fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Demony Philipa Rotha

Roth szybko zarzuca psychologiczne niuanse swoich postaci i wali prosto w g臋b臋 samej Ameryki pi臋艣ci膮 偶ydowskiego ch艂opaka, kt贸ry najpierw wyzby艂 si臋 swojej rodzinnej tradycji (i traumy), a teraz z dystansem, ale przede wszystkim z g艂ow膮 pe艂n膮 idea艂贸w mo偶e rozprawi膰 si臋 ze swoj膮 wielokulturow膮 ojczyzn膮.

Roth_Wzburzenie_m

materia艂y prasowe


Kiedy Roth b臋dzie ju偶 tylko Rothem z pomnika, jednym tchem wymienianym obok Williama Faulknera mistrzem literatury ameryka艅skiej, nikt wznawianego w艂a艣nie przez WL 鈥濿zburzenia鈥 nie uzna za jego najwa偶niejsze dokonanie. Jest to jednak powie艣膰 pozwalaj膮ca spekulowa膰 o Rothcie w sensie 艣cis艂ym, skupiaj膮ca wszystkie jego tw贸rcze cechy i obsesje, pokazuj膮ca mechanizmy nap臋dzaj膮ce jego powie艣ciowe 艣wiaty.
Zaczyna si臋 jak zwykle, od rodzinnej gehenny, z kt贸rej koniecznie trzeba si臋 jako艣 wydosta膰. Typowy bohater Rotha, czyli dziewi臋tnastoletni syn koszernego rze藕nika, pr贸buje uciec przed neurotycznym ojcem, kt贸ry z ciep艂ego ogniska domowego potrafi艂 rozp臋ta膰 prawdziwe piek艂o ci膮g艂ych k艂贸tni, l臋k贸w i wyrzut贸w. Od razu otrzymujemy ca艂膮 galeri臋 osobliwych potyczek, z jakiej s艂yn膮 powie艣ciowe familie u Rotha; wybuchowy drobny urz臋dnik i matka, co cha艂k臋 doprawia nadopieku艅czo艣ci膮, a do tego ponadprzeci臋tnie inteligentny syn, kt贸ry postanawia zosta膰 tym marnotrawnym i wyje偶d偶a na studia w stron臋 鈥瀓ak najdalej od domu鈥.
Niestety ch艂opak z 偶ydowsko-familiarnej jatki trafia jeszcze gorzej. Uciekaj膮c przed domem rodzinnym, daje si臋 wci膮gn膮膰 w wir ameryka艅skiego koszmaru, w sam 艣rodek zimy w zapyzia艂ym, konserwatywnym Ohio, gdzie przeci膮gaj膮ca si臋 wojna korea艅ska podsyca paniczny patriotyzm i ameryka艅skie obsesje. Podczas obowi膮zkowej dla wszystkich student贸w lekcji w ko艣ciele przemawia republika艅ski dzia艂acz, typ szeryfa oddanego sprawom ojczyzny, bliski kuzyn Wujka Sama, co to sprowadzi wszystkie zb艂膮kane owieczki na drog臋 cn贸t obywatelskich i pokornego oddania 偶ycia za ojczyzn臋 walcz膮c膮 z komunistami. Aby doda膰 sobie w pewnym momencie otuchy, ch艂opak zag艂usza w g艂owie mow臋 republikanina chi艅sk膮 piosenk膮 rewolucyjn膮, z kt贸rej Roth zaczerpn膮艂 tytu艂 oddaj膮cy nie tylko napi臋cie wewn膮trz Stan贸w Zjednoczonych Ameryki, ale tak偶e emocje ch艂opaka si艂uj膮cego si臋 z ca艂ym otoczeniem o swoje idea艂y. Ta niemal偶e fanatyczna nerwowo艣膰 ci膮g艂ego uciekania, zag艂uszania czego艣, zagadywania i ponownego analizowania, wywlekania na drug膮, trzeci膮 stron臋, stanowi paliwo nie tylko dla tej ksi膮偶ki, ale dla tw贸rczo艣ci Rotha w og贸le.
Roth narracj臋 we 鈥濿zburzeniu鈥 podsyca stanem 艣pi膮czki, poddaje j膮 dzia艂aniu morfiny. W punkcie wyj艣cia dla ksi膮偶ki ch艂opak przekonany jest, 偶e zmar艂 i 偶e zosta艂a mu jedynie pami臋膰, ale w rzeczywisto艣ci trzyma si臋 jeszcze 偶ycia, cho膰 w istocie jedyne, co ma, to pami臋膰. Jest to pami臋膰 bardzo 艣wie偶a, niepogodzona z kl臋skami i ca艂y czas t臋skna do 偶yciowych nami臋tno艣ci nastoletniego jeszcze bohatera. Monolog p艂ynie na odurzeniu morfin膮, lubi zap臋tli膰 si臋 wok贸艂 traum czy przeszar偶owa膰 kilka w膮tk贸w, a nieodzownym elementem opowie艣ci staje si臋 nerwowe falowanie. Wszystkie rany s膮 jeszcze otwarte, nic nie mo偶e si臋 jeszcze zacz膮膰 zabli藕nia膰, najpierw trzeba terapii literackiej, walki s艂owem o uporz膮dkowanie 偶ycia. Czytelnik wci膮gany jest w wir wspomnie艅, wyrzut贸w i oskar偶e艅 w spos贸b ledwie zauwa偶alny, ale jednak na tyle silny, 偶e ostatni, ratuj膮cy nas przed zbytnim obci膮偶eniem rozdzia艂, nosi tytu艂 鈥瀢ynurzenie鈥; d艂u偶sze utrzymywanie si臋 na g艂臋binach fiksacji Rotha to wra偶enia z gatunku ekstremalnych, czasem bezpieczniej po prostu uciec na powierzchni臋, pooddycha膰 powietrzem nieska偶onym neurozami ameryka艅skiego tw贸rcy.
Kiedy Roth kilka lat temu oznajmi艂, 偶e zawiesza muzy na ko艂ku i przechodzi na literack膮 emerytur臋, wyzna艂 w jednym z wywiad贸w, 偶e pisarstwo by艂o codziennym rytua艂em warunkuj膮cym jego 偶ycie, stanowi艂o dla niego ochron臋. I ta strategia wydaje si臋 mie膰 mocne odzwierciedlenie we 鈥濿zburzeniu鈥, kt贸re jako ksi膮偶ka dla Rotha typowa, wci膮偶 powraca do jego sta艂ych obsesji i pr贸buje je oswoi膰. Literatura staje si臋 tutaj sposobem przepracowywania pora偶ek, ale cho膰 dokonuj膮cy sumy swojego 偶ycia narrator ma w r臋kach wszystkie narz臋dzia do sformu艂owania jakiej艣 pocieszaj膮cej klamry, wyja艣nienia problem贸w trapi膮cych wi臋kszo艣膰 bohater贸w ameryka艅skiego pisarza, to na ko艅cu nie ma 偶adnych odpowiedzi, jedyne, co pozostaje, to narastaj膮ce wzburzenie z tytu艂u i ch臋膰, aby uderzy膰 w ten 艣wiat jeszcze raz, inn膮 ksi膮偶k膮. Jest to pisanie, kt贸re zadaje szereg pyta艅 i nawet nie 艂udzi si臋, 偶e znajdzie jakiekolwiek rozwi膮zanie, jak膮kolwiek ucieczk臋 ze szczelnie odtworzonych side艂 rzeczywisto艣ci. Wida膰 tutaj podej艣cie Rotha do samego rzemios艂a literackiego, dzi臋ki kt贸remu mo偶na demony nazwa膰 po imieniu, ale nie jest si臋 w stanie skutecznie z nimi zawalczy膰. Zostaje wi臋c obsesyjne powtarzanie ich imion oraz opisywanie w艂a艣ciwo艣ci, a do tego narracja pod艂膮czona do morfiny, b臋d膮ca ju偶 poza 艣wiatem i poza logik膮 powie艣ci realistycznej, nadaje si臋 idealnie.
Newark, to samo Newark co zawsze, zn贸w rozkwita wieloma kulturami, a 偶ydowski dom nieomal p臋ka od nagromadzonych w nim neuroz bohater贸w; trauma rodzinna jest tak silna jak w 鈥濳ompleksie Portnoya鈥, cho膰 tym razem to ojciec wywo艂uje kolejne domowe eksplozje. Sam natomiast bohater, posta膰 o niespo偶ytych si艂ach witalnych, nieustannie podejmuje walk臋. Z zawzi臋to艣ci膮 dba o swoj膮 prawnicz膮 przysz艂o艣膰, szuka mi艂o艣ci, wytyka hipokryzj臋 puryta艅skim elitom i, kiedy wszystkiego nagromadzi si臋 ju偶 zbyt wiele, wykrzykuje 鈥瀎uck you鈥. Bo momentami nie mo偶na zrobi膰 nic wi臋cej, ale za wszelk膮 cen臋 nie chce si臋 po prostu spasowa膰, afirmacja pora偶ki by艂aby ca艂kowicie poza 偶ywio艂em prozy Rotha, gdzie, cho膰 z pozycji przegranej, ca艂y czas szydzi si臋 z przeznaczenia i jak mantr臋 powtarza 鈥瀎uck you鈥.
I to 鈥瀎uck you鈥 doskonale kanalizuje emocje bohatera, ameryka艅skiego 呕yda, kt贸ry nie chce ani 偶ydowskiego zahukania, ani podszytego wojn膮 american dream. Roth szybko zarzuca psychologiczne niuanse swoich postaci i wali prosto w g臋b臋 samej Ameryki pi臋艣ci膮 偶ydowskiego ch艂opaka, kt贸ry najpierw wyzby艂 si臋 swojej rodzinnej tradycji (i traumy), a teraz z dystansem, ale przede wszystkim z g艂ow膮 pe艂n膮 idea艂贸w mo偶e rozprawi膰 si臋 ze swoj膮 wielokulturow膮 ojczyzn膮. Tyrady bohatera przeplatane s膮 z ironicznie przeszar偶owanym opisem stawiaj膮cym sobie za zadanie trafienie w sam punkt Ameryki, zrozumienie atmosfery kampusowej klubokawiarni i kija baseballowego, kt贸ry, jak powtarza sobie bohater, trzeba chwyci膰 ni偶ej, 偶eby uderzy膰 mocniej. I tak samo Roth, chwytaj膮c si臋 cz臋sto przesady i drwiny, uderza bardzo mocno i wysoko, bo pokazuje, ju偶 ca艂kiem na powa偶nie, Ameryk臋 lat 50. z jej dylematami i to, jak potrafi艂a osaczy膰 wra偶liwego ch艂opaka z Newark, kt贸ry szuka swojej drogi.
Ca艂e to wyznanie wzburzonego, analizuj膮cego siebie i 艣wiat narratora Roth sprawnie oprawia w bardzo fabularne ramy, bierze wszystko w du偶y nawias. Przywo艂uje histori臋, dopowiada losy pod艂膮czonego do morfiny ch艂opaka i na sam koniec zas艂ania si臋 zgryw膮, pr贸buje wszystko uniewa偶ni膰, zrobi膰 stworzonemu 艣wiatu sztubacki dowcip poprzez ironicznie wypowiedziany mora艂 w ostatnim zdaniu. Ale jest to zas艂ona dziurawa, je艣li nie przezroczysta. Unik jako sam gest, wykonany ze 艣wiadomo艣ci膮 niemo偶no艣ci ucieczki przed szeregiem demon贸w, kt贸re dzi艣 rymuj膮 si臋 wy艂膮cznie z pisarstwem Rotha, a z kt贸rymi ten mierzy si臋 w niemal偶e ka偶dej swojej powie艣ci.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij