Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Cole-Arnal: Ksi─Ö┼╝a w kombinezonach

Ksi─Ö┼╝a-robotnicy byli przekonani, ┼╝e nie tylko klasa robotnicza potrzebuje Ko┼Ťcio┼éa, ale i Ko┼Ťci├│┼é potrzebuje klasy robotniczej. Z czasem zrozumieli, ┼╝e nie chodzi jedynie o zaanga┼╝owanie na rzecz robotnik├│w. Chodzi o zaanga┼╝owanie wraz z nimi i poprzez nich.

ksieza_robotnicy

ilustr.: Zosia R├│┼╝ycka


Z Oscarem Colem-Arnalem rozmawia Misza Tomaszewski.┬áWywiad pochodzi z 29. numeru papierowego Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ pod tytu┼éem ÔÇ×Niebezpieczne zwi─ůzkiÔÇŁ.┬á
***
MISZA TOMASZEWSKI: Je┼Ťli w Polsce wspomina si─Ö w og├│le o dzia┼éalno┼Ťci ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w, to zazwyczaj w konwencji ÔÇ×nieudanego eksperymentuÔÇŁ. Sk─ůd w powojennym Ko┼Ťciele francuskim wzi─ů┼é si─Ö pomys┼é na ÔÇ×przenikni─ÖcieÔÇŁ katolickich duchownych do fabryk i dzielnic robotniczych?
OSCAR COLE-ARNAL: Ten proces rozpocz─ů┼é si─Ö jeszcze przed wojn─ů. Ju┼╝ w latach 20. w belgijskim Li├Ęge dzia┼éa┼é ksi─ůdz Charles Boland, kt├│ry by┼é przekonany, ┼╝e nie uda si─Ö dotrze─ç do coraz bardziej niech─Ötnych Ko┼Ťcio┼éowi robotnik├│w, je┼Ťli nie b─Ödzie si─Ö towarzyszy─ç im w ich pracy. Boland sta┼éby si─Ö zapewne pierwszym ksi─Ödzem-robotnikiem, gdyby nie to, ┼╝e przez dwadzie┼Ťcia lat czeka┼é na zgod─Ö swojego biskupa. Otrzyma┼é j─ů w ko┼äcu w 1943 roku. Innym takim duchownym by┼é dominikanin Louis-Joseph Lebret, kt├│ry w latach trzydziestych prowadzi┼é w Marsylii badania nad ekonomicznym, spo┼éecznym i moralnym ┼╝yciem tamtejszych rybak├│w. W dw├│ch aspektach antycypowa┼é on metod─Ö przyj─Öt─ů p├│┼║niej przez ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w. Po pierwsze, uto┼╝samia┼é si─Ö z uci┼Ťnionymi, ┼╝yj─ůc po┼Ťr├│d nich. Po drugie, wzywa┼é do dokonania spo┼éecznych reform, kt├│re doprowadzi┼éyby do zniesienia samej sytuacji ucisku.
To jednak pojedyncze przypadki. Jak─ů rol─Ö w formowaniu si─Ö ruchu ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w odegra┼éo do┼Ťwiadczenie wojny i okupacji?
Wojna wstrz─ůsn─Ö┼éa autorytetem francuskich hierarch├│w. Wielu spo┼Ťr├│d nich otwarcie popiera┼éo rz─ůd Vichy i kolaborowa┼éo z okupantem. Katolicy zaanga┼╝owani w ruch oporu ÔÇô a byli w┼Ťr├│d nich r├│wnie┼╝ ksi─Ö┼╝a ÔÇô po wojnie mogli pozwoli─ç sobie na du┼╝o wi─Öksz─ů niezale┼╝no┼Ť─ç w stosunku do biskup├│w. Kluczowa inspiracja przysz┼éa jednak z niemieckich fabryk i oboz├│w pracy. W 1942 roku rz─ůd Vichy zacz─ů┼é kierowa─ç obywateli francuskich na przymusowe roboty do Trzeciej Rzeszy. ├ôwczesny arcybiskup Pary┼╝a, kardyna┼é Suhard, wyszed┼é z inicjatyw─ů wysy┼éania do Niemiec zakonspirowanych ksi─Ö┼╝y, kt├│rzy sprawowaliby opiek─Ö duszpastersk─ů nad wi─Ö┼║niami. Do ko┼äca wojny prawie trzystu takich duchownych trafi┼éo do niemieckich oboz├│w. Kolejne cztery tysi─ůce przesz┼éy przez nie w charakterze je┼äc├│w wojennych. Ci, kt├│rzy wr├│cili, mieli za sob─ů do┼Ťwiadczenie ci─Ö┼╝kiej pracy fizycznej rami─Ö w rami─Ö z robotnikami. Wielu marzy┼éo odt─ůd o kap┼éa┼ästwie, kt├│re by┼éoby po┼Ťwi─Öcone nie tylko g┼éoszeniu Ewangelii, ale i wyzwoleniu proletariatu. Seminarzy┼Ťci trafiali z kolei do Mission de France, plac├│wki za┼éo┼╝onej przez Suharda z my┼Ťl─ů o przygotowaniu ksi─Ö┼╝y do pracy w ┼Ťrodowisku zdechrystianizowanych robotnik├│w. Program seminarium przewidywa┼é tak zwany stage, to znaczy kr├│tki epizod pracy w polu lub w fabryce. Arcybiskupowi Pary┼╝a nie ┼Ťni┼éo si─Ö oczywi┼Ťcie wyzwolenie klasy robotniczej przy udziale ksi─Ö┼╝y, chodzi┼éo raczej o ich misyjn─ů obecno┼Ť─ç w fabrykach. Mission de France odegra┼éa jednak znacz─ůc─ů rol─Ö w formacji wielu przysz┼éych ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w.
W swojej ksi─ů┼╝ce pisa┼é pan o francuskim proletariacie jako o ÔÇ×mikrokosmosie Trzeciego ┼Üwiata w makrokosmosie ┼Üwiata PierwszegoÔÇŁ. Czy naprawd─Ö by┼éo a┼╝ tak ┼║le?
Urodzi┼éem si─Ö w Stanach Zjednoczonych, w rodzinie g├│rnik├│w i hutnik├│w. Po drugiej wojnie ┼Ťwiatowej korzystali┼Ťmy z mo┼╝liwo┼Ťci stwarzanych przez pa┼ästwo dobrobytu i, podobnie jak ca┼éa klasa ┼Ťrednia, radzili┼Ťmy sobie relatywnie dobrze. Sytuacja w Wielkiej Brytanii, rz─ůdzonej w tym okresie przez Parti─Ö Pracy, te┼╝ wygl─ůda┼éa przyzwoicie. Ale we Francji ju┼╝ nie. I to mimo post─Öpu osi─ůgni─Ötego przez front ludowy w okresie mi─Ödzywojennym. W┼éadz─Ö przej─Ö┼éa koalicja post─Öpowych katolik├│w, socjalist├│w i komunist├│w, kt├│rzy jako jedyni reprezentowali interesy robotnik├│w. Sojusz tych trzech ugrupowa┼ä wyrasta┼é z ich wsp├│┼épracy w ruchu oporu, ale ta wsp├│┼épraca nigdy nie by┼éa wolna od podejrzliwo┼Ťci. Do┼Ť─ç szybko dosz┼éo wi─Öc do konfliktu, kt├│ry sko┼äczy┼é si─Ö rozpadem koalicji. Tymczasem rozprzestrzenia┼éo si─Ö powojenne ub├│stwo, a dzielnice robotnicze wygl─ůda┼éy w zasadzie tak samo jak przed wojn─ů. Robotnicy mieszkali w obskurnych, wielopi─Ötrowych blokach. Mieszkania by┼éy zaple┼Ťnia┼ée i przeludnione. Toalety, je┼Ťli w og├│le dzia┼éa┼éy, znajdowa┼éy si─Ö na co trzecim pi─Ötrze, a po wod─Ö trzeba by┼éo chodzi─ç do pompy. Wi─Ökszo┼Ťci nie grozi┼éa utrata pracy, ale podwy┼╝ki p┼éac nie wyr├│wnywa┼éy nawet poziomu inflacji. Nawet dobrze zorganizowana klasa robotnicza, na przyk┼éad w Grenoble, nie by┼éa w stanie wywalczy─ç dla siebie przyzwoitych warunk├│w ┼╝ycia.
Jak wygl─ůda┼éy pierwsze spotkania duchownych z robotnikami?
Dla wielu ksi─Ö┼╝y to by┼éo objawienie. Z czasem robotnicy zaakceptowali ich ze wzgl─Ödu na ich autentyczno┼Ť─ç, ale pocz─ůtki wcale nie by┼éy ┼éatwe. Jeden z ksi─Ö┼╝y poinformowa┼é swojego biskupa, ┼╝e gdy stawi┼é si─Ö w pracy w sutannie, robotnicy uznali, ┼╝e chce ich szpiegowa─ç. To nie by┼é odosobniony przypadek. Dlatego niekt├│rzy zatajali swoj─ů to┼╝samo┼Ť─ç. Jean Legendre powiedzia┼é swoim kolegom, ┼╝e jest bezrobotnym filozofem. Roger Deliat wspomina z kolei rozmow─Ö przeprowadzon─ů z pewnym robotnikiem: ÔÇ×Czy jeste┼Ť ┼╝onaty?ÔÇŁ ÔÇ×NieÔÇŁ. ÔÇ×Rozwiod┼ée┼Ť si─Ö?ÔÇŁ ÔÇ×NieÔÇŁ. ÔÇ×A mo┼╝e jeste┼Ť gejem?ÔÇŁ ÔÇ×Te┼╝ nieÔÇŁ. ÔÇ×W takim razie ÔÇô powiedzia┼é robotnik ÔÇô musisz by─ç chyba ksi─ÖdzemÔÇŁ. ÔÇ×TakÔÇŁ ÔÇô przyzna┼é Deliat. ÔÇ×Nigdy nie widzia┼éem ksi─Ödza w fabryce. Mo┼╝e ci─Ö zawiesili?ÔÇŁ ÔÇô dopytywa┼é robotnik. ÔÇ×NieÔÇŁ ÔÇô odpowiedzia┼é Deliat. ÔÇ×┼╗arty sobie robisz?!ÔÇŁ ÔÇô zdenerwowa┼é si─Ö m─Ö┼╝czyzna. Jeszcze d┼éugo nie m├│g┼é uwierzy─ç w to, ┼╝e ma przed sob─ů prawdziwego ksi─Ödza w kombinezonie. Inny duchowny opowiada┼é o sytuacji, w kt├│rej ujawni┼é swoj─ů to┼╝samo┼Ť─ç. Kiedy podczas lunchu jeden z robotnik├│w nazwa┼é ksi─Ö┼╝y ÔÇ×┼Ťwiniami, kt├│re wyzyskuj─ů innychÔÇŁ, zawo┼éa┼é do niego: ÔÇ×Hej, ty! Czy znasz ksi─Ödza z Cabucelle?ÔÇŁ. ÔÇ×NieÔÇŁ ÔÇô pad┼éa odpowied┼║. A on na to: ÔÇ×To ja nim jestem!ÔÇŁ. Widz─ůc zdumienie maluj─ůce si─Ö na twarzach robotnik├│w, wyt┼éumaczy┼é im, ┼╝e pracuje w dokach, ┼╝eby zarobi─ç na swoje utrzymanie i, na┼Ťladuj─ůc Chrystusa, cierpie─ç razem z ubogimi. I rzeczywi┼Ťcie, praca bywa┼éa bardzo ci─Ö┼╝ka. Jacques Loew ledwo d┼║wiga┼é paczki, kt├│re kazano mu przenosi─ç. Ksi─Ö┼╝a znale┼║li jednak oparcie w braterstwie pracy, a z czasem coraz wyra┼║niej dostrzegali niesprawiedliwo┼Ť─ç i coraz bardziej otwarcie si─Ö jej przeciwstawiali.
Co to oznacza┼éo w praktyce?
Praca w fabryce wyznacza┼éa monotonny rytm codziennego ┼╝ycia robotnik├│w, kt├│rzy powoli stawali si─Ö wi─Ö┼║niami swojej rutyny, swojego zm─Öczenia i swojego zniech─Öcenia. Wspomina┼éem ju┼╝ o tym, ┼╝e byli bardzo ┼║le op┼éacani. Wci─ů┼╝ grozi┼éy im te┼╝ wypadki. Niekt├│re z nich ko┼äczy┼éy si─Ö tragicznie. W 1951 roku ┼╝ycie straci┼é ksi─ůdz Michel Favreau, przygnieciony ton─ů drewna w dokach Bordeaux. Drugie zagro┼╝enie wi─ůza┼éo si─Ö z utrat─ů pracy. Dotyczy┼éo ono w szczeg├│lno┼Ťci tych, kt├│rzy anga┼╝owali si─Ö w akcje strajkowe i dzia┼éalno┼Ť─ç zwi─ůzkow─ů. Ksi─ůdz Philibert Tal├ę dosta┼é od swojego szefa propozycj─Ö nie do odrzucenia: zatrudnienie w Anglii lub zwolnienie z pracy. W odpowiedzi zapyta┼é go, czy ten zechcia┼éby powt├│rzy─ç swoj─ů ofert─Ö w obecno┼Ťci innych robotnik├│w, kt├│rzy czekaj─ů za drzwiami. Natychmiast zosta┼é zwolniony. Takie sytuacje budzi┼éy solidarno┼Ť─ç ksi─Ö┼╝y z ich nowym ┼Ťrodowiskiem.
Jak dosz┼éo do takiego odsuni─Öcia francuskiej klasy robotniczej od Ko┼Ťcio┼éa, ┼╝e ksi─Ö┼╝a, kt├│rzy rozpoczynali prac─Ö w fabrykach, natrafiali na mur wrogo┼Ťci i nieufno┼Ťci?
Ko┼Ťci├│┼é we Francji utraci┼é swoj─ů wiarygodno┼Ť─ç i wp┼éywy na d┼éugo przed wojn─ů. Nie s─ůdz─Ö jednak, ┼╝eby wrogo┼Ť─ç, kt├│r─ů ┼╝ywili do niego robotnicy, mia┼éa charakter ┼Ťwiadomie ideologiczny. Mia┼éa ona raczej charakter klasowy. Struktura francuskiego Ko┼Ťcio┼éa opiera┼éa si─Ö na parafii. Model ten nie sprawdza┼é si─Ö w warunkach miast przemys┼éowych, w kt├│rych proletariat zosta┼é st┼éoczony w dzielnicach robotniczych. Parafie pe┼éni┼éy w nich funkcj─Ö niewielkich kom├│rek, w kt├│rych spotyka┼éy si─Ö kobiety, dzieci, starcy i lokalna bur┼╝uazja. Miejsca te wydawa┼éy si─Ö robotnikom obce. Jeden z ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w powiedzia┼é kiedy┼Ť: ÔÇ×Jak mo┼╝emy pasowa─ç do tego ┼Ťwiata, skoro nie mamy odcisk├│w na d┼éoniach?ÔÇŁ. Klasa robotnicza nie buntowa┼éa si─Ö przeciwko Ko┼Ťcio┼éowi. Pewna wrogo┼Ť─ç do bur┼╝uazyjnego kleru by┼éa w niej oczywi┼Ťcie g┼é─Öboko zakorzeniona, co skwapliwie wykorzystywali komuni┼Ťci, podsuwaj─ůc jej ideologiczne uzasadnienie. Prawdziwy problem polega┼é jednak na tym, ┼╝e klasa robotnicza po prostu rodzi┼éa si─Ö, ┼╝y┼éa i umiera┼éa z dala od Ko┼Ťcio┼éa.
Pocz─ůwszy od og┼éoszonej w ostatniej dekadzie XIX wieku encykliki ÔÇ×Rerum novarumÔÇŁ Leona XIII, Ko┼Ťci├│┼é zdawa┼é si─Ö interesowa─ç kwesti─ů spo┼éeczn─ů. Czy w spos├│b b┼é─Ödny analizowa┼é zjawisko materialnej i spo┼éecznej deprywacji robotnik├│w lub proponowa┼é niewystarczaj─ůce ┼Ťrodki zaradcze? Dlaczego nie uda┼éo mu si─Ö odzyska─ç wp┼éyw├│w w kr─Ögach robotniczych?
Leon XIII rozumia┼é, ┼╝e kwestia spo┼éeczna stanowi realny problem. Podj─Öta przez niego pr├│ba rozwi─ůzania tego problemu by┼éa jednak bardzo paternalistyczna. Spo┼éeczna nauka Ko┼Ťcio┼éa mia┼éa swoje dwa skrzyd┼éa, nazwijmy je ÔÇ×prawymÔÇŁ i ÔÇ×lewymÔÇŁ. Prawe reprezentowa┼é w XIX-wiecznej Francji Albert de Mun. Nie przecz─Ö, ┼╝e by┼é on cz┼éowiekiem wra┼╝liwym, ale to by┼éo co┼Ť w rodzaju: ÔÇ×Otrzyma┼éem tak wiele, ┼╝e musz─Ö pochyli─ç si─Ö nad tymi biednymi robotnikami i jako┼Ť im pom├│cÔÇŁ. Nie trzeba dodawa─ç, ┼╝e jego postawa by┼éa z punktu widzenia wi─Ökszo┼Ťci robotnik├│w nie do przyj─Öcia. Po drugiej stronie by┼é Marc Sagnier, kt├│rego zwolennicy wywodzili si─Ö co prawda z bur┼╝uazji, ale solidaryzowali si─Ö z robotnikami: spotykali si─Ö z nimi na seminariach uniwersytetu ludowego i wst─Öpowali do ich zwi─ůzk├│w zawodowych. W 1910 roku to lewe skrzyd┼éo Ko┼Ťcio┼éa zosta┼éo pot─Öpione przez Watykan w ramach prowadzonej przez Piusa X kampanii antymodernistycznej. Ludzie zwi─ůzani z Sagnierem przeszli jednak do innych organizacji i przechowali radykalne chrze┼Ťcija┼ästwo a┼╝ do okresu mi─Ödzywojennego. Zdarzali si─Ö te┼╝ ksi─Ö┼╝a, kt├│rzy chadzali do dzielnic n─Ödzy i zyskiwali sobie szacunek robotnik├│w, ale to by┼éy wyj─ůtki. Dopiero wojna wysadzi┼éa w powietrze wi─Öksz─ů cz─Ö┼Ť─ç francuskiej hierarchii i stworzy┼éa dla lewego skrzyd┼éa Ko┼Ťcio┼éa okazj─Ö do przeprowadzenia eksperymentu.
Zapyta┼éem na pocz─ůtku o powody, dla kt├│rych francuscy ksi─Ö┼╝a ÔÇ×przenikaliÔÇŁ do fabryk i dzielnic robotniczych, ale s┼éowo ÔÇ×przenikanieÔÇŁ jest chyba w tym kontek┼Ťcie nieadekwatne, bo implikuje dzia┼éalno┼Ť─ç na wp├│┼é agenturaln─ů, a nie o to przecie┼╝ chodzi┼éo. Jakie wi─Öc cele stawiali sobie ksi─Ö┼╝a-robotnicy, a jakie ich ko┼Ťcielni prze┼éo┼╝eni? Czy te oczekiwania by┼éy zbie┼╝ne?
Na pocz─ůtku tak. Kardyna┼é Suhard odegra┼é w tej historii bardzo wa┼╝n─ů rol─Ö, poniewa┼╝ to on zainicjowa┼é dzia┼éania, kt├│re stworzy┼éy przestrze┼ä dla spo┼éecznego radykalizmu. Posy┼éa┼é zakonspirowanych duchownych do niemieckich oboz├│w pracy, czuwa┼é nad programem Mission de France i autoryzowa┼é prze┼éomowy raport ÔÇ×La France, pays de mission?ÔÇŁ ÔÇô socjologiczne studium wyobcowania proletariatu z Ko┼Ťcio┼éa. Jednym z kluczowych s┼é├│w tego raportu by┼éo s┼éowo ÔÇ×podbi─çÔÇŁ. Ko┼Ťci├│┼é mia┼é na nowo ÔÇ×podbi─çÔÇŁ klas─Ö robotnicz─ů. Z czasem zamiast niego zacz─Ö┼éy pojawia─ç si─Ö inne formu┼éy: ÔÇ×by─ç obecnymÔÇŁ, ÔÇ×uczestniczy─çÔÇÖ, ÔÇ×wciela─ç si─ÖÔÇŁ. Nawet co bardziej progresywni biskupi, tacy jak Gerlier w Lyonie, Li├ęnart w Lille, Saliege w Tuluzie i oczywi┼Ťcie Suhard w Pary┼╝u, oczekiwali od swoich ksi─Ö┼╝y, ┼╝e ÔÇô tu pos┼éu┼╝─Ö si─Ö metafor─ů ÔÇô b─Öd─ů chodzi─ç do fabryk w sutannach. Ksi─ůdz mia┼é w ich mniemaniu pozosta─ç kim┼Ť wyra┼║nie oddzielonym od innych ludzi. Widok duchownego w kombinezonie nie by┼é dla biskup├│w ┼éatwy, ale z czasem si─Ö z nim oswoili. Przynajmniej do pewnego stopnia. Li├ęnart na przyk┼éad nie pozwala┼é swoim ksi─Ö┼╝om wst─Öpowa─ç do zwi─ůzk├│w zawodowych. Wiedzia┼é o tym, ┼╝e s─ů w nich aktywni, ale nie zgadza┼é si─Ö na formalne cz┼éonkostwo. To by┼é rodzaj kompromisu. P├│ki ksi─Ö┼╝a pozostawali w sta┼éym kontakcie ze swoimi biskupami, wsp├│┼épraca mi─Ödzy nimi mog┼éa by─ç trudna, ale zasadniczo uk┼éada┼éa si─Ö dobrze. Ksi─Ö┼╝a kierowali do biskup├│w pro┼Ťby o zezwolenie na podj─Öcie zatrudnienia w pe┼énym wymiarze godzin, a ci si─Ö na to zgadzali. W ten spos├│b pierwsza grupa duchownych zamieszka┼éa w robotniczych klitkach, zacz─Ö┼éa ┼╝y─ç wy┼é─ůcznie z pracy w┼éasnych r─ůk i z czasem ca┼ékowicie wcieli┼éa si─Ö w klas─Ö robotnicz─ů.
A co na to wszystko Watykan?
Pius XII by┼é papie┼╝em przesz┼éo┼Ťci, reinkarnacj─ů Piusa X. Ca┼é─ů jego uwag─Ö poch┼éania┼éa rozpoczynaj─ůca si─Ö w┼éa┼Ťnie zimna wojna. Interesowa┼é si─Ö sytuacj─ů panuj─ůc─ů na wschodzie Europy, kt├│remu coraz bardziej zagra┼╝a┼é radziecki komunizm, a wi─Öc Polsk─ů, W─Ögrami, Jugos┼éawi─ů, ale nie Francj─ů. Znamienne, ┼╝e ruchem ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w zaj─ů┼é si─Ö dopiero wtedy, gdy kilka lat p├│┼║niej dw├│ch duchownych zosta┼éo aresztowanych za udzia┼é w antywojennej manifestacji. Papie┼╝ sprawowa┼é swoj─ů w┼éadz─Ö w spos├│b monarchiczny, niemal ┼╝ywcem przeniesiony ze ┼Ťredniowiecza, a na dodatek mia┼é pot─Ö┼╝nych sprzymierze┼äc├│w w rz─ůdach Francji, Wielkiej Brytanii i Stan├│w Zjednoczonych ÔÇô pa┼ästw silnie zaanga┼╝owanych w zimn─ů wojn─Ö. Ksi─Ö┼╝a-robotnicy padli ofiar─ů tej antykomunistycznej krucjaty.
Jak daleko mog┼éa posun─ů─ç si─Ö integracja ksi─Ö┼╝y ze ┼Ťrodowiskiem robotniczym? Pracowali, ale przecie┼╝ w ka┼╝dej chwili mogli wr├│ci─ç do bezpiecznego ┼╝ycia w parafiachÔÇŽ Robotnicy musieli zdawa─ç sobie z tego spraw─Ö.
Pod koniec lat 40. ksi─ůdz Henri Barreau z Mission de Paris zosta┼é pe┼énoetatowym sekretarzem jednej z najwi─Ökszych federacji zwi─ůzkowych we Francji. Skandal, kt├│ry wybuch┼é w zwi─ůzku z jego wyborem, zatoczy┼é szerokie kr─Ögi zar├│wno w Ko┼Ťciele, jak i w partii komunistycznej. Kardyna┼é Suhard by┼é bardzo zaniepokojony. Jeden z przyw├│dc├│w partii, Jacques Duclos, pyta┼é zwi─ůzkowc├│w: ÔÇ×Co wy wyprawiacie?!ÔÇŁ. A oni mu odpowiedzieli: ÔÇ×Henri jest jednym z nas!ÔÇŁ.
Jak wygl─ůda┼éa relacja mi─Ödzy fizyczn─ů prac─ů i wyzwole┼äczym zaanga┼╝owaniem ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w a ich ┼╝yciem duchowym i wsp├│lnotowym?
W tamtym czasie bycie ksi─Ödzem oznacza┼éo codzienne odprawianie mszy i odmawianie brewiarza. Wielu ksi─Ö┼╝om-robotnikom brakowa┼éo na to czasu. Byli ca┼ékowicie wyczerpani wykonywan─ů prac─ů. Zwyczajni duchowni tego nie rozumieli, bo nie musieli zarabia─ç na ┼╝ycie i mieli pod dostatkiem czasu wolnego. Niekt├│rzy ksi─Ö┼╝a-robotnicy sobie nie radzili. Stopniowo izolowali si─Ö duchowo i odsuwali od Ko┼Ťcio┼éa. Inni ┼╝yli we wsp├│lnotach, kt├│re nadawa┼éy rytm ich codzienno┼Ťci. Jeszcze inni nauczyli si─Ö modli─ç podczas pracy. Tak czy inaczej, ich wcze┼Ťniejsze zwyczaje musia┼éy ulec zmianie. Na marginesie, to w┼éa┼Ťnie dzi─Öki ksi─Ö┼╝om-robotnikom papie┼╝ Pius XII zezwoli┼é na odprawianie niedzielnej mszy w sobot─Ö wieczorem. Dzi─Öki temu robotnicy mogli mie─ç jeden dzie┼ä w tygodniu naprawd─Ö wolny.
Co musia┼éo si─Ö wydarzy─ç, by ÔÇô pomimo pot─Öpienia przez Ko┼Ťci├│┼é ideologii komunistycznej w 1949 roku ÔÇô niekt├│rzy ksi─Ö┼╝a-robotnicy wypowiadali si─Ö o komunistach jako o ÔÇ×ludziach, kt├│rzy praktykuj─ů Ewangeli─ÖÔÇŁ? Jak d┼éuga droga dzieli┼éa zaanga┼╝owanie w ruch robotniczy od udzia┼éu w walce klasowej?
Po zako┼äczeniu eksperymentu w 1954 roku niekt├│rzy ksi─Ö┼╝a stali si─Ö marksistami i przy┼é─ůczyli do partii komunistycznej. Jeden z nich, Bernard Cagne, jeszcze wiele lat p├│┼║niej ÔÇô b─Öd─ůc ju┼╝ poza Ko┼Ťcio┼éem ÔÇô powtarza┼é jednak: ÔÇ×Ewangelia jestÔÇŁ, w czasie tera┼║niejszym, nie za┼Ť: ÔÇ×Ewangelia by┼éaÔÇŁ. Nawet w tych, kt├│rzy odeszli, ocala┼éa wi─Öc jaka┼Ť cz─ůstka chrze┼Ťcija┼äskiej duchowo┼Ťci. Wielu spo┼Ťr├│d nich rozczarowa┼éo si─Ö p├│┼║niej po raz drugi, tym razem jednak nie Ko┼Ťcio┼éem, lecz parti─ů komunistyczn─ů. Zapyta┼éem kiedy┼Ť jednego z dawnych ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w o walk─Ö klas. Odpowiedzia┼é: ÔÇ×Walka klas jest rzeczywisto┼Ťci─ů. To nie jest co┼Ť, w co si─Ö wierzy albo nie wierzy. Ona po prostu jestÔÇŁ. S─ůdz─Ö, ┼╝e tak w┼éa┼Ťnie my┼Ťleli. Uwa┼╝ali, ┼╝e walka klas jest wpisana w istniej─ůcy system spo┼éeczno-gospodarczy. ┬áZdecydowana wi─Ökszo┼Ť─ç ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w nie przyjmowa┼éa jednak komunistycznej ideologii. Oni przyjmowali komunist├│w jako swoich braci. Z parti─ů komunistyczn─ů nic ich nie ┼é─ůczy┼éo. Biskupom trudno by┼éo to zrozumie─ç, poniewa┼╝ nie mieli w┼Ťr├│d swoich s─ůsiad├│w komunist├│w.
Tradycyjne nauczanie spo┼éeczne Ko┼Ťcio┼éa odrzuca┼éo koncepcj─Ö walki klas na rzecz idea┼éu wsp├│┼épracy klas. Ksi─Ö┼╝a-robotnicy uwa┼╝ali go za mrzonk─Ö, kt├│ra nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywisto┼Ťci─ů robotniczej n─Ödzy. Jak pogodzi─ç wiar─Ö w jedno┼Ť─ç i powszechno┼Ť─ç Ko┼Ťcio┼éa z przekonaniem, ┼╝e r├│wnie┼╝ w jego wn─Ötrzu toczy si─Ö walka klasowa?
Ko┼Ťci├│┼é jako instytucja i jako wsp├│lnota musi uciele┼Ťnia─ç praktyczn─ů mi┼éo┼Ť─ç do ka┼╝dego cz┼éowieka. Nie s─ůdz─Ö jednak, by m├│g┼é to robi─ç, przyzwalaj─ůc na niesprawiedliwo┼Ť─ç i opresj─Ö. Je┼Ťli nie b─Ödziemy solidarni z najbardziej bezbronnymi, zagubimy to, co najistotniejsze w nauczaniu Jezusa. Nawet w nim mo┼╝na znale┼║─ç ┼Ťlady walki klas: ÔÇ×B┼éogos┼éawieni jeste┼Ťcie wy, ubodzy, albowiem do was nale┼╝y kr├│lestwo Bo┼╝e. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebrali┼Ťcie ju┼╝ pociech─Ö wasz─ůÔÇŁ. Kantyk Maryi: ÔÇ×Str─ůca w┼éadc├│w z tronu, a wywy┼╝sza pokornych. G┼éodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawiaÔÇŁ. Marks nie wymy┼Ťli┼é walki klas. On tylko skonceptualizowa┼é rzeczywisto┼Ť─ç. Zreszt─ů nie jestem przywi─ůzany do s┼é├│w, chodzi o ide─Ö. Uwa┼╝am, ┼╝e papie┼╝ Franciszek bardzo dobrze wy┼éo┼╝y┼é j─ů w swojej ostatniej encyklice. Je┼Ťli nie podejmiemy pr├│by rozwi─ůzania problemu ub├│stwa, zdradzimy Ewangeli─Ö. Nie s─ůdz─Ö, ┼╝eby dobrym wyj┼Ťciem by┼éo skapywanie biednemu z tego, co bogatemu zbywa. Obawiam si─Ö za┼Ť, ┼╝e do tego prowadzi w praktyce idealistyczna wizja harmonijnej wsp├│┼épracy klas.
Ruch ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w poprzedzi┼é mniej wi─Öcej o dwie dekady teologi─Ö wyzwolenia. Zrodzi┼éa si─Ö ona w innym kontek┼Ťcie spo┼éecznym i kulturowym, ale wyrasta┼éa z tego samego do┼Ťwiadczenia ub├│stwa. Jak daleko si─Ögaj─ů podobie┼ästwa pomi─Ödzy obydwoma ruchami?
Wi─Ökszo┼Ť─ç teolog├│w wyzwolenia kszta┼éci┼éa si─Ö na europejskich uniwersytetach, ch┼éon─Ö┼éa ich klimat intelektualny, a nast─Öpnie przenosi┼éa go za ocean. Chrze┼Ťcijanie ┼╝yj─ůcy w Ameryce ┼üaci┼äskiej wnosili jednak do europejskich konstrukcji swoj─ů w┼éasn─ů perspektyw─Ö. Ich refleksja by┼éa naznaczona do┼Ťwiadczeniem kolonialnego podporz─ůdkowania, dyskryminacji rasowej i trzecio┼Ťwiatowej n─Ödzy. Horyzontem my┼Ťlenia i dzia┼éania ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w pozostawa┼éy natomiast fabryki i robotnicze dzielnice francuskich miast. Teologowie wyzwolenia u┼╝ywali podobnego j─Özyka i podobnych narz─Ödzi, ale wiedzieli, ┼╝e nie mog─ů polega─ç na rozwi─ůzaniach wypracowanych na P├│┼énocy. Jon Sobrino napisa┼é w jednej ze swoich ksi─ů┼╝ek, ┼╝e ÔÇ×poza ubogimi nie ma zbawieniaÔÇŁ. Ksi─Ö┼╝a-robotnicy tak nie m├│wili. Wierzyli po prostu w to, ┼╝e zaanga┼╝owanie po stronie klasy robotniczej jest warunkiem czego┼Ť w rodzaju kolektywnego zbawienia. Ich bezpo┼Ťredni wp┼éyw na teolog├│w wyzwolenia nie by┼é znacz─ůcy.
Co doprowadzi┼éo ostatecznie do zako┼äczenia eksperymentu ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w, nazywanego niekiedy ich ÔÇ×pot─ÖpieniemÔÇŁ?
Przede wszystkim interwencja Watykanu motywowana zimnowojennymi fobiami i l─Ökiem przed niezale┼╝no┼Ťci─ů ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w od hierarchii ko┼Ťcielnej. Ale nawet francuscy biskupi wyra┼╝ali swoje zaniepokojenie kierunkiem, w kt├│rym zmierza┼é eksperyment. W 1950 roku, po kolejnym konflikcie grupy ksi─Ö┼╝y z kt├│rym┼Ť spo┼Ťr├│d hierarch├│w, og┼éoszona zosta┼éa dyrektywa, w kt├│rej biskupi podkre┼Ťlili pierwsze┼ästwo duchowej pos┼éugi ksi─Ö┼╝y przed ich pos┼éug─ů spo┼éeczn─ů i ostrzegli ich przed wp┼éywami marksistowskiego otoczenia. Dokument zosta┼é przyj─Öty bardzo ┼║le. Kolejne napi─Öcia by┼éy tylko kwesti─ů czasu. W maju 1952 roku dw├│ch ksi─Ö┼╝y, Louis Bouyer i Bernard Cagne, zosta┼éo poturbowanych przez policj─Ö i aresztowanych za udzia┼é w demonstracji antywojennej. Na szukanie kompromisu zrobi┼éo si─Ö za p├│┼║no, poniewa┼╝ spraw─ů zainteresowa┼é si─Ö Watykan. W listopadzie 1953 roku trzej francuscy kardyna┼éowie, Li├ęnart, Feltin i Gerlier, zostali wezwani do Rzymu. Nie by┼éo ┼╝adnej dyskusji. Polecono im de facto pot─Öpi─ç ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w. W efekcie ksi─Ö┼╝a zostali zmuszeni do rozwi─ůzania Mission de Paris i do wyst─ůpienia ze zwi─ůzk├│w zawodowych. Przywi─ůzano ich te┼╝ do parafii i zezwolono im tylko na prac─Ö w niepe┼énym wymiarze godzin. Francuska hierarchia deklarowa┼éa poparcie dla tych zmian, ale tak naprawd─Ö zosta┼éy one przeforsowane przez Watykan.
Co na to sami ksi─Ö┼╝a? Jeden z ich lider├│w, Jacques Loew, przyj─ů┼é decyzj─Ö o przerwaniu eksperymentu ze zrozumieniemÔÇŽ
I chyba tylko on jeden. Do marca 1954 roku ksi─Ö┼╝a pr├│bowali negocjowa─ç z biskupami. Ostatecznie podzielili si─Ö na dwie grupy. Jedni ze smutkiem podporz─ůdkowali si─Ö decyzji swoich prze┼éo┼╝onych, a drudzy pozostali w fabrykach. Niekt├│rzy z nich na dobre odsun─Öli si─Ö od Ko┼Ťcio┼éa, inni z czasem wracali. Wci─ů┼╝ jednak wiele zale┼╝a┼éo od biskupa. Na przyk┼éad kardyna┼é Li├ęnart podporz─ůdkowa┼é si─Ö oczywi┼Ťcie rzymskiemu dekretowi, ale w taki spos├│b, ┼╝e ksi─Ö┼╝a pracuj─ůcy na terenie jego diecezji mogli kontynuowa─ç swoje dzie┼éo, pomimo zewn─Ötrznych ogranicze┼ä. Li├ęnart mia┼é bardzo dobre relacje ze swoimi ksi─Ö┼╝mi i wszyscy oni zostali przy Ko┼Ťciele. P├│┼║niej za┼Ť u┼╝ywa┼é swoich wp┼éyw├│w do tego, by sk┼éoni─ç uczestnik├│w soboru do wznowienia eksperymentu. No i sob├│r ostatecznie pob┼éogos┼éawi┼é ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w, a raczej pr├¬tres au travail, ÔÇ×pracuj─ůcych ksi─Ö┼╝yÔÇŁ, bo tak ich odt─ůd nazywano. By┼éo to bardzo sprytne posuni─Öcie, bo co sob├│r pob┼éogos┼éawi┼é, tylko sob├│r mo┼╝e pot─Öpi─ç.
Od prze┼éomu lat 40. i 50. wiele si─Ö w Europie zmieni┼éo. Nasze gospodarki nie s─ů ju┼╝ w takim stopniu oparte na przemy┼Ťle, mamy zupe┼énie inn─ů struktur─Ö zatrudnienia. Czy zamiast ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w potrzebujemy dzi┼Ť ksi─Ö┼╝y-prekariuszy?
Jestem o tym przekonany. Jest ich nawet troch─Ö tutaj, w Quebecu. Kilku kapucyn├│w pracuje na przyk┼éad w sieciowych fast-foodach. Trudno o bardziej sprekaryzowan─ů prac─Ö. To wa┼╝ne, ┼╝eby ksi─Ö┼╝a rezygnowali ze swojego mieszcza┼äskiego bezpiecze┼ästwa i wyruszyli na peryferia wsp├│┼éczesnego ┼Ťwiata. Nie jest dobrze, kiedy nasze Ko┼Ťcio┼éy utrzymuj─ů nas w bierno┼Ťci.
Mawia si─Ö, ┼╝e eksperyment ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w sko┼äczy┼é si─Ö nie tyle nawr├│ceniem robotnik├│w na chrze┼Ťcija┼ästwo, ile nawr├│ceniem ksi─Ö┼╝y na marksizm. Czy jest to sprawiedliwa ocena?
Nie s─ůdz─Ö. Eksperyment ksi─Ö┼╝y-robotnik├│w nie doprowadzi┼é z pewno┼Ťci─ů do masowego powrotu robotnik├│w do Ko┼Ťcio┼éa, na co liczyli francuscy biskupi. Umo┼╝liwi┼é jednak zaistnienie czego┼Ť na kszta┼ét wczesnochrze┼Ťcija┼äskich wsp├│lnot. Stworzy┼é model Ko┼Ťcio┼éa solidarnego z ubogimi w praktyce, a nie tylko w teorii. Model ten wci─ů┼╝ istnieje, bo zosta┼é zaadaptowany przez chrze┼Ťcijan na Po┼éudniu. Zainspirowa┼é te┼╝ wielu ludzi na P├│┼énocy, w┼Ťr├│d kt├│rych jestem i ja sam. My┼Ťl─Ö, ┼╝e to si─Ö liczy.
***
Oscar Cole-Arnal┬ájest pastorem lutera┼äskim i profesorem seminarium lutera┼äskiego, specjalist─ů w zakresie historii Ko┼Ťcio┼éa. Jego rozumienie Ewangelii jest zakorzenione w latynoameryka┼äskiej i afroameryka┼äskiej teologii wyzwolenia. Od pi─Ö─çdziesi─Öciu lat zaanga┼╝owany w ruch na rzecz pokoju i praw cz┼éowieka oraz dzia┼éalno┼Ť─ç zwi─ůzkow─ů. Cz┼éonek grupy Alliance Against Poverty. Autor mi─Ödzy innymi ksi─ů┼╝ek ÔÇ×Priests in working-class blueÔÇŁ i ÔÇ×To set the captive freeÔÇŁ.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś