Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Charles Taylor, Ewangelia i LGBT+

Katolicyzm, kt├│rego cech─ů jest uniwersalno┼Ť─ç, kieruje swoje przes┼éanie do ludzi z r├│┼╝nych miejsc ┼Ťwiata, o r├│┼╝nych kolorach sk├│ry, pogl─ůdach, zwyczajach, sposobach grzeszenia ÔÇô do ludzi po prostu r├│┼╝nych. Tylko w ten spos├│b katolicyzm mo┼╝e by─ç w pe┼éni tym, czym chce by─ç.
Charles Taylor, Ewangelia i LGBT+
ilustr.: Zuzia Wojda

Budz─ůce w─ůtpliwo┼Ťci aresztowanie Margot, oskar┼╝anie o profanacj─Ö grupy aktywist├│w i aktywistek, kt├│rzy umie┼Ťcili t─Öczow─ů flag─Ö na figurze Chrystusa, oraz przedwyborcza nagonka polityk├│w partii rz─ůdz─ůcej na osoby nieheteronormatywne nie daj─ů mi spokoju. Chc─Ö by─ç z wami, jestem z wami i jest mi wstyd. U Charlesa Taylora, filozofa, kt├│rego w szczeg├│lny spos├│b interesowa┼éa wsp├│lnota, a p├│┼║niej te┼╝ religijno┼Ť─ç i katolicyzm, znalaz┼éam kolejny g┼éos przekonuj─ůcy do tego, ┼╝e katolicyzmowi by┼éoby zupe┼énie nie po drodze z wrogo┼Ťci─ů wobec odmienno┼Ťci, gdyby nie jego opaczne rozumienie (w interpretacji pogl─ůd├│w Taylora pos┼éuguj─Ö si─Ö r├│wnie┼╝ recenzj─ů ksi─ů┼╝ki Taylora ÔÇ×A Secular AgeÔÇŁ, autorstwa Keitha Testera).

R├│┼╝norodno┼Ť─ç jako fakt i warto┼Ť─ç

Taylor jest katolikiem, dla kt├│rego katolicyzm jest wielokulturowy i r├│┼╝norodny nie dlatego, ┼╝e kto┼Ť tak uzna┼é lub sta┼é si─Ö taki pod wp┼éywem czasu. W jego my┼Ťli r├│┼╝norodno┼Ť─ç jest podstawow─ů cech─ů katolicyzmu i ma co najmniej dwa ┼║r├│d┼éa.

Po pierwsze, r├│┼╝norodno┼Ť─ç wynika ze znaczenia s┼éowa ÔÇ×katolicko┼Ť─çÔÇŁ. Taylor przypomina tutaj grecki wyraz katholou, kt├│ry t┼éumaczy jako ÔÇśuniwersalno┼Ť─çÔÇÖ i ÔÇśpe┼éni─ÖÔÇÖ (Taylor 2005, s. 11). Katolicyzm, kt├│rego cech─ů jest uniwersalno┼Ť─ç ÔÇô m├│wi si─Ö te┼╝ o jego powszechno┼Ťci ÔÇô kieruje swoje przes┼éanie do ludzi z r├│┼╝nych miejsc ┼Ťwiata, o r├│┼╝nych narodowo┼Ťciach, kolorach sk├│ry, pogl─ůdach, zwyczajach, sposobach grzeszenia ÔÇô do ludzi po prostu r├│┼╝nych. Tylko w ten spos├│b katolicyzm mo┼╝e by─ç taki, jaki wed┼éug Taylora mia┼é by─ç w zamy┼Ťle: r├│┼╝norodny, a przez to pe┼ény. Kluczowe w odniesieniu do katolicyzmu u Taylora jest s┼éowo wholeness, ÔÇśpe┼éniaÔÇÖ. ÔÇ×R├│┼╝norodno┼Ť─çÔÇŁ to najlepsze s┼éowo, kt├│rym mo┼╝na t─Ö pe┼éni─Ö opisa─ç. Katolicyzm, w kt├│rym ÔÇô jakkolwiek ÔÇô nie ma miejsca na homoseksualist├│w albo na heteroseksualist├│w, nie jest pe┼ény, czego┼Ť w nim brakuje.

Po drugie, r├│┼╝norodno┼Ť─ç katolicyzmu wynika z tego, co ta religia uznaje za jedn─ů z prawd wiary ÔÇô z jedno┼Ťci Boga w Tr├│jcy ┼Üwi─Ötej, prawdy wyj─ůtkowo trudnej do zrozumienia i przyj─Öcia. W tym tkwi mistrzostwo Taylora: w┼éa┼Ťnie w figurze Tr├│jcy ┼Üwi─Ötej widzi on afirmacj─Ö r├│┼╝norodno┼Ťci i wz├│r jedno┼Ťci. Wcale nie w tym, ┼╝e B├│g zechcia┼é stworzy─ç ludzi r├│┼╝nymi, ale w tym, ┼╝e jeste┼Ťmy stworzeni na obraz Boga, kt├│ry sam jest r├│┼╝norodny, cho─ç nawet j─Özyk nie przewidzia┼é nazywania kogo┼Ť-jednego tym przymiotnikiem i w odniesieniu do osoby nie brzmi on najlepiej. Nie tyle mamy Boga w r├│┼╝norodno┼Ťci na┼Ťladowa─ç, wystarczy, ┼╝e j─ů przyjmiemy. Tacy ÔÇô r├│┼╝norodni ÔÇô ju┼╝ jeste┼Ťmy, na Jego obraz:

ÔÇ×Ta jedno┼Ť─ç-poprzez-r├│┼╝nic─Ö, jako przeciwie┼ästwo jedno┼Ťci-poprzez-to┼╝samo┼Ť─ç, wydaje si─Ö dla nas jedyn─ů mo┼╝liwo┼Ťci─ů, nie z powodu r├│┼╝norodno┼Ťci ludzi, zaczynaj─ůc od r├│┼╝nicy pomi─Ödzy m─Ö┼╝czyzn─ů a kobiet─ů i rozszerzaj─ůc j─ů na inne kategorie. Nie dlatego, ┼╝e materia┼é ludzki [human material], z kt├│rym splata si─Ö ┼╝ycie Boga, narzuca t─Ö formu┼é─Ö. [ÔÇŽ] Ale wydaje si─Ö, ┼╝e ┼╝ycie samego Boga, rozumiane jako trynitarne [trynitarian], jest ju┼╝ jedno┼Ťci─ů tego rodzaju. Ludzka r├│┼╝norodno┼Ť─ç jest cz─Ö┼Ťci─ů sposobu, w jaki jeste┼Ťmy stworzeni na obraz BogaÔÇŁ (tam┼╝e).

R├│┼╝norodno┼Ť─ç to naturalna cecha ludzi i tego, co ludzkie. Recenzent Taylora Keith Tester wskazuje, ┼╝e w konsekwencji bycie katolikiem oznacza bycie otwartym na odmienno┼Ť─ç (Tester i Taylor, s. 674). Ani Taylor, ani ja nie jeste┼Ťmy teologami. Jeste┼Ťmy natomiast katolikami, dla kt├│rych sprawa r├│┼╝norodno┼Ťci ludzi jest do┼Ť─ç oczywista ÔÇô widzimy j─ů w Pi┼Ťmie, a jej ┼║r├│d┼éo u samego Boga. Dlatego wrogo┼Ť─ç Ko┼Ťcio┼éa i katolik├│w wobec os├│b LGBT+ mnie dziwi i by─ç mo┼╝e zdziwi┼éaby r├│wnie┼╝ Taylora.

W Taylorowskim katolicyzmie jedno┼Ť─ç-poprzez-r├│┼╝nic─Ö jest nie tylko faktem, kt├│ry zaistnia┼é poprzez wcielenie Boga, ale te┼╝ warto┼Ťci─ů ÔÇô daje pe┼éni─Ö ┼╝yciu ludzi i spo┼éecze┼ästw:

ÔÇ×Odkupienie dokona┼éo si─Ö poprzez Wcielenie, wplecenie ┼╝ycia Boga w ludzkie ┼╝ycia. Ale te ludzkie ┼╝ycia s─ů r├│┼╝ne, mnogie, nieredukowalne do siebie nawzajem. Odkupienie-Wcielenie przynosi pojednanie, rodzaj jedno┼Ťci. Jest to jedno┼Ť─ç r├│┼╝norodnych istnie┼ä, kt├│re odkrywaj─ů, ┼╝e same nie mog─ů osi─ůgn─ů─ç pe┼éni, ┼╝e ich komplementarno┼Ť─ç jest kluczowa [dla osi─ůgni─Öcia tej pe┼éni ÔÇô przyp. J.W.], a nie jedno┼Ť─ç istnie┼ä, kt├│re akceptuj─ů, ┼╝e s─ů tak naprawd─Ö identyczneÔÇŁ (Taylor 2005, s. 11).

Dla Taylora katolicyzm, kt├│ry nie jest pe┼ény ÔÇô to znaczy nie ma w nim miejsca na r├│┼╝norodno┼Ť─ç ÔÇô nie jest prawdziwym katolicyzmem (true Catholicism).

Jeszcze jedn─ů kategori─ů wprowadzon─ů przez Taylora, kt├│ra pomaga opisa─ç (ale czy zrozumie─ç?) niech─Ö─ç do os├│b nieheteronormatywnych, jest spo┼éeczne imaginarium. Okre┼Ťla ono, jak w powszechnym mniemaniu powinny wygl─ůda─ç relacje i praktyki spo┼éeczne (Taylor 2004, za: Tester i Taylor 2010). Z imaginariami, czyli wyobra┼╝eniami, sprawa ma si─Ö tak, ┼╝e je┼Ťli co┼Ť do nich nie pasuje, szczeg├│lnie je┼Ťli jest to powszechnie uznane za nienaturalne ÔÇô naturalne nale┼╝y tu rozumie─ç jako sp├│jne i zjednoczone (mo┼╝e by─ç w tym element r├│┼╝norodno┼Ťci, ale t─Ö r├│┼╝norodno┼Ť─ç co┼Ť musi ┼é─ůczy─ç, mo┼╝e to by─ç jedno┼Ť─ç w r├│┼╝norodno┼Ťci albo r├│┼╝norodno┼Ť─ç pojednana, jak pisze interpretator Taylora Keith Tester) ÔÇô to pojawia si─Ö l─Ök i potrzeba unicestwienia tego (Tester i Taylor 2010, s. 675). Jako przyk┼éad Tester wskazuje wsp├│┼éistniej─ůce i przenikaj─ůce si─Ö kultury. Twierdzi, ┼╝e je┼Ťli przemieszane kultury nie mog─ů by─ç ÔÇ×wyobra┼╝one jako znak jedno┼Ťci w r├│┼╝norodno┼Ťci lub r├│┼╝norodno┼Ťci pojednanej [difference in unity], to w├│wczas prawdopodobnie jedynie zaburz─ů naturalny porz─ůdek rzeczyÔÇŁ (tam┼╝e). Aby unikn─ů─ç chaosu, takie wsp├│┼éistnienie kultur musi zosta─ç zatrzymane. Imaginaria z samej swej istoty nie s─ů jednak faktem, stanem rzeczy bezwarunkowo koniecznym. Mo┼╝na si─Ö im przyjrze─ç, zweryfikowa─ç je i od nich si─Ö zdystansowa─ç. Nie jeste┼Ťmy na nie skazani.

W tym kontek┼Ťcie, z uwagi na przyj─Öte za┼éo┼╝enia koncepcyjne ÔÇô pomijam zupe┼énie warstw─Ö tre┼Ťciow─ů ÔÇô nie przekonuje mnie artyku┼é Marcina K─Ödzierskiego z Klubu Jagiello┼äskiego, w kt├│rym Autor bardzo wa┼╝n─ů kategori─ů analityczno-koncepcyjn─ů uczyni┼é poj─Öcie ÔÇ×imaginariumÔÇŁ. Marcin K─Ödzierski diagnozuje rozpad katolickiego imaginarium i smuci go ten stan. Jak napisa┼éam wcze┼Ťniej, to ludzie maj─ů mo┼╝liwo┼Ť─ç panowania nad imaginariami. Ochota, aby one kszta┼étowa┼éy nam ┼Ťwiat, i starania w tym kierunku troch─Ö nas ograniczaj─ů. Rozpad pewnego imaginarium mo┼╝e by─ç wyzwalaj─ůcy. Mo┼╝e pokaza─ç, ┼╝e z tym imaginarium jest co┼Ť nie tak, i pom├│c w budowie nowego ogl─ůdu danego wycinka rzeczywisto┼Ťci.

Nowotestamentowa r├│┼╝norodno┼Ť─ç

Na ┼Ťwi─ůtecznej mszy widz─Ö dwie znajome twarze. O tych paniach po pi─Ö─çdziesi─ůtce m├│wi si─Ö, ┼╝e s─ů lesbijkami. Wykonuj─ů spo┼éecznie cenione zawody. Siedz─ů razem, blisko o┼étarza. Spo┼Ťr├│d innych wiernych nie wyr├│┼╝nia ich nic specjalnego. Mo┼╝e poza tym, ┼╝e jedna z pa┼ä wygl─ůda troch─Ö m─Ösko (kr├│tkie w┼éosy, zawsze spodnie). S┼éuchaj─ů kazania. Kazanie ┼éagodne, maryjne, bo to 15 sierpnia.

Osoby LGBT+ wiedz─ů bardzo dobrze, ┼╝e w Pierwszym Li┼Ťcie Paw┼éa do Koryntian jest napisane: ÔÇ×Nie odziedzicz─ů kr├│lestwa niebieskiego m─Ö┼╝czy┼║ni wsp├│┼é┼╝yj─ůcy ze sob─ůÔÇŁ (1 Kor 6, 9-10). Z pewno┼Ťci─ů znaj─ů te┼╝ kilka innych fragment├│w Starego oraz Nowego Testamentu i Katechizmu. Znaj─ů, bo cz─Ö┼Ť─ç z nich jest chrze┼Ťcijanami. Wiedz─ů, bo us┼éyszeli z ambon, medi├│w, od bliskich. W ┼Ťwi─Ötych pismach mog─ů odnale┼║─ç fragmenty pot─Öpiaj─ůce wsp├│┼é┼╝ycie kobiet z kobietami i m─Ö┼╝czyzn z m─Ö┼╝czyznami (notabene w Biblii istniej─ů te┼╝ przyk┼éady pozytywnego warto┼Ťciowania relacji jednop┼éciowych, o czym na ┼éamach ÔÇ×KontaktuÔÇŁ pisa┼é Jakub Niewiadomski). Po co to ca┼ée szermowanie biblijnymi cytatami? Po co has┼éa w stylu ÔÇ×tu ma by─ç strefa wolna od LGBTÔÇŁ, ÔÇ×nie deprawujcie naszych dzieciÔÇŁ, ÔÇ×zakaz peda┼éowaniaÔÇŁ? Czy po to, aby nawr├│ci─ç bli┼║niego? ┼╗eby wpisa─ç si─Ö w grono ┼Ťwi─Ötych, kt├│rzy odwiedli odszczepie┼äca od z┼éej drogi? ┼╗eby uznano mnie za budowniczego Kr├│lestwa Bo┼╝ego?

Czy nauczanie chrze┼Ťcija┼äskie nie pot─Öpia egoizmu i takich motywacji? Czy nie pot─Öpia r├│wnie┼╝ pychy? Bo kt├│ry werset mia┼éby usprawiedliwia─ç os─ůd os├│b spod litery ÔÇ×TÔÇŁ i plusa? Czy ten, ┼╝e ÔÇ×m─Ö┼╝czyzn─ů i niewiast─ů stworzy┼é ichÔÇŁ? Werset wskazuje na to, ┼╝e B├│g stworzy┼é ludzi w┼éa┼Ťnie r├│┼╝norodnymi. M─Ö┼╝czyzn─ů i kobiet─ů ich stworzy┼é, taki by┼é Jego zamys┼é przekazywania ┼╝ycia. Stworzy┼é ludzi, kt├│rzy r├│┼╝ni─ů si─Ö cechami biologicznymi zgrupowanymi w to, co nazywamy p┼éci─ů. Dzi─Öki tej r├│┼╝norodno┼Ťci mo┼╝e powsta─ç nowy cz┼éowiek. R├│┼╝norodno┼Ť─ç jest po co┼Ť. Fragmenty z Ksi─Ögi Rodzaju, kt├│re odnosz─ů si─Ö do stworzenia cz┼éowieka kobiet─ů i m─Ö┼╝czyzn─ů, nie pot─Öpiaj─ů kogokolwiek. Czy w og├│le m├│wi─ů cokolwiek o poczuciu to┼╝samo┼Ťci i psychice, kategoriach, kt├│rych nie mo┼╝na pomin─ů─ç w opisie np. transseksualizmu?

Na dodatek Pawe┼é m├│wi: ÔÇ×Nie ma ju┼╝ ┼╗yda ani poganina, nie ma ju┼╝ niewolnika ani cz┼éowieka wolnego, nie ma ju┼╝ m─Ö┼╝czyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jeste┼Ťcie kim┼Ť jednym w Chrystusie JezusieÔÇŁ (Ga 3,28). Jak wida─ç, Pawe┼é, kt├│remu przypisuje si─Ö autorstwo obu list├│w, sam ma r├│┼╝norodny pogl─ůd na p┼ée─ç i homoseksualizm. Z fragmentem z listu do Koryntian nie chcemy si─Ö zgodzi─ç, z fragmentem z listu do Galat├│w zgodzimy si─Ö ch─Ötnie. Aposto┼é Narod├│w w tym drugim li┼Ťcie pisze, ┼╝e wszyscy ochrzczeni ┼╝yj─ů teraz w szczeg├│lny spos├│b: przez chrzest s─ů zwi─ůzani z Chrystusem i przez ten fakt r├│wnie┼╝ ze sob─ů nawzajem. Powracaj─ůc do my┼Ťli Taylora, mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e r├│┼╝norodno┼Ť─ç jest pob┼éogos┼éawiona przez wcielenie Chrystusa ÔÇô wplecenie Boga w r├│┼╝norodne ludzkie istnienia. R├│┼╝nica biologiczna mi─Ödzy kobiet─ů i m─Ö┼╝czyzn─ů wci─ů┼╝ istnieje, ale istotno┼Ť─ç tej r├│┼╝nicy jest ograniczona. Ma ona znaczenie dla przekazywania ┼╝ycia. Poza t─ů kwesti─ů r├│┼╝nica p┼éci jest nieistotna. S┼éowa z listu do Galat├│w Pawe┼é formu┼éuje w sytuacji, w kt├│rej wyja┼Ťnia nadrz─Ödno┼Ť─ç przyj┼Ťcia Chrystusa i zbawienia nad starodawnym Prawem. Czas przesz┼éy to czas r├│┼╝nic podkre┼Ťlanych przez Prawo. Czas tera┼║niejszy to r├│┼╝norodno┼Ť─ç, w kt├│rej wszyscy s─ů r├│wni. Ludzie s─ů r├│┼╝ni, bo r├│┼╝ne jest to, co B├│g stworzy┼é. R├│┼╝norodno┼Ť─ç jest dobra, ale nieistotna dla zbawienia. S┼éowa Paw┼éa brzmi─ů nie tylko jak stwierdzenie faktu, ale i zach─Öta: nie ma ju┼╝ kobiety i m─Ö┼╝czyzny, nie ma ju┼╝ wolnego i niewolnika, nie patrzcie tak na siebie nawzajem! Dzi─Öki Chrystusowi stanowicie jedno┼Ť─ç i mimo ┼╝e jeste┼Ťcie r├│┼╝norodni, to r├│wni. Nie trzeba podkre┼Ťla─ç r├│┼╝nic.

Kto┼Ť mo┼╝e uzna─ç, ┼╝e to tylko moja subiektywna interpretacja Pisma. I tak jest. Kap┼éani s─ů szkoleni do jego t┼éumaczenia i ch─Ötnie wyk┼éadaj─ů je na kazaniach. Mam jednak w─ůtpliwo┼Ťci, czy ka┼╝de stwierdzenie, kt├│re pada z ich ust, jest przemy┼Ťlane w kontek┼Ťcie Pisma ┼Üwi─Ötego, czy raczej uciekaj─ů si─Ö do heurystyki dost─Öpno┼Ťci wypowiedzi innych kap┼éan├│w, hierarch├│w swojego Ko┼Ťcio┼éa. To, ┼╝e staram si─Ö odczytywa─ç s┼éowa Pisma, ┼╝e pr├│buj─ů to robi─ç osoby ┼Ťwieckie, nie jest niczym nadzwyczajnym w posoborowej epoce Biblii t┼éumaczonych na j─Özyki narodowe, gdzie analfabetyzm odszed┼é w zapomnienie, a niemal po┼éowa spo┼éecze┼ästwa zdobywa wy┼╝sze wykszta┼écenie. Powt├│rz─Ö wi─Öc: oni i one przecie┼╝ wiedz─ů, co m├│wi Pismo. Wiedz─ů, co jest sensem Ewangelii. I nie pojmuj─ů, dlaczego ci, kt├│rzy si─Ö na ni─ů powo┼éuj─ů, s─ů zdolni do przemocy, naruszania cia┼éa, ranienia ducha, pogardy, oszczerstwa, odrzucania, poni┼╝ania, niesprawiedliwo┼Ťci, gwa┼étowno┼Ťci.

Kt├│r─Ödy do Kr├│lestwa?

Wiele m├│wi si─Ö o empatii, wsp├│┼éczuciu, o rozwijaniu uwa┼╝no┼Ťci na w┼éasne i cudze potrzeby. Katoliczka i katolik, kt├│rzy s─ů zdolni zakocha─ç si─Ö tylko w cz┼éowieku przeciwnej p┼éci, nie musz─ů szuka─ç daleko uzasadnienia dla stanowczego ÔÇ×nieÔÇŁ wobec przemocy oraz nagonki na osoby niebinarne p┼éciowo i o nieheteroseksualnej orientacji. Wystarczy poszuka─ç we w┼éasnym ┼╝yciu. Smutek, rozpacz, l─Ök, zupe┼éna bezsilno┼Ť─ç z powodu odrzucenia, przej┼Ťciowej lub trwa┼éej samotno┼Ťci, z┼éego s┼éowa, komentarza co do swojego wygl─ůdu lub upodobania, drwiny czy nawet naruszenia w┼éasnej cielesno┼Ťci ÔÇô kto tego nie do┼Ťwiadczy┼é? Bardzo wierz─Ö w to, ┼╝e empatia mo┼╝e wystarczy─ç, aby zaniecha─ç rani─ůcego komentarza wobec osoby identyfikuj─ůcej si─Ö z tym, co kryje si─Ö pod kt├│r─ů┼Ť z liter akronimu LGBT+. Albo przeciwnie, mo┼╝e wystarczy, aby zabra─ç g┼éos lub zadzia┼éa─ç, gdy komu┼Ť dzieje si─Ö krzywda: na ulicy, w rodzinie, na szkolnym korytarzu.

┼Üwiat jest urz─ůdzony pod ekstrawertyk├│w, ranne ptaszki, a nade wszystko ÔÇô osoby heteroseksualne. Przeciwie┼ästwa, czyli introwertycy, sowy i osoby nieheteronormatywne ci─ůgle si─Ö z tym ┼Ťwiatem boksuj─ů. Aby w nim funkcjonowa─ç, wykonuj─ů prac─Ö niepor├│wnywalnie wi─Öksz─ů od pracy ekstrawertycznej i heteroseksualnej wi─Ökszo┼Ťci. Musz─ů sobie radzi─ç z niezrozumieniem, odrzuceniem, wyobcowaniem, a czasem fizyczn─ů, s┼éown─ů i psychiczn─ů przemoc─ů. Z tym, ┼╝e na jaw wysz┼éo to, co skrz─Ötnie ukrywane, albo to, czego kto┼Ť nie mia┼é (nie mia┼éa) si┼éy lub ch─Öci d┼éu┼╝ej ukrywa─ç. Miejmy to na uwadze. Zamiast obsesyjnego i si┼éowego nawracania spr├│bujmy zauwa┼╝y─ç i polubi─ç odmienno┼Ť─ç. Kierujmy si─Ö te┼╝ empati─ů. Kr├│lestwo Bo┼╝e b─Ödzie bli┼╝ej, ni┼╝ nam si─Ö wydaje.

***

T┼éumaczenia fragment├│w z j─Özyka angielskiego dokona┼éa autorka artyku┼éu.

***

Bibliografia

Charles Taylor, Modern Social Imaginaries, Duke University Press, Durham 2004.

Charles Taylor, A Catholic Modernity?, w: J. Heft (red.), Believing Scholars: Ten Catholic Intellectuals (s. 10ÔÇô35). Fordham University Press, New York 2005.

Keith Tester, Charles Taylor, Multiculturalism, Catholicism and Us, ÔÇ×New BlackfriarsÔÇŁ, 91(1036), rok 2010, s. 665ÔÇô679.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś