Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Czy┼╝ewski: Ko┼éakowski od pocz─ůtku by┼é bli┼╝ej chrze┼Ťcija┼ästwa ni┼╝ marksizmu

Ko┼éakowski nie mia┼é zmys┼éu socjologicznego, ekonomicznego, a nawet politycznego. Mia┼é natomiast zmys┼é metafizyczny, przez ca┼ée ┼╝ycie poszukiwa┼é prawdy i absolutu.
Czy┼╝ewski: Ko┼éakowski od pocz─ůtku by┼é bli┼╝ej chrze┼Ťcija┼ästwa ni┼╝ marksizmu
Ewa Kuryluk, ÔÇ×Between 5 and 50ÔÇŁ, a portrait of Leszek Ko┼éakowski on his 50th birthday, 1978 r.; CC BY-SA 4.0 https://commons.wikimedia.org/wiki/File:LeszekKolakowski.jpg

Z Hubertem Czy┼╝ewskim, historykiem filozofii, autorem ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Ko┼éakowski i poszukiwanie pewno┼ŤciÔÇŁ, rozmawia Krzysztof Katkowski.

Dlaczego w XXI wieku napisa┼ée┼Ť ksi─ů┼╝k─Ö o Ko┼éakowskim? M├│wi─ůc potocznie, to autor prawie ┼╝e boomerski. Mnie przynajmniej chwilami denerwuje.

Naprawd─Ö? Napisa┼éem o nim ksi─ů┼╝k─Ö, bo to fascynuj─ůcy autor, kt├│ry w swojej pracy przeszed┼é przez niemal┼╝e wszystkie obszary nowo┼╝ytnej i nowoczesnej humanistyki. Zajmowanie si─Ö nim by┼éo dla mnie okazj─ů do tego, ┼╝eby nauczy─ç si─Ö bardzo wielu rzeczy. Nie tylko o filozofii, ale r├│wnie┼╝ o ┼╝yciu.

Czyli dla ciebie Ko┼éakowski jest kluczem do nauki historii filozofii?

Dzi─Öki Ko┼éakowskiemu by┼éem zmuszony, ale te┼╝ mia┼éem okazj─Ö po┼Ťwi─Öci─ç du┼╝o wi─Öcej czasu Spinozie czy ┼Ťwi─Ötemu Tomaszowi. Przynajmniej rok czyta┼éem Karola Marksa i r├│┼╝nych dziwnych marksist├│w, filozof├│w katolickichÔÇŽ

ÔÇ×Ko┼éakowski jako drogowskaz ┼╝ycia i dzia┼éaniaÔÇŁ?

Ko┼éakowski poza bardzo wczesnym okresem swojej tw├│rczo┼Ťci nie by┼é intelektualist─ů tak naprawd─Ö zaanga┼╝owanym politycznie. Kiedy pisa┼é na przyk┼éad histori─Ö Spinozy z perspektywy marksizmu-leninizmu, to mo┼╝emy mie─ç ufno┼Ť─ç, ┼╝e robi┼é to uczciwie, to znaczy na prawach autora, kt├│rego analizowa┼é. Nawet ÔÇ×G┼é├│wne nurty marksizmuÔÇŁ, mimo ┼╝e by┼éy ksi─ů┼╝k─ů wykorzystywan─ů politycznie w latach 70. i 80., to moim zdaniem broni─ů si─Ö jako historyczna analiza my┼Ťli marksistowskiej.

Ko┼éakowski obiektywny? Prosz─Ö ci─Ö. ÔÇ×G┼é├│wne nurty marksizmuÔÇŁ to paszkwil na zachodni─ů lewic─Ö, do kt├│rej mia┼é osobisty uraz.

Tylko w trzecim tomie nie mo┼╝na przypisa─ç mu obiektywno┼Ťci. Natomiast uwa┼╝am, ┼╝e Ko┼éakowski, na tyle, na ile to mo┼╝liwe, od do┼Ť─ç wczesnego etapu swojego intelektualnego rozwoju stara┼é si─Ö podchodzi─ç do swojej pracy uczciwie, maj─ůc jedynie jako sw├│j drogowskaz wiar─Ö w tradycj─Ö o┼Ťwieceniowego humanizmu.

Sam piszesz w swojej ksi─ů┼╝ce, ┼╝e on silnie uto┼╝samia┼é si─Ö z opisywanymi przez siebie postaciami. Sp├│jrzmy chocia┼╝by na ÔÇ×┼Üwiadomo┼Ť─ç religijn─ů i wi─Ö┼║ ko┼Ťcieln─ůÔÇŁ, czyli jedn─ů z wczesnych prac Ko┼éakowskiego. Interesuje si─Ö heretykami, bo sam si─Ö tak czu┼é jako partyjny rewizjonista.

Autor zawsze ma swoje sympatie i antypatie. Zadaniem historyka filozofii jest jednak to, aby mo┼╝liwie odda─ç sprawiedliwo┼Ť─ç autorom, na kt├│rych pracujemy, i postara─ç si─Ö spojrze─ç na nich mo┼╝liwie obiektywnie. Historia idei jest rodzajem ─çwiczenia z empatii.

I ┼Ťmiem twierdzi─ç, ┼╝e Ko┼éakowski dlatego by┼é ┼Ťwietnym historykiem filozofii, bo w ogromnej mierze potrafi┼é tak do tego podej┼Ť─ç. Wysun─Ö te┼╝ tez─Ö, ┼╝e mo┼╝e dlatego jego prace nie wpisywa┼éy si─Ö w g┼é├│wne nurty wsp├│┼éczesnej filozofii, bo jego my┼Ťl by┼éa raczej form─ů metarefleksji nad ca┼é─ů tradycj─ů historii europejskiej. Dopisywaniem komentarzy do dawnych mistrz├│w, a nie tworzeniem w┼éasnych program├│w.

Wracaj─ůc do pierwszego pytania, dlaczego w XXI wieku warto zajmowa─ç si─Ö Ko┼éakowskim ÔÇô my┼Ťl─Ö, ┼╝e jest on wspania┼éym zwierciad┼éem, w kt├│rym odbija si─Ö bardzo wiele naszych intelektualnych problem├│w.

Tytu┼é twojej ksi─ů┼╝ki to ÔÇ×Poszukiwanie pewno┼ŤciÔÇŁ. Czy lekarstwem, kt├│re na nasze w─ůtpliwo┼Ťci i l─Öki proponowa┼é Ko┼éakowski, by┼éa w┼éa┼Ťnie pewno┼Ť─ç? Po psychoanalizie i wszystkich ÔÇ×filozofach podejrze┼äÔÇŁ to dopiero brzmi archaicznie.

Ko┼éakowskiemu chodzi┼éo o prawd─Ö absolutn─ů, bezwzgl─Ödn─ů. Podstawowym impulsem jego dzia┼éalno┼Ťci by┼éo poszukiwanie prawdy; uwa┼╝a┼é, ┼╝e to tym zajmowa┼éa si─Ö filozofia. On nie chcia┼é zmienia─ç ┼Ťwiata, ale mia┼é potrzeb─Ö, ┼╝eby ÔÇ×wiedzie─çÔÇŁ, a nie nie-wiedzie─ç, rozumie─ç, a nie nie-rozumie─ç.

Ale czym jest prawda?

To takie miejsce w naszym ┼╝yciu, kt├│re daje nam poczucie gruntu pod nogami, kt├│re pozwala nam widzie─ç ca┼éy ┼Ťwiat i zrozumie─ç swoje ┼╝ycie.

Oczywi┼Ťcie problem polega na tym, ┼╝e ┼╝ycie ludzkie jest niepewne na fundamentalnym poziomie, a ┼Ťwiat zdeterminowany jest ┼Ťwiatem fundamentalnie beznadziejnym. Pozostaje nam wi─Öc prosty wyb├│r: albo mo┼╝emy ┼╝y─ç w niepewno┼Ťci i mo┼╝emy mie─ç nadziej─Ö na otwart─ů przysz┼éo┼Ť─ç, albo ┼╝yjemy w pewno┼Ťci, a ┼╝ycie w pewno┼Ťci jest ┼╝yciem beznadziejnym, tak dos┼éownie. To antynomia, kt├│rej nie mo┼╝emy przeskoczy─ç. Z jednej strony, pragniemy wiedzie─ç, pragniemy prawdy ÔÇô ale tak naprawd─Ö chodzi o to, ┼╝eby tego kr├│lika nigdy nie dogoni─ç.

To dalej nie ma sensu. Nie ma uniwersalnej prawdy. Jak chcia┼é Zygmunt Bauman, ┼╝yjemy w czasach ÔÇ×p┼éynnej nowoczesno┼ŤciÔÇŁ, a nie uganiania si─Ö za mitycznym punktem zero.

Nawet je┼Ťli mamy ogromne w─ůtpliwo┼Ťci co do tego, czy istnieje co┼Ť takiego jak ÔÇ×uniwersalna prawdaÔÇŁ, to je┼Ťli przestaniemy jej szuka─ç, mo┼╝emy zamkn─ů─ç ca┼éy sklep o nazwie ÔÇ×humanistykaÔÇŁ. Zygmunt Bauman by┼é niew─ůtpliwie fenomenalnym krytykiem i komentatorem wsp├│┼éczesno┼Ťci, rzeczywisto┼Ťci swoich czas├│w. Jak ma┼éo kto zrozumia┼é wp┼éyw socjalizmu na histori─Ö XX wieku. Natomiast moim zdaniem im dalej w czasie, tym bardziej jego analizy trac─ů na aktualno┼Ťci. Bauman sam napisa┼é kiedy┼Ť do Cezarego Wodzi┼äskiego, ┼╝e ÔÇ×Leszek to jest pierwsza liga, a ja gram w A-klasieÔÇŁ. Wydaje mi si─Ö, ┼╝e jest w tym du┼╝o prawdy. Pod wzgl─Ödem erudycji i aparatu intelektualnego Leszek Ko┼éakowski w ┼Ťwiatowej historii XX-wiecznej humanistyki naprawd─Ö gra bardzo wysoko w skali globalnej.

On si─Ö nie starzeje?

Wiele jego tekst├│w oczywi┼Ťcie traci na aktualno┼Ťci. Jednak dzie┼éa takie jak ÔÇ×Horror metafizycznyÔÇŁ ÔÇô stustronnicowa ksi─ů┼╝eczka ÔÇô zawsze b─Öd─ů mia┼éy swoich czytelnik├│w. Jestem g┼é─Öboko przekonany, ┼╝e je┼Ťli za tysi─ůc lat kto┼Ť wpadnie na ten tekst w jakiejkolwiek formie, to przeczyta go i po prostu zadr┼╝y. Nie wydaje mi si─Ö, ┼╝eby mo┼╝na by┼éo tak powiedzie─ç o kt├│rymkolwiek z tekst├│w Baumana.

I ty tak cz─Östo dr┼╝ysz, jak czytasz Ko┼éakowskiego?

Jego teksty s─ů dla mnie drog─ů, kt├│ra otwiera inne ┼Ťcie┼╝ki my┼Ťlenia. Moja historia z Ko┼éakowskim zacz─Ö┼éa si─Ö od tego, ┼╝e trafi┼éem na jego bardzo lakoniczny tekst, kt├│ry wstrz─ůsn─ů┼é mn─ů intelektualnie, ustawi┼é mnie.

Co to za dzie┼éo?

ÔÇ×Kr├│tka i kompletna metafizykaÔÇŁ ÔÇô bardzo p├│┼║ny, z 2004 roku, kt├│ry cytuj─Ö w swojej ksi─ů┼╝ce w ca┼éo┼Ťci. Dla mnie ma on potencja┼é do poruszania strun w naszym umy┼Ťle czy wr─Öcz w duszy, kt├│re rezonuj─ů bardzo d┼éugo i w r├│┼╝nych sytuacjach ┼╝yciowych.

Natomiast s─ů teksty Ko┼éakowskiego, kt├│re niestety s─ů zapomniane, na przyk┼éad jego niewznawiana ksi─ů┼╝ka z rewizjonistycznymi tekstami z po┼éowy lat 50.: ÔÇ×┼Üwiatopogl─ůd i ┼╝ycie codzienneÔÇŁ. To pr├│ba zaproponowania innego marksizmu ni┼╝ ortodoksyjny stalinizm, kt├│ra wydaje mi si─Ö aktualna do dzi┼Ť.. Co wi─Öcej: gdyby podmieni─ç s┼éowa ÔÇ×marksizmÔÇŁ czy ÔÇ×komunizmÔÇŁ na ÔÇ×demokracj─ÖÔÇŁ czy ÔÇ×liberalizmÔÇŁ, to znajdziemy w niej gotow─ů odezw─Ö dla tych, kt├│rym na sercu le┼╝y idea liberalnej demokracji.

Jakie s─ů inne wsp├│┼écze┼Ťnie warto┼Ťciowe, a mniej znane teksty Ko┼éakowskiego?

Na przyk┼éad wewn─Ötrzne referaty czy wyk┼éady Ko┼éakowskiego z Instytutu Kszta┼écenia Kadr Naukowych, czyli instytucji z czas├│w stalinowskich, kt├│ra mia┼éa kszta┼éci─ç marksistowskich intelektualist├│w. Ko┼éakowski podejmuje w nich problematyk─Ö filozofii chrze┼Ťcija┼äskiej, katolickiej i traktuje to bardzo na serio. Zwraca uwag─Ö swoim kolegom, ┼╝e problem├│w religijnych czy metafizycznych nie mo┼╝na zbywa─ç t─Öp─ů, ateistyczn─ů propagand─ů. Jest tam taki cudowny cytat: ÔÇ×Towarzysze, apeluj─Ö: z powrotem do ┼Ťwi─Ötego TomaszaÔÇŁ. To te┼╝ pokazuje, jak ┼Ťwietny i zbli┼╝aj─ůcy si─Ö do idea┼éu obiektywno┼Ťci warsztat mia┼é Ko┼éakowski jako badacz.

Tak bardzo zbli┼╝a┼é si─Ö do obiektywno┼Ťci, ┼╝e a┼╝ si─Ö prawie nawr├│ci┼é. W┼éa┼Ťnie, dlaczego w swojej ksi─ů┼╝ce twierdzisz, ┼╝e on nie zosta┼é chrze┼Ťcijaninem?

My┼Ťl─Ö, ┼╝e relacja mi─Ödzy cz┼éowiekiem a absolutem jest najbardziej intymn─ů relacj─ů w naszym ┼╝yciu. Nie wiem, czy Ko┼éakowski si─Ö nie nawr├│ci┼é. Dobrze, ┼╝e tego nie wiem ÔÇô to nie moja sprawa. Warto wspomnie─ç, ┼╝e na grobie Ko┼éakowskiego jest krzy┼╝, w gabinecie Ko┼éakowskiego wisia┼é wielki krucyfiks. Z drugiej strony, on nigdy publicznie nie zadeklarowa┼é przynale┼╝no┼Ťci do Ko┼Ťcio┼éa. Za to na pewno wizja Boga, jaka wy┼éania si─Ö z jego, szczeg├│lnie p├│┼║nych, tekst├│w, nie jest sp├│jna z wizj─ů Boga, o kt├│rym naucza Ko┼Ťci├│┼é katolicki czy jakakolwiek wersja chrze┼Ťcija┼ästwa, i to staram si─Ö pokazywa─ç w ksi─ů┼╝ce.

Mo┼╝e on wcale si─Ö ku temu nie zwr├│ci┼é? Tylko by┼é taki od pocz─ůtku? Nawet jego marksizm to by┼éa w ko┼äcu etyka dnia codziennego. Moralna deklaracja, bliska tej chrze┼Ťcija┼äskiej.

Zgadzam si─Ö, ┼╝e problematyka religijna, poszukiwanie prawdy i pewno┼Ťci towarzyszy Ko┼éakowskiemu od samego pocz─ůtku. Pierwszy tekst Ko┼éakowskiego, jaki znamy, opublikowany pod pseudonimem w 1943 roku w pi┼Ťmie socjalistycznym, ma tytu┼é ÔÇ×Jutrznia nadchodziÔÇŁ. Chc─Ö zwr├│ci─ç uwag─Ö na s┼éowo ÔÇ×jutrzniaÔÇŁ. Literatura socrealistyczna zazwyczaj pos┼éugiwa┼éa si─Ö sformu┼éowaniem ÔÇ×jutrzenkaÔÇŁ, natomiast ÔÇ×jutrzniaÔÇŁ to termin wyra┼║nie religijny. Pochodzi z liturgii godzin. Nie s─ůdz─Ö, ┼╝e to przypadek.

Ale to prawda, ┼╝e Ko┼éakowskiego interesowa┼éa przede wszystkim problematyka absolutu ÔÇô poszukiwa┼é go w r├│┼╝nych wymiarach. Niemniej Ko┼éakowski wyr├│s┼é w ┼Ťrodowisku zaanga┼╝owanych dzia┼éaczy socjalistycznych, co znalaz┼éo wyraz w tradycji marksistowskiej, do kt├│rej pocz─ůtkowo si─Ö odwo┼éywa┼é. W tym sensie zaanga┼╝owanie Ko┼éakowskiego w marksizm by┼éo w pewnym sensie historycznym przypadkiem.

Jak to?

On nie mia┼é ┼╝adnego zmys┼éu socjologicznego czy ekonomicznego. ┼╗aden z jego tekst├│w nie dotyczy tych temat├│w. Nawet te najwcze┼Ťniejsze ÔÇô ÔÇ×stalinowskieÔÇŁ ÔÇô z┼éo┼Ťliwe recenzje ksi─ů┼╝ek pisanych przez ksi─Ö┼╝y katolickich albo teksty opisuj─ůce r├│┼╝nych autor├│w z przesz┼éo┼Ťci. Ko┼éakowski nigdy nie jecha┼é w teren, nigdy nie przytacza┼é danych, co by┼éo fundamentalnie wa┼╝ne dla ÔÇ×prawdziwychÔÇŁ marksist├│w, kt├│rzy twierdzili, ┼╝e odbudowa kraju polega na tym, ┼╝e produkujemy wi─Öcej zbo┼╝a, budujemy wi─Öcej dr├│g czy przeprowadzamy elektryfikacj─Ö wsi.

Od marksizmu uratowa┼éo go wi─Öc zamkni─Öcie si─Ö w swojej g┼éowie i niewychodzenie z niej.

Nie wiem, czy tak bym to nazwa┼é. My┼Ťl─Ö, ┼╝e mia┼é inn─ů ÔÇô niemarksistowsk─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç. R├│┼╝nych ludzi bol─ů r├│┼╝ne rzeczy, r├│┼╝nych ludzi interesuj─ů r├│┼╝ne zagadnienia intelektualne i filozoficzne. Ko┼éakowski nie mia┼é zmys┼éu socjologicznego, ekonomicznego, a nawet, zaryzykuj─Ö stwierdzenie, politycznego. Mia┼é natomiast zmys┼é metafizyczny. Odnajdywa┼é si─Ö w filozofii abstrakcyjnej, koncentrowa┼é na duchowo-religijnej problematyce. Marksizm by┼é konieczno┼Ťci─ů w konkretnym miejscu i czasie, przed kt├│r─ů nie da┼éo si─Ö uciec. A jednocze┼Ťnie w marksizmie jest ten humanistyczny wymiar, kt├│ry wsp├│┼égra┼é z tradycj─ů, w kt├│rej Ko┼éakowski by┼é wychowany. To prawda, ┼╝e to jest bli┼╝sze chrze┼Ťcija┼ästwu ni┼╝ marksistowskiej ortodoksji.

Nie pr├│bowa┼ée┼Ť zabawi─ç si─Ö w psychologa i spr├│bowa─ç wyt┼éumaczy─ç t─Ö jego obsesj─Ö na punkcie pewno┼Ťci? Sk─ůdin─ůd, jak b─Öd─Ö utrzymywa┼é, raczej archaiczn─ů.

Jestem zdecydowanym przeciwnikiem takich zabieg├│w. Prywatna biografia oczywi┼Ťcie zawsze jest wa┼╝na, ale moim zdaniem dzi┼Ť panuje niefortunna moda na to, ┼╝eby przeszacowywa─ç jej znaczenie. Ko┼éakowski straci┼é matk─Ö w bardzo wczesnym wieku, zmar┼éa na raka. Potem, kiedy ju┼╝ by┼é nastolatkiem, jego ojca zamordowali Niemcy w czasie wojny. Oczywi┼Ťcie to jest wa┼╝ne, ale nie wydaje mi si─Ö to kluczowe.

Cho─ç stwierdzi┼ée┼Ť, ┼╝e Ko┼éakowski nie mia┼é zmys┼éu politycznego, chcia┼ébym przej┼Ť─ç do polityki. Ko┼éakowski to libera┼é?

Nie. Konserwatywno-liberalny socjalista. W sensie politycznym Ko┼éakowski wierzy┼é w spo┼éecze┼ästwo otwarte i umiarkowane, czyli takie, w kt├│rym istnieje mechanizm wzajemnego kontrolowania si─Ö instytucji politycznych i spo┼éecznych. Jest taki ┼éadny tekst Ko┼éakowskiego o tradycji, w kt├│rym pada mniej wi─Öcej takie zdanie: ÔÇ×jednocze┼Ťnie prawdziwe s─ů dwa stwierdzenia: ┼╝e je┼╝eli nikt nigdy nie odrzuca┼éby tradycji, to dalej mieszkaliby┼Ťmy w jaskiniach. A je┼╝eli odrzucimy wszelk─ů tradycj─Ö, to wr├│cimy do mieszkania w jaskiniachÔÇŁ. Ko┼éakowski z jednej strony g┼é─Öboko wierzy┼é w potrzeb─Ö formowania polityki, pa┼ästwa i spo┼éecze┼ästwa, kt├│re by┼éoby tak po o┼Ťwieceniowemu, m─ůdre i sprawiedliwie, a jednocze┼Ťnie wiedzia┼é, ┼╝e nie wolno odrzuca─ç do┼Ťwiadczenia historycznego i ca┼éego fundamentu tradycji.

Co ciekawe, opowiada┼é si─Ö za rozdzia┼éem Ko┼Ťcio┼éa od pa┼ästwa.

W tym obszarze jego my┼Ťli zauwa┼╝am akurat du┼╝o niekonsekwencji.

Jakich?

Pr├│buj─Ö opowiedzie─ç sobie Ko┼éakowskiego w mojej g┼éowie i ostatnim problemem, na kt├│ry natrafiam, jest w┼éa┼Ťnie jego filozofia polityczna. Ewolucj─Ö postaw politycznych u intelektualist├│w najcz─Ö┼Ťciej wynikaj─ů z ewolucji ich postaw etycznych. Podobnie by┼éo u Ko┼éakowskiego, kt├│ry, przechodz─ůc na pozycje religijne w zakresie etyki, stwierdzi┼é, ┼╝e koniec ko┼äc├│w ┼║r├│d┼éem normatywno┼Ťci mo┼╝e by─ç tylko i wy┼é─ůcznie transcendentny podmiot. To prowadzi go do uznania katolickiej tradycji religijnej jako trzonu etyki, przynajmniej w polskim wypadku. To realny problem ÔÇô jak w praktyce ┼╝ycia politycznego przek┼éada si─Ö to na relacje pa┼ästwo-Ko┼Ťci├│┼é.

Jakby┼Ťmy, tak hipotetycznie, chcieli zobaczy─ç Ko┼éakowskiego jako patrona jakiego┼Ť ┼Ťrodowiska intelektualno-politycznego ÔÇô tak jak przyk┼éadowo ÔÇ×Krytyka PolitycznaÔÇŁ wzi─Ö┼éa Brzozowskiego ÔÇô to by┼éoby mo┼╝liwe?

Absolutnie. Wszystkich instytucji i ┼Ťrodowisk, kt├│re aspiruj─ů do bycia szeroko poj─Ötym centrum, kt├│re nie identyfikuj─ů si─Ö jednoznacznie jako lewica albo prawica, kt├│re nie wierz─ů w skrajno┼Ťci, za to szukaj─ů kompromisu i dialogu. Wsz─Ödzie tam Leszek Ko┼éakowski pasuje absolutnie.

Czy Ko┼éakowski m├│g┼éby by─ç patronem ÔÇ×Kultury LiberalnejÔÇŁ?

My┼Ťl─Ö, ┼╝e ka┼╝dego ze ┼Ťrodowisk, kt├│re staraj─ů si─Ö by─ç niejednoznaczne, kt├│re s─ů w pewnym sensie symetrystyczne. Staraj─ů si─Ö r├│┼╝nicowa─ç, widzie─ç ┼Ťwiat w pewnej z┼éo┼╝ono┼Ťci. Jako co┼Ť szarego, a nie oczywistego, podanego na tacy w czarno-bia┼éych barwach.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś