Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

C贸偶 po takim zwyci臋stwie?

Argenty艅ski spektakl, wed艂ug deklaracji re偶ysera mia艂 na celu krytyk臋 konsumpcjonizm i pustki duchowej kapitalistycznego 艣wiata. Pozwolili艣my na zatupanie tego przes艂ania.

ilustr.: Marta Zawierucha

Sta艂o si臋 鈥 spektakl 鈥濭olgota Picnic鈥 zosta艂 przez dyrektora festiwalu odwo艂any. Wzmo偶enie aktywno艣ci medi贸w katolickich, nawo艂ywania abp. G膮deckiego, wypowiedzi polityk贸w oraz gro藕ba zamieszek odnios艂y skutek. Zagro偶enie du偶ej skali dla aktor贸w i widz贸w spektaklu mia艂o by膰 tak wielce prawdopodobne, 偶e policja stwierdzi艂a, i偶 nie jest w stanie zapewni膰 bezpiecze艅stwa. Zadajmy jednak pytanie: kto wygra艂?
Tekst nie przyj臋ty wcze艣niej przez redakcj臋 Przewodnika Katolickiego.
 
Pozornie odpowied藕 jest 艂atwa: wygra艂a prawda, przegra艂 fa艂sz. Si艂y dobra zwyci臋偶y艂y nad kr贸lestwem pana tego 艣wiata. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Zastan贸wmy si臋 nad tym, jakie dzi臋ki temu dobro uczyniono. Bez nawo艂ywania do zakazu wystawienia spektaklu, biletowane, odbywaj膮ce si臋 w zamkni臋tej sali widowisko obejrza艂oby pewnie ze dwie艣cie os贸b. One pewnie i tak nie by艂yby zgorszone, bo przecie偶 nale偶y przypuszcza膰, i偶 wybra艂yby si臋 na ten spektakl 艣wiadomie. Protest i szerzenie niesprawdzonych opinii o spektaklu wzburzy艂o i zgorszy艂o wielu. Jestem ciekaw, czy samozwa艅czy cenzorzy czuj膮 si臋 odpowiedzialni za zgorszenie i zam臋t duchowy, jaki sprowadzili na wielokrotnie wi臋ksz膮 liczb臋 os贸b ni偶 ta garstka potencjalnych widz贸w.
 
C贸偶 鈥 zwyci臋偶yli, a zwyci臋zc贸w si臋 przecie偶 nie s膮dzi. Liczy si臋, 偶e 鈥瀖oje jest na wierzchu鈥. Jak stwierdzi艂 Tomasz Terlikowski: 鈥濧rty艣ci鈥 z Golgota Picnic, a tak偶e organizatorzy festiwalu Malta okazali si臋 jednak cieniasami. Jakie jest przes艂anie tego zwyci臋stwa? Czy przyczyni艂o si臋 ono do pomno偶enia dobra? Czy zmniejszy艂o podzia艂y, wrogo艣膰, zwi臋kszy艂o wzajemne zaufanie w naszym coraz bardziej rozpadaj膮cym si臋 spo艂ecze艅stwie?
 
Zwyci臋stwo to jest szczeg贸lnie gorzkie, gdy pos艂uchamy s艂贸w dominikanina, ojca Tomasza Dostatniego: Obejrza艂em spektakl 鈥濭olgota Picnic鈥. Nie jestem nim zgorszony, nie jestem nim obra偶ony. Cho膰 rozumiem zarazem, 偶e dla wielu moich braci w wierze mo偶e on by膰 szokuj膮cy, obrazoburczy, obsceniczny i miejscami nie do zaakceptowania w swojej dekonstrukcji przedstawiania w膮tk贸w religijnych. Ale j臋zyk teatru, wyrazu artystycznego, dzi艣 r贸偶ni si臋 od j臋zyka kaza艅 czy katechezy w szkole. I mo偶e warto, aby艣my jako chrze艣cijanie 偶ywej wiary zadali sobie trud przynajmniej zrozumienia podstawowego przes艂ania takich spektakli, w kt贸rych przenika si臋 wa偶na krytyka spo艂ecze艅stwa konsumpcyjnego z rozpacz膮 wyp艂ywaj膮c膮 ze spojrzenia na kondycj臋 dzisiejszego cz艂owieka oraz w艂a艣nie dekonstrukcj膮 osoby i pos艂ania Jezusa Chrystusa.
 
Stwierdzenie ojca Dostatniego jest tym wa偶niejsze, gdy u艣wiadomimy sobie, 偶e zar贸wno re偶yser, jak i spektakl przyjechali do nas z Argentyny 鈥 ojczyzny papie偶a Franciszka.
 
呕eby zrozumie膰, dlaczego zwyci臋stwo (odwo艂anie spektaklu) to tak偶e dla chrze艣cijan przegrana, warto zrozumie膰, co chcia艂 powiedzie膰 Fryderyk Nietzsche, gdy stwierdzi艂: 鈥濨贸g umar艂鈥. Wbrew obiegowej interpretacji, nie by艂 to manifest jego ateizmu. To nie Nietzsche mordowa艂 Boga. Nietzsche jedynie stwierdzi艂 fakt, 偶e wbrew frazesom, rytua艂om, pustym s艂owom, 偶ywego Boga nie ma ju偶 w spo艂ecze艅stwie jemu wsp贸艂czesnych. I na nas spoczywa odpowiedzialno艣膰 za to, co czyni膰 dalej.
 
Argenty艅ski spektakl wed艂ug deklaracji re偶ysera mia艂 na celu krytyk臋 konsumpcjonizmu, hedonizmu i pustki duchowej kapitalistycznego 艣wiata. Podobnie jak Nietzsche, tak i ten spektakl by艂 pos艂a艅cem, kt贸ry przynosi艂 nam bardzo ma艂o radosn膮 diagnoz臋. I co z tym zrobili艣my? Pozwolili艣my, aby pos艂anie zosta艂o zatupane. Zadowoleni jak dzieci w klasie uczestnicy wiecu politycznego, przekrzykuj膮c oponent贸w, nie us艂yszymy s艂贸w przestrogi. 艢mier膰 Boga, pustka duchowa, konsumpcjonizm, ekscesy kapitalizmu nie znikn膮. Mo偶emy zabija膰 pos艂a艅c贸w, kt贸rzy przynosz膮 nam z艂e wie艣ci, ale jak d艂ugo?
 
Szczeg贸lnie gorzko brzmi to w Poznaniu, mie艣cie o najwi臋kszej liczbie centr贸w handlowych w Polsce. Wymownym przyk艂adem miejsc, gdzie B贸g naprawd臋 umiera, s膮 o艂tarze na Bo偶e Cia艂o, kt贸re raz w roku pozwolono k膮tem postawi膰 na parkingach samochodowych przed blaszanymi bry艂ami supermarket贸w. Kapitalizm zmiata i zamiata, nawet nie prowokuj膮c protest贸w. Dzie艅 p贸藕niej parkingi market贸w nie pami臋taj膮 ju偶, 偶e go艣ci艂y o艂tarze.
 
Czy Boga 偶ywego zabija okazjonalne wystawienie wymagaj膮cego i trudnego spektaklu, cho膰by i o gorsz膮cej estetyce? A mo偶e raczej zabija Go codzienna pustka duchowa centr贸w handlowych, oboj臋tno艣膰 wobec eksmisji na bruk, smutek bezrobotnego losu? Jakie偶 to przedziwne, 偶e tak wiele os贸b poczu艂o si臋 zgorszonych niewidzianym spektaklem, a milcza艂o, gdy budowano kontenery mieszkalne, gdy obcinano pensje pracownicom 偶艂obk贸w, gdy eksmitowano na bruk.
 
Argenty艅skie przes艂anie re偶ysera, krytyka zatrutych owoc贸w kapitalizmu, zosta艂o zakrzyczane. Ciekawe czy g艂os innego krytyka kapitalizmu i wyzysku, tak偶e przybysza z Argentyny, papie偶a Franciszka, te偶 nie zostanie wys艂uchany? W tym wypadku trudniej b臋dzie jednak wymy艣li膰 pretekst, aby uspokoi膰 swoje przedziwnie wybi贸rcze sumienie, 偶eby zakry膰 uszy. Proste przekierowanie uwagi, u偶ycie pretekstu, jakim jest blu藕nierstwo i obraza uczu膰 religijnych, nie wystarczy. Od zakl臋膰 i okrzyk贸w wyzysk i bieda nie znikn膮.
 
To nie garstka artyst贸w niszczy 艣wiat, oni nie 鈥瀦abijaj膮 Boga鈥. To kapitalizm, rynek z jego egoizmem, darwinizmem spo艂ecznym, zwi臋kszaj膮cym si臋 rozwarstwieniem, niszczy wsp贸lnoty, rodziny, solidarno艣膰. C贸偶 po zwyci臋stwie nad 鈥瀊lu藕niercami鈥? Im przynajmniej o co艣 chodzi. Co zrobi膮 zwyci臋zcy, gdy zostan膮 sami, bez 偶adnych, nawet kontrowersyjnych sojusznik贸w w 艣wiecie, w kt贸rym zamiast 鈥濰ymnu o mi艂o艣ci鈥, rozbrzmiewa jego gorzka wersja, zaproponowana przez George Orwella: 鈥濭dybym m贸wi艂 j臋zykami ludzi i anio艂贸w, a pieni臋dzy bym nie mia艂, sta艂bym si臋 jak mied藕 brz臋cz膮ca albo cymba艂 brzmi膮cy鈥?
 
Odniesiono zwyci臋stwo, tylko czy dzi臋ki temu cho膰 jedna 艂za zosta艂a otarta, jedno dziecko uzyska艂o dom, miejsce w 偶艂obku, bezdomny godne miejsce zamieszkania, bezrobotna prac臋, osoba na umowie 艣mieciowej godziwe zatrudnienie i p艂ac臋? Czy zwyci臋stwo to poszerzy艂o miejsce dla mi艂o艣ci?
 
Nie jestem stra偶nikiem ludzkich sumie艅 鈥 zbyt wielu zbyt 艂atwo ustawia si臋 w tej pozycji. Nurtuje mnie jednak jedna sprawa 鈥 jak bardzo prawda o 艣mierci Boga w kapitalistycznym 艣wiecie musi przera偶a膰, jak bezsilno艣膰 wobec bezdusznych mechanizm贸w rynkowych obezw艂adnia膰, jak bardzo duchowa pustka centr贸w handlowych Poznania by膰 niezno艣na, 偶e trzeba a偶 tak g艂o艣no krzycze膰?
 
C贸偶 鈥 zwyci臋stwo odniesione: zar贸偶owione policzki, s艂ycha膰 dono艣ne okrzyki, wsp贸lne uniesienie. Tylko gdzie艣 tam w zau艂ku zm臋czonego wyzyskiem 艣wiata, w centrum handlowym, w kontenerze mieszkalnym, podczas eksmisji, w smutku bezrobocia 鈥濨贸g umiera鈥. Ci, kt贸rzy upili si臋 艂atwym zwyci臋stwem, pewnie tego nie zauwa偶膮.
 
UWAGA! W czasie wakacji internetowa ods艂ona 鈥濳ontaktu鈥 b臋dzie ukazywa膰 si臋 raz na dwa tygodnie 鈥 co drugi poniedzia艂ek. Serdecznie zapraszamy do lektury!
 

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij