magazyn lewicy katolickiej

Czy ka┼╝da wojna jest niesprawiedliwa?

Je┼Ťli mo┼╝na argumentowa─ç za jakim┼Ť ÔÇ×pacyfizmem chrze┼Ťcija┼äskimÔÇŁ, to nie powinien to by─ç pacyfizm negatywny ÔÇô naiwny i bierny. Nie odpowiadamy bowiem jedynie za swoje ┼╝ycie, ale tak┼╝e za ┼╝ycie naszych bliskich.
Czy ka┼╝da wojna jest niesprawiedliwa?
ilustr.: Tomasz Obiński

W kontrowersyjnej rozmowie papie┼╝a Franciszka z patriarch─ů Cyrylem, kt├│ra odby┼éa si─Ö 16┬ámarca, w┬átrzecim tygodniu agresji na Ukrain─Ö, papie┼╝ powiedzia┼é: ÔÇ×Wojny s─ů zawsze niesprawiedliwe, gdy┼╝ to lud Bo┼╝y p┼éaci [ich] cen─Ö. Nasze serca p┼éacz─ů nad zabitymi dzie─çmi i┬ákobietami, ┼é─ůcznie ze wszystkimi ofiarami wojny. Wojna nigdy nie jest wyj┼Ťciem. Duch, kt├│ry nas jednoczy, zwraca si─Ö do nas [to znaczy do papie┼╝a i┬ádo patriarchy] jako pasterzy, by┼Ťmy pomogli ludziom cierpi─ůcym na skutek wojnyÔÇŁ.

Wypowied┼║ papie┼╝a wywo┼éa┼éa oburzenie, poniewa┼╝┬ásprawia┼éa wra┼╝enie, ┼╝e jej autor bagatelizuje ofiary i┬ázr├│wnuje odpowiedzialno┼Ť─ç rosyjskich agresor├│w i┬ábroni─ůcych si─Ö przed inwazj─ů Ukrai┼äc├│w. Zreszt─ů od pocz─ůtku wojny liczni komentatorzy zwracaj─ů uwag─Ö na to, ┼╝e Franciszek zbyt ┼éagodnie ocenia dzia┼éania Rosji, umniejsza skal─Ö zbrodni i┬ánie podkre┼Ťla wystarczaj─ůco r├│┼╝nicy pomi─Ödzy wojn─ů napastnicz─ů a dzia┼éaniami obronnymi.

Po tej nies┼éawnej wymianie papie┼╝a z patriarch─ů pojawi┼éo si─Ö jeszcze kilka innych wypowiedzi Franciszka, kt├│rych trudno jest broni─ç. Nie b─Öd─Ö jednak po┼Ťwi─Öca┼é uwagi retoryce papieskiej i┬ástrategii Watykanu w obliczu tej wojny. Zak┼éadam raczej skromnie, ┼╝e o┬áewentualnych motywacjach, zakulisowych rozmowach i grze politycznej, kt├│r─ů prowadzi Watykan, dowiem si─Ö dopiero kiedy┼Ť z┬ápo┼Ťmiertnej biografii papie┼╝a. Chcia┼ébym jednak zwr├│ci─ç uwag─Ö na stwierdzenie, ┼╝e ÔÇ×wojny zawsze s─ů niesprawiedliweÔÇŁ. Nie jest to novum w┬ánauczaniu Franciszka, ale w okoliczno┼Ťciach, w kt├│rych znalaz┼éa si─Ö Europa, pojawi┼éy si─Ö g┼éosy, ┼╝e papie┼╝ powinien wycofa─ç si─Ö ze swojej krytyki teorii wojny sprawiedliwej. Przypomn─Ö, ┼╝e wcze┼Ťniej w─ůtpliwo┼Ťci na ten temat wyrazi┼é w encyklice ÔÇ×Fratelli tuttiÔÇŁ: ÔÇ×Nie mo┼╝emy ju┼╝ [ÔÇŽ] my┼Ťle─ç o┬áwojnie jako o rozwi─ůzaniu, poniewa┼╝ ryzyko prawdopodobnie zawsze przewa┼╝y nad przypisywan─ů jej hipotetyczn─ů u┼╝yteczno┼Ťci─ů. W┬áobliczu tej sytuacji bardzo trudno jest dzi┼Ť utrzyma─ç racjonalne kryteria, kt├│re wypracowano w poprzednich wiekach, by m├│wi─ç o┬ámo┼╝liwo┼Ťci ┬źwojny sprawiedliwej┬╗. Nigdy wi─Öcej wojny!ÔÇŁ (FT 258).

Sw├│j zasadniczy sprzeciw wobec ka┼╝dej wojny papie┼╝ opiera na fragmencie listu Augustyna, w┬ákt├│rym Ojciec Ko┼Ťcio┼éa podkre┼Ťla┼é, ┼╝e lepsza jest droga s┼éowa i pokoju ni┼╝ droga miecza. Czy takie postawienie sprawy przez Franciszka oznacza, ┼╝e w obliczu konfliktu zbrojnego, w┬ákt├│rym my, nasi bliscy i s─ůsiedzi jeste┼Ťmy nara┼╝eni na niedol─Ö, prze┼Ťladowania, a nawet ┼Ťmier─ç, musimy przyj─ů─ç biern─ů postaw─Ö m─Öczennik├│w? Wielu krytyk├│w papie┼╝a zarzuca mu wr─Öcz irracjonalny i naiwny pacyfizm. Jednak┼╝e zaledwie kilkana┼Ťcie paragraf├│w wcze┼Ťniej pisa┼é on, ┼╝e ÔÇ×przebaczanie nie oznacza pozwalania na dalsze pogwa┼écanie godno┼Ťci w┼éasnej i┬áinnych ani na to, by przest─Öpca nadal wyrz─ůdza┼é krzywd─Ö. Ten, kto doznaje niesprawiedliwo┼Ťci, musi zdecydowanie broni─ç swoich praw i praw swojej rodziny w┼éa┼Ťnie dlatego, ┼╝e musi strzec tej godno┼Ťci, kt├│ra zosta┼éa im dana, godno┼Ťci, kt├│r─ů mi┼éuje B├│g. Je┼Ťli przest─Öpca wyrz─ůdzi┼é krzywd─Ö mnie lub drogiej mi osobie, nikt nie zabrania mi domaga─ç si─Ö sprawiedliwo┼Ťci i┬ázatroszczy─ç si─Ö, aby ten ciemi─Ö┼╝yciel ÔÇô lub ktokolwiek inny ÔÇô nie skrzywdzi┼é mnie ponownie ani nie uczyni┼é tej samej krzywdy innym. Powinienem tak post─Öpowa─ç, a┬áprzebaczenie nie tylko nie neguje tej potrzeby, lecz jej te┼╝ wymagaÔÇŁ (FT 241).

Papie┼╝ nigdzie nie namawia do bezradno┼Ťci ani rezygnacji. Sytuacja, w kt├│rej cz┼éowiek staje si─Ö ofiar─ů przemocy, domaga si─Ö odpowiedzi w duchu sprawiedliwo┼Ťci. Owszem, w historii chrze┼Ťcija┼ästwa znajdujemy miriady przyk┼éad├│w heroicznych postaw m─Öczennik├│w, od ukamieniowania ┼Üwi─Ötego Szczepana po ┼Ťmier─ç ┼Üwi─Ötej Karoliny K├│zk├│wny. Nikt jednak tego od nich nie wymaga┼é, lecz by┼é to wyraz ich g┼é─Öbokiej wiary w┬áradykalizm Ewangelii. Trzeba zatem podkre┼Ťli─ç, ┼╝e prawo do samoobrony nie mo┼╝e by─ç zniekszta┼écone w┬áÔÇ×obowi─ůzekÔÇŁ obrony, gdy┼╝ w konsekwencji przekre┼Ťla┼éoby ca┼ékowicie sens m─Öcze┼ästwa i decyzje m─Öczennik├│w, na kt├│rych krwi by┼é i jest budowany Ko┼Ťci├│┼é. Z drugiej strony zach─Öta do m─Öcze┼ästwa nie mo┼╝e negowa─ç ca┼ékowicie prawa do samoobrony.

Teoria, kt├│ra usypia sumienie

Franciszek prezentuje do┼Ť─ç specyficzne podej┼Ťcie do wojny: s─ů sytuacje, kt├│re wymagaj─ů zdecydowanej obrony bli┼║nich i nas samych, ale sama doktryna ÔÇ×wojny sprawiedliwejÔÇŁ jest nie do przyj─Öcia. ┼╗adna wojna nie b─Ödzie spe┼énia┼éa wszystkich kryteri├│w daj─ůcych moralne usprawiedliwienie do jej prowadzenia. Moim zdaniem nie wynika to z naiwno┼Ťci papie┼╝a ÔÇô jak zdaj─ů si─Ö sugerowa─ç niekt├│rzy ÔÇô ale jest dobitnie realistycznym podej┼Ťciem do sytuacji wojennej w XXI wieku. Naiwno┼Ťci─ů by┼éoby, gdyby papie┼╝ faktycznie wierzy┼é, ┼╝e obecne czasy s─ů jakim┼Ť ÔÇ×ko┼äcem historiiÔÇŁ, w kt├│rych doszli┼Ťmy do tak dalekiego cywilizacyjnego zaawansowania, ┼╝e mo┼╝emy porzuci─ç ten przestarza┼éy konstrukt.

Papie┼╝ zdaje sobie spraw─Ö, ┼╝e nawet w ramach wojny obronnej, jak─ů teraz prowadzi Ukraina, nie da si─Ö unikn─ů─ç niemoralnych decyzji. By wygra─ç z napastnikiem, czasem trzeba u┼╝ywa─ç nieproporcjonalnej si┼éy, stosowa─ç fortele, a nawet zabija─ç nieuzbrojonych lub niewinnych ludzi, je┼Ťli znale┼║li si─Ö w nieodpowiednim miejscu lub s─ů w posiadaniu wa┼╝nych informacji. Nie spos├│b w szeroko zakrojonych operacjach wojskowych, maj─ůcych charakter obronny, wyeliminowa─ç wszelkich moralnie w─ůtpliwych sytuacji, w kt├│rych celem jest zaprowadzenie pokoju poprzez pokonanie przeciwnika.

Tradycyjna doktryna wojny sprawiedliwej zwalnia z osobistej odpowiedzialno┼Ťci moralnej na rzecz autorytetu przyw├│dc├│w i pos┼éusze┼ästwa wobec w┼éadzy ┼Ťwieckiej, co uwa┼╝am za jedn─ů z┬ájej najwi─Ökszych wad, szczeg├│lnie je┼Ťli chce jej si─Ö broni─ç z perspektywy chrze┼Ťcija┼äskiej. Mo┼╝na sobie jednak zada─ç pytanie: czy papie┼╝ odmawia Ukrai┼äcom prawa do prowadzenia wojny obronnej? Absolutnie nie, ale zwraca uwag─Ö na moralne problemy zwi─ůzane z t─ů sytuacj─ů. Dzisiejsza wojna poci─ůga za sob─ů pewien automatyzm zabijania, niedaj─ůcy si─Ö por├│wna─ç z bezpo┼Ťredni─ů obron─ů przed napastnikiem, kt├│ry chce mnie d┼║gn─ů─ç no┼╝em. W┬áwojnie wchodzi w rachub─Ö ┼╝ycie tysi─Öcy ludzi ÔÇô cywili i ┼╝o┼énierzy, kt├│rzy nie zawsze walcz─ů z przekonania ani nawet dla zarobku, ale te┼╝ ze strachu. Te moralne rozterki s─ů nieod┼é─ůcznym elementem ka┼╝dej wojny, nawet obronnej. Natomiast tym, co robi ÔÇ×katolickaÔÇŁ teoria wojny sprawiedliwej, jest jedynie znalezienie sposobu na usprawiedliwienie si─Ö przed Bogiem, sob─ů samym i┬áinnymi lud┼║mi. Na wyciszenie moralnej samooceny, kiedy jest si─Ö postawionym wobec konieczno┼Ťci wykonania rozkazu, a interes pa┼ästwa i narodu mo┼╝e s┼éu┼╝y─ç jako wym├│wka dla zwyk┼éego aktu zemsty. Uczestnicz─ůc w dramacie wojny, ┼╝aden cz┼éowiek nie jest wolny od z┼éo┼Ťci i ch─Öci rewan┼╝u, nawet gdy bierze udzia┼é w dzia┼éaniach obronnych. Nie mo┼╝e to jednak prowadzi─ç do u┼Ťpienia chrze┼Ťcija┼äskiego sumienia ÔÇô a do tego sprowadza si─Ö moim zdaniem teoria wojny sprawiedliwej. Twierdz─Ö wr─Öcz, ┼╝e stanowisko papie┼╝a w tej kwestii jest sp├│jne z jego dotychczasow─ů polityk─ů ko┼Ťcieln─ů, kt├│ra charakteryzuje si─Ö odej┼Ťciem od og├│lnych normatywnych regu┼é (jak by┼éo chocia┼╝by w kwestii wst─Öpowania w ponowne zwi─ůzki partnerskie) na rzecz indywidualnego rozpatrywania ka┼╝dej sytuacji i oceny dokonywanej przez sumienie.

Rewolucja, kt├│rej nie by┼éo

Ale jak to si─Ö sta┼éo, ┼╝e przez dwa tysi─ůclecia chrze┼Ťcija┼ästwo podtrzymywa┼éo koncepcj─Ö wojny sprawiedliwej, a dopiero teraz papie┼╝ j─ů odrzuca? Rzecz w tym, ┼╝e wcale tak nie by┼éo.

Teoria wojny sprawiedliwej nie jest czym┼Ť charakterystycznym dla my┼Ťli chrze┼Ťcija┼äskiej, a┬ár├│┼╝ne jej wersje s─ů obecne w licznych kulturach i religiach. Chrze┼Ťcija┼ästwo przysposobi┼éo sobie j─ů z tradycji greckiej i rzymskiej. W Starym Testamencie mo┼╝emy znale┼║─ç liczne przyk┼éady wojen prowadzonych na rozkaz Boga, by wspomnie─ç tylko o kampaniach Jozuego i┬áDawida. Podobnie w tradycji zaratusztria┼äskiej znajdziemy w tekstach Jaszt historie w┼éadc├│w, kt├│rzy z b┼éogos┼éawie┼ästwem Ahura Mazdy prowadzili wojny z jego wrogami. Jak d┼éugo Kr├│l Kr├│l├│w cieszy┼é si─Ö jego chwa┼é─ů i┬ádzia┼éa┼é zgodnie z Prawem, tak d┼éugo pokonywa┼é swych ziemskich wrog├│w i demoniczne dewy.

W┬áislamie koncepcja d┼╝ihadu jest znacznie szersza ni┼╝ teoria wojny sprawiedliwej, ale w┬ápewnym zakresie mo┼╝e by─ç do niej analogiczna (gdy m├│wimy o dzia┼éaniach militarnych maj─ůcych na celu obron─Ö spo┼éeczno┼Ťci muzu┼éma┼äskiej). W taoistycznym traktacie ÔÇ×DaodejingÔÇŁ powiedziane jest, ┼╝e armia jest ┼║r├│d┼éem nieszcz─Ö┼Ť─ç i ÔÇ×kto posiad┼é dao, ni─ů si─Ö nie zajmujeÔÇŁ, czasem jednak zmuszaj─ů go do tego okoliczno┼Ťci ÔÇô r├│wnie┼╝ je┼Ťli gardzi wojn─ů, ÔÇ×pok├│j ceni wy┼╝ejÔÇŁ, nie uwa┼╝a zwyci─Östwa za warto┼Ťciowe i nie cieszy si─Ö z zabijania (31). Nawet buddyzm, kt├│ry kojarzy si─Ö przede wszystkim z radykalnym pacyfizmem g┼éoszonym przez ┼Üakjamuniego i nauk─ů o niekrzywdzeniu (ahimsa), pos┼éuguje si─Ö etyk─ů, w kt├│rej nie ma absolutnych przykaza┼ä moralnych, a wybory moralne s─ů uwarunkowane intencj─ů dzia┼éaj─ůcego. St─ůd te┼╝ r├│┼╝ne tradycje buddyjskie rozwin─Ö┼éy swe w┼éasne koncepcje prowadzenia ÔÇ×wojny sprawiedliwejÔÇŁ, a┼╝ po agresywnie militarystyczne nauki Nichirena. Dzisiaj koncepcja wojny sprawiedliwej ju┼╝ nie tylko jest rozwijana przez tradycje religijne, ale sta┼éa si─Ö przedmiotem zainteresowania ┼Ťwieckich nauk spo┼éecznych, przek┼éadaj─ůc si─Ö nie tylko na strategi─Ö wojskow─ů, lecz tak┼╝e na globaln─ů polityk─Ö i traktaty mi─Ödzynarodowe.

Teoria wojny sprawiedliwej nie jest wi─Öc wyj─ůtkowa dla chrze┼Ťcija┼ästwa. Skoro tak, to czy warto miesza─ç to zagadnienie do chrze┼Ťcija┼äskiej teologii?

Wbrew utartemu pogl─ůdowi, ┼╝e to Franciszek wyrzuci┼é do kosza tradycj─Ö wojny sprawiedliwej, ju┼╝ od dawna nie by┼éa ona podtrzymywana w Ko┼Ťciele. Katechizm Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego nie m├│wi o niej per se, ale o ÔÇ×uprawnionej obronie z u┼╝yciem si┼éy militarnejÔÇŁ (KKK 2309), powo┼éuj─ůc si─Ö przy tym na ÔÇ×teori─Ö tzw. wojny sprawiedliwejÔÇŁ i przedstawiaj─ůc za ni─ů warunki uprawnienia moralnego. Pozornie niewielka, ale fundamentalna r├│┼╝nica. Katechizm przedstawia te┼╝ liczne zastrze┼╝enia, kt├│re w XX wieku pojawi┼éy si─Ö w nauczaniu Ko┼Ťcio┼éa wzgl─Ödem rozwi─ůza┼ä militarnych, wy┼Ťcigu zbroje┼ä, broni masowej zag┼éady i┬áczerpania zysk├│w z przemys┼éu zbrojeniowego (tutaj warto przypomnie─ç sobie papiesk─ů krytyk─Ö zwi─Ökszenia wydatk├│w na zbrojenia i por├│wna─ç z KKK 2315). Wbrew pozorom tre┼Ť─ç KKK jest znacznie bli┼╝sza temu, co pisze sam Franciszek we ÔÇ×Fratelli tuttiÔÇŁ.

Warto zauwa┼╝y─ç r├│wnie┼╝, ┼╝e i Jan Pawe┼é II nigdy nie odwo┼éywa┼é si─Ö do teorii wojny sprawiedliwej, a┬áprzecie┼╝ druga po┼éowa XX wieku nie by┼éa wolna od wojen. Joseph Ratzinger odwo┼éa┼é si─Ö do niej przed obj─Öciem urz─Ödu papieskiego w przem├│wieniu z okazji sze┼Ť─çdziesi─Öciolecia l─ůdowania aliant├│w w Normandii. Pad┼éo w├│wczas stwierdzenie, ┼╝e je┼Ťli mo┼╝na okre┼Ťli─ç jak─ů┼Ť wojn─Ö jako sprawiedliw─ů, to by┼éy to w┼éa┼Ťnie dzia┼éania aliant├│w prowadzone przeciwko nazistowskim Niemcom. Nie nazwa┼é on wprost tej wojny ÔÇ×sprawiedliw─ůÔÇŁ, a tylko u┼╝y┼é sformu┼éowania, ┼╝e ÔÇ×je┼ŤliÔÇŁ przyjmiemy tak─ů teori─Ö, to dzia┼éania aliant├│w mo┼╝na by w ten spos├│b okre┼Ťli─ç.

Wcze┼Ťniej, w encyklice ÔÇ×Pacem in terrisÔÇŁ z 1963 roku, Jan XXIII pisa┼é, ┼╝e dzisiaj ÔÇ×by┼éoby nonsensem uwa┼╝a─ç wojn─Ö za odpowiedni ┼Ťrodek przywr├│cenia naruszonych prawÔÇŁ. Kontekstem tej wypowiedzi by┼é destrukcyjny potencja┼é broni masowego ra┼╝enia, kt├│ry burzy wszelk─ů r├│wnowag─Ö w prowadzeniu wojen i stanowi zagro┼╝enie dla ca┼éego ┼╝ycia na ziemi. Franciszek odwo┼éuje si─Ö do tego stanowiska w┬áswojej encyklice, poszerzaj─ůc list─Ö zastrze┼╝e┼ä o┬ábro┼ä chemiczn─ů i biologiczn─ů. Wsp├│┼éczesna technologia wojskowa, wykorzystuj─ůca bro┼ä masowej zag┼éady oraz poci─ůgaj─ůca za sob─ů automatyzacj─Ö wojny i depersonalizacj─Ö przeciwnika, kt├│ry zostaje sprowadzony do nomen omen martwego celu (jak cho─çby podczas bombardowania przy u┼╝yciu dron├│w czy ostrza┼é├│w rakietowych), generuje radykalnie inne okoliczno┼Ťci wojenne od tych, kt├│re istnia┼éy w czasach sformu┼éowania doktryny wojny sprawiedliwej na chrze┼Ťcija┼äskim Zachodzie.

W swoich wypowiedziach na temat wojny, kt├│ra zawsze jest niesprawiedliwa, papie┼╝ Franciszek nie wprowadza ┼╝adnego novum do nauczania Ko┼Ťcio┼éa i nie zrywa z Tradycj─ů, lecz kontynuuje nauczanie Magisterium wypracowane po drugiej wojnie ┼Ťwiatowej. Tragizm tamtej wojny, rozw├│j technologii wojskowej i stworzenie broni masowego ra┼╝enia, kt├│ra mo┼╝e zako┼äczy─ç ca┼ée ┼╝ycie na ziemi, doprowadzi┼éy do ca┼ékowitego porzucenia takich interpretacji nauczania Ko┼Ťcio┼éa, kt├│re usprawiedliwia┼éyby ÔÇ×wojn─Ö o pok├│jÔÇŁ. Sp├│jrzmy do ÔÇ×Enchiridion symbolorumÔÇŁ Heinricha Denzingera, wydawanego od po┼éowy XIX wieku kompendium zawieraj─ůcego najwa┼╝niejsze ┼║r├│d┼éa katolickich tre┼Ťci wiary i zasad moralnych. R├│wnie┼╝ tam nie znajdziemy wzmianek o wojnie sprawiedliwej, a┬áwszelkie odniesienia do zaprowadzenia pokoju b─Öd─ů podkre┼Ťla┼éy przede wszystkim drog─Ö bez przemocy, z┬ápierwsze┼ästwem dialogu, dyplomacji, rozejmu. W tej perspektywie manipulacj─ů jest twierdzenie, ┼╝e Franciszek przeprowadza┼é w Ko┼Ťciele pacyfistyczn─ů rewolucj─Ö.

Pacyfista na wojnie

Czy pacyfizm chrze┼Ťcija┼äski oznacza jednak ca┼ékowit─ů bierno┼Ť─ç w sytuacji stani─Öcia twarz─ů w┬átwarz ze ┼Ťmierci─ů? Gdy mowa o w┼éasnym zagro┼╝eniu, decyzja taka, cho─ç wci─ů┼╝ niezwykle trudna, wydaje si─Ö jednak ┼éatwiejsza, ni┼╝ gdy zagro┼╝one jest ┼╝ycie naszych najbli┼╝szych, albo nawet obcych niewinnych ludzi. Chrze┼Ťcijanie stawali w takich sytuacjach ju┼╝ wcze┼Ťniej ÔÇô chocia┼╝by w czasie prze┼Ťladowa┼ä w XVII-wiecznej Japonii. Urz─ůd inkwizycyjny powo┼éany przez Tokugaw├│w okaza┼é si─Ö niezwykle wyrafinowany, gdy chodzi┼éo o┬áwymuszanie apostazji w┼Ťr├│d chrze┼Ťcijan, stosuj─ůc wobec nich odpowiedzialno┼Ť─ç zbiorow─ů, a┬ánawet zast─Öpcz─ů. Podwa┼╝a┼éo to podstawow─ů zasad─Ö m─Öcze┼ästwa ÔÇô to ju┼╝ nie ja ofiaruj─Ö swoje ┼╝ycie za wiar─Ö, ale moja decyzja o apostazji lub zachowaniu wierno┼Ťci mo┼╝e zawa┼╝y─ç na ┼╝yciu innych chrze┼Ťcijan. Ten rodzaj prze┼Ťladowa┼ä doprowadzi┼é do z┼éamania najznakomitszych misjonarzy i nauczycieli chrze┼Ťcija┼äskich w Japonii w okresie Edo. Z┬áanalogiczn─ů sytuacj─ů mamy do czynienia w przypadku wojen, w kt├│rych agresor stosuje te metody w celu z┼éamania woli i┬ámorale przeciwnika. Nie ma ju┼╝ wyr├│wnanej walki pomi─Ödzy agresorem a┬áobro┼äc─ů, jest za to odpowiedzialno┼Ť─ç obro┼äcy za swoich bliskich. Pacyfista zostaje postawiony w┬ásytuacji tragicznej, w kt├│rej nie odpowiada jedynie za w┼éasne ┼╝ycie, lecz tak┼╝e za ┼╝ycie innych.

Nie jest ┼éatwo odtworzy─ç to, w co wierzono w pierwszych wiekach, zw┼éaszcza w czasach przednicejskich. Sp├│r o rzeczywiste pogl─ůdy Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa na temat wojny ma d┼éug─ů tradycj─Ö i┬ánie spos├│b przytoczy─ç wszystkich argument├│w za i przeciw. Zaryzykuj─Ö jednak prezentacj─Ö swojego pogl─ůdu w tej kwestii: jakkolwiek rzeczywi┼Ťcie wielu Ojc├│w odradza┼éo s┼éu┼╝b─Ö wojskow─ů chrze┼Ťcijanom, trudno powiedzie─ç, by by┼éa ona jednoznacznie pot─Öpiana. Mamy co prawda pojedyncze przypadki chrze┼Ťcija┼äskich m─Öczennik├│w, kt├│rzy odm├│wili s┼éu┼╝by wojskowej, na przyk┼éad ┼Üwi─Ötego Maksymiliana, ale warto pami─Öta─ç o tym, ┼╝e s┼éu┼╝ba wojskowa cz─Östo ┼é─ůczy┼éa si─Ö w├│wczas ze sk┼éadaniem przysi─ůg i ofiar poga┼äskim b├│stwom. Ze ┼Ťwiadectw pisanych i archeologicznych wiemy, ┼╝e wielu spo┼Ťr├│d pierwszych chrze┼Ťcijan s┼éu┼╝y┼éo w┬áwojsku. Brak r├│wnie┼╝ jednego cho─çby traktatu przemawiaj─ůcego przeciwko udzia┼éowi w┬áwojnie. Gdyby taki sp├│r rzeczywi┼Ťcie by┼é prowadzony, to trudno sobie wyobrazi─ç, ┼╝eby nie zachowa┼éy si─Ö ┼╝adne ┼Ťwiadectwa pisemne na jego temat.

Najpowa┼╝niejsze spory o sprawowanie publicznych urz─Öd├│w i stosowanie przemocy ÔÇô tak o┬áwymierzanie kary ┼Ťmierci, jak i o prowadzenie wojen ÔÇô rozpocz─Ö┼éy si─Ö w┬áczasach reformacji. Cz─Ö┼Ť─ç reprezentant├│w reformacji radykalnej, w tym przede wszystkim anabapty┼Ťci (chocia┼╝ na przyk┼éadzie wojen ch┼éopskich w Niemczech wiemy, ┼╝e realizacja tych postulat├│w wygl─ůda┼éa r├│┼╝nie), twierdzi┼éa, ┼╝e uczniowie Chrystusa nie mog─ů anga┼╝owa─ç si─Ö w polityk─Ö, je┼Ťli jest ona zwi─ůzana ze stosowaniem przymusu, nie mog─ů wykonywa─ç kary ┼Ťmierci ani s┼éu┼╝y─ç w┬áarmii. W┬áargumentacji tej powo┼éywano si─Ö na Ewangeli─Ö, a szczeg├│lnie na Kazanie na G├│rze. Przeciwnicy tego stanowiska wskazywali z kolei na ┼Ťwiadectwa Starego Testamentu. Mo┼╝na wr─Öcz zaryzykowa─ç stwierdzenie, ┼╝e ca┼éy sp├│r zasadza┼é si─Ö na pytaniu o┬árelacj─Ö Starego do Nowego Testamentu: czy Dobra Nowina znosi ca┼ékowicie Prawo, czy je wype┼énia? Na przyk┼éad Moj┼╝esza i wojen przeciwko poganom powo┼éywano si─Ö nie tylko w┬áczasie krucjat, ale i wtedy, gdy dokonywano zbrojnych napad├│w na jezuickie redukcje, by niewoli─ç india┼äskich Guaran├│w.

Osobn─ů kwesti─ů jest to, czy pacyfizm powinno si─Ö uwa┼╝a─ç za chrze┼Ťcija┼äski idea┼é. Interesuj─ůcym przypadkiem jest postawa Dietricha Bonhoeffera, lutera┼äskiego pastora, kt├│ry ÔÇô mimo wyznawanego przez siebie pacyfizmu ÔÇô bra┼é udzia┼é w┬áprzygotowywaniu nieudanego zamachu na Adolfa Hitlera. Jak mia┼é kiedy┼Ť powiedzie─ç: kiedy jest si─Ö z szale┼äcem w┬ásamochodzie, mo┼╝na pozwoli─ç mu przejecha─ç ludzi, a potem zaj─ů─ç si─Ö opatrywaniem ich ran, ale lepiej wyrwa─ç szale┼äcowi kierownic─Ö z r─ůk i nie dopu┼Ťci─ç do wypadku. Bonhoeffer dopuszcza┼é mo┼╝liwo┼Ť─ç zastosowania przemocy, by zako┼äczy─ç wi─Öksz─ů przemoc. O ile jednak niekt├│rzy Ojcowie twierdzili, ┼╝e stosuj─ůc przemoc z mocy autorytetu (czyli wykonuj─ůc rozkazy kogo┼Ť, kto prawomocnie pe┼éni urz─ůd), nie zaci─ůga si─Ö winy moralnej, o tyle Bonhoeffer uwa┼╝a┼é, ┼╝e nawet w tej sytuacji jeste┼Ťmy winni. Zab├│jstwo, nawet w┬ásytuacji wy┼╝szej konieczno┼Ťci i┬ápotrzeby samoobrony, pozostaje grzechem. Zabranie ┼╝ycia i┬ásprawienie cierpienia zawsze jest z┼éem ÔÇô wyst─ůpieniem przeciwko ┼╝yciu. Wydaje si─Ö to lepiej ugruntowane w metafizyce chrze┼Ťcija┼äskiej, w kt├│rej z┼éo jest brakiem dobra, nawet je┼Ťli s┼éu┼╝y do zwalczania wi─Ökszego z┼éa. Ale w ┼Ťwiecie po Upadku jeste┼Ťmy skazani na takie tragiczne wybory ÔÇô by ratowa─ç ┼╝ycie, trzeba czasem odebra─ç ┼╝ycie.

***

Wydaje mi si─Ö, ┼╝e w┼éa┼Ťnie tak─ů postaw─Ö przyjmuje papie┼╝, cho─ç mo┼╝e robi to do┼Ť─ç naiwnie i┬ánieporadnie, k┼éad─ůc akcent na win─Ö tego, kt├│ry si─Ö broni, zamiast na konieczno┼Ť─ç obrony przed napastnikiem. Argumentacja Franciszka wr─Öcz w zaskakuj─ůcy spos├│b przypomina teksty Braci Polskich z prze┼éomu XVI i XVII wieku. W 1604 Karl Ostrodt pisa┼é: ÔÇ×Czy┼╝ nie by┼éoby lepiej, je┼╝eli ju┼╝ nie mo┼╝e by─ç inaczej, by uprzedzaj─ůc nieszcz─Ö┼Ťcia oczekiwane od wroga, upokorzy─ç si─Ö przed silniejszym, ani┼╝eli oczekuj─ůc niepewnego wyniku wojny, nara┼╝a─ç siebie wraz z krajem i lud┼║mi na najwi─Öksze niebezpiecze┼ästwa?ÔÇŁ. Argument ten sprawia wra┼╝enie logicznego i na pocz─ůtku wojny w Ukrainie bywa┼é podnoszony w Watykanie: skoro nie ma szans na pokonanie Rosji, to Zach├│d powinien zaprzesta─ç dozbrajania Ukrainy, ┼╝eby obie strony bezsensownie si─Ö nie wykrwawia┼éy. To zak┼éada jednak, ┼╝e poddanie si─Ö zako┼äczy┼éoby cierpienia. Mo┼╝e by┼éoby tak w sytuacji wyimaginowanej, w kt├│rej podb├│j polega na formalnym przesuni─Öciu granic i wymianie administracji ÔÇô moje zobowi─ůzania wzgl─Ödem kraju X zosta┼éy przeniesione na kraj Y i nie id─ů za tym ┼╝adne egzystencjalne konsekwencje. Zadziwiaj─ůce jest jednak, ┼╝e po tragedii Holokaustu, w XXI wieku, ktokolwiek mo┼╝e naiwnie s─ůdzi─ç, ┼╝e poddanie si─Ö agresorowi zapewni pok├│j. Rosja postawi┼éa sobie jasne cele: ÔÇ×demilitaryzacj─ÖÔÇŁ i ÔÇ×denazyfikacj─ÖÔÇŁ, za kt├│rymi idzie zniszczenie ukrai┼äskiej to┼╝samo┼Ťci narodowej i pozbycie si─Ö jednostek, kt├│re nie pasuj─ů do ideologii ÔÇ×ruskiego miruÔÇŁ.

Je┼Ťli zatem mo┼╝na argumentowa─ç za jakim┼Ť ÔÇ×pacyfizmem chrze┼Ťcija┼äskimÔÇŁ, to nie powinien to by─ç pacyfizm negatywny ÔÇô naiwny i bierny. Nie odpowiadamy bowiem jedynie za swoje ┼╝ycie, ale tak┼╝e za ┼╝ycie naszych bliskich. Postawa m─Öcze┼äska mo┼╝e by─ç wzorcowa, je┼╝eli nasz─ů ┼Ťmierci─ů dajemy ┼Ťwiadectwo. Nie jest tak jednak, gdy przysparza ona wi─Öcej cierpienia innym. Uwa┼╝am r├│wnocze┼Ťnie, ┼╝e zachodnia doktryna wojny sprawiedliwej, kt├│ra ca┼ékowicie zwalnia z odpowiedzialno┼Ťci moralnej, mo┼╝e prowadzi─ç do patologizacji tego poj─Öcia, jak sta┼éo si─Ö to na przyk┼éad w przypadku wojen przeciwko ÔÇ×terroryzmowiÔÇŁ na Bliskim Wschodzie. Mimo to prowadzenie wojny obronnej, wraz ze wszelkimi tego konsekwencjami, mo┼╝e by─ç konieczne, by zapanowa┼é bardziej sprawiedliwy pok├│j. Jak ju┼╝ zauwa┼╝y┼é Augustyn w ÔÇ×Pa┼ästwie Bo┼╝ymÔÇŁ, pok├│j trzeba niekiedy wywalczy─ç. Czy zwalnia to ca┼ékowicie z winy moralnej? Tutaj by┼ébym wierny temu, co m├│wili Ojcowie Wschodni: nawet najmniejsze z┼éo pozostaje z┼éem. Bazyli radzi┼é, by morderstwo dokonane podczas wojny zosta┼éo odpokutowane (przy czym kara mia┼éa by─ç znacznie mniejsza ni┼╝ nawet za nieumy┼Ťlne morderstwo). Jest to jednak ofiara, kt├│r─ů czasem trzeba ponie┼Ť─ç.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś