Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Chrze艣cijanie w obronie lokator贸w

Ko艣ci贸艂 i chrze艣cijanie maj膮 obowi膮zek stawa膰 po stronie bitych, upokarzanych i wyrzucanych na bruk. Powinni wi臋c broni膰 tak偶e lokator贸w i lokatorek reprywatyzowanych kamienic. Milczenie nie jest tu rozwi膮zaniem.
Chrze艣cijanie w obronie lokator贸w
ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

Wielu da艂o si臋 nabra膰, gdy Patryk Jaki przekonywa艂, 偶e uchwalenie ustawy reprywatyzacyjnej to ju偶 tylko kwestia czasu. Wydawa艂o si臋, 偶e skoro prezentuje jej projekt z pomp膮 godn膮 og艂aszania kluczowych plan贸w rz膮du, to ma dla niego niezb臋dne poparcie tak zwanych 鈥瀘艣rodk贸w decyzyjnych鈥. Obietnice Jakiego okaza艂y si臋 jednak mrzonk膮, a nie naturaln膮 konsekwencj膮 dzia艂a艅 kierowanej przez niego Komisji. Projekt upad艂 鈥 chaos must go on.

艢rodowiska ruch贸w miejskich, dzia艂aczy i dzia艂aczek lokatorskich oraz lewicy postanowi艂y wsp贸lnie wykona膰 cz臋艣膰 roboty za Jakiego. Pod has艂em 鈥濿yr臋cz Patryka鈥 og艂osi艂y akcj臋 pisania do pos艂贸w list贸w z apelem o uchwalenie przygotowanej przez Miasto Jest Nasze nowelizacji. Nie jest to 鈥瀌u偶a ustawa reprywatyzacyjna鈥 鈥 to kr贸tki akt prawny, kt贸ry za pomoc膮 niewielkich zmian ma zakaza膰 zwrotu nieruchomo艣ci wraz z lokatorami i lokatorkami. S艂owem: ukr贸ci膰 najwi臋ksz膮 (cho膰 dalece nie jedyn膮) patologi臋 zwi膮zan膮 z reprywatyzacj膮.

Zaanga偶owanie lewicy w t臋 akcj臋 jest zupe艂nie naturalne. Poparcie ze strony 艣rodowiska lewicy katolickiej (takiego jak nasze) 鈥 r贸wnie偶. Podkre艣li膰 jednak trzeba, 偶e wsparcie to wynika nie tylko, cho膰 r贸wnie偶, z lewicowej wra偶liwo艣ci. Tym bardziej nie ma 藕r贸d艂a w fakcie, 偶e prezes Miasto Jest Nasze, Janek Mencwel, jest cz艂onkiem redakcji 鈥濳ontaktu鈥 (co warto zaznaczy膰 na wypadek, gdyby kto艣 chcia艂 t臋 zbie偶no艣膰 鈥瀠jawnia膰鈥). Za naszym poparciem dla tej kr贸tkiej nowelizacji 鈥 na r贸wni z lewicowymi przekonaniami 鈥 stoi nasze chrze艣cija艅stwo i przywi膮zanie do nauczania spo艂ecznego Ko艣cio艂a.

Ofiary czy艣cicieli i d艂ug贸w

Historii 鈥瀦reprywatyzowanych鈥 wraz z nieruchomo艣ciami lokator贸w i lokatorek nie trzeba szuka膰 d艂ugo 鈥 mo偶na je znale藕膰 cho膰by na stronie akcji. Opisy metod, kt贸rymi pos艂ugiwali si臋 (i niekiedy wci膮偶 pos艂uguj膮) tak zwani czy艣ciciele kamienic, r贸wnie偶 s膮 powszechnie znane. Dla porz膮dku przypomnijmy cz臋艣膰 z nich: n臋kanie telefonami, dobijanie si臋 do drzwi w 艣rodku nocy, puszczanie g艂o艣nej muzyki przez ca艂膮 noc, podrzucanie zepsutego mi臋sa do skrzynek, zostawianie martwych szczur贸w na wycieraczkach, zalewanie mieszka艅, odcinanie pr膮du, wyzwiska, pobicia, gro藕by, likwidowanie toalet, w艂amania, wymiana zamk贸w, wyrzucanie rzeczy przez okna. Niekt贸re z tych praktyk sta艂y si臋 rzadsze, gdy 鈥 po wielu latach ich stosowania oraz bezradno艣ci policji i prokuratury (cz臋艣ciowo faktycznej, cz臋艣ciowo wynikaj膮cej z oboj臋tno艣ci lub szemranych powi膮za艅) 鈥 wreszcie znalaz艂 si臋 paragraf, na podstawie kt贸rego mo偶na tego rodzaju ewidentne dra艅stwo 艣ciga膰. Niekt贸re wci膮偶 s膮 stosowane. Towarzyszy im skrajna dehumanizacja lokator贸w i lokatorek 鈥 nazywanie ich szczurami, 艣mieciami, mendami, robactwem. Albo okre艣lanie zbiorczym, popularnym swego czasu w艣r贸d czy艣cicieli i nowych w艂a艣cicieli kamienic, sformu艂owaniem 鈥瀢k艂adka mi臋sna鈥.

Pr贸bom pozbycia si臋 lokator贸w i lokatorek za pomoc膮 kryminalnych metod, zawsze towarzyszy drastyczna podwy偶ka czynsz贸w. Mieszka艅cy, dot膮d przyzwyczajeni do czynsz贸w regulowanych 鈥 mieszkali wszak w mieszkaniach komunalnych lub socjalnych, w ka偶dym razie nale偶膮cych do miasta 鈥 stykali si臋 nagle z wszechw艂adz膮 i samowolk膮 w艂a艣cicieli, kt贸rzy windowali stawki do absurdalnych poziom贸w. Alternatywnie, cho膰 mniej popularnie: nie informowali nigdy lokator贸w o numerze konta, na kt贸re mo偶na czynsz wp艂aca膰. W efekcie 鈥 a tak偶e w wyniku koszt贸w zwi膮zanych z dzia艂aniami komornik贸w, odsetkami i tak dalej 鈥 wielu mieszka艅c贸w nie znalaz艂o si臋 wcale na bruku z niczym. Ich 鈥瀖aj膮tkiem鈥 by艂y szybko naros艂e d艂ugi.

Warszawska reprywatyzacja, jak wynika z wylicze艅 Miasto Jest Nasze, dotkn臋艂a ponad pi臋膰dziesi臋ciu tysi臋cy lokator贸w, z kt贸rych wielu trafi艂o prosto na ulic臋: bez prawa do lokalu socjalnego. Je艣li nie mieli rodziny czy znajomych, kt贸rzy mogliby im pom贸c, stawali si臋 bezdomni.

Wydawa膰 by si臋 mog艂o, 偶e ju偶 na pierwszy rzut oka wida膰, co w ca艂ej sprawie jest niezgodne z chrze艣cija艅sk膮 moralno艣ci膮. Znajd膮 si臋 jednak i tacy, kt贸rzy 鈥 nawet us艂yszawszy te historie 鈥 wci膮偶 nie b臋d膮 rozumieli, co do roboty ma tu Ko艣ci贸艂 czy chrze艣cijanie. 鈥濷wszem 鈥 przytakn膮 鈥 metody czy艣cicieli kamienic s膮 nie do zaakceptowania, ale ju偶 podnoszenie czynsz贸w mie艣ci si臋 w prawie prywatnych w艂a艣cicieli do dysponowania ich w艂asno艣ci膮鈥. 鈥濸rawo w艂asno艣ci 鈥 dodadz膮 po chwili 鈥 jest 艣wi臋te鈥.

Najkr贸tsza odpowied藕 na tego typu argumentacj臋 brzmi: nie, prawo w艂asno艣ci z pewno艣ci膮 nie jest 艣wi臋te z punktu widzenia chrze艣cija艅skiej moralno艣ci. 艢wi臋to艣ci膮 jest cz艂owiek, a jego posiada膰 nie mo偶na.

Mi臋dzy godno艣ci膮 a 艣wi臋t膮 w艂asno艣ci膮

Wyja艣nijmy sobie to raz jeszcze (obiecuj臋: kr贸tko!). 鈥炁歸i臋te prawo w艂asno艣ci鈥 to nie wytw贸r Katolickiej Nauki Spo艂ecznej, tylko p艂ytko interpretowanego liberalizmu 鈥 ju偶 nawet nieco g艂臋bsze jego wersje zauwa偶aj膮 konieczno艣膰 na艂o偶enia na w艂asno艣膰 ogranicze艅. Ko艣ci贸艂 formu艂uje owe ograniczenia ju偶 w pierwszych swoich dokumentach spo艂ecznych. Korzysta przy tym z jeszcze (i to znacznie) starszej zasady, wyinterpretowanej z Ksi臋gi Rodzaju, a sformu艂owanej bardzo wyra藕nie przez Ojc贸w Ko艣cio艂a, czyli zasady powszechnego przeznaczenia d贸br. W tej interpretacji zgodni s膮 papie偶e od Leona XIII do Franciszka: w艂asno艣膰 prywatna nie jest warto艣ci膮 absolutn膮. Ze swej istoty i na bazie prawa naturalnego jest podporz膮dkowana zasadzie, w my艣l kt贸rej wszystko, co stworzone, powinno s艂u偶y膰 wszystkim ludziom. Uznanie przez Ko艣ci贸艂 w艂asno艣ci prywatnej jako po偶ytecznego i potrzebnego narz臋dzia organizacji ludzkich relacji spo艂ecznych i ekonomicznych jest zawsze warunkowe.

W tym miejscu powinny pojawi膰 si臋 potwierdzaj膮ce tez臋 cytaty. By unikn膮膰 rozwlek艂o艣ci, przytoczmy dwa 鈥 tyle wystarczy. Niech b臋d膮 to cytaty z papie偶a-Polaka, wychowanego i urz臋duj膮cego w cieniu komunizmu, oraz papie偶a Franciszka, kt贸ry batem swojej argumentacji smaga regularnie kapitalizm i wszechw艂adz臋 rynk贸w. Mimo tak r贸偶nych intelektualnych biografii, ich wypowiedzi znakomicie wsp贸艂brzmi膮 ze sob膮:

I. Jan Pawe艂 II, encyklika 鈥濴aborem Exercens鈥: 鈥濼radycja chrze艣cija艅ska nigdy nie podtrzymywa艂a prawa w艂asno艣ci jako absolutnej i nienaruszalnej zasady. Zawsze rozumia艂a je natomiast w najszerszym kontek艣cie powszechnego prawa wszystkich do korzystania z d贸br ca艂ego stworzenia: prawo osobistego posiadania jako podporz膮dkowane prawu powszechnego u偶ywania, uniwersalnemu przeznaczeniu d贸br鈥.

II. Franciszek, adhortacja 鈥濫vangelii Gaudium鈥: 鈥濻olidarno艣膰 jest spontaniczn膮 reakcj膮 cz艂owieka uznaj膮cego spo艂eczn膮 funkcj臋 w艂asno艣ci i聽powszechne przeznaczenie d贸br jako rzeczywisto艣ci poprzedzaj膮cych w艂asno艣膰 prywatn膮. Prywatne posiadanie d贸br usprawiedliwione jest przez ich strze偶enie i聽pomna偶anie, tak by lepiej mog艂y s艂u偶y膰 dobru wsp贸lnemu, st膮d solidarno艣膰 nale偶y prze偶ywa膰 jako decyzj臋 zwr贸cenia ubogiemu tego, co mu si臋 nale偶y鈥.

Podobnych cytat贸w mo偶na przytoczy膰 znacznie wi臋cej 鈥 nie brak ich w dokumentach Ko艣cio艂a. Lepiej jednak zastanowi膰 si臋, co z nich wynika dla sprawy reprywatyzacji.

Kto wyst臋puje przeciw Bogu?

Niech przewodnikami po tym zagadnieniu pozostan膮 Jan Pawe艂 II i Franciszek. Ten pierwszy umieszcza kwesti臋 nieodzownego napi臋cia mi臋dzy w艂asno艣ci膮 prywatn膮 a powszechnym przeznaczeniem d贸br (cho膰 z jasnym prymatem tej drugiej zasady nad pierwsz膮) w kontek艣cie szacunku dla praw cz艂owieka. Odwo艂uj膮c si臋 do 鈥瀘g贸艂u praw w艂a艣ciwych cz艂owiekowi, z kt贸rych wiele zosta艂o proklamowanych przez odno艣ne instancje mi臋dzynarodowe鈥, pisze w cytowanej ju偶 encyklice: 鈥濸oszanowanie tego szerokiego og贸艂u praw cz艂owieka stanowi podstawowy warunek pokoju w 艣wiecie wsp贸艂czesnym 鈥 zar贸wno pokoju wewn膮trz poszczeg贸lnych pa艅stw, jak r贸wnie偶 w obr臋bie stosunk贸w mi臋dzynarodowych鈥. W sk艂ad owego szerokiego spektrum praw cz艂owieka wchodz膮 za艣 nie tylko prawa polityczne 鈥 takie jak wolno艣膰 zgromadze艅 czy s艂owa 鈥 ale r贸wnie偶, a mo偶e przede wszystkim, prawa socjalne, takie jak prawo do 偶ywno艣ci, wody pitnej, opieki zdrowotnej czy, co szczeg贸lnie istotne w kontek艣cie reprywatyzacji, mieszkania.

S艂owa Jana Paw艂a II dobrze wsp贸艂graj膮 zreszt膮 nie tylko z dokumentami mi臋dzynarodowymi, ale r贸wnie偶 z polsk膮 Konstytucj膮, w kt贸rej czytamy: 鈥濿艂adze publiczne prowadz膮 polityk臋 sprzyjaj膮c膮 zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczeg贸lno艣ci przeciwdzia艂aj膮 bezdomno艣ci, wspieraj膮 rozw贸j budownictwa socjalnego oraz popieraj膮 dzia艂ania obywateli zmierzaj膮ce do uzyskania w艂asnego mieszkania鈥. Jak wida膰, posiadanie dachu nad g艂ow膮, kt贸ry nie tylko gwarantuje podstawow膮 ochron臋 przed warunkami atmosferycznymi, ale tak偶e wchodzenie w relacje spo艂eczne, nie jest fanaberi膮. Jest podstawowym prawem ka偶dego cz艂owieka i obywatela. Bez jego zabezpieczenia trudno sensownie m贸wi膰 o realnych mo偶liwo艣ciach korzystania z wolno艣ci 鈥 sytuacja bezdomno艣ci, wykluczenia mieszkaniowego czy nawet braku stabilnej sytuacji mieszkaniowej niesie ze sob膮 zniewolenie, uniemo偶liwiaj膮c cz艂owiekowi realizacj臋 jego aspiracji i plan贸w. W efekcie: pozbawia go godno艣ci. Widzieli to nie tylko tw贸rcy polskiej konstytucji, ale tak偶e Ko艣ci贸艂 i jego najwy偶si pasterze.

Nie dotyczy to wy艂膮cznie mieszka艅c贸w zreprywatyzowanych kamienic 鈥 wr臋cz przeciwnie. Problem dotyka w r贸偶nym stopniu ogromn膮 grup臋 Polek i Polak贸w, kt贸rzy nie maj膮 zapewnionego bezpiecze艅stwa mieszkaniowego. Sytuacja lokatorek i lokator贸w z budynk贸w obj臋tych reprywatyzacj膮 jest jednak szczeg贸lna 鈥 nie tylko ze wzgl臋du na dramatyczno艣膰 oraz wyj膮tkowo przedmiotowe ich traktowanie. Jest wyj膮tkowa r贸wnie偶 dlatego, 偶e ich problem贸w mo偶na by艂o 艂atwo unikn膮膰 i wci膮偶 mo偶na 艂atwo im zapobiec. To w艂a艣nie pokazuje przygotowana przez ruchy miejskie nowelizacja.

R贸wnie偶 papie偶 Franciszek rozpatruje kwestie prawa do mieszkania w szerszym kontek艣cie. W swojej adhortacji pisze: 鈥濻膮 mieszka艅cy otrzymuj膮cy odpowiednie 艣rodki dla rozwoju 偶ycia osobistego i聽rodzinnego, ale jest bardzo wielu 芦nie-mieszka艅c贸w禄, 芦w聽po艂owie mieszka艅c贸w禄 albo 芦resztek miejskich禄鈥. I zn贸w: owa selekcja nie dotyczy wy艂膮cznie ofiar reprywatyzacji. Ich los jednak poprawi膰 nie tylko mo偶na, ale po prostu nale偶y 鈥 zakazuj膮c zwrotu nieruchomo艣ci w naturze wraz z lokatorami i zast臋puj膮c takie decyzje rozs膮dnymi odszkodowaniami. Trzeba to zrobi膰 zar贸wno w imi臋 wierno艣ci prawom cz艂owieka, jak i nauczaniu papie偶y; Konstytucji i chrze艣cija艅stwu. Jak pisa艂 bowiem ojciec J贸zef Wrzesi艅ski, za艂o偶yciel ruchu ATD Czwarty 艢wiat, 鈥瀟ymi, kt贸rzy wyst臋puj膮 przeciw Bogu, nie s膮 filozofowie twierdz膮cy, 偶e B贸g jest martwy; s膮 nimi ci, kt贸rzy nawet w dzisiejszych czasach wyrzucaj膮 rodziny na bruk, zupe艂nie nie my艣l膮c o ich dzieciach, kt贸re b臋d膮 marzn膮膰鈥.

Jak偶e trafnie opisuje to sytuacj臋 w reprywatyzowanej Polsce鈥

Ko艣ci贸艂 na marginesie debaty

Oponenci jednak nie 艣pi膮. Wszystko, co dot膮d powiedziane, gotowi byliby uzna膰 za pi臋knoduchostwo i moralizatorstwo. 鈥濧 Ko艣ci贸艂 鈥 powiedz膮 鈥 nie powinien przecie偶 wdawa膰 si臋 w polityk臋. Niech si臋 zajmie swoimi sprawami, a nie miesza w kwestie mieszkalnictwa czy ekonomii!鈥.

Argument to co prawda chybiony, ale wci膮偶 niezwykle popularny. Polski Ko艣ci贸艂 sam zrobi艂 zreszt膮 wiele dla zwi臋kszenia jego si艂y ra偶enia, ograniczaj膮c przez ostatnie lata sw贸j udzia艂 w debatach na wa偶ne spo艂eczne tematy do kwestii bioetycznych i kulturowych. Trudno wskaza膰 mocny g艂os polskich hierarch贸w dotycz膮cy ludzkich dylemat贸w lub dramat贸w rozgrywaj膮cych si臋 poza 艂贸偶kiem lub szpitalem (wyj膮tkiem jest tu kwestia przyjmowania uchod藕c贸w). Biskupi ju偶 dawno abdykowali z zajmowania si臋 takimi sprawami jak prawa pracownicze, dost臋p do opieki zdrowotnej, godna p艂aca, emerytury czy w艂a艣nie mieszkalnictwo. Dyskusjom na te tematy przys艂uchuj膮 si臋 w milczeniu. Tym samym pozwalaj膮, by bez chrze艣cija艅skiej perspektywy omawiane by艂y sprawy, o kt贸rych Ko艣ci贸艂 wypowiada si臋 w swoim nauczaniu od stuleci. Co wi臋cej: niekiedy bardzo wyra藕nie wskazuje drog臋 lub przynajmniej warto艣ci, kt贸rych nie mo偶na narusza膰. Polityka mieszkaniowa nie jest tematem moralnie oboj臋tnym, w kt贸rym uprawniony jest jedynie j臋zyk ekonomii lub technokratycznej skuteczno艣ci. To sprawa g艂臋boko dotykaj膮ca etyki. Doprawdy, potrzeba zaanga偶owania Ko艣cio艂a i chrze艣cija艅skiej argumentacji w sprawy spo艂eczne powinna by膰 oczywisto艣ci膮 w kraju ksi臋偶y Popie艂uszki i Ziei, prymasa Wyszy艅skiego i papie偶a Wojty艂y. Niestety 鈥 nie jest.

Potrzeba ta jest za to oczywisto艣ci膮 dla papie偶y 鈥 nie tylko dla Jana Paw艂a II. Jak pisze Franciszek, 鈥瀗ikt nie mo偶e si臋 od nas domaga膰, aby艣my usuwali religi臋 w聽przestrze艅 tajemniczego wn臋trza os贸b bez 偶adnego jej wp艂ywu na 偶ycie spo艂eczne i聽narodowe, nie przejmuj膮c si臋 kondycj膮 instytucji spo艂ecze艅stwa 艣wieckiego, bez wypowiadania si臋 na temat wydarze艅, kt贸re interesuj膮 obywateli鈥. Przypominaj膮c nauczanie Benedykta XVI z encykliki 鈥濪eus Caritas Est鈥, dodaje: 鈥濩hocia偶 芦sprawiedliwy porz膮dek spo艂ecze艅stwa i聽pa艅stwa jest centralnym zadaniem polityki禄, Ko艣ci贸艂 芦nie mo偶e i聽nie powinien pozostawa膰 na marginesie w聽walce o聽sprawiedliwo艣膰禄鈥.

W kwestii praw lokator贸w Ko艣ci贸艂 sam si臋 na ten margines wypchn膮艂. Nie wydaje si臋, by chcia艂 si臋 z niego wydosta膰.

艢wieccy, do dzie艂a!

Tak, marzy艂oby nam si臋, by prawa lokatorskie (w tym kwestia reprywatyzacji) sta艂y si臋 wa偶nym tematem tak偶e dla innych 艣rodowisk katolickich. By w ich obronie g艂os zabra艂 Ko艣ci贸艂 hierarchiczny. By jego przedstawiciel (czemu偶 nie kt贸ry艣 ze sto艂ecznych biskup贸w?) powiedzia艂 dobitnie: wyrzucanie na bruk lokator贸w i lokatorek zreprywatyzowanych kamienic jest nie do pogodzenia z chrze艣cija艅sk膮 wizj膮 godno艣ci cz艂owieka, dobra wsp贸lnego, stosunk贸w spo艂ecznych i sprawiedliwo艣ci. Jest naruszeniem porz膮dku stworzenia, w kt贸rym zasada powszechnego przeznaczenia d贸br ma prymat nad w艂asno艣ci膮 prywatn膮. Jest aktem wo艂aj膮cym o pomst臋 do nieba, bo uderzaj膮cym w najs艂abszych, o kt贸rych B贸g 鈥 jak widzimy na kartach Biblii 鈥 upomina si臋 szczeg贸lnie mocno.

Marzy艂by si臋 nam taki g艂os, ale nie mamy wielkich nadziei, 偶e go us艂yszymy. Nie mamy te偶 z艂udze艅 鈥 wiemy, 偶e zosta艂by uznany za g艂os niewiarygodny. W sprawie reprywatyzacji Ko艣ci贸艂 straci艂 autorytet, gdy wycisn膮艂 pa艅stwo jak cytryn臋 w ramach Komisji Maj膮tkowej.

Tym dono艣niej powinien zabrzmie膰 g艂os katolik贸w i katoliczek 艣wieckich. O tym nie tylko marzymy. W to te偶 wierzymy.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij