Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Cichocki: Epoka Tuska 2011ÔÇô2015. W poszukiwaniu nowej wizji

Coraz bardziej czujemy deficyt ca┼éo┼Ťciowej wizji: do czego to wszystko ma tak naprawd─Ö zmierza─ç? Potrzeba wytyczenia nowych cel├│w. Nie wytyczy ich pokolenie ÔÇ×wyros┼ée na styropianieÔÇŁ. Nie dokona┼é tego te┼╝ Tusk, cho─ç coraz mocniej widzia┼é tak─ů potrzeb─Ö.

ilustr.: Anna Libera

ilustr.: Anna Libera


***
Publikujemy drug─ů cz─Ö┼Ť─ç wywiadu Stanis┼éawa Zakroczymskiego z Jackiem Cichockim, zatytu┼éowan─ů ÔÇ×Epoka TuskaÔÇŁ. W poprzednim wydaniu dwutygodnika┬áby┼éy minister spraw wewn─Ötrznych i szef Kancelarii Premiera opowiada┼é nam o ideowej ewolucji Tuska w latach 2007ÔÇô2011 i dw├│ch wielkich wstrz─ůsach pierwszej kadencji: globalnym kryzysie gospodarczym i katastrofie smole┼äskiej. Dzi┼Ť czas na rozmow─Ö o trudnych reformach drugiej kadencji oraz o stopniowej zmianie filozofii rz─ůdzenia ekipy PO w latach 2011ÔÇô2015. Za dwa tygodnie opublikujemy ostatni─ů cz─Ö┼Ť─ç rozmowy, w kt├│rej minister Cichocki opowie o osobistym do┼Ťwiadczeniu mocy i niemocy w┼éadzy w Polsce. Zapraszamy do lektury i dyskusji!
***
STANIS┼üAW ZAKROCZYMSKI: Jest listopad 2011 roku. Wygrali┼Ťcie wybory. Koalicja si─Ö utrzymuje. Zaczyna si─Ö druga kadencja.
JACEK CICHOCKI: Bardzo mocnym otwarciem.
Ustawa ÔÇ×67ÔÇŁ?
To te┼╝, ale zanim o emeryturach, prosz─Ö pami─Öta─ç jeszcze o wielkim sukcesie, jakim by┼éo Euro 2012. Niekwestionowany sukces organizacyjny. Bardzo dobre emocje spo┼éeczne. Wzrost zaufania do instytucji.
Chocia┼╝ przegrali┼Ťmy z kretesem.
To nie mia┼éo akurat wi─Ökszego znaczenia dla spraw, o kt├│rych tu m├│wimy. Oczywi┼Ťcie szkoda, ale ludzie poczuli si─Ö dumni. By┼éy na to socjologiczne dowody. Niestety zaraz p├│┼║niej przysz┼éy wakacje i afera Amber Gold. Ewidentny dow├│d s┼éabo┼Ťci pewnych instytucji. I od tego momentu zacz─ů┼é si─Ö ju┼╝ stopniowy, ale sta┼éy spadek zaufania do rz─ůdu, z momentami drobnego odbicia.
Zaszli┼Ťcie ludziom za sk├│r─Ö. ÔÇ×67ÔÇŁ, emerytury mundurowe, OFEÔÇŽ
W┼éa┼Ťnie. Tu warto mo┼╝e powiedzie─ç, ┼╝e to przeczy ca┼ékowicie takiej powszechnej retoryce publicyst├│w i opozycji, ┼╝e ÔÇ×Tusk i jego ekipa to by┼éa ekipa trwania, trwania przy w┼éadzyÔÇŽÔÇŁ
ÔÇŽcharatania w ga┼é─Ö. By┼é taki prza┼Ťny kabaret, kt├│ry robi┼é cykl skeczy o posiedzeniach rz─ůdu, kt├│re zawsze ko┼äczy┼éy si─Ö tym ÔÇ×charatni─ÖciemÔÇŁ.
A tymczasem poka┼╝cie mi od czasu AWS-u ekip─Ö, kt├│ra podj─Ö┼éaby tak trudne i niepopularne wyzwania i zdecydowa┼éaby si─Ö na takie przedsi─Öwzi─Öcie, mimo ┼╝e z punktu widzenia PR-owskiego i kr├│tkoterminowego trwania przy rz─ůdzie to by┼éo zab├│jcze, co zreszt─ů wida─ç dzi┼Ť.
To po kolei. Wyd┼éu┼╝enie wieku emerytalnego. Przyjmuj─ůc, ┼╝e to rzeczywi┼Ťcie by┼éo potrzebne dla utrzymania jakiejkolwiek r├│wnowagi bud┼╝etowej: czy da┼éo si─Ö lepiej rozwi─ůza─ç t─Ö spraw─Ö?
Najpierw chcia┼ébym powiedzie─ç, ┼╝e ta decyzja by┼éa wyrazem d┼éugofalowej wizji i dojrza┼éej odpowiedzialno┼Ťci za pa┼ästwo. Patrz─ůc nie tylko w perspektywie w┼éasnych rz─ůd├│w, ale daleko wprz├│d. Nie zmienia to jednak faktu, ┼╝e bardzo wielu ludzi, zw┼éaszcza gorzej sytuowanych i mieszkaj─ůcych poza metropoliami, przyj─Ö┼éo te zmiany jednoznacznie negatywnie. Nikt si─Ö specjalnie nie wczytywa┼é w szczeg├│┼éy reformy. Nikt nie m├│wi┼é o tym, ┼╝e jest ona roz┼éo┼╝ona na lata. Zreszt─ů opozycja i du┼╝a cz─Ö┼Ť─ç medi├│w przyczyni┼éy si─Ö do utrwalenia takiego pogl─ůdu.
Mo┼╝e rz─ůd si─Ö wystarczaj─ůco nie postara┼é o to, ┼╝eby by┼éo inaczej?
Z pewno┼Ťci─ů polityka informacyjna mog┼éa by─ç lepsza, nie tylko w tym zreszt─ů wypadku. Chcia┼ébym zwr├│ci─ç jednak uwag─Ö na fakt, ┼╝e w przeci─ůgu drugiej kadencji, a ju┼╝ zw┼éaszcza od po┼éowy 2013 roku zacz─Ö┼éo si─Ö publicystyczne i spo┼éeczne zm─Öczenie t─ů ekip─ů i Tuskiem jako premierem. Na pewno sw├│j wp┼éyw wywar┼éa te┼╝ sprawa Amber Gold i katastrofa wizerunkowa, jak─ů by┼éa afera ta┼Ťmowa. W ka┼╝dym razie od tego czasu stopniowo to, co premier m├│wi┼é, przesta┼éo by─ç przyjmowane neutralnie, a zacz─Ö┼éo by─ç tematem do kpin i atak├│w. W zwi─ůzku z tym si┼éa rz─ůdu i jego lidera do budowania opowie┼Ťci pozytywnej o r├│┼╝nych wa┼╝nych sprawach by┼éa du┼╝o mniejsza. Mocno to odczuwali┼Ťmy.
A jaka by┼éaby to opowie┼Ť─ç?
Opowie┼Ť─ç o spo┼éecznej wra┼╝liwo┼Ťci, o coraz mniej liberalnym obliczu tego rz─ůdu.
M├│g┼éby pan rozwin─ů─ç ten w─ůtek?
Oczywi┼Ťcie. Moim zdaniem wszystkie dzia┼éania, jakie w sferze gospodarczej podejmowa┼é rz─ůd Tuska od mniej wi─Öcej 2012 roku, sk┼éadaj─ů si─Ö na wyra┼║n─ů ewolucj─Ö tego rz─ůdu w kierunku rozwi─ůza┼ä prospo┼éecznych i socjalnych. Grunt pod te decyzje przygotowa┼éo uporz─ůdkowanie spraw emerytalnych poprzez ustawy ÔÇ×67ÔÇŁ, mundurowe i OFE.
Przynajmniej ta ostatnia zmiana by┼éa na pewno prospo┼éeczna. Przywraca solidarno┼Ťciowy wymiar systemu emerytalnegoÔÇŽ
Oczywi┼Ťcie. A emerytury mundurowe nie? Przecie┼╝ z punktu widzenia sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej jest niebywa┼ée, ┼╝e funkcjonariusze dostawali wysokie emerytury po pi─Ötnastu latach s┼éu┼╝by. W dodatku mieli prawo do 100 procent zasi┼ék├│w chorobowych, co powodowa┼éo, ┼╝e dziwnym trafem zachorowalno┼Ť─ç w┼Ťr├│d policjant├│w i celnik├│w by┼éa dwukrotnie wy┼╝sza ni┼╝ w┼Ťr├│d innych grup zawodowychÔÇŽ
Zgadzam si─Ö. Jakie by┼éy kolejne ÔÇ×socjalneÔÇŁ zmiany?
Na ten prospo┼éeczny pakiet z┼éo┼╝y┼éa si─Ö na pewno w pierwszym rz─Ödzie dzia┼éalno┼Ť─ç ministra W┼éadys┼éawa Kosiniaka-Kamysza. Jego autorstwa ustawa o dialogu spo┼éecznym przywraca mu realny wymiar. No i przeprowadzi┼é wielk─ů reform─Ö funkcjonowania urz─Öd├│w pracy. Drug─ů kwesti─ů jest olbrzymi, jeden z najbardziej zaawansowanych w Europie, plan polityki prorodzinnej.
To nie przesada?
Absolutnie nie. Wprowadzono g┼é─Öbokie zmiany w urlopie rodzicielskim, kt├│ry jest teraz bodaj najd┼éu┼╝szy w Europie. Skonstruowano ca┼éy program budowy ┼╝┼éobk├│w, potania┼éy przedszkola i zwi─Ökszy┼éa si─Ö w nich ilo┼Ť─ç miejsc, zaplanowano ÔÇô┬áu┼éomn─ů niestety ÔÇô┬áreform─Ö sze┼Ťciolatk├│w. No i ca┼éy pakiet prorodzinnych ulg podatkowych oraz Karta Du┼╝ej Rodziny wprowadzone w 2014 roku. Jest tylko jeden problem z czysto politycznego punktu widzenia.
Jaki?
Wi─Ökszo┼Ť─ç element├│w tego planu, na przyk┼éad ┼╝┼éobki, dopiero zaczyna dzia┼éa─ç albo, jak tak zwane ÔÇ×kosiniakoweÔÇŁ, czyli urlopy macierzy┼äskie dla matek niepracuj─ůcych na etacie, dopiero wesz┼éy w ┼╝ycie z pocz─ůtkiem 2016. Ten plan tworzono z my┼Ťl─ů o tym, ┼╝e realne rezultaty w postaci prze┼éamania demograficznej zapa┼Ťci ma da─ç dopiero za kilka lat.
Ja oczywi┼Ťcie widz─Ö pozytywy wi─Ökszo┼Ťci tych zmian, ale mam dwa zupe┼énie inne zastrze┼╝enia. Po pierwsze, wydaje mi si─Ö, ┼╝e zabrali┼Ťcie si─Ö za polityk─Ö spo┼éeczn─ů nie od tej strony, co trzeba.
A od kt├│rej trzeba by┼éo?
Trzeba by┼éo spojrze─ç na cz┼éowieka pracuj─ůcego jako na pewn─ů ca┼éo┼Ť─ç. Je┼Ťli wci─ů┼╝ mamy jeden z najmniej pewnych rynk├│w pracy, mas─Ö niestabilnych ÔÇ×um├│w ┼ŤmieciowychÔÇŁ, to jest du┼╝e ryzyko, ┼╝e nikt si─Ö nie skusi na najlepsz─ů nawet polityk─Ö prorodzinn─ů, bo b─Ödzie si─Ö ba┼é, ┼╝e zaraz straci prac─Ö. Do tego dochodzi niezwykle s┼éaby udzia┼é p┼éac w PKB i niska kultura pracy polskich przedsi─ÖbiorstwÔÇŽ Trzeba by┼éo najpierw zdj─ů─ç z bark├│w ludzi t─Ö nieustann─ů trosk─Ö o jutro!
Bardzo mo┼╝liwe, ┼╝e ma pan wiele racji. Przypomn─Ö tylko, ┼╝e g┼é├│wn─ů trosk─ů pierwszej kadencji by┼éo to, aby praca w og├│le by┼éa. O to, czy firma, kt├│ra zatrudnia tysi─ůce ludzi, w og├│le przetrwa najgorsze lata kryzysu, 2008ÔÇô2010. Du┼╝─ů trosk─ů ca┼éy czas by┼éo to, ┼╝eby pracy w Polsce by┼éo coraz wi─Öcej. I faktycznie, bezrobocie spada┼éo i wci─ů┼╝ spada.
Cho─ç i tak jest wysokie na tle UniiÔÇŽ
Prosz─Ö pami─Öta─ç, ┼╝e mamy dzisiaj, w liczbach bezwzgl─Ödnych, najwi─Öksz─ů liczb─Ö ludzi pracuj─ůcych w historii wolnej Polski. Je┼Ťli doda─ç do tego szacunkow─ů szar─ů stref─Ö, kt├│ra funkcjonuje oczywi┼Ťcie tak┼╝e po cz─Ö┼Ťci z winy pa┼ästwa, to rzeczywi┼Ťcie to bezrobocie nie jest bardzo du┼╝e. Naturaln─ů rzecz─ů jest, ┼╝e jak zmniejsza si─Ö bezrobocie, pojawia si─Ö du┼╝o pracy, to nast─Öpnym etapem powinno by─ç dbanie o jako┼Ť─ç tej pracy i wysoko┼Ť─ç wynagrodze┼ä. Bardzo mo┼╝liwe, ┼╝e przegapili┼Ťmy w 2012 lub 2013 roku moment, w kt├│rym nale┼╝a┼éo si─Ö tym mocniej zaj─ů─ç. Z pewno┼Ťci─ů natomiast dzi┼Ť, w 2016 roku, jest na to najwy┼╝szy czas. Czas poprawia─ç jako┼Ť─ç zatrudnienia i uruchomi─ç mechanizmy, w kt├│rych przedsi─Öbiorcy bardziej ni┼╝ do tej pory podziel─ů si─Ö zyskiem z pracownikami. To jest bardzo wa┼╝ne. Natomiast nie uwa┼╝am, ┼╝e trzeba by┼éo czeka─ç z polityk─ů prorodzinn─ů i demograficzn─ů. To s─ů takie dziedziny, w kt├│rych ka┼╝dy rok op├│┼║nienia sprawia, ┼╝e perspektywa jeszcze si─Ö wyd┼éu┼╝a.
Drugie moje zastrze┼╝enie dotyczy u┼╝ytego przez pana terminu ÔÇ×ewolucja w kierunku prospo┼éecznymÔÇŁ. Mi si─Ö wydaje, ┼╝e to jednak by┼é raczej dryf.
Dlaczego?
Bo nie pami─Ötam takiego momentu, w kt├│rym kto┼Ť z rz─ůdu zechcia┼éby narodowi powiedzie─ç: ÔÇ×Zmieniamy filozofi─Ö pa┼ästwa. Og┼éaszamy wielki plan polityki prospo┼éecznej, on si─Ö b─Ödzie sk┼éada┼é z takich i takich rozwi─ůza┼ä, a efekty da wtedy i wtedyÔÇŁ. Albo przynajmniej przeciwdzia┼éa─ç tej liberalnej narracji, ┼╝e zamkni─Öcie OFE, mechanizmu, kt├│ry nie funkcjonuje w ┼╝adnym zachodnioeuropejskim kraju, to nie jest okradanie obywateli, ale naprawa katastrofalnych b┼é─Öd├│w.
Mi si─Ö wydaje, ┼╝e przynajmniej co do OFE nie ma pan racji. Minister Rostowski wiele razy t┼éumaczy┼é logik─Ö zmian.
Nie mo┼╝na by┼éo powiedzie─ç po prostu: ÔÇ×Balcerowicz z Buzkiem wpu┼Ťcili was w maliny, a my pr├│bujemy was wyci─ůgn─ů─çÔÇŁ?
Donald Tusk w przeciwie┼ästwie do ludzi, kt├│rzy maj─ů zdolno┼Ť─ç do rzucania (zw┼éaszcza po fakcie) oskar┼╝e┼ä i wyrok├│w, jest cz┼éowiekiem odpowiedzialnym i my┼Ťl─Ö, ┼╝e nie mia┼é ┼╝adnych podstaw do tego, ┼╝eby powiedzie─ç, ┼╝e Balcerowicz i Buzek wtedy, kiedy proponowali reform─Ö OFE, dzia┼éali na rzecz w─ůskiej grupy ludzi ┼╝yj─ůcych z obrotu kapita┼éem. I ja te┼╝ nie mam dzi┼Ť podstaw, ┼╝eby twierdzi─ç, ┼╝e oni mieli z┼é─ů wol─Ö. Co nie zmienia faktu, ┼╝e si─Ö z nimi nie zgadzam. Wydaje mi si─Ö natomiast, ┼╝e bardzo mocno podkre┼Ťlano, ┼╝e OFE nie zda┼éy egzaminu. Nie przebi┼éo si─Ö to niestety na tle szerokiej medialnoÔÇôpolitycznej opowie┼Ťci pod tytu┼éem ÔÇ×zabieracie nasze pieni─ůdzeÔÇŁ.
Opowie┼Ťci, kt├│ra po┼é─ůczy┼éa Balcerowicza i Kaczy┼äskiego.
Tak. Ten zaskakuj─ůcy sojusz pokazuje, jak dalece nie chciano z nami dyskutowa─ç.
Dobrze, wi─Öc co sta┼éo na przeszkodzie, ┼╝eby tak─ů szersz─ů, umiarkowan─ů, prospo┼éeczn─ů narracj─Ö zbudowa─ç? Rz─ůd ba┼é si─Ö og┼éaszania wielkich wizji czy po prostu tej wizji nie mia┼é? Czy nie jest tak, ┼╝e to by┼éy dzia┼éania dora┼║ne, kt├│re dopiero dzi┼Ť pr├│bujemy widzie─ç jako elementy szerszej ca┼éo┼Ťci?
My┼Ťl─Ö, ┼╝e tu jest kilka aspekt├│w. O pierwszym ju┼╝ wspomina┼éem: stopniowo tracili┼Ťmy zdolno┼Ť─ç kreowania opowie┼Ťci. Wszyscy, z Donaldem Tuskiem na czele. Po drugie, rz─ůd poni├│s┼é kilka spektakularnych komunikacyjnych katastrof. Sztandarowym przyk┼éadem jest tu ÔÇ×reforma sze┼Ťciolatk├│wÔÇŁ. Realizowano j─ů tak niekonsekwentnie, ┼╝e wzbudzi┼éa uzasadniony spo┼éeczny op├│r, wynikaj─ůcy w du┼╝ej mierze z braku informacji.
I teraz PiS j─ů odkr─Öca.
B─Ödzie z tego du┼╝y ba┼éagan. I du┼╝a szkoda dla polskiej edukacji.
Co z t─ů ÔÇ×spo┼éeczn─ů opowie┼Ťci─ůÔÇŁ?
Ja si─Ö oczywi┼Ťcie zgodz─Ö, ┼╝e ona nie by┼éa wystarczaj─ůco koherentna i s┼éyszalna. Ale nie zgodz─Ö si─Ö, ┼╝e nie by┼éo pr├│b, aby j─ů zacz─ů─ç. My┼Ťl─Ö, ┼╝e ju┼╝ w expos├ę 2011 roku by┼é zarysowany ten kierunek, z kt├│rego mia┼éy wynika─ç nowe perspektywy polityki: zmiany emerytalne i kwestie rodzinnoÔÇôdemograficzne. Potem by┼éy kolejne przem├│wienia, wraz z tym ostatnim z sierpnia┬á2014 roku zapowiadaj─ůcym ulgi podatkowe. Z pewno┼Ťci─ů zabrak┼éo tu pewnej ci─ůg┼éo┼Ťci i konsekwencji. Ale to jest r├│wnie┼╝ skutek faktu, ┼╝e by┼éa to, jak powiedzia┼éem, ewolucja.
Czy rz─ůd w og├│le bra┼é pod uwag─Ö zmieniaj─ůc─ů si─Ö na ┼Ťwiecie i w kraju narracj─Ö o ekonomii? O roli pa┼ästwa w gospodarce? Czy s┼éucha┼é Christine Legarde, cytuj─ůcej Marksa? Papie┼╝a Franciszka, m├│wi─ůcego o ÔÇ×nieludzkiej ekonomiiÔÇŁ? Marka Belki, ┼╝─ůdaj─ůcego ko┼äca ÔÇ×dzikiego kapitalizmu nad Wis┼é─ůÔÇŁ?
Prosz─Ö zauwa┼╝y─ç, ┼╝e wszystkie te g┼éosy to jest ostatnich kilka lat. Tymczasem, o┼Ťmiel─Ö si─Ö postawi─ç tak─ů tez─Ö, nasz ÔÇ×wielki zwrotÔÇŁ w rozumieniu roli pa┼ästwa zacz─ů┼é si─Ö ju┼╝ wcze┼Ťniej, w 2008 czy 2009 roku, kiedy zrezygnowali┼Ťmy z czysto neoliberalnej narracji. Jako jedni z pierwszych w Europie!
I zacz─Öli┼Ťcie uskutecznia─ç liberalny neokeynesizmÔÇŽ
Dok┼éadnie. Polityk─Ö, w kt├│rej pa┼ästwo, dzia┼éaj─ůc w hipertrudnych warunkach kryzysu ┼Ťwiatowego i naszej gospodarki na dorobku, tworzy aktywnie warunki, aby ta gospodarka przynajmniej nie zwolni┼éa.
Teraz to ju┼╝ nie wystarcza.
Zgoda, teraz nie, ale wtedy gasili┼Ťmy wielki po┼╝ar. I starali┼Ťmy si─Ö to czyni─ç mo┼╝liwie niskim spo┼éecznym kosztem.
To czego dzi┼Ť potrzebujemy? Jakiej polityki spo┼éecznej?
Tu si─Ö pewnie zgodzimy. S─ůdz─Ö, ┼╝e dochodzimy do momentu, w kt├│rym nie wystarcz─ů nam ju┼╝ zmiany punktowe, bardziej lub mniej m─ůdre. Nie wystarczy szamotanina proponowana przez nowy rz─ůd w stylu ÔÇ×a tu damy pi─Ö─çset z┼éotych, a tu zlikwidujemy gimnazja, a tu cofniemy sze┼Ťciolatki, ale tylko niekt├│reÔÇŁ. To s─ů niestety albo populistyczne chwyty, ┼╝eby uzyska─ç przychylno┼Ť─ç obywateli, albo tylko punktowe dzia┼éania. Coraz bardziej czujemy deficyt ca┼éo┼Ťciowej wizji: do czego to wszystko ma tak naprawd─Ö zmierza─ç? jak nasze pa┼ästwo ma wygl─ůda─ç?
Kiedy w Polsce kto┼Ť po raz ostatni mia┼é tak─ů wizj─Ö?
Ludzie, kt├│rzy dwadzie┼Ťcia siedem lat temu romantycznie wykuwali podstawy nowego kraju.
Coraz bardziej zastanawiam si─Ö, czy oni mieli wizj─Ö czy oddali w┼éa┼Ťciwie pa┼ästwo pewnemu skrajnie liberalnemu profesorowi ekonomii, kt├│ry mia┼é swoj─ů wizj─Ö i realizowa┼é j─ů bez konsultacji z kimkolwiek.
Oddali mu jaki┼Ť fragment rzeczywisto┼Ťci. Ekonomiczny.
Ale inne fragmenty za nim ewidentnie nie nad─ů┼╝a┼éy.
Wiem, ┼╝e taka opowie┼Ť─ç jest dzi┼Ť modna, ale tylko po cz─Ö┼Ťci mog─Ö si─Ö z ni─ů zgodzi─ç. To by┼é szeroki projekt budowy ustroju prawnego, systemu nowych instytucji, ca┼ékiem nowych cel├│w polityki zagranicznej. Nie lekcewa┼╝my tego. To by┼éa wizja. Potem druga, nieco bardziej odtw├│rcza, wizja dostosowywania kraju do standard├│w europejskich. Teraz potrzeba czego┼Ť ca┼ékiem nowego.
Kto ma stworzy─ç t─Ö now─ů wizj─Ö?
Na pewno nie ludzie, kt├│rzy ÔÇô┬áprzepraszam za wyra┼╝enie ÔÇô┬áÔÇ×wyro┼Ťli na styropianieÔÇŁ. Wychowali si─Ö jako obywatele i jako politycy jeszcze w poprzedniej epoce i przez to ─çwier─çwiecze rz─ůdzili naszym krajem. Temu pokoleniu musimy zacz─ů─ç uprzejmie dzi─Ökowa─ç, bo ono nie zaproponuje tego, o co pan pyta, i tego, czego wszyscy potrzebujemy.
Donald Tusk jest człowiekiem tamtego pokolenia.
Pod wzgl─Ödem wieku na pewno tak. Mentalnie po cz─Ö┼Ťci r├│wnie┼╝. Ale jednak to on rozpocz─ů┼é zmian─Ö charakterystycznego dla tamtego pokolenia stylu polityki. Jest wi─Öc ÔÇ×punktem stycznymÔÇŁ mi─Ödzy tymi dwiema rzeczywisto┼Ťciami.
Jaki to by┼é styl?
Nazywam to ÔÇ×zarz─ůdzaniem ├á la Unia DemokratycznaÔÇŁ.
Zgrabny zwrot. Co oznacza?
Na kanapie zasiada grono zas┼éu┼╝onych m─Ödrc├│w, dyskutuj─ů i na ko┼äcu obwieszczaj─ů spo┼éecze┼ästwu, jak ma by─ç. I oczekuj─ů, ┼╝e spo┼éecze┼ästwo to przyjmie.
A jak nie przyjmie, to m├│wi─ů, ┼╝e jest roszczeniowe.
Albo peerelowskie i zacofane. Ca┼ékiem paternalistyczne podej┼Ťcie do obywatela.
A jak─ů wizj─Ö rz─ůdzenia proponowa┼é premier Tusk?
Nazwa┼ébym to zarz─ůdzaniem przez s┼éuchanie.
To znaczy?
W rozmowach przy stoliku u premiera, zw┼éaszcza w drugiej kadencji, kiedy cz─Ö┼Ťciej u niego bywa┼éem, ton by┼é nast─Öpuj─ůcy: ÔÇ×Istniej─ů rozmaite wyzwania zewn─Ötrzne: kryzys ┼Ťwiatowy, Krym, Ukraina, migracje. S─ů te┼╝ d┼éugofalowe sprawy wewn─Ötrzne ┬şÔÇô emerytury, demografia. I to jest obszar, w kt├│rym pa┼ästwo ma zadzia┼éa─ç. My mamy te wyzwania rozumie─ç i na nie odpowiada─ç. Mamy instrumenty, ┼╝eby wiedzie─ç, co trzeba zrobi─ç, a spo┼éecze┼ästwu nale┼╝y opowiedzie─ç, jak wygl─ůda sytuacja i przekona─ç je do naszych rozwi─ůza┼ä. Natomiast jest ca┼éy wielki obszar, w kt├│rym trzeba si─Ö ws┼éucha─ç w potrzeby spo┼éecze┼ästwa i na nie odpowiedzie─çÔÇŁ. Ja mam wra┼╝enie, ┼╝e Tusk z genialn─ů intuicj─ů wyczu┼é, ┼╝e to jest dobry kierunek. Rozpoznawanie potrzeby i odpowiadanie na potrzeby. To by┼é majstersztyk zagrywki politycznej, doskona┼éym symbolem by┼éy tak zwane ÔÇ×matki pierwszego kwarta┼éuÔÇŁ. Wys┼éuchano ich potrzeb, uznano za racjonalne i s┼éuszne i zrealizowano. Ale zgadzam si─Ö, ┼╝e to by┼éy ÔÇ×pierwsze koty za p┼éotyÔÇŁ i to s┼éuchanie by┼éo pewnie zbyt s┼éabo zorganizowane, za bardzo punktowe i nienastawione na stworzenie szerokiej wizji.
A co z tego s┼éuchania wynik┼éo?
My┼Ťl─Ö, ┼╝e dzi─Öki niemu nast─ůpi┼éa ta niewidoczna, ale g┼é─Öboka zmiana. Moment, w kt├│rym ju┼╝ wszyscy zacz─Öli┼Ťmy czu─ç, ┼╝e trzeba inaczej my┼Ťle─ç o wielu obszarach, zw┼éaszcza polityce spo┼éecznej, zacz─Öli┼Ťmy te zmiany wprowadza─ç, ale jeszcze nie umieli┼Ťmy ich nazwa─ç. ┬áNie do ko┼äca te┼╝ byli┼Ťmy w stanie w┼é─ůczy─ç aktor├│w spo┼éecznych, aby nam o tych potrzebach opowiedzieli. I by─ç mo┼╝e to te┼╝ by┼éo ┼║r├│d┼éem pora┼╝ki.
┼╗eby nie sko┼äczy─ç ca┼ékiem pesymistycznie: co wed┼éug pana pozostanie jako najwi─Öksza spu┼Ťcizna tych o┼Ťmiu lat?
By─ç mo┼╝e w┼éa┼Ťnie ÔÇ×ciep┼éa woda w kranieÔÇŁ, to znaczy stworzenie stabilnych warunk├│w sprzyjaj─ůcych aktywno┼Ťci obywateli, modernizacji pa┼ästwa i rozwoju w r├│┼╝nych dziedzinach. ┬áMy┼Ťl─Ö, ┼╝e to jest warto┼Ť─ç, kt├│r─ů b─Ödziemy coraz mocniej docenia─ç ┬áz biegiem miesi─Öcy.
Przez kontrast?
Chocia┼╝by i przez kontrast.
***
Na naszych ┼éamach mo┼╝na ju┼╝ przeczyta─ç trzeci─ů cz─Ö┼Ť─ç wywiadu z Jackiem Cichockim, zatytu┼éowan─ů┬áÔÇ×Widok zza biurkaÔÇŁ. Zach─Öcamy do lektury!

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś