fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

"Chciwo艣膰" – recenzja

"Chciwo艣膰" to wi臋c ani thriller, ani moralitet, ani dramat psychologiczny. Tych, kt贸rzy spodziewali si臋 艂atwych emocji albo 艂atwych odpowiedzi film wytr膮ci z r贸wnowagi - i bardzo dobrze. Bo d膮偶enie za wszelk膮 cen臋 do r贸wnowagi wcale nie musi by膰 dzisiaj w艂a艣ciw膮 drog膮. Pokazany w filmie kryzys w ko艅cu nadal trwa i wci膮偶 nie wiadomo dok膮d zmierza.

Id膮c na film 鈥濩hciwo艣膰鈥 spodziewa艂em si臋 uwsp贸艂cze艣nionej wersji 鈥濿all Street鈥 Olivera Stone鈥檃: niez艂ego thrillera o szczytach 艣wiatowej finansjery, zachowuj膮cego nut臋 krytycyzmu wobec 艣wiata, o kt贸rym opowiada, ale mimo wszystko upajaj膮cego si臋 nim jak 艣wiatem z ba艣ni o Z艂ej Kr贸lowej. Zawiod艂em si臋. Ale mo偶e o to w艂a艣nie chodzi艂o?
***
Jak przekonuj膮 lewicowi krytycy wsp贸艂czesno艣ci (m.in. Slavoj Zizek), specyfik膮 dzisiejszej odmiany kapitalizmu jest to, 偶e wszelkie pr贸by sprzeciwu i podwa偶enia jego聽status quo聽s膮 natychmiast wch艂aniane i przetwarzane przez system. Potrzeba buntu wobec rzeczywisto艣ci opanowanej przez korporacje i globalny rynek jest po prostu kolejn膮 鈥瀗isz膮鈥 w owym rynku, kt贸r膮 przy odrobinie sprawno艣ci mo偶na zagospodarowa膰. I nie藕le na tym zarobi膰. Zw艂aszcza, 偶e ci,kt贸rzy si臋 buntuj膮, do najbiedniejszych raczej nie nale偶膮. Symbolem tego zjawiska mog膮 by膰 znane wszystkim koszulki z Che Guevar膮, kt贸ry w latach 90. sta艂 si臋 nie tylko ikon膮 popkultury, ale czym艣 w rodzaju 鈥瀕ogo鈥 gwarantuj膮cego dobr膮 sprzeda偶 t-shirt贸w. Ma艂o kt贸ry nabywca zastanawia艂 si臋 nad tym, czy koszulka z symbolem rewolucji nie jest przypadkiem wyprodukowana r臋kami dzieci z fabryki w Bangladeszu. Mo偶na s艂ucha膰 Rage Against The Machine, ekscytowa膰 si臋 Banksym, z uwag膮 艣ledzi膰 鈥瀞ztuk臋 krytyczn膮鈥, a jednocze艣nie nosi膰 buty Nike, pi膰 coca-col臋 i posiada膰 konto w wielkim mi臋dzynarodowym banku. Dla przyt艂aczaj膮cej wi臋kszo艣ci ludzi nie ma w tym 偶adnej sprzeczno艣ci. R贸wnie偶 dlatego,偶e nienoszenie „najk贸w” by艂oby traktowane jako pusty gest: i tak, co by艣my nie zrobili, system b臋dzie dzia艂a艂 tak, jak dzia艂a: jak dobrze naoliwiona machina. A kontestowanie go to tylko wentyl bezpiecze艅stwa, kt贸ry co jaki艣 czas trzeba odkr臋ci膰.
Wybuch 艣wiatowego kryzysu finansowego w 2008 roku, o kt贸rym opowiada film 鈥濩hciwo艣膰鈥, by艂 pierwszym momentem, w kt贸rym mo偶na by艂o w ten mechanizm zw膮tpi膰. Od chwili, gdy poznali艣my rzeczywiste rozmiary kryzysu (a raczej przekonali艣my si臋, 偶e nikt do ko艅ca tych rozmiar贸w nie zna), na 艣wiecie trwa dyskusja, czy obecny kryzys jest po prostu jednym z wielu 鈥瀌o艂k贸w鈥 nale偶膮cych do 偶elaznej logiki rynku, ale r贸偶ni膮cym si臋 jedynie rozmiarami, czy te偶 jest to wydarzenie, kt贸re wychodzi poza t臋 logik臋 i przekonuje, 偶e (parafrazuj膮c jednego z najwybitniejszych my艣licieli schy艂ku XX wieku Tony鈥檈go Judta) 鈥瀢 naszym sposobie 偶ycia jest co艣 g艂臋boko b艂臋dnego鈥? Odpowiedzi na to pytanie na razie nie poznali艣my, ale wiemy ju偶, 偶e kryzys spowodowa艂 nie tylko odwr贸cenie si臋 od neoliberalizmu jego wybitnych przedstawicieli (m.in. Jeffreya Sachsa), ale tak偶e masowe protesty m艂odych ludzi w krajach bogatego Zachodu, kt贸rzy po raz pierwszy nie boj膮 si臋 powiedzie膰 g艂o艣no tego samego, co napisa艂 Judt w swojej ksi膮偶ce-testamencie pt. 鈥炁筶e ma si臋 kraj鈥.
A jak na to wszystko reaguje machina rynku? Czy kryzys, protesty Ruchu 99% i zachwianie 艣wiatowej gospodarki mo偶na przerobi膰 na kolejny 鈥瀙rodukt鈥 – symbol, kt贸ry ma szans臋 si臋 dobrze sprzeda膰, bo wszyscy go znaj膮 i o nim rozmawiaj膮? Zanim zobaczy艂em film 鈥濩hciwo艣膰鈥, widzia艂em ju偶 reklam臋 dezodorantu AXE z has艂em 鈥瀉narchy is coming鈥, w czytelny spos贸b nawi膮zuj膮c膮 do ulicznych protest贸w 2011 roku. Wprawdzie film J.C. Chandora to nie komercyjna hollywoodzka superprodukcja – raczej ameryka艅skie „ambitne kino”, ale z gwiazdorsk膮 obsad膮 i pewnie niez艂ym bud偶etem.
Okazuje si臋, 偶e pierwszy film o kryzysie jest kameralnym, stonowanym dramatem, pokazuj膮cym ludzi uwik艂anych w system, kt贸ry jest do tego stopnia pe艂en paradoks贸w, 偶e dawno utracili nad nim jak膮kolwiek kontrol臋. M艂odzi maklerzy, odkrywaj膮cy, 偶e ich bank handluje papierami warto艣ciowymi, kt贸re w rzeczywisto艣ci s膮 bezwarto艣ciowe (zjawisko znane pod nazw膮 鈥瀊a艅ki spekulacyjnej鈥, od kt贸rego zacz膮艂 si臋 krach 2008 roku), to bohaterowie jakby 偶ywcem wyj臋ci z prozy Franza Kafki. Przemieszczaj膮 si臋 po kolejnych, coraz bardziej niedost臋pnych pi臋trach swojego biurowca, informuj膮c o swoim odkryciu kolejnych szef贸w, a偶 dotr膮 do Tego na Samej G贸rze. Wiedz膮, 偶e zaraz pewnie sami wylec膮, ale s膮 bezsilni, nie chc膮 by膰 bohaterami, ale staraj膮 si臋 po prostu dobrze wykonywa膰 swoj膮 prac臋. Z kolei „u g贸ry” rozgrywa si臋 i艣cie szekspirowski dramat w艂adzy 鈥 szefowie maj膮 艣wiadomo艣膰 nadchodz膮cego krachu, ale s膮 na tyle skorumpowane przez w艂adz臋 i pieni膮dze, 偶e gra toczy si臋 tylko o to, kto z nich przetrwa (lub odejdzie z najwy偶sz膮 premi膮 鈥 o nie w艂a艣nie najbardziej oburzali si臋 ludzie protestuj膮cy na Wall Street).
Akcja filmu toczy si臋 na tyle powoli i jest fotografowana tak statycznie, 偶e chwilami przypomina raczej鈥 polski Teatr Telewizji , a nie ameryka艅skie kino. Ca艂o艣膰 akcji rozgrywa si臋 w dialogach, ale nawet one nie s膮 tak b艂yskotliwe jak to zwykle bywa 鈥瀢 ameryka艅skich filmach鈥 鈥 bohaterowie s膮 zbyt zm臋czeni i zrezygnowani, by rzuca膰 艂atwo zapadaj膮cymi w pami臋膰 frazesami. Jedyny 艣lad 鈥瀉merican dream鈥 wida膰 w postaci g艂贸wnego analityka 鈥 z pochodzenia hindusa, dzi臋ki kt贸remu zachowana zostaje z艂ota zasada poprawno艣ci politycznej. Nie ma seksu 鈥 cho膰 jest pi臋kna kobieta (grana przez Demi Moore), ale i ona jest wyra藕nie zniszczona przez 偶ycie, a kamera jak na z艂o艣膰 co i rusz pokazuje jej pomarszczone d艂onie. Pieni膮dze to tylko liczby; bohaterowie ci膮gle zastanawiaj膮 si臋, kto ile w firmie zarabia i jak膮 dosta艂 premi臋, ale te niewiarygodne kwoty przyjmowane s膮 przez nich z du偶膮 oboj臋tno艣ci膮. Re偶yser w bardzo sprytny spos贸b ucieka od os膮dzania bohater贸w – nie s膮 ani dobrzy ani 藕li, nie wiemy nic o ich 偶yciu prywatnym, oni tylko „przepychaj膮 cyfry na ekranie”. „Ten film powsta艂 po to, 偶eby pokaza膰, 偶e tam te偶 pracuj膮 normalni ludzie, a nie jakie艣 potwory” – us艂ysza艂em od jednego ze znajomych po seansie. Nie do ko艅ca: re偶yser nie rozgrzesza anie nie os膮dza bohater贸w, a je偶eli kogo艣 oskar偶a, to raczej system, w kt贸rym mo偶na „przepycha膰 cyfry na ekranie” udaj膮c, 偶e s膮 warte miliony dolar贸w, i nie przejmowa膰 si臋 konsekwencjami tego procesu dla „normalnych ludzi” („pieprzy膰 normalnych ludzi!” – m贸wi jeden z bohater贸w, gdy drugi zaczyna prawi膰 mora艂y.)
„Chciwo艣膰” to wi臋c ani thriller, ani moralitet, ani dramat psychologiczny. Tych, kt贸rzy spodziewali si臋 艂atwych emocji albo 艂atwych odpowiedzi film wytr膮ci z r贸wnowagi – i bardzo dobrze. Bo d膮偶enie za wszelk膮 cen臋 do r贸wnowagi wcale nie musi by膰 dzisiaj w艂a艣ciw膮 drog膮. Pokazany w filmie kryzys w ko艅cu nadal trwa i wci膮偶 nie wiadomo dok膮d zmierza. To, 偶e nawet popkultura opowiada o nim w tak dziwny, niepokoj膮cy i niestandardowy spos贸b, jest kolejnym powodem, by powa偶nie zastanowi膰 si臋 nad s艂owami Tony鈥檈go Judta. I zamiast oczekiwa膰, 偶e za jaki艣 czas 鈥瀢szystko wr贸ci do normy鈥, przemy艣le膰 jeszcze raz, co powinni艣my za t臋 norm臋 uwa偶a膰.
鈥濩hciwo艣膰鈥 (Margin Call), re偶. J.C.Chandor, USA 2011

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij