fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Art d'eco

Dzia艂alno艣膰 artystyczna zwi膮zana z ekologi膮 wzbudza pewne w膮tpliwo艣ci. Z jednej strony, kiedy sztuka, przywilej mieszka艅c贸w du偶ych miast, zaczyna by膰 proekologiczna i niemal biodegradowalna, wkracza w rejony lifestylowych wybor贸w i 艂atwo ulega sp艂yceniu. Z drugiej, strony sztuka 鈥 odk膮d zacz臋艂a p艂yn膮膰 szerokim nurtem kultury popularnej 鈥 mo偶e pos艂u偶y膰 jako narz臋dzie niemal ka偶dej inicjatywy kulturalnej, spo艂ecznej, komercyjnej czy politycznej.

Ilustr.: Olga Mici艅ska


 
Artyku艂 pochodzi z numeru „Po lewicy Ojca” (19/2012).
 
Sformu艂owania w rodzaju 鈥瀙rawa zwierz膮t鈥 i 鈥瀍kologia鈥 wywo艂uj膮 alergiczne reakcje. Chocia偶 wszystko, co jest eco,jest te偶 modne, to inicjatywy, kt贸re wi膮偶膮 si臋 z ekologicznym zaanga偶owaniem, s膮 jak natr臋tna mucha. 鈥瀂ielone organizacje maj膮 negatywny wizerunek i s膮 kojarzone z narzucaj膮cym si臋 aktywizmem鈥 鈥 twierdzi Jacek Bo偶ek, prezes klubu Gaja, jednego z najstarszych ruch贸w ekologicznych w Polsce.
Drastyczne fotografie ubitych zwierz膮t na T-shirtach, zdewastowane lasy na filmikach promocyjnych 鈥 oto typ obraz贸w cz臋sto serwowanych widzom. Maj膮 one charakter zwyk艂ego szanta偶u emocjonalnego, wi臋c potencjalni adresaci znikaj膮, zanim w og贸le zacznie si臋 do nich m贸wi膰. W tej sytuacji ruchy ekologicznie coraz cz臋艣ciej si臋gaj膮 po pomoc artyst贸w. 鈥濻ztuka jest potrzebna aktywistom i ekologom jako pewien typ wra偶liwo艣ci, propozycja innego j臋zyka, kt贸ry nie oskar偶a, za to mo偶e dotkn膮膰鈥 鈥 m贸wi Bo偶ek. Nie jest ona na tyle ekspansywna, 偶eby kogo艣 wystraszy膰, i pomaga ekologicznym organizacjom zdj膮膰 z siebie odium ekstremizmu.
 
Ze sztuk膮 ekologiczn膮 zwyk艂o si臋 艂膮czy膰 ka偶d膮 prac臋 podejmuj膮c膮 temat natury lub dos艂ownie 鈥 stosuj膮c膮 naturalne materia艂y, takie jak ro艣liny, kor臋 i ziemi臋. Nic bardziej mylnego 鈥 ani korzenioplastyka nie jest przyk艂adem rycyclingu, ani Kuropatwy Che艂mo艅skiego przejawem zaanga偶owania w ochron臋 dzikich ptak贸w. Problem polega na tym, 偶e praca ekologiczna i nie-ekologiczna mog膮 wygl膮da膰 tak samo. Kryterium odnajdujemy jedynie w intencji artysty. Najcz臋stsz膮 form膮 jego zaanga偶owania w ekologi臋 s膮 spo艂eczne akcje i happeningi, kt贸rych warto艣膰 polega na budowaniu wsp贸lnoty. Na ko艅cu nie zostaje nam nawet 偶aden obiekt do ogl膮dania.
Omawiany nurt ro艣nie w si艂臋. Nie jest jednak bardzo medialny i nie doczeka艂 si臋 jeszcze powa偶nej retrospektywy. W Londynie powsta艂a pierwsza galeria promuj膮ca zielon膮 sztuk臋, otwieraj膮 si臋 nowe rezydencje artystyczne, w ramach kt贸rych zaproszeni arty艣ci przygotowuj膮 dzie艂a lub programy edukacyjne dla mieszka艅c贸w okolicy. Z bli偶szych nam przyk艂ad贸w: ekosystem Morza Ba艂tyckiego zosta艂 doceniony za spraw膮 projektu fi艅skiego miasta Turku. W ramach ArtArchipelago arty艣ci i naukowcy zaj臋li si臋 badaniem, ochron膮 i promocj膮 wysp otaczaj膮cych ich miasto. W efekcie powsta艂o z艂o偶one kuratorskie przedsi臋wzi臋cie 鈥 wystawa, kt贸r膮 trzeba zwiedza膰 z 艂odzi.
 

Spirala

Kiedy Robert Smithson w 1970 roku usypywa艂 Spiraln膮 Grobl臋 (Spiral Jetty) nie m贸g艂 s膮dzi膰, 偶e po latach zostanie ona uznana przez zielonych aktywist贸w za jedn膮 z pierwszych ekologicznych wypowiedzi w sztuce. 呕eby ukszta艂towa膰 skaln膮 grobl臋 w kszta艂cie spirali i zabezpieczy膰 j膮 przed spekulacjami marszand贸w, Smithson wydzier偶awi艂 na dwadzie艣cia lat brzeg i kawa艂ek akwenu Wielkiego Jeziora S艂onego w stanie Utah. Jego praca jest jednak nie tyle wypowiedzi膮 o zwi膮zku cz艂owieka z natur膮, ile krytyk膮 instytucji sztuki.
Buduj膮c swoj膮 rze藕b臋 na odludziu, Smithson chcia艂 uciec od ukszta艂towanych regu艂 rynku, na kt贸rym dzie艂o, kiedy zostaje uko艅czone, w臋druje z r膮k do r膮k kolekcjoner贸w i bezpowrotnie traci sw贸j zwi膮zek z rzeczywisto艣ci膮. Usypanych kamieni nie da si臋 kupi膰. Co wi臋cej, nigdy nie zastygn膮 one w sko艅czonej formie: kszta艂t spirali zale偶y od naturalnych proces贸w, nad kt贸rymi artysta nie ma kontroli. Zawarte w wodzie minera艂y nier贸wnomiernie zabarwiaj膮 kamienie, a spirala jest widoczna tylko wtedy, kiedy poziom wody jest ni偶szy ni偶 cztery stopy. Godziny zwiedzania, czyli spacerowania po grobli, wyznaczaj膮 wi臋c pory roku, a nie godziny otwarcia muzeum.
 
Richard Long, brytyjski artysta, kt贸ry uzna艂 praktyki Smithsona za zbyt inwazyjne, w ramach uprawianego przez siebie land artu po prostu chodzi艂, a trasy swoich spacer贸w zaznacza艂 na mapie. Te rysunki, rozchodz膮ce si臋 w linie, okr臋gi i zygzaki, jak r贸wnie偶 jego obecno艣膰 w przestrzeni i czasie, by艂y jego wypowiedz膮 w sztuce. Jest to dla nas intuicyjnie zrozumia艂e, odk膮d prawie ka偶dy z nas chodzi z telefonem-GPS-em w kieszeni. 艁atwo mo偶emy sobie wyobrazi膰 abstrakcyjne kompozycje na naszych ekranach.
Prace Smithsona i Longa w spos贸b oczywisty s膮 niezaanga偶owane w ekologi臋. Mo偶liwe, 偶e gdyby powsta艂y teraz, zosta艂yby wpisane w katalog refleksji nad globalnym ociepleniem, kwa艣nymi deszczami czy emisj膮 dwutlenku w臋gla. Obydwaj arty艣ci po prostu wykorzystuj膮 ziemi臋 jako tworzywo lub temat do refleksji. 呕aden nie wnosi o zmian臋 spo艂eczn膮, 偶aden nie wzywa do aktywizmu. Prace Smithsona i Longa wzbudzaj膮 sympati臋 zielonych jako pierwsze, kt贸re w spos贸b spektakularny podj臋艂y refleksj臋 nad ziemi膮 鈥 tw贸rczym 偶ywio艂em, nad kt贸rym nie spos贸b zapanowa膰, ale kt贸rego potencja艂 mo偶na wykorzysta膰 w pracy artystycznej.
 

Atol

U wybrze偶y Meksyku, na wyspie Clipperton, kt贸rej powierzchnia wynosi sze艣膰 kilometr贸w kwadratowych, spotka si臋 wkr贸tce dwudziestu dw贸ch artyst贸w i naukowc贸w. Ich ruch na wyspie 鈥 rysunek, kt贸ry stworz膮 鈥 b臋dzie mo偶na 艣ledzi膰 na 偶ywo w internecie. Clipperton to atol 鈥 zamkni臋ta laguna maj膮ca kszta艂t pier艣cienia. Jej obw贸d wynosi jedena艣cie kilometr贸w, a w 艣rodku znajduje si臋 dziewi臋膰dziesi臋ciometrowa, oceaniczna g艂臋bina.
Celem wyprawy The Clipperton Project (TCP) jest zbadanie ekosystemu wyspy i tw贸rcza interakcja uczestnik贸w. Z pocz膮tku brzmi to jak koszmarny sen o zes艂aniu wi臋藕ni贸w na wysp臋 pozbawion膮 ro艣linno艣ci i dost臋pu do s艂odkiej wody, na kt贸rej towarzysze nie b臋d膮 mogli ukry膰 si臋 przed swoim w艂asnym wzrokiem. Ekologiczna wyprawa mo偶e si臋 przecie偶 zamieni膰 w wariacj臋 na temat eksperymentu Phillipa Zimbardo. Odkryt膮 natur膮 b臋dzie wtedy tylko ta ludzka.
 
Smithson usypa艂 grobl臋, na kt贸rej m贸g艂by kontemplowa膰 natur臋. Dos艂ownie wydzier偶awi艂 ziemi臋 i ukszta艂towa艂 j膮 wed艂ug swojej inwencji. TCP znalaz艂o istniej膮c膮 ju偶 鈥瀏robl臋鈥, 偶eby podda膰 si臋 jej rygorowi, z w艂a艣ciwym nam wsp贸艂cze艣nie technologicznym uzbrojeniem. Tym, co 艂膮czy Smithsona i TCP, jest marzenie o dziewiczym miejscu i jego nienaruszonej przyrodzie. Czy propozycja wsp贸艂dzia艂ania artysty i naukowca na rzecz zmiany spo艂ecznej nie jest kolejn膮 utopi膮? Wyspa-atol 艣wietnie nadawa艂yby si臋 na sceneri臋 opowie艣ci o 艣rodowiskach i spo艂ecze艅stwach idealnych. Mi臋dzy artyst膮 i naukowcem istnieje przecie偶 podstawowa r贸偶nica w u偶ywanym przez nich j臋zyku. Dzieli ich te偶 przepa艣膰 w kwestii zaufania spo艂ecznego: o ile naukowiec jest zobowi膮zany przekazywa膰 odkryt膮 przez siebie prawd臋, o tyle na artyst臋 wykonuj膮cego badania i podaj膮cego ich wyniki w swojej pracy pada cie艅 oskar偶enia o tw贸rcz膮 fantazj臋.
Arty艣ci i naukowcy, kt贸rzy chc膮 da膰 si臋 uwi臋zi膰 wyspie, stanowi膮 dos艂owny znak zbli偶enia sztuki wsp贸艂czesnej i nauki. Wed艂ug TCP rol膮 artysty w tym duecie mia艂aby by膰 tw贸rcza komunikacja problem贸w postawionych przez naukowc贸w. Bez niej naukowe dane, dotycz膮ce zmiany klimatycznej i zanieczyszczenia 艣rodowiska, s膮 bezu偶yteczne. A 鈥瀞ztuka musi by膰 spo艂eczna, 偶eby w og贸le by膰 sztuk膮鈥 鈥 m贸wi Jon Bonfiglio, szef TCP.
 

Rospuda

Raczej nie ma szans na to, 偶eby zbadany na Clipperton ekosystem wp艂yn膮艂 na nasze merytoryczne dyskusje o gazie 艂upkowym lub ochronie Jeziorka Czerniakowskiego w Warszawie. Wywo艂uje nas jednak do odpowiedzi na pytanie: w jaki spos贸b polski artysta mo偶e komunikowa膰 kwestie zwi膮zane z ekologi膮?
We藕my najg艂o艣niejszy sukces ekolog贸w z ostatnich lat 鈥 Rospud臋. W艣r贸d najwa偶niejszych sygnatariuszy apelu artyst贸w w obronie s艂ynnej doliny ko艂o Augustowa nie by艂o plastyk贸w: malarzy, rze藕biarzy, performer贸w. Polsk膮 opini臋 publiczn膮 wzmacnia autorytet pisarzy, aktor贸w, dziennikarzy, a nawet sportowc贸w. Uznaje si臋 ich za ludzi przenikliwie obserwuj膮cych rzeczywisto艣膰, wyra藕nie stawiaj膮cych diagnoz臋 naszym czasom lub 鈥 w przypadku sportowc贸w 鈥 ludzi po prostu bliskich spo艂ecze艅stwu. Plastykom przypisuje si臋 z kolei mniejszy kaliber rozs膮dku, wi臋c ich nazwiska nie firmuj膮 tak cz臋sto og贸lnopolskich inicjatyw spo艂ecznych.
 
W rzeczywisto艣ci arty艣ci zabieraj膮 g艂os w kwestiach ekologicznych jako organizatorzy warsztat贸w lub happening贸w. Te ostatnie stanowi膮 ju偶 zreszt膮 standardowy typ wypowiedzi spo艂ecznej. Nazywa si臋 nimi chocia偶by elementy manifestacji i wyst膮pienia uczni贸w w szkole. Happening oznacza tyle co publiczne, nieoczywiste wyst膮pienie, kt贸rego celem jest wyra藕na deklaracja 艣wiatopogl膮dowa, odbywaj膮ce si臋 w okre艣lonej scenerii i ustalonym czasie. Kiedy艣 domena artyst贸w, dzi艣 zwyk艂e narz臋dzie wypowiedzi. Czy aktywista, kt贸ry organizuje happening, jest artyst膮? Niekoniecznie. Czy artysta, kt贸ry realizuje sw贸j projekt popieraj膮c ekologiczne inicjatywy, jest aktywist膮? Tak.
 

Edukacja

Rze藕biarz Wiktor Szosta艂o jest wsp贸艂autorem akcji Ruchu Obro艅c贸w Drzew zatytu艂owanej Treehuggers. Wiklinowe rze藕by przytula艂y si臋 do pni drzew w Wilkowicach (2006), w parku przed Centrum Sztuki Wsp贸艂czesnej w Warszawie (2006) i Muzeum Narodowym w Poznaniu (2008). Akcja Szosta艂y oraz podobne przedsi臋wzi臋cia organizowane w Austrii, Anglii i USA odwo艂uj膮 si臋 do spo艂ecznego ruchu kobiet indyjskich Chipko. W ramach pokojowych protest贸w kobiety obroni艂y zagro偶ony wycink膮 fragment jednego z himalajskich las贸w. Nak艂ania艂y ludzi, by tr贸jkami obejmowali drzewa, chroni膮c je w ten spos贸b w艂asnym cia艂em przed wyci臋ciem. W Warszawie i Poznaniu przechodnie ustawiali si臋 w kolejce do parkowych drzew. Czekaj膮c na sw贸j u艣cisk, dostawali ulotki informuj膮ce o potrzebie sadzenia drzew oraz innych elementach programu 艢wi臋ta Drzewa, akcji prowadzonej przez Klub Gaja.
Akcja Szosta艂y pokazuje, w jaki spos贸b forma spo艂ecznego aktywizmu (Chipko) zostaje zaadaptowana do wypowiedzi artystycznej (Treehuggers), 偶eby zn贸w zyska膰 sw贸j spo艂eczny wymiar (ochrona drzew w Polsce). Wraz z t膮 przemian膮 traci sw贸j pazur: akcja spo艂ecznej niezgody w Indiach, kt贸ra wi膮za艂a si臋 z nara偶eniem cia艂a na agresj臋 drwali i policji, kt贸ra mia艂a dopilnowa膰 wycinki, powt贸rzona w europejskich krajach by艂a ju偶 tylko spokojn膮, pozytywn膮, 偶eby nie powiedzie膰: piknikow膮 manifestacj膮. 鈥濻ztuka jest tylko elementem procesu edukacji鈥 鈥 m贸wi Jacek Bo偶ek, kt贸ry jasno ustanawia hierarchi臋 warto艣ci: celem jest zmiana spo艂eczna, pomoc 艣rodowisku. Artysta i jego praca s膮 tylko pewnym narz臋dziem.
 

Z艂oty wiek

Tego typu akcje i happeningi, chocia偶 nie nale偶膮 do g艂贸wnego nurtu trend贸w artystycznych, mog膮 skutecznie oddzia艂ywa膰 w zwi膮zku z organizacj膮 艣rodk贸w na ochron臋 艣rodowiska i praw zwierz膮t.Wk艂adem artysty jest jego warsztat, jego narz臋dzia ekspresji i umiej臋tno艣膰 wp艂ywania na emocje widz贸w, tworzenia inspiruj膮cych sytuacji: poprzez dobry scenariusz, dobr膮 scenografi臋, dobr膮 gr臋 aktorsk膮, dobr膮 rze藕b臋 w przestrzeni. Jego dzia艂anie polega na komunikowaniu si臋 z widzem. Skromna to rola, ale wielu ch臋tnie i szczerze j膮 odgrywa.
Kolejna akcja Klubu Gaja, pod has艂em 鈥瀂bieraj makulatur臋, ratuj konia鈥, skierowana by艂a do szk贸艂. Wszystkie pieni膮dze, kt贸re dana plac贸wka uzyska艂a z zebranej przez uczni贸w makulatury, przeznaczano na wykup konia skazanego na ub贸j. Szko艂a, kt贸ra zebra艂a najwi臋cej 艣rodk贸w, w nagrod臋 budowa艂a z artyst膮 rze藕b臋 Pegaza, a uratowany ko艅 by艂 zatrudniany przy terapii dzieci upo艣ledzonych.
 

Artystyczny establishment nie ceni najwy偶ej ekologicznej sztuki. Dyskwalifikuje j膮 najcz臋艣ciej za edukacyjny charakter i dos艂owno艣膰. Marginalne miejsce ekologii w sztuce mo偶e te偶 wynika膰 z pozycji, jak膮 zajmuje zielona problematyka w polskim 偶yciu politycznym.

Jak twierdzi Adam Ostolski, autor Kr贸tkiego kursu historii ruchu ekologicznego w Polsce, ekologia utraci艂a swoje znaczenie po mocnej dekadzie ekolog贸w w latach 1985-1995. Min臋艂y z艂ote czasy, w kt贸rych zieloni eksperci uczestniczyli w rozmowach przy Okr膮g艂ym Stole i doprowadzili do zamkni臋cia niemal uko艅czonej elektrowni atomowej w 呕arnowcu (1989). Fakt, 偶e zielone stronnictwa nie wesz艂y do sejmu po pierwszych wolnych wyborach, zaprzepa艣ci艂 鈥 zdaniem Ostolskiego 鈥 szans臋 na stworzenie politycznej si艂y przebicia. Ekologia pozosta艂a terenem dzia艂a艅 organizacji pozarz膮dowych. W przedwyborczym wywiadzie dla 鈥濭azety Wyborczej鈥 Maciej Muskat, prezes Greenpeace Polska stwierdza, 偶e podej艣cie polityk贸w do ekologii jest nierzetelne, nieoparte na rzeczowych postanowieniach. To z kolei uaktywnia artyst贸w, pracuj膮cych na rzecz 艣rodowiskowych zmian. Pozostaje wra偶enie, 偶e ekologia jest tematem lokalnym, nie za艣 problemem na skal臋 pa艅stwow膮.
 

Marketing

Prace Smithsona i Longa uwra偶liwiaj膮 na kwestie natury, ale w spos贸b estetyczny. To rysunek na mapie, to porosty na kamieniach mamy ogl膮da膰. 呕aden z artyst贸w nie porusza kwestii ochrony natury jako problemu odpowiedzialno艣ci spo艂ecznej, co z kolei jest najistotniejsze dla sztuki ekologicznej tworzonej aktualnie, np. w ramach takich projekt贸w jak ArtArchipelago czy TCP. Artysta staje si臋 specjalist膮 od tw贸rczej komunikacji. Sam ma potrzeb臋 bycia u偶ytecznym 鈥 dla wielu artyst贸w wyb贸r zaanga偶owania si臋 w ekologi臋 jest wyborem etycznym i bezinteresownym 鈥 a spo艂ecze艅stwo potrafi z tego skorzysta膰. Polskie wykonanie Treehuggers czy akcja 鈥瀂bieraj makulatur臋, ratuj konia鈥 to tylko przyk艂ady pragmatycznego podej艣cia do pracy artysty.

Pozytywne skutki wsp贸艂pracy artysty z inicjatywami ekologicznymi s膮 niekwestionowane, a by膰 mo偶e nawet niedocenione. Ocenia si臋 je w skali lokalnej: licz膮 si臋 tu nowi, 艣wiadomi konsumenci energii, zwolennicy praw zwierz膮t czy sygnatariusze kolejnych petycji. To jest z definicji niemedialne, dlatego sztuka ekologiczna nie doczeka si臋 pewnie wielkiej s艂awy w Polsce.

 
Dzia艂alno艣膰 artystyczna zwi膮zana z ekologi膮 wzbudza pewne w膮tpliwo艣ci. Z jednej strony, kiedy sztuka, przywilej mieszka艅c贸w du偶ych miast, zaczyna by膰 proekologiczna i niemal biodegradowalna, wkracza w rejony lifestylowych wybor贸w i 艂atwo ulega sp艂yceniu. (Chocia偶, oczywi艣cie, inicjatywy zwi膮zane np. z ekologicznym projektowaniem, jak warszawski festiwal 鈥濸rzetwory鈥, s膮 bardzo warto艣ciowe.) Z drugiej, strony sztuka 鈥 odk膮d zacz臋艂a p艂yn膮膰 szerokim nurtem kultury popularnej 鈥 mo偶e pos艂u偶y膰 jako narz臋dzie niemal ka偶dej inicjatywy kulturalnej, spo艂ecznej, komercyjnej czy politycznej. Staje si臋 bardzo wyrafinowan膮 form膮 marketingu, co mo偶e prowadzi膰 do umniejszenia jej warto艣ci merytorycznej czy artystycznej. Cennym pozostaje zaanga偶owanie spo艂eczne.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij