Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

D─ůbrowska-Majewska: Nigdzie tak mi si─Ö nie rozmawia┼éo o ksi─ů┼╝kach jak w wi─Özieniu

Dop├│ki nie wyl─ůdujesz w wi─Özieniu, nie zdajesz sobie sprawy z tego, czym jest wolno┼Ť─ç. Nie zwracasz uwagi, ┼╝e mo┼╝esz zapali─ç ┼Ťwiat┼éo, kiedy chcesz.
D─ůbrowska-Majewska: Nigdzie tak mi si─Ö nie rozmawia┼éo o ksi─ů┼╝kach jak w wi─Özieniu
ilustr.: Agnieszka Najder

MARTA ZDANOWSKA: Fundacja, kt├│r─ů za┼éo┼╝y┼éa┼Ť, nazywa si─Ö Zmiana.

MARIA D─äBROWSKA-MAJEWSKA: A od dw├│ch lat my┼Ťlimy o tym, ┼╝e powinna si─Ö nazywa─ç ÔÇ×Zmia_naÔÇŁ. Wiemy ju┼╝, ┼╝e zmiana jest mo┼╝liwa, ale zadajemy sobie pytanie: ÔÇ×Zmiana na co?ÔÇŁ.

Na stronie internetowej piszecie, ┼╝e zapraszacie niepokornych.

Wi─Ökszo┼Ť─ç os├│b nie do ko┼äca rozumie, ┼╝e wi─Özie┼ä to te┼╝ cz┼éowiek. I ┼╝e przecie┼╝ nie wiadomo, czy ja siedzia┼éam, czy nie siedzia┼éam; nie wiadomo, kto z nas siedzia┼é. Zapraszamy wi─Öc wszystkich tych, kt├│rzy nie maj─ů sk┼éonno┼Ťci do stygmatyzowania ludzi. Dla nas to oni s─ů niepokorni. To nawet nie jest p├│j┼Ťcie pod pr─ůd, to p├│j┼Ťcie w poprzek.

Wierzysz w to, ┼╝e cz┼éowiek mo┼╝e si─Ö zmieni─ç?

Tak, ale nie wierz─Ö w resocjalizacj─Ö w wi─Özieniu. Resocjalizacja to wydzia┼é na uniwersytecie.

M├│j przyjaciel by┼é dyrektorem wi─Özienia. Kiedy┼Ť jedna pani, kt├│ra robi┼éa doktorat z tej resocjalizacji, zapyta┼éa go, co robi─ů, ┼╝eby przygotowa─ç wi─Ö┼║nia do opuszczenia zak┼éadu karnego. On zrobi┼é wielkie oczy ÔÇô ja wiem, ┼╝e si─Ö troch─Ö zgrywa┼é ÔÇô i powiedzia┼é jej: ÔÇ×No jak to co? Kiedy kara si─Ö ko┼äczy, dajemy mu papier, ┼╝e ju┼╝ si─Ö sko┼äczy┼éa. Wyp┼éacamy pieni─ůdze. ┼╝eby mia┼é czym dojecha─ç do domu. Idziemy do magazynu, oddajemy wi─Ö┼║niowi rzeczy, kt├│re zostawi┼é, dajemy dow├│d osobisty i odprowadzamy do tej bramy, kt├│r─ů pani wesz┼éaÔÇŁ.

Jak mo┼╝na robi─ç resocjalizacj─Ö, gdy na jednego wychowawc─Ö przypada wed┼éug statystyk pi─Ö─çdziesi─Öciu skazanych, a zdarza si─Ö, ┼╝e i stu skazanych? Je┼Ťli siedzisz dwa lata, to zazwyczaj widzisz tego cz┼éowieka na wej┼Ťciu i wyj┼Ťciu. On ma zreszt─ů strasznie du┼╝o papierologii, wi─Öc nawet nie mia┼éby kiedy by─ç tym wychowawc─ů.

Powiedzia┼éa┼Ť kiedy┼Ť, ┼╝e przy przyjmowaniu do pracy nie powinno si─Ö wymaga─ç za┼Ťwiadczenia o niekaralno┼Ťci. Ale ci ludzie mog─ů ponownie pope┼éni─ç przest─Öpstwo.

A jak─ů masz pewno┼Ť─ç, ┼╝e ten, co ma takie za┼Ťwiadczenie, nic z┼éego nie zrobi? Ja bym zaryzykowa┼éa. Wiesz, nie my┼Ťla┼éam, ┼╝eby zaraz bra─ç ich do banku, ale s─ůdz─Ö, ┼╝e na przyk┼éad jako kurier├│w mo┼╝na by by┼éo ich zatrudnia─ç. Zw┼éaszcza tych, kt├│rzy wychodz─ů po pi─Öciu latach i maj─ů prawo jazdy. P├│ki co nie ma o tym mowy.

To dlatego by┼éym skazanym trudno odnale┼║─ç si─Ö na wolno┼Ťci?

To jedna sprawa. Druga jest taka, ┼╝e nie ma czego┼Ť, co by weryfikowa┼éo wiedz─Ö skazanych o rzeczywisto┼Ťci. Facet mi m├│wi, ┼╝e wyjdzie w tym roku, wi─Öc pytam go: gdzie mieszka, czy wie, jak si─Ö tam doje┼╝d┼╝a, jakim autobusem i ile bilet kosztuje. A on nic, w og├│le si─Ö nad tym wcze┼Ťniej nie zastanawia┼é. To dow├│d na to, w jakim wyimaginowanym ┼Ťwiecie funkcjonowa┼é, zanim trafi┼é do wi─Özienia, i w jakim wyimaginowanym ┼Ťwiecie pozostaje. Wr├│ci za kratki, bo nie chce si─Ö skonfrontowa─ç z rzeczywisto┼Ťci─ů, ale te┼╝ dlatego, ┼╝e nie ma ┼╝adnej pomocy na zewn─ůtrz.

Do wielu rzeczy wystarczy┼éaby zwyk┼éa rozmowa.

Tak. Potrzeba, ┼╝eby kto┼Ť mu powiedzia┼é: ÔÇ×kup bilet miesi─ÖcznyÔÇŁ albo zapyta┼é, dlaczego chce mie─ç cztery tysi─ůce na miesi─ůc i jakie s─ů jego umiej─Ötno┼Ťci. Ludzie potrafi─ů mie─ç rozbuchane wyobra┼╝enie, ┼╝e za mniejsze pieni─ůdze nie da si─Ö prze┼╝y─ç. My┼Ťl─ů, ┼╝e na zewn─ůtrz jest nie wiadomo co.

Wierzysz w systemowe rozwi─ůzania takich problem├│w?

Nie, wierz─Ö w bezpo┼Ťredni kontakt z drugim cz┼éowiekiem. Bez przerwy ┼╝yjemy w ┼Ťwiecie systemowych rozwi─ůza┼ä: system polityki spo┼éecznej, system pomocy spo┼éecznej, system pomocy postpenitencjarnej, system przeciwdzia┼éania przemocyÔÇŽ Ale te systemy nie graj─ů, wi─Öc nale┼╝y zada─ç sobie pytanie, czy systemowe rozwi─ůzanie jest w og├│le mo┼╝liwe.

Troch─Ö anarchistycznie to brzmi.

Tak, to prawda. Ja rzeczywi┼Ťcie jestem przeciwniczk─ů systemu, wierz─Ö jedynie w rodzin─Ö i wsp├│lnot─Ö. My┼Ťlenie wsp├│lnotowe, wzajemne wsparcie ÔÇô to ma przysz┼éo┼Ť─ç.

Jak rozmawia si─Ö z wi─Ö┼║niami o ksi─ů┼╝kach? Mia┼éa┼Ť przedtem jaki┼Ť kontakt z tym ┼Ťrodowiskiem?

Dziesi─Ö─ç lat temu napisa┼éam unijny projekt ÔÇ×Powr├│t na prost─ůÔÇŁ i przez trzy lata zajmowa┼éam si─Ö jego realizacj─ů. Chyba nigdzie tak mi si─Ö nie rozmawia┼éo o ksi─ů┼╝kach jak w wi─Özieniu. Zawsze tak by┼éo. Wystarczy┼éo jakkolwiek zacz─ů─ç i sz┼éo natychmiast, od harlekin├│w, przez Jacka Londona, po wszystkie krymina┼éy.

Wi─Ö┼║niowie w ksi─ů┼╝kach szukaj─ů sposobu na ┼╝ycie, one naprawd─Ö rozbudzaj─ů ich wyobra┼║ni─Ö. My rzadko rozmawiamy o konkretnych pozycjach, raczej snujemy si─Ö w ┼Ťwiecie refleksji: kto co przeczyta┼é, jak─ů my┼Ťl z tego wyci─ůgn─ů┼é, co to dla niego znaczy┼éo.

Jakie ksi─ů┼╝ki lubi─ů wi─Ö┼║niowie?

Osoby z kr├│tkimi wyrokami ch─Ötnie czytaj─ů o martyrologii skazanych. Kochaj─ů opowie┼Ťci wi─Özienne, najch─Ötniej o kim┼Ť, kto sp─Ödzi┼é jaki┼Ť czas za kratkami nies┼éusznie skazany. Wi─Ö┼║niowie z wysokimi wyrokami wybieraj─ů d┼éugie powie┼Ťci.

Tam ludzie nie znaj─ů ranking├│w ksi─ů┼╝ek, autor├│w, wi─Öc nie sugeruj─ů si─Ö nimi. Maj─ů sw├│j wewn─Ötrzny ranking i jest on naprawd─Ö inny.

Wi─Ö┼║niowie zg┼éaszaj─ů si─Ö dobrowolnie?

Wychowawca informuje ich, ┼╝e b─Ödzie realizowany taki program. Wtedy chodzimy od celi do celi i m├│wimy, co b─Ödziemy robi─ç. Ka┼╝dy mo┼╝e podj─ů─ç decyzj─Ö, czy chce przyj┼Ť─ç. Zale┼╝y nam, ┼╝eby to by┼é ich wyb├│r. I s─ů, zostali, przybywaj─ů te┼╝ nowi, bo wie┼Ť─ç gminna niesie, ┼╝e jest super. Z kilkoma wi─Ö┼║niami jeste┼Ťmy bardzo zakolegowane.

Co sprawia, ┼╝e tak dobrze si─Ö z nimi dogadujecie?

To jest w og├│le bardzo prosty uk┼éad: jak przynosz─Ö gazety i chleb, to pytam, czy oni co┼Ť dla mnie maj─ů. To nie jest tak, ┼╝e tylko my co┼Ť dajemy. Nasza relacja buduje si─Ö na tym, ┼╝e to, co si─Ö tu dzieje, jest wsp├│ln─ů spraw─ů. W wi─Özieniu nie ma przyja┼║ni i bliskich stosunk├│w, wi─Öc w ten spos├│b pr├│bujemy budowa─ç relacje. Znamy rodziny tych ludzi i znamy historie, kt├│re dotycz─ů nie tylko ┼╝ycia wi─Öziennego. Du┼╝o te┼╝ opowiadamy o sobie. Chocia┼╝ oni to i tak wiedz─ů o mnie wi─Öcej ni┼╝ ja sama.

Ostatnio przyszed┼é facet, kt├│ry by┼é na spotkaniu rok temu, i zacz─ů┼é m├│wi─ç o tym, co wtedy opowiada┼éam, tak jakby mia┼é stenogram tej rozmowy. Zobacz, jakie to dla nich wa┼╝ne: ÔÇ×┼Üwiat zewn─Ötrzny do mnie przyszed┼é i potraktowa┼é mnie jak cz┼éowiekaÔÇŁ.

Wed┼éug waszych bada┼ä wska┼║niki czytelnictwa s─ů wy┼╝sze u wi─Ö┼║ni├│w ni┼╝ w ca┼éym spo┼éecze┼ästwie. Dlaczego tak jest? Z┼éo┼Ťliwi pewnie powiedz─ů, ┼╝e dlatego, ┼╝e wi─Ö┼║niowie maj─ů czas.

Nie, w og├│le nie maj─ů czasu, nie wierz w to. To jest bzdura. W wi─Özieniu mo┼╝esz popa┼Ť─ç w stupor, ale na pewno nie jest tak, ┼╝e masz bardzo du┼╝o czasu. Pracujesz albo chodzisz do szko┼éy, masz te┼╝ inne zaj─Öcia.

Ksi─ů┼╝ka jest jedyn─ů rzecz─ů, kt├│ra daje mo┼╝liwo┼Ť─ç odizolowania si─Ö od ┼Ťwiata, pozostania ze sob─ů sam na sam. W wi─Özieniu w jednej celi siedzi od kilku do kilkunastu os├│b, w zale┼╝no┼Ťci od rodzaju pomieszczenia. Wyobra┼║ sobie, ┼╝e na tej powierzchni masz wszystko ÔÇô ┼éazienk─Ö, kuchni─Ö, ┼╝yjesz w ten spos├│b.

M├│wi si─Ö, ┼╝e oni maj─ů tam i tak za dobrze.

To nieprawda. To jest kara pozbawienia wolno┼Ťci. Dop├│ki nie wyl─ůdujesz w wi─Özieniu, nie zdajesz sobie sprawy z tego, czym jest wolno┼Ť─ç. Nie zwracasz uwagi, ┼╝e mo┼╝esz zapali─ç ┼Ťwiat┼éo, kiedy chcesz, umy─ç si─Ö, kiedy chcesz, w┼é─ůczy─ç pranie w dowolnym momencie albo nie w┼é─ůcza─ç, zje┼Ť─ç to, na co masz ochot─Ö, napisa─ç do kogo┼Ť kartk─Ö. W wi─Özieniu nie masz takich mo┼╝liwo┼Ťci. To nie jest tak, ┼╝e masz do wyboru dziesi─Ö─ç par majtek. Posiadanie czego┼Ť jest nagrod─ů. Musisz si─Ö stara─ç, ┼╝eby mie─ç bielizn─Ö, talerze, nigdy nic nie jest szklane, wszystko jest zawsze plastikowe albo papierowe.

Jak byli┼Ťmy ostatnio, to my┼Ťla┼éam, ┼╝e wi─Ö┼║niowie zdechn─ů ze ┼Ťmiechu po tym, jak mnie zobaczyli z no┼╝em. M├│wi─ů do mnie: ÔÇ×No, kobieto, proces resocjalizacji nie b─Ödzie przebiega┼é prawid┼éowoÔÇŁ. Ja na to: ÔÇ×Dobra, ch┼éopaki, udawajmy, ┼╝e tego no┼╝a nie ma, ale jako┼Ť ten chleb musimy pokroi─çÔÇŁ. To udajemy, ┼╝e tego nie ma. Nie masz takich rzeczy, nie masz deski do krojenia, mas┼éa nigdy nie jesz, mo┼╝esz mie─ç tylko te rzeczy, kt├│re s─ů na li┼Ťcie.

Sk─ůd u ciebie bakcyl czytelniczy?

Po prostu zawsze czyta┼éam, lubi┼éam to ju┼╝ jako dziecko. Moja babcia czyta┼éa, moja mama niespecjalnie, ale w moim domu dbano o to, ┼╝eby mie─ç bogat─ů bibliotek─Ö. Nigdy nie by┼éo takiej sytuacji, ┼╝eby brakowa┼éo pieni─Ödzy na ksi─ů┼╝ki, zawsze dostawa┼éam je na urodziny, imieniny czy gwiazdk─Ö.

Poza tym jestem z takiej rodziny, gdzie du┼╝y nacisk k┼éadziono na samodzielno┼Ť─ç kobiet. Masz co┼Ť wiedzie─ç, by─ç kim┼Ť, co┼Ť umie─ç.

ÔÇ×Ksi─ů┼╝ki w pudleÔÇŁ to tylko jeden z twoich projekt├│w. Zak┼éadasz r├│wnie┼╝ biblioteki. A przecie┼╝ bibliotek jest sporo i delikatnie m├│wi─ůc, t┼éum├│w w nich nie ma.

To, dlaczego ludzie nie korzystaj─ů ze zwyk┼éych bibliotek, jest dla mnie akurat jasne, bo sama rzadko do nich wchodz─Ö. One s─ů dosy─ç nieprzyjazne, te panie tak na ciebie patrz─ů ÔÇŽ Mo┼╝e jak p├│jdziesz tam ju┼╝ pi─Ötnasty raz, to jest OK.

Wi─Ökszo┼Ť─ç os├│b korzystaj─ůcych z naszych bibliotek to ludzie, kt├│rzy stracili kontakt z ksi─ů┼╝kami gdzie┼Ť w podstaw├│wce i kt├│rym biblioteka kojarzy si─Ö z przymusem. A u nas jest troch─Ö inaczej. Nie ma ┼╝adnych regu┼é, nie musisz pokazywa─ç tych kwit├│w, dowodu, nie ma termin├│w, mo┼╝esz sobie wzi─ů─ç t─Ö ksi─ů┼╝k─Ö i nie musisz oddawa─ç. Te miejsca integruj─ů ludzi, przychodz─ů tu tak┼╝e osoby, kt├│re bez nas nie przyjecha┼éyby nigdy na Prag─Ö. A ksi─ů┼╝ki otrzymujemy praktycznie z ca┼éego ┼Ťwiata.

Nie ba┼éa┼Ť si─Ö, ┼╝e ludzie b─Öd─ů bra─ç od was te ksi─ů┼╝ki, a potem sprzedawa─ç?

Ale┼╝ robi─ů to, dlatego zacz─Öli┼Ťmy je stemplowa─ç. Nawet nie chodzi o to, ┼╝e je sprzedaj─ů, bo gdyby kto┼Ť do mnie podszed┼é i powiedzia┼é: ÔÇ×Sprzedaj─Ö te ksi─ů┼╝ki, daj mi takie na wypasieÔÇŁ, to ja dam. Ale jak kto┼Ť m├│wi, ┼╝e jest takim mi┼éo┼Ťnikiem literatury, a widz─Ö, ┼╝e wszystko, co bierze, to musz─ů by─ç n├│wki sztuki, kt├│re sprzedaje na bazarze, to ja si─Ö na to nie zgadzam.

To znaczy, wiesz, niby si─Ö nie zgadzam, ale te┼╝ my┼Ťl─Ö sobie, ┼╝e je┼Ťli to spowoduje, ┼╝e on b─Ödzie mia┼é, nie wiem, na mleko, na piwo, nie b─Ödzie musia┼é kra┼Ť─ç, to niech ma. Przecie┼╝ lepiej, ┼╝eby handlowa┼é ksi─ů┼╝kami ni┼╝ kradzionymi zegarkami. Zreszt─ů tu ci─Ö pewnie zaskocz─Ö: najwi─Öcej ksi─ů┼╝ek znika od nas w ten spos├│b w tak zwanych dobrych r─Ökach. Przychodzi do nas na przyk┼éad elegancki starszy pan i wybiera tylko ksi─ů┼╝ki z autografami znanych ludzi. Sprzedaje je potem na Allegro.

Zostan─Ö przy swoim zdaniu, ┼╝e zak┼éadanie bibliotek w tym kraju to jednak wariacki pomys┼é. Z danych Biblioteki Narodowej wynika, ┼╝e tylko 38 proc. Polak├│w czyta. Dok┼éadniej: tylko tyle procent przeczyta┼éo w 2017 roku przynajmniej jedn─ů ksi─ů┼╝k─Ö.

Przecie┼╝ sami si─Ö postarali┼Ťmy, ┼╝eby wi─Öcej nie czyta┼éo. Jak powiedzia┼é mi trzy lata temu facet we Wroc┼éawiu: ksi─ů┼╝ki s─ů drogie i jak kto┼Ť ma bibliotek─Ö, to znaczy, ┼╝e jest bogaty.

Ale mamy te┼╝ ile┼Ť ┼╝ywych dowod├│w na to, ┼╝e ludzie z nasz─ů pomoc─ů zbudowali swoje domowe ksi─Ögozbiory i od nas nie odeszli. Widz─Ö, ┼╝e przychodz─ů, bior─ů ksi─ů┼╝ki i te biblioteki im si─Ö rozrastaj─ů.

Z mojego punktu widzenia to wygl─ůda tak: jakie┼Ť osiemdziesi─ůt procent wi─Ö┼║ni├│w czyta i dop├│ki to si─Ö dzieje, b─Öd─Ö sobie my┼Ťla┼éa, ┼╝e jest cudnie. Czytanie to trudna rzecz, wymaga skupienia, a ┼╝yjemy w ┼Ťwiecie, w kt├│rym jest strasznie du┼╝o bod┼║c├│w i tak si─Ö przeformatowali┼Ťmy, ┼╝e jak nie ┼╝yjesz szybko, to nie ┼╝yjesz.

Trudno pozyskiwa─ç fundusze na tak─ů dzia┼éalno┼Ť─ç?

Dla nas ju┼╝ w tym kraju nie ma miejsca. Ludzie potrzebuj─ů twardych danych i te dane maj─ů i┼Ť─ç w tysi─ůce. A nam nie zale┼╝y na tym, ┼╝eby zrobi─ç projekt, w kt├│rym b─Öd─ů setki uczestnik├│w. Bardzo si─Ö staramy, aby wszyscy si─Ö znali. To nie ma wygl─ůda─ç tak, ┼╝e chodzisz na jakie┼Ť seminarium i co chwil─Ö przychodzi inny wyk┼éadowca. ┼╗e niby jeste┼Ť ju┼╝ uczestniczk─ů, ale ci─ůgle musisz si─Ö przyzwyczaja─ç do nowych regu┼é.

Sze┼Ť─ç lat temu, zak┼éadaj─ůc bibliotek─Ö prask─ů, chodzi┼éam do urz─Ödu miasta i m├│wi┼éam, ┼╝e potrzebujemy na jej funkcjonowanie 120 tysi─Öcy rocznie. To si─Ö nie zmieni┼éo. Przy za┼éo┼╝eniu, ┼╝e co┼Ť jest czynne od 11 do 23 albo i jeszcze d┼éu┼╝ej, po prostu tych pieni─Ödzy tyle potrzeba. Mamy teraz trzy miejsca, wi─Öc potrzebujemy ju┼╝ co najmniej 300 tysi─Öcy.

Nie dosta┼éy┼Ťcie tych pieni─Ödzy?

Jak teraz tak policz─Ö, to w pierwszym roku nie dosta┼éy┼Ťmy nic, w drugim nic, w trzecim ma┼éy grant na osiem tysi─Öcy i w 2016 roku otrzyma┼éy┼Ťmy dziesi─Ö─ç tysi─Öcy, ┼╝eby uruchomi─ç czytelni─Ö na Bazarze R├│┼╝yckiego.

Nauczy┼éy┼Ťmy si─Ö zarabia─ç pieni─ůdze. Przedstawiamy swoje propozycje, projekty dla r├│┼╝nych instytucji. Jeste┼Ťmy beneficjentkami Miasta Szcz─Ö┼Ťliwego, wsp├│┼épracujemy te┼╝ mi─Ödzy innymi z Teatrem Powszechnym i z Muzeum POLIN.

Od dw├│ch lat nawet udaje nam si─Ö osi─ůga─ç jakie┼Ť dochody z zatrudnienia w tej fundacji. One s─ů oczywi┼Ťcie minimalne, wi─Öc kiedy s┼éysz─Ö o tym, ile ukrad┼éam dzi─Öki tej organizacji, to zawsze naprawd─Ö ch─Ötnie pokaza┼éabym PIT. Dla wi─Ökszo┼Ťci z nas ta dzia┼éalno┼Ť─ç jest po prostu sposobem na ┼╝ycie, jak─ů┼Ť form─ů spo┼éecznego funkcjonowania w ┼Ťwiecie.

Dlaczego nie chcesz, ┼╝eby ci─Ö nazywa─ç dzia┼éaczk─ů spo┼éeczn─ů?

Ludzie nie lubi─ů dzia┼éaczy spo┼éecznych, maj─ů do nich pogardliwy stosunek. Do tego chyba by┼éoby mi trudniej, gdybym my┼Ťla┼éa o sobie w takich kategoriach, mo┼╝e cz─Ö┼Ťciej czu┼éabym si─Ö przegrana. Nie wiem.

Nie masz poczucia misji?

Ja sobie stawiam zadania albo wyzwania i po prostu robi─Ö, co trzeba. Czasami ma to konotacje spo┼éeczne, czasami artystyczne, a najbardziej chcia┼éabym, ┼╝eby to si─Ö wszystko wzajemnie przenika┼éo. Dlatego tak strasznie wa┼╝na jest dla mnie oprawa scenograficzna i odrobina sztuki przy tym wszystkim, co robimy. My┼Ťl─Ö, ┼╝e jak co┼Ť jest ┼éadne, to ludzie s─ů lepsi.

My tu wszyscy przywi─ůzujemy niezwykle wielk─ů wag─Ö do ubierania. Bardzo nie chcemy wygl─ůda─ç jak ciotki rewolucji z organizacji pozarz─ůdowych. I m├│wi─Ö to jako kto┼Ť, kto robi na drutach i chodzi do lumpeksu, sama uszy┼éam t─Ö sukienk─Ö, kt├│r─ů mam na sobie. Tylko nie lubi─Ö tego podej┼Ťcia: ÔÇ×W┼éosy mam przet┼éuszczone, bo taka jestem zaj─Öta, zalatana, taka oddana spo┼éecze┼ästwuÔÇŁ.

Czy sztuka ma moc sprawcz─ů?

Niezwyk┼é─ů. Tutaj wiele nie by┼éoby mo┼╝liwe, gdyby nie to, ┼╝e w osiemdziesi─Öciu procentach pracujemy z tymi, kt├│rzy wyszli z zak┼éad├│w karnych albo s─ů skazani na prace spo┼éecznie u┼╝yteczne. Dwadzie┼Ťcia procent to ludzie wykszta┼éceni, na stanowiskach, a reszta to osoby, kt├│re maj─ů zawodowe albo gimnazjalne wykszta┼écenie i pochodz─ů z grup znajduj─ůcych si─Ö w trudnej sytuacji. Kiedy zostaj─ů tw├│rcami naszych pomys┼é├│w, autentycznie si─Ö z nimi uto┼╝samiaj─ů. Nie m├│wi─Ö, ┼╝e wszyscy, ale du┼╝a cz─Ö┼Ť─ç da┼éaby sobie za to g┼éow─Ö uci─ů─ç.

Ludzie te┼╝ sami podpowiadaj─ů rozwi─ůzania. Ja nie wpad┼éam na to, ┼╝e wystaw─Ö tych zak┼éadek, kt├│re znale┼║li┼Ťmy w ksi─ů┼╝kach, mo┼╝na zrobi─ç na drabinach. To by┼é jeden z pan├│w. Nic ci─Ö tak nie zmieni jak sztuka.

I wiesz, ja to raczej my┼Ťl─Ö, ┼╝e jestem leniem i osob─ů, kt├│ra nie lubi ludzi.

Ty? Niemo┼╝liwe!

Tak mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e nie lubi─Ö ludzi. Lubi─Ö kontakt z cz┼éowiekiem, a nie nar├│d w masie. Cz┼éowiek jest interesuj─ůcy, inspiruj─ůcy. Ale jak jest nudny, to te┼╝ fajnie, bo w nudzie jest jaki┼Ť spok├│j.

Chyba niewiele os├│b tak s─ůdzi.

Bo my┼Ťmy si─Ö wszyscy przyzwyczaili, ┼╝e trzeba by─ç cool. Ja te┼╝ musz─Ö udawa─ç, ┼╝e jestem wa┼╝na, ale to dlatego, ┼╝e mam p├│┼étora metra wzrostu, wi─Öc inaczej nikt mnie nie zauwa┼╝y!

Rzuci┼éa┼Ť prac─Ö w biznesie, w korporacjach. Nie ba┼éa┼Ť si─Ö, ┼╝e nie b─Ödziesz mia┼éa z czego ┼╝y─ç?

A my┼Ťlisz, ┼╝e mia┼éam? Nie mia┼éam. Nikt by nie uwierzy┼é w to, ile razy nie mia┼éam na jedzenie. Odsuwasz kanap─Ö, bo a nu┼╝ znajdziesz pi─Ö─çdziesi─ůt groszy na bu┼ék─Ö. Dlatego teraz nigdy nie dopuszczam do sytuacji, ┼╝eby nie mie─ç jedzenia w zamra┼╝arce, bo po prostu si─Ö boj─Ö.

Zreszt─ů nie m├│wi─Ö tylko o g┼éodzie, ale o zupe┼énym braku forsy. Takim, ┼╝e idziesz, bo nie masz forsy na bilet, ┼╝e nie chodzisz do kina, ┼╝e nie kupujesz gazet. I ja do┼Ťwiadcza┼éam takiej biedy. Ona jest niemoralna, pozbawia cz┼éowieka pragnie┼ä, marze┼ä, nak┼éada tylko ograniczenia. Przez dwa i p├│┼é roku nie je┼║dzi┼éam do domu na wie┼Ť, bo 120 z┼éotych na benzyn─Ö to by┼éo dla mnie bardzo du┼╝o.

Ale ja si─Ö nie ┼╝al─Ö, to jest wyb├│r. No i teraz pracuj─Ö w biurze kultury w urz─Ödzie miasta. To nie s─ů jakie┼Ť du┼╝e pieni─ůdze, ale one s─ů.

Nie ┼╝a┼éujesz?

Nie, bo to wszystko to jest co┼Ť, co naprawd─Ö chc─Ö robi─ç. Poza tym nie ma te┼╝ co uprawia─ç martyrologii, bo rano szuka┼éam tych pi─Ö─çdziesi─Öciu groszy, potem w po┼éudnie ju┼╝ m├│wi┼éam, ┼╝e niestety nie dojad─Ö, bo nie mam na bilet ÔÇô i wtedy kto┼Ť po mnie przyje┼╝d┼╝a┼é samochodem.

Wszystkie te lata s─ů niesamowit─ů opowie┼Ťci─ů o tym, jak ludzie uwierzyli w nasz projekt.

Co ta dzia┼éalno┼Ť─ç daje tobie osobi┼Ťcie?

Mam niezły księgozbiór!

A tak serio to dzia┼éa i to jest ten cud: wystarczy cz┼éowiekowi da─ç troch─Ö czasu, uwagi. Bo tak niewiele potrzebujemy, ┼╝eby poczu─ç si─Ö bezpiecznie i szcz─Ö┼Ťliwie.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś