Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

ÔÇ×Amoris laetitiaÔÇŁ. Rozeznawa─ç we wsp├│lnocie

P├│ki nie przejmiemy si─Ö pragnieniem papie┼╝y, nie tylko Franciszka, aby wszystkich ochrzczonych, r├│wnie┼╝ w ich bolesnych sytuacjach rodzinnych, realnie w┼é─ůcza─ç do wsp├│lnotowej komunii z Ko┼Ťcio┼éem, nie b─Ödziemy w stanie w┼éa┼Ťciwe podej┼Ť─ç do tematu ich przyst─Öpu do Komunii sakramentalnej.
ÔÇ×Amoris laetitiaÔÇŁ. Rozeznawa─ç we wsp├│lnocie
ilustr.: Zuzia Wojda

Adhortacja ÔÇ×Amoris laetitiaÔÇŁ wci─ů┼╝ czeka na swoj─ů recepcj─Ö w Ko┼Ťciele w Polsce. Biskupi byli ju┼╝ prawie pewni, ┼╝e ÔÇ×WytyczneÔÇŁ ÔÇô dokument m├│wi─ůcy o tym, jak w praktyce zastosowa─ç zalecenia papie┼╝a Franciszka w duszpasterstwie rodzin ÔÇô zostanie opublikowany w marcu tego roku. Okaza┼éo si─Ö jednak, ┼╝e prace nie tyle nawet zosta┼éy wstrzymane, co w┼éa┼Ťciwie rozpocz─Öte od pocz─ůtku. I nie wiadomo, kiedy mo┼╝na oczekiwa─ç ich fina┼éu.
A wszystko dlatego, ┼╝e w polskim episkopacie nie ma pe┼énej zgodno┼Ťci co do tego, jak powinien taki dokument rzeczywi┼Ťcie wygl─ůda─ç.
Ewolucja polskich biskup├│w
Kto┼Ť powie, ┼╝e to s┼éabo┼Ť─ç czy nawet roz┼éam w┼Ťr├│d polskich biskup├│w. Wydaje si─Ö jednak, ┼╝e nale┼╝y m├│wi─ç raczej o s┼éusznym dystansie wobec pospiesznych rozwi─ůza┼ä. Ostatecznie to znak du┼╝ej rozwagi hierarch├│w, kt├│rzy nie chc─ů spieszy─ç si─Ö z formu┼éowaniem odpowiedzi, kt├│rych nie s─ů pewni i kt├│re wymagaj─ů spokojnego przemy┼Ťlenia. Takie rozwi─ůzanie mo┼╝e si─Ö podoba─ç, bo oznacza otwarcie na rzeczywisty i bardzo potrzebny wewn─ůtrzko┼Ťcielny dialog na ten temat.
Ju┼╝ w czerwcu 2017 roku biskupi zebrani w Zakopanem zapowiadali przecie┼╝, ┼╝e powstaje kilkudziesi─Öciostronicowy dokument. Potwierdzi┼é to biskup Jan W─ůtroba, w episkopacie odpowiedzialny za duszpasterstwo rodzin, kt├│ry w rozmowie z Katolick─ů Agencj─ů Informacyjn─ů powiedzia┼é w├│wczas, ┼╝e wydane w 2003 roku Dyrektorium Duszpasterstwa Rodzin ÔÇ×nie traci nic ze swojej aktualno┼ŤciÔÇŁ, a ÔÇ×novum, kt├│re musi wybrzmie─ç w ┬źWytycznych┬╗, dotyczy praktyki, a nie doktrynyÔÇŁ. Po roku wiemy ju┼╝, ┼╝e ÔÇ×WytycznychÔÇŁ nie ma, a jasne odr├│┼╝nienie tego, co jest doktryn─ů, od tego, co stanowi tylko aktualizacj─Ö praktycznych zasad duszpasterskich, wcale nie jest dla biskup├│w tak proste, jak si─Ö pocz─ůtkowo wydawa┼éo, ┼╝e b─Ödzie.
Po niespe┼éna roku co┼Ť si─Ö zmieni┼éo. Ot├│┼╝ biskup W─ůtroba da┼é wyra┼║nie do zrozumienia, ┼╝e ewoluuje nastawienie biskup├│w nie tylko do propozycji pastoralnych zawartych w ÔÇ×Amoris laetitiaÔÇŁ, ale przede wszystkim do zalece┼ä rozdzia┼éu ├│smego adhortacji, kt├│ry dotyczy tak zwanych sytuacji nieregularnych (os├│b ┼╝yj─ůcych w ponownych zwi─ůzkach ma┼é┼╝e┼äskich). Potwierdzi┼é to podczas marcowego zebrania biskup├│w, odnosz─ůc si─Ö kolejny raz do oczekiwanych ÔÇ×WytycznychÔÇŁ. Tym razem przesun─ů┼é jednak akcent, stawiaj─ůc go na problematyk─Ö towarzyszenia i rozeznawania. Nie koncentrowa┼é uwagi na ponownym potwierdzaniu, ┼╝e dotychczasowe zalecenia polskiego episkopatu dotycz─ůce duszpasterstwa rodzin nie ulegaj─ů zasadniczej zmianie. ÔÇ×Najbardziej trzeba pracowa─ç nad w┼éa┼Ťciwym okre┼Ťleniem s┼éowa rozeznawanieÔÇŁ ÔÇô powiedzia┼é. To przejaw pewnej przynajmniej zmiany nastawienia polskich hierarch├│w do ÔÇ×Amoris laetitiaÔÇŁ, skoro biskup W─ůtroba niejako wezwa┼é ich, aby podj─Öli wielk─ů prac─Ö w celu udzielenia pomocy ksi─Ö┼╝om w zastosowaniu zasad duchowego rozeznawania. W tym kontek┼Ťcie pad┼éy te┼╝ z jego ust znamienne s┼éowa: ÔÇ×Ostatecznie to spowiednik w konfesjonale b─Ödzie decydowa─çÔÇŁ. Pytanie tylko: o czym dok┼éadnie? Tego na razie nie wie nikt.
W tak zarysowanym kontek┼Ťcie rodzi si─Ö pytanie, dlaczego prace nad recepcj─ů ÔÇ×Amoris laetitiaÔÇŁ trwaj─ů tak d┼éugo. I dlaczego w og├│le w Polsce wprowadzenie zalece┼ä pastoralnych papie┼╝a Franciszka napotyka na tak du┼╝e trudno┼Ťci w┼Ťr├│d znacznej cz─Ö┼Ťci duchownych i ┼Ťwieckich? Tym bardziej, kiedy mowa o sytuacji os├│b rozwiedzionych. Poniewa┼╝ wida─ç wyra┼║nie, ┼╝e dokonuje si─Ö powolna ewolucja w nastawieniu do adhortacji w polskim episkopacie, powy┼╝sze pytania zaczynaj─ů mocno nurtowa─ç coraz szersz─ů grup─Ö katolik├│w. A skoro tak, to warto na nie pokr├│tce odpowiedzie─ç.
Gdzie tkwi problem?
Pewien op├│r wobec zmian jest zupe┼énie zrozumia┼éy. Dobrym przyk┼éadem najg┼é─Öbszych jego duchowych korzeni jest nauczanie S┼éugi Bo┼╝ego ksi─Ödza Aleksandra Wo┼║nego z Poznania. Zaleca┼é on kap┼éanom id─ůcym na kol─Öd─Ö, aby omijali domy, w kt├│rych razem ze sob─ů mieszkaj─ů rozwodnicy. Nie zabrania┼é im jednak tej praktyki, je┼Ťli zdecydowali inaczej. On sam, rzetelny ucze┼ä formacji teologicznej tamtego czasu, chcia┼é by─ç jednak bardzo jednoznaczny (na marginesie: podczas kol─Ödy nie przyjmowa┼é pieni─Ödzy). Nalega┼é te┼╝, aby ci, kt├│rzy odeszli od swoich ma┼é┼╝onk├│w, niezale┼╝nie od powod├│w rozej┼Ťcia i ich aktualnej sytuacji, starali si─Ö do nich powr├│ci─ç. A jednocze┼Ťnie ÔÇô co warto w tym kontek┼Ťcie podkre┼Ťli─ç ÔÇô by┼é to ksi─ůdz znany z wprowadzania w swojej parafii program├│w odnowy soborowej. Jego stanowczo┼Ť─ç w odniesieniu do os├│b rozwiedzionych by┼éa jednak znacznie wi─Öksza od chocia┼╝by p├│┼║niejszych zalece┼ä Jana Paw┼éa II zawartych w adhortacji ÔÇ×Familiaris consortioÔÇŁ. Wielu Poznaniak├│w wci─ů┼╝ ┼╝ywo pami─Öta niezwyk┼é─ů pobo┼╝no┼Ť─ç i oddanie ludziom tego pozna┼äskiego ksi─Ödza. Trudno jest im dzisiaj my┼Ťle─ç w innych kategoriach ni┼╝ te, kt├│re tak radykalnie zarysowa┼é im kiedy┼Ť ksi─ůdz, wobec kt├│rego toczy si─Ö proces beatyfikacyjny. Je┼Ťli wi─Öc takie osoby, a nale┼╝─ů te┼╝ do nich g┼é─Öboko poruszeni ┼Ťwiadectwem jego ┼╝ycia duchowni, wyra┼╝aj─ů swoje w─ůtpliwo┼Ťci co do zbyt ┼éagodnego traktowania os├│b ┼╝yj─ůcych w nowych zwi─ůzkach, jest to w pewnym stopniu zrozumia┼ée. Podobnych przyk┼éad├│w mo┼╝na by zreszt─ů przytacza─ç znacznie wi─Öcej. I nie wolno lekcewa┼╝y─ç uczu─ç tych os├│b, kt├│re dzisiaj wyra┼╝aj─ů swoje pogl─ůdy z takiej w┼éa┼Ťnie perspektywy religijnego wychowania.
Mam jednak obawy, ┼╝e nie tego rodzaju op├│r wobec reform Franciszka jest w Polsce dominuj─ůcy i nie on ostatecznie nadaje ton wypowiedziom sceptyk├│w wobec papieskich rozwi─ůza┼ä. I wcale nie chodzi o Komuni─Ö dla os├│b rozwiedzionych ┼╝yj─ůcych w nowych zwi─ůzkach! Nie tego w g┼é├│wnej mierze dotyczy dzisiaj odrzucenie papieskich zalece┼ä nawr├│cenia pastoralnego w obszarze rodziny, lecz w pierwszej kolejno┼Ťci samego stosunku wierz─ůcych do tych, kt├│rzy z r├│┼╝nych przyczyn znale┼║li si─Ö w tak zwanych sytuacjach nieregularnych. Tak, tu jest sedno problemu! Problem ten za┼Ť jest znacznie mocniej osadzony w kontek┼Ťcie nauki o Ko┼Ťciele ni┼╝ o samych sakramentach, kt├│ra z tej poprzedniej niejako wynika.
Braki we wra┼╝liwo┼Ťci
Na pocz─ůtku warto wi─Öc przypomnie─ç, co na temat ko┼Ťcielnego stosunku do os├│b rozwiedzionych powiedzia┼é Benedykt XVI. W 2012 roku, podczas VII ┼Üwiatowego Spotkania Rodzin w Mediolanie m├│wi┼é: ÔÇ×Problem os├│b rozwiedzionych, kt├│re zawar┼éy nowy zwi─ůzek, jest jednym z powod├│w wielkiego cierpienia Ko┼Ťcio┼éa w dzisiejszych czasach. Nie mamy prostych recept […]. Tym osobom musimy powiedzie─ç, ┼╝e Ko┼Ťci├│┼é je kocha, i one musz─ů widzie─ç i czu─ç t─Ö mi┼éo┼Ť─ç. Wydaje mi si─Ö, ┼╝e zadaniem ka┼╝dej parafii, czy wsp├│lnoty katolickiej, jest zrobi─ç, co tylko jest mo┼╝liwe, by takie osoby poczu┼éy, ┼╝e s─ů kochane, akceptowane, ┼╝e nie s─ů poza Ko┼Ťcio┼éem, nawet je┼Ťli nie mog─ů otrzyma─ç rozgrzeszenia i Komunii ┼Ťwi─Ötej. Musz─ů wiedzie─ç, ┼╝e nadal nale┼╝─ů do Ko┼Ťcio┼éa. Nawet je┼Ťli nie mog─ů otrzyma─ç rozgrzeszenia na spowiedzi, sta┼éy kontakt z kap┼éanem, z kierownikiem duchowym jest wa┼╝ny, by przekona─ç ich, ┼╝e si─Ö im towarzyszy, ┼╝e nie s─ů pozbawieni opiekiÔÇŁ. Te s┼éowa papie┼╝a Benedykta ┼Ťwiadcz─ů o tego rodzaju eklezjologicznej mentalno┼Ťci, kt├│rej w Ko┼Ťciele w Polsce nadal brakuje ÔÇô niezale┼╝nie od tego, czy kto┼Ť uwa┼╝a, ┼╝e w pewnych okoliczno┼Ťciach Komunia dla rozwiedzionych jest mo┼╝liwa, czy te┼╝ zupe┼énie to wyklucza.
Jeszcze raz nale┼╝y podkre┼Ťli─ç: na takiej, a nie innej wra┼╝liwo┼Ťci we wsp├│lnotach ko┼Ťcielnych wobec os├│b znajduj─ůcych si─Ö w sytuacjach nieregularnych zale┼╝a┼éo papie┼╝owi Ratzingerowi. Je┼Ťli kto┼Ť powie, ┼╝e nie ma mo┼╝liwo┼Ťci udzielania Komunii osobom rozwiedzionym ┼╝yj─ůcym w nowych zwi─ůzkach, to trzeba wpierw zapyta─ç, czy jego uczucia, s┼éowa, styl wypowiedzi na ten temat, a nawet przytaczane argumenty s─ů rzeczywi┼Ťcie zgodne z intencjami i maj─ů cechy wsp├│┼éczuj─ůcej postawy, o kt├│rej m├│wi┼é papie┼╝ Benedykt. Potwierdzeniem tego, ┼╝e podobna wra┼╝liwo┼Ť─ç wci─ů┼╝ jest nam zbyt obca, jest fakt tak znikomej oferty duszpasterstw dla ma┼é┼╝e┼ästw niesakramentalnych w Polsce, kt├│rych powstanie mia┼éo przecie┼╝ by─ç owocem poprzedniego synodu o rodzinie i publikacji ÔÇ×Familiaris consortioÔÇŁ autorstwa Jana Paw┼éa II. Polski papie┼╝ powt├│rzy┼é w niej na nowo nauk─Ö o nierozerwalno┼Ťci ma┼é┼╝e┼ästwa i konieczno┼Ťci zachowania wierno┼Ťci wobec wsp├│┼éma┼é┼╝onka nawet wtedy, gdy dochodzi do separacji. Ta wierno┼Ť─ç mia┼éa polega─ç na niezwi─ůzywaniu si─Ö z inn─ů osob─ů nawet wtedy, gdy separacja nie ustaje. W nast─Öpnym jednak punkcie papie┼╝ Wojty┼éa odni├│s┼é si─Ö do sytuacji tych, kt├│rzy s─ů po rozwodzie i ┼╝yj─ů w ponownych zwi─ůzkach. I w┼éa┼Ťnie tam napisa┼é on, ┼╝e Ko┼Ťci├│┼é ÔÇ×b─Ödzie niestrudzenie podejmowa┼é wysi┼éki, by odda─ç im do dyspozycji posiadane przez siebie ┼Ťrodki zbawieniaÔÇŁ. Wezwa┼é ponadto ÔÇ×pasterzy i ca┼é─ů wsp├│lnot─Ö wiernych do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliw─ů mi┼éo┼Ťci─ů stara┼ä o to, by nie czuli si─Ö oni od┼é─ůczeni od Ko┼Ťcio┼éa, skoro mog─ů, owszem, jako ochrzczeni, powinni uczestniczy─ç w jego ┼╝yciuÔÇŁ. By┼éo to wyra┼║ne wezwanie nie tyle do przestrzegania nowej normy dotycz─ůcej Komunii dla os├│b zachowuj─ůcych wstrzemi─Ö┼║liwo┼Ť─ç seksualn─ů w nowych zwi─ůzkach, o kt├│rej papie┼╝ napisa┼é w dalszej cz─Ö┼Ťci dokumentu, ale do zmiany wobec nich swojej wewn─Ötrznej i zewn─Ötrznej postawy ÔÇô zar├│wno w┼Ťr├│d ┼Ťwieckich, jak i duchownych. W tym eklezjologicznym sensie by┼é to przecie┼╝ krok w jakiej┼Ť mierze rewolucyjny. Wyra┼║nie w┼é─ůcza┼é bowiem osoby rozwiedzione, ┼╝yj─ůce w nowych zwi─ůzkach do wsp├│lnoty Ko┼Ťcio┼éa. Wcze┼Ťniej by┼éy one traktowane jak wykluczone z Ko┼Ťcio┼éa. Tak┼╝e w wymiarze prawa ko┼Ťcielnego.
Na wsp├│lnej drodze
Wydaje si─Ö wi─Öc, ┼╝e to tutaj kryje si─Ö podstawowa przyczyna niezrozumienia reformy Franciszka. Oczywi┼Ťcie, nie spos├│b dzi┼Ť przes─ůdza─ç, czy b─Ödzie ona oznacza─ç w bardzo wyj─ůtkowych przypadkach udzielanie Komunii osobom ┼╝yj─ůcym w sytuacjach nieregularnych. Problem kryje si─Ö nie tam, gdzie chodzi o zmian─Ö normy dopuszczaj─ůcej do Komunii. Zastosowanie przez papie┼╝a Wojty┼é─Ö kryterium wstrzemi─Ö┼║liwo┼Ťci seksualnej by┼éo ÔÇô zaraz po wezwaniu do w┼é─ůczania rozwiedzionych do wsp├│lnoty Ko┼Ťcio┼éa ÔÇô najbardziej rewolucyjn─ů zmian─ů w praktyce duszpasterskiej. Nierozumiany i odrzucany jest dzisiaj jednak nie tyle papie┼╝ Franciszek, ile spos├│b my┼Ťlenia Jana Paw┼éa II i papie┼╝a Benedykta XVI, kt├│ry papie┼╝ Franciszek wydobywa w spos├│b radykalny na ┼Ťwiat┼éo dzienne ┼╝ycia Ko┼Ťcio┼éa. Odrzucane s─ů za┼Ť szczeg├│lnie te elementy papieskiego nauczania, w kt├│rych Jan Pawe┼é II i Benedykt XVI wprost m├│wili o realnym w┼é─ůczaniu ludzi ┼╝yj─ůcych w sytuacjach nieregularnych do wsp├│lnoty Ko┼Ťcio┼éa oraz o konieczno┼Ťci duszpasterskiego rozeznawania partykularnych sytuacji os├│b rozwiedzionych. Papie┼╝e wzywali do zaakceptowania faktu, ┼╝e ludzie na r├│┼╝nych ┼Ťcie┼╝kach swojego ┼╝ycia mogli znale┼║─ç si─Ö, z w┼éasnej lub cudzej winy, w takim stanie ma┼é┼╝e┼äskiego roz┼éamu, ┼╝e jest on moralnie ÔÇ×nie do naprawieniaÔÇŁ. Inaczej m├│wi─ůc: w sytuacji, w kt├│rej pr├│ba przywr├│cenia poprzedniego stanu rzeczy, czyli powrotu do ko┼Ťcielnie po┼Ťlubionej osoby, by┼éaby nie napraw─ů relacji rodzinnych w kierunku wi─Ökszego dobra, ale powi─Ökszaniem z┼éa. Mo┼╝e si─Ö tak dzia─ç chocia┼╝by ze wzgl─Ödu na dzieci (cho─ç nie tylko). Je┼Ťli istnieje nadzieja, ┼╝e pierwotny zwi─ůzek, czyli sakramentalne ma┼é┼╝e┼ästwo, jest do uratowania bez owego powi─Ökszania z┼éa, to nale┼╝y podj─ů─ç takie pr├│by. Tego chcieli i o to apelowali, przed tworzeniem duszpasterstwa ma┼é┼╝e┼ästw niesakramentalnych, zar├│wno Jan Pawe┼é II, jak i Benedykt XVI. To nakazuje r├│wnie┼╝ dzisiaj papie┼╝ Franciszek, wzywaj─ůc przede wszystkim i w pierwszej kolejno┼Ťci do mo┼╝liwie jak najpe┼éniejszego nawr├│cenia i naprawienia z┼éa. Dlatego m├│wi on nie tylko o towarzyszeniu, ale te┼╝ rozeznawaniu. A rozeznawanie znaczy, ┼╝e wynik rozmowy duszpasterskiej nie mo┼╝e nigdy by─ç znany ju┼╝ na jej pocz─ůtku, nigdy nie powinien by─ç z g├│ry przes─ůdzony.
Adhortacja ÔÇ×Amoris laetitiaÔÇŁ nie b─Ödzie wi─Öc dla nas w Polsce mo┼╝liwa do zrozumienia i praktycznego zastosowania dopiero wtedy, gdy rozstrzygni─Öta zostanie sprawa Komunii dla rozwiedzionych. Potrzebujemy znacznie wi─Öcej. Kryteria rozeznawania duszpasterskiego, o kt├│rych m├│wi dokument papie┼╝a Franciszka, maj─ů przede wszystkim dotyczy─ç poszerzenia mo┼╝liwo┼Ťci w┼é─ůczenia os├│b znajduj─ůcych si─Ö w sytuacjach nieregularnych do wsp├│lnoty Ko┼Ťcio┼éa. Chodzi o ich realn─ů integracj─Ö, a nie tylko powt├│rzenie znanych ju┼╝ z duszpasterskiej praktyki abstrakcyjnych stwierdze┼ä, zreszt─ů prawie nigdzie niestosowanych. Dopiero bowiem tam, gdzie tacy ludzie znajd─ů si─Ö w rzeczywistych, emocjonalnych relacjach z innymi wierz─ůcymi, b─Öd─ů mogli bardziej ┼Ťwiadomie i obiektywnie przyjrze─ç si─Ö w┼éasnej sytuacji. Dlatego rozeznawanie wymaga czasu. Ponadto jakiekolwiek moralne rozstrzyganie, czy dana sytuacja ma┼é┼╝e┼äska wymaga natychmiastowej zmiany, powrotu do sakramentalnego ma┼é┼╝onka, czy te┼╝ jest ona moralnie ÔÇ×nie do naprawieniaÔÇŁ, musi wyj┼Ť─ç poza w─ůski horyzont relacji ksi─ůdzÔÇôrozwiedzeni. Rozeznawanie, czyli praktyczne i faktyczne rozstrzyganie o tym, w jakim stopniu ┼╝ycie konkretnych ludzi odpowiada obiektywnej normie moralnej, jak─ů jest jedno┼Ť─ç i nierozerwalno┼Ť─ç ma┼é┼╝e┼äska, w zamy┼Ťle papie┼╝a Franciszka powinno sta─ç si─Ö drog─ů wsp├│lnotow─ů. Nie sumienie pojedynczego cz┼éowieka, tym bardziej nie jego zupe┼éna autonomia wobec ewangelicznych norm moralnych i nauczania Ko┼Ťcio┼éa, maj─ů by─ç podstaw─ů rozeznania. Nawet nie tylko indywidualna relacja os├│b rozwiedzionych z konkretnym duszpasterzem.
Lokalnie, nie globalnie
ÔÇ×Amoris laetitiaÔÇŁ nie jest pr├│b─ů przesuni─Öcia akcentu z konieczno┼Ťci dostosowania si─Ö do obiektywnych norm moralnych nauczanych w Ko┼Ťciele na sumienie dzia┼éaj─ůce od tego nauczania niezale┼╝nie. Nie, nie chodzi o przyzwolenie na mentalno┼Ť─ç roszczeniow─ů wobec Ko┼Ťcio┼éa, jakoby komu┼Ť Komunia si─Ö po prostu nale┼╝a┼éa, bo on tak uwa┼╝a. W takiej postawie nie ma za grosz pragnienia realnego ┼╝ycia Ewangeli─ů. Niekt├│re wypowiedzi os├│b ze ┼Ťrodowisk Ko┼Ťcio┼éa niemieckiego maj─ů taki w┼éa┼Ťnie wyd┼║wi─Ök (cho─ç zapewne wbrew intencjom ich autor├│w). Zamiar papie┼╝a Franciszka jest zupe┼énie inny. Wzywa on nas do opracowania w Ko┼Ťcio┼éach lokalnych kryteri├│w rozeznawania sytuacji nieregularnych (i w og├│le przer├│┼╝nych dzia┼éa┼ä duszpasterskich, z jakimi mierz─ů si─Ö parafie i wsp├│lnoty chc─ůce pomaga─ç rodzinom) przede wszystkim w wymiarze wsp├│lnotowym. Sumienie bowiem kszta┼étuje si─Ö nie tylko, a w wielu przypadkach nie przede wszystkim, pod wp┼éywem intelektualnych argument├│w (co oczywi┼Ťcie te┼╝ jest wa┼╝ne i co postulowa┼é wielokrotnie Jan Pawe┼é II, sam zreszt─ů przyczyniaj─ůc si─Ö do ich solidnego opracowania). Sumienie kszta┼étuje si─Ö r├│wnie┼╝ w kontek┼Ťcie oczyszczaj─ůcych relacji; pe┼énych wiary i mi┼éo┼Ťci relacji mi─Ödzyludzkich, kt├│re niejako spontanicznie, to znaczy bez specjalnego programu dzia┼éania, odnosz─ů si─Ö do prawdy, do obiektywizuj─ůcej si┼éy spotkania, je┼Ťli tworz─ů je ludzie szczerze pragn─ůcy we wszystkim na┼Ťladowa─ç Chrystusa.
Dlatego w┼éa┼Ťnie wymagane przez papie┼╝a Franciszka lokalne kryteria rozeznawania maj─ů mie─ç wymiar zwi─ůzany z obszarem ┼╝ycia wsp├│lnoty kierowanej przez pasterzy konkretnego episkopatu i nie mog─ů by─ç opracowane zbyt globalnie! Nie mog─ů by─ç napisane w Watykanie i zaproponowane w takim samym stopniu ca┼éemu Ko┼Ťcio┼éowi. To niemo┼╝liwe, je┼Ťli powa┼╝nie my┼Ťli si─Ö o przer├│┼╝nych modelach wsp├│lnotowego ┼╝ycia Ko┼Ťcio┼éa. Owa lokalno┼Ť─ç, a nie fa┼észywie rozumiane pozostawienie poszczeg├│lnym episkopatom rozstrzygania norm dotycz─ůcych dost─Öpu do Komunii (nawet je┼Ťli sprawa samej Komunii powinna by─ç ostatecznym efektem nowych ÔÇ×WytycznychÔÇŁ) ma stanowi─ç fundament recepcji ÔÇ×Amoris laetitiaÔÇŁ.
P├│ki tego nie zrozumiemy, p├│ki nie przejmiemy si─Ö pragnieniem Jana Paw┼éa II, aby wszystkich ochrzczonych, szczeg├│lnie w ich bardzo z┼éo┼╝onych i niekiedy bolesnych sytuacjach rodzinnych, realnie w┼é─ůcza─ç do wsp├│lnotowej komunii z Ko┼Ťcio┼éem, nie b─Ödziemy w stanie w┼éa┼Ťciwe podej┼Ť─ç do tematu ich przyst─Öpu do Komunii sakramentalnej.
***
Pozosta┼ée teksty z bie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç tutaj
***
Polecamy tak┼╝e:

Małżeńskie manowce

Norma dla cz┼éowieka, a nie cz┼éowiek dla normy: ÔÇ×Amoris LaetitiaÔÇŁ

Adhortacja o mi┼éo┼Ťci

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś