fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Chleba i Krzy┼╝a

J─Özyk (pro)katolickiej elity, owych konserwatywnych libera┼é├│w, sta┼é si─Ö j─Özykiem skrajnie indywidualistycznym (w┼éasna odpowiedzialno┼Ť─ç, w┼éasny los, w┼éasna rodzina) ÔÇô nawet gdy skrywa┼é klasowe i kastowe interesy. Ko┼Ťci├│┼é, owszem, dawa┼é i daje poczucie wsp├│lnoty, ale ju┼╝ bez nawi─ůzywania do godno┼Ťci ÔÇ×ludzi ┼Ťwiata pracyÔÇŁ.

ilustr.: Olga Micińska


Jedno z pyta┼ä, kt├│rych w┼éa┼Ťciwie nie ma komu dzi┼Ť zadawa─ç, brzmi: czy Ko┼Ťci├│┼é katolicki zdradzi┼é ÔÇ×Solidarno┼Ť─çÔÇŁ? Albo szerzej: czy Ko┼Ťci├│┼é katolicki w III RP zdradzi┼é ludzi pracy? Albo precyzyjniej: czy ┼Ťwieckie i duchowe elity katolickie odwr├│ci┼éy si─Ö od pogrobowc├│w klasy robotniczej i ÔÇ×popegeerowc├│wÔÇŁ, pracownik├│w najemnych, ubo┼╝szej cz─Ö┼Ťci inteligencji, warstw ni┼╝ej sytuowanych, ÔÇ×zak┼éadnik├│w transformacjiÔÇŁ? Czy nasza rodzima katolicka klasa ┼Ťrednia zamkn─Ö┼éy ca┼éy projekt spo┼éeczny swojej wiary, swojego wyznania w ÔÇ×charytatywieÔÇŁ? Jedno pytanie daje asumpt do kolejnych…
 
9 czerwca 1979 roku, gdzie┼Ť w Polsce. Jan Pawe┼é II m├│wi kazanie: ÔÇ×Chrze┼Ťcija┼ästwo i Ko┼Ťci├│┼é nie boi si─Ö ┼Ťwiata pracy. Nie boi si─Ö ustroju pracy. Papie┼╝ nie boi si─Ö ludzi pracy. Zawsze byli mu szczeg├│lnie bliscy. Wyszed┼é spo┼Ťr├│d nich: z kamienio┼éomu na Zakrz├│wku, z solvayowskiej kot┼éowni w Borku Fa┼é─Öckim, a potem ÔÇô z Nowej Huty. Poprzez wszystkie te ┼Ťrodowiska, poprzez w┼éasne do┼Ťwiadczenie pracy ÔÇô ┼Ťmiem powiedzie─ç ÔÇô ten Papie┼╝ nauczy┼é si─Ö na nowo Ewangelii. Dostrzeg┼é, przekona┼é si─Ö, jak gruntownie jest w ni─ů wpisana wsp├│┼éczesna problematyka cz┼éowieka pracy, jak bardzo nie spos├│b rozwi─ůza─ç do ko┼äca tej problematyki bez Ewangelii.

Wsp├│┼éczesna bowiem problematyka ludzkiej pracy (czy zreszt─ů tylko wsp├│┼éczesna?) ostatecznie sprowadza si─Ö ÔÇô niech mi to daruj─ů wszyscy specjali┼Ťci ÔÇô nie do techniki i nawet nie do ekonomii, ale do jednej podstawowej kategorii: jest to kategoria godno┼Ťci pracy ÔÇô czyli godno┼Ťci cz┼éowieka. I ekonomia, i technika, i tyle innych specjalizacji czy dyscyplin swoj─ů racj─Ö bytu czerpi─ů z tej jednej podstawowej kategorii. Je┼Ťli nie czerpi─ů jej st─ůd, je┼Ťli kszta┼étuj─ů si─Ö poza godno┼Ťci─ů ludzkiej pracy, poza godno┼Ťci─ů cz┼éowieka pracy, s─ů b┼é─Ödne, a mog─ů by─ç nawet szkodliwe, je┼Ťli s─ů przeciw cz┼éowiekowi. (…)

 
Chrystus nie zgodzi si─Ö nigdy z tym, aby cz┼éowiek by┼é uznawany ÔÇô albo: aby siebie samego uznawa┼é ÔÇô tylko za narz─Ödzie produkcji; ┼╝eby tylko wed┼éug tego cz┼éowiek by┼é oceniany, mierzony, warto┼Ťciowany. Chrystus nigdy si─Ö z tym nie zgodzi. Dlatego po┼éo┼╝y┼é si─Ö na tym swoim Krzy┼╝u, jak gdyby na wielkim progu duchowych dziej├│w cz┼éowieka, a┼╝eby sprzeciwia─ç si─Ö jakiejkolwiek degradacji cz┼éowieka. R├│wnie┼╝, gdyby to by┼éa degradacja przez prac─Ö. Chrystus trwa w naszych oczach na tym swoim Krzy┼╝u, aby cz┼éowiek by┼é ┼Ťwiadomy tej mocy, jak─ů On mu da┼é: da┼é nam moc, aby┼Ťmy stali si─Ö synami Bo┼╝ymi (por. J 1, 12).

Nikogo nie mo┼╝e zdziwi─ç, ┼╝e o tym m├│wi─Ö tutaj, w Polsce, skoro m├│wi┼éem o tym w Meksyku. I chybaÔÇŽ i chyba surowiej. Bo Ko┼Ťci├│┼é dla dobra cz┼éowieka pragnie doj┼Ť─ç do wsp├│lnego rozumienia spraw z ka┼╝dym ustrojem pracy. Prosi tylko ten ustr├│j pracy, a┼╝eby pozwoli┼é Ko┼Ťcio┼éowi m├│wi─ç cz┼éowiekowi o Chrystusie i mi┼éowa─ç cz┼éowieka t─ů miar─ů, miar─ů godno┼Ťci cz┼éowieka, t─ů miar─ů godno┼Ťci pracy, jak─ů Chrystus przyni├│s┼é i niezmiennie stanowiÔÇŁ.
 
Tak, to papieskie kazanie z Nowej Huty, miejsca, kt├│re sta┼éo mi si─Ö szczeg├│lnie bliskie jako druga po rodzinnej ÔÇ×ma┼éa ojczyznaÔÇŁ, cho─ç mieszka┼éem tam kr├│tko. To miasto, kt├│re dla ludzi chrze┼Ťcija┼äskiej lewicy mo┼╝e i powinno by─ç toposem, punktem odniesienia. Ale i ostrze┼╝eniem, i lekcj─ů pokory. Tu konieczna uwaga ÔÇô mo┼╝na w─ůtpi─ç, ┼╝e poprzedni ustr├│j by┼é, jak to okre┼Ťla papie┼╝, ÔÇ×ustrojem pracyÔÇŁ. By┼é systemem wyzysku, tyle ┼╝e zorganizowanego wedle innych regu┼é gry ni┼╝ kapitalistyczne. Jednak fakt, ┼╝e pos┼éugiwa┼é si─Ö nomenklatur─ů marksowsk─ů, deklaratywnie pro-robotnicz─ů, ┼╝e pr├│bowa┼é wytworzy─ç stosunki spo┼éeczno-gospodarcze oparte na wielkoprzemys┼éowym proletariacie (masach ch┼éoporobotnik├│w i pracuj─ůcej inteligencji), powodowa┼é, ┼╝e ┼éatwiej by┼éo go zaatakowa─ç tym j─Özykiem, kt├│rego sam u┼╝ywa┼é. Oskar┼╝enie: ÔÇ×to w┼éadza strzela do robotnik├│wÔÇŁ by┼éo najci─Ö┼╝szym, jakie mog┼éo pa┼Ť─ç w Polsce Ludowej, mia┼éo ten ci─Ö┼╝ar gatunkowy, przed kt├│rym obron─ů m├│g┼é by─ç jedynie najci─Ö┼╝szego kalibru cynizm. Ostatecznie, (post)komuni┼Ťci okazali si─Ö cynikami.
Jednak sam pomys┼é felietonu zrodzi┼é si─Ö we mnie pod wp┼éywem lektury tekstu Leszka Nowaka, ÔÇ×O Chrystusie, Ko┼Ťciele i rewolucji (odpowied┼║ na list otwarty o. Ludwika Wi┼Ťniewskiego, OP)ÔÇŁ z 1985 roku. Artyku┼é znale┼║─ç mo┼╝na w wydanym niedawno tomie ÔÇ×Polska droga od socjalizmu. Pisma polityczne 1980-1989ÔÇŁ. Zawarta w li┼Ťcie idea chrze┼Ťcija┼ästwa jest wizj─ů obc─ů katolickiej samo┼Ťwiadomo┼Ťci, jednak warto przyjrze─ç si─Ö pewnej, ukazanej tam perspektywie. Pozna┼äski filozof pisze: ÔÇ×w nast─Öpnej rewolucji [innej ni┼╝ ta pierwszej ÔÇ×Solidarno┼ŤciÔÇŁ ÔÇô K.W.] zdarzy si─Ö to samo: hierarchia najpierw wykorzysta nowy ruch spo┼éeczny dla dalszego uwarunkowania swych pozycji, a potem odetnie si─Ö od zwi─ůzk├│w z nim, kiedy zostanie pokonany. (ÔÇŽ) Nie taj─Ö, ┼╝e nie uwa┼╝am Ko┼Ťcio┼éa za d┼éugofalowego sojusznika. (ÔÇŽ) Za takiego d┼éugofalowego sojusznika uwa┼╝am natomiast chrze┼Ťcija┼ästwo w Polsce, a przynajmniej tych spo┼Ťr├│d chrze┼Ťcijan, kt├│rzy bardziej przywi─ůzani s─ů do idei Ewangelii ni┼╝ do organizacji ko┼Ťcielnej. By─ç mo┼╝e jestem w b┼é─Ödzie, ale wydaje mi si─Ö, ┼╝e ruch, w kt├│rym uczestniczymy, stoi przed zadaniem zjednoczenia dw├│ch najszlachetniejszych nurt├│w my┼Ťli spo┼éecznej ÔÇô chrze┼Ťcija┼ästwa i lewicy ÔÇô w jedno┼Ť─ç. Bo one kiedy┼Ť stanowi┼éy jedno┼Ť─ç: w Kazaniu na G├│rze. Dopiero zaparcie si─Ö przez Ko┼Ťci├│┼é ludowej tradycji pierwotnego chrze┼Ťcija┼ästwa, jego jawny sojusz z pa┼ästwow─ů przemoc─ů i prywatnym bogactwem, spowodowa┼é, ┼╝e nurt lewicy spo┼éecznej odci─ů┼é si─Ö od swoich korzeniÔÇŁ. Id─ůc dalej tokiem my┼Ťli autora ÔÇô urzeczywistniony marksizm nie da┼é w┼éa┼Ťciwej odpowiedzi na problemy ┼Ťwiata pracy, a wcze┼Ťniej wyrzek┼éo si─Ö jej chrze┼Ťcija┼ästwo. Marksizm zawierzy┼é triumfalizmowi swoich rewolucyjnych hase┼é, chrze┼Ťcija┼ästwo ÔÇô przymierzu z mo┼╝nymi tego ┼Ťwiata: zawodz─ůc lud.
 
Pogl─ůd Nowaka przedstawia do┼Ť─ç znan─ů lewicy filozofi─Ö dziej├│w (chrze┼Ťcija┼ästwa). Dobrze znany jest tak┼╝e ├│w podzia┼é na hierarchi─Ö pilnuj─ůc─ů jedynie interes├│w Ko┼Ťcio┼éa jako instytucji i ÔÇ×ewangelicznych chrze┼ŤcijanÔÇŁ. Spr├│bujmy jednak poszuka─ç w tych rozwa┼╝aniach element├│w bli┼╝szych naszym realiom, ni┼╝ szerokiej wizji dziej├│w. Czy u progu transformacji nie nast─ůpi┼éo ÔÇ×sprzeniewierzenieÔÇŁ? Rzecz jasna, w III Rzeczpospolitej najpierw ÔÇô wraz ze zmian─ů struktury spo┼éeczno-gospodarczej ÔÇô jakby uby┼éo robotnik├│w. A establishment III RP zacz─ů┼é komunikowa─ç si─Ö ze spo┼éecze┼ästwem j─Özykiem zupe┼énie innym, ni┼╝ poprzedni, skorumpowany i wy┼Ťwiechtany. J─Özyk socjalizmu okaza┼é si─Ö siermi─Ö┼╝nym j─Özykiem przesz┼éo┼Ťci. Nowa elita ÔÇô w tym ta odwo┼éuj─ůca si─Ö do katolicyzmu jako bliskiego sobie systemu warto┼Ťci ÔÇô wypracowywa┼éa ju┼╝ w┼éasny, nowoczesny, atrakcyjny j─Özyk ÔÇô skierowany do swoich faktycznych i potencjalnych odbiorc├│w. To, co mo┼╝na jednak okre┼Ťli─ç jako ÔÇ×zdrad─ÖÔÇŁ, nast─ůpi┼éo: nowa, katolicka inteligencja nie stworzy┼éa j─Özyka dla nowych wykluczonych, dla warstw ni┼╝szych, spychanych na bok w nowej rzeczywisto┼Ťci. Skoro j─Özyk PRL by┼é tak obrzydliwie kolektywistyczny ÔÇô nawet gdy skrywa┼é interesy uprzywilejowanych na r├│┼╝ne sposoby jednostek, j─Özyk (pro)katolickiej elity, owych konserwatywnych libera┼é├│w, sta┼é si─Ö j─Özykiem skrajnie indywidualistycznym (w┼éasna odpowiedzialno┼Ť─ç, w┼éasny los, w┼éasna rodzina) ÔÇô nawet gdy skrywa┼é klasowe i kastowe interesy. Ko┼Ťci├│┼é, owszem, dawa┼é i daje poczucie wsp├│lnoty, ale ju┼╝ bez nawi─ůzywania do godno┼Ťci ÔÇ×ludzi ┼Ťwiata pracyÔÇŁ, a co najwy┼╝ej z odniesieniem do indywidualnego sumienia przedsi─Öbiorcy (wy jeste┼Ťcie sol─ů nowego ustroju ÔÇô kapitali┼Ťci mili!). Tu dygresja: ta dzisiejsza wsp├│lnotowo┼Ť─ç ma zreszt─ů albo co┼Ť z elitaryzmu, albo eskapizmu ÔÇô w gronie samych swoich ┼éatwiej kultywowa─ç wzajemn─ů mi┼éo┼Ť─ç ÔÇô czy aby tym nie tr─ůc─ů pomys┼éy w rodzaju ÔÇ×osiedli dla katolik├│wÔÇŁ? ┼╗e indywidualizm neoliberalizmu to tak┼╝e by┼é i jest projekt ideologiczny ÔÇô o tym zapomniano lub nie chce si─Ö dzi┼Ť pami─Öta─ç. ┼╗e Ko┼Ťci├│┼é jako wsp├│lnota wiernych skapitulowa┼é przed now─ů ideologi─ů ÔÇô o tym si─Ö nie m├│wi, bo kt├│┼╝ i komu mia┼éby to powiedzie─ç, gdy powszechnie przyj─Öto, ┼╝e skoro realny socjalizm by┼é z┼éy, to realny liberalizm jako jego odwrotno┼Ť─ç ÔÇô owszem, bardzo dobry.
Zastanawiam si─Ö czasem, kim by┼éby dzisiaj ksi─ůdz Jerzy Popie┼éuszko, kapelan robotnik├│w. Kim by┼éby tu i teraz, kim w pocz─ůtkach lat 90-tych. I my┼Ťl─Ö czasem, mo┼╝e g┼éupio i spiskowo, ┼╝e cyniczni komuni┼Ťci zabili go z zemsty na klasie robotniczej, kt├│ra ich ÔÇ×zdradzi┼éaÔÇŁ. I my┼Ťl─Ö, ze smutkiem, ┼╝e najwi─Öksz─ů przys┼éug─Ö wyrz─ůdzili tym, kt├│rzy przynie┼Ťli do Polski nowe formy wyzysku i niesprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej. I my┼Ťl─Ö, ┼╝e tak sta┼éo si─Ö lepiej dla wszystkich, kt├│rym spodoba┼é si─Ö ten nowy, wspania┼éy ┼Ťwiat, w kt├│rym ┼Ťwiadomi katolicy tocz─ů wojny z Dod─ů i Nergalem, ze spokojnym sumieniem przyjmuj─ůc do wiadomo┼Ťci fakt, ┼╝e ÔÇ×┼Ťwiat ju┼╝ jest tak urz─ůdzonyÔÇŁ. ┼╗e ÔÇ×rynek ma zawsze racj─ÖÔÇŁ, a je┼Ťli jej nie ma, to tylko wtedy, gdy trzeba nieco wcze┼Ťniej pozwoli─ç i┼Ť─ç pracownikom hipermarket├│w do domu ÔÇô bo Wigilia. Oczywi┼Ťcie, to i tak lepszy ┼Ťwiat od poprzedniego, z krwi─ů na ulicach i k┼éamstwami PRL-owskiej nomenklatury.
 
Ale my┼Ťl─Ö te┼╝ o Annie Walentynowicz. A raczej o tym, ┼╝e i dzi┼Ť jest mn├│stwo takich kobiet jak ona ÔÇô wyrzucanych z pracy, lekcewa┼╝onych przez pracodawc─Ö, z trudem wi─ů┼╝─ůcych koniec z ko┼äcem ÔÇô ale nikt nie staje w ich obronie, bo logika dzisiejszego indywidualistycznego systemu ka┼╝e skuli─ç ogon pod siebie, bo z perspektywy polskiego katolicyzmu zas┼éuguj─ů co najwy┼╝ej na ÔÇ×szlachetn─ů paczk─ÖÔÇŁ na ┼Üwi─Öta. Bo katoliccy morali┼Ťci interesuj─ů si─Ö co najwy┼╝ej ich brzuchem, ale nie widz─ů ich ju┼╝ jako ludzi, kobiet pracy. Cho─ç, oczywi┼Ťcie, pewnie lepsze to, ni┼╝ pa┼éowanie na ulicach i strach o syna, kt├│ry wyszed┼é z ulotkami na ulic─Ö.
Kto┼Ť powie, ┼╝e atakuj─Ö Ko┼Ťci├│┼é, swoich wsp├│┼ébraci. ┼Üwi─Öto┼Ť─ç Ko┼Ťcio┼éa jest dla mnie pewna, a wielu katolik├│w, jakich znam, to wspaniali ludzie, ┼╝yj─ůcy wiar─ů z pewno┼Ťci─ů w znacznie wi─Ökszym stopniu, ni┼╝ pisz─ůcy te s┼éowa. Ale staram si─Ö te┼╝ zrozumie─ç Ko┼Ťci├│┼é w Polsce w tym w┼éa┼Ťnie momencie historycznym, spo┼éecznym i kulturowym kontek┼Ťcie. A mo┼╝e nadziei upatruj─Ö w chrze┼Ťcija┼äskiej lewicy? Nic takiego masowo w Polsce jednak nie wyst─Öpuje i troch─Ö bym si─Ö nawet tego bytu obawia┼é (ze wzgl─Ödu na sk┼éonno┼Ť─ç do popadania w herezje). S─ůdz─Ö zreszt─ů, ┼╝e je┼Ťli przyjdzie przesilenie, czy przewarto┼Ťciowanie, to raczej dzi─Öki ┼Ťrodowiskom i ludziom, kt├│rzy przyjm─ů za swoje cho─çby tezy z ostatniej, spo┼éecznej teki ÔÇ×PressjiÔÇŁ, czyli odkryj─ů na nowo wsp├│lnotowy, bo g┼é─Öboko teocentryczny porz─ůdek Katolickiej Nauki Spo┼éecznej. I to by┼éoby naprawd─Ö du┼╝ym sukcesem. Ale ÔÇô nawi─ůzuj─ůc do filozofa z Trewiru ÔÇô nie zajmuj─Ö si─Ö ÔÇ×garkuchni─ů przysz┼éo┼ŤciÔÇŁ, nawet tej do┼Ť─ç bliskiej, tak┼╝e po to, by si─Ö srogo nie rozczarowa─ç.
 
Dawno, dawno temu by┼éa sobie Nowa Huta ÔÇô miasto robotnicze, o kt├│rym Jan Pawe┼é II o┼Ťmieli┼é si─Ö powiedzie─ç, ┼╝e powsta┼éo ÔÇ×na fundamencie krzy┼╝aÔÇŁ. Zosta┼éo ze s┼é├│w poprzedniego papie┼╝a troch─Ö martyrologii i pobo┼╝nych wspomnie┼ä. A kto si─Ö o┼Ťmieli powiedzie─ç, ┼╝e ca┼éy dzisiejszy porz─ůdek ekonomiczny zbudowano bez krzy┼╝a, bez Chrystusa i trzymaj─ůc katolick─ů nauk─Ö spo┼éeczn─ů na bezpieczny dystans? Albo: kto na nowo zaryzykuje, wyjdzie z ko┼Ťcio┼éa na ulic─Ö i powie, ┼╝e neoliberalny, indywidualistyczny projekt spo┼éeczno-gospodarczy jest bezbo┼╝ny?
 
Przeczytaj inne teksty tego Autora.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy ┼Ťrodowisko zaanga┼╝owane w walk─Ö z podzia┼éami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi─Öki Waszemu wsparciu!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś