magazyn lewicy katolickiej

Czy sp贸r mi臋dzy Australi膮 a Facebookiem uratuje dziennikarstwo?

Wraz ze wzrostem popularno艣ci reklamy internetowej upada model biznesowy, na kt贸rym opiera艂a si臋 prasa, szczeg贸lnie lokalna. Czy przygotowane przez Australi臋 prawo odwr贸ci ten trend, czy jedynie zmusi jednych miliarder贸w, by przelali troch臋 pieni臋dzy innym?
Czy sp贸r mi臋dzy Australi膮 a Facebookiem uratuje dziennikarstwo?
ilustr.: Paulina Rado艅

Konflikty maj膮 to do siebie, 偶e 艂atwo jest je mitologizowa膰, wpisuj膮c w schemat starcia dobra ze z艂em. Nie inaczej sta艂o si臋 w lutym tego roku 鈥 sp贸r Facebooka z australijskim rz膮dem wok贸艂 projektu News Media Bargaining Code sta艂 si臋 g艂o艣nym tematem medialnym, a role zosta艂y szybko rozpisane. Oto gabinet premiera Scotta Morrisona podj膮艂 starania, by poprawi膰 sytuacj臋 finansow膮 dotkni臋tej pandemicznym kryzysem prasy. Napotka艂 jednak op贸r ze strony wielkich korporacji technologicznych, kt贸re chc膮 w spokoju czerpa膰 korzy艣ci z cudzej pracy bez konieczno艣ci dzielenia si臋 zyskami.

Cho膰 Google, mimo pocz膮tkowych gr贸藕b wycofania si臋 z australijskiego rynku, na pocz膮tku lutego nawi膮za艂 porozumienie z rz膮dem i wydawcami, to jednak Facebook wydawa艂 si臋 nieugi臋ty. Firma Marka Zuckerberga, o kt贸rej dziennikarka Carole Cadwalladr pisa艂a w czerwcu ubieg艂ego roku na 艂amach 鈥Guardiana鈥, 偶e gdyby by艂a krajem, to by艂aby Kore膮 P贸艂nocn膮, w trakcie negocjacji postanowi艂a uczyni膰 zado艣膰 tej metaforze. Po miesi膮cach ostrze偶e艅 zdecydowa艂a si臋 na u偶ycie opcji atomowej i 17 lutego og艂osi艂a, 偶e wstrzymuje u偶ytkowniczkom i wydawcom z Australii mo偶liwo艣膰 publikowania oraz udost臋pniania tre艣ci medialnych z kraju i 艣wiata. Wywo艂a艂o to powszechne oburzenie na firm臋 z Menlo Park, kt贸ra ju偶 wcze艣niej by艂a na cenzurowanym w kontek艣cie wywo艂anych banem dla Donalda Trumpa zarzut贸w o (nomen omen) cenzorskie zap臋dy. W Polsce z kolei na dyskusj臋 o zachowaniu Facebooka dodatkowo na艂o偶y艂a si臋 debata na temat finansowej niezale偶no艣ci medi贸w po przej臋ciu Polski Press przez Orlen, a p贸藕niej protest 鈥濵edia bez wyboru鈥. Mimo stara艅 Facebooka w pami臋ci o konflikcie z Australi膮 zachowa si臋 wi臋c raczej obraz bezwzgl臋dnej firmy, gotowej w walce o interesy po艣wi臋ci膰 dobro w艂asnych u偶ytkownik贸w.

Historia zmaga艅 o wej艣cie w 偶ycie prawa reguluj膮cego negocjacje z udzia艂em medi贸w informacyjnych domaga si臋 jednak dok艂adniejszego opowiedzenia. Nie po to, by ociepli膰 wizerunek firmy Zuckerberga, ale po to, by dostrzec inne od cyfrowych gigant贸w zagro偶enia dla bran偶y dziennikarskiej, rozwa偶y膰 skutki prawa wprowadzonego w Australii czy te偶 wskaza膰 alternatywne rozwi膮zania. Tocz膮ce si臋 na r贸偶nych polach konflikty o przysz艂y kszta艂t medi贸w to z艂o偶ony problem, a upraszczaj膮ce rzeczywisto艣膰 mitologizowanie paradoksalnie dodatkowo go komplikuje.

Legislacyjna odyseja

Trwaj膮ca od d艂ugiego czasu debata wok贸艂 potrzeby regulacji big techu zaogni艂a si臋 na pocz膮tku roku po szturmie zwolennik贸w Donalda Trumpa na Kapitol i p贸藕niejszych banach dla ust臋puj膮cego prezydenta w mediach spo艂eczno艣ciowych. Dla wielu rz膮d贸w w Europie sytuacja ta sta艂a si臋 pretekstem, by nie czekaj膮c na rozstrzygni臋cia na szczeblu unijnym dotycz膮ce los贸w Digital Services Act oraz Digital Market Act (wi臋cej przeczytacie o nich w artykule Blanki Wawrzyniak), wprowadzi膰 w 偶ycie w艂asne pomys艂y legislacyjne. Jak pokazuje przyk艂ad polskiej 鈥瀠stawy wolno艣ciowej鈥, tego rodzaju impulsywne reakcje prze艂o偶y膰 si臋 mog膮 jednak na z艂e prawo.

Cho膰 kwestia sporu wok贸艂 australijskiego News Media Bargaining Code tak偶e sta艂a si臋 cz臋艣ci膮 wzmiankowanej debaty, to jednak historia prac nad dokumentem si臋ga du偶o g艂臋biej w przesz艂o艣膰. Kodeks po raz pierwszy zosta艂 zaprezentowany opinii publicznej 31 lipca 2020 roku. Jednak jego powstanie poprzedzi艂y zapocz膮tkowane w 2017 roku prace Australijskiej Komisji do spraw Konsument贸w i Konkurencji (Australian Competition & Consumer Commission 鈥 聽ACCC) maj膮ce na celu zbadanie wp艂ywu wyszukiwarek internetowych, medi贸w spo艂eczno艣ciowych i cyfrowych platform na rynki medialny oraz reklamowy. Ich efektem by艂 licz膮cy ponad sze艣膰set stron raport opublikowany 26 lipca 2019 roku.

Dokument ten obejmuje szeroki zakres zagadnie艅 zwi膮zanych z prawem konkurencji, medioznawstwem czy prawem ochrony konsumenta. Koncentruj膮c si臋 na Facebooku i Google鈥檜, szczeg贸艂owo wyja艣nia, w jaki spos贸b korporacje te zyska艂y znacz膮c膮 pozycj臋 w sektorach medi贸w spo艂eczno艣ciowych, wyszukiwania tre艣ci czy na rynku reklamy (w wyszukiwarce oraz na platformach spo艂eczno艣ciowych), jak r贸wnie偶 si艂臋 przetargow膮 w kontaktach z mediami informacyjnymi. Raport prezentuje tak偶e nieweso艂y obraz bran偶y dziennikarskiej. Spadek wp艂yw贸w z reklam w prasie drukowanej na rzecz rozwijaj膮cego si臋 marketingu internetowego odbi艂 si臋 na poziomie zatrudnienia w tradycyjnych mediach. Jak wskazuj膮 autorzy, szczeg贸lnie mocno ucierpia艂o dziennikarstwo lokalne, niezdolne do korzystania z mo偶liwo艣ci konkurowania o globalnych czytelnik贸w, kt贸r膮 daje internet.

Problemem s膮 jednak tak偶e bardziej techniczne aspekty rozwoju platform i us艂ug sieciowych. ACCC w sekcji 5.3.2 raportu szczeg贸ln膮 uwag臋 zwr贸ci艂a na obecne w wynikach Google oraz na Facebooku fragmenty oryginalnych tre艣ci, kt贸re osadzane s膮 przy publikacji link贸w. Fragmenty te, zdaniem Komisji, przynosz膮 korzy艣ci nie tylko internautom 鈥 ujawniaj膮c, dok膮d prowadzi odno艣nik, i u艂atwiaj膮c decyzj臋, czy w niego klikn膮膰 鈥 lecz tak偶e samym cyfrowym gigantom. Pobierane z zewn臋trznych stron zdj臋cia i teksty zwi臋kszaj膮 atrakcyjno艣膰 Facebooka i Google, a dzi臋ki temu, 偶e przyci膮gaj膮 uwag臋 u偶ytkowniczek, sprzyjaj膮 sprzeda偶y przestrzeni reklamowej. Oczywi艣cie strony docelowe zyskuj膮 na ruchu z wyszukiwarek czy portali spo艂eczno艣ciowych, jednak czynniki warunkuj膮ce jego wielko艣膰, jak cho膰by spos贸b prezentacji fragment贸w tre艣ci, pozostaj膮 w du偶ej mierze poza ich kontrol膮.

Kwestia tak zwanych snippet贸w to nie jedyny przyk艂ad tego, jak nieregulowane zasady funkcjonowania Facebooka i Google mog膮 negatywnie oddzia艂ywa膰 na media dziennikarskie. W sekcji 5.3 raport wskazuje mi臋dzy innymi na brak jasnej, wyprzedzaj膮cej komunikacji, kt贸ra dotyczy艂aby zmian dzia艂ania algorytm贸w odpowiadaj膮cych za wy艣wietlanie materia艂贸w o charakterze informacyjnym. Algorytmiczna przejrzysto艣膰 to postulat podnoszony od dawna przez 艣rodowiska eksperckie, niestety z nik艂ymi rezultatami. Co jaki艣 czas pojawiaj膮 si臋 informacje, 偶e systemy, kt贸re odpowiadaj膮 za profilowanie u偶ytkownik贸w i serwowanie im tre艣ci, osi膮gn臋艂y poziom skomplikowania utrudniaj膮cy wprowadzanie w nich zmian nawet in偶ynierom Facebooka. Wskutek braku transparentno艣ci inicjatywy takie jak SplitScreen pr贸buj膮 odnale藕膰 regu艂y rz膮dz膮ce strumieniem aktualno艣ci poprzez obserwacj臋 kont u偶ytkownik贸w portalu Marka Zuckerberga. Cho膰 godne docenienia, projekty te nie s膮 w stanie rozgry藕膰 algorytm贸w metod膮 odwrotnej in偶ynierii. Wydaje si臋, 偶e konieczny jest prawny przymus jawno艣ci, kt贸rego wprowadzenie, jako pierwsza na 艣wiecie, rozwa偶a Nowa Zelandia.

Brak przejrzysto艣ci dzia艂ania dotyczy tak偶e kwestii polityk wewn臋trznych i format贸w, kt贸rych wprowadzanie ogranicza膰 mo偶e wolno艣膰 publikacji medi贸w informacyjnych czy te偶 ich zdolno艣膰 do monetyzacji artyku艂贸w, film贸w, podcast贸w i tak dalej. W najwi臋kszym uproszczeniu: uzale偶nione od ruchu sieciowego zapewnianego przez cyfrowych gigant贸w, maj膮ce s艂ab膮 pozycj臋 negocjacyjn膮 media zmuszone s膮 godzi膰 si臋 na wszelkie stawiane im warunki. Dobry przyk艂ad stanowi zawarte w sekcji 5.3.4 raportu studium przypadk贸w AMP (Accelerated Mobile Pages, technologia przyspieszania wy艣wietlania stron w wersji mobilnej) oraz artyku艂贸w ekspresowych. Promowane przez, odpowiednio, Google i Facebooka inicjatywy u艂atwiaj膮ce dost臋p do tre艣ci medialnych s艂u偶y膰 maj膮 polepszeniu do艣wiadczenia u偶ytkownik贸w stron internetowych, co dla wydawc贸w oznacza膰 ma wzrost intensywno艣ci ruchu czy zaanga偶owania. Projektom tym stawia si臋 jednak szereg zarzut贸w. Dotycz膮 mi臋dzy innymi zmniejszania rozpoznawalno艣ci marek medialnych czy ograniczania okazji do monetyzacji tre艣ci. Ze wzgl臋du na wspominan膮 ju偶 wielokrotnie asymetri臋 pozycji negocjacyjnych tego rodzaju tarcia mi臋dzy Google i Facebookiem a wydawcami nie maj膮 w zasadzie szans na sprawiedliwe rozwi膮zanie.

Rynkowa arkadia

Powy偶sze akapity streszczaj膮 jedynie kilka poruszonych w raporcie problem贸w. Ten ogromny, bogato korzystaj膮cy ze 藕r贸de艂 dokument zawiera szereg rekomendacji dla australijskich legislator贸w. News Media Bargaining Code realizowa膰 ma zaledwie kilka z nich. Jego cele s膮 dwojakie: po pierwsze, okre艣la ramy dla negocjacji mi臋dzy platformami cyfrowymi (w tej chwili jedynie Google i Facebookiem) a kwalifikuj膮cymi si臋 podmiotami; po drugie, wprowadza minimalne standardy, kt贸rych platformy musz膮 przestrzega膰 we wszystkich kontaktach z przedsi臋biorstwami z bran偶y medi贸w informacyjnych. Finalnie Kodeks, jak okre艣li艂 to Matt Stoller, s艂u偶y膰 ma 鈥瀘dwzorowaniu zdrowego rynku, gdzie istnieje przejrzysto艣膰 danych oraz poka藕na liczba kupuj膮cych i sprzedaj膮cych zamiast kilku dominuj膮cych platform鈥.

Regu艂ami Kodeksu obj臋te mog膮 zosta膰 podmioty publikuj膮ce w sieci materia艂y o tematyce okre艣lonej jako 鈥瀒nformacje kluczowe鈥 鈥 dotycz膮ce spraw wa偶nych dla debaty publicznej, zar贸wno na poziomie krajowym, jak i lokalnym. Wymaga si臋 od nich tak偶e, by przestrzega艂y odpowiednich standard贸w wydawniczych i zachowywa艂y niezale偶no艣膰 wzgl臋dem przedmiot贸w swojego zainteresowania. Dodatkowe, najbardziej kontrowersyjne kryterium dotyczy minimalnego rocznego poziomu dochod贸w, kt贸ry przekracza膰 musi 150 000 dolar贸w. Kwalifikuj膮cy si臋 wydawcy chronieni s膮 przez zasady okre艣lone w kodeksie przez okres negocjacji z cyfrowymi gigantami, kt贸rych przedmiot mo偶e by膰 dowolny. Gdy za艣 trwaj膮 d艂u偶ej ni偶 trzy miesi膮ce, mo偶liwe staje si臋 wykorzystanie mechanizmu arbitra偶u wi膮偶膮cego strony sporu. W贸wczas jednak dotyczy膰 on mo偶e wy艂膮cznie wynagrodzenia za tre艣ci produkowane przez media, do kt贸rych linkuj膮 Facebook i Google.

Co z mniejszymi podmiotami, kt贸re nie mog膮 samodzielnie przyst膮pi膰 do negocjacji ze wzgl臋du na kryterium dochodowe? Korzy艣膰 dla nich stanowi膰 b臋d膮 przede wszystkim standardy minimalne zwi臋kszaj膮ce transparentno艣膰 relacji mi臋dzy big techem a bran偶膮 medialn膮. Zobowi膮zuj膮 one platformy cyfrowe do ujawniania plan贸w istotnych dla wydawc贸w zmian w algorytmach z 28-dniowym wyprzedzeniem. Nakazuj膮 te偶 mi臋dzy innymi udost臋pnianie pe艂nych informacji o naturze oraz dost臋pno艣ci danych zbieranych o u偶ytkowniczkach prasy internetowej. Cory Doctorow wskazuje te w艂a艣nie regulacje jako najwa偶niejszy aspekt australijskiego prawa. Trudno nie przyzna膰 mu racji, gdy偶 z danych, kt贸re na podstawie Kodeksu ujawni膰 b臋d膮 musia艂y korporacje, w teorii korzysta膰 b臋dzie m贸g艂 ca艂y 艣wiat.

Medialna gigantomachia

Jak do tej pory okre艣lenie 鈥瀏iganci鈥 w tek艣cie odnosi艂o si臋 wy艂膮cznie do Google i Facebooka. W historii ich sporu z rz膮dem Australii bierze jednak udzia艂 tak偶e kilka innych podmiot贸w zas艂uguj膮cych na to miano. Mityczny obraz zmaga艅 dobrego rz膮du ze z艂ymi cyfrowymi korporacjami szczeg贸lnie zaburza jeden z nich: ogromna medialna korporacja o 偶ywcem wzi臋tej z komiks贸w nazwie 鈥濶ews Corp鈥. Lewicowi krytycy News Media Bargaining Code sugeruj膮, 偶e g艂贸wnym celem Kodeksu by艂a w艂a艣nie poprawa pozycji negocjacyjnej przedsi臋biorstwa b臋d膮cego w艂asno艣ci膮 Ruperta Murdocha i jego syna Lachlana. News Corp, posiadaj膮ca ponad po艂ow臋 udzia艂贸w na rynku prasowym w Australii, od pocz膮tku prac nad Kodeksem by艂a potencjalnie jego najwi臋kszym beneficjentem. Fakt ten podnosi艂 na swoj膮 obron臋 Facebook, argumentuj膮c, 偶e australijskie prawo zmusi go do 鈥瀙艂acenia potencjalnie nieograniczonych ilo艣ci pieni臋dzy mi臋dzynarodowym konglomeratom poprzez system arbtitra偶u [鈥 bez gwarancji, 偶e pos艂u偶y to finansowaniu dziennikarstwa, a co dopiero ma艂ych wydawc贸w鈥. To zapewne jeden z nielicznych przypadk贸w, gdy Nick Clegg, wiceprezydent Facebooka do spraw mi臋dzynarodowych, m贸wi艂 tym samym j臋zykiem co publicy艣ci 鈥濲acobina鈥.

Niestety, w tych argumentach jest sporo prawdy. Rzeczywisto艣膰 pokaza艂a, 偶e korporacja Murdocha nie zamierza traci膰 czasu i bardzo szybko zacz臋艂a dba膰 o w艂asne interesy. Podpisuj膮c najpierw, jeszcze w trakcie prac nad ostatecznym kszta艂tem legislacji, umow臋 z Google, potem za艣 z Facebookiem, da艂a paliwo teoriom sugeruj膮cym, 偶e nowe prawo pos艂u偶y膰 mia艂o przede wszystkim wymuszeniu na cyfrowych gigantach wsp贸艂pracy z imperium Murdocha. Jednym z g艂贸wnych problem贸w News Media Bargaining Code jest fakt, i偶 nie podejmuje on problemu skrajnej koncentracji rynku medialnego w Australii, dlatego najwi臋cej zysk贸w przyniesie w艂a艣nie najwi臋kszym graczom. W idealnym 艣wiecie negocjacje odbywa艂yby si臋 mi臋dzy wieloma mniejszymi podmiotami pod auspicjami pa艅stwowych instytucji, kt贸re zamiast samodzielnie redystrybuowa膰 zyski pozwalaj膮 wsp贸艂dzia艂a膰 prywatnym przedsi臋biorstwom. Problem w tym, 偶e w idealnym 艣wiecie nie by艂oby w og贸le potrzeby tworzenia reguluj膮cego t臋 wsp贸艂prac臋 Kodeksu. Samo jego istnienie wynika z wadliwo艣ci rynku medialnego, trafnie opisanej w poprzedzaj膮cym akt prawny raporcie. Istniej膮 jednak powa偶ne obawy, kt贸re dobrze wyrazi艂a cho膰by Lizzie O鈥橲hea, 偶e nowe prawo tych wad nie naprawi, a jedynie zmusi jednych miliarder贸w, by przelali troch臋 pieni臋dzy innym. To bowiem kolejna s艂abo艣膰 Kodeksu: brak w nim regulacji gwarantuj膮cych, 偶e pieni膮dze trafi膮 do os贸b faktycznie wykonuj膮cych prac臋 dziennikarsk膮, a nie na konta kadry mened偶erskiej.

Nie znaczy to jednak, 偶e nowe prawo nie przyniesie 偶adnych pozytyw贸w. Gwarantuje cho膰by, 偶e ze sto艂u, przy kt贸rym wielkie koncerny medialne tocz膮 negocjacje z Facebookiem i Google, mniejszym wydawcom spadn膮 okruchy: lepszy wgl膮d w zasady wy艣wietlania tre艣ci internautom czy mo偶liwo艣膰 grupowej negocjacji z platformami. Tylko czy pyrrusowe zwyci臋stwa i zgni艂e kompromisy to rzeczywi艣cie jedyny cho膰 troch臋 pozytywny scenariusz przysz艂o艣ci dziennikarstwa w cyfrowym kapitalizmie?

Kompleks Kasandry

W 2019 roku podkomitet do spraw medi贸w pod kierownictwem Guya Rolnika z Uniwersytetu w Chicago opublikowa艂 raport zatytu艂owany 鈥濸rotecting Journalism in the Age of Digital Platforms鈥. Mi臋dzynarodowy zesp贸艂 ekspercki zawar艂 w nim cztery propozycje rozwi膮za艅 prawnych, kt贸re pos艂u偶y膰 mog膮 wskazanemu w tytule dokumentu celowi.

Pierwsza dotyczy wprowadzenia voucher贸w medialnych 鈥 mechanizmu publicznego finansowania dziennikarstwa, w szczeg贸lno艣ci lokalnego, w spos贸b niezale偶ny od b臋d膮cych akurat u w艂adzy polityk贸w. Pieni臋dzmi dysponowaliby sami obywatele, maj膮c do dyspozycji okre艣lon膮 kwot臋, kt贸r膮 mogliby przekaza膰 wybieranym z szerokiej puli podmiotom medialnym. Druga propozycja to poddawanie fuzji i przej臋膰 na rynku medialnym kontroli nie tylko pod k膮tem ryzyka powstania monopolu, lecz tak偶e zr贸偶nicowania informacji, jakie tworzy膰 czy dystrybuowa膰 b臋dzie nowo powstaj膮cy podmiot. Kryterium kontroli stanowi艂by dobrobyt obywateli, na kt贸ry ideologiczna polaryzacja du偶ych korporacji medialnych wp艂ywa negatywnie.

Trzecia rekomendacja 艂膮czy postulaty zagwarantowania przejrzysto艣ci dzia艂ania algorytm贸w oraz proces贸w decyzyjnych w organizacjach z sektora informacyjnego. Specjalny organ regulacyjno-nadzorczy kontrolowa艂by oba te obszary, a tak偶e poddawa艂 analizie posiadane dane, produkuj膮c raporty na temat konsumpcji tre艣ci oraz wp艂ywu, jaki maj膮 na ni膮 stosowane procedury 鈥撀 zar贸wno zautomatyzowane dzi臋ki technologii, jak i opieraj膮ce si臋 na ludzkich dzia艂aniach. Wreszcie czwarta propozycja dotyczy zwi臋kszenia poziomu odpowiedzialno艣ci platform cyfrowych za publikowane na nich tre艣ci. Autorzy raportu zwracaj膮 uwag臋, 偶e tradycyjne media nieproporcjonalnie cz臋艣ciej mierz膮 si臋 z problemami natury prawnej, kt贸re z kolei powoduj膮 wydatki. Brak tego ryzyka w przypadku platform cyfrowych poprawia ich kondycj臋 finansow膮, pog艂臋biaj膮c rynkow膮 nier贸wnowag臋.

Takie, a nie inne zalecenia wynikaj膮 z przedstawionej w raporcie wizji kluczowych zagro偶e艅 dla dziennikarstwa w dobie platform cyfrowych. Wraz ze wzrostem popularno艣ci reklamy internetowej upada model biznesowy, na kt贸rym opiera艂a si臋 prasa, szczeg贸lnie lokalna. Regu艂y dystrybucji tre艣ci na platformach cyfrowych sta艂y si臋 niejasne, a na stra偶y zasi臋g贸w w sieci stoi kilka pot臋偶nych podmiot贸w. Wiedza o nawykach czytelniczych jest trudno dost臋pna i pilnie chroniona, gdy偶 stanowi kluczowy zas贸b w kapitalizmie inwigilacyjnym. Wreszcie brakuje motywacji 鈥 prawnych czy ekonomicznych 鈥 kt贸re sk艂oni艂yby platformy cyfrowe do rzeczywistego wspierania jako艣ciowego dziennikarstwa i walki z dezinformacj膮.

Mroczn膮 przysz艂o艣膰 dziennikarstwa wieszczy od dawna szerokie grono ekspertek. R贸wnocze艣nie w debacie publicznej kr膮偶y wiele pomys艂贸w na podj臋cie przynajmniej pr贸by jego ratowania. Historia australijskiego Kodeksu wydaje si臋 jednak wa偶n膮 lekcj膮 w kwestii trudno艣ci przekuwania s艂usznych postulat贸w teoretycznych na maj膮ce szanse wej艣cia w 偶ycie prawo. Jakkolwiek analiza zawarta w raporcie ACCC i wynikaj膮ce z niej rekomendacje by艂y bardzo s艂uszne, pr贸ba realizacji nawet cz臋艣ci z nich zako艅czy艂a si臋 uchwaleniem prawa wysoce wadliwego. Nietrudno przewidywa膰, 偶e 鈥 przy braku woli politycznej legislatorek oraz silnego oddolnego ruchu maj膮cego na celu wspiera膰 ich starania 鈥 podobnym rezultatem sko艅czy膰 mog艂oby si臋 wprowadzanie w 偶ycie zalece艅 z raportu 鈥濸rotecting journalism鈥︹.

Mo偶na si臋 pociesza膰, 偶e wydarzenia z Australii to wci膮偶 jedna z pierwszych bitew stoczonych przez pa艅stwo 鈥 w asy艣cie 鈥瀞tarych鈥 korporacji medialnych 鈥 z cyfrowymi gigantami, a lekcje z niej pos艂u偶y膰 mog膮 innym krajom w ich w艂asnych potyczkach. Ale zarazem nietrudno o obaw臋, 偶e godz膮c si臋 na kolejne niedoskona艂e rozwi膮zania, traci si臋 czas potrzebny na uratowanie upadaj膮cego dziennikarstwa.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij