Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Aborcja jest z┼éem. I co dalej?

Wyb├│r, do kt├│rego si─Ö odnosimy, rozgrywa si─Ö w sytuacji tragicznego konfliktu. Zapominanie o tym to ┼║r├│d┼éo patologizacji dyskusji, w kt├│rej cz─Östo profanuje si─Ö ┼Ťwi─Öto┼Ť─ç ludzkiego cierpienia.

ilustr.: Agnieszka WI┼Ťniewska

ilustr.: Agnieszka Wi┼Ťniewska


W dyskusji na temat aborcji jest co najmniej rozczarowuj─ůce, ┼╝e po obu stronach barykady s┼éycha─ç g┼é├│wnie tych, kt├│rzy stracili z pola widzenia najistotniejsze┬áÔÇô jak s─ůdz─Ö ÔÇô┬áfakty.
Prawo a heroizm
Pierwszy jest┬átaki, ┼╝e to, czy aborcja jest z┼éem, nie stanowi problemu etycznego. Bo jest. Niezale┼╝nie od tego, czy uznajemy, ┼╝e przed narodzinami cz┼éowiek ma status osoby, nie m├│wimy o zabiegu kosmetycznym. Kiedy si─Ö jej dokonuje, to jest ju┼╝ efekt z┼éa, kt├│re zaistnia┼éo wcze┼Ťniej ÔÇô gwa┼étu, odrzucenia przez spo┼éecze┼ästwo,┬ázagro┼╝enia ┼╝ycia, ewentualnie w┼éasnej niedojrza┼éo┼Ťci. Aborcja sama w sobie potrafi powodowa─ç traum─Ö i wi─ů┼╝e si─Ö ze zniszczeniem istnienia, kt├│re przecie┼╝ÔÇô┬áw ten czy inny spos├│b, potencjalny czy aktualnyÔÇô┬ájest istnieniem ludzkim. M├│wi nam o tym biologia, nie Ko┼Ťci├│┼é katolicki. Problemem etycznym jest to, czy i pod jakimi warunkami wolno dokona─ç tego dramatycznego aktu. Przyjmowanie retoryki ÔÇ×moje cia┼éo, m├│j wyb├│rÔÇŁ, ÔÇ×nie chcesz aborcji, to jej sobie nie r├│bÔÇŁ to obelga dla kobiet, kt├│re musia┼éy ud┼║wign─ů─ç realny ci─Ö┼╝ar tej decyzji moralnej. To nie jest kwestia wyboru rozumianego jako swobodna decyzja. M├│wienie o aborcji w ten spos├│b na starcie ustawia dyskusj─Ö na┬áz┼éych torach. ÔÇ×Wyb├│rÔÇŁ, do kt├│rego si─Ö odnosimy, rozgrywa si─Ö w sytuacji tragicznego konfliktu. Zapominanie o tym jest ┼║r├│d┼éem┬ápatologizacji dyskusji, w kt├│rej cz─Östo profanuje si─Ö ┼Ťwi─Öto┼Ť─ç ludzkiego cierpienia.
Mo┼╝na, oczywi┼Ťcie, wskaza─ç przypadki, w kt├│rych aborcja jest z┼éem dokonanym bez najwy┼╝szej konieczno┼Ťci i z premedytacj─ů. Nie jestem przekonany, czy broni─ůcych takich post─Öpk├│w libertarian mo┼╝na traktowa─ç zupe┼énie powa┼╝nie. Wierz─Ö, ┼╝e istnieje pewien stopie┼ä intensyfikacji niesmacznych i nieistotnych dla prawdziwego dramatu opinii, kt├│ry sprawia, ┼╝e ich reprezentanci zas┼éuguj─ů na wy┼é─ůczenie z debaty; jednych one rozjuszaj─ů, drugich kompromituj─ů, a wszystkich odwodz─ů od meritum. Problem w tym, ┼╝e uczestnicy Czarnego Protestu podnosz─ů raczej te argumenty, na kt├│re zwolennicy bezwzgl─Ödnego zakazu aborcji nie mog─ů pozostawa─ç g┼éusi. Cho─çby na ÔÇô┬ájaskrawy przecie┼╝ ÔÇô┬áproblem wyra┼╝ony w pytaniu o to, jak prawo mo┼╝e zmusza─ç kobiety do heroizmu. Wybiegi s─ů dwa: twierdzi si─Ö albo, ┼╝e to nie heroizm, bo tak si─Ö po prostu robi─ç powinno (co zr├│wnuje bohaterskie macierzy┼ästwo, przyczyn─Ö kanonizacji cho─çby Gianny Beretty Molli, z ÔÇ×brakiem znamion pope┼énienia przest─ÖpstwaÔÇŁ), albo m├│wi si─Ö ÔÇ×no c├│┼╝, trudno, to wielka tragedia, dramatyczny wypadek losowy, musimy si─Ö z tym pogodzi─çÔÇŁ.
┼╗adne z tych uzasadnie┼ä nie mo┼╝e by─ç i nie b─Ödzie traktowane powa┼╝nie, dop├│ki argumenty strony przeciwnej nie spotkaj─ů si─Ö ze zrozumieniem i odpowiedzi─ů, poniewa┼╝ ÔÇô zmierzmy si─Ö z tym ÔÇô┬áw─ůtpliwo┼Ťci s─ů zasadne. Nie wydaje si─Ö przekonuj─ůca tak┼╝e argumentacja, wedle kt├│rej nale┼╝y post factum rozdzieli─ç porz─ůdek prawny (realizacj─Ö prawnego obowi─ůzku) i moralny (heroizm, kt├│ry rozpatrujemy niejako ÔÇ×obokÔÇŁ przepis├│w prawnych, istniej─ůcych swoj─ů drog─ů). Nie mo┼╝na stanowi─ç prawa ze wzgl─Ödu na nakazy moralne, a potem pozbywa─ç si─Ö tej konsekwencji przy ocenie czyn├│w. Jestem przekonany, ┼╝e obrona zakazu aborcji nie musi by─ç konfesyjna, ale statystycznie w wielkiej mierze jest, bo cz─Ö┼Ť─ç przedstawicieli tego stanowiska ÔÇ×nie odrabia pracy domowejÔÇŁ i nie wychodzi poza aksjomat.
Gdzie ci m─Ö┼╝czy┼║ni?
Spraw─ů na tyle delikatn─ů i kontrowersyjn─ů, ┼╝e niemal pomijan─ů w debacie, jest miejsce m─Ö┼╝czyzn w ca┼éym problemie. Nikt rozs─ůdny, oczywi┼Ťcie, nie b─Ödzie dyskutowa┼é z faktem, ┼╝e to kobieta znosi trudy ci─ů┼╝y i porodu. Kiedy m─Ö┼╝czyzna zawodzi, to ona zostaje sama i musi walczy─ç o siebie i o swoje dziecko. To tak┼╝e jej zdrowie i ┼╝ycie spoczywa na szali w razie komplikacji. Mam jednak poczucie, ┼╝e fakt ten zosta┼é doskonale politycznie zagospodarowany. Abstrahuj─Ö teraz od wspomnianych wy┼╝ej sytuacji granicznych, odnosz─ůc si─Ö do dalszych konsekwencji pewnego typu retoryki, jednak uczynienie z problemu aborcji przedmiotu solidaryzacji kobiet przeciwko opresji m─Ö┼╝czyzn jest rozrysowaniem linii granicznej pomi─Ödzy nimi a ojcami dzieci.
Wiem, jak niepopularny jest to pogl─ůd, jednak o┼Ťmiel─Ö si─Ö go wyrazi─ç: ojcowie ÔÇô i m─Ö┼╝czy┼║ni w og├│le ÔÇô s─ů zar├│wno┬áoskar┼╝ani o brak aktywno┼Ťci, jak i wy┼Ťmiewani, gdy zajmuj─ů g┼éos ÔÇ×w kobiecej sprawieÔÇŁ. Oczekuje si─Ö ich udzia┼éu i zarazem knebluje im usta. W liberalnym ÔÇ×my body, my choiceÔÇŁ ojciec nie jest brany pod uwag─Ö, chyba ┼╝e jako figura nieobecna lub uleg┼éa. Na pewno jednak nie jako kto┼Ť, kto pozostaje do dziecka w najbli┼╝szej z mo┼╝liwych relacji, relacji rodzicielstwa. Odnosz─Ö wra┼╝enie, ┼╝e nap─Ödza si─Ö w ten spos├│b ruch b┼é─Ödnego ko┼éa. Tak zwana wolno┼Ť─ç wyboru i bezradno┼Ť─ç wobec braku ratunku s─ů dwiema stronami tej samej monety, kt├│r─ů dowolnie si─Ö ┼╝ongluje. Niestety: bywa, ┼╝e cynicznie.
***
Efekt ca┼éego zamieszania? Stronnictwo ÔÇ×pro-lifeÔÇŁ widzi w uczestnikach Czarnego Protestu ludzi, kt├│rzy traktuj─ů aborcj─Ö jako ┼Ťrodek antykoncepcyjny, a ÔÇ×pro-choiceÔÇŁÔÇô w przeciwnikach aborcji fanatycznych katolik├│w, kt├│rym Prawo i Sprawiedliwo┼Ť─ç zrobi┼éo pranie m├│zgu. Ani jedno, ani drugie ÔÇô┬ájak mniemam ÔÇô┬ánie jest prawd─ů. Racjonalna dyskusja nie jest zagro┼╝eniem ani dla prawdy, ani dla dobra. Niewykluczone, ┼╝e rozwi─ůzanie prawne mo┼╝e pochodzi─ç tylko od si┼éy politycznej. Jestem jednak przekonany, ┼╝e nastr├│j wojny plemiennej nie s┼éu┼╝y nikomu. Je┼Ťli dyskutujemy o sprawie najwa┼╝niejszej, jak─ů jest ludzkie ┼╝ycie, i chcemy zaj─ů─ç stanowisko moralne, celowe zamykanie oczu na ogromne zniuansowanie problemu jest z┼éem. Jeste┼Ťmy odpowiedzialni nie tylko za czyny, ale i pogl─ůdy, kt├│re g┼éosimy, wi─Öc le┼╝y w naszym najlepszym interesie, by poddawa─ç je nieustannym pr├│bom. Trudno jednak us┼éysze─ç, co ma do powiedzenia druga strona, kiedy samemu ci─ůgle si─Ö krzyczy.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś