Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Homoseksuali艣ci w Ko艣ciele nie chc膮 wsp贸艂czucia

Wizja Ko艣cio艂a, w kt贸rym anonimowo ka偶dy 艂atwo znajdzie swoje miejsce, zaprzecza idei wsp贸lnoty. Wierz膮cych 艂膮czy pragnienie wi臋zi z Bogiem, poczucie, 偶e s膮 stworzeniami Bo偶ymi. Kwestia orientacji seksualnej jest drugorz臋dn膮.

ilustr.: Joanna Grochocka


Debata organizowana przez Wydawnictwo WI臉殴 oraz Klub Inteligencji Katolickiej odby艂a si臋 5 listopada 2013 roku.
Udzia艂 w dyskusji wzi臋li Katarzyna Jab艂o艅ska, Natalia Wizimirska, Cezary Gawry艣 i Bogus艂aw Szpakowski SAC.
 
Maciek Onyszkiewicz: Przygotowuj膮c si臋 do rozmowy o wydanej przez Was kilka miesi臋cy temu ksi膮偶ce 鈥濿yzywaj膮ca mi艂o艣膰鈥 przeprowadzi艂em kilka rozm贸w z przyjaci贸艂mi. Byli w艣r贸d nich tacy, kt贸rzy zupe艂nie nie rozumieli problemu homoseksualnych katolik贸w, bo przecie偶 nikt nie zabrania im by膰 w Ko艣ciele, ani ich nie stygmatyzuje. Zazwyczaj nie wiemy nawet, 偶e osoba siedz膮ca obok nas w ko艣cielnej 艂awie ma orientacj臋 homoseksualn膮. Czemu zatem wielu homoseksualnych katolik贸w, w tym cz臋艣膰 bohater贸w waszej ksi膮偶ki czuje si臋 dyskryminowana w Ko艣ciele?
 
Katarzyna Jab艂o艅ska: Homoseksuali艣ci cz臋sto s艂ysz膮, 偶e jest dla nich miejsce w Ko艣ciele, ale tylko wtedy, je艣li oni sami nie akceptuj膮 swojego homoseksualizmu i staraj膮 si臋 z nim walczy膰. Cz臋艣膰 os贸b homoseksualnych podejmuje tak膮 walk臋, bior膮c udzia艂 w r贸偶nego rodzaju terapiach, Zdarza si臋, 偶e s膮 do nich motywowani tak膮 duszpastersk膮 zach臋t膮: 鈥濲e艣li b臋dziesz si臋 偶arliwie modli膰, to B贸g ci臋 wys艂ucha i uzdrowi鈥.
 
Bohaterka mojego reporta偶u, kt贸rej ju偶 trzyna艣cie lat towarzysz臋 w jej zmaganiach z orientacj膮 homoseksualn膮, sze艣膰 lat uczestniczy艂a w r贸偶nego rodzaju terapiach. To by艂 wysi艂ek, r贸wnie偶 finansowy, musia艂a si臋 zapo偶yczy膰… Walka z homoseksualizmem i brak powodzenia w tych zmaganiach pog艂臋bia艂y w niej poczucie, 偶e jest kim艣 gorszym, kim艣, kto absolutnie nie zas艂uguje na mi艂o艣膰 Boga. W ko艅cu po kolejnych latach zmaga艅 ze sob膮, dosz艂a do wniosku, 偶e nie jest w stanie d艂u偶ej zwalcza膰 swojej sk艂onno艣ci i zacz臋艂a pracowa膰 nad jej akceptacj膮. Od dw贸ch lat jest w zwi膮zku z kobiet膮. Niestety, odesz艂a ze wsp贸lnoty modlitewnej, do kt贸rej nale偶a艂a wiele lat. Rozlu藕ni艂y si臋 r贸wnie偶 jej, wcze艣niej bardzo g艂臋bokie, wi臋zi z Ko艣cio艂em.
 
Kiedy jaki艣 czas temu powiedzia艂a niekt贸rym z cz艂onk贸w wspomnianej wsp贸lnoty, 偶e jest lesbijk膮, 偶e 偶arliwie modli艂a si臋 o zmian臋 swojej orientacji, uczestnicz膮c w terapiach i grupach wsparcia, kt贸re mia艂y do tego doprowadzi膰, ale niestety te jej wysi艂ki nie da艂y rezultatu, us艂ysza艂a, 偶e powinna modli膰 si臋鈥 o nawr贸cenie.
 
Natalia Wizimirska: Nie jest mi bliska wizja Ko艣cio艂a, w kt贸rej siedzimy obok siebie w 艂awkach na jednej Eucharystii, ale w rzeczywisto艣ci nie wiemy, kim jest s膮siad obok. Takiego s膮siada, o kt贸rym nic nie wiemy, 艂atwo zaakceptowa膰. Natomiast wydaje mi si臋, ze w ko艣ciele, w odr贸偶nieniu od kina czy teatru, chodzi o to, aby wiedzie膰, kim jest osoba obok. Dlatego te偶 nie rozumiem, co ma na my艣li kto艣, kto m贸wi, 偶e do ko艣cio艂a mo偶e przyj艣膰 ka偶dy.聽Taka wizja Ko艣cio艂a, w kt贸rym anonimowo ka偶dy 艂atwo znajdzie swoje miejsce, zaprzecza temu, czym jest wsp贸lnota. Idea艂em by艂oby, gdyby艣my w ramach Ko艣cio艂a mogli si臋 akceptowa膰, wiedz膮c o sobie r贸偶ne wa偶ne rzeczy.
 
ks. Bogus艂aw Szpakowski SAC: W Ko艣ciele oficjalnie nikt nikogo nie wyklucza, albo takie wykluczenie wypowiedziane wprost pojawia si臋 rzadko. Natomiast klimat emocjonalny i intelektualny wobec os贸b, kt贸re ods艂aniaj膮 prawd臋 o swojej homoseksualnej orientacji, jest nieprzychylny. Cz臋sto te osoby w momencie ujawnienia prawdy spotykaj膮 si臋 ze zdziwieniem, wybuchami emocjonalnymi, kt贸re wywo艂uj膮 zaskoczenie i niepok贸j. Wszystko to sprawia, 偶e osoby prze偶ywaj膮ce orientacj臋 homoseksualn膮 mog膮 czu膰 si臋 w Ko艣ciele nieprzyj臋te.
 
M.O.: To, co m贸wicie, brzmi przera偶aj膮co. Pytanie, czy jako wsp贸lnota wiernych zdajemy egzamin wobec w艂asnych zasad? Katechizm Ko艣cio艂a Katolickiego m贸wi jasno, 偶e osoby homoseksualne nale偶y traktowa膰 z szacunkiem i nale偶yt膮 delikatno艣ci膮. Skoro zaleca unikania wszelkiej dyskryminacji, pojawia si臋 pytanie: co ja jako chrze艣cijanin i katolik mog臋 zrobi膰, aby homoseksuali艣ci czuli si臋 cz臋艣ci膮 naszej wsp贸lnoty?
 
Ks. B.Sz.: We wsp贸lnocie eklezjalnej 艂膮czy nas wiara, pragnienie wi臋zi z Bogiem, poczucie, 偶e jeste艣my stworzeniami Bo偶ymi. Dlatego te偶 w relacjach duszpasterskich wa偶ne jest spojrzenie na cz艂owieka z perspektywy jego to偶samo艣ci duchowej. Gdy patrzymy na cz艂owieka z tej perspektywy 鈥 uznania godno艣ci ludzkiej 鈥 okazuje si臋, 偶e mamy do czynienia z bli藕nim, kim艣 komu nale偶y si臋 mi艂o艣膰, bo zosta艂 stworzony na obraz Bo偶y. Kwestia orientacji seksualnej wydaje si臋 drugorz臋dn膮.
 
Cezary Gawry艣: Wiele znanych mi os贸b homoseksualnych reaguje alergicznie na powtarzany w Ko艣ciele apel o wsp贸艂czucie dla nich. Dlatego, 偶e wsp贸艂czucie okazujemy zwykle komu艣, kto jest biedny 鈥 godzien lito艣ci. Pewien wra偶liwy i warto艣ciowy ch艂opak wyzna艂 mi, 偶e w zwi膮zku z tym 鈥瀗ie b臋dzie si臋 wpycha艂 tam, gdzie go nie chc膮鈥. Przeczytam fragment listu, jaki do mnie napisa艂: 鈥濪ra偶ni mnie ca艂a ta retoryka wsp贸艂czucia homoseksualistom. Nikt nie chce by膰 ofiar膮 wsp贸艂czucia, bo to oznacza, 偶e jest si臋 gorszym. Taki wyd藕wi臋k ma Katechizm. Ja nie czuj臋 si臋 godny wsp贸艂czucia, ze wzgl臋du na moj膮 orientacj臋. Dzi臋ki niej mam wra偶liwo艣膰, kt贸rej inni nie maj膮. Dostrzegam przemoc tam, gdzie inni nie s膮 jej 艣wiadomi. Jestem bardziej krytyczny, ale te偶 bardziej empatyczny. My艣l臋, 偶e spo艂ecze艅stwo mnie potrzebuje.鈥
 
My w naszej ksi膮偶ce wsp贸艂czucie rozumiemy jako empati臋 i zauwa偶anie drugiego cz艂owieka. Je艣li on cierpi, czy 偶yje inaczej ni偶 my, starajmy si臋 go zrozumie膰, a nie ocenia膰. Niestety w spo艂eczno艣ci katolik贸w spotykamy si臋 ze stereotypem m贸wi膮cym, 偶e homoseksualista to kto艣 zdeprawowany, z艂y, stanowi膮cy zagro偶enie dla innych, m臋偶czyzna, kt贸ry b臋dzie uwodzi艂 ch艂opc贸w.
 
M.O.: Ko艣ci贸艂 oferuje homoseksualistom poddanie si臋 terapii w celu wyzwolenia si臋 z ich sk艂onno艣ci. Wielu waszych bohater贸w, mimo 偶e podj臋艂o prac臋 nad sob膮, nie 鈥瀢yleczy艂o鈥 si臋 skutecznie. Czy w takim razie terapi臋 mo偶na uzna膰 za powa偶n膮 i skuteczn膮 propozycj臋 rozwi膮zania problem贸w homoseksualist贸w w Ko艣ciele?
 
Ks. B.Sz.: Terapeuta nigdy nie sk艂ada nikomu oferty wyleczenia go z jakich艣 konkretnych zaburze艅. W 偶adnym szanuj膮cym si臋 o艣rodku nie spotkaj膮 si臋 pa艅stwo z ofert膮 wyleczenia z nerwicy l臋kowej czy depresji. Osoba zg艂aszaj膮ca si臋 na terapi臋 wraz z terapeut膮 wsp贸lnie ustalaj膮 cele, jakie chc膮 osi膮gn膮膰 w procesie terapeutycznym. Cele te w miar臋 up艂ywu czasu zmieniaj膮 si臋, wraz ze wzrostem 艣wiadomo艣ci siebie i zrozumienia w艂asnych emocji przez pacjenta. Dobra terapia zawsze przynosi jak膮艣 zmian臋, cho膰 niekoniecznie t臋 oczekiwan膮 na pocz膮tku terapii.
 
Kiedy艣 towarzyszy艂em na terapii osobie, kt贸ra wchodzi艂a w zwi膮zki toksyczne. Oznacza艂o to, 偶e nie broni艂a swoich praw, b臋d膮c w zwi膮zku homoseksualnym. By艂a wykorzystywana emocjonalnie i materialnie. W trakcie terapii uzyska艂a zdolno艣膰 pracy ze swoimi emocjami, nauczy艂a si臋 broni膰, przepracowa艂a swoje traumy, kt贸re warunkowa艂y jej dysfunkcjonalny spos贸b dzia艂ania. Gdy si臋 rozstawali艣my, osoba ta powiedzia艂a, 偶e wprawdzie w sprawie orientacji seksualnej nic si臋 u niej nie zmieni艂o, ale za to: 鈥瀓e偶eli wejd臋 w jakikolwiek zwi膮zek, to ju偶 nie w roli ofiary鈥.
 
M.O.: Jak wygl膮da duszpasterska oferta skierowana do os贸b homoseksualnych w polskim Ko艣ciele?
 
K.J.: Opr贸cz grupy 鈥濷dwaga鈥 [grupa religijna i terapeutyczna dzia艂aj膮ca przy O艣rodku Ruchu 艢wiat艂o-呕ycie w Lublinie 鈥 przyp. red.], kt贸ra dzia艂a przy instytucie 艣wieckim z inspiracji oddolnej, nie ma duszpasterstwa os贸b homoseksualnych. Zdarzaj膮 si臋 grupy nieformalne w r贸偶nych miastach, kt贸re znalaz艂y swojego duszpasterza. Zdarza si臋, 偶e takie grupy dzia艂aj膮 na p贸艂 jawnie, tak jak grupa 鈥濿iara i T臋cza鈥.
 
C.G.: Przy okazji pracy nad ksi膮偶k膮 nawi膮zali艣my kontakt z Paw艂em, bohaterem reporta偶u 鈥濻zukam swojej drogi鈥. Ma trzydzie艣ci par臋 lat. Przez d艂ugi czas w m艂odo艣ci do艣wiadcza艂 bez zahamowa艅 moralnych 偶ycia gejowskiego. Nagle prze偶y艂 radykalne nawr贸cenie. Odkry艂 wiar臋 jako rzeczywisto艣膰, kt贸ra nadaje sens jego 偶yciu i uzna艂, 偶e daje mu ona tyle nadziei, 偶e zrobi wszystko, aby w niej wytrwa膰. W zwi膮zku z tym zerwa艂 zwi膮zek z partnerem, kt贸ry tej wiary nie podziela艂, aby 偶y膰 w czysto艣ci.
 
Jednak spowiednik powiedzia艂 mu: 鈥濻艂uchaj, ty sam tak nie wytrzymasz, musisz sobie znale藕膰 przyjaciela鈥. I Pawe艂 znalaz艂 w internecie kogo艣 o podobnej postawie 偶yciowej. Poznali si臋, pokochali i zdecydowali, 偶e b臋d膮 偶y膰 w bia艂ym zwi膮zku, w relacji braterskiej. Zacz臋li szuka膰 w internecie podobnie my艣l膮cych m臋偶czyzn homoseksualnych i za艂o偶yli grup臋 鈥濩hrze艣cijanin homoseksualny鈥.
 
Zaprosili mnie na rekolekcje, kt贸re organizuj膮 co roku. Udzia艂 w tych rekolekcjach by艂 dla mnie i mojej 偶ony mocnym prze偶yciem. Spotkali艣my tam ludzi 偶arliwej wiary i czystego serca. Nie by艂o w nich 偶adnego udawania. Obserwowa艂em ich podczas modlitwy, konferencji i rekreacji 鈥 byli autentycznie kochaj膮c膮 si臋 wsp贸lnot膮. Zrozumia艂em wtedy, jak bardzo osoby homoseksualne potrzebuj膮 prze偶ycia wsp贸lnotowego. Czy tak膮 wsp贸lnot臋 mogliby znale藕膰 w parafii?
 
Druga grupa, kt贸r膮 poznali艣my, to 鈥濿iara i T臋cza鈥. R贸wnie偶 jestem pod wra偶eniem autentyzmu tych ludzi, ich 偶ywej wiary. Kasia i ja przyjmujemy zaproszenia na ich spotkania, akceptujemy ich jako ludzi poszukuj膮cych swojej drogi, nawet je艣li ich niekt贸re postulaty pod adresem Ko艣cio艂a wydaj膮 si臋 trudne do zrealizowania.
 
N.W.: Czasem 偶ycie pisze lepsze scenariusze ni偶 my sami. Po tym, jak napisa艂am m贸j reporta偶 鈥濸rzystanek Soho鈥, okaza艂o si臋, 偶e londy艅ska grupa chrze艣cijan homoseksualnych, kt贸ra dotychczas mia艂a swoj膮 Msz臋 za wiedz膮 biskupa, ale w odizolowanym ko艣ci贸艂ku, zosta艂a w艂膮czona w duszpasterstwo zwyk艂ej parafii (w ksi膮偶ce m贸j reporta偶 uzupe艂niony zosta艂 o 鈥瀍pilog鈥 historii duszpasterstwa z Soho). Trudno jest na razie oceni膰, czy dobrze czy 藕le si臋 sta艂o.. Wci膮偶 mam w膮tpliwo艣ci, czy dobrze si臋 sta艂o. Je偶eli jednak b臋d膮 mieli szans臋 uczestniczenia w Eucharystii wraz ze wszystkimi parafianami, zostan膮 zaakceptowani przez ludzi i b臋d膮 mogli we wsp贸lnocie parafialnej pe艂ni膰 r贸偶ne pos艂ugi, mo偶na b臋dzie m贸wi膰 o sukcesie.
 

艁atwo bowiem stworzy膰 鈥瀘az臋鈥 dla jakiej艣 grupy os贸b, odsuwaj膮c je w k膮t 偶ycia parafialnego, co sprawia, 偶e inni parafianie nie s膮 zmuszeni zmierzy膰 si臋 z ich obecno艣ci膮. Dlatego te偶 stawiam to pytanie: Czy umieliby艣my stworzy膰 takie warunki, aby艣my w jednej i tej samej wsp贸lnocie mogli spotka膰 si臋 wszyscy: i osoby heteroseksualne i osoby homoseksualne 偶yj膮ce w zwi膮zkach i te 偶yj膮ce samotnie? I czy potrafimy zobaczy膰, 偶e 鈥 jak to pisa艂 jeden z naszych rozm贸wc贸w 鈥 osoby homoseksualne maj膮 do zaoferowania co艣, co b臋dzie parafi臋 budowa膰 i wszystkich duchowo rozwija膰? Z tego, co wiem, nie ma dzi艣 w Polsce tak pomy艣lanego duszpasterstwa. By艂oby pi臋knie, gdyby uda艂o si臋 je stworzy膰 z inicjatywy konkretnej parafii, czy z woli biskupa.

 

ilustr.: Joanna Grochocka


 
G艂os z sali 1: Chcia艂bym zapyta膰 o dzia艂alno艣膰 grupy 鈥濷dwaga鈥. Czy po terapii, kt贸r膮 pa艅stwo prowadzili艣cie, ktokolwiek zaakceptowa艂 swoj膮 homoseksualno艣膰?
 
C.G.: Ja nie prowadzi艂em terapii sensu stricto. Wiadomo mi, 偶e spo艣r贸d os贸b, z kt贸rymi pracowa艂em przez dwa lata, przynajmniej trzech m艂odzie艅c贸w akceptuje swoj膮 homoseksualno艣膰, jeden przyj膮艂 postaw臋, 偶e pr臋dzej umrze, ni偶 zaakceptuje swoje sk艂onno艣ci, a jeden 偶yje w celibacie, t艂umi膮c je. Zalet膮 grupy w tamtym okresie by艂 fakt, 偶e by艂o to w贸wczas jedno z rzadkich miejsc, gdzie mo偶na by艂o otwarcie m贸wi膰 o swojej homoseksualno艣ci, nawi膮zywa膰 wi臋zy przyja藕ni i dzieli膰 si臋 do艣wiadczeniem wiary. Owszem, niekt贸rzy z lider贸w Odwagi proponowali jako wzorzec terapii ksi膮偶k臋 Richarda Cohena 鈥濿yj艣膰 na prost膮鈥, ale pr臋dko to zarzucono.
 
G艂os z sali 1 (do red. Gawrysia): Jakie postulaty wsp贸lnoty 鈥濿iara i T臋cza鈥 uznaje pan za zbyt daleko id膮ce?
 
C.G.: Na przyk艂ad postulat, by Ko艣ci贸艂 w r贸wny spos贸b traktowa艂 homoseksualno艣膰 i heteroseksualno艣膰. Co to znaczy? W stosunku do os贸b heteroseksualnych Ko艣ci贸艂 ma wypracowan膮 przez wieki nauk臋, kt贸ra m贸wi, 偶e akt seksualny jest dobry, pi臋kny, je艣li jest wyrazem mi艂o艣ci oblubie艅czej mi臋dzy kobiet膮 a m臋偶czyzn膮, mi艂o艣ci wy艂膮cznej, wiernej i dozgonnej, otwartej na dawanie 偶ycia i wychowywanie dzieci. Aby to samo nauczanie mog艂o by膰 odniesione do os贸b homoseksualnych, trzeba by ustanowi膰 ma艂偶e艅stwo jednop艂ciowe. Dzi艣 dla Ko艣cio艂a jest to nie do pomy艣lenia.
 
G艂os z sali 1: Wystarczy pojecha膰 do Szwecji i zobaczy膰 艣lub gejowski czy lesbijski w lutera艅skim ko艣ciele.
 
C.G.: Czy jednak bierze pan pod uwag臋, 偶e w Ko艣cio艂ach anglika艅skim i lutera艅skim wyst臋puj膮 z tego powodu g艂臋bokie podzia艂y? A Chrystus modli艂 si臋, aby Ko艣ci贸艂 by艂 jeden. Postulat empatii, zrozumienia dla inno艣ci i wezwania do dialogu, jaki kierujemy do Ko艣cio艂a hierarchicznego, biskup贸w, ksi臋偶y oraz 艣wieckich, dotyczy chyba tak偶e postawy wobec Ko艣cio艂a takich grup jak 鈥濿iara i T臋cza鈥. Nie ka偶dy problem da si臋 rozwi膮za膰 za jednym pstrykni臋ciem palcem. Nie umiem sobie dzi艣 wyobrazi膰, jak to 鈥瀦r贸wnanie鈥 mog艂oby by膰 doktrynalnie wprowadzone.
 
Natomiast umiem sobie wyobrazi膰 program minimum, a wi臋c nie 鈥瀖a艂偶e艅stwa鈥 os贸b tej samej p艂ci, lecz zaakceptowanie przez Ko艣ci贸艂 wiernych zwi膮zk贸w jednop艂ciowych i mo偶e nawet b艂ogos艂awienie ich w jakiej艣 formie i pod pewnymi warunkami, i przez to dopuszczanie do 偶ycia sakramentalnego, tak aby osoby te wspiera艂y si臋 we wzrastaniu w empatii, dobroci i dozgonnej mi艂o艣ci, w wytrwaniu z tym samym partnerem na dobre i z艂e, tak偶e w chorobie i staro艣ci.
 
G艂os z sali 2: Osobom, kt贸re z r贸偶nych wzgl臋d贸w odkrywaj膮 niemo偶no艣膰 zawarcia zwi膮zku ma艂偶e艅skiego, znacznie 艂atwiej by by艂o, gdyby w Ko艣ciele bardziej szanowana by艂a droga 偶ycia w samotno艣ci. Niestety pod tym wzgl臋dem jest jeszcze wiele do zrobienia. 呕ycie samotne, cho膰 nie zawsze, jest akceptowane w przypadku m臋偶czyzn. Natomiast na kobiet臋 偶yj膮c膮 samotnie Ko艣ci贸艂 patrzy bardzo podejrzanie. Jest to bardzo bolesne. Spotka艂am si臋 z tym, 偶e m贸wiono mi: 鈥濼woja droga: albo w zakonie, albo w ma艂偶e艅stwie, musisz zdecydowa膰鈥. Dosz艂o do tego, 偶e poza moj膮 wiedz膮 um贸wiono mnie ju偶 na spotkanie z matk膮 prze艂o偶on膮. Nikt si臋 nie przejmowa艂 tym, co ja czu艂am. Kobieta wybieraj膮ca 偶ycie samotne prze偶ywa piek艂o. Niekt贸re kobiety raz, drugi, trzeci zbesztane, nie wytrzymuj膮.
 
G艂os z sali 3: Jestem wsp贸艂za艂o偶ycielem grupy 鈥濿iara i T臋cza鈥. Chc臋 podzi臋kowa膰 autorom za ksi膮偶k臋, kt贸ra jest wielkim krokiem naprz贸d. Samo to, 偶e autorzy od偶egnali si臋 od tez ze swojej pierwszej ksi膮偶ki 鈥濵臋ska rozmowa鈥 i podj臋li temat terapii reparatywnej jako drogi niew艂a艣ciwej, jest godne uznania.
 
W naszej grupie panuj膮 r贸偶ne pogl膮dy. Natomiast nasze postulaty nie mog膮 pozosta膰 ukryte. Chcemy r贸wno艣ci i afirmacji. Nie tolerancji, ale w艂a艣nie afirmacji, poniewa偶 tylko dzi臋ki niej cz艂owiek mo偶e si臋 prawid艂owo rozwija膰. Nie mo偶na w jednym zdaniu kaza膰 komu艣 by膰 szcz臋艣liwym cz艂owiekiem i sugerowa膰, aby wypar艂 si臋 tak wa偶nej cz臋艣ci swojej osobowo艣ci, jak orientacja psychoseksualna. Ponadto absolutna wi臋kszo艣膰 ludzi jest stworzona do 偶ycia we dwoje. Tylko nieliczni s膮 stworzeni do celibatu czy 偶ycia w bia艂ym zwi膮zku. A wi臋kszo艣膰 os贸b homoseksualnych m臋czy si臋 w spos贸b paranoiczny, walcz膮c ze swoj膮 seksualno艣ci膮. Zdarza si臋, 偶e niekt贸rzy je偶d偶膮 do spowiedzi taks贸wk膮 po ka偶dym akcie seksualnym. To chore.
 
Dlatego te偶 prosimy teolog贸w i Ko艣ci贸艂, aby uznali zwi膮zki jednop艂ciowe. D膮偶ymy do tego otwarcie, bior膮c odpowiedzialno艣膰 za to, 偶e dzia艂amy wbrew oficjalnemu nauczaniu Ko艣cio艂a. Niekt贸re pary jednop艂ciowe te偶 maj膮 talenty wychowawcze i mog艂yby wychowywa膰 dzieci. W 艣wiecie jest wiele tysi臋cy takich przyk艂ad贸w, co potwierdzaj膮 liczne badania. Pisz膮 o tym ameryka艅skie towarzystwa pediatryczne i psychologiczne.
 
Oklaski z sali
 
G艂os z sali 4: M贸wiono tu o niedowarto艣ciowywaniu przez Ko艣ci贸艂 wyboru os贸b samotnych. Osoby homoseksualne chc膮ce 偶y膰 w zgodzie z 鈥瀋zyst膮鈥 nauk膮 Ko艣cio艂a katolickiego nie maj膮 nawet tego wyboru, aby podj膮膰 偶ycie zakonne lub za艂o偶y膰 rodzin臋. Ja 鈥 jak r贸wnie偶 wielu moich znajomych homoseksualist贸w 鈥 czujemy si臋 skazani na samotno艣膰. St膮d te偶 wszystkie p贸艂艣rodki, takie jak bia艂e zwi膮zki czy zwi膮zki partnerskie, wydaj膮 nam si臋 w膮tpliwe moralnie.
 
Nale偶臋 do grupy znajomych, kt贸ra utworzy艂a si臋 w opozycji do grupy 鈥濿iara i T臋cza鈥. Nie akceptujemy liberalizmu moralnego, kt贸ry proponujecie. Dla nas jest to zdrada idea艂贸w.
Niekt贸rzy z po艣r贸d nas 偶yj膮 w celibacie i w r贸偶ny spos贸b pr贸buj膮 sobie z tym radzi膰, inni pr贸bowali wolnych zwi膮zk贸w.
 
Ostatnio na spotkaniu uznali艣my, 偶e z naturalnego punktu widzenia dw贸ch m臋偶czyzn nie jest w stanie stworzy膰 zwi膮zku, poniewa偶 wymaga to pewnej komplementarno艣ci uczuciowej i ontologicznej. Dw贸ch m臋偶czyzn jest w stanie stworzy膰 tylko relacj臋 przyja藕ni, braterstwa. By膰 mo偶e problemy w tego rodzaju relacjach to nieprzepracowane problemy psychologiczne, l臋ki, kompleksy. Ale nawet u os贸b, kt贸re maj膮 przepracowane problemy psychologiczne, wyst臋puje zgrzyt, kt贸ry ostatecznie prowadzi do rozpadu ich zwi膮zk贸w.
 
Powy偶szy tekst to wybrane fragmenty zapisu debaty 鈥瀂 szacunkiem, wsp贸艂czuciem i delikatno艣ci膮, czyli 鈥 jak?鈥, kt贸ra odby艂a si臋 w Warszawie 5 listopada 2013. Udzia艂 w niej wzi臋li autorzy ksi膮偶ki 鈥濿yzywaj膮ca mi艂o艣膰. Chrze艣cijanie a homoseksualizm鈥: Katarzyna Jab艂o艅ska, Natalia Wizimirska, Cezary Gawry艣 i Bogus艂aw Szpakowski SAC. Organizatorem spotkania by艂y Wydawnictwo WI臉殴 oraz Klub Inteligencji Katolickiej.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij