Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Biblioteka za miedz─ů

Najlepszym sposobem, by przekona─ç uprzedzonego do wsi ÔÇ×warszawiaka pe┼én─ů g─Öb─ůÔÇŁ, jak fa┼észywe i szkodliwe s─ů konserwowane przez niego negatywne stereotypy, jest zmuszenie go, by przekroczy┼é progi wiejskiej biblioteki. Je┼Ťli tylko dobrze trafimy (a szanse na to z roku na rok s─ů coraz wi─Öksze), mamy szans─Ö zasta─ç tam rzeczywisto┼Ť─ç, kt├│ra zupe┼énie przeczy nie tylko wyobra┼╝eniom o zacofanej polskiej wsi, ale tak┼╝e o tym, jaki powinien by─ç model modernizacji naszego kraju.

Źródło: biblioteki.org


Nakaz zachowania ÔÇ×absolutnej ciszyÔÇŁ. Obowi─ůzkowe sukna na buty, ┼╝eby nie szura─ç i nie brudzi─ç. Stare ksi─ů┼╝ki ob┼éo┼╝one w nieprzyjemn─ů szar─ů tektur─Ö. I wszechobecne, nieco ju┼╝ oklapni─Öte paprotki w charakterze wystroju wn─Ötrza. Te elementy krajobrazu, budz─ůce niezbyt pozytywne skojarzenia, wielu z nas spodziewa si─Ö zobaczy─ç za drzwiami ma┼éych, lokalnych bibliotek. Z tego zapewne powodu wielkomiejscy studenci tocz─ů nieustann─ů walk─Ö o miejsca na designerskich salonach BUW-u, zamiast ku─ç do sesji w bibliotece w swojej dzielnicy. Mimo, ┼╝e ta ostatnia jest zawsze pusta i znajduje si─Ö tu┼╝ za rogiem, na pierwszym pi─Ötrze starego pawilonu, mi─Ödzy salonem fryzjerskim i solarium a sklepem ca┼éodobowym.
Negatywne skojarzenia zwielokrotniaj─ů si─Ö jeszcze zapewne, gdy ÔÇ×mieszczuchyÔÇŁ my┼Ťl─ů o instytucji wiejskich bibliotek. Sama ÔÇ×wie┼ŤÔÇŁ to w dzisiejszej Polsce zar├│wno okre┼Ťlenie geograficzno-spo┼éeczne, jak i po prostu obra┼║liwy epitet (ÔÇ×ale wie┼Ť!ÔÇŁ), oznaczaj─ůcy cywilizacyjne zacofanie, zdziczenie obyczaj├│w czy po prostu szeroko poj─Öte ÔÇ×chamstwoÔÇŁ. D┼éugo by pisa─ç, sk─ůd ten negatywny wizerunek si─Ö wzi─ů┼é, a na li┼Ťcie winnych znale┼║─ç musia┼éyby si─Ö tak r├│┼╝ne nazwiska, jak Andrzej Lepper, S┼éawomir ┼Üwierzy┼äski (lider zespo┼éu Bayer Full) czy Jan Tomasz Gross.
 
Tymczasem najlepszym sposobem, by przekona─ç uprzedzonego do wsi ÔÇ×warszawiaka pe┼én─ů g─Öb─ůÔÇŁ, jak fa┼észywe i szkodliwe s─ů konserwowane przez niego negatywne stereotypy, jest zmuszenie go, by przekroczy┼é progi wiejskiej biblioteki. Je┼Ťli tylko dobrze trafimy (a szanse na to z roku na rok s─ů coraz wi─Öksze), mamy szans─Ö zasta─ç tam rzeczywisto┼Ť─ç, kt├│ra zupe┼énie przeczy nie tylko wyobra┼╝eniom o zacofanej polskiej wsi, ale tak┼╝e o tym, jaki powinien by─ç model modernizacji naszego kraju.
Wiejskie biblioteki, kt├│rych w naszym kraju wci─ů┼╝ (mimo zamykania wielu tego typu plac├│wek na przestrzeni ostatnich 20 lat) jest kilka tysi─Öcy, stanowi─ů dwie trzecie wszystkich bibliotek publicznych funkcjonuj─ůcych w Polsce. Cho─ç do tej pory g┼é├│wn─ů zmian─ů, jaka mog┼éa spotka─ç tego typu miejsca, by┼éo ich zamkni─Öcie z powodu ci─ůgle uszczuplanego bud┼╝etu samorz─ůd├│w, od 2009 roku sytuacja ta uleg┼éa zmianie. Dzi─Öki zastrzykowi finansowemu ze ┼Ťrodk├│wÔÇŽBilla Gatesa (a konkretnie fundacji imienia jego i jego ┼╝ony Melindy), w Polsce uruchomiony zosta┼é na bardzo szerok─ů skal─Ö Program Rozwoju Bibliotek. Do programu w┼é─ůczona zosta┼éa ponad po┼éowa wiejskich bibliotek z ca┼éej Polski.
 

Źródło: biblioteki.org


Cho─ç jego g┼é├│wnym celem w za┼éo┼╝eniu mia┼éa by─ç komputeryzacja i informatyzacja bibliotek, program zosta┼é pomy┼Ťlany tak, by opr├│cz dostaw wysokiej jako┼Ťci sprz─Ötu do ma┼éych bibliotek, skierowa─ç do ich pracownik├│w cykl szkole┼ä. Co wa┼╝ne, szkolenia te nie dotyczy┼éy tylko obs┼éugi sprz─Ötu (cho─ç i ten element by┼é bardzo wa┼╝ny), ale przede wszystkim pomaga┼éy bibliotekarzom stworzy─ç plan rozwoju bibliotek, zaplanowa─ç dodatkowe dzia┼éania, kt├│re maj─ů przyci─ůgn─ů─ç mieszka┼äc├│w, pomy┼Ťle─ç o prowadzonym przez siebie miejscu jako wa┼╝nym punkcie na mapie lokalnej spo┼éeczno┼Ťci.
Dzi┼Ť po przekroczeniu prog├│w bibliotek, kt├│re uczestniczy┼éy w programie, zobaczymy nie tylko nowoczesny sprz─Öt komputerowy, kt├│remu BUW-owskie rz─Öchy nie dorastaj─ů do pi─Öt (oczywi┼Ťcie korzystanie z komputer├│w jest absolutnie darmowe, podobnie zreszt─ů jak z drukarek, skaner├│w czy aparat├│w cyfrowych, kt├│re r├│wnie┼╝ znalaz┼éy si─Ö w ofercie programu). Przede wszystkim zobaczymy, ┼╝e biblioteki, dzi─Öki m─ůdrym i przemy┼Ťlanym inwestycjom, wychodz─ů ze swojej sztywnej roli, kt├│r─ů opisa┼éem na pocz─ůtku w kilku stereotypowych obrazkach. Ju┼╝ w korytarzu u┼╝ytkownika witaj─ů r├│┼╝nego rodzaju plakaty, informuj─ůce o lokalnych wydarzeniach, festiwalach, a tak┼╝e o ciekawych miejscach w internecie (np. Mapa Kultury). Napotka─ç mo┼╝emy tak┼╝e wystaw─Ö prac lokalnych artyst├│w, p├│┼ék─Ö do ÔÇ×uwalniania ksi─ů┼╝ekÔÇŁ (czyli wymiany mi─Ödzy samymi u┼╝ytkownikami), prace powsta┼ée podczas zaj─Ö─ç w samej bibliotece ÔÇô od tradycyjnych haft├│w po origami. Tylko nie┼Ťmiertelne paprotki wci─ů┼╝ si─Ö trzymaj─ů, pozostaj─ůc ÔÇ×zielonymi p┼éucamiÔÇŁ bibliotek, co w podanym kontek┼Ťcie dodaje im tylko uroku.
 
Tyle mo┼╝na dostrzec ju┼╝ na pierwszy rzut oka. Potem okazuje si─Ö, ┼╝e biblioteka pe┼éni cz─Östo bardzo zaskakuj─ůce funkcje. Bibliotekarze ju┼╝ dawno prze┼éamali schemat ÔÇ×ciszy bibliotecznejÔÇŁ i zrozumieli, ┼╝e w realiach wsi i ma┼éych miejscowo┼Ťci biblioteki s─ů cz─Östo jedynymi miejscami, w kt├│rych mo┼╝na prowadzi─ç r├│┼╝nego rodzaju zaj─Öcia. Tak wi─Öc nie zdziwmy si─Ö, gdy w wiejskiej bibliotece trafimy na pokaz filmu, spotkanie z pisarzem czy wieczorek poetycki. Nic takiego? Wyobra┼║my sobie zatem przestrze┼ä biblioteki zamienion─ů na Klub M┼éodych Mam, gdzie zamiast twardych krzese┼é czytelni zobaczymy kolorowe eko-pufy. Niemo┼╝liwe? Oczywi┼Ťcie, ┼╝e mo┼╝liwe ÔÇô taka jest ju┼╝ teraz rzeczywisto┼Ť─ç wielu wiejskich bibliotek. Nie wspominaj─ůc ju┼╝ o aerobiku dla senior├│w, kt├│rzy ─çwicz─ů przy specjalnym programie na Xboxa, studiu filmowym dla gimnazjalist├│w, stacji nadawczej lokalnej telewizjiÔÇŽ
Warto jednak wiedzie─ç, ┼╝e si┼é─ů bibliotek nie jest organizowanie konkursu ÔÇ×kto zrobi dziwaczniejszy u┼╝ytek z bibliotekiÔÇŁ. Podstawow─ů ich warto┼Ťci─ů, w ma┼éych miejscowo┼Ťciach nie do przecenienia, jest to, ┼╝e s─ů to miejsca, do kt├│rych zawsze mo┼╝na przyj┼Ť─ç i posiedzie─ç. Nawet, gdy nic specjalnego si─Ö tam nie dzieje. T─ů funkcj─Ö biblioteki spe┼éniaj─ů znakomicie, stanowi─ůc alternatyw─Ö dla os┼éawionego ÔÇ×wiejskiego przystanku autobusowegoÔÇŁ. Do biblioteki przychodzi si─Ö, bo wiadomo, ┼╝e zawsze kogo┼Ť si─Ö tam spotka ÔÇô to zdanie zawsze powraca w rozmowach z mieszka┼äcami wsi, zw┼éaszcza m┼éodymi. Nie narzuca si─Ö im jednego sposobu korzystania z tej przestrzeni ÔÇô nie trzeba od razu si─Ö uczy─ç, mo┼╝na nawet pogra─ç na komputerze, mo┼╝na wsp├│lnie obejrze─ç odcinek ulubionego serialu. Ta swoboda w korzystaniu z przestrzeni i jej towarzyski wymiar sprawia, ┼╝e dzi┼Ť wiele wiejskich bibliotek to miejsca, w kt├│rych wi─Ökszo┼Ť─ç u┼╝ytkownik├│w stanowi─ů m┼éodzi.
 

Źródło: biblioteki.org


Dlaczego Program Rozwoju Bibliotek daje tak dobre efekty? Przede wszystkim dlatego, ┼╝e jest prowadzony m─ůdrze i demokratycznie. Pracownik├│w bibliotek, kt├│rzy cz─Östo prowadz─ů te instytucje od wielu, wielu lat, nie zast─ůpiono m┼éodymi, wykwalifikowanymi mened┼╝erami, tylko zainwestowano w ich nowe umiej─Ötno┼Ťci. I prosz─Ö – okazuje si─Ö, ┼╝e to, i┼╝ kto┼Ť zacz─ů┼é ÔÇ×jeszcze za komunyÔÇŁ, wcale go nie dyskwalifikuje jako ┼Ťwietnego pracownika. Wi─Ökszo┼Ť─ç pa┼ä bibliotekarek ┼Ťwietnie radzi sobie nie tylko z nowym sprz─Ötem, ale przede wszystkim z inicjowaniem nowych dzia┼éa┼ä, kt├│re zmieniaj─ů oblicze bibliotek. Znaj─ů doskonale specyfik─Ö lokalnej spo┼éeczno┼Ťci ÔÇô s─ů tu zakorzenione od lat i wiedz─ů, ┼╝e nic na si┼é─Ö si─Ö nie zmieni, trzeba cierpliwo┼Ťci i wytrwa┼éo┼Ťci. To s─ů cechy, kt├│re pracownicy ÔÇ×starej datyÔÇŁ posiadaj─ů w nadmiarze i robi─ů z nich ┼Ťwietny u┼╝ytek.
Wiejscy bibliotekarze wiedz─ů tak┼╝e doskonale, co to takiego ÔÇ×partycypacjaÔÇŁ, cho─ç niekoniecznie u┼╝ywaj─ů obco(j─Özycznie) brzmi─ůcych s┼é├│w, by opisa─ç najlepszy spos├│b na pobudzenie lokalnej aktywno┼Ťci. Prowadzone przez nich miejsca s─ů otwarte na potrzeby mieszka┼äc├│w. Niepotrzebne s─ů jednak ┼╝adne konsultacje ani ÔÇ×procesy partycypacyjneÔÇŁ ÔÇô bibliotekarz po prostu zna ludzi, bo z nimi rozmawia i ┼╝yje w┼Ťr├│d nich. Wie, czego im potrzeba i stara si─Ö swoj─ů instytucj─Ö dostosowa─ç do tych potrzeb. Od ksi─Ögozbioru po rodzaje dodatkowych zaj─Ö─ç w bibliotece. Dzi─Öki temu w jednej z bibliotek pod Bia┼éymstokiem m├│g┼é powsta─ç klub lokalnych tw├│rc├│w, kt├│rzy regularnie spotykaj─ů si─Ö w Czwartkowej Kawiarence Tw├│rczo┼Ťci. Jest w┼Ťr├│d nich na przyk┼éad absolwent kulturoznawstwa, kt├│ry jako┼Ť pod Bia┼éymstokiem nie m├│g┼é znale┼║─ç pracy ÔÇ×w zawodzieÔÇŁ. Zosta┼é wi─Öc spawaczem, ale nie porzuci┼é zainteresowa┼ä ÔÇô po godzinach zostaje w zak┼éadzie, by z metalowych skrawk├│w rze┼║bi─ç r├│┼╝ne obiekty, nie na sprzeda┼╝, ale dla w┼éasnej przyjemno┼Ťci. Dzi┼Ť mo┼╝e je pokaza─ç innym mieszka┼äcom w ramach wystawy zorganizowanej w bibliotece.
 
Inny przyk┼éad? W jednej z bibliotek w kujawsko-pomorskim uruchomiono kurs angielskiego dla senior├│w. Prowadzi┼éa go wolontariuszka ÔÇô mieszkanka wsi, kt├│ra studiowa┼éa anglistyk─Ö i nie mia┼éa gdzie znale┼║─ç pracy w swoim zawodzie. Pomys┼é uczenia starszych ludzi na wsi angielskiego wydaje si─Ö klasycznym przyk┼éadem wrzucania ich na si┼é─Ö w miejskie schematy ┼╝ycia. Nic bardziej mylnego. Seniorzy sami domagali si─Ö tego typu zaj─Ö─ç. Wielu z ich wnuk├│w wyjecha┼éo za prac─ů za granic─Ö, cz─Östo do Anglii, i tam znale┼║li sobie angloj─Özyczne ┼╝ony i m─Ö┼╝├│w. Babcie marz─ů o tym, by lepiej pozna─ç wybrank├│w swoich pociech. Nigdy nie mia┼éyby takiej okazji, gdyby nie biblioteczne komputery z zainstalowanym programem Skype oraz uwa┼╝ny s┼éuch pani dyrektor, kt├│ra zorganizowa┼éa im zaj─Öcia z obcego j─Özyka. Widok bab─ç, kt├│re w wiejskiej czytelni przez Skype rozmawiaj─ů ┼éaman─ů, ale jednak angielszczyzn─ů z m─Ö┼╝ami swoich wnuczek mieszkaj─ůcymi na Wyspach, jest najlepszym zobrazowaniem tego, jaki potencja┼é kryje si─Ö w lokalnych bibliotekach.
Ich obecny rozw├│j powinien uczy─ç, ┼╝e m─ůdra modernizacja musi opiera─ç si─Ö nie na zanegowaniu, ale na wykorzystaniu lokalnego potencja┼éu. I ┼╝e to, co najlepsze w naszym kraju, dzieje si─Ö nie dzi─Öki prywatyzacji, nie dzi─Öki czu┼éej opiece pa┼ästwa, ale na przeci─Öciu sfer biznesu, pa┼ästwa i instytucji spo┼éecze┼ästwa obywatelskiego. A wydaje si─Ö, ┼╝e ci─ůgle jest kogo uczy─ç tego, jak powinna wygl─ůda─ç modernizacja. ÔÇ×Dwadzie┼Ťcia lat temu byli┼Ťmy dwa razy biedniejsi, a sta─ç nas by┼éo na biblioteki. Przez te dwadzie┼Ťcia lat kraj bogaci┼é si─Ö o kilka procent PKB rocznie. Teraz przy post─Öpuj─ůcym spadku czytelnictwa i gro┼║bie funkcjonalnego analfabetyzmu okazuje si─Ö, ┼╝e Polski nie sta─ç ani na program walki z tymi zjawiskami, ani na utrzymanie bibliotekÔÇŁ ÔÇô pisali kilka lat temu sygnatariusze listu w obronie bibliotek, wystosowanego przez ┼Ťrodowisko Krytyki Politycznej. By┼éa to odpowied┼║ na propozycje ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, by umo┼╝liwi─ç ┼é─ůczenie bibliotek z innymi plac├│wkami kulturalnymi, i w ten spos├│b zlikwidowa─ç problem ich ÔÇ×nierentowno┼ŤciÔÇŁ.
 

Źródło: biblioteki.org


To, ┼╝e minister kultury w naszym kraju mo┼╝e przyk┼éada─ç miar─Ö ÔÇ×rentowno┼ŤciÔÇŁ do instytucji, kt├│rej istota dzia┼éania opiera si─Ö na darmowych us┼éugach i wymianie oraz wt├│rnym obiegu d├│br, pozostawmy do oceny historii. To, ┼╝e nie rozumie, i┼╝ si┼éa bibliotek kryje si─Ö r├│wnie┼╝ w ich niezale┼╝no┼Ťci od innych instytucji, du┼╝o bardziej podleg┼éych aktualnym pr─ůdom rynkowym i kalendarzowi politycznemu, i ┼╝e poj─Öcie ÔÇ×ci─ůg┼éo┼ŤciÔÇŁ (nawet, je┼Ťli jej pocz─ůtek zaczyna si─Ö jeszcze w nies┼éawnym ÔÇ×peereluÔÇŁ) w kulturze wiejskiej jest synonimem tego, co dobre i bezpieczne, czyni z niego niestety typowego przedstawiciela polskiej modernizacji w jej najgorszym wydaniu.
Oznacza to, ┼╝e nawet tak ciekawe inicjatywy, jak Program Rozwoju Bibliotek, nie uratuj─ů nas przed agresywn─ů, bezmy┼Ťln─ů modernizacj─ů, kt├│ra w rzeczywisto┼Ťci nie jest niczym wi─Öcej, jak komercjalizacj─ů kolejnych element├│w sfery publicznej. Przed tym uchroni─ç nas mo┼╝e tylko zmiana filozofii rz─ůdzenia i stworzenie nowej wizji tego, jak postrzegamy nasz─ů wsp├│ln─ů przysz┼éo┼Ť─ç. Oby by┼éo w niej miejsce nie tylko na autostrady i stadiony, ale tak┼╝e na darmowe, nowoczesne wiejskie biblioteki. Publiczne – w pe┼énym tego s┼éowa znaczeniu.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś