fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Dembi艅ska: Inwestowa膰 w nauczycieli

Reforma o艣wiatowa powinna i艣膰 w kierunku kszta艂towania nauczycieli, pracy nad ich mentalno艣ci膮, przygotowaniem do zawodu. Bo to, czy b臋dzie 6+3+3, czy b臋dzie 8+4, to jest de facto kosmetyka. Za tym nie idzie zmiana jako艣ciowa.

ilustr.: Zuzanna Wicha

ilustr.: Zuzanna Wicha


Z Monik膮 Dembi艅sk膮, wicedyrektork膮 warszawskiego Gimnazjum im. ks. Czartoryskiego, o reformie o艣wiaty rozmawiaj膮 Hanna Frejlak i Ida Nowak.
HANNA FREJLAK, IDA NOWAK: Jakie nastroje panuj膮 w szkole od momentu podpisania przez prezydenta reformy o likwidacji gimnazj贸w?
MONIKA DEMBI艃SKA: W艣r贸d nauczycieli ju偶 od d艂u偶szego czasu panowa艂 bardzo du偶y niepok贸j, cho膰 ca艂y czas mieli艣my nadziej臋, 偶e kto艣 to zatrzyma i nie dojdzie do tego, 偶eby kilkana艣cie lat naszej pracy posz艂o 鈥瀢 gwizdek鈥. Liczyli艣my, 偶e kalendarz reformy b臋dzie roz艂o偶ony przynajmniej na dwa lata, 偶eby zmiana wesz艂a nie w tym roku, a we wrze艣niu 2018. Mieli艣my te偶 nadziej臋, 偶e mimo wszystko prezydent nie podpisze ustawy. Martwili艣my si臋 o wiele rzeczy, rozwa偶ali艣my r贸偶ne mo偶liwe scenariusze, jednak przez ca艂y czas by艂a w nas nadzieja i niedowierzanie, 偶eby ustawa faktycznie przesz艂a w takiej formie. Teraz, kiedy postawiono kropk臋 nad i, wyklarowa艂y si臋 dwa g艂贸wne problemy. Pierwszy to etaty 鈥 czy nauczyciele b臋d膮 mieli prac臋 w przysz艂ym roku? Druga kwestia dotyczy tego, jak b臋dzie si臋 pracowa艂o dzieciom w szkole, kt贸ra umiera.
To znaczy?
Kiedy mamy w szkole trzy roczniki, jeste艣my w stanie robi膰 fajne imprezy, wymy艣la膰 nowe projekty, organizowa膰 偶ycie szko艂y 鈥 zar贸wno pod wzgl臋dem towarzyskim, jak i wychowawczym. Problem zacznie si臋, kiedy zostan膮 tylko cztery klasy z dawnego gimnazjum, kt贸re nie b臋d膮 raczej uczestniczy膰 w 偶yciu Witkacego [LXIV LO im. St. I. Witkiewicza聽w Warszawie, kt贸re razem z gimnazjum im. Czartoryskiego tworzy zesp贸艂 szk贸艂] i stan膮 si臋 鈥瀞amotnymi wyspami鈥. Wiele z naszych sprawdzonych dzia艂a艅 i program贸w b臋dziemy musieli zarzuci膰. Wielu rodzic贸w od dawna planowa艂o, 偶eby pos艂a膰 dzieci konkretnie do naszej szko艂y. W tej chwili ci膮g艂o艣膰 szko艂y i ci膮g艂o艣膰 nauczania zosta艂y brutalnie przerwane, a dzieci, kt贸re dosta艂y si臋 do nas we wrze艣niu, nie mog膮 mie膰 pewno艣ci, jak ich szko艂a b臋dzie wygl膮da艂a za rok czy za dwa lata. Osoby, kt贸re boj膮 si臋 utraty pracy w perspektywie kilku lat, mog膮 zacz膮膰 odchodzi膰. Wiedzieli艣my, 偶e tak mo偶e by膰, jednak 艣wiadomo艣膰, 偶e klamka zapad艂a, mocno nas uderzy艂a. Niedawno mieli艣my spotkanie z burmistrzem naszej dzielnicy, aby znale藕膰 sposoby ograniczenia tych negatywnych skutk贸w. Sko艅czy艂o si臋 optymistycznie 鈥 dostali艣my informacj臋 o mo偶liwo艣ci wsparcia.
W jakiej postaci?
Bardzo r贸偶nej. Przede wszystkim walczymy o to, 偶eby sta膰 si臋 fili膮 najbli偶szej podstaw贸wki, dzi臋ki czemu 艣ci膮gniemy do nas klasy si贸dme. Takie rozwi膮zanie z jednej strony pozwoli艂oby nauczycielom zachowa膰 etaty, a tak偶e utrzyma膰 偶ycie szko艂y, o kt贸rym m贸wi艂am 鈥 liczba i wiek dzieci by si臋 nie zmieni艂y, uczniowie mogliby uczestniczy膰 w podobnych wydarzeniach jak dot膮d. Innym rozwi膮zaniem by艂oby podpisanie um贸w 艂膮czonych, kt贸re pozwalaj膮 uzupe艂nia膰 etat w innej szkole. Dyrektor Zdanowicz [dyrektorka LO im. Witkacego i gimnazjum im. Czartoryskiego] zaczyna te偶 my艣le膰 o rozszerzeniu liceum.
Rozszerzeniu liceum o roczniki gimnazjalne?
Nie 鈥 o przejmowaniu wi臋cej klas na poziomie. My wymieramy, ale budynek zostaje.
Czyli chodzi o zape艂nienie przestrzeni?
Tak. Takie s膮 te偶 oczekiwania dzielnicy. W tej chwili w szkole mamy 22 klasy. Minimum, kt贸re docelowo powinien mie膰 rozszerzony Witkacy, to jest dwadzie艣cia klas. Do tej pory by艂o to zawsze dziesi臋膰. Istnieje prawdopodobie艅stwo, 偶e we wrze艣niu 2017 drugi rok z rz臋du do Witkacego zostan膮 przyj臋te cztery klasy pierwsze. Je艣li staniemy pod 艣cian膮, mo偶liwe, 偶e zostanie otwartych pi臋膰 oddzia艂贸w, ale to wci膮偶 nie rozwi膮zuje problem贸w moich nauczycieli. Nie wiemy, jaka jest perspektywa, nie wiemy, jak b臋dzie nam si臋 pracowa艂o w liceum. To jest zupe艂nie inna dynamika. Wielu naszych nauczycieli, kt贸rzy pracowali w liceum, wraca艂o, bo nie by艂o w stanie zaakceptowa膰 ducha Witkacego. Na przyk艂ad ka偶dy polonista z grona gimnazjum 鈥 z wyj膮tkiem mnie 鈥 pracowa艂 przez jeden rok w liceum i 偶aden z nich nie zagrza艂 miejsca d艂u偶ej. Cho膰 s膮 te偶 i pozytywne przyk艂ady nauczycieli, kt贸rzy przeszli z gimnazjum do liceum i 艣wietnie si臋 odnajduj膮. Podsumowuj膮c, mamy mn贸stwo pyta艅 i w膮tpliwo艣ci. Przede wszystkim: ile mo偶na ci膮gn膮膰 takie 艂atanie na si艂臋? Kolejn膮 opcj膮 jest nowa szko艂a, kt贸r膮 obiecano zbudowa膰 na 呕oliborzu. Znale藕liby艣my wtedy prac臋 w zupe艂nie nowej podstaw贸wce.
Pytanie te偶, na ile nauczyciele z gimnazjum odnale藕liby si臋 w艣r贸d m艂odszych dzieci.
Tak, ale wi臋kszo艣膰 z nas, z wyj膮tkiem najm艂odszych nauczycieli, pracowa艂a ju偶 w o艣mioklasowej szkole podstawowej. Ja przez siedem lat pracowa艂am w podstaw贸wce, zanim otworzono gimnazja. Moja pierwsza klasa, kt贸r膮 uczy艂am i kt贸rej by艂am wychowawczyni膮, to by艂y dziesi臋ciolatki z rocznika 鈥83.
A jaka jest wed艂ug pani najlepsza droga, by te etaty uratowa膰?
Przede wszystkim kontrola dzielnicy nad tym, w jaki spos贸b przyznawane s膮 godziny lekcyjne w szko艂ach podstawowych, kt贸re je zyskuj膮, powinna by膰 bardzo 艣cis艂a. W tej chwili wielu dyrektor贸w cieszy si臋: b臋dzie wi臋cej godzin, czyli wi臋cej pracy. Jednak prawo o艣wiatowe wprowadza przepisy przej艣ciowe, kt贸re zabraniaj膮 przydzielania nadgodzin, dzi臋ki czemu szko艂y b臋d膮 zmuszone zatrudni膰 nowych ludzi. Pani ministra musia艂a mie膰 jakiego艣 dobrego doradc臋. Pytanie oczywi艣cie, na ile regulacja ta b臋dzie stosowana 鈥 tu nale偶a艂oby wprowadzi膰 kontrol臋 w艂a艣nie na poziomie dzielnicy. Bardzo na to licz臋. Je偶eli b臋dzie mi brakowa艂o czterech godzin dla wuefisty, a te cztery godziny pojawi膮 si臋 w s膮siedniej podstaw贸wce, to m贸j wuefista b臋dzie musia艂 podpisa膰 umow臋 艂膮czon膮 鈥 uzupe艂nienie etatu w s膮siedniej szkole, dzi臋ki czemu ma ca艂y etat.
Druga droga 鈥 dost臋pna niestety wy艂膮cznie dla warszawskich szk贸艂 i bogatych dzielnic 鈥 polega na uzupe艂nieniu etatu zaj臋ciami pozalekcyjnymi. Ale tam, gdzie nie ma pieni臋dzy i gdzie nie mo偶na tych godzin op艂aci膰, ta opcja niestety nie wchodzi w gr臋. Nasza szko艂a otrzymuje zwykle sporo godzin na programy autorskie i na innowacje. Jako zesp贸艂 szk贸艂 mamy oko艂o 120 godzin zaj臋膰 pozalekcyjnych w roku op艂acanych przez gmin臋. Jeste艣my w stanie na przyk艂ad nauczycielowi, kt贸ry聽potrzebuje w danym roku akurat trzech godzin do uzupe艂nienia etatu, odda膰 je z puli zaj臋膰 dodatkowych. Je艣li z kolei kto艣聽dawniej prowadzi艂 wi臋cej zaj臋膰, ale utrzyma艂 pe艂en etat, b臋dzie musia艂 zacisn膮膰 z臋by i nie prowadzi膰 swoich k贸艂ek, 偶eby kolega mia艂 etat.
To wymaga sporych pok艂ad贸w solidarno艣ci i empatii. Nie boi si臋 pani, 偶e dla wielu os贸b takie wyrzeczenia mog膮 by膰 emocjonalnie trudne? Jak nauczyciele s膮 nastawieni do tego pomys艂u?
Jeste艣my teraz na etapie planowania i rozm贸w, a nie na etapie podpisywania aneks贸w. W sierpniu podpisujemy umow臋 na konkretne godziny. W marcu prawdopodobnie b臋dziemy ju偶 m贸wi膰 o konkretach, wtedy zobaczymy. Na razie jeste艣my solidarni, nauczyciele z liceum deklaruj膮, 偶e bardzo ch臋tnie podziel膮 si臋 te偶 swoimi nadgodzinami i p贸ki co jeste艣my razem.
Jakie s膮 wady nowej reformy od strony merytorycznej?
Oczywi艣cie wszyscy w szko艂ach boimy si臋 tego, 偶e du偶a cz臋艣膰 przedmiot贸w takich jak na przyk艂ad historia czy j臋zyk polski, to b臋d膮 przedmioty na tyle znacz膮co zmienione pod wzgl臋dem podstawy programowej, 偶e b臋dzie mo偶na m贸wi膰 o indoktrynacji. W tej chwili podstawa programowa jest do艣膰 swobodnie napisana i cho膰 mo偶na mie膰 do niej wiele zarzut贸w merytorycznych, to nad tym mo偶na pracowa膰. Boimy si臋 sytuacji, w kt贸rej dob贸r lektur b臋dzie bardzo konserwatywny, a dob贸r tre艣ci i interpretacja fakt贸w historycznych jednostronne.
W podstawach z polskiego i historii uderza u偶ycie archaicznego romantycznego j臋zyka i pomini臋cie pewnych wydarze艅: nie ma na przyk艂ad s艂owa o Jedwabnem. Czy to znaczy, 偶e nauczyciel historii nie mo偶e o tym m贸wi膰? Na ile te podstawy ograniczaj膮聽swobod臋 nauczycieli?
Nie wiemy tego, bo nie ma podr臋cznik贸w. Oczywi艣cie bardzo du偶o zale偶y od nauczyciela i od tego, w jakim stopniu b臋dzie czu艂 si臋 wolny. Przez ostatnich kilkana艣cie lat nie mieli艣my specjalnych nacisk贸w na to, czego powinni艣my uczy膰. By艂a podstawa programowa, kt贸r膮 musimy zrealizowa膰, i by艂 podr臋cznik, kt贸ry pomaga艂 uczniowi. W bardzo wielu sytuacjach pojawia艂a si臋 wskaz贸wka, 偶eby r贸偶ne rzeczy omawia膰 dwustronnie, urz膮dzi膰 na przyk艂ad dyskusj臋 panelow膮 czy debat臋 oksfordzk膮 po to, aby pokaza膰 dzieciom, 偶e na przyk艂ad do kwestii Jedwabnego mog膮 by膰 r贸偶ne podej艣cia. Teraz wielu z nas si臋 obawia, 偶e pewne zdarzenia b臋d膮 ca艂kowicie pomijane, nie b臋d膮 uwzgl臋dniane w podr臋cznikach. A dla uczni贸w i dla rodzic贸w podr臋cznik jest wytyczn膮 tego, czego trzeba si臋 uczy膰. Wiele kontrowersyjnych fakt贸w, zw艂aszcza historycznych, nie by艂o ujmowanych r贸wnie偶 w poprzedniej podstawie programowej. Nie by艂o punkt贸w zapalnych wskazywanych jako szczeg贸lnie warte om贸wienia, ale one si臋 pojawia艂y na lekcjach. Rodzice prosili o to nauczyciela albo by艂 to jego konik, cz臋sto te偶 dzieci same zwraca艂y na nie uwag臋. O wielu rzeczach si臋 m贸wi艂o. Natomiast teraz istniej膮 bardzo powa偶ne obawy, 偶e b臋dziemy mieli jednak jak膮艣 wyk艂adni臋. Skoro ministerstwo spraw zagranicznych dostaje wyk艂adni臋 tego, co ma m贸wi膰 o wydarzeniach bie偶膮cych w Polsce, to tym bardziej ten, kto wp艂ywa na kszta艂towanie si臋 m艂odego cz艂owieka, te偶 takie wytyczne mo偶e dosta膰. Te l臋ki i niepokoje mog膮 mie膰 uzasadnienie w tym, co si臋 dzieje na zewn膮trz, ale na razie w przypadku szko艂y nie ma o tym mowy.
Je艣li chodzi o romantyczny j臋zyk, na kt贸ry zwr贸ci艂y艣cie uwag臋, wydaje mi si臋 on znakiem, 偶e tw贸rcom i organizatorom tej reformy nie przychodzi do g艂owy, 偶e jest co艣 innego opr贸cz tre艣ci. Nie widz臋 miejsca w tej reformie ma rozw贸j kompetencji mi臋kkich. Nie ma 偶adnych danych dotycz膮cych tego, co by艂o takim wielkim konikiem w gimnazjum 鈥 pracy聽metod膮 projektu, nauki wsp贸艂dzia艂ania, kszta艂towania聽relacji interpersonalnych, odpowiedzialno艣ci zwi膮zanej z zadaniem. A ja mam poczucie, 偶e to jest w艂a艣nie to, co szko艂a mo偶e tak naprawd臋 da膰. Dlatego, 偶e jak kto艣 chce, to wszystkiego si臋 zawsze nauczy, mo偶e r贸偶ne rzeczy uzupe艂ni膰. Natomiast je偶eli w miar臋 systematycznie nie pracuje si臋 nad kompetencjami mi臋kkimi, to znacznie trudniej to nadrobi膰 w 偶yciu. 艁atwiej nauczy膰 si臋 trzech temat贸w z chemii ni偶 zdolno艣ci kompromisu.
Czy w poprzedniej ustawie by艂o zapisane rozwijanie kompetencji mi臋kkich?
Tak. Projekt edukacyjny by艂 obowi膮zkowy w szkole, trzeba by艂o go ocenia膰 i wpisywa膰 na 艣wiadectwo.
Pytanie, na ile powa偶nie podchodzi艂o si臋 w szko艂ach do tego zapisu.
To jest odpowied藕 na pytanie, w jakim kierunku powinna i艣膰 reforma o艣wiatowa. Powinna to by膰 reforma, kt贸ra przede wszystkim kszta艂ci nauczycieli. Potrzebna jest praca nad ich mentalno艣ci膮, nad przygotowaniem do zawodu. Pokazanie, 偶e zdecydowanie wa偶niejsza jest metodyka i praca wychowawcza ni偶 przekazywanie tre艣ci, bo te tre艣ci wsp贸艂cze艣nie ka偶dy mo偶e sobie znale藕膰 gdziekolwiek chce, przede wszystkim w Internecie. Wiedz臋, kt贸r膮聽niekt贸rzy nauczyciele latami zdobywali i teraz przekazuj膮 jako wyk艂ad, 聽ka偶dy z was mo偶e w ci膮gu trzydziestu sekund znale藕膰 sam i pewnie w bardziej atrakcyjnej formie. Tym, czego mo偶na nauczy膰 tak naprawd臋, jest operowanie materia艂em, przekszta艂canie go, wyci膮ganie najwa偶niejszych informacji, selekcjonowanie. Powinno si臋 uczy膰 operacji na materiale, a nie samego zakuwania. W tym kierunku powinno odbywa膰 si臋 kszta艂cenie nauczycieli i w tym kierunku powinna moim zdaniem zmienia膰 si臋 edukacja. Nie powinna to by膰 zmiana formalna, kt贸ra nie przynosi realnych zmian. Bo to, czy b臋dzie 6+3+3, czy b臋dzie 8+4, to jest聽de facto聽kosmetyka. Za tym nie idzie zmiana jako艣ciowa.
Jak ocenia pani wprowadzenie gimnazj贸w w 鈥99 roku?
Reforma 鈥99 roku straci艂a po drodze wiele element贸w. Zak艂ada艂a na przyk艂ad stopniowe przechodzenie z systemu 6+3+3 do systemu 6+6 鈥 sze艣膰 lat z jednymi uczniami mia艂o zagwarantowa膰 sp贸jno艣膰 programow膮. Zmian臋 trzyletniego gimnazjum i trzyletniego liceum w sze艣cioletni膮 szko艂臋 ponadpodstawow膮 zablokowa艂a Krystyna 艁ybacka i do realizacji g艂贸wnego za艂o偶enia reformy ostatecznie nie dosz艂o. Zdecydowanie lepiej pracuje mi si臋 w gimnazjum ni偶 przez te siedem lat w o艣mioletniej szkole podstawowej. Ale ja mam niedobr膮, bo jednostronn膮 perspektyw臋. Zmiana na gimnazjum to by艂a dla mnie jednocze艣nie ogromna zmiana 艣rodowiska 鈥 przesz艂am wtedy z podstaw贸wki na blokowisku na 聽Chomicz贸wce do gimnazjum otwartego na 呕oliborzu przy Witkacym. Nie mog臋 wi臋c by膰 obiektywna.
Jak wtedy wdra偶ano tak powa偶n膮 zmian臋?
Poprzednia reforma by艂a wdra偶ana przez dwa lata. Pierwszy rok po艣wi臋cony by艂 szkoleniom dla lider贸w reformy. Kole偶anki z rady pedagogicznej je藕dzi艂y i uczy艂y si臋, a nast臋pnie prowadzi艂y z nami raz w miesi膮cu szkoleniowe rady pedagogiczne. Teraz nic takiego si臋 nie odbywa. Nikt si臋 z nami nie spotka艂, z wyj膮tkiem pracownik贸w kuratorium, kt贸rzy troszeczk臋 przeszkolili nas, dyrektor贸w, odno艣nie prawa o艣wiatowego. Uwa偶am, 偶e gdyby t臋 reform臋 prze艂o偶y膰, mia艂aby wi臋ksze szanse powodzenia.
W dyskusji o gimnazjach cz臋sto poruszane s膮 w膮tki narkotyk贸w, przemocy r贸wie艣niczej i tak dalej 鈥 dzieci w 鈥瀟rudnym wieku鈥 zostaj膮 zamkni臋te w jednej przestrzeni, co sprzyja patologiom. Jakie s膮 pani do艣wiadczenia z tym zwi膮zane?
Nie mamy powa偶nych k艂opot贸w wychowawczych, takich, kt贸re stawia艂yby pod znakiem zapytania sam膮 ide臋 gimnazjum, cho膰 to oczywi艣cie mo偶e by膰 specyfika naszej szko艂y i 艣rodowisk, z kt贸rych przewa偶nie wywodz膮 si臋 dzieci. Nie notujemy ci臋偶kiej przemocy, powa偶nej agresji. Wydaje nam si臋, 偶e nie mamy problemu z narkotykami i alkoholem, to znaczy nie zauwa偶amy tego na terenie szko艂y.
Rozumiem, 偶e u was w szkole nie ma tych problem贸w, ale ja na przyk艂ad mam zupe艂nie inne do艣wiadczenia z gimnazjum, gdzie by艂o to na porz膮dku dziennym. Na ile decyzja o likwidacji gimnazj贸w jest wymierzona w艂a艣nie w te kwestie?
Zmienia si臋 wy艂膮cznie system, a dzieci nadal pozostan膮 zamkni臋te w jednej przestrzeni. Problem wieku si臋 nie rozwi膮偶e, a dodatkowo uczniowie b臋d膮 mieli jeszcze szerszy kontakt. Ja bym podesz艂a do tego w ten spos贸b: kiedy stosujesz agresj臋 wobec drugiej osoby?
Chyba najcz臋艣ciej przez jakie艣 zaniedbanie, poczucie w艂asnego niedowarto艣ciowania czy brak po艣wi臋conej uwagi.
W艂a艣nie. Nie odnios艂am sukcesu, nikt na mnie nie zwraca uwagi. Jaki艣 czas temu u nas w szkole postawili艣my sobie za cel, 偶e ka偶dy ucze艅 musi odnie艣膰 sukces, cho膰 dla ka偶dego mo偶e to oznacza膰 zupe艂nie co innego. Sukces to niekoniecznie same pi膮tki ze wszystkich przedmiot贸w czy wygrany konkurs przedmiotowy. To mo偶e by膰 fajne dzia艂anie spo艂eczne, przynale偶no艣膰 do ch贸ru i czerpanie z tego przyjemno艣ci, organizowanie wolontariatu. Chc膮c zapewni膰 sukces naszym uczniom, musimy te偶 im zapewni膰 pewn膮 elastyczno艣膰, kt贸ra wi膮偶e si臋 czasem z tym, 偶e nie ka偶dy trafi na dan膮 lekcj臋. Chodzi o to, 偶eby ka偶de dziecko poczu艂o si臋 jak u siebie.
Dlaczego to takie wa偶ne?
W momencie, w kt贸rym nie czujesz si臋 u siebie, to pchni臋cie kosza na 艣mieci, zniszczenie 艂awki albo pomazanie 艣ciany nie stanowi dla ciebie problemu, bo to nie jest twoje miejsce. Chcieli艣my, 偶eby dzieci czu艂y si臋 odpowiedzialne za przestrze艅 szkoln膮. A z drugiej strony, je偶eli maj膮 si臋 dobrze czu膰, to znaczy, 偶e musz膮 przychodzi膰 tu z przyjemno艣ci膮, mie膰 dobre zespo艂y klasowe, w kt贸rych dba si臋 mi臋dzy innymi, 偶eby nie by艂o os贸b napi臋tnowanych i izolowanych. 聽Oczywi艣cie jest to bardzo trudne i wymaga ogromnej uwagi wychowawc贸w. Zdarza si臋, 偶e zaliczamy wpadki, nie zauwa偶amy czego艣 na czas – ale dbamy o to.
Co jeszcze robicie, 偶eby dzieci czu艂y si臋 鈥瀠 siebie鈥?
Pierwszaki wyje偶d偶aj膮 na ob贸z integracyjny; w po艂owie wrze艣nia mamy dzie艅 j臋zyk贸w obcych, na kt贸ry ka偶da klasa musi co艣 przygotowa膰; w pa藕dzierniku organizujemy imprez臋 na Dzie艅 Edukacji Narodowej; w listopadzie Dzie艅 Patrona, p贸藕niej szykujemy studni贸wk臋. Mniej wi臋cej raz w miesi膮cu organizujemy du偶膮 rzecz, w kt贸r膮 uczniowie mog膮 si臋 bardzo mocno w艂膮czy膰. I tak do ko艅ca roku. Dosy膰 aktywnie dzia艂a samorz膮d uczniowski, cho膰 to oczywi艣cie zale偶y od tego, kto zosta艂 wybrany i na ile jest odpowiedzialny za to, co obiecywa艂 kolegom. W tej chwili mamy akurat bardzo aktywny samorz膮d, kt贸ry mi臋dzy innymi w ramach wolontariatu zbiera nakr臋tki na w贸zek inwalidzki dla potrzebuj膮cego. Poza tym przynajmniej raz w miesi膮cu organizuj膮 zebranie rady uczni贸w, 偶eby wys艂ucha膰 wszystkich klas. Mamy dzi臋ki obecnemu samorz膮dowi do艣膰 regularnie dni tematyczne. Wszystko dzi臋ki temu, 偶e czuj膮 si臋 gospodarzami swojej szko艂y i wiedz膮, 偶e maj膮 na ni膮 wp艂yw.
Jaki艣 czas temu dzieci wpad艂y na pomys艂, 偶eby 鈥 jak w 鈥濰arrym Potterze鈥 鈥 liczy膰 klasom, jak domom, punkty. Co roku wr臋czamy Puchar Dom贸w. Mo偶na zdoby膰 punkty mi臋dzy innymi za to, ile kilogram贸w nakr臋tek uda si臋 danej klasie zebra膰. Wczoraj z kolei mieli艣my Dzie艅 Pi偶amy: jak kto艣 mia艂 tylko szlafrok, to dostawa艂 jeden punkt, a jak kto艣 mia艂 ca艂膮 pi偶am臋, to dwa, a potem punkty sumujemy w ramach ka偶dej klasy. Dobrze si臋 z nimi bawi臋 i na pewno b臋dzie mi tego szkoda. Wypracowali艣my sobie przez lata bardzo fajny system wsp贸艂pracy.
Jak teraz b臋dzie to wygl膮da艂o?
Trudno jest obj膮膰 jednym programem wychowawczo-rozrywkowym zar贸wno dzieci siedmio-, dziesi臋cioletnie, jak i trzynasto-, szesnastolatki. Staram si臋 pokazywa膰 moim uczniom, 偶e mog膮 wp艂ywa膰 na r贸偶ne rzeczy w szkole, uczy膰 ich samorz膮dno艣ci, odwagi w podejmowaniu decyzji, a w konsekwencji przywi膮zania do szko艂y. Natomiast w o艣mioklasowej szkole podstawowej nie b臋d臋 w stanie stworzy膰 wsp贸lnego samorz膮du, w kt贸rym b臋dzie wszystkich osiem klas. Te dzieci b臋d膮 mia艂y zupe艂nie odr臋bne potrzeby, wi臋c trudno, 偶eby dzia艂a艂o to tak sp贸jnie jak w gimnazjum.
W kontek艣cie reformy z 1999 du偶o m贸wi艂o si臋 o tym, 偶e gimnazja maj膮 na celu wyr贸wnywanie szans. Co to dok艂adnie znaczy? Jak to za艂o偶enie dzia艂a w praktyce?
Dop贸ki istniej膮 gimnazja, ka偶dy ucze艅 w Polsce musi uczy膰 si臋 dziewi臋膰 lat. Kiedy聽przestan膮 istnie膰, obowi膮zek szkolny b臋dzie trwa艂 osiem lat. Obowi膮zek szkolny oznacza, 偶e istnieje szko艂a obwodowa, do kt贸rej musisz chodzi膰 i kt贸ra pilnuje tego, gdzie si臋 uczysz i jak si臋 uczysz. Nawet je艣li nie uczysz si臋 w niej, to musi ci臋 znale藕膰 i 聽zapisa膰聽sobie w ksi臋dze, do jakiej plac贸wki ucz臋szczasz. Przy tym zar贸wno podstaw贸wki, jak i gimnazja musz膮 by膰 rozmieszczone w odpowiedniej odleg艂o艣ci od dom贸w uczni贸w. Wyobra藕cie sobie na przyk艂ad Sejny pod Augustowem. Kto艣, kto chodzi艂 do szko艂y podstawowej w Sejnach, po jej zako艅czeniu dostaje gimbusa i je藕dzi nim sobie gdzie艣 pod August贸w albo do Augustowa do gimnazjum. Dzi臋ki temu 艣wiat mu si臋 otwiera. Wyr贸wnywanie szans by艂o zwi膮zane przede wszystkim z tym, 偶e wszyscy musz膮 si臋 uczy膰 jeden rok d艂u偶ej, nie mo偶na p贸j艣膰 do OHP na nauk臋 zawodu i nie trafia si臋 do szk贸艂 zawodowych. A jednocze艣nie kto艣, kto widzia艂, 偶e mo偶e wyjecha膰 gdzie艣 poza swoj膮 wie艣, troszeczk臋 si臋 otwiera艂 i potem o wiele 艂atwiej by艂o mu p贸j艣膰 do nast臋pnego wi臋kszego miasta do szko艂y ponadgimnazjalnej i wybra膰 si臋 na studia. Wspomnia艂am Sejny, bo niekt贸rzy nasi nauczyciele stamt膮d pochodz膮. Opowiadali, 偶e odk膮d pojawi艂y si臋 gimnazja, znacznie wi臋cej dzieci dalej si臋 uczy, decyduje si臋 wyjecha膰 na studia.
A jak to wygl膮da w 鈥濩zartoryskim鈥?
Je艣li chodzi o nasz膮 szko艂臋, mieli艣my do艣膰 komfortow膮 sytuacj臋, bo zostali艣my utworzeni przy bardzo dobrym liceum. Ale pierwsze lata by艂y trudne 鈥 mieli艣my roczniki w ca艂o艣ci obwodowe. Dzieciaki przychodzi艂y z s膮siednich podstaw贸wek i by艂y bardzo r贸偶ne, musieli艣my si臋 ich nauczy膰. Bili si臋 na przerwach, nie zmieniali but贸w鈥 Pierwszym krokiem, kt贸ry podj臋li艣my w celu wyr贸wnywania poziomu uczni贸w w naszej szkole, by艂a zmiana algorytmu rozdzielania klas. Nie ma takiej sytuacji, w kt贸rej powstawa艂yby klasy lepsze i gorsze. To by艂 pierwszy krok, kt贸rym uzyskali艣my bardzo du偶y efekt 鈥 je偶eli do ka偶dej klasy trafia艂o pi臋ciu 艣wietnych uczni贸w, to ta klasa mia艂a lokomotyw臋. Nie jest tak, 偶e jedna klasa to lokomotywa, a pozosta艂e s膮 drezyn膮, tylko ka偶da z nich聽ma bardzo silny, mocny trzon dzieci, kt贸re nadaj膮 ton. Pokazuj膮, 偶e trzeba pracowa膰 spo艂ecznie, trzeba si臋 uczy膰, trzeba by膰 dobrze wychowanym, warto ogl膮da膰 dobre filmy, czyta膰 dobre ksi膮偶ki. Odk膮d wyr贸wnali艣my poziom klas, mamy coraz wy偶sze wyniki.
W jaki spos贸b przydzielacie dzieci do klas?聽
Uczni贸w przyjmujemy przez聽system elektroniczny. Po mojej stronie le偶y u艂o偶enie tego, by powsta艂y w miar臋 dobre i r贸wne zespo艂y klasowe. Najpierw bior臋 pod uwag臋 prawo o艣wiatowe, to znaczy, 偶e musz臋 mie膰 minimum dwana艣cie os贸b tej samej p艂ci w klasie. Drugie kryterium to j臋zyk 鈥 pierwszym jest angielski, ale drugi mo偶na sobie wybra膰. Du偶o wygodniejsza przy uk艂adaniu planu jest sytuacja, w kt贸rej p贸艂 klasy uczy si臋 jednego j臋zyka, a p贸艂 klasy innego, bo mog膮 mie膰 to na jednej lekcji. Potem zaczyna si臋 zabawa na wynikach: z egzaminu sz贸stoklasisty, z podzia艂em na umiej臋tno艣ci, i na koniec szko艂y z przedmiot贸w og贸lnokszta艂c膮cych. I chodzi o to, 偶eby 艣rednia ze wszystkich element贸w zwi膮zanych z nauk膮 w ka偶dej klasie by艂a zbli偶ona. Oczywi艣cie potem wychodzi, kt贸ra szko艂a zawy偶a艂a stopnie, klasy nie okazuj膮 si臋 r贸wne, ale intencja jest szlachetna. Startuj膮 jako r贸wne, wszyscy z carte blanche. I oczywi艣cie tylko wychowawcy klas i ja znamy ten arkusz.
Wierz臋 oczywi艣cie w to, co pani m贸wi, ale brzmi jak utopia.
S膮 oczywi艣cie rzeczy, kt贸rych nie jeste艣my w stanie przewidzie膰 systemowo, na przyk艂ad interakcje mi臋dzy lud藕mi. Tego, co si臋 dzieje na co dzie艅, co kto powie komu na lekcji, jak kto na kogo spojrzy na korytarzu. One sprawiaj膮, 偶e to wcale nie jest sielanka, tylko ci臋偶ka praca. Moi nauczyciele m贸wi膮, 偶e ze mn膮 jest bardzo ci臋偶ko, ale plusem jest to, 偶e wiedz膮, 偶e nie s膮 sami. Praca nigdy si臋聽nie ko艅czy. Nie ma takiego momentu, kiedy mo偶na sobie po prostu posiedzie膰 w pokoju nauczycielskim. Jeste艣my okropnie zm臋czeni, ale ka偶dy wie, co ma zrobi膰. Zasady s膮 w miar臋 jasne. Inwestowanie w nauczycieli, zmiana 艣wiadomo艣ci edukacji, ale nie zmiana uk艂adu dzieci.
Uwielbiam opowiada膰 o swojej szkole. Jedna z najpi臋kniejszych rzeczy. A teraz b臋dziemy tak wygasa膰, wygasa膰鈥 Z drugiej strony by膰 mo偶e w艂a艣nie b臋d臋 tworzy艂a co艣 nowego, b臋d臋 mia艂a jak膮艣 now膮 zabaw臋. Tak naprawd臋 traktuj臋 szko艂臋 troch臋 jak piaskownic臋, w kt贸rej mo偶emy si臋 w艂a艣nie 艣wietnie bawi膰.
***
Monika Dembi艅ska jest polonistk膮, wicedyrektork膮 Gimnazjum nr 54 imienia Adama Kazimierza ks. Czartoryskiego w Warszawie.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij