fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Divjak: Bo艣nia to pacjent, kt贸ry ma wielu lekarzy

Obecnie jest wi臋cej agresji etnicznej ni偶 zaraz po wojnie. M艂odzi ludzie skanduj膮 okrzyki 鈥瀂abij Turka鈥 albo 鈥濶o啪, 啪ica, Srebrenica鈥, kt贸rym si臋 gloryfikuje ludob贸jstwo w Srebrenicy.

Ilustr.: Marlena Nowak


Agresji etnicznej jest dzi艣 jeszcze wi臋cej ni偶 tu偶 po wojnie. Wida膰 to podczas manifestacji, wydarze艅 sportowych, na koncertach, kiedy m艂odzi ludzie skanduj膮: 鈥瀂abij Turka!鈥 albo 鈥濶o啪, 啪ica, Srebrenica!鈥, gloryfikuj膮c ludob贸jstwo dokonane na muzu艂manach w 1995 roku.
Z Jovanem Divjakiem rozmawia Marlena Nowak.
 
Jak to si臋 sta艂o, 偶e za艂o偶y艂 pan jedn膮 z najwi臋kszych organizacji zajmuj膮cych si臋 edukacj膮?
Chodzi艂em do szko艂y zaraz po drugiej wojnie 艣wiatowej. Wielu moich r贸wie艣nik贸w to by艂y osierocone dzieci uchod藕c贸w. Brakowa艂o im wtedy wszystkiego聽鈥 materialnie i duchowo, ale przede wszystkim brakowa艂o im edukacji. St膮d te偶, 艣wiadom konsekwencji, kt贸re przynosi wojna, spodziewa艂em si臋, 偶e i tym razem wiele dzieci zostanie bez rodzic贸w, a lata powojenne przynios膮 kolejne niewyedukowane pokolenie.
Postanowi艂em zaj膮膰 si臋 edukacj膮, bo sam siedemna艣cie lat sp臋dzi艂em w szkole wojskowej. Zdawa艂em sobie spraw臋 z tego, 偶e do tego, aby przywr贸ci膰 system edukacyjny, potrzebne s膮 pieni膮dze. Nie dysponujemy wielkimi 艣rodkami, nasza pomoc ma przede wszystkim charakter moralny. Dzieci wiedz膮, 偶e maj膮 do kogo zwr贸ci膰 si臋 po wsparcie, kt贸rego nie dostan膮 ani w szkole, ani w domu. Wiem, 偶e ka偶demu z nas potrzebna jest rozmowa, zrozumienie, 艣wiadomo艣膰 tego, 偶e jest si臋 cz臋艣ci膮 jakiej艣 wsp贸lnoty.
G艂贸wnym celem mojej organizacji jest opieka nad dzie膰mi wojny, niepe艂nosprawnymi, szczeg贸lnie utalentowanymi i dzie膰mi romskimi.
Przecie偶 urodzili艣my si臋 po to, aby pomaga膰 innym. To pewien rodzaj filantropii, mi艂o艣ci do drugiego.
 
Czy z 偶yciorysem wojennym, i to w szczeg贸lnej roli genera艂a wojsk bo艣niackich, 艂atwiej jest dzi艣 zdobywa膰 艣rodki na dzia艂alno艣膰 charytatywn膮?
To, co zrobi艂em w czasie wojny jest dzi艣 oceniane pozytywnie. Wiele os贸b m贸wi艂o mi, 偶e to, i偶 jako dow贸dca obrony Sarajewa pozosta艂em do ko艅ca z mieszka艅cami i 偶o艂nierzami, sprawi艂o, 偶e oni r贸wnie偶 pozostali. Poparcie, kt贸re zdoby艂em wtedy, jest dzi艣 jeszcze wi臋ksze.
My艣l臋, 偶e stowarzyszenie korzysta na moim wizerunku, w ko艅cu to moje nazwisko otwiera drzwi. Mimo to zdarza si臋, 偶e o wsparcie naszych stypendi贸w musz臋 bardzo usilnie prosi膰. Rocznie potrzebujemy 400 tysi臋cy bo艣niackich marek (800 tysi臋cy z艂otych). Ich zdobycie kosztuje nas wiele pracy.
Pomoc uzyskujemy nie tylko z Bo艣ni, ale tak偶e od organizacji z zagranicy (z Francji, W艂och, Hiszpanii) i od bo艣niackich mniejszo艣ci, na przyk艂ad ze Szwajcarii. Nie dostajemy natomiast 偶adnej pomocy od instytucji Unii Europejskiej.
 
Dlaczego?
Wnioski, kt贸re nale偶y w nich z艂o偶y膰, wymagaj膮 wiele wysi艂ku. Nie mamy tylu r膮k do pracy, aby si臋 tym zajmowa膰! Co wi臋cej, w Bo艣ni jako organizacji pozarz膮dowej nie przys艂uguj膮 nam 偶adne ulgi. Jeste艣my traktowani jak przedsi臋biorstwo.
 
Jako katolik broni艂 pan zamieszka艂ego g艂贸wnie przez muzu艂ma艅skich Boszniak贸w Sarajewa. Jakie s膮 pana dzisiejsze relacje z Serbami?
Dla nich jestem zbrodniarzem wojennym, zdrajc膮 narodu. M贸wi膮, 偶e sprzeda艂em si臋 muzu艂manom. Jednak cz臋艣膰 Serb贸w, kt贸rzy mieszkali w czasie wojny w Sarajewie, i zostali w nim do dzi艣, szanuje to, co robi臋. Ludzie przypadkowo spotkani na ulicy nie odnosz膮 si臋 do mnie 藕le.
 
W Sarajewie wci膮偶 mo偶na si臋 natkn膮膰 na punkty przypominaj膮ce o wojnie. Miejsca pami臋ci spotyka si臋 na ka偶dym kroku: Sarajewskie R贸偶e [plamy wype艂niaj膮ce bruzdy w asfalcie w miejscach, w kt贸rych podczas obl臋偶enia zgin臋艂y od wybuchu bomby przynajmniej trzy osoby; nazwa pochodzi od przypominaj膮cego p艂atki kwiat贸w uk艂adu bruzd, kt贸ry spowodowa艂 wybuch granatu], nieodbudowane budynki w samym centrum miasta. Pomnik po艣wi臋cony dzieciom, kt贸re zgin臋艂y podczas wojny w Sarajewie, budzi wiele kontrowersji i zamiast jednoczy膰, dzieli.
By艂em w komisji pracuj膮cej nad projektem pomnika po艣wi臋conego dzieci臋cym ofiarom wojny. Ostatecznie pomnik zosta艂 dedykowany dzieciom poleg艂ym w Sarajewie, ale napisy sugeruj膮, 偶e chodzi tylko o bo艣niackie dzieci. To nie w porz膮dku, poniewa偶 pomnik powinien by膰 po艣wi臋cony ka偶demu dziecku, bez wzgl臋du na to gdzie i po czyjej stronie zgin臋艂o. Te dzieci nie by艂y winne, 偶e ojciec walczy艂 w armii po stronie serbskiej lub bo艣niackiej.
Niestety, Sarajewskie R贸偶e nie dla wszystkich s膮 zrozumia艂ym znakiem, z tej prostej przyczyny, 偶e brakuje obok informacji po angielsku i bo艣niacku. Przechodnie mijaj膮 je, nie wiedz膮c, o co chodzi. Wydaje mi si臋, 偶e nie jest to wystarczaj膮ce upami臋tnienie ofiar tej wojny.
 
Wydawa艂o mi si臋, 偶e R贸偶e to rozpoznawalny symbol Sarajewa.
Tylko dla w膮skiego grona mieszka艅c贸w.
Ka偶dy odwiedzaj膮cy odrestaurowany po wojnie budynek powinien dowiedzie膰 si臋 o tym, jakie cierpienie wi膮偶e si臋 z jego histori膮. 艢wiadomo艣膰 ludzi powinna by膰 rozwijana bez nienawi艣ci i propagandy, np. zwiedzaj膮cy Vije膰nic臋 [jeden z reprezentacyjnych budynk贸w w centrum Sarajewa spalony podczas wojny] nie powinien zobaczy膰 tylko napis 鈥濾ije膰nica zosta艂a zburzona od pocisku czo艂gu鈥, lecz powinien m贸c zwiedzi膰 wystaw臋 pokazuj膮c膮 na zdj臋ciach jej zniszczenie.
W Sarajewie wci膮偶 jest za ma艂o miejsc przypominaj膮cych w dostateczny spos贸b histori臋 wojny.
 
Jaka jest polityka w艂adz Sarajewa w odniesieniu do pami臋ci o wojnie?
W艂adza na wszystkich poziomach jest upartyjniona. Ka偶dy z narod贸w zamieszkuj膮cy Sarajewo ma sw贸j punkt widzenia historii. W zwi膮zku z tym nie ma mowy o 偶adnej wsp贸lnej polityce, a rz膮d jest bezsilny, poniewa偶 偶aden z przedstawicieli partii narodowych nie chce, aby dosz艂o do wsp贸lnej oceny tego, co si臋 wydarzy艂o. W efekcie ka偶dy koncentruje si臋 tylko na wypominaniu przeciwnikom grzech贸w z czas贸w wojny. Na przyk艂ad strona serbska wci膮偶 uprawia propagand臋, nies艂usznie twierdz膮c, 偶e w Sarajewie zabito 6,5 tysi膮ca Serb贸w.
W艂adze kantonu i miasta nie s膮 w stanie om贸wi膰 kwestii historycznych. Sarajewo Wschodnie nie wykazuje woli znalezienia wsp贸lnych rozwi膮za艅, nawet poprzez poszukiwanie prawdy. Do pojednania wci膮偶 pozosta艂a bardzo d艂uga droga.
Tylko na poziomie kultury i sportu podejmowane s膮 pr贸by wsp贸lnych dzia艂a艅 pomi臋dzy zwa艣nionymi narodami. Trwaj膮 wsp贸lne przygotowania do zimowej olimpiady dla m艂odych. Sarajewski Festiwal Filmowy czy Baszczarszijskie Noce jednocz膮 pod swoim szyldem wolontariuszy z obu cz臋艣ci Sarajewa.
 
Na ile podzia艂 Sarajewa odzwierciedla sytuacj臋 panuj膮c膮 w ca艂ej Federacji?
Podzia艂 Federacji jest r贸wnie widoczny, ale to zupe艂nie inna historia. Do艣wiadczamy go, dzia艂aj膮c w naszej fundacji. Co roku og艂aszamy konkursy, na kt贸re mog膮 si臋 zg艂osi膰 dzieci z ca艂ej Bo艣ni i Hercegowiny, ale liczba zg艂osze艅 uczestnik贸w ze wschodniej Bo艣ni lub Republiki Serbskiej jest bardzo ma艂a. Tak znacz膮cej r贸偶nicy nie wida膰 w艣r贸d zg艂osze艅 dzieci romskich. Z po艣r贸d 36 zg艂osze艅 po艂owa pochodzi z Republiki Serbskiej.
 
Flaga bo艣niacka po wojnie zosta艂a zaprojektowana w taki spos贸b, aby nie wyra偶a艂a symboliki 偶adnego narodu. Czy w 22 lata po wojnie uda艂o si臋 stworzy膰 co艣 takiego jak to偶samo艣膰 bo艣niacka?
Rzeczywi艣cie na fladze Bo艣ni nie widniej膮 symbole wszystkich trzech narod贸w. Przypomina ona flag臋 UE,:niebieski kolor, 偶贸艂te gwiazdy. To mo偶e nam wskazywa膰 drog臋, kt贸r膮 Bo艣nia powinna pod膮偶a膰. Nie mamy tak偶e tekstu hymnu.
 
Podczas ostatnich mistrzostw 艣wiata w pi艂ce no偶nej wydawa艂o si臋, 偶e Sarajewianie byli zjednoczeni pod t膮 w艂a艣nie flag膮.
W czasie ostatnich mistrzostw 艣wiata widzieli艣my tak偶e wiele flag Bo艣ni z czas贸w wojny. Flagi armii Bo艣ni i Hercegowiny. Ale to tylko w Sarajewie, w Bo艣ni tego nie ma. Federacja kibicuje Chorwacji, Republika 鈥 Serbii, a Boszniacy 鈥 Bo艣ni lub Turcji. Turcja jest dla nich drug膮 ojczyzn膮.
 
Czy m艂oda generacja podziela etniczn膮 agresj臋 rodzic贸w?
Agresji etnicznej jest dzi艣 jeszcze wi臋cej ni偶 tu偶 po wojnie. Wida膰 to podczas manifestacji, wydarze艅 sportowych, na koncertach, kiedy m艂odzi ludzie skanduj膮: 鈥瀂abij Turka!鈥 albo 鈥濶o啪, 啪ica, Srebrenica!鈥, gloryfikuj膮c ludob贸jstwo dokonane na muzu艂manach w 1995 roku.
Co prawda m贸wimy tu o zachowaniach przedstawicieli skrajnych 艣rodowisk, ale mog膮 one w przysz艂o艣ci doprowadzi膰 do konfliktu, kt贸ry znamy ju偶 z historii. S膮 te偶 inne, wykrzykiwane na meczach slogany nienawi艣ci, kt贸re 艣wiadcz膮 o pewnym napi臋ciu w spo艂ecze艅stwie. W pod艣wiadomo艣ci ludzi powstaje strach, 偶e mo偶e ponownie doj艣膰 do wojny.
 
Czy zatem Bo艣nia ma co艣 do zaoferowania m艂odym?
Bo艣nia jako pa艅stwo nie mo偶e obecnie nic. Wi臋cej mo偶liwo艣ci le偶y po stronie prywatnych instytucji. Wiele m艂odych ludzi pracuje na czarno bez zabezpiecze艅 socjalnych. Jest to w pewnym sensie niewolnictwo.
M艂odzi, kieruj膮c si臋 wyborem studi贸w, my艣l膮 przede wszystkim o potrzebach ekonomicznych. Mimo to uniwersytety produkuj膮 wielk膮 liczb臋 absolwent贸w nieprzygotowanych do podj臋cia pracy, poniewa偶 uczy si臋 ich tylko teorii. Ponadto brakuje ludzi wykszta艂conych w zawodach technicznych. Wszystko to zra偶a m艂odych ludzi do edukacji.
 
Znaczna cz臋艣膰 m艂odych ludzi ma status bezrobotnych.
A偶 40 procent albo i wi臋cej m艂odych ludzi nie ma pracy.
 
Dlatego uciekaj膮 za granic臋?

W debacie publicznej cz臋sto przywo艂uje si臋 liczb臋 75 procent, oznaczaj膮c膮 odsetek m艂odych ludzi, kt贸rzy chc膮 wyjecha膰. To, 偶e m艂odzi ludzie wyje偶d偶aj膮, jest raczej naturalne. Za granic膮 mo偶na zdoby膰 do艣wiadczenie i nauczy膰 si臋 j臋zyka obcego. Problem polega na tym, 偶e m艂odzi podczas studi贸w zdobywaj膮 dyplomy, kt贸re potem niewiele znacz膮. Przed wojn膮 sytuacja w szkolnictwie wy偶szym by艂a zupe艂nie inna.
 
Czy w tej zawik艂anej sytuacji narodowo艣ciowej nie by艂oby 艂atwiej dokona膰 podzia艂u Bo艣ni i Hercegowiny na r贸偶ne cz臋艣ci narodowe?
W pewnym momencie w ’93 roku pojawi艂a si臋 propozycja utworzenia pa艅stwa islamskiego. W sytuacji obecnej Boszniacy nie maj膮 mo偶liwo艣ci, by realizowa膰 w艂asn膮 wizj臋 pa艅stwa. Obserwujemy obecnie dwa trendy. Unitaryzacyjny i separatystyczny. S膮 to separatyzmy Republiki Serbskiej i d膮偶enie do federalizacji pa艅stwa proponowane przez stron臋 chorwack膮. Moim zdaniem to Bo艣niacy w najwi臋kszym stopniu ponosz膮 odpowiedzialno艣膰 za kszta艂t i przysz艂o艣膰 pa艅stwa.
 
A jaka powinna by膰 postawa Unii Europejskiej w tej sytuacji? Czy Europa ignoruje to, co dzieje si臋 w Bo艣ni?
Z punktu widzenia Europy Bo艣nia to chory pacjent. Unia podtrzymuje go przy 偶yciu, skupiaj膮c si臋 na dora藕nych rozwi膮zaniach problem贸w. Nie widzi w Bo艣ni powa偶nego partnera do rozmowy. Ka偶da rozmowa z w艂adz膮 Bo艣ni to rozmowa z Prezydium Bo艣ni i Hercegowiny, w kt贸rym zasiada tr贸jka przedstawicieli narodowych. 呕aden z nich nie postrzega pa艅stwa jako ca艂o艣ci, lecz podnosi problemy swojej mniejszo艣ci.
Ca艂a administracja jest podzielona. UE jest zmuszona rozmawia膰 z parlamentem i partiami politycznymi, a przecie偶 powinna negocjowa膰 tylko z premierem. W dodatku, wed艂ug mojej oceny, Wyskoki Przedstawiciel Unii Europejskiej na Bo艣ni臋 i Hercegowin臋 nie jest wystarczaj膮co aktywny.
My艣l臋, 偶e Europa, os膮dza Bo艣ni臋 za jej dzia艂ania, kiedy nie ma takiej potrzeby, a kiedy interwencja jest rzeczywi艣cie niezb臋dna, to nie robi nic. Ale chcia艂bym tu jeszcze raz podkre艣li膰, to Bo艣niacy powinni ponosi膰 najwi臋ksz膮 odpowiedzialno艣膰 za sw贸j kraj, a nie kto艣 z zewn膮trz.
 
To nie pierwszy raz, gdy nie mo偶emy liczy膰 na odpowiedzialno艣膰 klasy politycznej.
Bo艣nia tonie. Obiecanki partii politycznych s膮 niemo偶liwe do zrealizowania. Alija Izetbegovi膰 [lider boszniackiej Partii Akcji Demokratycznej], kt贸ry w obecnych wyborach zdoby艂 najwi臋ksze poparcie, naobiecywa艂, 偶e w ka偶dym roku b臋dzie tworzy艂 100 tysi臋cy nowych miejsc pracy. Nie powiedzia艂 jednak, gdzie zamierza je tworzy膰, w jaki spos贸b, w jakiej ga艂臋zi gospodarki.
Tymczasem nie mamy 偶adnych podstaw do tego, by z takim optymizmem patrze膰 na perspektywy rozwoju naszej gospodarki. Jako kraj jeste艣my zad艂u偶eni na 22 miliardy euro. Co roku musimy przeznacza膰 600-700 milion贸w euro na obs艂ug臋 d艂ugu zagranicznego. W dodatku w ostatnich wyborach zwyci臋偶y艂y partie nacjonalistyczne. Do Prezydium Bo艣ni i Hercegowiny [cia艂o sk艂adaj膮ce si臋 z przedstawicieli trzech narod贸w maj膮ce prerogatywy wykonawcze i inicjatyw臋 ustawodawcz膮] wchodzi chorwacki nacjonalista. Oznacza to, 偶e w Prezydium b臋dzie zasiada艂o trzech bardzo radykalnych przedstawicieli narodowych.
 
Czy pacjent b臋dzie 偶y艂, czy wkr贸tce umrze?
Ten pacjent jeszcze d艂ugo przetrwa, bo ma wielu lekarzy, kt贸rzy stawiaj膮 r贸偶norakie diagnozy. Jestem przekonany, 偶e Europa chcia艂aby porozumie膰 si臋 Bo艣ni膮 i chcia艂aby, 偶eby zapanowa艂 tam wreszcie spok贸j. Wierz臋, 偶e umowy z Uni膮 Europejsk膮 stworz膮 podstawy do rozwoju tego kraju.
Wsp贸艂praca: Mateusz Luft.
 
Jovan Divjak (1937) jest emerytowanym genera艂em, w czasie wojny w latach 1992-95 dow贸dca obrony Sarajewa, obecnie dyrektor pozarz膮dowej organizacji Obrazovanje Gradi BiH (Edukacja buduje Bo艣ni臋 i Hercegowin臋). Od 1966 roku mieszka w Sarajewie. Od rozpadu Jugos艂awii deklaruje narodowo艣膰 bo艣niack膮. Autor ksi膮偶ek 鈥濻arajewo moja mi艂o艣膰鈥, 鈥濿ojny w Chorwacji i Bo艣ni i Hercegowinie 1991-1995鈥, 鈥濷czekuj膮c prawdy i sprawiedliwo艣ci鈥. Otrzyma艂 wiele odznacze艅, m.in. Narodowy Order Legii Honorowej – najwy偶sze odznaczenie nadawane przez pa艅stwo francuskie. Jovan Divjak jest 艣cigany listem go艅czym przez Republik臋 Serbsk膮, oskar偶ony o doprowadzenie do masakry oko艂o 40 偶o艂nierzy podczas pokojowego wyj艣cia wojsk z Sarajewa. Oczyszczony z zarzut贸w przez s膮dy w Wiedniu i Genewie.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij