Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Cohen: Dobroczynno┼Ť─ç nie zast─ůpi polityki

Nale┼╝y zapomnie─ç o pomy┼Ťle, ┼╝e dwadzie┼Ťcia miliard├│w Billa Gatesa zmieni ┼Ťwiata na lepsze. Idea, ┼╝e organizacje pomocowe albo pozarz─ůdowe mog─ů zmieni─ç ┼Ťwiat jest absurdalna. Pomoc mo┼╝e tylko i wy┼é─ůcznie nauczy─ç rybaka z┼éowi─ç ryb─Ö. ┼Üwiat mo┼╝na zmieni─ç wy┼é─ůcznie organizuj─ůc front ludzi i organizacji wok├│┼é sprawnego pa┼ästwa.

ilustr.: Joanna Grochocka


 
W wielu sytuacjach ludzie po prostu potrzebuj─ů pomocy charytatywnej, ale naszym celem powinno by─ç pomaganie w stawaniu na w┼éasnych nogach ca┼éym spo┼éeczno┼Ťciom. Organizacje pozarz─ůdowe czy sektor prywatny nigdy nie zast─ůpi─ů pa┼ästwa w realizowaniu prawa do s┼éu┼╝by zdrowia i innych podstawowych us┼éug. To pa┼ästwo zapewnia do nich r├│wny dost─Öp. Pa┼ästwo powinni┼Ťmy wi─Öc umie┼Ťci─ç w centrum.

Z Tsafrirem Cohenem rozmawia Mateusz Luft.

 
Organizacje charytatywne kieruj─ů do nas co dzie┼ä bardzo mocny przekaz. Z plakat├│w spogl─ůdaj─ů na nas biedne, g┼éodne, spragnione i chore dzieci, a my w odruchu wsp├│┼éczucia si─Ögamy do portfela.
To samo w sobie nie jest z┼ée. To, ┼╝e widok osoby potrzebuj─ůcej wzbudza w nas ch─Ö─ç pomocy, to bardzo dobre uczucie. Problem w tym, ┼╝e wi─Ökszo┼Ť─ç tego typu zdj─Ö─ç pokazuje ma┼ée, czarne dziewczynki fotografowane z g├│ry ÔÇô widziane z tej perspektywy zdaj─ů si─Ö by─ç bardziej bezbronne. Ten punkt widzenia sprowadza je do czystej potrzeby g┼éodu, pragnienia, pomocy. W oczach widza staj─ů si─Ö obiektami, na kt├│re ma on kierowa─ç swoj─ů empati─Ö.
 
Ale to tylko obraz, marketing. Pomoc charytatywna jest inn─ů spraw─ů.
Ale┼╝ my pomagamy potrzebuj─ůcym ludziom i spo┼éecze┼ästwom tak samo, jak ich pokazujemy! Traktujemy ich jako istoty niezdolne do wzi─Öcia odpowiedzialno┼Ťci za los sw├│j i swoich spo┼éecze┼ästw. To dla nas bardzo wygodne, zmienia nas we w┼éasnych oczach w szlachetnych dobroczy┼äc├│w. Ale w ┼╝aden spos├│b nie prze┼éamuje to przyczyn cierpienia, z kt├│rym chcemy walczy─ç. Naszym celem powinno by─ç d─ů┼╝enie do tego, aby to ci poszkodowani ludzie, jak i ca┼ée spo┼éecze┼ästwa, mogli sta─ç na w┼éasnych nogach i bra─ç za siebie odpowiedzialno┼Ť─ç.
Powinni┼Ťmy zmienia─ç system, kt├│ry jest przyczyn─ů katastrof humanitarnych. Wi─Ökszo┼Ť─ç z nich jest powodowana przez ludzkie dzia┼éania. R├│wnie┼╝ skutki katastrof naturalnych s─ů jeszcze wi─Öksze z powodu z┼éych decyzji podejmowanych przez cz┼éowieka. Sp├│jrzmy na przypadek Haiti. W 2010 roku kraj zosta┼é zrujnowany przez trz─Ösienie ziemi. Ale szkody zosta┼éy jeszcze pog┼é─Öbione przez polityk─Ö USA i Europy. Organizacje pomocowe prowadzi┼éy polityk─Ö ca┼ékowicie ignoruj─ůc─ů lokalne w┼éadze. W Haiti wpompowano miliardy dolar├│w, a sytuacja nadal pozostaje bez zmian. Nikt nie pomy┼Ťla┼é, ┼╝e tylko sprawny miejscowy rz─ůd m├│g┼éby zapanowa─ç nad sytuacj─ů.
 
Dlaczego?
Poniewa┼╝ zar├│wno odpowied┼║ na katastrof─Ö na Haiti, jak i p┼éacz─ůce dziecko z reklamy, powinna by─ç polityczna, powinna prowadzi─ç do zmiany systemu, w kt├│rym dzi┼Ť funkcjonujemy. Dzi┼Ť ┼╝yjemy w ┼Ťwiecie, kt├│ry dostarcza nam wystarczaj─ůco du┼╝o narz─Ödzi politycznych i ekonomicznych pozwalaj─ůcych na zapobieganie konsekwencjom katastrof humanitarnych.
Ponadto, gdy dajesz ludziom pomoc charytatywn─ů, bardzo szybko ich uzale┼╝niasz ÔÇô od pomocy i od siebie. Oczywi┼Ťcie w wielu sytuacjach ludzie po prostu potrzebuj─ů pieni─Ödzy, ale naszym celem powinno by─ç pomaganie osobom i spo┼éeczno┼Ťciom w stawaniu na w┼éasnych nogach. Trzeba my┼Ťle─ç o tym analogicznie do pomocy ofiarom wypadk├│w. W terapii skupiamy si─Ö na tym, by odzyskiwa┼éy one sprawno┼Ť─ç ÔÇô docelowo maj─ů si─Ö one sta─ç niezale┼╝ne od lekarzy.
 
Dziecku z plakatu powinni┼Ťmy wi─Öc spojrze─ç w oczy.
Tak. Zreszt─ů, pokazywanie w reklamie charytatywnej zap┼éakanych dzieci ma wzbudza─ç nas poczucie, ┼╝e jeste┼Ťmy starsi, ┼╝e mo┼╝emy zaopiekowa─ç si─Ö dotkni─Ötymi katastrof─ů spo┼éecze┼ästwom. Nie przypadkiem spogl─ůdamy z g├│ry.
 
Polityczne pytania, polityczne odpowiedzi
 
Wydaje si─Ö jednak, ┼╝e ko┼éo zale┼╝no┼Ťci mi─Ödzy daj─ůcymi pomoc a jej odbiorcami jest nie do przerwania. Cokolwiek zrobimy, to ÔÇ×myÔÇŁ jeste┼Ťmy tymi, kt├│rzy maj─ů zdolno┼Ť─ç pomaga─ç, a oni tymi, kt├│rzy mog─ů t─Ö pomoc tylko odbiera─ç.
Problem z charytatywno┼Ťci─ů polega na tym, ┼╝e to bogate kraje decyduj─ů, jak du┼╝o pieni─Ödzy zamierzaj─ů przekaza─ç biednym i kto z potrzebuj─ůcych ow─ů pomoc otrzyma. Na Zachodzie mamy do czynienia z bardzo d┼éug─ů tradycj─ů, kt├│ra jest nazywana po angielsku burden of the white man (brzemi─Ö bia┼éego cz┼éowieka). Spos├│b m├│wienia o odpowiedzialno┼Ťci i pomocy bierze si─Ö z czas├│w kolonialnych. Jego podstaw─ů by┼éo za┼éo┼╝enie, ┼╝e bia┼éy cz┼éowiek powinien rz─ůdzi─ç ┼Ťwiatem, aby go zmienia─ç w lepsze miejsce do ┼╝ycia dla czarnych, br─ůzowych, ┼╝├│┼étych. Aby wszyscy stali si─Ö lepszymi lud┼║mi. Takie brzemi─Ö ÔÇ×spoczywa┼éoÔÇŁ na Brytyjczyku, Francuzie, Holendrze, Hiszpanie. Podb├│j mia┼é s┼éu┼╝y─ç zmianie. W efekcie jednak kraje kolonizuj─ůce bardzo du┼╝o wzi─Ö┼éy od kraj├│w skolonizowanych, a podbite ludy stawa┼éy si─Ö coraz biedniejsze.
To, ┼╝e bogaci daj─ů pieni─ůdze biednym, nigdy nie zmieni istniej─ůcego systemu. Zawsze b─Öd─ů istnie─ç r├│┼╝nice finansowe. W mojej organizacji, w kt├│rej zajmujemy si─Ö s┼éu┼╝b─ů zdrowia, traktujemy brak dost─Öpu do pewnych us┼éug jako problem polityczny. Dzi─Öki takiemu spojrzeniu zaczynamy rozumie─ç, ┼╝e gdy ludzie bior─ů pomoc charytatywn─ů, aby skorzysta─ç ze s┼éu┼╝by zdrowia, b─Öd─ů od niej zale┼╝ni zawsze ÔÇô oni i kolejne generacje.
 
Co mo┼╝emy jednak przeciwstawi─ç obecnemu systemowi pomocy humanitarnej?
Opozycj─ů do dobroczynno┼Ťci jest solidarno┼Ť─ç. Odpowiedzialno┼Ť─ç za biednych jest odpowiedzialno┼Ťci─ů wszystkich ludzi, wszyscy powinni┼Ťmy funkcjonowa─ç w solidarnym systemie. Wszyscy powinni┼Ťmy mie─ç takie same prawa. Oznacza to, ┼╝e ka┼╝dy w danej grupie powinien mie─ç prawo dost─Öpu do s┼éu┼╝by zdrowia. I to jest ju┼╝ bardzo polityczne pytanie, dotyczy bowiem pieni─Ödzy. W Niemczech oznacza to w praktyce, ┼╝e ka┼╝dy obywatel p┼éaci solidarnie pi─Ötna┼Ťcie procent swojego dochodu, aby mie─ç dost─Öp do najlepszej mo┼╝liwej s┼éu┼╝by zdrowia.
Je┼Ťli pomy┼Ťlimy o tym problemie globalnie, oka┼╝e si─Ö, ┼╝e bogaci i uprzywilejowani s─ů ludzie biali, kt├│rzy przez system dobroczynno┼Ťci uzale┼╝niaj─ů od siebie biedn─ů cz─Ö┼Ť─ç ┼Ťwiata. Jedyn─ů drog─ů, aby prze┼éama─ç ten system, jest odwo┼éanie si─Ö do podstawowych praw ludzi, przyk┼éadowo do s┼éu┼╝by zdrowia. W miejsce przekazywania pieni─Ödzy pochodz─ůcych z dobroczynno┼Ťci, m├│wmy o realizacji praw cz┼éowieka. Pakt powierzaj─ůcy odpowiedzialno┼Ť─ç ONZ w tej sprawie zosta┼é podpisany przez wi─Ökszo┼Ť─ç pa┼ästw ┼Ťwiata w Alma-Ata w 1978 roku. Do dzi┼Ť nie poradzili┼Ťmy sobie z tym, jak wprowadzi─ç go w ┼╝ycie.
 
Dawa─ç w─Ödk─Ö
 
W teorii brzmi to ┼Ťwietnie, jednak diabe┼é tkwi w szczeg├│┼éach. Pracujesz w niemieckiej organizacji, kt├│ra pomaga mi─Ödzy innymi mieszka┼äcom Zachodniego Brzegu Jordanu. Czy wy tak┼╝e nie jeste┼Ťcie typow─ů organizacj─ů, kt├│ra wysy┼éa pomoc charytatywn─ů z bogatego kraju do biednego?
Przede wszystkim, prawo do projektu, kt├│ry wspieramy, nale┼╝y nie do nas, ale do organizacji lokalnych. To one pr├│buj─ů zmienia─ç zasady dzia┼éania w┼éasnych spo┼éecze┼ästw, pracuj─ů nad zwi─Ökszeniem dost─Öpno┼Ťci do s┼éu┼╝by zdrowia w swoim ┼Ťrodowisku. Co to znaczy w rzeczywisto┼Ťci? Na przyk┼éad na terytorium Palestyny nie prowadzimy w┼éasnych projekt├│w, nie wysy┼éamy ÔÇ×bia┼éychÔÇŁ lekarzy z Europy, aby leczyli ÔÇ×czarneÔÇŁ dzieci pod okupacj─ů. Zamiast tego wspieramy lokalne organizacje staraj─ůce si─Ö zorganizowa─ç s┼éu┼╝b─Ö zdrowia na miejscu.
Nasze m├│wienie o solidarno┼Ťci mi─Ödzynarodowej brzmi bardzo dobrze i przyjemnie, ale w rzeczywisto┼Ťci to zobowi─ůzanie do solidarno┼Ťci z biednymi krajami bierze si─Ö w oczywisty spos├│b z dziedzictwa kolonializmu, o kt├│rym ju┼╝ m├│wi┼éem. Z naszej winy kraje skolonizowane nie cieszy┼éy si─Ö szansami rozwoju r├│wnymi z naszymi. Tak wi─Öc my, jako pa┼ästwa bogate i rozwini─Öte, musimy pami─Öta─ç, aby nie zmienia─ç tych atut├│w w relacj─Ö w┼éadzy.
Dlatego te┼╝ bardzo wa┼╝ne dla nas jest, aby nigdy nie wysy┼éa─ç do Palestyny w┼éasnych ludzi, ale wsp├│┼épracowa─ç z miejscow─ů organizacj─ů, kt├│ra wie, czego potrzebuj─ů ludzie na miejscu. Poniewa┼╝ jeste┼Ťmy bogatsi i mamy mo┼╝liwo┼Ť─ç pomocy, oczywi┼Ťcie wspieramy ich finansowo. Prosimy ludzi z naszego kraju o solidarno┼Ť─ç z naszymi partnerami w Palestynie. Jednak projekt i jego realizacja nale┼╝─ů do organizacji miejscowych.
 
Wszystko zgodnie z zasad─ů wspierania niezale┼╝no┼Ťci?
Tak, ale kierujemy si─Ö przekonaniem, ┼╝e to pa┼ästwo powinno zawsze by─ç najwa┼╝niejszym graczem. Organizacje pozarz─ůdowe czy sektor prywatny nigdy nie zast─ůpi─ů pa┼ästwa w realizowaniu prawa do s┼éu┼╝by zdrowia i innych podstawowych us┼éug. To pa┼ästwo daje ram─Ö polityczn─ů, zapewnia do nich r├│wny dost─Öp. W pa┼ästwie demokratycznym zawsze wiadomo, kogo ono reprezentuje, obywatel mo┼╝e za jego po┼Ťrednictwem szuka─ç zmiany. W przypadku organizacji pozarz─ůdowych nie zawsze wszystkim wiadomo, kto je konstytuuje.
Pa┼ästwo powinni┼Ťmy wi─Öc umie┼Ťci─ç w centrum i dopiero wok├│┼é niego powinny znajdowa─ç si─Ö inne organizacje. W Palestynie staramy si─Ö tworzy─ç wsp├│lny front r├│┼╝nych podmiot├│w, walczy─ç i lobbowa─ç wobec pa┼ästwa, kt├│re jako instytucja powinno gwarantowa─ç r├│wny dost─Öp do ┼Ťwiadcze┼ä dla wszystkich.
 
W wielu jednak miejscach, do kt├│rych kierowana jest pomoc z Zachodu, nie istniej─ů pa┼ästwa w naszym rozumieniu tego s┼éowa.
Przyjrzyjmy si─Ö dw├│m przyk┼éadom. Pa┼ästwo Palesty┼äskie faktycznie nie istnieje. Cztery miliony ludzi na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Strefie Gazy formalnie nie s─ů obywatelami ┼╝adnego pa┼ästwa i dlatego te┼╝ nie maj─ů u kogo ubiega─ç si─Ö o pomoc ÔÇô a w┼éa┼Ťciwie o swoje prawa. To jest tak┼╝e problem polityczny, wi─Öc wymaga politycznych odpowiedzi. Stawiaj─ůc rzecz radykalnie┬áÔÇô Palesty┼äczycy powinni mie─ç swoje pa┼ästwo. A je┼Ťli jest to zadanie niemo┼╝liwe do zrealizowania, funkcje pa┼ästwa powinien pe┼éni─ç izraelski okupant.
Inna sytuacja mia┼éa miejsce na wspomnianym ju┼╝ Haiti. Dlaczego miliardy dolar├│w i tysi─ůce pracownik├│w organizacji humanitarnych od pi─Öciu lat nie zmieni┼éo sytuacji? Poniewa┼╝ nigdy nie dali┼Ťmy rady odbudowa─ç tam mocnych instytucji pa┼ästwowych, a spo┼éecze┼ästwo nie mo┼╝e zast─ůpi─ç pa┼ästwa. Pomoc nie mo┼╝e zast─ůpi─ç politycznej woli ludzi w danym miejscu do powo┼éania pa┼ästwa.
Idea, ┼╝e organizacje pomocowe albo pozarz─ůdowe mog─ů zmieni─ç ┼Ťwiat, jest absurdalna. Pomoc mo┼╝e tylko i wy┼é─ůcznie nauczy─ç rybaka z┼éowi─ç ryb─Ö. Nie da rady zmieni─ç ┼Ťwiata w inny spos├│b, ni┼╝ organizuj─ůc front ludzi posiadaj─ůcych idee oraz organizacje pozarz─ůdowe, kt├│re w wyniku wielu dzia┼éa┼ä doprowadz─ů do powstania pa┼ästwa. Nale┼╝y zapomnie─ç o pomy┼Ťle, ┼╝e dwadzie┼Ťcia miliard├│w Billa Gatesa zmieni ┼Ťwiata na lepsze. Taka zmiana to bardzo skomplikowana polityczna kwestia. Tak by┼éo tak┼╝e w przypadku Polski. Rozmaite organizacje pomaga┼éy wam, aby┼Ťcie mogli porzuci─ç okropn─ů drog─Ö stalinowsk─ů. Ale g┼é├│wnym aktorem by┼éa ÔÇ×Solidarno┼Ť─çÔÇŁ, czyli ludzie, kt├│rzy na miejscu chcieli zmieni─ç w┼éasn─ů sytuacj─Ö.
 
Lekcje z historii
 
Wr├│─çmy jednak do Palestyny. Czy pogl─ůd pana organizacji na to, jak te kraje powinny wygl─ůda─ç, wp┼éywaj─ů na charakter waszej wsp├│┼épracy z lokalnymi podmiotami?
W pewnym sensie tak. Pracujemy z organizacjami obywatelskimi, kt├│re zar├│wno staraj─ů si─Ö o uzyskanie praw obywatelskich przez Palesty┼äczyk├│w na r├│wni z Izraelczykami, jak r├│wnie┼╝ mno┼╝─ů wysi┼éki na rzecz zako┼äczenia okupacji.
Tak, Izrael jest de facto okupantem, bo de facto nad obiema spo┼éeczno┼Ťciami┬áÔÇô Izraelczykami i Palesty┼äczykami w┼éadz─Ö sprawuje jeden rz─ůd, kt├│ry decyduje o wszystkim, nawet o tym, czy palesty┼äski prezydent b─Ödzie m├│g┼é wyjecha─ç z kraju.
Jednocze┼Ťnie w tym jednym pa┼ästwie to, ile dni w wi─Özieniu sp─Ödzi 15-latek, kt├│ry rzuci┼é kamieniem i wybi┼é szyb─Ö, zale┼╝y przede wszystkim od tego, czy jest Izraelczykiem, czy Palesty┼äczykiem. Niesprawiedliwo┼Ť─ç, o kt├│rej m├│wi─Ö, utrzymuje si─Ö, mimo ┼╝e oba narody ┼╝yj─ů pod jednym rz─ůdem od 45 lat. To tak, jakby ludzie mieszkaj─ůcy na obrze┼╝ach Warszawy mieli inne prawa ni┼╝ mieszka┼äcy jej bogatszego centrum. Tego nie mo┼╝na zaakceptowa─ç!
 
Dlaczego spo┼éecze┼ästwo niemieckie mia┼éoby si─Ö solidaryzowa─ç w┼éa┼Ťnie z Palesty┼äczykami? Na ┼Ťwiecie jest wiele miejsc, w kt├│rych dzieje si─Ö niesprawiedliwo┼Ť─ç.
Nasza organizacja zajmuje si─Ö nie tylko Izraelem i Palestyn─ů. Znacznie wi─Öcej dzia┼éamy cho─çby w Afganistanie. Jednak w tym przypadku wierzymy w solidarno┼Ť─ç mi─Ödzynarodow─ů, kt├│ra powinna si─Ö objawia─ç w realizacji obietnic. I nie mam tu na my┼Ťli takiej solidarno┼Ťci, jak─ů kierujemy do mieszka┼äc├│w Sahary, wyrzuconych ze swoich dom├│w przez Maroka┼äczyk├│w. Palesty┼äczykom dali┼Ťmy s┼éowo, ┼╝e co┼Ť z tym zrobimy!
W tym symbolicznym przypadku jedn─ů z pierwszych decyzji ONZ po jego powstaniu, w pierwszych latach┬á po II wojnie ┼Ťwiatowej by┼éo powstanie pa┼ästw Izrael i Palestyna, a zaraz potem powo┼éanie do ┼╝ycia UNRWA (Agencja Narod├│w Zjednoczonych dla Pomocy Uchod┼║com Palesty┼äskim na Bliskim Wschodzie), kt├│ra zajmuje si─Ö pomoc─ů uchod┼║com palesty┼äskim usuni─Ötym z kraju w 1948 roku.
 
Jednak w Europie w dyskusji o tym konflikcie cz─Östo podnosi si─Ö te┼╝ argumenty historyczne.
Niew─ůtpliwie. Nasze zwi─ůzki historyczne z Palestyn─ů rozumiem na dwa sposoby. Jeden to partykularny sens Holokaustu, wedle kt├│rego Niemcy musz─ů stawi─ç czo┼éa odpowiedzialno┼Ťci przed ┼╗ydami, Francuzami czy Polakami za swoje dzia┼éania podczas II wojny ┼Ťwiatowej. W tym przypadku historia prze┼Ťladowania ┼╗yd├│w sprawi┼éa, ┼╝e powstanie pa┼ästwa Izrael zosta┼éo s┼éusznie uznane przez spo┼éeczno┼Ť─ç mi─Ödzynarodow─ů za konieczno┼Ť─ç. W konsekwencji ponosimy jednak odpowiedzialno┼Ť─ç tak┼╝e i za Palesty┼äczyk├│w, kt├│rzy ucierpieli w konsekwencji powstania nowego porz─ůdku politycznego na Bliskim Wschodzie. Jest to pewien sens uniwersalny. Lekcja z Holokaustu m├│wi─ůca, ┼╝e rasizm i wykluczanie s─ů z┼ée. A to w┼éa┼Ťnie w Izraelu i Palestynie mamy do czynienia z wykluczeniem ze spo┼éecze┼ästwa pewnych grup ludno┼Ťci ze wzgl─Ödu na ich religi─Ö i pochodzenie etniczne.
 
Tsafrir Cohen (1966) jest koordynatorem projekt├│w realizowanych w Palestynie i Izraelu. Pracuje w niemieckiej organizacji Medico International, kt├│ra zajmuje si─Ö wspieraniem powszechnego dost─Öpu do s┼éu┼╝by zdrowia w Afryce, Azji, w Ameryce ┼üaci┼äskiej i Po┼éudniowej oraz na Bliskim Wschodzie. Urodzi┼é si─Ö w Izraelu, w Niemczech mieszka od ponad 25 lat.
 
 
 
Wszystkie oczy na po┼éudnie! Zapraszamy do czytania pozosta┼éych tekst├│w z ods┼éony po┼Ťwi─Öconej pomocy charytatywnej i rozwojowej┬áÔÇô eseju┬áChleba naszego powszedniego Paw┼éa Cywi┼äskiego oraz wywiadu o budowaniu studni w Afryce Somalijczycy wo┼éaj─ů mnie po imieniu.

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś