fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Demos potrzebny Unii od zaraz

Wsp贸lnota europejska zosta艂a oparta na dw贸ch filarach 鈥 hegemonii tandemu francusko-niemieckiego i budowie niekontrolowanej spo艂ecznie 鈥瀊rukselskiej administracji鈥. Taka koncepcja Unii wydaje si臋 nie pasowa膰 do obecnej sytuacji.

ilustr.: Dominika Hoyle

ilustr.: Dominika Hoyle


鈥濱stot膮 francusko-niemieckiego kondominium, wok贸艂 kt贸rego zbudowano Europ臋 Zachodni膮, by艂o obop贸lnie korzystne porozumienie, na mocy kt贸rego Niemcy mieli zadba膰 o odpowiednie 艣rodki gospodarcze, a Francuzi 鈥 zachowa膰 inicjatyw臋 polityczn膮鈥. Wbrew pozorom to nie s艂owa Jaros艂awa Kaczy艅skiego. Tak pocz膮tki powojennej europejskiej wsp贸lnoty politycznej w eseju 鈥濿ielkie Z艂udzenie鈥 opisuje brytyjski historyk Tony Judt.
鈥濿聽1950聽roku oficjalnie narodzi艂a si臋 Unia Europejska w聽postaci kartelu w臋glowo-stalowego, zdominowanego przez przedsi臋biorstwa niemieckie, zarz膮dzanego, ma si臋 rozumie膰, przez ponadgraniczn膮, usytuowan膮 w聽Brukseli administracj臋, w聽kt贸rej przewa偶ali Francuzi. Jak brzmia艂a jej nazywa? Europejska Wsp贸lnota W臋gla i聽Stali鈥.
Drugi cytat pochodzi z napisanej przez by艂ego greckiego ministra finans贸w Yanisa Warufakisa ksi膮偶ki 鈥濧 s艂abi musz膮 ulega膰鈥. Z prac obu autor贸w, kt贸rych powstanie dzieli 20 lat, jasno wynika, 偶e europejski projekt polityczny 鈥撀燿zi艣 licz膮ca 28 kraj贸w Unia Europejska 鈥 nie by艂 pierwotnie niczym wi臋cej ni偶 pr贸b膮 stworzenia na nowo relacji francusko-niemieckich po II Wojnie 艢wiatowej. Tez臋 t臋 potwierdza wypowied藕 francuskiego polityka Jacques鈥檃 Delors鈥檃, kt贸ry pod koniec swojej kariery zosta艂 przewodnicz膮cym Komisji Europejskiej: 鈥濻tworzenie Europy jest sposobem na odzyskanie marginesu wolno艣ci potrzebnego dla [urzeczywistnienia] 芦pewnej idei Francji禄鈥.
Europejski Lewiatan
Na jakich zasadach zbudowana mia艂a zosta膰 wsp贸lnota, kt贸rej celem by艂o zagwarantowanie pokoju i umo偶liwienie rozwoju gospodarczego dw贸m najwi臋kszym kontynentalnym pa艅stwom, kt贸re w ci膮gu poprzednich kilkudziesi臋ciu lat trzykrotnie (wojna francusko-pruska 1870 roku, I i II wojna 艣wiatowa) star艂y si臋 z sob膮 w walce o hegemoni臋 w Europie? G艂os zn贸w oddajmy Judtowi i Warufakisowi:
鈥濪la jej wielbicieli, jak r贸wnie偶 wielu polityk贸w i biznesmen贸w z zachodniej i 艣rodkowej Europy, 芦unia禄 jest spadkobierc膮 o艣wieconego despotyzmu ostatniej wielkiej epoki reform z czas贸w przed powstaniem pa艅stw narodowych. Bo czym偶e w ko艅cu jest Bruksela, je艣li nie now膮 pr贸b膮 osi膮gni臋cia tego idea艂u skutecznej, powszechnej administracji, wyzbytej partykularyzm贸w i kieruj膮cej si臋 racjonalnym rachunkiem oraz zasad膮 rz膮d贸w prawa, kt贸r膮 starali si臋 zaprowadzi膰 w swoich rozpadaj膮cych si臋 krajach wielcy osiemnastowieczni monarchowie 鈥 Katarzyna, Fryderyk, Maria Teresa i J贸zef II鈥.
鈥濳orporacjoni艣ci w聽rodzaju Roberta Schumana i聽Jeana Monneta stanowczo uwa偶ali, 偶e brukselsk膮 biurokracj臋 nale偶y skonstruowa膰 jako stref臋 woln膮 od demokracji. Zwi臋藕le uj膮艂 to w聽jednym z聽przem贸wie艅 hrabia Coudenhove-Kalergi, gdy o艣wiadcza艂, 偶e jego ambicj膮 jest, by Europa 芦wypar艂a demokracj臋禄 i聽zast膮pi艂a j膮 芦spo艂eczn膮 arystokracj膮 ducha禄. Jak zawsze, gdy technokracja, 偶ywi膮ca g艂臋bok膮 plato艅sk膮 pogard臋 dla demokracji, zyskuje zbyt du偶膮 w艂adz臋, rezultatem jest antyspo艂eczna, bezduszna i聽bezmy艣lna autokracja鈥.
G艂osy Judta i Warufakisa zn贸w tworz膮 do艣膰 sp贸jny obraz unijnego projektu. Po katastrofie lat 1914鈥1945, epoce rozbuchanych nacjonalizm贸w, niesprawnych demokracji przeradzaj膮cych si臋 szybko w rz膮dy autorytarne czy wr臋cz totalitarne, europejscy przyw贸dcy zaprojektowali instytucj臋 odwo艂uj膮c膮 si臋 do o艣wieceniowych wzorc贸w racjonalnej administracji, r贸wno艣ci wobec prawa i tolerancji. Powo艂ali do 偶ycia Lewiatana, ignoruj膮c jednocze艣nie dwa 鈥瀗ajwi臋ksze wynalazki鈥 Europy XIX i pocz膮tk贸w XX wieku: pa艅stwa narodowe i podstaw臋 nowo偶ytnych demokracji 鈥 suwerenny lud (demos) wybieraj膮cy, kontroluj膮cy i rozliczaj膮cy swoich przedstawicieli, a w zwi膮zku z tym legitymizuj膮cy wszelkie dzia艂ania w艂adzy.
Je艣li przyjmiemy perspektyw臋 lat 50. ubieg艂ego stulecia, wyb贸r ten wydaje si臋 zrozumia艂y. Co wi臋cej (pomimo tego, 偶e europejska wsp贸lnota jest w permanentnym kryzysie, ale jakie pa艅stwo czy organizacja w nim nie jest) okaza艂 si臋 niezwykle skuteczny. Europejska wsp贸lnota umo偶liwi艂a, a przynajmniej u艂atwi艂a odbudow臋 europejskiej gospodarki po traumie I i II wojny 艣wiatowej. Nieustannie zapewnia utrzymywanie pokoju w targanej wcze艣niej konfliktami Europie. Sta艂a si臋 elitarnym klubem, do kt贸rego aspirowa艂y i nadal aspiruj膮 biedniejsze kraje po艂udniowej i wschodniej cz臋艣ci kontynentu; nadziej膮 na istnienie miejsca na ziemi, w kt贸rym ma szans臋 zrealizowa膰 si臋 fukuyamowski koniec historii.
Hegemoniczny tandem i racjonalna biurokracja
Wydaje si臋 jednak, 偶e europejski projekt w dotychczasowym kszta艂cie najlepsze lata ma ju偶 za sob膮. Pierwotnie zosta艂 stworzony dla sze艣ciu kraj贸w, nie przypadkiem b臋d膮cych kiedy艣 centrum pierwszego uniwersalistycznego pa艅stwa Europy kontynentalnej 鈥 cesarstwa Karola Wielkiego, od tego czasu najbogatszych region贸w kontynentu. Wymy艣lono go dla Europy rozdzielonej 偶elazn膮 kurtyn膮 i podzielonych Niemiec. Po zjednoczeniu kt贸rych, jak stwierdza Judt, nie da si臋 d艂u偶ej opiera膰 stosunk贸w Francji z Niemcami 鈥瀗a takim oto za艂o偶eniu: wy udajecie, 偶e nie jeste艣cie pot臋偶ni, a my udajemy, 偶e nie dostrzegamy, 偶e jeste艣cie鈥.
Powojenna idea europejskiej wsp贸lnoty politycznej zosta艂a oparta na dw贸ch filarach 鈥 hegemonii tandemu francusko-niemieckiego i budowie niekontrolowanej spo艂ecznie, dzia艂aj膮cej przede wszystkim na rzecz ujednolicania europejskiego rynku 鈥瀊rukselskiej administracji鈥. Taka koncepcja Unii wydaje si臋 nie pasowa膰 do obecnej sytuacji. Po 1990 roku szybko okaza艂o si臋, 偶e Niemcy sta艂y si臋 zdecydowanie najpot臋偶niejszym pa艅stwem Europy, a post臋puj膮ce w艂膮czanie do Unii kraj贸w Europy 艣rodkowo鈥搘schodniej tylko pog艂臋bia ten proces. Tandem francusko-niemiecki nie jest w stanie dalej udawa膰, 偶e si艂a obu pa艅stw jest por贸wnywalna, a co za tym idzie, Niemcy uzyskuj膮 coraz bardziej hegemoniczn膮 pozycj臋 we wsp贸lnocie; pozycj臋, kt贸ra w wielu unijnych krajach budzi, powodowany historycznymi do艣wiadczeniami, niepok贸j.
Brukselska administracja pozbawiona obywatelskiej legitymizacji coraz cz臋艣ciej wchodzi w polityczne konflikty z rz膮dami tworz膮cych Uni臋 kraj贸w. Nawet je艣li konflikty te (jak w przypadku negocjacji z kolejnymi rz膮dami bankrutuj膮cej Grecji) rozstrzygane s膮 na korzy艣膰 Brukseli, w d艂u偶szej perspektywie os艂abiaj膮 one projekt europejskiej integracji. Komisja Europejska nie ma bowiem za sob膮 obywateli, kt贸rzy j膮 wybrali, ma艂o kto b臋dzie wi臋c otwiera艂 szampana, ciesz膮c si臋 z jej sukces贸w. Ro艣nie natomiast grono przegranych 鈥 wyborc贸w, zwyci臋偶onych przez Bruksel臋, europejskich rz膮d贸w 鈥 i przeciwnik贸w 鈥瀊rukselskich elit鈥, buduj膮cych swoj膮 pozycj臋 polityczn膮 na has艂ach obrony narodowej suwerenno艣ci.
Europejsk膮 wsp贸lnot臋 ignoruj膮c膮 pa艅stwa narodowe i demokratyczny demos mo偶na by艂o wciela膰 w 偶ycie w atmosferze 偶ywej traumy po dw贸ch europejskich wojnach. Ten historyczny moment dobieg艂 ko艅ca. Jak stwierdza Judt: 鈥濸owinni艣my jednak zdawa膰 sobie spraw臋, 偶e narody i pa艅stwa istniej膮 realnie, oraz bra膰 pod uwag臋 ryzyko, 偶e kiedy si臋 to ignoruje, staj膮 si臋 wyborcz膮 wyl臋garni膮 zajad艂ych nacjonalist贸w鈥. Intuicj臋 t臋 potwierdza przypadek przegranej w starciach z Uni膮 Grecji, w parlamencie kt贸rej zasiada jawnie neonazistowska partia Z艂oty 艢wit.
Unia w dzia艂aniu 鈥 przypadek polski聽
Dobrym przyk艂adem ogranicze艅 obecnego modelu europejskiej wsp贸lnoty wydaje si臋聽sp贸r Komisji Europejskiej z rz膮dem Prawa i Sprawiedliwo艣ci. Komisja (przynajmniej na razie, a wzmo偶ona wymiana korespondencji mi臋dzy Warszaw膮 a Bruksel膮 trwa ju偶 prawie dwa lata) nie jest w stanie wyegzekwowa膰 swoich postulat贸w. Tymczasem rz膮dz膮cy Polsk膮 wykorzystuj膮 powsta艂e napi臋cie i coraz mocniej akcentuj膮 antyunijne has艂a.
Sednem tego konfliktu jest przecie偶 tak naprawd臋 starcie mi臋dzy podporz膮dkowuj膮c膮 sobie kolejne odcinki pa艅stwa (przede wszystkim s膮dy) w艂adz膮 a trac膮cymi w zwi膮zku z tym prawa obywatelami. Komisja nie posiada jednak legitymizacji europejskiego, a w tym tak偶e polskiego demosu. Trudno za tak膮 legitymizacj臋 uzna膰 zatwierdzanie wybieranych nie przez obywateli Unii, a Rad臋 Europejsk膮 cz艂onk贸w Komisji przez Parlament Europejski. Za Komisarzami, w tym wiceprzewodnicz膮cym Frankiem Timmermansem nie stoi demokratyczny mandat, kt贸rym dysponuje polski rz膮d. Dlatego w艂a艣nie sp贸r, kt贸ry powinien rozstrzyga膰 si臋 na polu: 鈥瀓edna wybrana demokratycznie w艂adza (rz膮d) dokonuj膮ca niezgodnych z Konstytucj膮 dzia艂a艅, ograniczaj膮cych prawa i wolno艣ci obywateli, 艣ciera si臋 z inn膮 demokratycznie wybran膮 w艂adz膮 (Komisja) broni膮c膮 tych praw鈥, przeradza si臋 w sp贸r Unia Europejska 鈥 Polska. Pozbawionej demokratycznej legitymizacji Komisji trudno jest broni膰 praw obywateli; zamiast tego protestuje ona przeciw 艂amaniu unijnych traktat贸w.
Brak demokratycznego mandatu u艂atwia pokazywanie Komisji jako obcego cia艂a 鈥瀢tr膮caj膮cego si臋 w wewn臋trzne sprawy Polski鈥, dostarczaj膮c amunicji 鈥瀘bro艅com polskiej suwerenno艣ci鈥. Je艣li to nie obywatele Unii powo艂uj膮 i kontroluj膮 dzia艂ania europejskich komisarzy, to kto? Odpowied藕 nasuwa si臋 sama: najpot臋偶niejsze pa艅stwo wsp贸lnoty 鈥 Niemcy. Taki w艂a艣nie przekaz 鈥 brukselska administracja dzia艂a pod dyktando Berlina na szkod臋 Polski 鈥 b臋dziemy s艂ysze膰 od polskiego rz膮du przez najbli偶sze lata: 鈥濶iemcy odbieraj膮 nam europejskie fundusze, bo jako jedyni sprzeciwiamy si臋 ich polityce wpuszczenia do Europy milion贸w muzu艂man贸w chc膮cych zniszczy膰 nasz膮 cywilizacj臋. Jak oni 艣mi膮? Ci sami Niemcy, moralnie odpowiedzialni za II wojn臋 艣wiatow膮, niech najpierw zap艂ac膮 reparacje, a wtedy mo偶e porozmawiamy z nimi o tym, czym jest demokracja鈥.
Pomimo ob艂udy tej argumentacji niestety wydaje si臋 ona skuteczna. Bazuje bowiem na kilku istotnych punktach zaczepienia. Po pierwsze, legitymizacja Komisji Europejskiej do decydowania o tym, jakie prawa powinny obowi膮zywa膰 w krajach cz艂onkowskich, wydaje si臋 du偶o s艂absza od legitymizacji demokratycznie wybranego rz膮du posiadaj膮cego wi臋kszo艣膰 parlamentarn膮. Po drugie, co stara si臋 udowodni膰 w swojej ksi膮偶ce Warufakis, niemiecka hegemonia w Unii Europejskiej jest faktem.
Nowy akt za艂o偶ycielski
W 1996 roku Judt przewidywa艂 trzy scenariusze dla Europy: 鈥濷d tej pory Europa b臋dzie zdominowana przez Niemc贸w w jednym z trzech mo偶liwych wariant贸w: albo stanie si臋 pierwotn膮 (sprzed 1989 roku) Europ膮 Zachodni膮, ale pod przyw贸dztwem Niemiec 鈥 na co, cho膰 niech臋tnie, przystanie wi臋kszo艣膰 polityk贸w z Francji i europejskich kraj贸w 艣r贸dziemnomorskich 鈥 albo proniemieck膮 Europ膮 艢rodkow膮 z Niemcami odgrywaj膮cymi w rozszerzonej unii dobroczynn膮 rol臋, kt贸r膮 zapowiada ich obecne przyw贸dztwo; albo antyniemieck膮 Europ膮 艢rodkow膮 z Niemcami, kt贸rych s膮siedzi ze wschodu i po艂udnia b臋d膮 uwa偶ali raczej za ci臋偶ar i zagro偶enie ni偶 藕r贸d艂o korzy艣ci. Ostatnie dwa warianty mog膮 r贸wnie dobrze sta膰 si臋 jednym i tym samym鈥︹.
Dzi艣 wida膰, jak trafna by艂a ta prognoza. W zale偶no艣ci od sytuacji politycznej Niemcy pe艂ni膮 dla p贸艂peryferyjnych kraj贸w Europy po艂udniowej i wschodniej drug膮 lub trzeci膮 rol臋. Dobroczynn膮 w narracji polskich si艂 proeuropejskich. Przez Grek贸w s艂usznie uznawani s膮 za ci臋偶ar. W retoryce 鈥瀌obrej zmiany鈥 pojawiaj膮 si臋 jako zagro偶enie. Im bardziej Niemcy postrzegani b臋d膮 jako ci臋偶ar i zagro偶enie, tym szybciej zwr贸c膮 si臋 oni ku opcji numer jeden. Przyspieszenia integracji kraj贸w 鈥瀞tarej Unii鈥, ponownego zamkni臋cia si臋 w granicach imperium Karola Wielkiego.
呕aden z opisanych przez Judta wariant贸w nie wydaje si臋 trwa艂ym i skutecznym narz臋dziem europejskiej integracji wszystkich obecnych cz艂onk贸w Unii. W pierwszym przypadku czeka j膮 rozpad, kolejne przypadki 鈥瀞tawania si臋 jednym i tym samym鈥 b臋d膮 prawdopodobnie w d艂u偶szej perspektywie paliwem dla antyniemieckich, a tym samym antyunijnych, nacjonalistycznych si艂 w poszczeg贸lnych krajach. Negatywna pami臋膰 o dotychczasowych pr贸bach zaprowadzenia niemieckiej hegemonii w Europie wydaje si臋 zbyt 艣wie偶a, aby spo艂ecze艅stwa pa艅stw Europy po艂udniowej i wschodniej zaakceptowa艂y dominuj膮c膮 rol臋 Berlina. Nawet gdyby Niemcy faktycznie stara艂y si臋 odgrywa膰 w tych krajach czysto dobroczynn膮 rol臋, co 鈥 jak pokazuje przypadek grecki 鈥 jest mocno w膮tpliwe.
Unia, aby przetrwa膰, dalej gwarantowa膰 Europie pok贸j, dzia艂a膰 na rzecz dobrobytu Europejczyk贸w, zapewnia膰 Staremu Kontynentowi siln膮 pozycj臋 w 艣wiecie, sta膰 si臋 faktyczn膮 polityczn膮 wsp贸lnot膮, a nie tylko stref膮 wolnego przep艂ywu os贸b i d贸br, musi zosta膰 wymy艣lona na nowo. Potrzebuje nowej zasady za艂o偶ycielskiej zast臋puj膮cej dotychczasowe rz膮dy racjonalnej administracji i niemieck膮 hegemoni臋. Nie mo偶e d艂u偶ej udawa膰, 偶e nie dostrzega roli, jak膮 odgrywaj膮 w Europie pa艅stwa narodowe. W opozycji pa艅stwo鈥揢nia w d艂u偶szej perspektywie projekt integracji zawsze b臋dzie przegrany.
Jak przekonuje w swojej ksi膮偶ce Warufakis, Unia potrzebuje nowego europejskiego demosu, si艂y mog膮cej przeciwstawi膰 si臋 odradzaj膮cym si臋 nacjonalizmom. Si艂y pozwalaj膮cej powiedzie膰 o sobie unijnym urz臋dnikom 鈥濵y, nar贸d鈥, wybieraj膮cej ich w demokratycznych wyborach, kontroluj膮cej i legitymizuj膮cej ich dzia艂ania. Jak stwierdza Warufakis, nowe unijne instytucje musz膮 zacz膮膰 odzwierciedla膰 realne konflikty mi臋dzy 鈥瀏rupami wp艂yw贸w a klasami spo艂ecznymi鈥, a nie jak dotychczas zarz膮dza膰 鈥瀒nteresami kartelu przemys艂owego聽鈥 sk艂adaj膮cego si臋 z聽przedsi臋biorstw przemys艂u ci臋偶kiego z聽Europy 艢rodkowej鈥 (pod nazw膮 鈥濫uropa 艢rodkowa鈥 Warufakis rozumie kraje tworz膮ce pierwotnie Europejsk膮 Wsp贸lnot臋 W臋gla i Stali). Cho膰 projekt ten mo偶e wydawa膰 si臋 utopijny, jest chyba jedyn膮 alternatyw膮 dla s艂abn膮cej integracji i rosn膮cych narodowych antagonizm贸w, pr臋dzej czy p贸藕niej prowadz膮cych do kolejnego konfliktu.
***
Tekst powsta艂 w oparciu o przemy艣lenia i cytaty pochodz膮ce z ksi膮偶ek 鈥濧 s艂abi musz膮 ulega膰” Yanisa Warufakisa i 鈥濿ielkie z艂udzenie? Esej o Europie” Tony鈥檈go Judta.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij