Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Cywi艅ski: Biedak ubrany w idea艂y

Nagminnym grzechem polskich reporta偶yst贸w jest wyci膮ganie zbyt pochopnych wniosk贸w. Przyje偶d偶a taki autor na koniec 艣wiata, robi dwa wywiady, po tygodniu ju偶 go nie ma, ale pisze, jak my艣li spo艂ecze艅stwo.

ilustr.: Urszula Wo藕niak

Nagminnym grzechem polskich reporta偶yst贸w jest wyci膮ganie zbyt pochopnych wniosk贸w. Przyje偶d偶a taki autor na koniec 艣wiata, robi dwa wywiady, po tygodniu ju偶 go nie ma, ale pisze, jak my艣li spo艂ecze艅stwo.
Paw艂em Cywi艅skim rozmawia Bartosz Wr贸blewski. Tekst pochodzi z Magazynu 鈥濶owy Folder”
 
W ksi膮偶ce 鈥濼o nie jest zaw贸d dla cynik贸w鈥 Ryszard Kapu艣ci艅ski wypowiada si臋 krytycznie o wsp贸艂czesnych mediach. Robi to z perspektywy d艂ugiego 偶yciowego do艣wiadczenia. A ty, jako cz艂owiek zdecydowanie m艂odszy, jak oceniasz obecn膮 kondycj臋 medi贸w w Polsce?
Zale偶y o jakie media pytasz.
 聽
Porozmawiajmy o tych pisanych.
Wida膰 schy艂ek czytelnictwa w papierze. Prawdopodobnie nie ca艂kowity i nie dotykaj膮cy wszystkich gazet, ale symptomatyczne jest to, 偶e Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego do 2020 roku wyda miliard z艂otych na narodowy rozw贸j czytelnictwa i nie w艂膮czono do tego projektu prasy. To pokazuje urz臋dniczy spos贸b my艣lenia o czytelnictwie w Polsce.
 
A jak oceniasz jako艣膰 polskich medi贸w? W skali od 1 do 10.
Mocna tr贸jka, bo trapi je permanentny i wieloaspektowy kryzys.
聽 
Co masz na my艣li?
Na ich kszta艂t zbyt mocno wp艂ywaj膮 bud偶ety reklamowe pa艅stwowych sp贸艂ek, b臋d膮ce mi臋kk膮 form膮 nacisku polityk贸w, a tak偶e pieni膮dze wielkich koncern贸w i grup kapita艂owych. Wiecznie niedofinansowane media sta艂y si臋 niewolnikami rynk贸w finansowych.
 聽
Jakie s膮 tego skutki?
Spada jako艣膰 tekst贸w. Nie jestem zwi膮zany z 偶adn膮 du偶膮 redakcj膮, dzi臋ki czemu mog臋 publikowa膰 w r贸偶nych miejscach. I od dawna nie zdarzy艂o mi si臋, abym zarobi艂 na kolejnym artykule wi臋cej ni偶 na poprzednim, a zdarzy艂o mi si臋, 偶e mniej. Ten trend przek艂ada si臋 na coraz szybsze, a tym samym mniej rzetelne pisanie. Spadek jako艣ci tekst贸w doskonale wida膰 na przyk艂adzie wiadomo艣ci ze 艣wiata. W Polsce bez problemu mo偶na jeszcze zamawia膰 ta艅sze artyku艂y dotycz膮ce naszego podw贸rka napisane na przyzwoitym poziomie 鈥 mamy w ko艅cu wielu specjalist贸w od spraw wewn臋trznych. Ale je偶eli co艣 si臋 dzieje w Bangkoku, Limie czy Addis Abebie, to mo偶emy co najwy偶ej przedrukowa膰 informacje na ten temat z jakiej艣 agencji prasowej, a polski specjalista 鈥 a pr臋dzej jaki艣 student na niewolniczym sta偶u 鈥 spr贸buje to tak pozmienia膰, by by艂o przyswajalne dla polskiego czytelnika. Wysokiej jako艣ci wiadomo艣ci ze 艣wiata zawsze s膮 drogie.
 聽聽
To paradoks w dobie globalizacji, b艂yskawicznego dost臋pu do informacji i podr贸偶owania 艂atwego jak nigdy dot膮d. Nawet je偶eli robi to student, to 艂atwy dost臋p do ekspert贸w powinien pozwoli膰 mu zweryfikowa膰 informacje i zg艂臋bi膰 temat.
W newsroomach kr贸luj膮 niespecjalizuj膮cy si臋 w niczym media workerzy, kt贸rzy musz膮 produkowa膰 po pi臋膰 tekst贸w dziennie. Je偶eli co艣 si臋 dzieje na pograniczu pakista艅sko-indyjskim, to taki producent tekst贸w nie ma czasu, 偶eby szuka膰 specjalisty, kt贸ry mu wyja艣ni o co tam chodzi. Nie wspominaj膮c ju偶 o sprawdzeniu, kt贸ry specjalista jest najlepszy i czy ten, kt贸rego nazwisko znalaz艂 w Google, zna si臋 bardziej na pakista艅skich Pasztunach, czy na wedyjskim okresie聽 w Indiach. A tym bardziej nie ma czasu na to, by si臋 z tym cz艂owiekiem skontaktowa膰 i wys艂ucha膰 jego m膮drej i d艂ugiej wypowiedzi; nie ma te偶 czasu, by to potem przetrawi膰, wy艂uska膰 najwa偶niejsze informacje i stworzy膰 warto艣ciowy tekst. W efekcie czytelnik otrzymuje kiepskiej jako艣ci notk臋 przepisan膮 lub przet艂umaczon膮 z mi臋dzynarodowej agencji prasowej.
 聽
A co z korespondentami zagranicznymi?
Ilu ich mamy w Polsce? Dos艂ownie kilku. M贸j znajomy pracuje w Pekinie dla Polskiego Radia. Przesy艂a depesze, ale podobno Polacy nie oczekuj膮 informacji o tym, 偶e jest tarcie na granicy Chin z Wietnamem lub 偶e by艂 krach na tamtejszej gie艂dzie. Potrzebuj膮 egzotycznych ciekawostek, wi臋c wysy艂a g艂贸wnie setki o tym, 偶e w peki艅skim zoo urodzi艂a si臋 nowa panda lub 偶e w Szanghaju otworzono trzeci膮 lini臋 metra, kt贸ra jest jedn膮 z najd艂u偶szych na 艣wiecie. Po to mamy korespondent贸w zagranic膮 i to si臋 podobno op艂aca. Efekt jest taki, 偶e Polacy nie maj膮 bladego poj臋cia o 艣wiecie. Zapytaj przeci臋tnego Polaka, czy wie, co jest stolic膮 Indii albo czy potrafi powiedzie膰 wi臋cej ni偶 cztery zdania na temat islamu, kt贸ry jest teraz w mediach wsz臋dzie. Jeste艣my krajem jednorodnym, skoncentrowanym na sobie i mamy kiepskie media dotycz膮ce 艣wiata. Nie jeste艣my przygotowani, by m贸wi膰 o inno艣ci, bo szko艂a te偶 nas tego nie uczy.
 聽
A jak zapatrujesz si臋 na wsp贸艂czesny polski reporta偶, kt贸ry uwa偶a si臋 za koron臋 dziennikarstwa?
Wiesz, jak powsta艂 鈥濵agazyn鈥, czyli poprzednik 鈥濪u偶ego Formatu鈥?
 聽
Hanna Krall postanowi艂a stworzy膰 przestrze艅 dla wysokiej jako艣ci reporta偶u.
Niew膮tpliwe tak, ale by艂o co艣 jeszcze. Pal膮ca potrzeba gazet z pocz膮tku lat 90. 鈥 gdzie艣 trzeba by艂o drukowa膰 reklamy du偶oformatowe. A normalna gazeta聽 wtedy nie by艂a w stanie tego prze艂kn膮膰. Nie mo偶na by艂o ot tak, w dziale opinie, waln膮膰 na ca艂膮 stron臋 reklamy Mercedesa. Trzeba by艂o stworzy膰 magazyn, gdzie takie co艣 przejdzie. Miejsce dla reporta偶u powsta艂o przy okazji.
 
No i druga rzecz 鈥 wiesz jakie tematy najlepiej si臋 tam klikaj膮? Te z Polski. Dlatego stanowi膮 w 鈥濪u偶ym Formacie鈥 wi臋kszo艣膰. Podobno ogranicza si臋 liczb臋 tych ze 艣wiata. To mechanizmy konsumenckie, kt贸re pokazuj膮, 偶e kasa i reporta偶 w prasie to te偶 zestaw naczy艅 po艂膮czonych. Mimo szlachetnego nimbu wok贸艂 owej korony.
 聽
Mimo wszystko to chyba dobrze, 偶e wci膮偶 jest miejsce na reporta偶?
鈥濪u偶y Format鈥 zmonopolizowa艂 reporta偶, zamkn膮艂 go w getcie. Ci, kt贸rzy go pragn膮, musz膮 w czwartek si臋gn膮膰 po osobny dodatek.
 聽
By膰 mo偶e chodzi o to, 偶e reporta偶 zajmuje du偶o miejsca? Mo偶e szuka go te偶 inny czytelnik ni偶 ten, kt贸ry kupuje gazet臋 codzienn膮?
Akurat jestem 艣wie偶o po lekturze dzisiejszego wydania 鈥濼he International New York Times鈥 i w tej trzy razy cie艅szej ni偶 鈥濿yborcza鈥 gazecie by艂y dwa reporta偶e. I nie jest to wyj膮tek. Ka偶de wydanie powa偶nego tytu艂u na 艣wiecie ma w 艣rodku jeden czy dwa reporta偶e. Dlatego kiedy kto艣 w Polsce mi m贸wi, 偶e tak si臋 nie da, 偶e to nie styknie, bo czytelnicy nie czytaj膮 tak d艂ugich tekst贸w i wol膮 bezpo艣rednie komentarze, to zapala mi si臋 lampka. W ko艅cu innym stykn臋艂o i to na skal臋 mi臋dzynarodow膮.
 聽
Gdy m贸wisz o monopolizacji polskiego reporta偶u, masz na my艣li szersze zjawisko ni偶 reporta偶 prasowy w 鈥濪u偶ym Formacie鈥?
To po艂膮czenie instytucjonalne 鈥 mamy powi膮zane wydawnictwa, magazyn, szko艂臋 i kana艂y dystrybucji. Stosunkowo w膮skie 艣rodowisko. Je偶eli uczniowie wyk艂adaj膮 ci臋偶kie pieni膮dze, to cz臋艣膰 z nich musi by膰 p贸藕niej publikowana. Je偶eli nie b臋dzie, to nast臋pny rocznik uzna, 偶e nie ma sensu p艂aci膰.
 聽
A co z literatur膮 faktu czy popularnymi w Polsce ksi膮偶kami podr贸偶niczymi? Jak oceniasz ich poziom?
Wsp贸艂czesny polski reporta偶 podr贸偶niczy to zazwyczaj dno, pop艂uczyny po literaturze kolonialnej. I to zar贸wno z punktu widzenia metodologii, jak i formy opisywania inno艣ci. Zw艂aszcza gdy za pi贸ra chwytaj膮 tak zwani autorzy szybkopisarze. Przyje偶d偶aj膮 w poniedzia艂ek, we wtorek publikuj膮 na blogu pierwsz膮 notk臋 z opisem tego, co si臋 dzieje, bo oni ju偶 wiedz膮 i rozumiej膮 ogl膮dany z wysoko艣ci hotelowego balkonu 艣wiat. S膮 kr贸lami tego, na co patrz膮, maj膮 nieomyln膮 racj臋 interpretacyjn膮. A po miesi膮cu czy trzech takiego patrzenia maj膮 ju偶 gotow膮 ksi膮偶k臋. Wydawnictwa zamawiaj膮 recenzje, rusza kampania. Takich autor贸w jest mn贸stwo, cho膰by Wojciech Cejrowski鈥
 聽
鈥t贸rego ksi膮偶ki czyta mn贸stwo ludzi鈥
鈥 s膮 hochsztaplerskie, je偶eli chodzi o rzetelno艣膰 opisywania inno艣ci, ale za to 艂atwiejsze w odbiorze ni偶 bardziej precyzyjne i wymagaj膮ce ksi膮偶ki Wojciecha Tochmana. I tacy travelbryci, za po艣rednictwem swoich niezno艣nie europocentrycznych ksi膮偶ek podr贸偶niczych przepe艂nionych orientalizuj膮cymi stereotypami, egzotyzuj膮cym s艂ownictwem, koszmarnymi generalizacjami i esencjalizacjami oraz ci膮g艂ym nadawaniem sobie prawa do oceniania pobie偶nie zinterpretowanej inno艣ci, stali si臋 pot臋偶nymi narratorami turystycznej wyobra藕ni.
 聽
Chcesz powiedzie膰, 偶e to kolonialne podej艣cie do turystyki?
Turystyka to najwi臋ksza bran偶a ekonomiczna wsp贸艂czesnego 艣wiata 鈥 10% globalnego produktu brutto. A takie ksi膮偶ki s膮 jednym z jej motor贸w. Chwalenie si臋 swoimi podr贸偶niczymi wyczynami na tle pobie偶nego opisu inno艣ci nabra艂o obecnego charakteru w艂a艣nie w czasach kolonialnych. J臋zyk opis贸w, kt贸ry kiedy艣 s艂u偶y艂 imperiom, bardzo si臋 nie zmieni艂. Na co drugiej stronie s膮 dzikusy, plemiona, egzotyka, czyli repertuar, kt贸ry ju偶 dawno znikn膮艂 z tekst贸w antropologicznych czy politycznych. A w podr贸偶opisarstwie ma si臋 znakomicie, bo w ko艅cu te teksty maj膮 pachnie膰 przygod膮, najlepiej tak膮 XIX-wieczn膮. Efekt jest taki, 偶e je偶eli wezm臋 ksi膮偶k臋 Cejrowskiego oraz 鈥濿 pustyni i w puszczy鈥 Sienkiewicza, to naprawd臋 znajd臋 tam wi臋cej podobie艅stw ni偶 r贸偶nic w sposobie opisywania innego 鈥 鈥瀟ego dzikusa鈥.
 聽
Jakie s膮, twoim zdaniem, najwi臋ksze grzechy polskich reporter贸w?
Nie jestem literaturoznawc膮, ale zwiedzi艂em w 偶yciu prawie 50 kraj贸w, od 10 lat ucz臋 si臋 na orientalistyce i geografii o kulturach i polityce tych kraj贸w, znam podstawy niekt贸rych orientalnych j臋zyk贸w. Z ksi膮偶k膮 w r臋ku odwiedzi艂em niejedno opisane miejsce, zweryfikowa艂em niejednego autora. Nagminnym grzechem jest wyci膮ganie zbyt pochopnych wniosk贸w. Przyje偶d偶a taki autor na koniec 艣wiata, robi dwa wywiady, po tygodniu ju偶 go nie ma, ale pisze, jak my艣li spo艂ecze艅stwo. Potem ja tam jad臋, docieram do ludzi, z kt贸rymi rozmawia艂, do ludzi, kt贸rzy znaj膮 tych ludzi oraz do ludzi, kt贸rzy maj膮 odmienne pogl膮dy. I dowiaduj臋 si臋, 偶e ten autor stworzy艂 nowy stereotyp. A 偶e ksi膮偶k臋 wydrukowano w 10聽000 egzemplarzy lub tekst poszed艂 w 鈥濪u偶ym Formacie鈥 w jeszcze wi臋kszym nak艂adzie, to ten stereotyp sta艂 si臋 wiedz膮 obowi膮zuj膮c膮. W dodatku, je偶eli by艂 to uzdolniony autor, to napisa艂 tekst na tyle powabnie, 偶e ludzie m贸wi膮 tylko o tym 鈥 och, te biedne zdominowane kobiety zakryte hid偶abami!
 
Dobry reporta偶 nie ocenia zbyt 艂atwo, a skupia si臋 na rzetelnym przedstawieniu sytuacji oraz kontekstu i zostawia ocen臋 czytelnikowi. Nie robi si臋 go w dwa tygodnie. Opisywanie inno艣ci jest gigantycznym wyzwaniem etycznym. Je偶eli tworz臋 obowi膮zuj膮c膮 reprezentacj臋, kt贸ra przechodzi do kanon贸w kultury i ma tworzy膰 wiedz臋, to musz臋 to robi膰 w spos贸b rzetelny i uczciwy.
 聽
Kapu艣ci艅ski te偶 zwraca艂 uwag臋 na to, 偶e w dobie globalizacji, gdy mo偶emy b艂yskawicznie dotrze膰 do wszystkich miejsc na 艣wiecie i zdoby膰 wiele informacji na interesuj膮cy nas temat, nie chcemy tego robi膰, tylko wolimy pos艂ugiwa膰 si臋 stereotypami i paradoksalnie interesujemy si臋 tylko tym, co jest najbli偶ej nas. Jak w tym kontek艣cie oceniasz reporta偶e z Polski?
Nie za wiele ich czytam, bo 鈥 mo偶e 藕le to zabrzmi 鈥 to nie m贸j 艣wiat. Wi臋kszo艣膰 omijam i po艣wi臋cam czas tylko tym najg艂o艣niejszym. Jak cho膰by ten Mariusza Szczyg艂a o morderczyni, kt贸ra zosta艂a nauczycielk膮.
 聽
Podoba艂 ci si臋?
Z jednej strony pokaza艂 si艂臋 reporta偶u. Po publikacji pani minister zabra艂a g艂os i powiedzia艂a: zmieniamy prawo. Oczywi艣cie nic si臋 nie zmieni艂o, ale sama reakcja ju偶 o czym艣 艣wiadczy. Z drugiej strony internauci w ci膮gu trzech godzin dowiedzieli si臋, kim jest bohaterka tego tekstu i urz膮dzili jej piek艂o. Nie wa偶ne, czy jej si臋 nale偶a艂o, czy nie 鈥 nie im to ocenia膰. Swoje odsiedzia艂a, wszystko odby艂o si臋 zgodnie z prawem. Dlatego uwa偶am, 偶e publikacja tego reporta偶u w takim kszta艂cie by艂a szkodliwa zar贸wno dla tej kobiety, jak i dla debaty publicznej, kt贸ra si臋 potem rozpocz臋艂a. Ale te偶 ciesz臋 si臋, 偶e reporta偶e potrafi膮 wzbudza膰 tak silne reakcje spo艂eczne, bo to 艣wiadczy o tym, 偶e reporta偶 wci膮偶 jest wa偶ny.
 
S膮 jednak reporta偶e z Polski, kt贸re mnie denerwuj膮 鈥 przepe艂nione egzotyzowaniem, czyli podkre艣laniem inno艣ci i opisywaniem ludzi takim j臋zykiem, jakim autor nie zgodzi艂by si臋 opisa膰 samego siebie. Zbyt 艂atwo egzotyzuje si臋 bied臋, popularna jest te偶 chamofobia. Ca艂a debata o s艂oikach by艂a ni膮 podszyta. Bo w Polsce te偶 mo偶na znale藕膰 Innego 鈥 to 艂atwizna, kt贸r膮 para si臋 zgraja pocz膮tkuj膮cych reporter贸w.
 聽
Kim jest dla ciebie reporter?
Zacz臋li艣my od tytu艂u 鈥濼o nie jest zaw贸d dla cynik贸w鈥. Reporterka to piekielnie trudny zaw贸d. Bardziej powo艂anie ni偶 marzenie, ch臋膰, blichtr czy s艂awa. Wymaga z jednej strony pokory, z drugiej otwarto艣ci, a z trzeciej umiej臋tno艣ci wnikliwej analizy rzeczywisto艣ci oraz powiedzenia sobie, 偶e nie wiem. Bo mo偶na pisa膰 w taki spos贸b, 偶eby czytelnik nie wiedzia艂 razem ze mn膮. Natomiast w polskich tekstach zazwyczaj wszyscy wszystko wiedz膮. Zw艂aszcza w tych pisanych przez autor贸w szybkopisarzy. Niekt贸rzy znakomicie operuj膮 j臋zykiem, ale j臋zyk to co najwy偶ej po艂owa warto艣ci reporta偶u. Moim zdaniem wa偶niejsze jest to, co si臋 m贸wi.
 聽
A kim jest dziennikarz?
Dziennikarz kilka dekad temu to by艂 biedak w znoszonej koszuli, ale jednocze艣nie ubrany w idea艂y. Chcia艂 tworzy膰. Wsp贸艂cze艣nie dziennikarze stali si臋 klas膮 艣redni膮. I to im zaszkodzi艂o. Uwa偶am, 偶e dop贸ki dziennikarz nie b臋dzie pisa艂 z przekonania, dop贸ki nie b臋dzie chcia艂 przekaza膰 艣wiatu czego艣 wa偶nego, nie b臋dzie tropi艂 ciekawostek, nie b臋dzie fanem tego, co robi, a b臋dzie my艣la艂 tylko o tym, ile zarobi i 偶e zbli偶a si臋 siedemnasta, czyli fajrant 鈥 dop贸ty b臋dziemy m贸wi膰 o tym, 偶e 艣rednia klasa dziennikarska jest skazana na upadek. Prawdziwy dziennikarz zawsze by艂 idealist膮, inni nie wytrzymywali w tym zawodzie. Tak by艂o przez dekady. I to wr贸ci, bo jak ju偶 m贸wi艂em, pieni臋dzy jest w tym zawodzie coraz mniej.
 聽
Jak wyobra偶asz sobie idealne polskie media?
Po pierwsze pe艂ne ideowc贸w, k艂贸tliwych ideowc贸w, spieraj膮cych si臋 na 艂amach jednej redakcji 鈥 zar贸wno przed wypuszczeniem materia艂u, jak i p贸藕niej, pisz膮cych wzajemnie odpowiedzi. I 偶eby nie by艂y to ideologiczne konglomeraty. Brakuje mi te偶 dobrych wywiad贸w. M贸wimy o reporta偶u, ale i wywiad jest sztuk膮. Je艣li jest dobrze zrobiony, to 艂api臋 rumie艅ce. Marzy mi si臋, 偶eby gazeta by艂a rodzajem artefaktu, jak 艂adna ksi膮偶ka. 呕eby to si臋 chcia艂o mie膰 w r臋ku i chcia艂o si臋 czyta膰. W tej chwili coraz rzadziej kupuj臋 gazety, poniewa偶 na kilkadziesi膮t stron ciekawi膮 mnie trzy artyku艂y. A chcia艂bym mie膰 gazet臋, i kupuj膮c now膮 nast臋pnego dnia, czu膰 kaca, 偶e nie doczyta艂em poprzedniej do ko艅ca. Odk艂ada膰 j膮, bo mo偶e kiedy艣 wr贸c臋, chocia偶 wiem, 偶e nigdy nie wr贸c臋. Co艣 jak 鈥濼ygodnik Powszechny鈥 z lat 90. Taka gazeta mi si臋 marzy.
 
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij