Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Czasem zmiana narracji nie wystarczy i wtedy potrzeba zmiany radykalnej

Niech─Ö─ç i dystans wielu Polak├│w do pa┼ästwa wynikaj─ů z do┼Ťwiadcze┼ä osobistych z instytucjami typu szko┼éa, urz─ůd pracy, s─ůd rejonowy czy lokalna przychodnia. Nie trzeba do tego wspomina─ç siedmiu okupacji i jedenastu zabor├│w, prze┼╝ycie ostatniego trzydziestolecia zupe┼énie wystarczy.

krytyka polityczna
Tekst Jaros┼éawa Kuisza ÔÇô g─Östy i nieco dygresyjny ÔÇô sumuje tezy jego ostatniej ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Koniec pokole┼ä podleg┼éo┼ŤciÔÇŁ. Esej dotyczy przede wszystkim problematycznego stosunku Polak├│w do w┼éasnego pa┼ästwa w trzeciej dekadzie po odzyskaniu pe┼énej suwerenno┼Ťci. Zjawisko to ma si─Ö objawia─ç na kilku poziomach: w ┼╝yciu codziennym skutkuje przede wszystkim dystansem i oboj─Ötno┼Ťci─ů przechodz─ůc─ů w niech─Ö─ç do instytucji publicznych i zasady dobra wsp├│lnego. Z kolei w dyskursie i wyobra┼╝eniach zbiorowych prowadzi do katastrofizmu w my┼Ťleniu (wieczna apokalipsa na horyzoncie), zero-jedynkowego (ÔÇ×wszystko albo nicÔÇŁ) postrzegania bol─ůczek i mo┼╝liwo┼Ťci reform pa┼ästwa, wreszcie silnej moralizacji konfliktu politycznego uniemo┼╝liwiaj─ůcej racjonaln─ů debat─Ö na temat czekaj─ůcych nas wyzwa┼ä. ┼╣r├│de┼é tych problem├│w Kuisz szuka przede wszystkim w d┼éugim trwaniu kod├│w ÔÇ×kultury podleg┼éo┼ŤciÔÇŁ, ukszta┼étowanych pod koniec XVIII wieku i reprodukowanych przez kolejne pokolenia (a tak naprawd─Ö ÔÇô ┼Ťrodowiska opiniotw├│rcze kolejnych pokole┼ä).
Po 1989 roku w┼éasne pa┼ästwo przesta┼éo by─ç tylko ide─ů. Dodajmy, ┼╝e by┼éo, co prawda, realno┼Ťci─ů r├│wnie┼╝ w mi─Ödzywojniu, ale kszta┼étowane wy┼é─ůcznie przez niepodleg┼é─ů II RP pokolenie nie zd─ů┼╝y┼éo w├│wczas dorosn─ů─ç, a 1 wrze┼Ťnia 1939 paradygmat romantyczno-konspiracyjno-podleg┼éo┼Ťciowy wr├│ci┼é z ca┼é─ů moc─ů. Pa┼ästwo sta┼éo si─Ö wi─Öc rzeczywiste po roku 1989, ale odziedziczone z przesz┼éo┼Ťci kody kulturowe nie pozwalaj─ů nam adekwatnie owej rzeczywisto┼Ťci nazwa─ç, zdiagnozowa─ç ani si─Ö z ni─ů zmierzy─ç.
Ersatzem nowej ┼Ťwiadomo┼Ťci by┼é ÔÇ×postkomunistyczny mit ZachoduÔÇŁ, definiuj─ůcy nasze aspiracje integracyjne z UE i nap─Ödzaj─ůcy do dzia┼éania, ale jego moc ju┼╝ si─Ö wyczerpa┼éa. W tej sytuacji hydra starego paradygmatu podnios┼éa g┼éow─Ö i s┼éu┼╝y populistycznej prawicy, a libera┼éowie nie maj─ů na ni─ů odpowiedzi, je┼Ťli nie liczy─ç liczman├│w o Polsce jako symptomie zmierzchu demokracji / Zachodu / cywilizacji, itp. Je┼Ťli wi─Öc nie znajdziemy nowej ramy interpretacyjnej i nowych kod├│w, nie damy rady zdiagnozowa─ç problem├│w i b─Ödzie s┼éabo. Promyki nadziei to m┼éode, nieska┼╝one komun─ů pokolenie, ale tak┼╝e przyk┼éady oddolnej dzia┼éalno┼Ťci lokalnej obywateli, kt├│rzy z czasem zaczynaj─ů dba─ç nie tylko o to, co prywatne, ale i o to, co wok├│┼é prywatnego. Tyle Kuisz.
Opowiedzie─ç sobie pa┼ästwo na nowo i odes┼éa─ç nestor├│w polskiej klasy opiniotw├│rczej na mniej czy bardziej zas┼éu┼╝on─ů emerytur─Ö to szlachetne i godne poparcia wyzwania. Tekst naczelnego ÔÇ×Kultury LiberalnejÔÇŁ to dobra zach─Öta, by wzi─ů─ç si─Ö do roboty i nie tylko radowa─ç si─Ö, dop├│ki┼Ťmy m┼éodzi, ale te┼╝ popracowa─ç, zanim i nas starczy uwi─ůd dosi─Ögnie. Zach─Öta, bo ju┼╝ diagnoza niekoniecznie ÔÇô niech jej dekonstrukcja b─Ödzie zatem pierwszym akordem symfonii nowego pokolenia.
Folwark i dziedzictwo pa┼äszczyzny
Po pierwsze, o tak zwanym d┼éugim trwaniu warto pami─Öta─ç, ale od apokaliptycznej wyobra┼║ni r├│wie┼Ťnik├│w kr├│la Stasia wa┼╝niejszym z zadawnionych ┼║r├│de┼é Polak├│w problem├│w ze sob─ů, z elitami, ludem i pa┼ästwem przede wszystkim jest kultura folwarku. Dziedzictwo pa┼äszczyzny, w kt├│rej karbowy goni kijem do pracy darmow─ů si┼é─Ö robocz─ů, a owa si┼éa stara si─Ö go or┼╝n─ů─ç i od pracy wymiga─ç, jest nie┼║le rozpoznane w sferze stosunk├│w pracy i relacji pa┼ästwo-obywatel, pisa┼é o tym na przyk┼éad prof. Janusz Hryniewicz. W wersji soft dostrzegamy to w protekcjonalnym stosunku wobec petent├│w, zw┼éaszcza z klas ludowych, ┼Ťwietnie znanym ze szko┼éy, urz─Ödu pracy, s─ůdu rejonowego czy lokalnej przychodni.
Osobiste do┼Ťwiadczenia tu i teraz
Po drugie, niech─Ö─ç i dystans wielu Polak├│w do pa┼ästwa cz─Ö┼Ťciej wynikaj─ů po prostu z do┼Ťwiadcze┼ä osobistych z instytucjami wymienionymi akapit wy┼╝ej ÔÇô nie trzeba do tego siedmiu okupacji i jedenastu zabor├│w, prze┼╝ycie ostatniego trzydziestolecia zupe┼énie wystarczy. Poczucie, ┼╝e pa┼ästwo potrzebne jest daleko, a uci─ů┼╝liwe blisko to dla wielu naszych rodak├│w efekt prostego zetkni─Öcia z administracj─ů. Na poziomie ÔÇ×nadbudowyÔÇŁ za┼Ť ÔÇô te┼╝ przez ostatnie 30 lat ÔÇô istotna cz─Ö┼Ť─ç liberalnych elit budowa┼éa w opinii publicznej przekonanie, ┼╝e pa┼ästwo to z┼éo niekonieczne i ┼╝e czego nie dotknie, to spieprzy (ÔÇ×najlepsza polityka przemys┼éowa to brak politykiÔÇŁ trawestowa┼é GaryÔÇÖego Beckera jeden z transformacyjnych ministr├│w).
Potrzeba nam narracji rewolucyjnej
Po trzecie, Kuisz ma oczywi┼Ťcie racj─Ö, ┼╝e miotanie si─Ö mi─Ödzy opcj─ů ÔÇ×jest super, wi─Öc o co ci chodzi / Polacy nic si─Ö nie sta┼éoÔÇŁ, a opcj─ů ÔÇ×podla─ç benzyn─ů, podpali─ç, zaora─ç i zasia─ç na nowoÔÇŁ uniemo┼╝liwia racjonaln─ů debat─Ö i podsyca nastroje populistyczne. K┼éopot w tym, ┼╝e cz─Ö┼Ť─ç patologii i cz─Ö┼Ť─ç wyzwa┼ä naprawd─Ö ma charakter systemowy i nie wszystko da si─Ö naprawi─ç na drodze popperowskiej in┼╝ynierii cz─ůstkowej wspartej lokalnym panelem obywatelskim. Co to oznacza w praktyce? Wok├│┼é pewnych spraw (polityka mieszkaniowa? zmiana miksu energetycznego? progresja podatkowa?) zastane interesy s─ů tak silne, ┼╝e wymagaj─ů stoczenia politycznej wojny, a do jej wygrania niezb─Ödna mo┼╝e by─ç narracja ÔÇ×rewolucyjnaÔÇŁ, nawet je┼Ťli praktyka polityczna zazwyczaj ┼é─ůczy dialektycznie ci─ůg┼éo┼Ť─ç ze zmian─ů. Nie trzeba by─ç ÔÇ×podleg┼éo┼ŤciowcemÔÇŁ, by jaki┼Ť wymiar ┼╝ycia zbiorowego krytykowa─ç en bloc i d─ů┼╝y─ç do jego ca┼ékowitej przebudowy.
M┼éodzi nie s─ů tacy idealni
Po czwarte, m┼éode pokolenie ÔÇ×nieska┼╝one kultur─ů podleg┼éo┼ŤciÔÇŁ to do┼Ť─ç problematyczny promyk nadziei. Otwarte granice po┼é─ůczone z komunikacj─ů w ba┼äkach spo┼éeczno┼Ťciowych i segregacj─ů kulturowo-klasow─ů sprzyjaj─ů nie tyle wyj┼Ťciu z paradygmatu romantycznego, ile ignorowaniu pa┼ästwa w og├│le. M├│wi─ůc Hirschmanem, zamiast histerycznej krytyki w┼éa┼Ťciwej dla pokole┼ä starszych, w m┼éodszym dominuje na razie rozstanie, czyli oboj─Ötno┼Ť─ç ÔÇô ┼Ťwiadczy o tym z jednej strony absencja wyborcza, z drugiej za┼Ť rozd┼║wi─Ök mi─Ödzy mobilizacj─ů przeciw ingerencji pa┼ästwa w sprawy prywatne i mi─Ödzyludzkie (czarny protest, wolne s─ůdy), a ch─Öci─ů zaanga┼╝owania si─Ö w projekty ÔÇ×ca┼éo┼ŤcioweÔÇŁ. Ci m┼éodzi z kolei, kt├│rzy pa┼ästwo (nie przypadkiem zazwyczaj to podziemne) maj─ů na sztandarze i t-shircie, czyni─ů to w paradygmacie podleg┼éo┼Ťci do kwadratu.
Lokalno┼Ť─ç jako ucieczka przed pa┼ästwem
Po pi─ůte, Kuisz widzi kolejne ┼Ťwiate┼éko w tunelu w zachowaniach na poziomie lokalnym. I tu w zasadzie zgoda, tylko nie wiedzie─ç czemu kojarzy dba┼éo┼Ť─ç o otoczenie z w┼éasno┼Ťci─ů prywatn─ů (kupili┼Ťmy mieszkania, a teraz dbamy o klatk─Ö schodow─ů). Tymczasem to my┼Ťlenie oddolne o dobru wsp├│lnym faktycznie wida─ç coraz cz─Ö┼Ťciej, ale raczej dlatego, ┼╝e w bezpo┼Ťrednim s─ůsiedztwie (samorz─ůd!) od razu niemal dostrzegamy efekty naszych dzia┼éa┼ä b─ůd┼║ zaniecha┼ä zbiorowych. To wszystko w po┼é─ůczeniu ze wzrostem aspiracji (jako┼Ť─ç ┼╝ycia, a nie tylko ilo┼Ť─ç posiadanych na w┼éasno┼Ť─ç czynnik├│w statusu) zach─Öca nas do pracy na rzecz dobra wsp├│lnego. Ale raczej nie na strze┼╝onym korpo-osiedlu. Je┼Ťli chcemy t─Ö lokaln─ů energi─Ö upowszechni─ç, przyda┼éyby si─Ö raczej mieszkania na wynajem w stylu wiede┼äskim.
Tak czy inaczej, w lokalno┼Ťci nadzieja, pod warunkiem, ┼╝e pa┼ästwo b─Ödzie t─Ö oddoln─ů energi─Ö stymulowa─ç, doda bod┼║ce do wsp├│┼épracy osiedli, gmin i powiat├│w zamiast zmusza─ç je do konkurencji o ograniczone zasoby.
Witajcie na p├│┼éperyferiach
Po sz├│ste wreszcie, Kuisz ma racj─Ö, ┼╝e nie mo┼╝na sprowadza─ç wszystkich naszych problem├│w do emanacji schy┼ék├│w, zmierzch├│w i innych kryzys├│w ca┼éego ┼Ťwiata (to taka za┼Ťciankowo┼Ť─ç ├á rebours), ale bez diagnozy sytuacji p├│┼éperyferyjnej Polski i naszej relacji do centrum, nie zdo┼éamy rozpozna─ç w┼éasnego pola manewru. A to jeden z warunk├│w wst─Öpnych, aby┼Ťmy w debacie o Polsce przestali si─Ö miota─ç mi─Ödzy dryfem i mocarstwow─ů but─ů.

***

Artyku┼é powsta┼é w┬áramach projektu┬áÔÇ×Spi─ÖcieÔÇŁ .┬á

Inicjatywa wspierana jest przez Fundusz Obywatelski zarz─ůdzany przez Fundacj─Ö dla Polski.

fundusz

***

Uwaga, nowy podział pokoleniowy!

Nie ┼é─ůczy nas nic poza niepodleg┼éo┼Ťci─ů

Potrzeba republikańskiego minimum

Liberałowie, zbuntujcie się wreszcie!

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś