Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Czy Ko艣ci贸艂 ma by膰 ubogi?

W szybko zmieniaj膮cym si臋 艣wiecie, w kt贸rym zmiany nie pozwalaj膮 na budowanie tradycji, w kt贸rym na chwil臋 pojawiaj膮 si臋 idole, by zaraz upa艣膰 i odej艣膰 w niepami臋膰, w tym nowoczesnym 艣wiecie cz艂owiek musi znajdowa膰 swoj膮 drog臋 w warunkach ci膮gle nowych, dlatego coraz rzadziej mo偶e powo艂ywa膰 si臋 na gotowe rozwi膮zania, na autorytet ludzi, kt贸rzy byli postawieni przed podobnymi dylematami.

Ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk


W szybko zmieniaj膮cym si臋 艣wiecie, w kt贸rym zmiany nie pozwalaj膮 na budowanie tradycji, w kt贸rym na chwil臋 pojawiaj膮 si臋 idole, by zaraz upa艣膰 i odej艣膰 w niepami臋膰, w tym nowoczesnym 艣wiecie cz艂owiek musi znajdowa膰 swoj膮 drog臋 w warunkach ci膮gle nowych, dlatego coraz rzadziej mo偶e powo艂ywa膰 si臋 na gotowe rozwi膮zania, na autorytet ludzi, kt贸rzy byli postawieni przed podobnymi dylematami.
 
Czy Kosci贸艂 ma by膰 ubogi? I co to dok艂adnie znaczy? Czy Jezus i aposto艂owie byli biedni? Nie ma na to dowod贸w w Ewangelii. A jednak Jak trudno jest bogatym wej艣膰 do kr贸lestwa Bo偶ego! Uczniowie zdumieli si臋 na Jego s艂owa, lecz Jezus powt贸rnie rzek艂 im: Dzieci, jak偶e trudno wej艣膰 do kr贸lestwa Bo偶ego tym, kt贸rzy w dostatkach pok艂adaj膮 ufno艣膰. (Mk 10).
Ale czy cz艂owiekowi, kt贸ry nie ma bogactwa, 艂atwiej jest wej艣膰 do Kr贸lestwa Bo偶ego? Czy cz艂owiek, kt贸ry pragnie bogactwa, kt贸ry cierpi, 偶e nie posiada d贸br, kt贸re maj膮 jego s膮siedzi, rzeczywi艣cie ma 艂atwiejsz膮 drog臋 do Boga? Kt贸偶 to jest ubogi i kt贸偶 jest bogaty? Czy ubogi, o kt贸rym jest mowa w b艂ogos艂awie艅stwie, to ten, kt贸ry nic nie ma, bo wszystko utraci艂, wi臋c nienawidzi tych, kt贸rym dobrze si臋 powodzi? A mo偶e to ten, kt贸ry wszystko rozda艂 i stara si臋 o dostatek, by nadal rozdawa膰? A kt贸偶 to jest bogaty – ten, kt贸remu trudno wej艣膰 do Kr贸lestwa Bo偶ego? Czy to ten, kt贸ry ma wiele i czuje si臋 zobowi膮zany do gospodarowania bogactwem dla dobra wsp贸lnego, czy te偶 mo偶e raczej ten, 鈥瀔to w dostatkach pok艂ada nadziej臋鈥? Od odpowiedzi na te pytania zale偶y sens bliskiego mi marzenia o ubogim Ko艣ciele ubogich wiernych.
 
Wa偶ne jest bardzo, by nie uto偶samia膰 cnoty lub jej braku ze statusem maj膮tkowym. Warto mo偶e raczej ub贸stwo rozumie膰 etymologicznie, jako bycie 鈥瀠 Boga鈥? A B贸g przecie偶 nie ma wzgl臋du na maj膮tek, narodowo艣膰, ras臋, urod臋, zdolno艣ci, ale zawsze i tylko na to, co jest w sercu cz艂owieka, na jego czyny i mi艂o艣膰: 鈥濸rzekonuj臋 si臋, 偶e B贸g naprawd臋 nie ma wzgl臋du na osoby. Ale w ka偶dym narodzie mi艂y jest Mu ten, kto si臋 Go boi i post臋puje sprawiedliwie鈥 (Dz 10, 34-35).
Dlatego, chocia偶 bliskie mi jest chrze艣cija艅skie 艣wiadectwo dawane przez takich nadzwyczajnych ludzi, jak matka Teresa, Jean Vanier, brat Albert i ca艂e zast臋py znanych i nieznanych chrze艣cijan, kt贸rzy zdecydowali si臋 porzuci膰 swoje wygodne 偶ycie i po艣wi臋ci膰 si臋 pracy dla biednych i 偶y膰 w艣r贸d nich i dla nich, to wydaje mi si臋 rzecz膮 bardzo wa偶n膮, by dostrzec, 偶e ich wybory by艂y ukoronowaniem drogi, na kt贸rej pocz膮tku by艂o przyj臋cie Dobrej Nowiny, nauki Jezusa. To w艂a艣nie z tej nauki, przyj臋tej ca艂ym sercem, wywodzi si臋 decyzja o zmianie swojego 偶ycia tak, by w jak najlepszy spos贸b realizowa膰 nasze powo艂anie. Powo艂anie to projekt 偶ycia, to propozycja, jak膮 B贸g sk艂ada ka偶demu z nas. Od nas zale偶y, czy t臋 propozycj臋 odczytamy i czy j膮 przyjmiemy. Ale nie ka偶dy jest powo艂any do 偶ycia w艣r贸d ludzi cierpi膮cych bied臋, nie ka偶dy mo偶e i powinien po艣wi臋ci膰 si臋 pracy w艣r贸d chorych i ko艅cz膮cych 偶ycie. W ka偶dej wsp贸lnocie potrzebni s膮 ci, kt贸rzy b臋d膮 tworzy膰 dobro wsp贸lne i cz臋艣膰 wypracowanych d贸br przeznacza膰 dla tych, kt贸rzy popadli w niedostatek.
 
Ko艣ci贸艂 zosta艂 powo艂any do istnienia przez Jezusa po to, by kontynuowa膰 Jego misj臋 w 艣wiecie. Misj膮 Jezusa, a zatem misj膮 Ko艣cio艂a by艂o i jest formowanie ludzkich serc i umys艂贸w po to, by cz艂owiek stawa艂 si臋 narz臋dziem Boga dla przemiany 艣wiata. Najpierw musimy sercem przylgn膮膰 do Boga, a nast臋pnie rozumnie realizowa膰 nasze zadania. Dla formacji serc i umys艂贸w Ko艣ci贸艂 musi prowadzi膰 m膮dr膮 katechizacj臋, kt贸ra polega膰 powinna na takim przekazie Dobrej Nowiny, kt贸ry by艂by zrozumia艂y w 偶yciu ka偶dego z nas, w historycznym czasie naszego 偶ycia. Ewangelia nie jest i nie mo偶e by膰 przekazywana tylko jako relacja z wydarze艅 sprzed 2000 lat. Ewangelia, Dobra Nowina, kt贸ra dzi臋ki tym wydarzeniom wesz艂a w 艣wiat ludzi, jest aktualna zawsze. Jej przes艂anie nie zmienia si臋, nie zmienia si臋 r贸wnie偶 cz艂owiek, do kt贸rego od 2000 lat m贸wi Jezus. Jednak nast臋puje przemiana 艣wiata, cywilizacji technicznej i kultury, w kt贸rej ten cz艂owiek 偶yje. Przes艂anie Ewangelii musi by膰 przekazywane w j臋zyku zrozumia艂ym dla s艂uchacza. Jednak s艂owa cz臋sto zmieniaj膮 swoje znaczenie, gdy偶 zderzaj膮 si臋 z nowymi do艣wiadczeniami cz艂owieka, z nowa kultur膮 i wra偶liwo艣ci膮. Dlatego trzeba na nowo odnajdowa膰 s艂owa przekazu Dobrej Nowiny tak, by trafia艂y one do cz艂owieka XXI wieku.
Marz臋 o Ko艣ciele, kt贸ry w m膮dry spos贸b b臋dzie kszta艂towa艂 sumienia swoich cz艂onk贸w. Tylko cz艂owiek o ukszta艂towanym sumieniu b臋dzie mia艂 szans臋 dokonywa膰 odpowiedzialnych wybor贸w w 艣wiecie 鈥瀙艂ynnej rzeczywisto艣ci鈥, w 艣wiecie, kt贸ry da艂 cz艂owiekowi pozory swobody, ale odebra艂 mu poczucie bezpiecze艅stwa i zakorzenienia. W 艣wiecie naszej cywilizacji, w kt贸rym wszystkie narracje s膮 w zasi臋gu r臋ki, a raczej w zasi臋gu myszki komputera. W tym 艣wiecie medialnego chaosu wa偶niejsz膮 rol臋 ni偶 dawniej odgrywa sumienie i poczucie odpowiedzialno艣ci za dokonywane wybory. W szybko zmieniaj膮cym si臋 艣wiecie, w kt贸rym zmiany nie pozwalaj膮 na budowanie tradycji, w kt贸rym na chwil臋 pojawiaj膮 si臋 idole, by zaraz upa艣膰 i odej艣膰 w niepami臋膰, w tym nowoczesnym 艣wiecie cz艂owiek musi znajdowa膰 swoj膮 drog臋 w warunkach ci膮gle nowych, dlatego coraz rzadziej mo偶e powo艂ywa膰 si臋 na gotowe rozwi膮zania, na autorytet ludzi, kt贸rzy byli postawieni przed podobnymi dylematami. W tym 艣wiecie stajemy coraz cz臋艣ciej przed pytaniami, kt贸re nie by艂y dotychczas zadawane i musimy dawa膰 na nie odpowied藕 naszym czynem, naszym 偶yciem i ponosi膰 za t臋 odpowied藕 odpowiedzialno艣膰. Wsp贸lnota Ko艣cio艂a jest powo艂ana do kszta艂towania swoich cz艂onk贸w tak, by potrafili oni sprosta膰 wyzwaniom swojego czasu. A w ka偶dym czasie naszym obowi膮zkiem jest budowanie 艣wiata, w kt贸rym jest mo偶liwie jak najmniej ludzi skrzywdzonych, wykluczonych, cierpi膮cych. I cho膰 musimy z pokor膮 przyj膮膰 do wiadomo艣ci, 偶e 鈥瀊iednych zawsze b臋dziemy mie膰 u siebie鈥 (J 12,8), to ta prawda nie zwalnia nas od odpowiedzialno艣ci za ten niedoskona艂y stan 艣wiata.
 
Dlatego marz臋 o obfituj膮cym w dobra m膮drym Ko艣ciele ludzi ubogich w duchu, kt贸rzy pragn膮 niwelowa膰 spo艂eczne nier贸wno艣ci i sw贸j dostatek traktuj膮 jako zobowi膮zuj膮cy dar, kt贸ry ma s艂u偶y膰 ustawicznej przemianie 艣wiata.
 
Przeczytaj inne teksty Autorki.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij