Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Czy jeste┼Ťmy "chamofobami"?

zdj─Öcie ze zbior├│w NAC: ÔÇ×Polski wie┼Ťniak z okolic J─Ödrzejowa - fotografia sytuacyjna w czapceÔÇŁ


Tak zaczyna si─Ö list, na kt├│ry przypadkiem pad┼é m├│j wzrok, gdy leniwie przegl─ůda┼éem ÔÇ×Du┼╝y FormatÔÇŁ z 21 kwietnia br. Przeczyta┼éem go niespe┼éna trzy tygodnie temu i wci─ů┼╝ nie przestaje mnie zadziwia─ç, jak trafn─ů, bolesn─ů i niewygodn─ů obserwacj─Ö zawar┼éa w nim autorka, pani Anna Tatarkiewicz.
List jest tym bardziej wiarygodny, ┼╝e napisany przez osob─Ö wiekow─ů (90-letni─ů!), kt├│ra wprost odwo┼éuje si─Ö do w┼éasnych do┼Ťwiadcze┼ä. Poniewa┼╝ nie by┼é d┼éugi, a w dodatku zosta┼é zupe┼énie przemilczany (nie zamieszczono go nawet w internetowym wydaniu ÔÇ×GWÔÇŁ), pozwol─Ö sobie zacytowa─ç go w ca┼éo┼Ťci.
Czy pan Trzaska nie czuje, ┼╝e epitety w rodzaju: wie┼Ťniactwo, wiochman, wsiok, burak czy inteligent zza stodo┼éy, uchybiaj─ů rzeszom Polek i Polak├│w pochodzenia wiejsko-ch┼éopskiego. To boli.
M├│j ┼Ťp. ojciec Miko┼éaj Jakubiszyn, syn kowala z podzaleszczyckiej wsi, pierwszy w swej rodzinie uko┼äczy┼é szko┼é─Ö ┼Ťredni─ů. Na Jego galicyjskich podr─Öcznikach szkolnych uczy┼éam si─Ö czyta─ç. Po wojnie funkcjonowa┼éam od lat w ┼Ťrodowisku ÔÇ×prawdziwejÔÇŁ inteligencji postszlachecko-miastowej. Traktowano mnie jak ÔÇ×swoj─ůÔÇŁ i nie kr─Öpowano si─Ö z ujawnianiem fobii antych┼éopskiej. W mediach (nie wy┼é─ůczaj─ůc ÔÇ×Gazety WyborczejÔÇŁ) nierzadko spotyka si─Ö wypowiedzi ÔÇ×chamofobiczneÔÇŁ. W przeciwie┼ästwie do homofobicznych s─ů najwidoczniej ÔÇ×poprawne politycznieÔÇŁ.
Nie sprzyja to uporaniu si─Ö z kompleksem ni┼╝szo┼Ťci od niepami─Ötnych czas├│w wpajanym polskim ch┼éopom oraz ich potomkom.
Jestem g┼é─Öboko przekonana, ┼╝e kompleks ten utrudnia naszemu postpa┼äszczy┼║nianemu spo┼éecze┼ästwu uwierzenie w siebie, co jest nieod┼é─ůcznym warunkiem autentycznego rozwoju kulturowego.
Anna Tatarkiewicz.

Jako przedstawiciel redakcji pisma, kt├│re poniek─ůd reprezentuje wskazane przez autork─Ö ÔÇ×┼Ťrodowisko ÔÇśprawdziwejÔÇÖ inteligencji postszlachecko-miastowejÔÇŁ, musz─Ö z b├│lem przyzna─ç: pani Anno, ma pani racj─Ö. Zjawisko ÔÇ×chamofobiiÔÇŁ, tak trafnie przez Pani─ů wskazane, istnieje i ma si─Ö dobrze. W┼Ťr├│d moich znajomych, warszawskich inteligent├│w i ludzi z ÔÇ×dobrych dom├│wÔÇŁ, ┼╝artowanie z ÔÇ×wie┼Ťniak├│wÔÇŁ jest postrzegane jako – poprawcie mnie je┼Ťli przesadz─Ö – element swego rodzaju towarzyskiej etykiety. Nabijamy si─Ö z ich wygl─ůdu, sposobu m├│wienia, gust├│w (na przyk┼éad muzycznych), architektury (patrz: strona wszystko┼║le.pl), przypisywanych im pogl─ůd├│w politycznych (ÔÇ×moheryÔÇŁ to przecie┼╝ tylko inna ICH odmiana)… List─Ö m├│g┼ébym sporz─ůdzi─ç d┼éug─ů i chyba musia┼ébym przy tym zastrzec, aby ten, kt├│ry jest bez grzechu, pierwszy rzuci┼é we mnie kamieniem.
Nie chcia┼ébym tu szerzej komentowa─ç listu pani Anny, poniewa┼╝ mam poczucie, i┼╝ sama autorka na tyle zwi─Ö┼║le i trafnie uj─Ö┼éa problem, ┼╝e ja lepiej nie umia┼ébym tego zrobi─ç. A zatem od siebie, opr├│cz podzi─Ökowania pani Annie za publiczne zwr├│cenie uwagi na spraw─Ö, kt├│ry ju┼╝ od jakiego┼Ť czasu nie daje spokoju mojemu sumieniu, chcia┼ébym dorzuci─ç jeszcze jedn─ů obserwacj─Ö. Pewnie nie b─Ödzie ona ┼Ťwie┼╝a i niekt├│rzy uciesz─ů si─Ö na jej widok. Ale niech mnie kule bij─ů.
Autorka opublikowanego w ÔÇ×GWÔÇŁ listu zbyt ┼éagodnie potraktowa┼éa ÔÇ×Gazet─Ö Wyborcz─ůÔÇŁ. Mam bowiem poczucie, ┼╝e gazeta, kt├│ra na sztandarach wypisane ma has┼éa politycznej poprawno┼Ťci, tolerancji i walki z ksenofobi─ů, powinna mie─ç szczeg├│lne wymagania wobec samej siebie i standard├│w, jakie powinna spe┼énia─ç. Tymczasem – pisz─Ö to z ┼╝alem, a nie z rado┼Ťci─ů, jak─ů wyczuwa si─Ö w ÔÇ×antyelitarnychÔÇŁ g┼éosach prawicowych publicyst├│w szkaluj─ůcych ÔÇ×Gazet─ÖÔÇŁ i jej naczelnego, do kt├│rych toku my┼Ťlenia jest mi naprawd─Ö daleko – ÔÇ×WyborczaÔÇŁ w kwestii politycznej poprawno┼Ťci bywa naprawd─Ö ÔÇ×wybi├│rczaÔÇŁ. I niestety wywiad z Miko┼éajem Trzask─ů nie jest tu przyk┼éadem najbardziej wyrazistym. Brak wyczulenia na wykluczaj─ůcy, czasami wprost ksenofobiczny j─Özyk u redaktor├│w ÔÇ×GazetyÔÇŁ daje si─Ö odczu─ç przy r├│┼╝nych okazjach: niedawnej dyskusji o ksi─ů┼╝ce Jana Tomasza Grossa ÔÇ×Z┼éote ┼╗niwaÔÇŁ czy dzisiejszej nagonce ÔÇ×GWÔÇŁ na tak zwanych ÔÇ×kiboliÔÇŁ. Je┼Ťli chodzi o Grossa – dlaczego, do diaska, nikogo nie oburza to, jak bardzo przekraczaj─ůcej granice politycznej poprawno┼Ťci manipulacji autor dopu┼Ťci┼é si─Ö w tytule? ÔÇ×Z┼éote ┼╗niwaÔÇŁ = ÔÇ×grabienie ┼╝ydowskiego mieniaÔÇŁ: czy poprawne politycznie jest zestawienie podstawowego elementu ch┼éopskiej kultury i tradycji z okrutnym i zbrodniczym procederem, tylko dlatego, ┼╝e dopuszczali si─Ö go przedstawiciele akurat tej klasy? I czy takie podej┼Ťcie autora nie dezawuuje przy┼Ťwiecaj─ůcego debacie o ksi─ů┼╝ce Grossa has┼éa ÔÇ×bicia si─Ö w piersiÔÇŁ i pi─Ötnowania ÔÇ×polskiegoÔÇŁ antysemityzmu – poniewa┼╝ w ten spos├│b win─Ö w rzeczywisto┼Ťci przenosimy wci─ů┼╝ na ÔÇ×innychÔÇŁ – ch┼éop├│w albo, innymi s┼éowy, ÔÇ×wie┼Ťniak├│wÔÇŁ?
Jeszcze bardziej ni┼╝ pomini─Öcie tego w─ůtku w debacie zaniepokoi─ç mo┼╝e┬átekst Jaros┼éawa Kurskiego, kt├│ry w swoim g┼éosie w debacie o ksi─ů┼╝ce Gross├│w przywo┼éuje scen─Ö ekshumacji zw┼éok swojego dziadka. Gdy pisze, jak nad trumn─ů ÔÇ×zebra┼éo si─Ö p├│┼é wsiÔÇŁ, a ÔÇ×zbity t┼éumÔÇŁ ┼╝─ůda┼é otwarcia trumny, kt├│r─ů i tak ÔÇ×spl─ůdrowaliby po naszym wyje┼║dzieÔÇŁ, zastanawiam si─Ö, jak taki j─Özyk opisu obcej autorowi spo┼éeczno┼Ťci ma si─Ö do zawartego w nast─Öpnej linijce has┼éa, ┼╝e ÔÇ×chciwo┼Ť─ç nie jest naznaczona etnicznieÔÇŁ…
Ale do┼Ť─ç tego, nie chc─Ö tutaj wy┼╝ywa─ç si─Ö na ÔÇ×GazecieÔÇŁ, poniewa┼╝ sam nie chc─Ö zwala─ç winy na kogo innego. Aby wi─Öc po┼é─ůczy─ç w─ůtek samobiczowania z w─ůtkiem krzy┼╝owania ÔÇ×WyborczejÔÇŁ, chcia┼ébym niniejszym zaproponowa─ç redakcji z Czerskiej zainicjowanie og├│lnonarodowej debaty o polskiej ÔÇ×chamofobiiÔÇŁ na kanwie listu pani Anny Tatarkiewicz. My┼Ťl─Ö, ┼╝e debata wpisywa┼éaby si─Ö doskonale w lini─Ö ideow─ů ÔÇ×GWÔÇŁ – walki z uprzedzeniami, promowaniem otwartego ┼Ťwiatopogl─ůdu i nowoczesnego patriotyzmu. Jestem przekonany, ┼╝e taka debata jest nam wszystkim potrzebna, a jej przeprowadzenie odebra┼éoby wiele argument├│w ch├│rowi prawicowych publicyst├│w, kt├│rzy szkaluj─ů ÔÇ×GWÔÇŁ za ÔÇ×salonowo┼Ť─çÔÇŁ. Sam za┼Ť ┼Ťledzi┼ébym j─ů z zapartym tchem i obiecuj─Ö, ┼╝e zrobi─Ö przy tej okazji porz─ůdny rachunek sumienia. Jaros┼éawie Kurski, Adamie Michniku – p├│jdziecie t─ů drog─ů?

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś