magazyn lewicy katolickiej

Ani jednej wi臋cej

Redaktorki i redaktorzy Kontaktu komentuj膮 艣mier膰 Pani Izy z Pszczyny.
Ani jednej wi臋cej
Ilustr.: Agata Stomma

Ida Nowak

Mia艂am pisa膰 kilka s艂贸w o sytuacji w Polsce, ale mam napad md艂o艣ci w metrze. Na ekranie informacyjnym migaj膮 doniesienia o murze na granicy i prokuraturze w Pszczynie. Moje cia艂o jest spi臋te, obola艂e, 偶o艂膮dek fika kozio艂ki. Chcia艂abym mie膰 dziecko, a jednocze艣nie okropnie boj臋 si臋 je mie膰. Znowu md艂o艣ci, czy to jest w og贸le etyczne, czy to pragnienie jest w og贸le uprawnione? Wyrzuty sumienia, kiedy b臋d臋 mog艂a przela膰 jak膮艣 sensown膮 sum臋 na dzia艂ania Grupy Granica, kiedy ostatnio wspar艂am ADT? Czy naprawd臋 wyrwanie 贸semki jest wa偶niejsze od tego? Powtarzam sobie, 偶e to wa偶ne, to wa偶ne, nie dla aktywistycznej martyrologii.

Moja przyjaci贸艂ka jest w ci膮偶y, a je艣li co艣 jej si臋 stanie? Te okropie艅stwa w mediach jej zaszkodz膮, niech ona o tym nie czyta, niech ona si臋 chroni, ja b臋d臋 o tym czyta膰, w oczach mam mroczki, serce mi wali, trzeba wiedzie膰, musz臋 o tym wiedzie膰. Zapisuj臋 w telefonie 鈥濧AA federacja na rzecz kobiet鈥, czytam o sieci polecanych lekarzy i szpitali. 呕ebym wiedzia艂a, co robi膰. Na pewno zapomn臋, nie pami臋tam nic, 偶adnej cyfry, 偶adnej statystyki, Iza Iza Iza. Staram si臋 oddycha膰, r臋ce mi si臋 poc膮. Aktywizm to maraton, nadzieja w mroku, ci膮g przegranych bitew, by wygra膰 wojn臋. Rebecca, a co艣 bardziej praktycznego, jak 偶y膰, jak 偶y膰, jak prze偶y膰? Izy ju偶 nie ma.

Jako Kontakt musimy co艣 zrobi膰, kole偶anki redaktorki, musimy co艣 napisa膰, nie mog膮 same ch艂opaki tylko wiecznie pisa膰, m膮dre ch艂opaki, fajne, ale ja musz臋 co艣 napisa膰, musimy mie膰 g艂os, nie mam si艂y nic pisa膰. Jak nie b臋dzie merytorycznie, to b臋dzie histerycznie i nie mo偶na tak pisa膰, bo nikt nas nie b臋dzie traktowa艂 powa偶nie. Z powodu pozostawionego plecaka metro kursuje w p臋tli. Nie mam 偶adnej merytorycznej perspektywy, w m贸zgu mam mg艂臋, w ustach mam pustyni臋. 艢ni mi si臋 p艂on膮cy sejm i mn贸stwo krzyku. Czuj臋 si臋 zbyteczna, absurdalnie uprzywilejowana, czuj臋 si臋 bezsilna i wypalona. Izy naprawd臋 ju偶 nie ma, naprawd臋 w tym kraju mo偶na umrze膰 na seps臋. Izy naprawd臋 ju偶 nie ma. Izy nie ma. Chcia艂abym znikn膮膰, nie wypada tu 偶y膰. Chcia艂abym znikn膮膰, ale w sobot臋 marsz. Ani jednej wi臋cej.

Maria Ro艣ciszewska

Zawsze z mieszanymi uczuciami s艂ucha艂am deklaracji znajomych, kt贸rzy chcieli wyje偶d偶a膰 z Polski po 2015 roku. 鈥濸rzecie偶 nie jest a偶 tak 藕le鈥, 鈥瀟o jednak m贸j dom鈥 鈥 my艣la艂am. Ale ostatnie zmiany wok贸艂 prawa antyaborcyjnego sprawi艂y, 偶e bardziej ich rozumiem.

Bo po prostu si臋 boj臋. Boj臋 si臋 zachodzi膰 w ci膮偶臋 w Polsce, boj臋 si臋 tu rodzi膰, boj臋 si臋 planowa膰 za艂o偶enie rodziny. Co, je艣li ci膮偶a nie b臋dzie przebiega膰 pomy艣lnie? Nie mam pewno艣ci, 偶e moje zdrowie, nawet moje 偶ycie b臋dzie chronione. Wa偶niejszy zawsze b臋dzie p艂贸d.

Nie chc臋 jeszcze umiera膰; nie chc臋, by umiera艂y moje przyjaci贸艂ki; nie chc臋, by umiera艂y z tego powodu inne osoby w Polsce 鈥 nie chc臋 tych 艣mierci. W kraju, w kt贸rym politycy wycieraj膮 sobie g臋b臋 has艂ami pro-life, kobiety umieraj膮 tylko po to, by kto艣 mia艂 鈥瀋zyste sumienie鈥. W kraju, w kt贸rym tyle m贸wi si臋 o bezpiecze艅stwu dzieci i roli rodziny, wywozi si臋 ci臋偶arne kobiety w 艣rodek lasu na granicy polsko-bia艂oruskiej, a dzieci po pr贸bach samob贸jczych le偶膮 na pod艂odze w przepe艂nionych i niedofinansowanych szpitalach psychiatrycznych.

Wkurwia mnie to. Mam tego dosy膰.

Chc臋 偶y膰 w kraju, w kt贸rym ka偶da osoba w ci膮偶y b臋dzie mog艂a 鈥 je艣li tylko zechce 鈥 bezpiecznie urodzi膰 i wychowa膰 dziecko. Bez martwienia si臋 o to, czy prze偶yje. Z poczuciem pewno艣ci, 偶e je艣li co艣 p贸jdzie nie tak, b臋dzie mia艂a odpowiednie wsparcie.

Chc臋 偶y膰 w Polsce bez strachu.

Hanna Frejlak

W 艣rodowej relacji Make Life Harder, mi臋dzy s艂odkimi zwierz膮tkami, unboxingiem zestawu Lego a 艣mieszkami z idiotycznych wypowiedzi polityk贸w, administratorzy zamie艣cili kr贸tki filmik, jak podejrzewam, z jakiej艣 katolickiej konferencji. Na tle 艣cianki z logo Polonia Christiana siedzi pani. Pani jest bardzo profesjonalna. Sprawnie gestykuluje, moduluje g艂os, u偶ywa m膮drze brzmi膮cych s艂贸w. Ma g艂adkie w艂osy, koszul臋 ze s艂owia艅skim haftem i okulary. Profesjonalna pani na profesjonalnej konferencji. Pani m贸wi o spiralach domacicznych i o skali 艣mierci 鈥瀌zieci, kt贸re ju偶 zaistnia艂y鈥. Pani m贸wi, 偶e przed 鈥瀘bro艅cami 偶ycia鈥 jeszcze du偶o do zrobienia. Pani ko艅czy sw贸j wyw贸d cytuj膮c Jana Paw艂a II: 鈥濶ar贸d, kt贸ry zabija w艂asne dzieci, jest narodem bez przysz艂o艣ci. A my chcemy, 偶eby Polska mia艂a przysz艂o艣膰鈥.

Tydzie艅 temu w polskim Sejmie, w 鈥炁泈i膮tyni demokracji鈥, pad艂y s艂owa obrzydliwe, pod艂e i straszne. S艂owa, za kt贸re jest mi wstyd jako przedstawicielce wi臋kszo艣ci, kt贸ra krzywdzi mniejszo艣膰. Wstyd mi wobec moich przyjaci贸艂ek, kt贸re, jak same m贸wi膮, s艂owa takie jak te dociskaj膮 do ziemi. Wstyd mi wobec mojego przyjaciela, kt贸ry od kilku lat robi dobre i wa偶ne rzeczy wiele tysi臋cy kilometr贸w st膮d i kt贸ry przez takie wypowiedzi nie zamierza tu wraca膰. Wstyd mi wreszcie wobec tych prawie 70% m艂odych os贸b LGBT+, kt贸re maj膮 my艣li samob贸jcze (wg danych KPH). W polskim Sejmie pad艂y s艂owa, kt贸re zabijaj膮, wypowiedziane przez przedstawiciela 鈥瀘bro艅c贸w 偶ycia鈥.

Polska zabija w艂asne dzieci: osoby LGBT+; kobiety, kt贸re zmusza do rodzenia martwych p艂od贸w; uchod藕c贸w, kt贸rzy chcieli znale藕膰 w naszym kraju bezpieczny dom, a zamiast tego znale藕li 艣mier膰 z g艂odu i wych艂odzenia; osoby z niepe艂nosprawno艣ciami i ich rodziny, kt贸rym odmawia godnego wsparcia; osoby zmagaj膮ce si臋 z kryzysem psychicznym, kt贸re nie doczeka艂y swojego miejsca w szpitalu. Profesjonalna pani w haftowanej koszuli ma zatem racj臋: przed obro艅cami 偶ycia jest jeszcze du偶o do zrobienia. I obro艅cy 偶ycia o tym wiedz膮. 艢wiadcz膮 pomoc psychologiczn膮 i prawn膮 osobom LGBT+; wspieraj膮 osoby w kryzysie bezdomno艣ci, ofiary gwa艂t贸w i przemocy domowej; walcz膮 o wi臋ksze finansowanie ochrony zdrowia, w tym psychiatrii; pracuj膮 na polsko-bia艂oruskiej granicy, prowadz膮 jeszcze setki innych dzia艂a艅, o kt贸rych by膰 mo偶e nigdy nie us艂yszymy, ale kt贸re maj膮 niewiele wsp贸lnego z walk膮 z wk艂adkami domacicznymi. I to obro艅cy 偶ycia b臋d膮 w sobot臋 na marszach upami臋tniaj膮cych trzydziestoletni膮 Iz臋, kt贸ra zmar艂a na seps臋, bo lekarze bali si臋 przeprowadzi膰 zabieg przerywania ci膮偶y.

Ignacy Dudkiewicz

Bioetyka dlatego jest skomplikowan膮 dziedzin膮 nauki i my艣li, 偶e cz臋sto pr贸buje szuka膰 rozstrzygni臋膰 鈥 cho膰by kierunkowych 鈥 w sytuacjach trudnych i niejednoznacznych. Ponadto, uprawiana owocnie, stara si臋 korzysta膰 z namys艂u nie tylko etyki, ale tak偶e innych nauk: socjologicznych, prawnych, antropologicznych, psychologicznych, by lepiej rozumie膰 podejmowane przez ludzi decyzje i ich okoliczno艣ci.

Nie widzi tego wiele os贸b pr贸buj膮cych relatywizowa膰 zwi膮zek mi臋dzy decyzj膮 tak zwanego Trybuna艂u Konstytucyjnego a 艣mierci膮 pani Izabeli z Pszczyny. Ich rozumowanie wygl膮da w skr贸cie nast臋puj膮co: 1. Decyzja TK dotyczy艂a dopuszczalno艣ci aborcji w sytuacji ci臋偶kiego i nieodwracalnego uszkodzenia p艂odu. 2. Nie dotyczy艂a sytuacji zagro偶enia 偶ycia i zdrowia matki. 3. W sytuacji pani Izabeli mieli艣my do czynienia z zagro偶eniem 偶ycia matki. Ergo: aborcja w tym przypadku by艂a legalna, sprawa nie ma nic wsp贸lnego z decyzj膮 TK.

Na papierze to rozumowanie pozornie logiczne. Papier jednak r贸偶ni si臋 od 偶ycia szeregiem czynnik贸w, kt贸re bioetyka 鈥 a tak偶e prawodawca 鈥 musi bra膰 pod uwag臋. Je艣li tego nie robi, przyczynia si臋 do ludzkich tragedii, jak sta艂o si臋 w tym w艂a艣nie wypadku.

Jakie to czynniki?

Po pierwsze, lekarze i lekarki to nie roboty. Liczne wypowiedzi potwierdzaj膮, 偶e decyzja tak zwanego TK budzi w nich niepok贸j i l臋k o konsekwencje podejmowanych dzia艂a艅. Nie dotyczy to tylko 鈥 cho膰 tak偶e, o czym jednoznacznie za艣wiadczaj膮 SMS-y wysy艂ane przez ni膮 do rodziny 鈥 sytuacji pani Izabeli. W Polsce zaistnia艂 鈥 przed czym przestrzegano od samego pocz膮tku 鈥 efekt mro偶膮cy: lekarz, gdy nie ma pewno艣ci, jak zostanie zakwalifikowane jego dzia艂anie, w cz臋艣ci sytuacji woli czeka膰 na rozw贸j wypadk贸w. Co wa偶ne, dotyczy to nie tylko kwalifikacji czysto prawnej, ale te偶 zwi膮zanej z etyk膮 zawodow膮 czy w relacji do prze艂o偶onych w szpitalu. Niedocenianie tak zwanej atmosfery, w kt贸rej podejmowane s膮 decyzje, jest bezduszne zar贸wno wobec personelu medycznego, jak i os贸b pozostaj膮cych pod jego opiek膮.

Czynnik pierwszy 艣ci艣le wi膮偶e si臋 z drugim.

Po drugie bowiem, personel medyczny jest wielokrotnie zmuszany 鈥 nie tylko w sprawie przerywania ci膮偶y 鈥 podejmowa膰 decyzje w sytuacji daleko posuni臋tej niepewno艣ci. Istniej膮 sytuacje medycznie jednoznaczne, gdy zagro偶enie 偶ycia kobiety jest ewidentne i niepodlegaj膮ce dyskusji. Nie brakuje jednak takich, w kt贸rych nie jest jasne, jak potoczy si臋 sytuacja i jak na ni膮 wp艂yn膮 decyzje lekarzy. Czy nie trafi si臋 bieg艂y, kt贸ry powie: mo偶na by艂o czeka膰, nie musia艂o doj艣膰 do najgorszego? Czy nie trafi si臋 prokurator, kt贸ry uzna na tej podstawie, 偶e do przerwania ci膮偶y dosz艂o przedwcze艣nie? Czy znajd膮 argumenty na rzecz takiej interpretacji? W niekt贸rych sytuacjach znajd膮. W przypadku pani Izabeli 鈥 zapewne by nie znale藕li. Jednak ju偶 samo rozpocz臋cie 艣ledztwa, post臋powania dyscyplinarnego, konsekwencje w miejscu pracy i we wsp贸lnocie lokalnej, potencjalne ataki wymierzone przez grupy tak zwanego ruchu pro life 鈥 to wszystko mog膮 by膰 czynniki zmieniaj膮ce decyzj臋 w konkretnej sytuacji.

Przed decyzj膮 tak zwanego Trybuna艂u sytuacja by艂a prawnie ewidentna. Aborcja mog艂aby zosta膰 przeprowadzona w ca艂kowitej pewno艣ci co do jej legalno艣ci, a w贸wczas pani Izabela by 偶y艂a.

Rozumowanie w sprawie aborcji opieraj膮ce si臋 na rozr贸偶nieniu na aborcj臋 bezpo艣redni膮 (gdy to przerwanie ci膮偶y jest celem) od po艣redniej (gdy jest ono efektem ubocznym dzia艂a艅 zmierzaj膮cych do ratowania 偶ycia kobiety), kiepsko przystaje do ogromu sytuacji granicznych, nieoczywistych, trudnych w interpretacji. Doktryna podw贸jnego skutku w niewielkim stopniu bierze r贸wnie偶 pod uwag臋 realne 偶ycie, w kt贸rym lekarz czy lekarka jako czynniki wp艂ywaj膮ce na decyzj臋 postrzega nie tylko swoje profesjonalne, zwi膮zane z etosem zawodu, powinno艣ci; nie tylko medyczne okoliczno艣ci (kt贸re, powt贸rzmy, mog膮 by膰 dalece nieoczywiste); ale bierze pod uwag臋 r贸wnie偶 fakt, 偶e jego ocena sytuacji mo偶e si臋 r贸偶ni膰 od oceny prokuratury czy bieg艂ych, polityk贸w, prze艂o偶onych czy 艣rodowiska.

Uprawianie bioetyki, kt贸re nie uwzgl臋dnia skomplikowania ludzkich spraw, jest bezcelowe. Pozbawia nas bowiem wgl膮du w wielo艣膰 okoliczno艣ci wp艂ywaj膮cych na sytuacj臋, a tak偶e nie pozwala zobaczy膰 realnych 鈥 nie tylko deklarowanych 鈥 konsekwencji podejmowanych rozstrzygni臋膰 i zmian prawnych.

Stanis艂aw Zakroczymski

Rok temu na tych 艂amach pisa艂em,聽dlaczego TK nie mia艂, na gruncie obowi膮zuj膮cej Konstytucji,聽 prawa wyda膰 orzeczenia w sprawie aborcji. Nie chodzi tylko o udzia艂 w jego wydaniu s臋dzi贸w dubler贸w, kt贸rzy nie mieli prawa orzeka膰, co czyni ten wyrok wydanym z nieusuwaln膮 wad膮 (cho膰 to wa偶ne i zawsze trzeba o tym pami臋ta膰). Przede wszystkim 鈥 ca艂o艣膰 wyroku TK by艂a oparta o oczywiste nadu偶ycie interpretacyjnie. Trybuna艂 zupe艂nie zignorowa艂 fakt, 偶e tw贸rcy ustawy zasadniczej umy艣lnie zrezygnowali z umieszczania w niej ochrony 偶ycia 鈥瀘d pocz臋cia鈥, pozostaj膮c na klauzuli og贸lnej, 偶e ka偶de 偶ycie ludzkie podlega ochronie prawnej (art. 38). W ten spos贸b pozostawi艂 ustawodawcy wybranemu przez suwerena, czyli parlamentowi, swobodne prawo do decydowania o zakresie tej ochrony w sferze prenatalnej. Ten偶e parlament odrzuci艂 projekt zmiany Konstytucji w tym zakresie w 2006 roku, a decyzj膮 wi臋kszo艣ci rz膮dowej od lat nie podejmowa艂 kolejnych projekt贸w zaostrzenia prawa aborcyjnego. 鈥濸os艂u偶enie si臋鈥 w tym wypadku us艂u偶nym TK, w kt贸rym zasiadaj膮 licznie znajomi prezesa i byli pos艂owie jego partii, by艂o wi臋c obej艣ciem prawa, co 艣wietnie wy艂o偶yli w zdaniach odr臋bnych s臋dziowie Kieres i Pszcz贸艂kowski. Trzeba to bardzo mocno podkre艣la膰 w obliczu pojawiaj膮cych si臋 g艂os贸w o tym, 偶e Sejm nie ma prawa tego wyroku odwr贸ci膰.

Ot贸偶 Sejm ma prawo, a nawet obowi膮zek zaj膮膰 si臋 aktualnie spraw膮 aborcji i, szerzej, ochrony zdrowia i 偶ycia zar贸wno dzieci, jak i kobiet ci臋偶arnych i w okresie poporodowym. Fakt, 偶e przez ca艂y rok nic nie zosta艂o uczynione, obci膮偶a ca艂kowicie obecn膮 w艂adz臋. W Sejmie le偶y cho膰by od roku projekt prezydencki 鈥 dalece niedoskona艂y, zaostrzaj膮cy stan prawny sprzed wyroku Trybuna艂u, ale mimo wszystko nie pozostawiaj膮cy 偶adnych w膮tpliwo艣ci, 偶e cho膰by w tragicznym przypadku, o kt贸rym my艣limy i nad kt贸rym p艂aczemy w ostatnich dniach, aborcja by艂aby dopuszczalna, a wr臋cz wskazana. My艣l臋, 偶e z bardzo wysokim prawdopodobie艅stwem mo偶emy powiedzie膰, 偶e gdyby wi臋kszo艣膰 rz膮dz膮ca zdecydowa艂a si臋 ten projekt przez ostatni rok uchwali膰, by艂by to wyra藕ny gest, 偶e nie zmierza w kierunku ca艂kowitego zakazu aborcji (o co dzi艣 mamy podstawy j膮 podejrzewa膰), a przez to 鈥 os艂abiono by 鈥瀍fekt mro偶膮cy鈥 dzia艂aj膮cy na lekarzy i innych cz艂onk贸w personelu medycznego. Uchwalenie tego projektu by艂oby okazaniem, z perspektywy konserwatywnego PiS, minimum dobrej woli. Opr贸cz tego absolutnie oburzaj膮cy i demaskuj膮cy faktyczne intencje rz膮dz膮cych jest fakt, 偶e nie podj臋li oni przez ostatni rok 偶adnych zapowiadanych wcze艣niej krok贸w na rzecz polepszenia standard贸w opieki medycznej nad kobietami w ci膮偶y oraz wsparcia rodzic贸w wychowuj膮cych dzieci z niepe艂nosprawno艣ciami. Brak te偶, dziwnym trafem, nacisku na uchwalenie takich regulacji ze strony tak zwanych ruch贸w pro-life i Ko艣cio艂a katolickiego. Te zaniedbania sprawiaj膮, 偶e nazywanie si臋 przez funkcjonariuszy partii rz膮dz膮cej i jej sprzymierze艅c贸w 鈥瀘bro艅cami 偶ycia鈥 powinno by膰 nazwane zwyczajnie wierutnym k艂amstwem. K艂amstwem, kt贸re owocuje 艣miertelnymi tragediami.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij