Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Demony nie przyjd─ů ze Wschodu

W filozofiach i religiach poga┼äskich odnajdujemy wielk─ů cz─Ö┼Ť─ç tego, co uwa┼╝a si─Ö za prawdy religii katolickiej. Pan ┼Ťwiata moralnego rozsia┼é na ca┼éej jego powierzchni nasiona prawdy.

foto: mwibawa/Creative Commons

Cejrowski i wt├│ruj─ůcy mu autorzy uwa┼╝aj─ů, ┼╝e ┼éaska jest obecna tylko w widzialnym Ko┼Ťciele, a w ka┼╝dej innej wielkiej religii widz─ů demona, czy samego Szatana.
Przed miesi─ůcem opublikowali┼Ťmy tekst Piotra Popio┼éka ÔÇ×Religie wschodu i demony polskiego katolicyzmuÔÇŁ, w kt├│rym dyskutowa┼é on z polskimi krytykami buddyzmu i wierze┼ä hinduistycznych, przedstawiaj─ůcymi je jako okultystyczne i diabelskie formy religii. Poni┼╝ej znajd─ů Pa┼ästwo drug─ů cz─Ö┼Ť─ç tego tekstu.
 
Ks. Posacki pr├│buj─ůc udowodni─ç ca┼ékowit─ů niezgodno┼Ť─ç buddyzmu z chrze┼Ťcija┼ästwem odwo┼éuj─ůc si─Ö do apologetycznej pracy Henri de Lubaca ÔÇ×Aspekty buddyzmuÔÇŁ, gdzie wykazana jest r├│┼╝nica w doktrynalnym rozumieniu chrze┼Ťcija┼äskiej mi┼éo┼Ťci caritas i buddyjskiej majtri. Wykazan─ů przez de Lubaca r├│┼╝nic─Ö mo┼╝na by stre┼Ťci─ç w stwierdzeniu, ┼╝e chrze┼Ťcija┼äska mi┼éo┼Ť─ç jest celem i nie ma kresu, natomiast mi┼éo┼Ť─ç buddyjska jest narz─Ödziem i ostatecznie ÔÇ×wygasaÔÇŁ. Jednak┼╝e nawet w tym pozornie ekskluzywistycznym uj─Öciu dla de Lubaca buddyzm jest drog─ů do prawdy, acz niedoskona┼é─ů. Jest to wi─Öc religia, w kt├│rej pragnienie Boga i poszukiwanie odpowiedzi na najg┼é─Öbsze pytania ludzkiej egzystencji zasz┼éy tak daleko, jak tylko by┼éo to mo┼╝liwe bez otrzymania Objawienia. Droga do prawdy buddyzmu zatrzymuje si─Ö na pewnym etapie i nie mo┼╝e zosta─ç przezwyci─Ö┼╝ona bez Objawienia. Jakkolwiek surowa i ekskluzywistyczna mo┼╝e si─Ö wydawa─ç ta ocena, daleko jej do ca┼ékowitego wykluczenia i uto┼╝samienia buddyzmu z satanizmem u ks. Posackiego.
 
Ko┼Ťci├│┼é od zawsze uznawa┼é naturalne pragnienie Boga wpisane w serce cz┼éowieka, oraz to, ┼╝e s─ů w ┼Ťwiecie r├│┼╝ne formy zbli┼╝ania si─Ö do tej jedynej prawdy, jakkolwiek to jej poznanie by┼éoby niedoskona┼ée. Aksjomat ÔÇ×extra ecclesiam nulla salusÔÇŁ, poza Ko┼Ťcio┼éem nie ma zbawienia, zdaje si─Ö by─ç cz─Östo w Ko┼Ťciele interpretowany na mod┼é─Ö jansenistyczn─ů, czyli odrzucaj─ůc─ů ca┼ékowicie mo┼╝liwo┼Ť─ç zbawienia poza strukturami widzialnego Ko┼Ťcio┼éa oraz otrzymania ┼éaski przez pogan. W rzeczywisto┼Ťci oznacza on absolutn─ů konieczno┼Ť─ç po┼Ťrednictwa Ko┼Ťcio┼éa w zbawieniu. Egzystencjalny wymiar pragnienia Boga, wpisanego w nasz─ů natur─Ö dostrzegany by┼é u zarania dziej├│w Ko┼Ťcio┼éa, a powt├│rzony dobitnie zosta┼é na II Soborze Watyka┼äskim (czy┼╝ tego ┼Ťladem nie jest r├│wnie┼╝ wyra┼╝enie dogmatyczne z I┬áSoboru Watyka┼äskiego odno┼Ťnie mo┼╝liwo┼Ťci doj┼Ťcia do poznania Boga drog─ů rozumow─ů?). Cz┼éowiek, ze swej natury powo┼éany jest do uczestnictwa w ┼╝yciu Tr├│jcy Przenaj┼Ťwi─Ötszej. Inne religie (sk┼éaniaj─ůc si─Ö do starochrze┼Ťcija┼äskiej opinii podzielanej przez de Lubaca) nie s─ů w stanie doj┼Ť─ç do ostatecznego celu ÔÇô do swego wype┼énienia potrzebuj─ů Osoby Chrystusa. Maj─ů one jednak elementy prawdy (ÔÇ×ziarna s┼éowaÔÇŁ) i swoich ┼Ťwi─Ötych, kt├│rzy pod─ů┼╝ali za prawd─ů wypisan─ů w sercach wszystkich ludzi. Wed┼éug Hansa Waldenfelsa, takim uniwersalnym, naturalnym wyznacznikiem prawdziwo┼Ťci religii jest na┼Ťladownictwo ukrzy┼╝owanego Chrystusa: ÔÇ×[m]iara, w jakiej udaje si─Ö pobudzi─ç si┼éy przeciwko diabelskim kr─Ögom cierpienia w ┼Ťwiecie oraz ukszta┼étowa─ç i umocni─ç postaw─Ö wsp├│┼écierpi─ůcej bezinteresowno┼Ťci i wsp├│┼éczuj─ůcego samoogo┼éocenia, stanowi kryterium ÔÇô m├│wi─ůc po chrze┼Ťcija┼äsku ÔÇô prawdziwej czci oddawanej Bogu w duchu na┼Ťladowania ChrystusaÔÇŁ (H. Waldenfels 1990, s. 72).
 
Pluralistyczna kultura pocz─ůtk├│w
 
Czytaj─ůc teksty naiwynych krytyk├│w religii niechrze┼Ťcija┼äskich, w kt├│rych praktyki buddyjskie i hinduistyczne wywieraj─ů pewien zamierzony skutek na ┼Ťwiat, niezale┼╝nie od woli cz┼éowieka i Boga, jedynie w oparciu o sekwencj─Ö gest├│w, znak├│w i symboli, odnosz─Ö wra┼╝enie, ┼╝e mam do czynienia z mentalno┼Ťci─ů poga┼äsk─ů. Uproszczaj─ůc (id─ůc za Hansem Urs von Balthasarem), w katolickiej mentalno┼Ťci, szczeg├│lnie w staro┼╝ytnym chrze┼Ťcija┼ästwie, u Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa, poga┼äskie mity i wierzenia by┼éy rozumiane w spos├│b og├│lny jako swoiste przeczucia Logosu ÔÇô S┼éowa Bo┼╝ego. Orygenes, przyjmowa┼é mo┼╝liwo┼Ť─ç istnienia Mocy i W┼éadz, kt├│re maj─ů pewn─ů ukryt─ů wiedz─Ö o ┼Ťwiecie i mog─ů si─Ö ni─ů dzieli─ç z cz┼éowiekiem dla jego dobra. Po┼Ťr├│d chrze┼Ťcijan istnia┼éo przekonanie, ┼╝e jakiekolwiek cuda musz─ů si─Ö dokonywa─ç poprzez ingerencj─Ö Boga.
 
Natomiast w demonizuj─ůcych obce religie tekstach odnosi si─Ö wra┼╝enie, ┼╝e b├│stwa hinduskie czy bodhisattwowie, arhaci, buddowie w buddyzmie s─ů samodzielnymi bytami, kt├│re maj─ů takie same moce i mo┼╝liwo┼Ťci dzia┼éania w ┼Ťwiecie co B├│g chrze┼Ťcija┼äski ÔÇô konkuruj─ů z nim tylko o wp┼éyw na ┼Ťwiecie. Takie de facto krypto-pluralistyczne podej┼Ťcie, jak mam wra┼╝enie, cz─Östo charakteryzuje publicystyk─Ö ┼Ťrodowiska portalu fronda.pl (nie myli─ç z czasopismem Fronda). Oczywi┼Ťcie nie przypuszczam, ┼╝eby ks. Posacki w najmniejszym stopniu rzeczywi┼Ťcie wierzy┼é w tak pot─Ö┼╝n─ů moc b├│stw hinduistycznych czy buddyjskich, jednak┼╝e wyst─Öpuje u niego dziwne prze┼Ťwiadczenie, ┼╝e ÔÇ×czysteÔÇŁ chrze┼Ťcija┼ästwo (sic!) nie powinno zosta─ç zanieczyszczone przez symbolik─Ö i znaki wyst─Öpuj─ůce w obcej religii, a zw┼éaszcza przez ÔÇ×kultur─Ö orientaln─ůÔÇŁ.
 
W wypadku Cejrowskiego i mu wt├│ruj─ůcych mamy do czynienia z jak─ů┼Ť hipermonoteistyczn─ů wariacj─ů chrze┼Ťcija┼ästwa, gdzie B├│g jest ca┼ékowicie transcendentny, a ┼éaska jest obecna tylko w widzialnym Ko┼Ťciele. Owa jansenistyczna tendencja jest widoczna w wielu ┼Ťrodowiskach katolickich, kt├│re w za┼éo┼╝ycielu ka┼╝dej innej wielkiej religii (nie wspominaj─ůc o religiach naturalnych, uwa┼╝anych za przejaw dzia┼éalno┼Ťci demon├│w w ┼Ťwiecie) widz─ů demona, czy samego Szatana.
 
Wed┼éug tej ekskluzywistycznej (religijnie, kulturowo) narracji ┼Ťwiat wydaje si─Ö by─ç pod ca┼ékowitym w┼éadaniem Szatana, kt├│ry si─Ö manifestuje w innych religiach i pr├│buje przenikn─ů─ç w jaki┼Ť spos├│b do chrze┼Ťcija┼ästwa, kt├│re (jak wszyscy dobrze wiedz─ů), nigdy nie czerpa┼éo niczego z poga┼äskich religii. Chrze┼Ťcija┼ästwo jak i inne religie s─ů rozumiane przez owych oponent├│w konkurencyjnych religii (tych ÔÇ×teolog├│w ekskulzywizmuÔÇŁ) jako homogeniczne, jednorodne, hermetyczne, konkurencyjne wzgl─Ödem siebie, a przede wszystkim ÔÇ×czysteÔÇŁ. To ostatnie dotyczy szczeg├│lnie chrze┼Ťcija┼ästwa, kt├│re nie mo┼╝e naby─ç ┼╝adnych cech, symboli, praktyk z innych religii. Gdyby┼Ťmy pr├│bowali sformu┼éowa─ç ten model ÔÇ×inkulturacjiÔÇŁ w odniesieniu do chalcedo┼äskiego dogmatu chrystologicznego, to by┼éoby to: bez zmieszania, bez zmiany, ale ju┼╝ z podzieleniem i z roz┼é─ůczeniem. Logos, kt├│ry objawia si─Ö w ┼Ťwiecie, objawia si─Ö r├│wnie┼╝ w kulturze, w kontek┼Ťcie.
 
Postawa ta wynika─ç mo┼╝e jedynie z ignorancji dotycz─ůcej w┼éasnej tradycji religijnej, kt├│ra od pocz─ůtk├│w wzrasta┼éa w pluralistycznej religijnie kulturze i ros┼éa w niej w si┼é─Ö, nie poprzez ca┼ékowit─ů jej negacj─Ö i zwalczanie, ale umiej─Ötno┼Ť─ç adaptacji i ÔÇ×chrzczeniaÔÇŁ element├│w, kt├│re postrzegane by┼éy jako dobre, prawdziwe i warto┼Ťciowe. Kardyna┼é John Henry Newman pisa┼é, ┼╝e w filozofiach i religiach poga┼äskich odnajdujemy wielk─ů cz─Ö┼Ť─ç tego, co si─Ö og├│lnie uwa┼╝a za prawdy religii katolickiej, czy to jako jej rudymenta, czy te┼╝ jako pewne jej aspektyÔÇŽ od samego pocz─ůtku Pan ┼Ťwiata moralnego rozsia┼é na ca┼éej jego powierzchni nasiona prawdy.
 
Interesuj─ůce jest to, ┼╝e obce religie nigdy nie by┼éy rozumiane przez Tradycj─Ö i nauk─Ö Ojc├│w jako ca┼ékowite dzie┼éa Szatana. Owszem ÔÇô mog┼éy by─ç wynikiem b┼é─ůdzenia na skutek grzechu pierworodnego, niezaspokojonego pragnienia Boga, kt├│re zmusza┼éo do szukania po omacku, co cz─Östo ko┼äczy┼éo si─Ö zwr├│ceniem ku rzeczom stworzonym przez Boga, miast ku samemu Stw├│rcy.
 
Pseudonaukowe teksty Posackiego, Patynowskiej, czy innych publicyst├│w wsp├│┼épracuj─ůcych z portalem fronda.pl, czerpi─ů wybi├│rczo z dzie┼é religioznawc├│w i antropolog├│w (m.in. Mircea Eliadego), wyrywaj─ů ich z dyskursu religioznawczego i przek┼éadaj─ů na j─Özyk teologiczny, pr├│buj─ůc w ten spos├│b udowodni─ç szkodliwo┼Ť─ç wschodnich praktyk religijnych. Mamy tu do czynienia z perwersyjnie odwr├│con─ů teologi─ů religii, skoro bowiem teologia religii d─ů┼╝y do zrelatywizowania wszystkich religii w obliczu jednego Absolutu, to ta specyficzna teologia d─ů┼╝y do odci─Öcia wszystkich system├│w religijnych wraz z ich symbolami od ┼╝yciodajnego Logosu i ┼éaski, darmo udzielaj─ůcej si─Ö ka┼╝demu cz┼éowiekowi.
 
Monopraktycyzm i l─Ök przed synkretyzmem
 
Od dawna wiadomo o krucjacie wymierzonej w ┼Üwiatow─ů Wsp├│lnot─Ö Medytacji Chrze┼Ťcija┼äskiej (World Community for Christian Meditation) i podobnym praktykom maj─ůcym miejsce w Lubiniu prowadzon─ů przez ÔÇ×prawowiernychÔÇŁ katolik├│w. Podobna paranoja powsta┼éa r├│wnie┼╝ wok├│┼é kontrowersji: czy katolik mo┼╝e uprawia─ç yog─Ö? A to z tego wzgl─Ödu, ┼╝e zn├│w si─Ö uwa┼╝a, i┼╝ jest to praktyka jednoznacznie i ca┼ékowicie przynale┼╝na obcej, poga┼äskiej religii. Ten monopraktycyzm (nie uznaj─ůcy innych poza ustalonymi, tradycyjnymi, prawid┼éowymi praktykami religijnymi), kt├│ry wyznaj─ů niekt├│rzy katolicy wi─ů┼╝e si─Ö z wiar─ů jakoby chrze┼Ťcija┼äskie, specyficznie rzymsko-katolickie praktyki religijne by┼éy ÔÇ×czysteÔÇŁ i nieska┼╝one przez ÔÇ×obceÔÇŁ wp┼éywy religijne. Tak jakby chrze┼Ťcija┼äskie tradycje kontemplacyjne zupe┼énie nie czerpa┼éy z innych staro┼╝ytnych tradycji (na przyk┼éad egipskiej tradycji pustelniczej). Wed┼éug Vicaire ÔÇ×Istniej─ů rzeczywi┼Ťcie w monastycyzmie elementy, kt├│re nie s─ů specyficznie chrze┼Ťcija┼äskie, ale wsp├│lne wszystkim zmierzaj─ůcym do osi─ůgni─Öcia doskona┼éo┼Ťci wewn─ÖtrznejÔÇŁ (s. 50). Nie chodzi o pochodzenie danych praktyk, o to czy pewne elementy zosta┼éy zapo┼╝yczone z obcych religii, ale o spos├│b wykorzystania i ukierunkowanie ich. List Kongregacji Nauki Wiary Orationis formas zwraca┼é uwag─Ö na r├│┼╝nice pomi─Ödzy metodami a tre┼Ťci─ů, kt├│ra jest zawarta w niechrze┼Ťcija┼äskich tradycjach medytacyjnych. I tak na tej podstawie Piotr Piasecki OMI stwierdza, ┼╝e je┼Ťli wschodnie praktyki medytacyjne zostan─ů wzbogacone o chrze┼Ťcija┼äskie tre┼Ťci, szczeg├│lnie personalistyczny charakter modlitwy, to mog─ů by─ç one po┼╝yteczne na drodze zg┼é─Öbiania chrze┼Ťcija┼äskiej kontemplacji. Jak praktyki religijne nie mog─ů zosta─ç ca┼ékowicie odrywane od swoich tradycji i uwa┼╝ane za neutralne i ca┼ékowicie relatywne, tak nie mo┼╝na ich uwa┼╝a─ç za co┼Ť przynale┼╝nego tylko danej tradycji i zupe┼énie niekompatybilnego z chrze┼Ťcija┼ästwem. Ko┼Ťci├│┼é ma ┼Ťwiadomo┼Ť─ç tego, dlatego te┼╝ nie ÔÇ×┬ánic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i ┼Ťwi─ÖteÔÇŁ.
 
Nale┼╝a┼éoby si─Ö zastanowi─ç, czy prawdziwymi demonami, z kt├│rymi nale┼╝a┼éoby walczy─ç dzisiaj nie s─ů zjawiska powszechnie obecne, kt├│re rzeczywi┼Ťcie na co dzie┼ä odci─ůgaj─ů nas od kontemplacji Boga i uczestnictwa w jego mi┼éo┼Ťci. Jak pisa┼é J├╝rgen Moltmann ludzko┼Ť─ç wsp├│lnie walczy z r├│┼╝nymi kr─Ögami diabelskimi (ekonomicznym diabelskim kr─Ögiem n─Ödzy; politycznym diabelskim kr─Ögiem przemocy; kulturowym diabelskim kr─Ögiem wyobcowania; przemys┼éowym diabelskim kr─Ögiem dewastacji przyrody; najszerszym diabelskim kr─Ögiem bezsensowno┼Ťci i samotno┼Ťci bez Boga) spogl─ůdaj─ůc na krzy┼╝ Chrystusa (Waldenfels, 70). T─ů walk─Ö mo┼╝emy podejmowa─ç z naszymi bra─çmi przynale┼╝─ůcymi do innych religii. Walcz─ůc z demonami dzisiejszego ┼Ťwiata obecnymi w kulturze konsumpcyjnej, barbarzy┼äskiego kapitalizmu, gdzie cz┼éowiek, b─Öd─ůcy obrazem Boga, odarty z ca┼éej swej godno┼Ťci, podlega utowarowienia i reifikacji. Na poziomie tej realnej walki z dzisiejszymi demonami jeste┼Ťmy powo┼éani do tego, by wchodzi─ç z Innymi w dialog. W tym dialogu ┼╝ycia codziennego r├│┼╝nice doktrynalne staj─ů si─Ö mniej istotne ni┼╝ w doktrynalnym dialogu mi─Ödzyreligijnym.
 
 
Je┼Ťli nie chc─ů Pa┼ästwo przegapi─ç kolejnych wyda┼ä naszego tygodnika, zach─Öcamy do zapisania si─Ö do naszego newslettera.
 

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś