza cz臋艣膰 艣rodowiska. Arty艣ci, kt贸rzy bardzo powa偶nie traktuj膮 swoj膮 prac臋, potrafi膮 godnie sprosta膰 wymaganiom tego rodzaju 偶a艂oby. Gest 呕mijewskiego potraktowa艂em w贸wczas jako reakcj臋 na lekcewa偶膮ce postrzeganie teatru i sztuki w og贸le. Ale je艣li rzeczywi艣cie taka by艂a intencja, to ona niezbyt si臋 ujawni艂a, bo w efekcie przewa偶y艂 j膮 ten element parodiuj膮cy.
Wspomnia艂e艣 o 鈥濴i艣cie do artyst贸w鈥, kt贸ry ideowo wam przy艣wieca. W tym li艣cie Jan Pawe艂 II m贸wi: 鈥濩hocia偶 to rozr贸偶nienie [tworzenia i stwarzania] ma fundamentalne znaczenie, nie mniej istotne jest te偶 powi膮zanie mi臋dzy tymi dwiema sprawno艣ciami 鈥 moraln膮 i artystyczn膮, kt贸re wzajemnie bardzo g艂臋boko si臋 warunkuj膮. Tworz膮c dzie艂o, artysta wyra偶a bowiem samego siebie do tego stopnia, 偶e jego tw贸rczo艣膰 stanowi szczeg贸lne odzwierciedlenie jego istoty 鈥 tego kim jest i jaki jest鈥. Co chcecie przekaza膰 na tym poziomie, kt贸ry papie偶 okre艣la jako moralny?
Tym, co dla mnie wa偶ne w tych s艂owach, jest 艣wiadomo艣膰, kt贸rej oczekiwa艂bym od tw贸rc贸w. Wypowied藕 artystyczna jest gestem, kt贸ry pewne warto艣ci wskazuje, a pewne podwa偶a. Nawet w farsie, wydawa艂oby si臋 neutralnej 艣wiatopogl膮dowo, konserwowane s膮 pewne wyobra偶enia i stereotypy. Dlatego deklaracje artyst贸w, 偶e nie robi膮 oni sztuki zaanga偶owanej, zawsze mnie troch臋 niepokoj膮, bo najcz臋艣ciej oznaczaj膮 po prostu brak 艣wiadomo艣ci, w co i jak bardzo anga偶uje si臋 ludzi. Jestem jak najbardziej za takim u艣wiadamianiem artyst贸w, 偶eby zastanawiali si臋 nad tym, co robi膮, bo tworz膮 w materii, kt贸ra ma rzeczywi艣cie ogromny wp艂yw na odbiorc贸w. Budzi emocje i gra na ludzkiej wyobra藕ni. Dlatego chcia艂bym, 偶eby robili to 艣wiadomie, bo mimo 偶e ich wypowiedzi nie s膮 komunikatami prasowymi, to jednak trafiaj膮 do widz贸w z jakim艣 przekazem. Tym, co my podkre艣lamy, a o czym te偶 jest mowa w tym li艣cie Papie偶a do artyst贸w, jest autentyczno艣膰. Nie interesuje nas koniunkturalizm, to, 偶e 鈥瀟eraz zrobi臋 dla was, bo b臋dzie mi po drodze鈥. Oczywi艣cie autentyczno艣膰 wynika z subiektywnej oceny, a my nie mamy wgl膮du w sumienia innych. Ale zdecydowanie bardziej interesuj膮 nas wypowiedzi osobiste ni偶 laurki na temat zadany.
A w tegorocznej edycji?
W tym roku tematem przewodnim s膮 s艂owa 鈥濷to matka twoja鈥 (J 18,27). Tak偶e, ale nie tylko jako cytat biblijny, czyli s艂owa Chrystusa na Krzy偶u wypowiedziane do ucznia Jana. Pochylamy si臋 wi臋c nad macierzy艅stwem, nad r贸偶nymi jego formami i postaciami, a jest to do艣wiadczenie uniwersalne. Odby艂 si臋 w艂a艣nie performance Redbada聽Klijnstry w Instytucie Teatralnym, w kt贸rym w pewien spos贸b jedna si臋 ze swoj膮 matk膮, opowiadaj膮c histori臋 swojego 偶ycia, przebiegaj膮cego 鈥 w pewnym sensie 鈥 w jej cieniu. Spektakl jest pr贸b膮 zrozumienia tego, jaki ona mia艂a na niego wp艂yw. Teatr jest tu w艂a艣ciwie zredukowany do poziomu zero, nie ma w tym 偶adnej fikcji, co nie oznacza, 偶e brak pewnej autokreacji. Jako wypowied藕 jest to szalenie wstrz膮saj膮ce, ale ma r贸wnie偶 wymiar spowiedzi, a wi臋c wymiar katharsis, jak w teatrze u jego pocz膮tk贸w. Reakcje po spektaklu by艂y bardzo mocne i odby艂 si臋 on tylko dwa razy, bo ci臋偶ko by艂oby gra膰 to jako spektakl repertuarowy 鈥 bardzo du偶o kosztuje emocjonalnie zar贸wno artyst臋, jak i widz贸w. Mam przekonanie, 偶e je艣li kto艣 robi co艣 takiego szczerze i uczciwie, ma to olbrzymi膮 si艂臋 oddzia艂ywania. W tym przypadku zmaganie si臋 z kolejami losu i samym sob膮 ma dla mnie r贸wnie偶 wymiar etyczny, zar贸wno dla tw贸rcy, jak i dla widza.
Temat macierzy艅stwa, kt贸ry podejmujcie w tegorocznej edycji automatycznie otwiera w膮tki feministyczne, przynajmniej z naszej perspektywy. W artykule o emancypacji Marii聽Katarzyna Kucharska – Hornung pisze: 鈥濸ropozycje interpretowania Marii niezale偶nie od p艂ci, jako cz艂owieka wiary, odwagi oraz wizji i聽r贸wnocze艣nie jako kobiety w聽pe艂ni do艣wiadczaj膮cej macierzy艅stwa s膮 ze sob膮 nieco sprzeczne. Wyra藕nie jednak 艂膮czy je pr贸ba sprowadzenia Marii na ziemi臋, d膮偶enie do przywr贸cenia jej podmiotowo艣ci i聽sprawczo艣ci. Wsp贸艂czesne kobiety, kt贸re jak do tej pory wraz z聽up艂ywem lat cieszy艂y si臋 rosn膮c膮 skal膮 r贸wnouprawnienia, same dokonuj膮 teraz emancypacji Marii 鈥 wyodr臋bnienia jej z聽kulturowej narracji, kt贸ra przes艂ania jej 偶yciorys, sam w聽sobie b臋d膮cy histori膮 wyzwolenia鈥.聽Jak膮 wizj臋 macierzy艅stwa staracie si臋 pokaza膰?
Jako organizatorzy Festiwalu staramy si臋 zaprasza膰 tw贸rc贸w o r贸偶nych 艣wiatopogl膮dach. Nasz膮 wypowiedzi膮 jest Festiwal, kt贸ry zbiera przer贸偶ne narracje na temat macierzy艅stwa. Nie chcemy narzuca膰 okre艣lonej wizji, tylko bardziej pyta膰 o ni膮. Wydaje mi si臋, 偶e w tym roku pojawi艂o si臋 kilka propozycji podkre艣laj膮cych ten podmiotowy wymiar w macierzy艅stwie, czyli po prostu pe艂n膮 odpowiedzialno艣膰. My艣l臋 tu przede wszystkim o szczeg贸lnym temacie, kt贸ry porusza艂 widz贸w, a mianowicie matek nie biologicznych, lecz takich, kt贸re podj臋艂y w kt贸rym艣 momencie swojego 偶ycia decyzj臋, 偶e wezm膮 cudze dziecko pod opiek臋. Na tym motywie opiera si臋 na zar贸wno dramat Tadeusza S艂obodzianka 鈥濰istoria Jakuba鈥, wzorowany na biografii ksi臋dza Jakuba Romualda Wekslera-Waszkinela, jak te偶 spektakl Paw艂a Passiniego i Patrycji Do艂owy 鈥濵atki鈥, w kt贸rym bior膮 udzia艂 dzieci ocalone z Holocaustu, opowiadaj膮ce historie swoich matek, kt贸re podj臋艂y heroiczn膮 decyzj臋 przygarni臋cia ich, aby uratowa膰 im 偶ycie, nieraz na przek贸r antysemickim uprzedzeniom 艣rodowiska.
Planuj膮c Festiwal, nie wychodzili艣my jednak z 偶adnych wcze艣niejszych okre艣lonych za艂o偶e艅. Ju偶 w trakcie okaza艂o si臋, 偶e o matkach najch臋tniej m贸wi膮 synowie, kt贸rzy maj膮 du偶膮 potrzeb臋 przepracowania tego tematu, wyra偶enia w艂asnego do艣wiadczenia macierzy艅stwa z perspektywy synowskiej. Starali艣my si臋 wi臋c, 偶eby m贸g艂 te偶 wybrzmie膰 g艂os kobiet 鈥 wszystkie dyskusje festiwalowe prowadzi艂y kobiety, a w wi臋kszo艣ci bra艂y udzia艂 r贸wnie偶 g艂贸wnie kobiety. O Maryi i innych kobietach, z r贸偶nych kraj贸w i kultur wsp贸艂czesnych, dla kt贸rych macierzy艅stwo te偶 nie by艂o 艂atwe, opowiada艂y pokazywane na Festiwalu filmy, na przyk艂ad 鈥濼ajemnica Filomeny鈥, 鈥濸ogorzelisko鈥, czy 鈥 niezwykle mocna 鈥 鈥濸ieta鈥 w re偶yserii Kim Ki-duka.
Jeden z bardzo ciekawych koncert贸w muzyki dawnej, kt贸re odby艂y si臋 w ramach Festiwalu, by艂 rekonstrukcj膮 polich贸ralno艣ci Si贸str Benedyktynek z Jaros艂awia. A ju偶 w XVII wieku mia艂y one w艂asne kompozycje i swoj膮 praktyk臋 wykonywania niekt贸rych pie艣ni, rozpisanych na czterog艂osowy ch贸r kobiecy. Dla mnie osobi艣cie to wydobycie ich g艂osu zar贸wno z zapomnienia, jak i z milczenia, na kt贸re zazwyczaj skazuje si臋 zakony 偶e艅skie, by艂o te偶 jako艣 symboliczne.
***
PAWE艁 DOBROWOLSKI (ur. 1979) 鈥 teatrolog, dramaturg. Wsp贸艂tw贸rca kampanii 鈥濸rzeka偶my sobie znak pokoju鈥. Dyrektor Festiwalu Nowe Epifanie / Gorzkie 呕ale. By艂 kierownikiem literackim i menad偶erem w kilku warszawskich teatrach.
O rzeczywisto艣ci posoborowej 鈥 tym razem nie w teatrze, lecz w architekturze 鈥 m贸wi艂a w 鈥濳ontakcie鈥 tak偶e Izabela Cicho艅ska w wywiadzie 鈥濳rajobraz z monumentalnym ko艣cio艂em鈥.
Pozosta艂e teksty z bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰 tutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij