Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

abp Goc艂owski: Nie chod藕my w ciemno艣ci!

Chrystus najbardziej interesowa艂 si臋 chorymi, grzesznikami, dzie膰mi, a priorytety misji Chrystusa musz膮 sta膰 si臋 priorytetami misji Ko艣cio艂a. Troska o drugiego jest jednak powinno艣ci膮 ka偶dego z nas: chrze艣cijanina, cz艂owieka lewicy i cz艂owieka prawicy.

ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk

ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk


Wywiad ukaza艂 si臋 w 19. numerze papierowego Magazynu „Kontakt” w 2012 roku. Przypominamy go, aby upami臋tni膰 zmar艂ego dzi艣 abp. Tadeusza Goc艂owskiego.聽
聽IGNACY DUDKIEWICZ:聽O czym ksi膮dz marzy, ksi臋偶e biskupie?
ABP. TADEUSZ GOC艁OWSKI: Prosz臋 pami臋ta膰, 偶e rozmawia pan z osob膮, kt贸rej marzenia zosta艂y mocno zdeterminowane przez powo艂anie i odpowiedzialno艣膰 za wsp贸lnot臋. Biskup marzy przede wszystkim o tym, 偶eby Ko艣ci贸艂 m贸g艂 spokojnie realizowa膰 zbawcz膮 misj臋 Jezusa Chrystusa, kt贸r膮 On sam mu powierzy艂. Nie zatrzymali艣my si臋 w tym d膮偶eniu, ale stajemy dzisiaj wobec bardzo powa偶nych problem贸w, tak偶e w Polsce.
Jak si臋 z nimi mierzy膰?
呕eby Ko艣ci贸艂 m贸g艂 dzi艣 skutecznie realizowa膰 swoj膮 misj臋, musi po pierwsze odnosi膰 si臋 z szacunkiem do spo艂ecze艅stwa i ludzkich przekona艅. Musi zrezygnowa膰 z narzucania czegokolwiek, z ideologizowania. Musi wi臋c uzna膰 艣wiatopogl膮dowy pluralizm spo艂ecze艅stwa, kt贸ry jest faktem.
A marzenia zwyk艂ego obywatela?
Kiedy patrz臋 na pokolenie ludzi m艂odszych ode mnie o sze艣膰dziesi膮t lat, to marz臋, 偶eby potrafili wywalczon膮 przez przodk贸w wolno艣膰 w pe艂ni zrealizowa膰, korzystaj膮c z warunk贸w, jakie oferuje demokracja i pluralizm spo艂eczny.
Czego wi臋c brakuje, 偶eby te marzenia si臋 spe艂ni艂y?
One nie trafiaj膮 w pustk臋. To nie s膮 tylko marzenia, to tak偶e opis rzeczywisto艣ci. M艂odzie偶y cz臋sto mo偶na wystawi膰 艣wietn膮 ocen臋. W trakcie Dni M艂odzie偶y w Madrycie zaprezentowa艂a si臋 znakomicie, mimo trudnych okoliczno艣ci, kt贸re towarzysz膮 dzi艣 Hiszpanii. Wielki ruch laicki, kt贸ry chcia艂 narzuci膰 Hiszpanom pewien styl 偶ycia, odni贸s艂 sukces 鈥 du偶y ich procent przylgn膮艂 do 鈥瀦apateryzmu鈥. Refleksja przychodzi dopiero teraz.
Ciesz臋 si臋, 偶e wspomnia艂 ksi膮dz o Hiszpanii. Dopytuj臋 o ksi臋dza marzenia, bo p贸艂tora roku temu powiedzia艂 ksi膮dz: 鈥濵arz臋, aby powsta艂a u nas prawdziwa europejska lewica, kt贸rej niestety nam brakuje鈥. Lewica prawdziwa, czyli jaka?
Lewica, je艣li chce by膰 prawdziwa, musi na powa偶nie wzi膮膰 sw贸j postulat pluralizmu spo艂ecznego, czyli na r贸wnych prawach dopu艣ci膰 do debaty publicznej r贸wnie偶 g艂os chrze艣cija艅ski.
Przed laty spotka艂em si臋 z grup膮 m艂odych parlamentarzyst贸w niemieckich 鈥 socjalist贸w, kt贸rzy przyszli z艂o偶y膰 wizyt臋 biskupowi gda艅skiemu. D艂ugo rozmawiali艣my na temat lewicy. I mieli艣my wsp贸lny j臋zyk, kt贸rym mogli艣my m贸wi膰 o warto艣ciach; o dramacie Niemc贸w w czasie wojny; o rado艣ci zjednoczenia. Im ca艂kowicie nie przeszkadza艂a sprawa religii. M贸wili: 鈥濼o jest sprawa prywatna, ale z pe艂nym szacunkiem odnosimy si臋 do tego, 偶e chrze艣cijanie publicznie manifestuj膮 swoje przekonania religijne, bo taki jest fundament ewangelizacji鈥.
Czy polska lewica jest prawdziwa?
Zbyt silnie 艂膮czy si臋 z ateizmem. Lewica, tak jak i Ko艣ci贸艂, nie mo偶e by膰 zideologizowana. Niedawno Ryszard Bugaj powiedzia艂, 偶e polska lewica jest dumna, kiedy manifestuje swoj膮 areligijno艣膰 albo antyreligijno艣膰. Zawsze zaczyna od zanegowania Boga i zakwestionowania fundamentalnych zasad etycznych. Jej ludzie rozk艂adaj膮 akcenty w taki spos贸b, 偶e gubi膮 kwestie spo艂eczne, kulturalne czy gospodarcze. A szkoda.
Czy zatem s艂owa 鈥瀔atolicki鈥 i 鈥瀕ewicowy鈥 si臋 wykluczaj膮?
Je艣li powiemy, 偶e lewica nie musi uto偶samia膰 si臋 z ateistycznym pogl膮dem na 艣wiat, to nie.
Gdyby wi臋c lewica skupi艂a si臋 na sprawach spo艂ecznych i socjalnych, to czy jej dialog z Ko艣cio艂em by艂by mo偶liwy?
Nie chcia艂bym m贸wi膰 o dialogu Ko艣cio艂a z lewic膮 polityczn膮. 76. artyku艂 soborowej konstytucji Gaudium et spes wyra藕nie m贸wi: 鈥濳o艣ci贸艂 w 偶aden spos贸b nie uto偶samia si臋 ze wsp贸lnot膮 polityczn膮 ani nie wi膮偶e si臋 z 偶adnym systemem politycznym鈥. Nie s膮dz臋 wi臋c, 偶eby艣my mogli m贸wi膰 o wsp贸艂pracy Ko艣cio艂a z okre艣lon膮 parti膮 polityczn膮, niezale偶nie od tego, czy b臋dzie to partia lewicowa, czy prawicowa. Ko艣ci贸艂 chce przede wszystkim s艂u偶y膰 cz艂owiekowi. Ale nie w partnerstwie Ko艣ci贸艂-lewica, bo takiego partnerstwa, ze wzgl臋du na brzmienie i charakter nauczania soborowego, nie przewiduj臋.
Zatem rozszerzmy poj臋cie lewicy tak, by obj臋艂o ono r贸wnie偶 艣rodowiska pozapolityczne.
Niewiele to zmienia. Je艣li przez 鈥瀕ewic臋鈥 rozumie膰 艣rodowiska czy nurty, kt贸rych przedstawiciele chc膮 np. g艂osi膰 pewne zasady ekonomiczne, to my, jako Ko艣ci贸艂, r贸wnie偶 nie b臋dziemy si臋 tym zajmowali. Ko艣ci贸艂 nie tworzy w艂asnej doktryny ekonomicznej. Ko艣ci贸艂 zajmuje si臋 etyk膮 i warto艣ciami. Je艣li kto艣 podejmuje podobne dzia艂ania spo艂eczne z my艣l膮 o dobru wsp贸lnym Rzeczypospolitej, to prawdopodobnie si臋 spotkamy. I rzeczywi艣cie, s膮 w Ko艣ciele ludzie, kt贸rzy chc膮 rozmawia膰 i wsp贸艂pracowa膰 z lud藕mi inaczej my艣l膮cymi. Nie jest to jednak dzia艂anie instytucji, lecz dzia艂anie chrze艣cijan, kt贸rzy wyst臋puj膮 we w艂asnym imieniu. Gdy ksi膮dz Jan Zieja podejmowa艂 wsp贸艂prac臋 z lewic膮, nie czyni艂 tego z motyw贸w ideologicznych. Chcia艂 tylko lepiej s艂u偶y膰 cz艂owiekowi. Podobnie jak wielu innych.
We藕my Brata Alberta. W dramacie Karola Wojty艂y Brat naszego Boga wielokrotnie polemizuje on z Nieznajomym, kt贸ry reprezentuje pogl膮dy marksistowskie.
Wojty艂a opisuje to jako pewne ideowe spotkanie. Brata Alberta i Nieznajomego r贸偶ni jednak wizja cz艂owiecze艅stwa. Ko艣ci贸艂 patrzy na cz艂owieka, nie zapominaj膮c o jego nadprzyrodzonym przeznaczeniu. Tego nie mo偶na wzi膮膰 w nawias.
Gdy by艂 ksi膮dz krajowym duszpasterzem ludzi pracy, zaprosi艂 ksi膮dz Jacka Kuronia na spotkanie z regionalnymi duszpasterzami. W jakim celu?
Odbywali艣my wtedy rekolekcje, a wieczorami podejmowali艣my dyskusje dotycz膮ce s艂u偶by ludziom pracy w wymiarach pozareligijnych, tak偶e w wymiarze spo艂ecznym. Wysun膮艂em wi臋c propozycj臋, by na jedn膮 z takich dyskusji zaprosi膰 ministra Kuronia. Chcia艂em, 偶eby opowiedzia艂 nam o tym, w jaki spos贸b sam s艂u偶y ludziom. Trzeba przyzna膰, 偶e spo艂ecze艅stwo polskie w ogromnym procencie sympatyzowa艂o z Kuroniem, ale nie dlatego, 偶e g艂osi艂 jak膮艣 ideologi臋, ale dlatego, 偶e by艂 humanist膮 i spo艂ecznikiem, kt贸ry troszczy艂 si臋 o ka偶dego cz艂owieka鈥
Powiedzia艂 ksi膮dz nawet: 鈥濲acek Kuro艅 by艂 dla mnie wielkim symbolem troski o 艣wiat pracy鈥濃
Pracowali艣my wsp贸lnie w Komisji Wsp贸lnej Rz膮du i Episkopatu, wi臋c mia艂em niejedn膮 okazj臋, 偶eby przys艂uchiwa膰 si臋 temu, co m贸wi艂. Kiedy np. sprzeciwia艂 si臋 powrotowi katechezy do szk贸艂, to nie czyni艂 tego ze wzgl臋du na 艣wiecki charakter szko艂y, lecz z obawy przed tym, by dzieci nieucz臋szczaj膮ce na katechez臋 nie dozna艂y pewnych przykro艣ci ze strony pozosta艂ych. To jest dobra ilustracja sposobu, w jaki do spraw spo艂ecznych podchodzi艂 Jacek Kuro艅. Mo偶na wi臋c rozmawia膰, pokonywa膰 w膮tpliwo艣ci i dochodzi膰 do wsp贸lnych wniosk贸w, co nie znaczy, 偶e jest to zaraz wsp贸艂praca Ko艣cio艂a z lewic膮.
Od艂贸偶my s艂owo 鈥瀢sp贸艂praca鈥 na bok i porozmawiajmy o dialogu z lewic膮 rozumian膮 w spos贸b szerszy. Skoro za艣 pojawi艂y si臋 s艂owa 鈥濳o艣ci贸艂鈥, 鈥瀕ewica鈥 i 鈥瀌ialog鈥, to nie uciekniemy od pytania o Adama Michnika. By艂 taki czas, kiedy wi膮za艂 ksi膮dz z 鈥濭azet膮 Wyborcz膮鈥 nadzieje, 偶e stanie si臋 polskim odpowiednikiem 鈥濴e Monde鈥.
Tak rzeczywi艣cie by艂o.
Rozumiem, 偶e nigdy nie spe艂ni艂a ona ksi臋dza nadziei. Czy dzi艣 dialog ze 艣rodowiskiem 鈥濭azety鈥 jest wed艂ug ksi臋dza mo偶liwy?
S艂owo 鈥瀌ialog鈥 jest rzeczywi艣cie lepsze ni偶 鈥瀢sp贸艂praca鈥. Codziennie przegl膮dam kilka dziennik贸w, w艣r贸d kt贸rych jest i 鈥濭azeta鈥, do艣膰 specyficznie opisuj膮ca relacje pomi臋dzy chrze艣cijanami a laick膮 cz臋艣ci膮 spo艂ecze艅stwa. Ko艣ci贸艂 nie mo偶e przecie偶 uto偶sami膰 si臋 z pogl膮dami strony laickiej, gdy chodzi o stosunek do homoseksualizmu czy in vitro. Do艣膰 ch臋tnie czytam wi臋c artyku艂y spo艂eczne, gospodarcze i polityczne, natomiast krytycznym okiem patrz臋 na propozycje zupe艂nie laickich rozwi膮za艅 trudnych problem贸w etycznych. Redaktorzy 鈥濭azety鈥 sprawiaj膮 wra偶enie, jak gdyby oczekiwali, 偶e Ko艣ci贸艂 po prostu zmieni swoje nauczanie, czego w wielu sprawach zrobi膰 nie mo偶e.
To jasne. Pytanie, czy i jak Ko艣ci贸艂 powinien ingerowa膰 w decyzje podejmowane przez demokratyczne, liberalne spo艂ecze艅stwo.
Tylko na drodze formowania sumie艅. Ko艣ci贸艂 uczy, 偶e chrze艣cijanie powinni g艂osowa膰 na ludzi, kt贸rzy identyfikuj膮 si臋 z chrze艣cija艅skim systemem warto艣ci, a nie m贸wi, 偶e nale偶y g艂osowa膰 na tak膮 czy inn膮 parti臋.
Na pocz膮tku lat dziewi臋膰dziesi膮tych przebywa艂em w p贸艂nocnych W艂oszech, gdzie spotyka艂em si臋 z przedstawicielami zwi膮zk贸w zawodowych w zak艂adach pracy. Jeden z owych przedstawicieli zapyta艂 mnie: 鈥濩zy w Polsce b臋dzie democrazia cristiana?鈥. Odpowiedzia艂em: 鈥濲estem temu przeciwny. Wola艂bym nie democrazia cristiana, lecz democrazia vera 鈥 prawdziw膮 demokracj臋鈥.
Jak wi臋c zabra膰 si臋 do jej budowania?
Nie chodzi o to, 偶eby ukonfesyjnia膰 partie, ale o to, 偶eby partie, zajmuj膮c si臋 polityk膮 czy gospodark膮, nie zapomina艂y o warto艣ciach chrze艣cija艅skich. 呕eby nie ba艂y si臋 si臋ga膰 po katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮, cho膰by po Laborem exercens Jana Paw艂a II. To znakomita encyklika, kt贸ra nie ma pretensji do tego, 偶eby stawa膰 si臋 projektem politycznym. G艂osi po prostu zasady etyczne, kt贸rymi warto si臋, r贸wnie偶 w polityce, kierowa膰.
Prosz臋 o przyk艂ad mo偶liwego prze艂o偶enia spo艂ecznego nauczania Ko艣cio艂a na praktyk臋 polityczn膮.
Wr贸膰my do soborowej 鈥濳onstytucji duszpasterskiej o Ko艣ciele w 艣wiecie wsp贸艂czesnym鈥. Wystarczy cho膰by odczyta膰 tytu艂y rozdzia艂贸w w niej zawartych, takie jak 鈥濻pos贸b podnoszenia poziomu kultury鈥, 鈥炁粂cie gospodarczo-spo艂eczne鈥 czy 鈥炁粂cie wsp贸lnoty politycznej鈥. Ko艣ci贸艂 podejmuje wi臋c wszystkie najwa偶niejsze dziedziny ludzkiej aktywno艣ci. To jest te偶 praktyka polityczna, ale, jak powiedzia艂by Lech Wa艂臋sa, s膮 to r贸wnie偶 przykazania, bez kt贸rych cz艂owiek sobie nie poradzi tak, jak nie poradzi sobie kierowca bez znak贸w drogowych.
Nigdy nie zapomn臋, jak Papie偶 w 1991 roku spotka艂 si臋 z polskim parlamentem. Cz臋sto potem wracali艣my do tego spotkania w rozmowach z Maciejem P艂a偶y艅skim, kt贸ry podkre艣la艂, jak mocno i zdecydowanie Jan Pawe艂 II m贸wi艂 w贸wczas o dobru wsp贸lnym. To sta艂o si臋 pasj膮 P艂a偶y艅skiego. I ta p艂aszczyzna mog艂a nas 艂膮czy膰, natomiast nie by艂o mowy o tym, 偶eby Ko艣ci贸艂 uto偶samia艂 si臋 konkretn膮 parti膮 polityczn膮, w tym przypadku parti膮 Macieja P艂a偶y艅skiego.
Czasami ludzie Ko艣cio艂a o tym zapominaj膮.
Jestem absolutnie przeciwny temu, 偶eby biskupi wp艂ywali na decyzje parlamentu. Niestety, to si臋 w Polsce zdarza艂o. Ko艣ci贸艂 takich rzeczy robi膰 nie mo偶e. Mo偶e jedynie m贸wi膰: g艂osujcie na przedstawicieli, kt贸rzy b臋d膮 respektowali chrze艣cija艅skie, ewangeliczne zasady etyczne.
Nie s膮dzi ksi膮dz, 偶e sukces, jaki zaczynaj膮 u nas odnosi膰 ugrupowania odwo艂uj膮ce si臋 do hase艂 antyklerykalnych, nie jest przynajmniej po cz臋艣ci pok艂osiem j臋zyka, jakim pos艂uguje si臋 sam Ko艣ci贸艂?
Nie wiem, czy chodzi o j臋zyk. Co konkretnie ma pan na my艣li?
Cho膰by straszenie ekskomunik膮.
Nigdy nie popiera艂em tego typu praktyk, jak r贸wnie偶 przesy艂ania pos艂om deklaracji w sprawie konkretnych ustaw. Tak nie powinno si臋 robi膰. Wszyscy powinni wiedzie膰 o tym, 偶e naruszenie prawa do 偶ycia, a wi臋c aborcja, w konsekwencji poci膮ga za sob膮, zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, ekskomunik臋, ale niekoniecznie trzeba o tym m贸wi膰 akurat przy okazji wybor贸w. Je艣li jednak si臋 o tym przypomina, to nie jest to wymys艂 biskupa, lecz nauczanie Ko艣cio艂a.
Co ksi膮dz czu艂, gdy s艂ysza艂 o nag艂o艣nionym przez Janusza Palikota pomy艣le zawieszenia maski Anonymous na pomniku Chrystusa w 艢wiebodzinie?
Niekt贸re pomys艂y s膮 po prostu sprzeczne z kultur膮. Tego typu rzeczy w og贸le nie powinny przychodzi膰 nikomu do g艂owy.
Sk膮d zatem bierze si臋 zainteresowanie takimi happeningami i poparcie dla antyklerykalnych hase艂?
Nie chod藕my w ciemno艣ci! 呕yjemy w pluralistycznym spo艂ecze艅stwie, kt贸re w pewnej cz臋艣ci zawsze by艂o i b臋dzie przeciwne Ko艣cio艂owi. Mo偶emy si臋 we dw贸ch, katolik贸w, pociesza膰, 偶e spo艂ecze艅stwo z czasem przekona si臋 do warto艣ci g艂oszonych przez Ko艣ci贸艂. Pami臋tajmy, 偶e w艣r贸d Polak贸w d艂ugo utrzymywa艂o si臋 wysokie poparcie dla liberalizacji ustawy aborcyjnej, ale ostatnio zdecydowanie zmala艂o. Ko艣ci贸艂 jest oczywi艣cie za tym, 偶eby chroni膰 ka偶de 偶ycie, ale chcemy te偶 pozosta膰 realistami. Trzeba zachowywa膰 si臋 m膮drze: osi膮gn膮膰 to, co mo偶liwe, kiedy nie da si臋 osi膮gn膮膰 wszystkiego鈥
Aby jednak osi膮gn膮膰 cho膰by to, co mo偶liwe, trzeba wej艣膰 w dyskusj臋. Nie mo偶na powiedzie膰: 鈥濼ego si臋 nie g艂osuje i ju偶鈥.
To trudna sprawa. Je艣li biskup powiedzia艂by, 偶e mo偶na zgodzi膰 si臋 na zabicie cz艂owieka, bo jest pocz臋ty z aktu kazirodczego albo z gwa艂tu, to sprzeniewierzy艂by si臋 nauczaniu Ko艣cio艂a, kt贸ry stoi twardo na stanowisku, 偶e ka偶de 偶ycie nale偶y chroni膰. W spo艂ecze艅stwie pluralistycznym nie da si臋 tego jednak prawnie zagwarantowa膰.
Czy nie ryzykujemy w ten spos贸b pomylenia porz膮dku prawnego z moralnym?
Je偶eli konstruuj膮c porz膮dek prawny, zrezygnujemy z porz膮dku moralnego i prawa naturalnego to, jak m贸wi艂 Benedykt XVI w parlamencie niemieckim, znajdziemy si臋 w sytuacji, w kt贸rej prawa cz艂owieka b臋d膮 zdecydowanie zagro偶one.
Co zatem robi膰, by Ko艣ci贸艂 by艂 lepiej rozumiany?
Powinni艣my si臋 uczy膰 m膮drego udzia艂u w liberalnym dyskursie. Niedawno pewien polityk na wybrze偶u przywita艂 mnie s艂owami: 鈥濿itamy arcybiskupa Goc艂owskiego, kt贸ry jest z nami 鈥 libera艂ami鈥. Pozwoli艂 sobie na spor膮 przesad臋, bo trudno nazwa膰 arcybiskupa 鈥瀕ibera艂em鈥, niemniej zawsze by艂em przekonany, 偶e nale偶y pos艂ugiwa膰 si臋 j臋zykiem g艂臋boko ludzkim. Je艣li zrezygnujemy z prawdy, to znajdziemy si臋 w konflikcie z w艂asnym sumieniem, ale nigdy nie wolno nam zapomina膰 o tym, 偶e powinni艣my pos艂ugiwa膰 si臋 j臋zykiem mi艂o艣ci.
Czy takim j臋zykiem pos艂uguje si臋 Radio Maryja?
Nie chcia艂bym wypowiada膰 si臋 na temat Radia Maryja. Moja opinia na ten temat jest znana.
Ta rozg艂o艣nia robi du偶o dobrego. Nale偶a艂em do czterech pierwszych biskup贸w, kt贸rzy zaprosili j膮 na teren swojej diecezji. By艂em przekonany, 偶e b臋dzie s艂u偶y艂a formacji sumie艅, pog艂臋bieniu wiedzy religijnej i katechetycznej, nauki o Ko艣ciele czy katolickiej nauki spo艂ecznej. Dzi艣 nie brakuje jednak w Polsce ludzi, kt贸rzy maj膮 krytyczny stosunek do ujawnianych przez Radio Maryja preferencji politycznych. I maj膮 racj臋, bo Ko艣ci贸艂 nie mo偶e w ten spos贸b oddzia艂ywa膰.
Czy, bior膮c to wszystko pod uwag臋, mo偶na powiedzie膰, 偶e popularno艣膰 Ruchu Palikota wzros艂a przy wsp贸艂udziale samego Ko艣cio艂a?
By膰 mo偶e, trudno oceni膰. My艣l臋 jednak, 偶e fenomen Palikota jest fenomenem wynikaj膮cym z jego osobowo艣ci. Pami臋tajmy, 偶e mia艂 kiedy艣 inne pogl膮dy na temat Ko艣cio艂a i jego problem贸w. Dopiero potem poszed艂 w kierunku, kt贸ry dzi艣 obserwujemy. Ta skrajno艣膰, mam nadziej臋, stanie si臋 przyczyn膮 odrzucenia jego sposobu my艣lenia i politycznego dzia艂ania oraz pogl膮d贸w ludzi, kt贸rzy przyjmuj膮 ten sam spos贸b rozumowania.
Czy ta skrajno艣膰 jest dla nas sygna艂em ostrzegawczym
Ruch Palikota mo偶e by膰 dla Ko艣cio艂a sygna艂em, 偶eby stawa艂 si臋 w swoich pogl膮dach spo艂ecznych coraz bardziej ewangeliczny, 偶eby kierowa艂 si臋 dobroci膮 i nie miesza艂 w polityk臋. Chrystus nie zajmowa艂 si臋 polityk膮. Wprost m贸wi艂: 鈥濷ddajcie Cezarowi聽to, co nale偶y do Cezara, a Bogu to, co nale偶y do Boga鈥. Ko艣ci贸艂 nie powinien si臋 wi臋c wprost anga偶owa膰 w sprawy polityczne, a jedynie przypomina膰 o zasadach wynikaj膮cych z nauczania Chrystusa. Uwa偶am, 偶e frontalny atak na Palikota po prostu nie ma sensu.
C贸偶 wi臋c zrobi膰?
Trudno sobie wyobrazi膰, 偶eby katolik m贸g艂 w zgodzie z samym sob膮 przyznawa膰 si臋 do takich pogl膮d贸w. Ko艣ci贸艂 powinien odci膮膰 si臋 od Palikota poprzez ca艂kowite ignorowanie jego poczyna艅.
S膮 zatem ludzie, z kt贸rymi rozmowa jest niemo偶liwa?
Nie. S膮 tylko ludzie, mi臋dzy kt贸rymi rozmowa jest niemo偶liwa – z powod贸w charakterologicznych lub emocjonalnych. Pami臋tam pewn膮 okazj臋, przy kt贸rej spotkali si臋 dawni przyjaciele z 鈥濻olidarno艣ci鈥, b臋d膮cy ze sob膮 nawzajem po imieniu. W ci膮gu ostatnich dwudziestu lat rozeszli si臋 tak dalece, 偶e obserwuj膮c ich, nie mia艂em z艂udze艅 co do tego, 偶e s膮 jeszcze w stanie si臋 dogada膰.
Ale nie jest to regu艂膮. W Niemczech powsta艂a przecie偶 wielka koalicja chadek贸w z socjalistami. Dla dobra wsp贸lnego, dla dobra pa艅stwa.
Czy Ko艣ci贸艂 mo偶e powiedzie膰: 鈥瀦 tymi nie b臋dziemy rozmawia膰鈥?
W sprawach, kt贸re nie stoj膮 w sprzeczno艣ci z nauczaniem Ko艣cio艂a, przede wszystkim gdy chodzi o 偶ycie cz艂owieka, Ko艣ci贸艂 musi pozostawa膰 otwarty na dyskusj臋. Przyk艂ad Chrystusa jest jednoznaczny.
Z jakich pozycji mo偶e w niej uczestniczy膰?
Zwolennicy pe艂nej laicko艣ci pa艅stwa chcieliby doszcz臋tnie usun膮膰 chrze艣cijan z 偶ycia publicznego. Ko艣ci贸艂 nie mo偶e przesadza膰, wchodzi膰 w sytuacje 艣ci艣le polityczne, ale mo偶e tworzy膰 neutralny grunt pod rozmow臋, tak jak to usi艂owali艣my robi膰.
Kiedy przed laty zaistnia艂 konflikt pomi臋dzy Argentyn膮 a Chile, to w艂a艣nie nuncjusz apostolski, p贸藕niejszy sekretarz stanu, pr贸bowa艂 zbli偶y膰 obydwa kraje. Aktywno艣膰 kardyna艂a Angelo Sodano jest przyk艂adem na to, w jaki spos贸b Ko艣ci贸艂 mo偶e by膰 m膮drze obecny w przestrzeni publicznej. W贸wczas, dzi臋ki jego wsparciu, nie dosz艂o do rozlewu krwi.
Ko艣ci贸艂 mia艂 sw贸j udzia艂 w unikni臋ciu rozlewu krwi tak偶e w Polsce, w roku 鈥89.
Ludzie nieraz wytykaj膮 mi obecno艣膰 w Magdalence, zapominaj膮c, 偶e nie byli艣my tam z ksi臋dzem Orszulikiem stron膮. Nie zabierali艣my g艂osu: ani Orszulik, ani Goc艂owski. Byli艣my 艣wiadkami, kt贸rzy domagali si臋 dzia艂ania w prawdzie i wierno艣ci ustaleniom.
Czy Ko艣ci贸艂 by艂 tam potrzebny?
Poszli艣my tam na pro艣b臋 obydwu stron. Czy naruszyli艣my w ten spos贸b 艣wiecki charakter pa艅stwa? My艣l臋, 偶e nie. To by艂a pr贸ba mediacji. W takich przypadkach Ko艣ci贸艂 powinien wchodzi膰 w艂a艣nie w rol臋 mediatora.
Czy Ko艣ci贸艂 jest zatem potrzebny politykom?
To trudne pytanie. Ko艣ci贸艂 nie chce nikomu niczego narzuca膰. Jest str贸偶em warto艣ci, a wi臋c mo偶e s艂u偶y膰 i jednej, i drugiej stronie, przy czym sam nigdy nie mo偶e stawa膰 si臋 stron膮. Nie my艣lmy o Republica Christiana Europy. Na obecnym etapie rozwoju spo艂ecze艅stwa to wykluczone, cho膰 troska o to偶samo艣膰 Europy jest naszym obowi膮zkiem.
Czy post臋puj膮ca laicyzacja jest dla tej to偶samo艣ci i chrze艣cija艅stwa zagro偶eniem, czy szans膮?
Niezale偶nie od laicyzacji, warto zachowa膰 to, co zosta艂o zawarte w konkordacie: dwie s膮 wsp贸lnoty, autonomiczne, niezale偶ne i wsp贸艂pracuj膮ce: pa艅stwo i Ko艣ci贸艂.
Sp贸jrzmy w podobny spos贸b na misj臋 Ko艣cio艂a po艣r贸d innych organizm贸w: partii, stowarzysze艅, organizacji. Niekt贸rzy ksi臋偶a maj膮 np. k艂opoty z Owsiakiem. Ja go nie mam. Wrzucam pieni膮dze do puszki, daj臋 sobie przyczepi膰 serduszko i nie widz臋 problemu. Nie m贸wi臋, 偶e pan Owsiak jest lewic膮, on si臋 nie deklaruje. On jest Owsiak i chce robi膰 dobre rzeczy, patrzy na cz艂owieka. Cho膰 powinien si臋 broni膰 przed relatywizmem etycznym.
A co jest najistotniejsze w chrze艣cija艅skim spojrzeniu na cz艂owieka?
Humanizm chrze艣cija艅ski jest humanizmem Chrystusowym. Chrystus, staj膮c si臋 jednym z nas, podkre艣li艂 wielko艣膰 cz艂owieka. Nie da si臋 ju偶 tego zrobi膰 lepiej. By艂 zatroskany o ka偶dego, uto偶samia艂 si臋 z ka偶dym, nad ka偶dym si臋 pochyla艂 i 鈥 o czym do znudzenia przypomina艂 Jan Pawe艂 II 鈥 z ka偶dym si臋 jednoczy艂. Chrystus najbardziej interesowa艂 si臋 chorymi, grzesznikami, dzie膰mi, a priorytety misji Chrystusa musz膮 sta膰 si臋 priorytetami misji Ko艣cio艂a. To w艂a艣nie troska o szpitalnictwo, dzieci porzucone, chorych, a wi臋c troska o cz艂owieka, jest i musi by膰 sprawdzianem autentyzmu dzia艂alno艣ci Ko艣cio艂a. Je偶eli Ko艣ci贸艂 ten sprawdzian obleje, to wejdzie w kolizj臋 ze swoim fundamentalnym za艂o偶eniem.
Ko艣ci贸艂 nigdy nie powinien wi臋c pyta膰: 鈥瀋zy jeste艣 wierz膮cy?鈥, a jedynie: 鈥瀓ak ci pom贸c?鈥. To jest istotne. Oczywi艣cie, b臋dziemy przypomina膰 r贸wnie偶 o Bogu, ale tylko je艣li drugi cz艂owiek na to pozwoli.
Jak to wychodzi w praktyce?
R贸偶nie, jak to w 偶yciu. Mo偶na zapewne udowodni膰, 偶e to czysta teoria, bo Ko艣ci贸艂 nie zawsze zajmuje si臋 tym, czym powinien. Niestety, ludzi takich jak ksi膮dz Zieja nigdy nie jest zbyt wielu. Brakuje skrajnie ewangelicznych postaci o ogromnej dobroci. Ale je艣li nie podejmiemy tego wyzwania, to nie wype艂nimy fundamentalnych obowi膮zk贸w, kt贸re wynikaj膮 z Ewangelii i z istoty Ko艣cio艂a.
Czy te za艂o偶enia nie uzupe艂niaj膮 si臋 z systemowymi rozwi膮zanymi lewicy?
Nie widz臋 k艂opot贸w, 偶eby podejmowa膰 wsp贸艂prac臋 z lud藕mi lewicy, ale tylko wtedy, gdy jest to wsp贸艂praca dla dobra cz艂owieka, maj膮ca na celu okazanie mu pomocy i wsparcia. Chrystus m贸wi艂: 鈥瀙rzesta艅cie zabrania膰: kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami鈥 (艁k 9, 49). To jest bardzo ewangeliczne. Je艣li komu艣 trzeba pom贸c, to nie pytajmy, czy jest z nami, czy przeciwko nam. Izraelicie pom贸g艂 Samarytanin, a wi臋c osoba mu spo艂ecznie i 艣wiatopogl膮dowo obca. Samaryta艅ska mi艂o艣膰 do cz艂owieka b臋dzie nas zbli偶a艂a do tych wszystkich, kt贸rzy podobnie dzia艂aj膮, byleby autentycznie s艂u偶yli cz艂owiekowi.
Troska o drugiego jest bowiem powinno艣ci膮 ka偶dego z nas, chrze艣cijanina, cz艂owieka lewicy i cz艂owieka prawicy. Ko艣ci贸艂 nie ma monopolu na pomaganie innym, tak jak nie ma go nikt inny, gdy偶 jest to wezwanie skierowane do wszystkich.
Zatem wsp贸艂praca na pewnej p艂aszczy藕nie mo偶liwa jest z ka偶dym.
My艣l臋, 偶e nale偶a艂oby m贸wi膰 nie tyle o wsp贸艂pracy, co o wsp贸lnej s艂u偶bie. Mniej sformalizowanej, bo nie mo偶na przecie偶 zaciera膰 zasadniczych r贸偶nic, przede wszystkim r贸偶nic ideowych. Je艣li lewica deklaruje, 偶e jest ateistyczna, to trudno wyobrazi膰 sobie zasadnicze z ni膮 zbli偶enie.
Mo偶e nie zawsze tak b臋dzie?
Mam nadziej臋. Ale p贸ki co, s膮 to marzenia.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij