fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Cole-Arnal: Ksi臋偶a w kombinezonach

Ksi臋偶a-robotnicy byli przekonani, 偶e nie tylko klasa robotnicza potrzebuje Ko艣cio艂a, ale i Ko艣ci贸艂 potrzebuje klasy robotniczej. Z czasem zrozumieli, 偶e nie chodzi jedynie o zaanga偶owanie na rzecz robotnik贸w. Chodzi o zaanga偶owanie wraz z nimi i poprzez nich.

ksieza_robotnicy

ilustr.: Zosia R贸偶ycka


Z Oscarem Colem-Arnalem rozmawia Misza Tomaszewski.聽Wywiad pochodzi z 29. numeru papierowego Magazynu 鈥濳ontakt鈥 pod tytu艂em 鈥濶iebezpieczne zwi膮zki鈥.聽
***
MISZA TOMASZEWSKI: Je艣li w Polsce wspomina si臋 w og贸le o dzia艂alno艣ci ksi臋偶y-robotnik贸w, to zazwyczaj w konwencji 鈥瀗ieudanego eksperymentu鈥. Sk膮d w powojennym Ko艣ciele francuskim wzi膮艂 si臋 pomys艂 na 鈥瀙rzenikni臋cie鈥 katolickich duchownych do fabryk i dzielnic robotniczych?
OSCAR COLE-ARNAL: Ten proces rozpocz膮艂 si臋 jeszcze przed wojn膮. Ju偶 w latach 20. w belgijskim Li猫ge dzia艂a艂 ksi膮dz Charles Boland, kt贸ry by艂 przekonany, 偶e nie uda si臋 dotrze膰 do coraz bardziej niech臋tnych Ko艣cio艂owi robotnik贸w, je艣li nie b臋dzie si臋 towarzyszy膰 im w ich pracy. Boland sta艂by si臋 zapewne pierwszym ksi臋dzem-robotnikiem, gdyby nie to, 偶e przez dwadzie艣cia lat czeka艂 na zgod臋 swojego biskupa. Otrzyma艂 j膮 w ko艅cu w 1943 roku. Innym takim duchownym by艂 dominikanin Louis-Joseph Lebret, kt贸ry w latach trzydziestych prowadzi艂 w Marsylii badania nad ekonomicznym, spo艂ecznym i moralnym 偶yciem tamtejszych rybak贸w. W dw贸ch aspektach antycypowa艂 on metod臋 przyj臋t膮 p贸藕niej przez ksi臋偶y-robotnik贸w. Po pierwsze, uto偶samia艂 si臋 z uci艣nionymi, 偶yj膮c po艣r贸d nich. Po drugie, wzywa艂 do dokonania spo艂ecznych reform, kt贸re doprowadzi艂yby do zniesienia samej sytuacji ucisku.
To jednak pojedyncze przypadki. Jak膮 rol臋 w formowaniu si臋 ruchu ksi臋偶y-robotnik贸w odegra艂o do艣wiadczenie wojny i okupacji?
Wojna wstrz膮sn臋艂a autorytetem francuskich hierarch贸w. Wielu spo艣r贸d nich otwarcie popiera艂o rz膮d Vichy i kolaborowa艂o z okupantem. Katolicy zaanga偶owani w ruch oporu 鈥 a byli w艣r贸d nich r贸wnie偶 ksi臋偶a 鈥 po wojnie mogli pozwoli膰 sobie na du偶o wi臋ksz膮 niezale偶no艣膰 w stosunku do biskup贸w. Kluczowa inspiracja przysz艂a jednak z niemieckich fabryk i oboz贸w pracy. W 1942 roku rz膮d Vichy zacz膮艂 kierowa膰 obywateli francuskich na przymusowe roboty do Trzeciej Rzeszy. 脫wczesny arcybiskup Pary偶a, kardyna艂 Suhard, wyszed艂 z inicjatyw膮 wysy艂ania do Niemiec zakonspirowanych ksi臋偶y, kt贸rzy sprawowaliby opiek臋 duszpastersk膮 nad wi臋藕niami. Do ko艅ca wojny prawie trzystu takich duchownych trafi艂o do niemieckich oboz贸w. Kolejne cztery tysi膮ce przesz艂y przez nie w charakterze je艅c贸w wojennych. Ci, kt贸rzy wr贸cili, mieli za sob膮 do艣wiadczenie ci臋偶kiej pracy fizycznej rami臋 w rami臋 z robotnikami. Wielu marzy艂o odt膮d o kap艂a艅stwie, kt贸re by艂oby po艣wi臋cone nie tylko g艂oszeniu Ewangelii, ale i wyzwoleniu proletariatu. Seminarzy艣ci trafiali z kolei do Mission de France, plac贸wki za艂o偶onej przez Suharda z my艣l膮 o przygotowaniu ksi臋偶y do pracy w 艣rodowisku zdechrystianizowanych robotnik贸w. Program seminarium przewidywa艂 tak zwany stage, to znaczy kr贸tki epizod pracy w polu lub w fabryce. Arcybiskupowi Pary偶a nie 艣ni艂o si臋 oczywi艣cie wyzwolenie klasy robotniczej przy udziale ksi臋偶y, chodzi艂o raczej o ich misyjn膮 obecno艣膰 w fabrykach. Mission de France odegra艂a jednak znacz膮c膮 rol臋 w formacji wielu przysz艂ych ksi臋偶y-robotnik贸w.
W swojej ksi膮偶ce pisa艂 pan o francuskim proletariacie jako o 鈥瀖ikrokosmosie Trzeciego 艢wiata w makrokosmosie 艢wiata Pierwszego鈥. Czy naprawd臋 by艂o a偶 tak 藕le?
Urodzi艂em si臋 w Stanach Zjednoczonych, w rodzinie g贸rnik贸w i hutnik贸w. Po drugiej wojnie 艣wiatowej korzystali艣my z mo偶liwo艣ci stwarzanych przez pa艅stwo dobrobytu i, podobnie jak ca艂a klasa 艣rednia, radzili艣my sobie relatywnie dobrze. Sytuacja w Wielkiej Brytanii, rz膮dzonej w tym okresie przez Parti臋 Pracy, te偶 wygl膮da艂a przyzwoicie. Ale we Francji ju偶 nie. I to mimo post臋pu osi膮gni臋tego przez front ludowy w okresie mi臋dzywojennym. W艂adz臋 przej臋艂a koalicja post臋powych katolik贸w, socjalist贸w i komunist贸w, kt贸rzy jako jedyni reprezentowali interesy robotnik贸w. Sojusz tych trzech ugrupowa艅 wyrasta艂 z ich wsp贸艂pracy w ruchu oporu, ale ta wsp贸艂praca nigdy nie by艂a wolna od podejrzliwo艣ci. Do艣膰 szybko dosz艂o wi臋c do konfliktu, kt贸ry sko艅czy艂 si臋 rozpadem koalicji. Tymczasem rozprzestrzenia艂o si臋 powojenne ub贸stwo, a dzielnice robotnicze wygl膮da艂y w zasadzie tak samo jak przed wojn膮. Robotnicy mieszkali w obskurnych, wielopi臋trowych blokach. Mieszkania by艂y zaple艣nia艂e i przeludnione. Toalety, je艣li w og贸le dzia艂a艂y, znajdowa艂y si臋 na co trzecim pi臋trze, a po wod臋 trzeba by艂o chodzi膰 do pompy. Wi臋kszo艣ci nie grozi艂a utrata pracy, ale podwy偶ki p艂ac nie wyr贸wnywa艂y nawet poziomu inflacji. Nawet dobrze zorganizowana klasa robotnicza, na przyk艂ad w Grenoble, nie by艂a w stanie wywalczy膰 dla siebie przyzwoitych warunk贸w 偶ycia.
Jak wygl膮da艂y pierwsze spotkania duchownych z robotnikami?
Dla wielu ksi臋偶y to by艂o objawienie. Z czasem robotnicy zaakceptowali ich ze wzgl臋du na ich autentyczno艣膰, ale pocz膮tki wcale nie by艂y 艂atwe. Jeden z ksi臋偶y poinformowa艂 swojego biskupa, 偶e gdy stawi艂 si臋 w pracy w sutannie, robotnicy uznali, 偶e chce ich szpiegowa膰. To nie by艂 odosobniony przypadek. Dlatego niekt贸rzy zatajali swoj膮 to偶samo艣膰. Jean Legendre powiedzia艂 swoim kolegom, 偶e jest bezrobotnym filozofem. Roger Deliat wspomina z kolei rozmow臋 przeprowadzon膮 z pewnym robotnikiem: 鈥濩zy jeste艣 偶onaty?鈥 鈥濶ie鈥. 鈥濺ozwiod艂e艣 si臋?鈥 鈥濶ie鈥. 鈥濧 mo偶e jeste艣 gejem?鈥 鈥濼e偶 nie鈥. 鈥濿 takim razie 鈥 powiedzia艂 robotnik 鈥 musisz by膰 chyba ksi臋dzem鈥. 鈥濼ak鈥 鈥 przyzna艂 Deliat. 鈥濶igdy nie widzia艂em ksi臋dza w fabryce. Mo偶e ci臋 zawiesili?鈥 鈥 dopytywa艂 robotnik. 鈥濶ie鈥 鈥 odpowiedzia艂 Deliat. 鈥炁籥rty sobie robisz?!鈥 鈥 zdenerwowa艂 si臋 m臋偶czyzna. Jeszcze d艂ugo nie m贸g艂 uwierzy膰 w to, 偶e ma przed sob膮 prawdziwego ksi臋dza w kombinezonie. Inny duchowny opowiada艂 o sytuacji, w kt贸rej ujawni艂 swoj膮 to偶samo艣膰. Kiedy podczas lunchu jeden z robotnik贸w nazwa艂 ksi臋偶y 鈥炁泈iniami, kt贸re wyzyskuj膮 innych鈥, zawo艂a艂 do niego: 鈥濰ej, ty! Czy znasz ksi臋dza z Cabucelle?鈥. 鈥濶ie鈥 鈥 pad艂a odpowied藕. A on na to: 鈥濼o ja nim jestem!鈥. Widz膮c zdumienie maluj膮ce si臋 na twarzach robotnik贸w, wyt艂umaczy艂 im, 偶e pracuje w dokach, 偶eby zarobi膰 na swoje utrzymanie i, na艣laduj膮c Chrystusa, cierpie膰 razem z ubogimi. I rzeczywi艣cie, praca bywa艂a bardzo ci臋偶ka. Jacques Loew ledwo d藕wiga艂 paczki, kt贸re kazano mu przenosi膰. Ksi臋偶a znale藕li jednak oparcie w braterstwie pracy, a z czasem coraz wyra藕niej dostrzegali niesprawiedliwo艣膰 i coraz bardziej otwarcie si臋 jej przeciwstawiali.
Co to oznacza艂o w praktyce?
Praca w fabryce wyznacza艂a monotonny rytm codziennego 偶ycia robotnik贸w, kt贸rzy powoli stawali si臋 wi臋藕niami swojej rutyny, swojego zm臋czenia i swojego zniech臋cenia. Wspomina艂em ju偶 o tym, 偶e byli bardzo 藕le op艂acani. Wci膮偶 grozi艂y im te偶 wypadki. Niekt贸re z nich ko艅czy艂y si臋 tragicznie. W 1951 roku 偶ycie straci艂 ksi膮dz Michel Favreau, przygnieciony ton膮 drewna w dokach Bordeaux. Drugie zagro偶enie wi膮za艂o si臋 z utrat膮 pracy. Dotyczy艂o ono w szczeg贸lno艣ci tych, kt贸rzy anga偶owali si臋 w akcje strajkowe i dzia艂alno艣膰 zwi膮zkow膮. Ksi膮dz Philibert Tal茅 dosta艂 od swojego szefa propozycj臋 nie do odrzucenia: zatrudnienie w Anglii lub zwolnienie z pracy. W odpowiedzi zapyta艂 go, czy ten zechcia艂by powt贸rzy膰 swoj膮 ofert臋 w obecno艣ci innych robotnik贸w, kt贸rzy czekaj膮 za drzwiami. Natychmiast zosta艂 zwolniony. Takie sytuacje budzi艂y solidarno艣膰 ksi臋偶y z ich nowym 艣rodowiskiem.
Jak dosz艂o do takiego odsuni臋cia francuskiej klasy robotniczej od Ko艣cio艂a, 偶e ksi臋偶a, kt贸rzy rozpoczynali prac臋 w fabrykach, natrafiali na mur wrogo艣ci i nieufno艣ci?
Ko艣ci贸艂 we Francji utraci艂 swoj膮 wiarygodno艣膰 i wp艂ywy na d艂ugo przed wojn膮. Nie s膮dz臋 jednak, 偶eby wrogo艣膰, kt贸r膮 偶ywili do niego robotnicy, mia艂a charakter 艣wiadomie ideologiczny. Mia艂a ona raczej charakter klasowy. Struktura francuskiego Ko艣cio艂a opiera艂a si臋 na parafii. Model ten nie sprawdza艂 si臋 w warunkach miast przemys艂owych, w kt贸rych proletariat zosta艂 st艂oczony w dzielnicach robotniczych. Parafie pe艂ni艂y w nich funkcj臋 niewielkich kom贸rek, w kt贸rych spotyka艂y si臋 kobiety, dzieci, starcy i lokalna bur偶uazja. Miejsca te wydawa艂y si臋 robotnikom obce. Jeden z ksi臋偶y-robotnik贸w powiedzia艂 kiedy艣: 鈥濲ak mo偶emy pasowa膰 do tego 艣wiata, skoro nie mamy odcisk贸w na d艂oniach?鈥. Klasa robotnicza nie buntowa艂a si臋 przeciwko Ko艣cio艂owi. Pewna wrogo艣膰 do bur偶uazyjnego kleru by艂a w niej oczywi艣cie g艂臋boko zakorzeniona, co skwapliwie wykorzystywali komuni艣ci, podsuwaj膮c jej ideologiczne uzasadnienie. Prawdziwy problem polega艂 jednak na tym, 偶e klasa robotnicza po prostu rodzi艂a si臋, 偶y艂a i umiera艂a z dala od Ko艣cio艂a.
Pocz膮wszy od og艂oszonej w ostatniej dekadzie XIX wieku encykliki 鈥濺erum novarum鈥 Leona XIII, Ko艣ci贸艂 zdawa艂 si臋 interesowa膰 kwesti膮 spo艂eczn膮. Czy w spos贸b b艂臋dny analizowa艂 zjawisko materialnej i spo艂ecznej deprywacji robotnik贸w lub proponowa艂 niewystarczaj膮ce 艣rodki zaradcze? Dlaczego nie uda艂o mu si臋 odzyska膰 wp艂yw贸w w kr臋gach robotniczych?
Leon XIII rozumia艂, 偶e kwestia spo艂eczna stanowi realny problem. Podj臋ta przez niego pr贸ba rozwi膮zania tego problemu by艂a jednak bardzo paternalistyczna. Spo艂eczna nauka Ko艣cio艂a mia艂a swoje dwa skrzyd艂a, nazwijmy je 鈥瀙rawym鈥 i 鈥瀕ewym鈥. Prawe reprezentowa艂 w XIX-wiecznej Francji Albert de Mun. Nie przecz臋, 偶e by艂 on cz艂owiekiem wra偶liwym, ale to by艂o co艣 w rodzaju: 鈥濷trzyma艂em tak wiele, 偶e musz臋 pochyli膰 si臋 nad tymi biednymi robotnikami i jako艣 im pom贸c鈥. Nie trzeba dodawa膰, 偶e jego postawa by艂a z punktu widzenia wi臋kszo艣ci robotnik贸w nie do przyj臋cia. Po drugiej stronie by艂 Marc Sagnier, kt贸rego zwolennicy wywodzili si臋 co prawda z bur偶uazji, ale solidaryzowali si臋 z robotnikami: spotykali si臋 z nimi na seminariach uniwersytetu ludowego i wst臋powali do ich zwi膮zk贸w zawodowych. W 1910 roku to lewe skrzyd艂o Ko艣cio艂a zosta艂o pot臋pione przez Watykan w ramach prowadzonej przez Piusa X kampanii antymodernistycznej. Ludzie zwi膮zani z Sagnierem przeszli jednak do innych organizacji i przechowali radykalne chrze艣cija艅stwo a偶 do okresu mi臋dzywojennego. Zdarzali si臋 te偶 ksi臋偶a, kt贸rzy chadzali do dzielnic n臋dzy i zyskiwali sobie szacunek robotnik贸w, ale to by艂y wyj膮tki. Dopiero wojna wysadzi艂a w powietrze wi臋ksz膮 cz臋艣膰 francuskiej hierarchii i stworzy艂a dla lewego skrzyd艂a Ko艣cio艂a okazj臋 do przeprowadzenia eksperymentu.
Zapyta艂em na pocz膮tku o powody, dla kt贸rych francuscy ksi臋偶a 鈥瀙rzenikali鈥 do fabryk i dzielnic robotniczych, ale s艂owo 鈥瀙rzenikanie鈥 jest chyba w tym kontek艣cie nieadekwatne, bo implikuje dzia艂alno艣膰 na wp贸艂 agenturaln膮, a nie o to przecie偶 chodzi艂o. Jakie wi臋c cele stawiali sobie ksi臋偶a-robotnicy, a jakie ich ko艣cielni prze艂o偶eni? Czy te oczekiwania by艂y zbie偶ne?
Na pocz膮tku tak. Kardyna艂 Suhard odegra艂 w tej historii bardzo wa偶n膮 rol臋, poniewa偶 to on zainicjowa艂 dzia艂ania, kt贸re stworzy艂y przestrze艅 dla spo艂ecznego radykalizmu. Posy艂a艂 zakonspirowanych duchownych do niemieckich oboz贸w pracy, czuwa艂 nad programem Mission de France i autoryzowa艂 prze艂omowy raport 鈥濴a France, pays de mission?鈥 鈥 socjologiczne studium wyobcowania proletariatu z Ko艣cio艂a. Jednym z kluczowych s艂贸w tego raportu by艂o s艂owo 鈥瀙odbi膰鈥. Ko艣ci贸艂 mia艂 na nowo 鈥瀙odbi膰鈥 klas臋 robotnicz膮. Z czasem zamiast niego zacz臋艂y pojawia膰 si臋 inne formu艂y: 鈥瀊y膰 obecnym鈥, 鈥瀠czestniczy膰鈥, 鈥瀢ciela膰 si臋鈥. Nawet co bardziej progresywni biskupi, tacy jak Gerlier w Lyonie, Li茅nart w Lille, Saliege w Tuluzie i oczywi艣cie Suhard w Pary偶u, oczekiwali od swoich ksi臋偶y, 偶e 鈥 tu pos艂u偶臋 si臋 metafor膮 鈥 b臋d膮 chodzi膰 do fabryk w sutannach. Ksi膮dz mia艂 w ich mniemaniu pozosta膰 kim艣 wyra藕nie oddzielonym od innych ludzi. Widok duchownego w kombinezonie nie by艂 dla biskup贸w 艂atwy, ale z czasem si臋 z nim oswoili. Przynajmniej do pewnego stopnia. Li茅nart na przyk艂ad nie pozwala艂 swoim ksi臋偶om wst臋powa膰 do zwi膮zk贸w zawodowych. Wiedzia艂 o tym, 偶e s膮 w nich aktywni, ale nie zgadza艂 si臋 na formalne cz艂onkostwo. To by艂 rodzaj kompromisu. P贸ki ksi臋偶a pozostawali w sta艂ym kontakcie ze swoimi biskupami, wsp贸艂praca mi臋dzy nimi mog艂a by膰 trudna, ale zasadniczo uk艂ada艂a si臋 dobrze. Ksi臋偶a kierowali do biskup贸w pro艣by o zezwolenie na podj臋cie zatrudnienia w pe艂nym wymiarze godzin, a ci si臋 na to zgadzali. W ten spos贸b pierwsza grupa duchownych zamieszka艂a w robotniczych klitkach, zacz臋艂a 偶y膰 wy艂膮cznie z pracy w艂asnych r膮k i z czasem ca艂kowicie wcieli艂a si臋 w klas臋 robotnicz膮.
A co na to wszystko Watykan?
Pius XII by艂 papie偶em przesz艂o艣ci, reinkarnacj膮 Piusa X. Ca艂膮 jego uwag臋 poch艂ania艂a rozpoczynaj膮ca si臋 w艂a艣nie zimna wojna. Interesowa艂 si臋 sytuacj膮 panuj膮c膮 na wschodzie Europy, kt贸remu coraz bardziej zagra偶a艂 radziecki komunizm, a wi臋c Polsk膮, W臋grami, Jugos艂awi膮, ale nie Francj膮. Znamienne, 偶e ruchem ksi臋偶y-robotnik贸w zaj膮艂 si臋 dopiero wtedy, gdy kilka lat p贸藕niej dw贸ch duchownych zosta艂o aresztowanych za udzia艂 w antywojennej manifestacji. Papie偶 sprawowa艂 swoj膮 w艂adz臋 w spos贸b monarchiczny, niemal 偶ywcem przeniesiony ze 艣redniowiecza, a na dodatek mia艂 pot臋偶nych sprzymierze艅c贸w w rz膮dach Francji, Wielkiej Brytanii i Stan贸w Zjednoczonych 鈥 pa艅stw silnie zaanga偶owanych w zimn膮 wojn臋. Ksi臋偶a-robotnicy padli ofiar膮 tej antykomunistycznej krucjaty.
Jak daleko mog艂a posun膮膰 si臋 integracja ksi臋偶y ze 艣rodowiskiem robotniczym? Pracowali, ale przecie偶 w ka偶dej chwili mogli wr贸ci膰 do bezpiecznego 偶ycia w parafiach鈥 Robotnicy musieli zdawa膰 sobie z tego spraw臋.
Pod koniec lat 40. ksi膮dz Henri Barreau z Mission de Paris zosta艂 pe艂noetatowym sekretarzem jednej z najwi臋kszych federacji zwi膮zkowych we Francji. Skandal, kt贸ry wybuch艂 w zwi膮zku z jego wyborem, zatoczy艂 szerokie kr臋gi zar贸wno w Ko艣ciele, jak i w partii komunistycznej. Kardyna艂 Suhard by艂 bardzo zaniepokojony. Jeden z przyw贸dc贸w partii, Jacques Duclos, pyta艂 zwi膮zkowc贸w: 鈥濩o wy wyprawiacie?!鈥. A oni mu odpowiedzieli: 鈥濰enri jest jednym z nas!鈥.
Jak wygl膮da艂a relacja mi臋dzy fizyczn膮 prac膮 i wyzwole艅czym zaanga偶owaniem ksi臋偶y-robotnik贸w a ich 偶yciem duchowym i wsp贸lnotowym?
W tamtym czasie bycie ksi臋dzem oznacza艂o codzienne odprawianie mszy i odmawianie brewiarza. Wielu ksi臋偶om-robotnikom brakowa艂o na to czasu. Byli ca艂kowicie wyczerpani wykonywan膮 prac膮. Zwyczajni duchowni tego nie rozumieli, bo nie musieli zarabia膰 na 偶ycie i mieli pod dostatkiem czasu wolnego. Niekt贸rzy ksi臋偶a-robotnicy sobie nie radzili. Stopniowo izolowali si臋 duchowo i odsuwali od Ko艣cio艂a. Inni 偶yli we wsp贸lnotach, kt贸re nadawa艂y rytm ich codzienno艣ci. Jeszcze inni nauczyli si臋 modli膰 podczas pracy. Tak czy inaczej, ich wcze艣niejsze zwyczaje musia艂y ulec zmianie. Na marginesie, to w艂a艣nie dzi臋ki ksi臋偶om-robotnikom papie偶 Pius XII zezwoli艂 na odprawianie niedzielnej mszy w sobot臋 wieczorem. Dzi臋ki temu robotnicy mogli mie膰 jeden dzie艅 w tygodniu naprawd臋 wolny.
Co musia艂o si臋 wydarzy膰, by 鈥 pomimo pot臋pienia przez Ko艣ci贸艂 ideologii komunistycznej w 1949 roku 鈥 niekt贸rzy ksi臋偶a-robotnicy wypowiadali si臋 o komunistach jako o 鈥瀕udziach, kt贸rzy praktykuj膮 Ewangeli臋鈥? Jak d艂uga droga dzieli艂a zaanga偶owanie w ruch robotniczy od udzia艂u w walce klasowej?
Po zako艅czeniu eksperymentu w 1954 roku niekt贸rzy ksi臋偶a stali si臋 marksistami i przy艂膮czyli do partii komunistycznej. Jeden z nich, Bernard Cagne, jeszcze wiele lat p贸藕niej 鈥 b臋d膮c ju偶 poza Ko艣cio艂em 鈥 powtarza艂 jednak: 鈥濫wangelia jest鈥, w czasie tera藕niejszym, nie za艣: 鈥濫wangelia by艂a鈥. Nawet w tych, kt贸rzy odeszli, ocala艂a wi臋c jaka艣 cz膮stka chrze艣cija艅skiej duchowo艣ci. Wielu spo艣r贸d nich rozczarowa艂o si臋 p贸藕niej po raz drugi, tym razem jednak nie Ko艣cio艂em, lecz parti膮 komunistyczn膮. Zapyta艂em kiedy艣 jednego z dawnych ksi臋偶y-robotnik贸w o walk臋 klas. Odpowiedzia艂: 鈥濿alka klas jest rzeczywisto艣ci膮. To nie jest co艣, w co si臋 wierzy albo nie wierzy. Ona po prostu jest鈥. S膮dz臋, 偶e tak w艂a艣nie my艣leli. Uwa偶ali, 偶e walka klas jest wpisana w istniej膮cy system spo艂eczno-gospodarczy. 聽Zdecydowana wi臋kszo艣膰 ksi臋偶y-robotnik贸w nie przyjmowa艂a jednak komunistycznej ideologii. Oni przyjmowali komunist贸w jako swoich braci. Z parti膮 komunistyczn膮 nic ich nie 艂膮czy艂o. Biskupom trudno by艂o to zrozumie膰, poniewa偶 nie mieli w艣r贸d swoich s膮siad贸w komunist贸w.
Tradycyjne nauczanie spo艂eczne Ko艣cio艂a odrzuca艂o koncepcj臋 walki klas na rzecz idea艂u wsp贸艂pracy klas. Ksi臋偶a-robotnicy uwa偶ali go za mrzonk臋, kt贸ra nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywisto艣ci膮 robotniczej n臋dzy. Jak pogodzi膰 wiar臋 w jedno艣膰 i powszechno艣膰 Ko艣cio艂a z przekonaniem, 偶e r贸wnie偶 w jego wn臋trzu toczy si臋 walka klasowa?
Ko艣ci贸艂 jako instytucja i jako wsp贸lnota musi uciele艣nia膰 praktyczn膮 mi艂o艣膰 do ka偶dego cz艂owieka. Nie s膮dz臋 jednak, by m贸g艂 to robi膰, przyzwalaj膮c na niesprawiedliwo艣膰 i opresj臋. Je艣li nie b臋dziemy solidarni z najbardziej bezbronnymi, zagubimy to, co najistotniejsze w nauczaniu Jezusa. Nawet w nim mo偶na znale藕膰 艣lady walki klas: 鈥濨艂ogos艂awieni jeste艣cie wy, ubodzy, albowiem do was nale偶y kr贸lestwo Bo偶e. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebrali艣cie ju偶 pociech臋 wasz膮鈥. Kantyk Maryi: 鈥濻tr膮ca w艂adc贸w z tronu, a wywy偶sza pokornych. G艂odnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia鈥. Marks nie wymy艣li艂 walki klas. On tylko skonceptualizowa艂 rzeczywisto艣膰. Zreszt膮 nie jestem przywi膮zany do s艂贸w, chodzi o ide臋. Uwa偶am, 偶e papie偶 Franciszek bardzo dobrze wy艂o偶y艂 j膮 w swojej ostatniej encyklice. Je艣li nie podejmiemy pr贸by rozwi膮zania problemu ub贸stwa, zdradzimy Ewangeli臋. Nie s膮dz臋, 偶eby dobrym wyj艣ciem by艂o skapywanie biednemu z tego, co bogatemu zbywa. Obawiam si臋 za艣, 偶e do tego prowadzi w praktyce idealistyczna wizja harmonijnej wsp贸艂pracy klas.
Ruch ksi臋偶y-robotnik贸w poprzedzi艂 mniej wi臋cej o dwie dekady teologi臋 wyzwolenia. Zrodzi艂a si臋 ona w innym kontek艣cie spo艂ecznym i kulturowym, ale wyrasta艂a z tego samego do艣wiadczenia ub贸stwa. Jak daleko si臋gaj膮 podobie艅stwa pomi臋dzy obydwoma ruchami?
Wi臋kszo艣膰 teolog贸w wyzwolenia kszta艂ci艂a si臋 na europejskich uniwersytetach, ch艂on臋艂a ich klimat intelektualny, a nast臋pnie przenosi艂a go za ocean. Chrze艣cijanie 偶yj膮cy w Ameryce 艁aci艅skiej wnosili jednak do europejskich konstrukcji swoj膮 w艂asn膮 perspektyw臋. Ich refleksja by艂a naznaczona do艣wiadczeniem kolonialnego podporz膮dkowania, dyskryminacji rasowej i trzecio艣wiatowej n臋dzy. Horyzontem my艣lenia i dzia艂ania ksi臋偶y-robotnik贸w pozostawa艂y natomiast fabryki i robotnicze dzielnice francuskich miast. Teologowie wyzwolenia u偶ywali podobnego j臋zyka i podobnych narz臋dzi, ale wiedzieli, 偶e nie mog膮 polega膰 na rozwi膮zaniach wypracowanych na P贸艂nocy. Jon Sobrino napisa艂 w jednej ze swoich ksi膮偶ek, 偶e 鈥瀙oza ubogimi nie ma zbawienia鈥. Ksi臋偶a-robotnicy tak nie m贸wili. Wierzyli po prostu w to, 偶e zaanga偶owanie po stronie klasy robotniczej jest warunkiem czego艣 w rodzaju kolektywnego zbawienia. Ich bezpo艣redni wp艂yw na teolog贸w wyzwolenia nie by艂 znacz膮cy.
Co doprowadzi艂o ostatecznie do zako艅czenia eksperymentu ksi臋偶y-robotnik贸w, nazywanego niekiedy ich 鈥瀙ot臋pieniem鈥?
Przede wszystkim interwencja Watykanu motywowana zimnowojennymi fobiami i l臋kiem przed niezale偶no艣ci膮 ksi臋偶y-robotnik贸w od hierarchii ko艣cielnej. Ale nawet francuscy biskupi wyra偶ali swoje zaniepokojenie kierunkiem, w kt贸rym zmierza艂 eksperyment. W 1950 roku, po kolejnym konflikcie grupy ksi臋偶y z kt贸rym艣 spo艣r贸d hierarch贸w, og艂oszona zosta艂a dyrektywa, w kt贸rej biskupi podkre艣lili pierwsze艅stwo duchowej pos艂ugi ksi臋偶y przed ich pos艂ug膮 spo艂eczn膮 i ostrzegli ich przed wp艂ywami marksistowskiego otoczenia. Dokument zosta艂 przyj臋ty bardzo 藕le. Kolejne napi臋cia by艂y tylko kwesti膮 czasu. W maju 1952 roku dw贸ch ksi臋偶y, Louis Bouyer i Bernard Cagne, zosta艂o poturbowanych przez policj臋 i aresztowanych za udzia艂 w demonstracji antywojennej. Na szukanie kompromisu zrobi艂o si臋 za p贸藕no, poniewa偶 spraw膮 zainteresowa艂 si臋 Watykan. W listopadzie 1953 roku trzej francuscy kardyna艂owie, Li茅nart, Feltin i Gerlier, zostali wezwani do Rzymu. Nie by艂o 偶adnej dyskusji. Polecono im de facto pot臋pi膰 ksi臋偶y-robotnik贸w. W efekcie ksi臋偶a zostali zmuszeni do rozwi膮zania Mission de Paris i do wyst膮pienia ze zwi膮zk贸w zawodowych. Przywi膮zano ich te偶 do parafii i zezwolono im tylko na prac臋 w niepe艂nym wymiarze godzin. Francuska hierarchia deklarowa艂a poparcie dla tych zmian, ale tak naprawd臋 zosta艂y one przeforsowane przez Watykan.
Co na to sami ksi臋偶a? Jeden z ich lider贸w, Jacques Loew, przyj膮艂 decyzj臋 o przerwaniu eksperymentu ze zrozumieniem鈥
I chyba tylko on jeden. Do marca 1954 roku ksi臋偶a pr贸bowali negocjowa膰 z biskupami. Ostatecznie podzielili si臋 na dwie grupy. Jedni ze smutkiem podporz膮dkowali si臋 decyzji swoich prze艂o偶onych, a drudzy pozostali w fabrykach. Niekt贸rzy z nich na dobre odsun臋li si臋 od Ko艣cio艂a, inni z czasem wracali. Wci膮偶 jednak wiele zale偶a艂o od biskupa. Na przyk艂ad kardyna艂 Li茅nart podporz膮dkowa艂 si臋 oczywi艣cie rzymskiemu dekretowi, ale w taki spos贸b, 偶e ksi臋偶a pracuj膮cy na terenie jego diecezji mogli kontynuowa膰 swoje dzie艂o, pomimo zewn臋trznych ogranicze艅. Li茅nart mia艂 bardzo dobre relacje ze swoimi ksi臋偶mi i wszyscy oni zostali przy Ko艣ciele. P贸藕niej za艣 u偶ywa艂 swoich wp艂yw贸w do tego, by sk艂oni膰 uczestnik贸w soboru do wznowienia eksperymentu. No i sob贸r ostatecznie pob艂ogos艂awi艂 ksi臋偶y-robotnik贸w, a raczej pr锚tres au travail, 鈥瀙racuj膮cych ksi臋偶y鈥, bo tak ich odt膮d nazywano. By艂o to bardzo sprytne posuni臋cie, bo co sob贸r pob艂ogos艂awi艂, tylko sob贸r mo偶e pot臋pi膰.
Od prze艂omu lat 40. i 50. wiele si臋 w Europie zmieni艂o. Nasze gospodarki nie s膮 ju偶 w takim stopniu oparte na przemy艣le, mamy zupe艂nie inn膮 struktur臋 zatrudnienia. Czy zamiast ksi臋偶y-robotnik贸w potrzebujemy dzi艣 ksi臋偶y-prekariuszy?
Jestem o tym przekonany. Jest ich nawet troch臋 tutaj, w Quebecu. Kilku kapucyn贸w pracuje na przyk艂ad w sieciowych fast-foodach. Trudno o bardziej sprekaryzowan膮 prac臋. To wa偶ne, 偶eby ksi臋偶a rezygnowali ze swojego mieszcza艅skiego bezpiecze艅stwa i wyruszyli na peryferia wsp贸艂czesnego 艣wiata. Nie jest dobrze, kiedy nasze Ko艣cio艂y utrzymuj膮 nas w bierno艣ci.
Mawia si臋, 偶e eksperyment ksi臋偶y-robotnik贸w sko艅czy艂 si臋 nie tyle nawr贸ceniem robotnik贸w na chrze艣cija艅stwo, ile nawr贸ceniem ksi臋偶y na marksizm. Czy jest to sprawiedliwa ocena?
Nie s膮dz臋. Eksperyment ksi臋偶y-robotnik贸w nie doprowadzi艂 z pewno艣ci膮 do masowego powrotu robotnik贸w do Ko艣cio艂a, na co liczyli francuscy biskupi. Umo偶liwi艂 jednak zaistnienie czego艣 na kszta艂t wczesnochrze艣cija艅skich wsp贸lnot. Stworzy艂 model Ko艣cio艂a solidarnego z ubogimi w praktyce, a nie tylko w teorii. Model ten wci膮偶 istnieje, bo zosta艂 zaadaptowany przez chrze艣cijan na Po艂udniu. Zainspirowa艂 te偶 wielu ludzi na P贸艂nocy, w艣r贸d kt贸rych jestem i ja sam. My艣l臋, 偶e to si臋 liczy.
***
Oscar Cole-Arnal聽jest pastorem lutera艅skim i profesorem seminarium lutera艅skiego, specjalist膮 w zakresie historii Ko艣cio艂a. Jego rozumienie Ewangelii jest zakorzenione w latynoameryka艅skiej i afroameryka艅skiej teologii wyzwolenia. Od pi臋膰dziesi臋ciu lat zaanga偶owany w ruch na rzecz pokoju i praw cz艂owieka oraz dzia艂alno艣膰 zwi膮zkow膮. Cz艂onek grupy Alliance Against Poverty. Autor mi臋dzy innymi ksi膮偶ek 鈥濸riests in working-class blue鈥 i 鈥濼o set the captive free鈥.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij