Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

"Brudny r贸偶". Fragment ksi膮偶ki

Korekta to tak偶e grzebanie si臋 w sobie i ci膮g艂e konfrontowanie z wewn臋trznymi demonami, nie tylko z lud藕mi, z normami spo艂eczny mi, z rodzin膮. To jest daleka podr贸偶, podczas kt贸rej dowiadujesz si臋 bardzo wiele o 偶yciu i zmieniasz si臋 nieodwracalnie pod wieloma wzgl臋dami.

kinga-kosinska-brudny-roz-wydawnictwo-nisza-2015-11-09
By艂a akurat inwazja USA na Irak, kiedy sprawy nabra艂y tempa. Na kolejnej wizycie psycholog zacz膮艂 od tego, czym偶e s膮 nasze problemy w obliczu wojny. Oczywi艣cie mia艂 racj臋, ale ja ba艂am si臋, 偶e moja sprawa zn贸w si臋 odwlecze. Panikowa艂am, 偶e zostan臋 powo艂ana do wojska jako facet. On mia艂 mnie ju偶 wyra藕nie dosy膰 i wreszcie wyda艂 oficjalne za艣wiadczenie 鈥 偶e zdiagnozowa艂 u mnie transseksualizm i zezwala na prawn膮 korek t臋 p艂ci. Wyt艂umaczy艂, co mam robi膰 dalej. Przede wszystkim 鈥 z艂o偶y膰 wniosek w s膮dzie cywilnym i zastanowi膰 si臋, co chc臋 potem w s膮dzie powiedzie膰. Chodzi o to, 偶ebym nie wy sz艂a na niezdecydowan膮. Wszystko zale偶y od s臋dzie go, a trafiaj膮 si臋 tacy, kt贸rzy pi臋trz膮 przeszkody. Za strzeg艂, 偶e w mojej sprawie wola艂by nie wyst臋powa膰 jako bieg艂y, bo jest ju偶 zm臋czony i nie ma si艂y w艂贸czy膰 si臋 po s膮dach.
Na pocz膮tku naszej przygody zrobi艂 mi zdj臋cie do swojej dokumentacji, w dniu rozstania zrobi艂 drugie. 鈥濶o, my艣la艂em, 偶e gorzej to b臋dzie wygl膮da艂o鈥 鈥 rzuci艂 od niechcenia. Jako艣 smutno to si臋 sko艅czy艂o, ale jestem mu wdzi臋czna za te p贸艂tora roku pracy ze mn膮. Za darmo. Post臋powa艂 profesjonalnie i otworzy艂 mi oczy na wiele spraw. Na po偶egna nie powiedzia艂, 偶ebym kiedy艣 da艂a zna膰, co u mnie. Ja to odebra艂am jako 鈥瀒d藕 ju偶 i nie wracaj鈥. Nie odezwa艂am si臋 do niego. Nawet nie wiem, czy jeszcze 偶yje. Do s膮du potrzebowa艂am jeszcze tylko za艣wiadczenia od seksuologa. On chyba te偶 uwa偶a艂 mnie za trudny przypadek. Teraz wiele os贸b twierdzi, 偶e wygl膮dam okej, ale kiedy艣 by艂o inaczej. Nawet specjali艣ci mocno w膮tpili w m贸j sukces. Mia艂am stracha, czy dobrze wypadn臋 w tym s膮dzie, czy mnie nie zjedz膮 nerwy. Zw艂aszcza 偶e dzia艂a艂am sama, bo 鈥 jak m贸wi艂 psycholog 鈥 prawnik to tylko koszty i komplikacje. Pismo do s膮du napisa艂am odr臋cznie i zanios艂am osobi艣cie. Okaza艂o si臋, 偶e napisa艂am je 藕le. Powiedziano mi, 偶e musz臋 pozwa膰 rodzic贸w, dos艂ownie wytoczy膰 im proces o z艂e ustalenie mojej p艂ci. Wcze艣niej nikt o tym nie wspomina艂. Rodzice byli zaskoczeni tak samo jak ja, ale okej, trzeba to trzeba. Nast臋pnego dnia poprawnie z艂o偶y艂am pozew. Machina ruszy艂a.
Tata ju偶 wtedy te偶 inaczej podchodzi艂 do ca艂ej sprawy. Widzia艂, jak zmienia si臋 moje cia艂o, i sta艂am si臋 dla niego troch臋 c贸rk膮. Chocia偶 obojgu rodzicom jeszcze trudno by艂o zwraca膰 si臋 do mnie w rodzaju 偶e艅skim, bardzo si臋 mylili. Ja si臋 z艂o艣ci艂am, poprawia艂am ich. Przyszed艂 czas, 偶e musia艂am zdecydowa膰 si臋 na imi臋. Nie my艣la艂am o tym wcze艣niej. Dla siebie by艂am po prostu kobiet膮, bez twarzy, bez imienia, istot膮 i艣cie duchow膮. A tu trzeba jako艣 stworzy膰 kobiet臋 prawdziw膮 i jeszcze da膰 jej imi臋. W podstaw贸wce przywioz艂am z wycieczki do kopalni soli gipsow膮 figurk臋 艣wi臋tej Kingi. Jedyna figurka 艣wi臋tej, jak膮 mia艂am w pokoju. Niech wi臋c na razie, na nasz domowy u偶ytek, b臋dzie Kinga. Ale tak ju偶 zosta艂o. Kiedy po jakim艣 czasie powiedzia艂am mamie, 偶e mo偶e jednak zmieni臋, zaprotestowa艂a: 鈥濶ie, ja ju偶 si臋 przyzwyczai艂am鈥. Dzi艣 nie wyobra偶am sobie, bym mog艂a nosi膰 inne imi臋. Ono zros艂o si臋 ze mn膮. Sta艂o si臋 naturalne, prawdziwe. Rodzice z czasem nauczyli si臋 tak do mnie m贸wi膰. Chocia偶 bywa, 偶e i dzisiaj si臋 pomyl膮. Staram si臋 jednak tym nie przejmowa膰. Wiem, 偶e i tak zaakceptowali mnie bezwarunkowo. Oni jedyni znaj膮 mnie prawdziw膮. Ludzie dooko艂a zauwa偶ali, 偶e co艣 zaczyna si臋 ze mn膮 dzia膰, ale nie by li pewni, o co chodzi. My艣leli, 偶e mo偶e tylko si臋 przebieram i wypycham stanik. Gapili si臋, 艣miali, wyra偶ali obrzydzenie, wyzywali. Rodzic贸w聽nikt wprost nie pyta艂. To by艂 temat tabu. Ba艂am si臋, 偶e ludzie zaczn膮 ich traktowa膰 inaczej, ale nie. Oni si臋 nie wychylali. Pytano ich o syna, to nie prostowali. Funkcjonowa艂am jako dwie osoby, a raczej dwie w jednej. W domu Kinga, dla otoczenia ch艂opak. Taka sytuacja. Powiedzia艂am o imieniu Ewie, Kasi i reszcie paczki. Starali si臋 m贸wi膰 鈥濳inga鈥, chocia偶 rzadko mieli okazj臋, bo zn贸w sta艂am si臋 odludkiem. Tamci mieli swoje 偶ycie, ch艂opak贸w, dziewczyny, a ja z tymi swoimi nietypowymi problemami ci膮gle w domu, z mam膮 i tat膮. B贸g ich wybra艂 na moich rodzic贸w. Nie s膮dz臋, by ktokolwiek zdo艂a艂 to ud藕wign膮膰 tak dobrze jak oni. Nikt nie wie, ile ich kosztowa艂y moje nastroje, do艂y, kl臋ski, wym贸wki, z艂o艣膰. Przerobili ze mn膮 pe艂ny zestaw przykro艣ci, a nadal jestem ich ukochan膮 c贸reczk膮. Stoj膮 za mn膮 murem. Boli mnie, 偶e nie dam im wnuk贸w, 偶e nie mam jak wype艂ni膰 ich staro ci. Przysz艂o wezwanie na pierwsz膮 rozpraw臋. Czeka艂am na to, ale gdy ju偶 trzyma艂am w r臋ce pismo z konkretn膮 dat膮, ekscytacja miesza艂a si臋 z obaw膮. Prawie dwa lata walczy艂am o siebie. Jak to odpowiednio przedstawi膰 podczas kr贸tkiej rozprawy? Mam wypa艣膰 wiarygodnie, godnie. Wiedzia艂am, 偶e w tym s膮dzie odbywa艂y si臋 ju偶 podobne rozprawy, i to mnie聽nieco uspokaja艂o. Ale zale偶no艣膰 od decyzji obcych ludzi bardzo mi si臋 nie podoba艂a. Najpierw d艂ugie miesi膮ce mizdrzenia si臋 do psychologa, seksuologa, a te raz prezentacja przed s臋dzi膮, sprawa na wokandzie, cyrk! A przecie偶 chodzi tylko o to, by pozwolono mi by膰 sob膮.
 
Fragment pochodzi z ksi膮偶ki Kingi Kosi艅skiej聽Brudny r贸偶. Zapiski z 偶ycia, kt贸rego nie by艂o,聽wydanej nak艂adem wydawnictwa Nisza.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij