fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Dizajnerzy i rzemie艣lnicy

Podpisana umowa, projekt pokazany na wy艣wietlaczu telefonu. Potem cisza i czekanie, a偶 pojawi si臋 nowa witryna. Cho膰聽przez ostatnie p贸艂 roku pan S艂awomir musia艂 ca艂ymi dniami pracowa膰 przy sztucznym 艣wietle, my dalej kochamy dizajn.
Dizajnerzy i rzemie艣lnicy
fot.: Tomek Kaczor

Warszawska Praga P贸艂noc, ulica Wile艅ska 21. Gdybym znalaz艂 si臋 w tym miejscu kilka miesi臋cy wcze艣niej, zza szyby warsztatu 艣lusarskiego 鈥濧uto-key鈥 u艣miecha艂yby si臋 do mnie trzy 鈥瀠cz艂owieczone鈥 rysunkowe kluczyki. S膮siednia witryna sklepu metalowego krzycza艂aby wielobarwnymi plastikowymi literami, przywodz膮cymi na my艣l rzeczywisto艣膰 reklamow膮 wczesnych lat 90.

Teraz, stoj膮c przed oknami wystawowymi tych samych lokali, ogl膮dam dyskretne czarne t艂a, geometryczne wzory i srebrzyste napisy o nietuzinkowych krojach. Za zmian臋 t臋 odpowiada stowarzyszenie Traffic Design, kt贸re na zlecenie Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urz臋du m.st. Warszawy z ko艅cem 2017 roku wykona艂o dwana艣cie nowych szyld贸w dla praskich zak艂ad贸w rzemie艣lniczych. Projektanci odmienili na koszt miasta witryny warsztat贸w, sklep贸w oraz pracowni ze Stalowej, Z膮bkowskiej, Wile艅skiej i 11 listopada.

Akcja rewitalizacyjna to dobry pretekst, 偶eby zajrze膰 za wystawowe szyby i spr贸bowa膰 pozna膰 ludzi pracuj膮cych pod odnowionymi szyldami.

fot.: Tomek Kaczor

Self-made man

鈥 Je偶eli b臋dziesz co艣 o mnie pisa艂, to zaznacz, 偶e do wszystkiego w tym lokalu doszed艂em samodzielnie. Bo tak by艂o. Opr贸cz kilkorga przyjaci贸艂 nikt mi nie pomaga艂.

Grzegorz Kaczy艅ski naprawia i restauruje meble w niewielkiej dwuizbowej suterenie przy Stalowej 4. Z wykszta艂cenia jest archeologiem, ale przez ostatni膮 dekad臋 ima艂 si臋 najr贸偶niejszych zaj臋膰. Wspomina lata pracy na stanowisku informatyka i swoj膮 kr贸tk膮 karier臋 鈥瀙ana z HR-u鈥. Gdzie艣 po drodze by艂o tworzenie rekwizyt贸w oraz szycie stroj贸w dla swojej grupy szermierki historycznej.

鈥 Sp贸jrz na tamto zdj臋cie 鈥 pan Grzegorz wskazuje w stron臋 wisz膮cej na 艣cianie fotografii, na kt贸rej pozuje w stroju tureckiego janczara. W tle ob贸z, wojskowy namiot i proporzec.

Tak samo w przypadku element贸w ubioru, chor膮gwi, drewnianych modeli, kt贸re budowa艂 w dzieci艅stwie, jak i odnawianych dzi艣 przez niego fachowo mebli chodzi o jedno 鈥 dzie艂o w艂asnych r膮k, wymierny efekt swojej pracy.

鈥 Znalaz艂em mistrza, u kt贸rego mog艂em powoli podpatrywa膰 kolejne triki i rozwi膮zania w pracy z meblami. Potem bra艂em pojedyncze zlecenia: renowacj臋 zabytkowej komody, przerobienie starego kredensu na aneks kuchenny.

W 2015 roku pan Grzegorz by艂 ju偶 gotowy, 偶eby zwolni膰 si臋 z pracy i otworzy膰 w艂asny interes. W wynaj臋tym lokalu na Stalowej czeka艂y na niego wypaczone blaszane drzwi i zasta艂y zamek, do kt贸rego nie pasowa艂 偶aden klucz z ogromnego p臋ku, dostarczonego przez administracj臋. A w 艣rodku pobojowisko. Trzeba by艂o wyremontowa膰 wszystko 鈥 okr膮g艂e zwie艅czenie przej艣cia mi臋dzy pokojami, o艣cie偶nice wewn臋trznych drzwi, instalacj臋 elektryczn膮. 鈥 Niekt贸re fragmenty 艣cian musia艂em osobi艣cie wyburzy膰 i zamurowa膰 od nowa. W innych tylko uzupe艂ni膰 ubytki 鈥 m贸wi, wype艂niaj膮c tajemnicz膮 g臋st膮 substancj膮 szpary mi臋dzy dwiema deskami starej szafy, le偶膮cej na 艣rodku pracowni.

fot.: Tomek Kaczor

Zak艂ad, nie salon

鈥 鈥濻alony鈥 zacz臋li otwiera膰 w latach dwutysi臋cznych. Wcze艣niej, kiedy wszyscy fryzjerzy mieli wykszta艂cenie, by艂y tylko 鈥瀦ak艂ady鈥.

Pani Daniela Krasowska jest fryzjerk膮 z dyplomem mistrzowskim. Prac臋 w zawodzie zacz臋艂a w po艂owie lat 80., bezpo艣rednio po uko艅czeniu szko艂y fryzjerskiej nr 22 na Rakowieckiej. Kierunek: fryzjerstwo damskie. 鈥 W贸wczas nie do pomy艣lenia by艂o strzy偶enie kobiet i m臋偶czyzn przez jedn膮 osob臋. To by艂y w zasadzie dwie r贸偶ne dziedziny 鈥 m贸wi.

Zak艂ad 鈥 pani Daniela u偶ywa tego s艂owa z rozmys艂em 鈥 przej臋艂a od poprzedniego w艂a艣ciciela i pracodawcy. 鈥 Po salonach to ja musz臋 poprawia膰. Po fryzjerach, kt贸rzy koniecznie chc膮 przerobi膰 jak najwi臋cej klient贸w. Nic dziwnego, 偶e nie b臋dzie mia艂 taki odwagi odm贸wi膰 zrobienia fryzury, kt贸ra nie pasuje do kszta艂tu czyjej艣 twarzy czy grubo艣ci w艂os贸w.

Pani Daniela nie 鈥瀙rzerabia klient贸w鈥 鈥 do lokalu na Z膮bkowskiej 11 nie bij膮 t艂umy. W trakcie naszej rozmowy w ascetycznym, obwieszonym lustrami wn臋trzu przebywa jeszcze tylko dawna wsp贸艂pracowniczka i kole偶anka fryzjerki. Ale czas sp臋dzony przez pani膮 Daniel臋 na 艣ledzeniu trend贸w we fryzurach i studiowaniu kolejnych modnych uczesa艅 daje owoce. Sta艂e klientki przyprowadzaj膮 do niej swoje c贸rki i w ten spos贸b wychowuje si臋 kolejne pokolenie sta艂ych klientek. 鈥 Tylko dzi臋ki temu interes jeszcze jakkolwiek si臋 kr臋ci.

fot.: Tomek Kaczor

Dla pieni臋dzy

鈥 Gdyby kto艣 da艂 mi emerytur臋 dostatecznie wysok膮, 偶ebym m贸g艂 op艂aci膰 z niej moje pasje: polowania i konie, to z dnia na dzie艅 zamkn膮艂bym warsztat i wi臋cej tu nie przyszed艂.

W momencie publikacji tego tekstu pan Jerzy Rosiak 鈥 zegarmistrz z Z膮bkowskiej 鈥 osi膮gn膮艂 ju偶 wiek emerytalny. Nigdy, jak twierdzi, nie mia艂 serca do naprawy zegark贸w ani nie zrozumia艂 do ko艅ca ludzi, kt贸rych fascynuj膮 schowane we wn臋trzach chronometr贸w mechanizmy. 鈥 Kiedy zaczyna艂em pracowa膰 w tym zawodzie w 1971 roku, zegarmistrzostwo by艂o dobrze p艂atnym zaj臋ciem. I w艂a艣nie o to chodzi艂o.

Warsztat w艣r贸d tryb贸w i spr臋偶yn stanowi艂 dla pana Jerzego wyj艣cie awaryjne. Przebyta w dzieci艅stwie choroba Heinego-Medina nie pozwoli艂a mu zdoby膰 niezb臋dnego za艣wiadczenia lekarskiego do szko艂y i przekre艣li艂a wymarzon膮 karier臋 le艣nika.
Dobry rzemie艣lnik nie musi by膰 wed艂ug niego pasjonatem. Wa偶niejsze s膮 zr臋czno艣膰 czy dok艂adno艣膰. Ale kiedy praktyka po艂膮czy si臋 z hobby, powstaje mieszanka wybuchowa. 鈥 Znam m艂odego ch艂opaka, kt贸ry opr贸cz zwyk艂ej pracy zajmuje si臋 zegarmistrzostwem. Napraw臋 zegark贸w 膰wiczy艂 od ma艂ego pod okiem dziadka. W swoim mieszkaniu trzyma fachowy sprz臋t, z jakiego ja nie mia艂bym nawet potrzeby skorzysta膰. Mo偶e powinienem przekaza膰 mu warsztat?

fot.: Tomek Kaczor

Ciemno i pogrzeb

鈥 Gdy tylko sko艅czy si臋 roczna umowa, kt贸r膮 podpisa艂em z miastem, zdejm臋 wszystko.

Ka偶da z rozm贸w, kt贸re odby艂em z rzemie艣lnikami, musia艂a pr臋dzej lub p贸藕niej zahaczy膰 o temat odnowionych przez Traffic Design szyld贸w. M贸j hurraoptymistyczny stosunek do akcji natychmiast spotka艂 si臋 z ch艂odnym przyj臋ciem pana Grzegorza Bia艂oruckiego. 艢lusarz z Wile艅skiej naprawia stacyjki i dorabia klucze dla dziesi膮tek warsztat贸w samochodowych z Warszawy i okolic.

Od czasu zmiany witryn jego nowi klienci nie s膮 w stanie trafi膰 do lokalu, a dawni nie rozpoznaj膮 warsztatu. 鈥 Wszystko na czarno i srebrno. Czy to zak艂ad pogrzebowy!? 鈥 偶artuje. 鈥 Ta witryna jest nawet 艂adna. Mia艂a si臋 przedwojennie kojarzy膰. Ale dlaczego zamiast prostego, widocznego obrazka klucza jest taki drobny wzorek? Niby to z dziurki od klucza, ale wygl膮daj膮 jak kraty.

Dla w艂a艣cicielki sklepu z dzieci臋cymi ubrankami Tiniu-miniu, tak偶e obj臋tego programem przeprojektowania szyld贸w, zmiana wystawy rysowa艂a si臋 w ja艣niejszych barwach. Pal sze艣膰 po艣piech. Pal sze艣膰 drobne odst臋pstwa od zaprezentowanej wcze艣niej wizualizacji. Sklep zyska艂 po raz pierwszy ekspozycj臋 z prawdziwego zdarzenia. Na wie艣膰 o szykowanej przez organizator贸w przechadzce po艂膮czonej z oprowadzaniem po odnowionych witrynach postanowi艂a otworzy膰 specjalnie sklep i przywita膰 spacerowicz贸w s艂odyczami. Kilkakrotnie dopytywa艂a o planowany termin imprezy. Bezskutecznie. O tym, 偶e wernisa偶 ju偶 si臋 odby艂, dowiedzia艂a si臋 kilka dni po fakcie.

Serwis RTV przy Wile艅skiej 31 reklamuje zjawiskowa instalacja z czerwonych blaszanych piktogram贸w odtwarzania, zatrzymania, przewijania, nagrywania, pauzy. Niestety jego w艂a艣ciciel 鈥 pan S艂awomir Baranowski 鈥 nie mia艂 wp艂ywu na wygl膮d swojego okna wystawowego. Podpisana umowa, projekt pokazany na wy艣wietlaczu telefonu. Potem cisza i czekanie, a偶 pojawi si臋 nowa witryna. Gdy wykonawcy zamontowali szyld, okaza艂o si臋, 偶e pan S艂awomir musi przez ca艂y dzie艅 pracowa膰 przy sztucznym 艣wietle. 鈥 Potrzeba by艂o p贸艂 roku pr贸艣b i interwencji w Wydziale Architektury Urz臋du Miasta, 偶eby doprowadzi膰 szyld do obecnej 鈥瀗ieszkodliwej鈥 postaci i zlikwidowa膰 p贸艂mrok w lokalu. Pewnie uda艂oby si臋 tego unikn膮膰, gdyby na etapie projektowania kto艣 zobaczy艂, jak pracuj臋, skonsultowa艂 projekt. Gdyby ca艂o艣膰 zosta艂a zamontowana nieco wcze艣niej ni偶 w noc przed terminem oddania. A tak? Powsta艂a niefunkcjonalna instalacja artystyczna.

fot.: Tomek Kaczor

Czy do zaprojektowania dobrego szyldu niezb臋dna jest wiedza o tym, jakie przewagi klej贸w kostnych nad syntetycznymi widzi pan Grzegorz Kaczy艅ski? Czy trzeba wiedzie膰, dlaczego pan Jerzy Rosiak nosi na nadgarstku lekkie tytanowe Casio zamiast chocia偶by Longinesa z eleganck膮 kopert膮? Jasne, 偶e nie. Lecz poza podobnymi szczeg贸艂ami rozmowa mo偶e dostarczy膰 dizajnerowi niezb臋dnej wiedzy o u偶ytkownikach przysz艂ego projektu. Jest te偶 szans膮 na r贸wn膮 konfrontacj臋 praktycznych i estetycznych potrzeb obu stron. S膮dz臋, 偶e grafikom formatu Paw艂a Ry偶ki, Zuzanny Rogatty czy Mariana Misiaka nie s膮 obce idee projektowania partycypacyjnego. Szkoda, 偶e tym razem w ferworze walki z warszawskim chaosem reklamowym nie uda艂o si臋 wcieli膰 ich w 偶ycie.

***

Kiedy ko艅cz臋 ostatni膮 z rozm贸w, jest ju偶 ciemno. Z wn臋trza warsztatu 艣lusarskiego przy Wile艅skiej 21 prze艣wieca kompozycja kilkudziesi臋ciu ledowych diod u艂o偶onych w kszta艂t samochodu osobowego 鈥 konstrukcja pana Grzegorza. 鈥 Przynajmniej po zmroku zostan臋 zauwa偶ony!

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij