Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Brzostek: Wie┼Ť z widokiem na miasto

Dzi┼Ť trudno sobie wyobrazi─ç, ┼╝e trzydzie┼Ťci lat temu wiele os├│b na wsi mieszka┼éo w warunkach dziewi─Ötnastowiecznych. Ale dla ├│wczesnych mieszka┼äc├│w miast ta sytuacja musia┼éa by─ç podobnie uderzaj─ůca.

fot.: Zofia Rydet, "Zapis socljologiczny"

fot.: Zofia Rydet, ÔÇ×Zapis socjologicznyÔÇŁ


Z B┼éa┼╝ejem Brzostkiem rozmawia Jan Wi┼Ťniewski.┬áWywiad pochodzi z 30. numeru┬ápapierowego Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ, zatytu┼éowanego ÔÇ×Dobra Wsp├│lneÔÇŁ.
 
JAN WI┼ÜNIEWSKI:┬áPrzez ca┼éy okres PRL ustr├│j pa┼ästwa formalnie oparty by┼é na sojuszu robotniczo-ch┼éopskim. Czy przez te kilkadziesi─ůt lat uda┼éo si─Ö zasypa─ç podzia┼é mi─Ödzy miastem a wsi─ů?
B┼üA┼╗EJ BRZOSTEK: Nie, cho─ç w du┼╝ym stopniu si─Ö on zmniejszy┼é. Przed wojn─ů migracje by┼éy trudne, wi─ůza┼éy si─Ö ze sporym ryzykiem, podejmowali je najbardziej zdeterminowani. Wojna wyzwoli┼éa wielkie w─Ödr├│wki, g┼é├│wnie na osi wsch├│d-zach├│d, na ziemie nazywane ÔÇ×OdzyskanymiÔÇŁ. W 1950 roku rozpocz─ů┼é si─Ö masowy ruch ze wsi do miast, zwi─ůzany z polityk─ů uprzemys┼éowienia. Osobliwo┼Ťci─ů PRL by┼é wyra┼║ny dualizm gospodarczy: miasta zosta┼éy zdominowane przez sektor pa┼ästwowy, ale nie powiod┼éa si─Ö kolektywizacja i gospodarka wsi pozosta┼éa w zasadzie prywatna. Intensywnie rozwijany przemys┼é potrzebowa┼é r─ůk do pracy, dlatego migracje do miasta sta┼éy si─Ö ┼éatwiejsze ni┼╝ kiedykolwiek.
Poszukiwanie ziemi obiecanej w mie┼Ťcie nie jest chyba jednak cech─ů charakterystyczn─ů dla PRL?
Sk─ůd┼╝e, to by┼éo d─ů┼╝enie od pokole┼ä obecne w ┼Ťwiadomo┼Ťci ch┼éopskiej. Na wsi panowa┼é przecie┼╝ ÔÇ×g┼é├│d ziemiÔÇŁ, a nierzadko g┼é├│d po prostu. Jednak w latach 50. na wsi nie brakowa┼éo ju┼╝ ┼╝ywno┼Ťci, a ÔÇ×g┼é├│d ziemiÔÇŁ ust─Öpowa┼é wskutek migracji do miast. Jej g┼é├│wnym motorem by┼éa obawa przed kolektywizacj─ů. Rolnicy unikali inwestycji, a zwi─ůzany z tym zast├│j w obrocie ziemi─ů dawa┼é si─Ö odczu─ç do po┼éowy dekady. Mieszka┼äcy wsi byli te┼╝ obci─ů┼╝eni przymusowymi dostawami. A miasto ros┼éo! Dla m┼éodych rolnik├│w wyobra┼╝enia o pracy na wielkiej budowie, w przemy┼Ťle, o mo┼╝liwo┼Ťci kszta┼écenia by┼éy niezwykle atrakcyjne. I pozosta┼éy takimi tak┼╝e wtedy, gdy warunki ┼╝ycia na wsi znacznie si─Ö poprawi┼éy, gdy kolektywizacja zosta┼éa zatrzymana. Przysz┼éo┼Ť─ç nale┼╝a┼éa do miasta.
Musia┼éo to wyrobi─ç wsi opini─Ö miejsca zepchni─Ötego na boczny tor rozwoju.
Takie by┼éy powszechne wyobra┼╝enia. W po┼éowie XX wieku na wsi mo┼╝na by┼éo poprawia─ç warunki ┼╝ycia i zwi─Öksza─ç plony, ale post─Öp gospodarczy, spo┼éeczny, intelektualny kojarzy┼é si─Ö z miejsko┼Ťci─ů. By┼éa to epoka ekspansji kultury masowej, kt├│ra mia┼éa miejski charakter i niezmiernie poci─ůga┼éa m┼éode pokolenie mieszka┼äc├│w wsi. Efektem by┼éa erozja kultury ch┼éopskiej. Pyta┼é pan o podzia┼é mi─Ödzy miastem a wsi─ů. On zachodzi┼é tak┼╝e mi─Ödzy pokoleniami na wsi. M┼éodzi ubierali si─Ö i bawili wedle wzor├│w miejskich, potem ÔÇ×budowali si─ÖÔÇŁ po miejsku. Ale przede wszystkim migrowali. Wie┼Ť od lat 50. wyra┼║nie si─Ö starza┼éa, w gospodarstwach zostawali ludzie w wieku ┼Ťrednim. Po latach Zofia Rydet b─Ödzie ich fotografowa┼éa w tych drewnianych domach ze strzechami, bez elektryczno┼Ťci i wody bie┼╝─ůcej ÔÇô staruszk├│w, kt├│rzy do┼╝ywali swych dni w ub├│stwie i opuszczeniu.
Ale przecie┼╝ dzieci w tym czasie nie brakuje. Wiejska rodzina wci─ů┼╝ jeszcze jest rodzin─ů wielodzietn─ů, mamy dodatni przyrost naturalny, a na zdj─Öciach wida─ç ramki z fotografiami m┼éodych ludzi.
Tyle tylko, ┼╝e te doros┼ée dzi┼Ť dzieci zwykle rozproszone s─ů po Polsce, a nawet po ┼Ťwiecie. To tak┼╝e nie by┼éo niczym nowym. Przed wojn─ů rodzice starali si─Ö wypycha─ç z gospodarstwa syn├│w, aby ograniczy─ç podzia┼éy ziemi. Idea┼éem by┼éo, aby jeden syn zosta┼é ksi─Ödzem, jeden poszed┼é na urz─Ödnika, a c├│rki dobrze wysz┼éy za m─ů┼╝. Problemem by┼éo raczej to, ┼╝e w gospodarstwie zostawa┼éo zbyt wiele os├│b. W drugiej po┼éowie XX wieku sytuacja si─Ö odwr├│ci┼éa. Rodzice cz─Östo nie mieli komu przekaza─ç ziemi. Bezrobocia nie by┼éo, przeludnienia agrarnego tak┼╝e. Decyzja o pozostaniu na wsi by┼éa bardziej ni┼╝ kiedykolwiek wyborem indywidualnym. I niezbyt zach─Öcaj─ůcym: praca na roli uchodzi┼éa za niewdzi─Öczn─ů, ci─Ö┼╝k─ů, daj─ůc─ů ma┼ée uznanie spo┼éeczne. Istotne znaczenie mia┼éy wi─Öc motywacje w rodzaju: ÔÇ×nie zostawi─Ö rodzic├│wÔÇŁ, ÔÇ×tu jest moje miejsceÔÇŁ, ÔÇ×tu b─Öd─Ö na swoimÔÇŁ. Ale i tak opuszczenie wsi bywa┼éo ┼éatwiejsze ni┼╝ decyzja o przej─Öciu gospodarstwa.
fot.: Zofia Rydet, "Zapis socljologiczny"

fot.: Zofia Rydet, ÔÇ×Zapis socjologicznyÔÇŁ


W efekcie w domu zostawali starzej─ůcy si─Ö, samotni rodzice.
Samotno┼Ť─ç na wsi nigdy nie by┼éa zjawiskiem rzadkim. Zawsze istnieli ÔÇ×komornicyÔÇŁ, kt├│rzy niemal nic nie mieli, ca┼ée ┼╝ycie pracowali na cudzym i mieszkali k─ůtem, maj─ůc ma┼ée szanse na za┼éo┼╝enie rodziny. Ale w drugiej po┼éowie XX wieku dosz┼éo do degradacji gospodarzy, kt├│rzy przestawali inwestowa─ç w ziemi─Ö, oddawali j─ů nawet pa┼ästwu w zamian za ┼Ťwiadczenia na staro┼Ť─ç. Jak gdyby odmawiali uczestnictwa w zmieniaj─ůcej si─Ö wok├│┼é kulturze, czy raczej nie potrafili w niej uczestniczy─ç, opuszczeni przez dzieci. Poddawali si─Ö rytmowi w┼éasnej codzienno┼Ťci, prze┼╝yciom religijnym, kt├│re chroni┼éy przed my┼Ťlami o z┼éym losie. To by┼éa swego rodzaju ci─ůg┼éo┼Ť─ç kultury tradycyjnej, kt├│r─ů wida─ç tak┼╝e na zdj─Öciach Rydet ÔÇô w tych dekoracjach, o┼étarzykach domowych, r├│┼╝nych formach tw├│rczo┼Ťci naiwnej.
Wiele takich os├│b wida─ç w cyklu ÔÇ×Zapis socjologicznyÔÇŁ. Tak jakby Rydet szczeg├│lnie zale┼╝a┼éo na dotarciu z aparatem w┼éa┼Ťnie do nich.
Niew─ůtpliwie, szuka┼éa relikt├│w i to jest zapewne bardziej etnograficzne ni┼╝ socjologiczne w jej ÔÇ×ZapisieÔÇŁ. To by┼éy jak gdyby ostatnie kadry ÔÇô ludzie skazani na znikni─Öcie wraz z ich izbami i domami. Pozosta┼ée po nich rudery burzono bez lito┼Ťci, a ubogie wyposa┼╝enie trafia┼éo na ┼Ťmietnik, czasem tylko ocala┼é je objazdowy zbieracz staroci. Dzi┼Ť trudno sobie wyobrazi─ç, ┼╝e trzydzie┼Ťci lat temu wiele os├│b mieszka┼éo na wsi w spos├│b tak dziewi─Ötnastowieczny, jak utrwali┼éa to Rydet. Ale dla ├│wczesnych mieszka┼äc├│w miast te zdj─Öcia musia┼éy by─ç podobnie uderzaj─ůce. Tu wracamy do pytania o podzia┼é mi─Ödzy miastem a wsi─ů.
Ze zdj─Ö─ç Rydet wynika, ┼╝e zorientowanie na przesz┼éo┼Ť─ç i ┼Ťwiat tradycyjnych warto┼Ťci znajdowa┼éo niekiedy nowoczesne sposoby wyrazu. Jednym z nich by┼éy ┼Ťwi─Öte obrazki nowej generacji ÔÇô obok ca┼éego mn├│stwa starszych, wisz─ůcych na ┼Ťcianie pewnie od kilku dekad, wida─ç te┼╝ zupe┼énie nowe ÔÇô z ksi─Ödzem Popie┼éuszk─ů, Janem Paw┼éem II. Cz─Östo s─ů kolorowe, niekiedy foliowane. Sk─ůd w ┼Ťwiecie socjalistycznej gospodarki centralnej brano takie produkty?
W PRL stale dzia┼éa┼éy setki ma┼éych warsztat├│w rzemie┼Ťlniczych, cz─Östo zupe┼énie domowych, kt├│re wytwarza┼éy dewocjonalia, ┼Ťwi─Öte obrazki, poczt├│wki, portreciki fotograficzne Stefana Wyszy┼äskiego czy p├│┼║niej Jana Paw┼éa II. Sprzedawano je pod ko┼Ťcio┼éami. Te same warsztaciki wytwarza┼éy r├│wnolegle lusterka ze zdj─Öciami psa Szarika albo breloczki z myszk─ů Miki. W latach 80. dosz┼éy do tego r├│┼╝ne pami─ůtki opozycyjne: kalendarzyki z Wa┼é─Ös─ů, fotoreporta┼╝e z demonstracji czy portrety ksi─Ödza Jerzego. R├│┼╝ne tego typu przedmioty umieszczane by┼éy na ┼Ťcianach dom├│w wiejskich obok starych i pociemnia┼éych obraz├│w ┼Ťwi─Ötych i, oczywi┼Ťcie, ma┼é┼╝e┼äskich monide┼é. A tak┼╝e plakat├│w czy poczt├│wek przysy┼éanych przez dzieci i krewnych z ÔÇ×wielkiego ┼ŤwiataÔÇŁ ÔÇô USA czy Kanady.
Wr├│─çmy do tych mieszka┼äc├│w wsi, kt├│rzy zacz─Öli przenosi─ç si─Ö w latach 50. do miast. Jaka by┼éa dynamika emigracji?
Pierwsz─ů i najwi─Öksz─ů fal─Ö migrant├│w stanowili, jak zwykle, m┼éodzi m─Ö┼╝czy┼║ni, szukaj─ůcy w mie┼Ťcie pracy fizycznej. Istotna nowo┼Ť─ç polega┼éa na tym, ┼╝e wielu z nich mia┼éo szans─Ö trafi─ç ÔÇ×pod opiek─ÖÔÇŁ pa┼ästwowego pracodawcy: zatrudniani na wielkich budowach czy w fabrykach dostawali bezp┼éatne ┼é├│┼╝ko w hotelu robotniczym i tanie obiady w sto┼é├│wce. To by┼é szczyt marze┼ä w por├│wnaniu z do┼Ťwiadczeniem ojc├│w. Wi─Ökszo┼Ť─ç chcia┼éa zosta─ç w mie┼Ťcie, ale istotna grupa, przewa┼╝nie starszych, decydowa┼éa si─Ö na dwuzawodowo┼Ť─ç. To byli ÔÇ×ch┼éopo-robotnicyÔÇŁ, kt├│rzy tak zro┼Ťli si─Ö z wyobra┼╝eniem o PRL. W mie┼Ťcie przebywali czasowo, ┼é─ůcz─ůc t─Ö prac─Ö z prac─ů na roli, kt├│ra wci─ů┼╝ by┼éa ich zasadniczym ┼║r├│d┼éem utrzymania. G┼éowami gospodarstwa zacz─Ö┼éy stawa─ç si─Ö ich ┼╝ony. To wa┼╝ny fenomen, kt├│rego efektem by┼é pewien wzrost znaczenia spo┼éecznego kobiet na wsi.
Jak wygl─ůda┼éy relacje tych ludzi, ┼╝yj─ůcych na pograniczu miasta i wsi, ze spo┼éeczno┼Ťciami, z kt├│rych si─Ö wywodzili?
Dzi─Öki rozwijaj─ůcym si─Ö ┼Ťrodkom komunikacji ÔÇô mam na my┼Ťli przede wszystkim zwyk┼éy autobus ÔÇô do┼Ť─ç cz─Östo przyje┼╝d┼╝ali do rodzin. Wielu stawa┼éo si─Ö symbolami sukcesu, zw┼éaszcza gdy pojawili si─Ö na w┼éasnym motocyklu. W┼Ťr├│d starszych ch┼éop├│w budzili cz─Östo pewn─ů niech─Ö─ç, bo wci─ů┼╝ ┼╝ywe by┼éo wyobra┼╝enie o mie┼Ťcie jako miejscu, kt├│re psuje. Niekt├│rzy migranci obawiali si─Ö z┼éej opinii i, gdy bywali u rodzic├│w na wsi, pilnie chodzili do ko┼Ťcio┼éa, cho─ç w mie┼Ťcie ju┼╝ tego nie robili. Tam czuli si─Ö uwolnieni spod nadzoru spo┼éeczno┼Ťci, rodziny, wiejskich autorytet├│w. To zreszt─ů stanowi┼éo wielk─ů atrakcj─Ö dla m┼éodszych, kt├│rzy wychowywani byli przecie┼╝ na og├│┼é w rodzinach o do┼Ť─ç twardym obyczaju, przez surowych ojc├│w. A tu starsi bracia czy s─ůsiedzi, kt├│rzy przenie┼Ťli si─Ö do miasta, przyje┼╝d┼╝ali z tego w┼éa┼Ťnie wolnego ┼Ťwiata, z zegarkami na r─Ökach, w nowych ubraniach i butach. Pokazywali got├│wk─Ö, cz─Östowali w├│dk─ů, opowiadali, jak dobrze im si─Ö ┼╝yje. Cz─Östo koloryzowali, bo taki m┼éody robotnik, kt├│ry na wsi robi┼é wra┼╝enie swoj─ů ÔÇ×miejsko┼Ťci─ůÔÇŁ, w mie┼Ťcie mia┼é bardzo nisk─ů pozycj─Ö. By┼é ostatni w kolejce po mieszkanie, nieatrakcyjny dla miejskich dziewczyn, zamkni─Öty w ┼Ťrodowisku koleg├│w o podobnym pochodzeniu, z kt├│rymi w hotelu robotniczym pi┼é w├│dk─Ö i gra┼é w karty. To, oczywi┼Ťcie, mog┼éo si─Ö zmienia─ç, je┼Ťli m┼éody cz┼éowiek mia┼é wi─Öksze ambicje i podj─ů┼é na przyk┼éad kszta┼écenie wieczorowe, do czego oficjalnie zach─Öcano. Po pewnym czasie czerpa┼é wzory z innych modeli miejskiego ┼╝ycia.
Czy to znaczy, ┼╝e miejski styl ┼╝ycia rozprzestrzenia┼é si─Ö za spraw─ů oddolnych kontakt├│w mi─Ödzy mieszka┼äcami wsi i miasta?
Rozpowszechnia┼é si─Ö r├│┼╝nymi drogami. Spontanicznie i odg├│rnie, co zreszt─ů nie by┼éo sprzeczne. Post─Öpowa┼éa ÔÇ×urbanizacja wsiÔÇŁ, w du┼╝ej mierze sterowana przez pa┼ästwo, kt├│re sprzyja┼éo rozwijaniu si─Ö na wsi r├│┼╝nych medi├│w. Od lat 50. stawiano kioski ÔÇ×RuchuÔÇŁ z pras─ů, w tym na przyk┼éad specjalnie przeznaczon─ů dla kobiet wiejskich ÔÇ×Przyjaci├│┼ék─ůÔÇŁ. W epoce Gomu┼éki organizowano z pewnym sukcesem sie─ç ÔÇ×klubokawiarniÔÇŁ, kt├│re mia┼éy by─ç przeciwwag─ů dla knajp GS-owskich. Mie┼Ťci┼éy si─Ö w specjalnych pawilonach, by┼éy przeszklone, mia┼éy ÔÇ×miejskieÔÇŁ stoliki, radio i kaw─Ö, kt├│ra traktowana by┼éa jako nap├│j towarzysz─ůcy tak zwanym potrzebom kulturalnym. Wi─ůza┼éo si─Ö to z ch─Öci─ů walki z ÔÇ×ciemnot─ů i zabobonemÔÇŁ, czyli esencjonalnymi elementami kultury ludowej. ÔÇ×Cz┼éowiek kulturalnyÔÇŁ by┼é bowiem cz┼éowiekiem miejskim.
Odbiornik telewizyjny sta┼é pocz─ůtkowo w klubokawiarni, ale chyba pr─Ödko trafi┼é pod strzechy ÔÇô wida─ç go na wielu zdj─Öciach Rydet, tak┼╝e tych z samego pocz─ůtku lat 80. Cz─Östo stoi w domach ludzi, kt├│rzy z nowoczesno┼Ťci─ů nie mieli nic wsp├│lnego.
Wi─Öc mo┼╝e jednak mieli? Na wsiach telewizory rozpowszechni┼éy si─Ö w latach 70., mniej wi─Öcej dekad─Ö po tym, jak opanowa┼éy miasta. Aby posiada─ç odbiornik, ubo┼╝sze rodziny sk┼éonne by┼éy do znacznych wyrzecze┼ä. W wiejskiej rzeczywisto┼Ťci telewizor by┼é atrakcj─ů niepor├│wnanie wi─Öksz─ů ni┼╝ w mie┼Ťcie, zw┼éaszcza dla m┼éodzie┼╝y.
fot.: Zofia Rydet, "Zapis socljologiczny"

fot.: Zofia Rydet, „Zapis socjologiczny”


Przyj─Ö┼éo si─Ö uwa┼╝a─ç, ┼╝e telewizja to medium o najmocniejszym potencjale wp┼éywania na masowego odbiorc─Ö.
Edukacja i propaganda by┼éy wa┼╝ne, ale najbardziej donios┼éym skutkiem pojawienia si─Ö telewizor├│w by┼éo w┼é─ůczenie mieszka┼äc├│w wsi w miejski obieg kulturalny i informacyjny. Dzi─Öki telewizji polskie spo┼éecze┼ästwo si─Ö unifikowa┼éo ÔÇô ale tak┼╝e w tym przypadku wp┼éyw by┼é jednostronny i to wie┼Ť musia┼éa r├│wna─ç do miasta. Dobrym przyk┼éadem tego wp┼éywu by┼éo przyswajanie przez mieszka┼äc├│w wsi j─Özyka, kt├│rym pos┼éugiwali si─Ö ludzie w telewizji, czyli ÔÇ×ludzie kulturalniÔÇŁ. Ich dykcja, s┼éownictwo, wygl─ůd ÔÇô wszystko to by┼éo istotne. Bohaterowie seriali telewizyjnych czy popularni spikerzy, Jan Suzin lub Krystyna Loska, wyznaczali aspiracje zar├│wno w mie┼Ťcie, jak i na wsi.
Coraz trudniej by┼éo odr├│┼╝ni─ç m┼éodych ludzi ze wsi i z miasta.
To mo┼╝e najbardziej widoczny element zmian: kultura m┼éodzie┼╝owa mia┼éa pot─Ö┼╝ny wp┼éyw unifikuj─ůcy, cho─ç oczywi┼Ťcie mo┼╝liwo┼Ťci jej na┼Ťladowania by┼éy bardzo r├│┼╝ne w miastach i na wsi. Wraz ze zmianami cywilizacyjnymi, takimi jak do┼Ť─ç masowe budownictwo indywidualne na wsi, zmienia┼é si─Ö spos├│b ┼╝ycia m┼éodych ludzi. W latach 70. niekt├│re wiejskie nastolatki mia┼éy ju┼╝ w┼éasne pokoje, co by┼éo nie do pomy┼Ťlenia dwadzie┼Ťcia lat wcze┼Ťniej. A na ┼Ťcianie we w┼éasnym pokoju czy cho─çby w┼éasnym k─ůcie pojawia┼é si─Ö plakat z zespo┼éem muzycznym ÔÇô taki sam, jak u miejskiego kolegi. Makatka z napisem ÔÇ×Soli i chleba w domu potrzebaÔÇŁ przetrwa─ç mog┼éa tylko w izbie dziadk├│w.
Gdy zakwestionuje si─Ö jeden wzorzec, ┼éatwiej potem podnie┼Ť─ç r─Ök─Ö na kolejne ÔÇ×┼Ťwi─Öto┼ŤciÔÇŁ. Czy za odrzuceniem wisz─ůcej na ┼Ťcianie serwetki sz┼éy inne przejawy buntu?
Nie nazwa┼ébym tego zjawiska buntem. To by┼éo raczej odkrycie, ┼╝e mo┼╝na wybiera─ç mi─Ödzy r├│┼╝nymi modelami kultury. I ┼╝e ten wspominany ju┼╝ przeze mnie spos├│b pogodzenia z losem, za kt├│rego reprezentant├│w uzna─ç mo┼╝emy sfotografowanych przez Rydet ludzi starszych, nie jest jedyn─ů postaw─ů, jak─ů mo┼╝na przyj─ů─ç. Rozpowszechnia si─Ö przekonanie, ┼╝e w┼éasne ┼╝ycie mo┼╝na kszta┼étowa─ç niezale┼╝nie od wzoru otrzymanego w domu, wzoru zreszt─ů postrzeganego jako nieatrakcyjny.
Rydet zosta┼éa kiedy┼Ť zapytana, dlaczego tak rzadko fotografuje ludzi mieszkaj─ůcych w blokach mieszkalnych. Odpowiedzia┼éa, ┼╝e w nowych mieszkaniach nie wida─ç osobowo┼Ťci w┼éa┼Ťcicieli: ÔÇ×najcz─Ö┼Ťciej meblo┼Ťcianka, dwa kryszta┼éy, trzy ksi─ů┼╝ki, a ludzie maj─ů jaki┼Ť t─Öpy wyraz twarzyÔÇŁ. Czy rzeczywi┼Ťcie, emigruj─ůc ze wsi, nic ze sob─ů nie brali ze starych dom├│w?
Na pewno w jakim┼Ť stopniu dzia┼éa┼é tu odruch odrzucenia baga┼╝u, zerwania z przesz┼éo┼Ťci─ů. Nie chc─Ö jednak powiedzie─ç, ┼╝e ka┼╝dy emigruj─ůcy ze wsi do miasta ┼Ťwiadomie ÔÇ×wyrywa┼é si─Ö z korzeniamiÔÇŁ. Pustka mieszka┼ä mia┼éa swoj─ů przyczyn─Ö praktyczn─ů. Przeprowadzka do miasta przewa┼╝anie by┼éa wieloetapowa. Pierwszym etapem by┼é hotel robotniczy, bursa albo internat, drugim mieszkanie przyzak┼éadowe albo akademik, trzecim wynajmowany k─ůt ÔÇô na mieszkanie czeka┼éo si─Ö przecie┼╝ latami. Nie by┼éo wi─Öc zwykle jednej przeprowadzki ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami. Migranci mieli ich bardzo ma┼éo, cz─Östo zupe┼énie osobistych, mieszcz─ůcych si─Ö w jednej walizce. Dopiero z czasem obrastali w przedmioty, ju┼╝ nowe, fabrycznej produkcji, standardowe, wype┼éniaj─ůce podobne do siebie mieszkania ÔÇ×nowych mieszczanÔÇŁ z lat 60. i 70. Takie same lampy, stoliki. Si┼é─ů rzeczy tradycji by┼éo w tym niewiele, cz─Östo zreszt─ů nie dbano o ni─ů wcale, bo kojarzy┼éa si─Ö z bied─ů i poniewierk─ů.
Czyli jednak odcinaj─ů si─Ö zupe┼énie od swojego pochodzenia.
Nie zawsze i nie zupe┼énie. Wszystko mog┼éo si─Ö zmieni─ç wraz z pojawieniem si─Ö dzieci. Wtedy ros┼éy obowi─ůzki i trudno┼Ťci, a o opiek─Ö nad nimi bywa┼éa proszona mieszkaj─ůca na wsi matka kt├│rego┼Ť z rodzic├│w. I przyje┼╝d┼╝a┼éa do miasta w chustce na g┼éowie, dokonuj─ůc osobliwej ruralizacji, a mo┼╝e tradycjonalizacji, ┼╝ycia domowego.
Czym to si─Ö objawia┼éo?
Gotowa┼éa po swojemu, nosi┼éa si─Ö, a nawet spa┼éa po swojemu, ignoruj─ůc przyswojone ju┼╝ przez m┼éodsze pokolenia zabiegi toaletowe i pi┼╝amowe. To mog┼éo prowadzi─ç do pewnych napi─Ö─ç. Prowadza┼éa dzieci do ko┼Ťcio┼éa i opowiada┼éa im swoje przyniesione ze wsi bajki. Ale te┼╝ przywozi┼éa kie┼ébas─Ö i przetwory. W mie┼Ťcie zapewnia┼éa zaopatrzenie, robi─ůc ┼éokciami w sklepach, co przyczynia┼éo si─Ö do utrwalania z┼éych wyobra┼╝e┼ä o ludziach ze wsi. To by┼é element wp┼éywu wsi na miasto, zwanego ÔÇ×ruralizacj─ůÔÇŁ, bardzo znacz─ůcego w gospodarce niedoboru. By┼é on lustrzanym odbiciem urbanizacji wsi. Mo┼╝e w ten spos├│b, wzajemnie na siebie wp┼éywaj─ůc, PRL-owskie miasto i wie┼Ť tworzy┼éy jaki┼Ť rodzaj ÔÇ×sojuszuÔÇŁ, cho─ç dzia┼éo si─Ö to wbrew ideologicznym kliszom.
 
***
B┼éa┼╝ej Brzostek┬ájest doktorem habilitowanym historii, pracuje w Instytucie Historycznym UW, zajmuje si─Ö g┼é├│wnie histori─ů XX wieku. Autor ksi─ů┼╝ek ÔÇ×Za progiem. Codzienno┼Ť─ç w przestrzeni publicznej Warszawy 1955-1970ÔÇŁ, ÔÇ×PRL na widelcuÔÇŁ oraz ÔÇ×Pary┼╝e innej Europy. Warszawa i Bukareszt, XIX i XX wiekÔÇŁ.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś