Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Chodzi o fundamenty

Aleksander Kwa艣niewski spa艂 dzisiaj spokojnie. Przynajmniej tak zadeklarowa艂 w wieczornym programie Moniki Olejnik. Je艣li nie przerwiemy tego snu, mog膮 nas spotka膰 powa偶ne konsekwencje.

ilustr.: Kasia Majchrowska


Aleksander Kwa艣niewski spa艂 dzisiaj spokojnie. Przynajmniej tak zadeklarowa艂 w wieczornym programie Moniki Olejnik, wyemitowanym wczoraj w TVN24.
 
Zgaduj臋, 偶e je艣li my艣la艂 o czym艣 przed za艣ni臋ciem, to by艂o to ciche pomstowanie na nieodpowiedzialnych Amerykan贸w, kt贸rzy z niezrozumia艂ych dla niego wzgl臋d贸w postanowili zadzia艂a膰 na szkod臋 swoich 鈥炁紋wotnych interes贸w鈥 i opublikowali raport, z kt贸rego jasno wynika: w szkole wywiadu w Starych Kiejkutach agenci CIA przetrzymywali i brutalnie torturowali podejrzanych o terroryzm m臋偶czyzn pochwyconych gdzie艣 w Afganistanie i Iraku.聽鈥 Czemu tak poufne informacje zosta艂y ujawnione?聽鈥 zadaje sobie pewnie pytanie by艂y prezydent. 鈥 Przecie偶 cieszy膰 si臋 z tego b臋d膮 tylko w Moskwie i Pekinie. To skrajnie nieodpowiedzialne!
 
Premier Ewa Kopacz nie znalaz艂a wiele czasu na to, 偶eby skomentowa膰 spraw臋. Jedyne, co mogli艣my us艂ysze膰 z jej ust, to, 偶e ca艂a sprawa 鈥瀗ie odbije si臋 negatywnie na stosunkach polsko-ameryka艅skich鈥. Zd膮偶y艂a ju偶 o tym zreszt膮 zapewni膰, na wszelki wypadek, prezydenta Baracka Obam臋. Prezydent Bronis艂aw Komorowski wyrazi艂 natomiast nadziej臋, 偶e raport ameryka艅skiego Senatu przyspieszy 艣ledztwo prokuratorskie w tej sprawie. 艢ledztwo, kt贸re trwa ju偶 ponad sze艣膰 lat.
 
Politycy opozycji prze艣lizgiwali si臋 po temacie jak po mokrej kaczce. 鈥濿 ko艅cu 偶e艣my t臋 baz臋 zamkn臋li, to dobrze o nas 艣wiadczy鈥 鈥 stwierdzi艂 Witold Waszczykowski na korytarzu sejmowym. Klasa polityczna by艂a nadzwyczaj zgodna.
 
Jedynie J贸zef Pinior, senator z tylnych 艂aw, bohater 鈥濻olidarno艣ci鈥 i cz艂owiek lewicy, od lat z niewiadomych przyczyn krzyczy, 偶e ta sprawa kompromituje pa艅stwo polskie jak 偶adna inna w historii ostatniego 25-lecia.
 
To mo偶e faktycznie nie ma o co si臋 martwi膰?
 
Odpowiedzi膮 na to pytanie musi by膰 g艂o艣ne: OT脫呕 JEST. Trzeba sobie wyra藕nie powiedzie膰, 偶e dok艂adne wyja艣nienie sprawy tortur stosowanych przez CIA na terenie naszego pa艅stwa jest absolutnie fundamentaln膮 kwesti膮 dla ustalenia jego faktycznego statusu. Czy mo偶na je nazywa膰 demokratycznym pa艅stwem prawnym? Czy jest ono faktycznie suwerenne? Te pytania staj膮 dzi艣 na porz膮dku dziennym. Wystarczy przeanalizowa膰 tre艣膰 wczorajszej rozmowy prezydenta Kwa艣niewskiego z Monik膮 Olejnik. Co takiego powiedzia艂 w niej by艂y prezydent?
 
Po pierwsze, 偶e ameryka艅ski wywiad za po艣rednictwem polskiego wywiadu zwr贸ci艂 si臋 do polskich w艂adz z pro艣b膮 o udzielenie pozwolenia na przetrzymywanie na naszym terytorium wi臋藕ni贸w z艂apanych w ramach 鈥瀢ojny z terroryzmem鈥, kt贸r膮 prowadzi艂 w贸wczas zachodni 艣wiat (cho膰 w zdecydowanie nier贸wnym stopniu jego poszczeg贸lne pa艅stwa).
 
Po drugie, 偶e polskie w艂adze wyrazi艂y na to zgod臋, nie pytaj膮c nawet wywiadu ameryka艅skiego o to, jakie konkretnie dzia艂ania b臋d膮 podejmowa膰 na powierzonym im do dyspozycji terenie. Dodatkowo nie zastrzeg艂y sobie 偶adnych uprawnie艅, aby sprawowa膰 nad nimi jak膮kolwiek kontrol臋. Co wi臋cej, by艂y 艣wiadome (a przynajmniej Aleksander Kwa艣niewski by艂 艣wiadomy), 偶e CIA wyst臋puje z takim wnioskiem dlatego, 偶e nie mo偶e podobnych dzia艂a艅 wykonywa膰 na terytorium USA. Dlaczego? To pytanie nie wymaga chyba odpowiedzi.
 
Te dwa w膮tki z wczorajszej rozmowy wystarcz膮 do wykazania powagi sprawy. Teraz warto si臋gn膮膰 do 藕r贸d艂a polskiego porz膮dku prawnego, czyli do Konstytucji RP. 呕eby zdoby膰 pewien ogl膮d sytuacji, wystarczy rzuci膰 okiem zw艂aszcza na jej trzy artyku艂y. Po pierwsze, artyku艂 37: 鈥濳to znajduje si臋 pod w艂adz膮 Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolno艣ci i praw zapewnionych w Konstytucji. Wyj膮tki od tej zasady, odnosz膮ce si臋 do cudzoziemc贸w, okre艣la ustawa鈥. Tu nale偶y nadmieni膰, 偶e ustawa w tej kwestii wyj膮tk贸w nie przewiduje. Po drugie, artyku艂 40:鈥濶ikt nie mo偶e by膰 poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poni偶aj膮cemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje si臋 stosowania kar cielesnych鈥. Po trzecie, artyku艂 126 ust. 2: 鈥濸rezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na stra偶y suwerenno艣ci i bezpiecze艅stwa pa艅stwa oraz nienaruszalno艣ci i niepodzielno艣ci jego terytorium鈥. Co z tego wynika? Zakaz stosowania tortur na terytorium III Rzeczypospolitej obowi膮zuje wobec absolutnie ka偶dego, kto si臋 na nim znalaz艂. III Rzeczpospolita gwarantuje swoim majestatem i powag膮 swojego prezydenta, 偶e zrobi wszystko, aby ka偶demu cz艂owiekowi zapewni膰 wolno艣膰 od okrutnego traktowania, niezale偶nie od tego, w jakiej sytuacji si臋 znalaz艂.
 
Niestety, Monika Olejnik nie zada艂a Aleksandrowi Kwa艣niewskiemu pytania o to, czy podejmuj膮c decyzj臋 o przekazaniu Amerykanom budynku na dzia艂ania, kt贸rych tamci nie mogli realizowa膰 na terytorium swojego kraju 鈥 ojczyzny demokracji i wolno艣ci, pami臋ta艂 o tym, 偶e stoi na stra偶y konstytucyjnych praw cz艂owieka. Nie dowiedzieli艣my si臋 te偶, czy rozpatrywa艂 t臋 spraw臋 z perspektywy zachowania suwerenno艣ci naszego pa艅stwa. Wiemy jednak na pewno, 偶e Aleksander Kwa艣niewski kierowa艂 si臋 konieczno艣ci膮 zapewnienia nam 鈥瀊ezpiecze艅stwa鈥, interpretowanego zreszt膮 w bardzo osobliwy spos贸b.
 
Jest jednak pewien szkopu艂. W przytoczonym wy偶ej artykule ustawy zasadniczej nie ma mowy o tym, 偶e jedne warto艣ci konstytucyjne prezydent ma chroni膰 bardziej ni偶 inne. On stoi na stra偶y konstytucji jako ca艂o艣ci i wszystkich jej artyku艂贸w w r贸wnym stopniu. Tymczasem by艂y prezydent i jego wsp贸艂pracownicy zachowali si臋 tak, jak gdyby bezpiecze艅stwo by艂o warto艣ci膮 nadrz臋dn膮 i w jego imi臋 mo偶na by艂o bez wahania przymkn膮膰 oko na to, czy podstawowe prawa i wolno艣ci cz艂owieka s膮 u nas przestrzegane, czy nie. Bo przecie偶 przekazanie CIA 艣cis艂ej i bezwarunkowej kontroli nad wycinkiem polskiego terytorium i zapewnienie jej pe艂nej swobody dowozu i wywozu wi臋藕ni贸w by艂o de facto zrzeczeniem si臋 nadzoru nad tym, czy wspomniane prawa i wolno艣ci s膮 na nim przestrzegane!
 
Nie podejmuj臋 si臋 stwierdzenia, czy ten czyn mo偶e by膰 podstaw膮 do poci膮gni臋cia Aleksandra Kwa艣niewskiego do odpowiedzialno艣ci przed Trybuna艂em Stanu. Wa偶niejsze jest jednak, by zdemaskowa膰 og贸lne zjawisko, kt贸re ilustruje on wyj膮tkowo krwawymi farbami. Zak艂adam, 偶e polscy politycy, podejmuj膮c kluczowe decyzje, kieruj膮 si臋 polsk膮 racj膮 stanu. Wierz臋, 偶e Kwa艣niewski i Miller, kieruj膮c si臋 gorliwo艣ci膮 neofity, naprawd臋 naiwnie s膮dzili, 偶e godz膮c si臋 na warunki stawiane przez oficer贸w CIA, kupowali Polsce i Polakom szczeg贸lne wzgl臋dy u mocarstwa zza oceanu. K艂opot w tym, 偶e przez my艣l im nie przesz艂o, i偶 co najmniej r贸wnorz臋dnym sk艂adnikiem polskiej racji stanu jest w艂a艣nie rygorystyczne i bezwzgl臋dne przestrzeganie praw i wolno艣ci cz艂owieka. W tym kontek艣cie z du偶ym niepokojem nale偶y odnotowa膰 liczb臋 wypowiedzi medialnych w bardziej lub mniej radykalny spos贸b relatywizuj膮cych konieczno艣膰 respektowania zasady zakazu tortur: czynili to bezpo艣rednio lub po艣rednio m.in. Jaros艂aw Gowin i Jan Lity艅ski, o politykach SLD nie wspominaj膮c. Tak samo oburzaj膮ce jest powszechne nawo艂ywanie do wyciszania dyskusji. 鈥濱m mniej na ten temat politycznej debaty, tym lepiej鈥 rzuci艂 dziennikarzom wicepremier Tomasz Siemoniak. A Leszek Miller, jego zdaniem retorycznie, pyta艂: 鈥濩zy w interesie pa艅stwa polskiego le偶y ochrona ofiar, czy morderc贸w?鈥.
 
Prawa osobiste cz艂owieka, to swoisty 鈥瀙akt minimum鈥 zawarty przez demokratyczne pa艅stwa po koszmarnych do艣wiadczeniach II wojny 艣wiatowej. Pakt, kt贸ry ogranicza ich wszechw艂adz臋 i nakazuje kierowanie si臋 okre艣lonym systemem warto艣ci, ale jednocze艣nie stanowi o ich wyj膮tkowej to偶samo艣ci. Dlatego ka偶de naruszenie tych praw, niezale偶nie od tego, w jakich okoliczno艣ciach i wobec kogo, powinno, wbrew woli ministra Siemoniaka i wielu innych polityk贸w, wywo艂ywa膰 nie tylko wielk膮 debat臋, ale i powszechne oburzenie. Oburzenie 艣wi臋te, bo wi臋kszej 艣wi臋to艣ci w demokratycznym pa艅stwie naruszy膰 si臋 nie da. Je艣li nie b臋dziemy w stanie wymusi膰 na klasie politycznej jednog艂o艣nego pot臋pienia zachowania si臋 polskich w艂adz w sprawie o艣rodka w Kiejkutach, to 艣mia艂o b臋dzie mo偶na powiedzie膰, 偶e poddali艣my najistotniejsz膮 spraw臋 z punktu widzenia demokracji w Polce. Tu ju偶 nie chodzi o 鈥瀕ewicowe obsesje鈥 takie jak wykonanie praw socjalnych i ekonomicznych, tu chodzi o naruszenie podstaw liberalno-demokratycznego porz膮dku. Paradoks polega na tym, 偶e je艣li nie po艂o偶ymy tamy pogl膮dowi, 偶e w imi臋 bezpiecze艅stwa mo偶na narusza膰 prawa cz艂owieka, to tak naprawd臋 sami nie mo偶emy si臋 czu膰 bezpieczni. A przecie偶 o to podobno przede wszystkim chodzi艂o Aleksandrowi Kwa艣niewskiemu. Nie wahajmy si臋 wi臋c zak艂贸ci膰 jego spokojnego snu.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij