dwutygodnik internetowy
27.06.2016
magazyn papierowy


Znowu zacznie się w Gdańsku?

Szansą na prawdziwą zmianę dla polskiego szkolnictwa jest solidarność i współdziałanie. Konteksty historyczne mogą stanowić punkt odniesienia dla współczesnej edukacji obywatelskiej, jeżeli zostaną mądrze wykorzystane, a uczniowie będą aktywnymi uczestnikami procesu edukacyjnego.

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

Ostatnie tygodnie nie obfitowały w dobre informacje. Kolejne ataki na cudzoziemców wystawiają smutne świadectwo polskiej ksenofobii, niestety coraz rzadziej skrywanej. Koniec roku szkolnego zachęca do podsumowań i refleksji nad tym, czy polska szkoła radzi sobie z edukowaniem o różnorodności i w jaki sposób górnolotne hasła ze szkolnych programów wychowawczych wprowadzane są w życie. Refleksje te są teraz szczególnie na miejscu, ponieważ 27 czerwca ogłoszone mają zostać przez minister Annę Zalewską propozycje kolejnych zmian w systemie szkolnictwa. Trudno nie dojść jednak do wniosku, że wszystkie odgórne próby reformowania polskiej szkoły bardziej utrudniają niż wspierają pozytywne zmiany w edukacji. Zamieszanie i niepewność stały się nieodłączną częścią pracy nauczycieli. Nie oznacza to jednak, że obraz szkolnictwa należy malować w czarnych barwach. Dla mnie światełkiem nadziei w ostatnim miesiącu była okazja spotkania się z nauczycielami, dyrektorami i uczniami szkół, z którymi pracujemy w Centrum Edukacji Obywatelskiej w ramach programu „Solidarna Szkoła”. To niezwykłe spotkanie odbyło się w wyjątkowym miejscu, w którym „solidarność” wydaje się jeszcze bardziej obecna i niemalże namacalna – Europejskim Centrum Solidarności.

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

Polskiej szkole często zarzuca się, że nie uczy kreatywności, a jedynie przygotowuje do rozwiązywania egzaminów. To jednak tylko część obrazu – bo polską szkołę tworzą również zaangażowani nauczyciele, którzy ze swoimi uczniami pracują metodą projektową, zachęcając ich do samodzielnego poszukiwania wiedzy i wzięcia odpowiedzialności za swój proces edukacyjny. Uczniowie jedenastu szkół, które przyjechały do Gdańska na naszą konferencję, przez cały rok szkolny realizowali samodzielnie działania wokół idei solidarności. Słowo „działanie” jest tutaj kluczowe – nie chodzi bowiem o nauczenie się jakiegoś tematu, zdanie sprawdzianu, a następnie zapomnienie o nim. Metoda projektowa sprawia, że uczniowie przy wsparciu nauczyciela najpierw sami określają, czego chcą się nauczyć, a następnie dobierają do tego odpowiednie działania. Robią to, co ich interesuje, i – co najważniejsze – uczą się odpowiedzialności i pracy w grupie. A jak się okazuje: praca nad wspólnym kręceniem filmu animowanego czy przygotowanie spektaklu teatralnego może być skuteczniejszą metodą zdobywania wiedzy niż szkolny wykład czy wkuwanie z podręcznika. Ważnym aspektem jest również to, że uczniowie wspólnie przechodzą przez każdy etap pracy – od planowania i określania celów, przez przygotowanie i realizację działania, aż po jego prezentację i podsumowanie. Projektowa praca nie tylko wspomaga więc zdobywanie wiedzy, ale przede wszystkim pozwala uczniom nabyć kompetencje społeczne, bez których trudno jest sprawnie funkcjonować w społeczeństwie. Na zdjęciu widać grupę uczniów pracującą nad ewaluacją swojego projektu metodą „rzeki projektu”. Chodzi w niej o to, aby poszczególne etapy pracy zwizualizować w postaci wijącej się rzeki, a także zastanowić się, jakie emocje towarzyszyły uczestnikom podczas realizacji projektu. Na koniec, jak każda rzeka, wpływa ona do morza – które symbolizuje nowe perspektywy i kolejne działania. I taki jest też cel pracy z uczniami metodą projektu – aby po każdym zrealizowanym działaniu przyszedł czas na refleksję nad tym, co dalej. Zdobycie nowych umiejętności i wiedzy nie jest celem samym w sobie, a jedynie pierwszym krokiem długiej podróży. Refleksja nad tym, jak swoją wiedzę i umiejętności wykorzystywać dla dobra wspólnego, powinna towarzyszyć nam w drodze.

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

Uczniowskie projekty prezentowane w trakcie konferencji odnosiły się do solidarności, rozumianej zarówno historycznie, jak i współcześnie. To bardzo ważne, aby edukacja historyczna i obywatelska szły ze sobą w parze i żeby nabywanie wiedzy na temat historii, szczególnie najnowszej, od razu skłaniało do stawiania pytań o możliwość współczesnego działania. W ostatnim roku szkolnym szczególnie zajmowały nas dwa tematy, które dosyć dobrze pokazują to współwystępowanie. Pierwszym z nich była tematyka uchodźcza – skupialiśmy się na przedstawianiu wiarygodnych informacji na temat kryzysu uchodźczego i zachęcaliśmy nauczycieli do poruszania tego tematu w trakcie lekcji. Cześć szkół zrealizowała projekty pod hasłem „Co wiemy o uchodźcach”, w których prowadzili badania opinii publicznej w najbliższym otoczeniu, a następnie realizowali kampanie informacyjne w odpowiedzi na najczęściej pojawiające się fałszywe informacje i stereotypy.

Jak skutecznie pomagać i jak realizować ideały „solidarności” w praktyce? Odpowiedzi na te pytania przyniósł zupełnie niespodziewanie drugi semestr, w którym zajmowaliśmy się Komitetem Obrony Robotników z okazji czterdziestej rocznicy jego założenia, którą obchodzić będziemy we wrześniu. Okazało się, że motywacje, które towarzyszyły ludziom KOR-u, takie jak solidarność, współodczuwanie z bliźnim, chęć pomocy słabszemu i współdziałanie, mogą być dalej aktualne, a wyzwania, przed jakimi staje Europa w obliczu tragedii uchodźców, są dobrą okazją do przypominania tych ideałów. Szczególnie widoczne było to podczas naszej konferencji w Gdańsku. Podczas debaty na temat dziedzictwa KOR-u jednym z panelistów był Jan Lityński, zasłużony działacz opozycji demokratycznej, a towarzyszyła mu Teresa Teleżyńska z warszawskiego KIK-u, członkini grupy „Dobrowolki”, która brała udział w akcji pomocy uchodźcom na Szlaku Bałkańskim. Odpowiedzialność za drugiego człowieka i poczucie solidarności ze słabszymi i potrzebującymi, idee głęboko zakorzenione w chrześcijańskiej nauce społecznej, były punktem wspólnym tych inicjatyw. Z kolei Mohamed Atoun z pomorskiego oddziału Ligi Muzułmańskiej RP zwracał uwagę, że dialog i wzajemne zrozumienie są podstawą solidarności i współpracy. Walka ze stereotypami i  otwarcie na drugiego człowieka to uniwersalne wartości. Dla uczniów to spotkanie było z pewnością wartościową lekcją.

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

Budynek Europejskiego Centrum Solidarności stoi tuż za historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej. I choć sama Stocznia niewiele przypomina już miejsce, w którym 36 lat temu działa się wielka historia, to wartości, które stały za strajkującymi w sierpniu 1980, są nadal aktualne. Mogą się stać punktem odniesienia dla najmłodszego pokolenia – nie jako historyczny artefakt, ale jako realny drogowskaz społecznego zaangażowania. W solidarności i współpracy widzę też szansę na przyszłość dla polskiej szkoły, która może kształtować mądrych, otwartych i odpowiedzialnych obywateli. Tego wszystkiego nie da nauczyć się z książek – potrzebne są metody włączające uczniów w proces zdobywania wiedzy. Jak uczy przykład uczniów i nauczycieli, których miałam okazję spotkać w „Solidarnej Szkole”, szkolny projekt może łatwo przekształcić się w szerszy program zaangażowania na rzecz lokalnej społeczności. Czego sobie i Państwu życzę.

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

fot. Tomasz Kwiręg / Centrum Edukacji Obywatelskiej

***

Program „Solidarna Szkoła” realizowany jest od 2013 roku przez Fundację Centrum Edukacji Obywatelskiej i Europejskie Centrum Solidarności. Więcej informacji na stronie programu.