Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Budzenie armat膮

Zestawienie sacrum i nago艣ci w pracy artystycznej nieodmiennie budzi kontrowersje. Niemal automatycznie skutkuje pos膮dzeniem autora o najni偶sze pobudki i ch臋膰 zas艂yni臋cia dzi臋ki wywo艂aniu skandalu. Takie za艂o偶enie blokuje dyskusj臋.

Robert Rumas, "B贸g w mojej Ojczy藕nie jest Honorowy", 1994


 
Zestawienie sacrum i nago艣ci w pracy artystycznej nieodmiennie budzi kontrowersje. Niemal automatycznie skutkuje pos膮dzeniem autora o najni偶sze pobudki i ch臋膰 zas艂yni臋cia dzi臋ki wywo艂aniu skandalu. Takie za艂o偶enie blokuje dyskusj臋.
Tekst ukaza艂 si臋 pierwotnie w 24. numerze naszego kwartalnika,聽Pols-ko艣膰 niezgody, kt贸ry mog膮 Pa艅stwo kupi膰 w聽prenumeracie.
 
Sztuka wsp贸艂czesna nie ma dobrej prasy w Ko艣ciele. Zaczyna si臋 o niej m贸wi膰 z regu艂y dopiero w zwi膮zku z kolejnymi protestami. Spr贸bujmy bez tych rozpalonych emocji przyjrze膰 si臋 sposobowi, w jaki polscy arty艣ci ostatnich dziesi臋cioleci wprowadzaj膮 do swoich prac motywy sakralne. Nie musi to doprowadzi膰 do zachwycenia si臋 tymi realizacjami, ale pr贸ba zrozumienia zawsze jest lepsza ni偶 pozostawanie na z g贸ry obranych pozycjach. Wydaje si臋 te偶, 偶e w zetkni臋ciu z t膮 sztuk膮 wiele si臋 w nas samych wydarza, cho膰by wydarza艂o si臋 na granicy protestu.
 
Jacek Markiewicz, 鈥濧doracja Chrystusa鈥, 1993 r.
Film Markiewicza powsta艂 w 1993聽roku, ale sta艂 si臋 g艂o艣ny w ostatnich miesi膮cach za spraw膮 wystawy 鈥濨ritish British Polish Polish鈥 w CSW, a dok艂adniej rzecz bior膮c 鈥 za spraw膮 protest贸w, jakie wywo艂a艂. Jak wygl膮da praca? Tym, kt贸rzy sami jej nie widzieli, trudno b臋dzie dociec. Notki prasowe cz臋sto wspomina艂y o symulowaniu kopulacji z Chrystusem, a mo偶na by艂o znale藕膰 i do艣膰 zaskakuj膮ce opisy, kt贸re ujawnia艂y, 偶e najwi臋kszy problem odbiorcom sprawia艂a nago艣膰. Na jednym z portali mo偶na by艂o na przyk艂ad przeczyta膰 tytu艂 鈥濭o艂y facet z genitaliami ociera si臋 o figur臋 Jezusa鈥, w kt贸rym pobrzmiewa przede wszystkim zadziwienie m臋sk膮 anatomi膮.
 

Jacek Markiewicz, "Adoracja Chrystusa", 1993


 
Jednak i ci, kt贸rzy obejrzeli 鈥濧doracj臋鈥, mogli mie膰 problem ze stwierdzeniem, co naprawd臋 widzieli. Sam Markiewicz tak m贸wi艂 o swojej pracy w rozmowie publikowanej w ksi膮偶ce 鈥濪r偶膮ce cia艂a鈥: 鈥濴i偶膮c wielki 艣redniowieczny krucyfiks, dotykaj膮c go nagim cia艂em, obra偶aj膮c go, gdy le偶y pode mn膮, modl臋 si臋 do Prawdziwego Boga鈥. Gesty Markiewicza wobec figury Ukrzy偶owanego zapami臋ta艂am jednak jako pe艂ne czu艂o艣ci i delikatno艣ci, pozwalaj膮ce dopatrywa膰 si臋 zadziwienia t膮 radykaln膮 i intymn膮 blisko艣ci膮 z Bogiem, jak膮 przyni贸s艂 ze sob膮 Chrystus. By艂oby to w贸wczas oddanie za pomoc膮 obrazu tego, co mistycy chrze艣cija艅scy opisywali, si臋gaj膮c po metafory zakorzenione w erotyce. Czy co艣 przeoczy艂am?
Relacje znajomych zbie偶ne z moim odbiorem, a tak偶e tekst Andrzeja Os臋ki 鈥濸odpalanie blu藕nierstwa鈥, kt贸ry ukaza艂 si臋 w 鈥濼ygodniku Powszechnym鈥, uspokajaj膮 mnie co do zdrowia w艂asnych zmys艂贸w. Os臋ka podkre艣la, 偶e 偶adnej agresji ani aluzji do kopulowania w 鈥濧doracji鈥 nie ma. Markiewicz m贸wi wi臋c raczej o w艂asnym wyobra偶eniu tej pracy ni偶 o tym, co rzeczywi艣cie powsta艂o. Wed艂ug autorskiego zamys艂u mia艂 by膰 to swoisty akt ikonoklazmu: 鈥濭dy wszed艂em do ko艣cio艂a w Warszawie i zobaczy艂em ludzi modl膮cych si臋 do wyrze藕bionego niby-boga, prze偶y艂em szok. Do pracy, w kt贸rej pieszcz臋 Chrystusa, motywowa艂a mnie ch臋膰 obrazy tego, co nie jest Bogiem. I mimo wszystko jest to praca religijna 鈭 o uwielbieniu Boga鈥 鈥 m贸wi Markiewicz we wspomnianym wywiadzie. Istotnie 鈥 inaczej, ni偶 jest to w przypadku wielu prac z nurtu sztuki krytycznej, kt贸re motywy religijne wyrywaj膮 z ich naturalnego otoczenia, by za ich pomoc膮 m贸wi膰 o kwestiach spo艂ecznych 鈥 Markiewicz odnosi si臋 bezpo艣rednio do sfery sacrum.
Wprawdzie ze sporami o kult obraz贸w Ko艣ci贸艂 zmaga艂 si臋 ponad tysi膮c lat temu i gest Markiewicza mo偶na uzna膰 za grubo sp贸藕niony. Warto jednak bada膰, czy nasz stosunek do przedstawie艅 sakralnych nie osuwa si臋 w idolatri臋 i czy z oznakami tego zjawiska nie mieli艣my do czynienia w przypadku zamieszania wok贸艂 鈥濧doracji鈥.
 
Robert Rumas, 鈥濨贸g w mojej Ojczy藕nie jest Honorowy鈥, 1994 r.
Ta instalacja Roberta Rumasa tak偶e znalaz艂a swoje miejsce na wystawie 鈥濨ritish British Polish Polish鈥 w CSW, ale w przeciwie艅stwie do 鈥濧doracji鈥 Markiewicza jej obecno艣膰 nie zosta艂a odnotowana w mediach. Cho膰 w pracy Rumasa drzemie istotny potencja艂 krytyczny, oby艂o si臋 bez protest贸w. Mo偶na si臋 zastanawia膰, czy 艣wiadczy to o tym, 偶e protestuj膮cy wcale nie zapoznali si臋 z wystaw膮, czy raczej jest to zas艂ug膮 tego, 偶e Rumas operuje znacznie subtelniejszymi 艣rodkami.
Sk艂onna jestem przypuszcza膰, 偶e obie te kwestie mia艂y tu sw贸j udzia艂, a najbardziej mo偶e dodatkowa, trzecia 鈥 brak w pracy Rumasa tego, co najbardziej Polak贸w oburza, czyli nago艣ci. Zamiast tego mamy nierzucaj膮c膮 si臋 w oczy p贸艂k臋 z napisem 鈥濨脫G w mojej OJCZY殴NIE jest HONOROWY鈥, a na niej s艂oje z r贸偶no艣ciami. S膮 w nich figurki Matki Bo偶ej, bia艂o-czerwona flaga, hostie, komunikanty, monety i kie艂basa. Napis na p贸艂ce w oczywisty spos贸b nawi膮zuje do has艂a 鈥濨贸g, Honor, Ojczyzna鈥, kt贸re w latach 80. kojarzy艂o si臋 z opozycj膮, ale po prze艂omie 1989聽roku uleg艂o dewaluacji i trywializacji, pojawiaj膮c si臋 na ustach polityk贸w walcz膮cych o w艂adz臋. Komentarz do pracy da艂 Robert Rumas w rozmowie z Ryszardem Ziarkiewiczem dla 鈥濵agazynu Sztuki鈥: 鈥Sacrum jest zawekowane, od艂o偶one 芦na potem禄, poddane hibernacji, a nu偶, na wszelki wypadek, bo mo偶e si臋 jeszcze przyda膰. To tak, jak z jakimi艣 gratami 鈥 nie wyrzucamy ich, bo mog膮 si臋 jeszcze przyda膰. Ale ich los i tak jest ju偶 przes膮dzony. Nie s膮dz臋, by religi臋 mo偶na by艂o uratowa膰鈥 (…) Nie odrzucam religii jako takiej. Natomiast odrzucam to, co si臋 wi膮偶e z jej populistycznym rozumieniem. Odrzucam spos贸b, w jaki zosta艂em wychowywany, czyli t臋 ca艂膮 powierzchowno艣膰, kt贸ra zabija naturaln膮 potrzeb臋 芦wiary禄鈥.
Marynowanie 偶ywno艣ci mia艂o chroni膰 cz艂owieka przed g艂odem w gorszy czas, dawa艂o poczucie bezpiecze艅stwa. Czy wiara i wielkie idee 偶yj膮 jeszcze, gdy 鈥瀦awekowane鈥 maj膮 zapewnia膰 komfort psychiczny? 鈥 zdaje si臋 pyta膰 Rumas. To pytanie w dwadzie艣cia lat po powstaniu jego pracy wci膮偶 nie straci艂o na aktualno艣ci.
 
Katarzyna Kozyra, 鈥濿i臋zy krwi鈥, 1995 r.
鈥濿i臋zami krwi鈥 Katarzyna Kozyra odnios艂a si臋 do tematu wojen toczonych na tle religijnym, szczeg贸lnie za艣 do trwaj膮cej w贸wczas wojny na Ba艂kanach. Cztery zdj臋cia sk艂adaj膮ce si臋 na prac臋 przedstawiaj膮 nagie, fizycznie wyniszczone kobiety le偶膮ce na krzy偶u i p贸艂ksi臋偶ycu. Czerwony kolor tych znak贸w pozwala dostrzec w nich nie tylko odes艂anie do religii, ale tak偶e symbole organizacji humanitarnych (Czerwonego Krzy偶a i Czerwonego P贸艂ksi臋偶yca). Jacek Zydorowicz w ksi膮偶ce 鈥濧rtystyczny wirus鈥 stwierdza, 偶e wymowa pracy 鈥瀢skazuje na problem politycznego uwik艂ania fundamentalizm贸w religijnych le偶膮cych u pod艂o偶a tych wydarze艅. Wskazuje tak偶e na permanentnie pomijany aspekt ofiary, jak膮 ponosz膮 w tych konfliktach kobiety, kt贸rych cierpienie ma ka偶dorazowo charakter indywidualny, ponadetniczny i ponadreligijny鈥.
 

Katarzyna Kozyra, "Wi臋zy krwi", 1995


 
Ko艅cowa cz臋艣膰 tej analizy budzi膰 mo偶e zdziwienie. Czy cierpienie m臋偶czyzn ma charakter mniej indywidualny, nawet je艣li prze偶ywane jest w inny spos贸b i inn膮 rol臋 odgrywaj膮 oni w konfliktach? Czemu czynnik etniczny i religijny mia艂by by膰 przypisany tylko m臋偶czyznom? Nie ulega jednak kwestii, 偶e praca Kozyry koncentruje si臋 na kobietach, a fakt, 偶e na zdj臋ciach widoczna jest sama autorka pracy oraz jej siostra, zdaje si臋 podkre艣la膰 wi臋藕 艂膮cz膮c膮 kobiety 鈥 tak odmienn膮 od relacji mi臋dzy m臋偶czyznami tocz膮cymi bratob贸jcze walki. Cierpienie kobiet jest takie samo po obu stronach konfliktu i tak samo przez nie niezawinione 鈥 tak mo偶na by rozszyfrowa膰 my艣l stoj膮c膮 za 鈥濿i臋zami krwi鈥. Praca wzbudzi艂a kontrowersje w 1999聽roku, kiedy pojawi艂 si臋 pomys艂 umieszczenia jej na billboardach w ramach Galerii Zewn臋trznej AMS. Plakat zosta艂 oprotestowany i po jednym dniu prezentacji na mie艣cie nagie kobiety zaklejono pasami papieru. Na 鈥濿i臋zy krwi鈥 szczeg贸lnie powinni zwr贸ci膰 uwag臋 ci, kt贸rzy zwykli wypowiada膰 pogl膮d, 偶e reprezentanci sztuki wsp贸艂czesnej uwielbiaj膮 szarga膰 艣wi臋to艣ci chrze艣cijan, ale nigdy nie odwa偶yliby si臋 wykorzysta膰 symboli islamu.
 
Dorota Nieznalska, 鈥濸asja鈥, 2001 r.
Nazwisko Doroty Nieznalskiej za spraw膮 instalacji 鈥濸asja鈥 wywo艂uje jeden kierunek skojarze艅 鈥 鈥瀞kandal i profanacja鈥. Nieznalska to, wiadomo, genitalia na krzy偶u, a w zwi膮zku z tym ci膮gn膮cy si臋 latami proces s膮dowy (skazana na kar臋 wykonania prac spo艂ecznych, odwo艂a艂a si臋 od wyroku i w 2010聽roku zosta艂a uniewinniona). Doda膰 trzeba, 偶e poza krzy偶em i umieszczonym na nim m臋skim przyrodzeniem elementem 鈥濸asji鈥 Nieznalskiej by艂 tak偶e wy艣wietlany za krzy偶em film przedstawiaj膮cy m臋偶czyzn臋 膰wicz膮cego na si艂owni; jego dzia艂aniom towarzyszy wyra藕ny wysi艂ek, a mo偶na powiedzie膰 鈥 wr臋cz cierpienie.
W wywiadzie dla 鈥濿ysokich Obcas贸w鈥 Nieznalska m贸wi艂a: 鈥灺玃asja禄 nale偶y do prac, w kt贸rych analizuj臋 kulturowy stereotyp m臋sko艣ci. Chodzi o absurd podnoszenia w艂asnego cia艂a, w艂asnej m臋sko艣ci, potencji do roli sacrum鈥. Motyw m臋偶czyzny na si艂owni pojawia si臋 tak偶e w innej jej pracy 鈥 鈥濿szechmoc: rodzaj m臋ski II鈥. W dominuj膮cym odbiorze temat kanonu m臋sko艣ci jednak si臋 nie pojawi艂, zbyt bardzo przys艂oni艂 go problem obrazy uczu膰 religijnych. Skupiono si臋 na po艂膮czeniu krzy偶a i genitali贸w, kt贸re uznane zosta艂o za rzecz absolutnie niedopuszczaln膮. W wyroku skazuj膮cym z 18聽lipca 2003聽roku czytamy: 鈥濶ie ulega w膮tpliwo艣ci, 偶e b臋dzie to jednoznaczne zestawienie dla ka偶dego chrze艣cijanina, zr贸wnanie obu przedmiot贸w umieszczonych na krzy偶u 鈥 figury Chrystusa i m臋skiego cz艂onka. W ocenie s膮du nie ulega w膮tpliwo艣ci, i偶 jest to dla chrze艣cijan obra偶aj膮ce鈥.
Jak rozumiem, przyjmuje si臋 tu, 偶e intencj膮 Nieznalskiej by艂o powiedzenie w dosadny spos贸b, za kogo uwa偶a Chrystusa. Interpretacja taka wydaje si臋 zbyt daleko posuni臋ta 鈥 jaki sens mia艂oby w贸wczas do艂膮czanie w tle obrazu m臋偶czyzny podczas 膰wicze艅 fizycznych? Cz艂onek na krzy偶u to raczej w tej pracy po prostu symbol m臋sko艣ci, niemniej mo偶na mie膰 powa偶ne w膮tpliwo艣ci, czy Nieznalska sensownie zagra艂a 艣rodkami obrazowania. Nazbyt prosta jest obecna tu gra s艂贸w wykorzystuj膮ca dwa znaczenia s艂owa 鈥瀙asja鈥 鈥 jako cierpienie Chrystusa i jako silne przej臋cie si臋 czym艣. Ksi膮dz Andrzej Dragu艂a w swojej ksi膮偶ce 鈥濨lu藕nierstwo鈥 stwierdza, 偶e Nieznalska 鈥瀦grzeszy艂a dos艂owno艣ci膮鈥. Mnie zaskakuje przede wszystkim wykorzystanie przez Nieznalsk膮 tak silnych 艣rodk贸w, by powiedzie膰 tak ma艂o. Mam wra偶enie, 偶e mamy tu do czynienia z dzia艂aniem, kt贸rego istot臋 zgrabnie oddaje zwrot 鈥瀞trzela膰 z armat do wr贸bli鈥. Armaty te przys艂oni艂y sens pracy do tego stopnia, 偶e tematu wypacze艅 w pojmowaniu m臋sko艣ci nikt prawie nie dostrzeg艂.
 
*
Ten kr贸tki przegl膮d prac z nurtu sztuki krytycznej pokazuje, jak bardzo newralgicznym punktem jest dla odbiorc贸w zetkni臋cie sacrum i nago艣ci. Jego zaistnienie niemal automatycznie skutkuje pos膮dzeniem autora o najni偶sze pobudki i ch臋膰 zas艂yni臋cia dzi臋ki wywo艂aniu skandalu. Takie aprioryczne za艂o偶enie unieruchamia proces interpretacyjny 鈭 z g贸ry przyjmuje si臋, 偶e artysta nie ma do powiedzenia nic istotnego, a jedynie skrywa si臋 za fasad膮 mocnych 艣rodk贸w. Z jednej strony powinno to stanowi膰 dla tw贸rc贸w bodziec do zastanowienia, czy w danym wypadku na pewno warto si臋ga膰 po po艂膮czenie nagiego cia艂a z tym, co wierz膮cy uwa偶aj膮 za rzeczy 艣wi臋te; czy artysta zamiast uzyska膰 przekaz, kt贸ry ma na my艣li, nie zablokuje dyskusji w martwym punkcie, po艂o偶onym daleko od zasadniczego tematu pracy.
Przyk艂adem takiej sytuacji jest, jak si臋 zdaje, zamieszanie wok贸艂 鈥濸asji鈥 Doroty Nieznalskiej. Z drugiej jednak strony nie mo偶na wymaga膰 od sztuki, kt贸rej zadaniem jest eksplorowanie temat贸w trudnych i cz臋sto przemilczanych, by wysoko w hierarchii swych zasad stawia艂a obyczajno艣膰 i skromno艣膰. S膮 sprawy, kt贸rych uchwycenie warte jest chyba b贸lu i rozdra偶nienia odbiorcy. Dobrze, 偶e w debacie o sztuce wsp贸艂czesnej zacz臋艂o pojawia膰 si臋 postawione kiedy艣 przez Norwida pytanie: 鈥濩zy 艣pi膮cego mo偶na obudzi膰 grzecznie?鈥. Zrozumienie dramatyzmu tych s艂贸w wymaga jednak wcze艣niej przyj臋cia, 偶e naczeln膮 funkcj膮 sztuki nie jest dekoracyjno艣膰, ale w艂a艣nie przebudzenie.
 

Je艣li nie chc膮 Pa艅stwo przegapi膰 kolejnych wyda艅 naszego tygodnika, zach臋camy do zapisania si臋 do naszego聽newslettera.


 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij