dwutygodnik internetowy
18.06.2012
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Zespół Downa

Niełatwo jest słuchać tej muzyki i nie myśleć o tym, z kim gra Mikołaj Trzaska. Nie da się oglądać zdjęć Oiko Petersena nie zważając na to, kim są jego modele. Prawdopodobnie też nigdy nie obejrzymy żadnego spektaklu Teatru 21, zapominając o tym, kto stoi na scenie. Tej inności prawdopodobnie nie sposób przeskoczyć. Można jednak podjąć próbę wejścia w ich świat i zapoznania się z tym, co mają nam do zaoferowania jego mieszkańcy.

Mikołaj Trzaska to światowej sławy muzyk. W swojej ponaddwudziestoletniej karierze powołał do życia kilkanaście projektów, brał udział w nagraniu kilkudziesięciu płyt z gwiazdami polskiej i zagranicznej sceny freejazzowej. Wymienić ich wszystkich nie sposób, bo litania nazwisk wyczerpałaby limit znaków tego tekstu. Niedawno wydawnictwo Kilogram Records, które Trzaska prowadzi razem z żoną Olą, wydało kolejną płytę. Jednak tym razem na imponująco długiej liście wykonawców nie widnieją prawie żadne znane osobistości ze świata muzyki. Co więcej, instrumentarium zespołu jest przynajmniej intrygujące – aż trzynastu z piętnastu wykonawców gra tu na… stole i beczkach.

Można by pomyśleć, że po wycieczkach w stronę muzyki żydowskiej, które ostatnio głównie zajmowały Trzaskę, postanowił on nagrać płytę z grupą STOMP. W rzeczywistości było jednak inaczej. W zeszłym roku został zaproszony na warsztaty muzyczne z zespołem Remont Pomp prowadzonym przy Polskim Stowarzyszeniu na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym Koło w Gdańsku.

 

Zespół Remont Pomp powołał do życie dziewięć lat temu Jarek Marciszewski – gitarzysta i koordynator wolontariatu w stowarzyszeniu. Tworzą go osoby z niepełnosprawnością intelektualną, wolontariusze i muzycy współpracujący z Kołem. Początkowo Remont Pomp zajmował się muzyką afrykańską. Z czasem na próbach zaczęły jednak pojawiać się beczki po ogórkach, rury gumowe i PCV, drewniane kije, a zespół zaczął podążać w stronę idei trash music. Gdy do zespołu dołączył Tomasz Antonowicz, zestaw instrumentów rozszerzył się jeszcze o przeróżnego rodzaju naczynia: miski, szklanki, kieliszki, talerze, dzbany, a także krajalnice, tarki i inne kuchenne przyrządy. Zespół spotykał się z różnymi muzykami z Europy i Azji, urozmaicając tym samym swoją muzykę wpływami z innych kręgów kulturowych.

Spotkanie z Mikołajem Trzaską zaowocowało nie tylko warsztatami muzycznymi i wspólnym koncertem w Teatrze Leśnym w Gdańsku lecz również nagraniem płyty „Złota Platyna”, do której saksofonista zaprosił jeszcze freejazzowego australijskiego kontrabasistę Mike’a Majkowskiego.

 

„Złota Platyna” to melanż freejazzowej ekspresji z rytmami samby. Ta muzyka łączy ze sobą dwa zupełnie odmienne rodzaje energii – siła saksofonu Trzaski kryje się w wolności od wszelkich ram i ograniczeń, w przeciwieństwie do mocy, jaką generuje rygorystycznie zjednoczona, gigantyczna sekcja rytmiczna, złożona z kilkunastu bębniarzy i wzmocniona kontrabasowymi pochodami Majkowskiego. Kompozycje raz szaleją w ekstatycznym uniesieniu, raz snują się w leniwej opowieści. I o ile płyta jako całość prawdopodobnie nie każdego przekona (muzyka improwizowana to jednak często trudny orzech do zgryzienia), o tyle z pewnością ich koncerty muszą być porywające. – Dołączyłem się, bo chciałem skorzystać z ich mocy i niebywałej siły – mówi o spotkaniu z Remontem Pomp Mikołaj Trzaska.

 

Trójmiejski saksofonista miał już wcześniej okazję współpracować z osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Wspominając jednak to pierwsze spotkanie, przyznaje, że początkowo był pełen lęku: – Wydawało mi się, że będę musiał dać z siebie coś bardzo specjalnego, mieć jakiś nadmiar energii, albo jakiś pomysł na to, jak pracować. Okazało się, że to wszystko nieprawda, że po raz pierwszy w życiu nie muszę nic. Wreszcie nie muszę mieć pomysłu, nie muszę mieć żadnej koncepcji. Wystarczy że po prostu będę. I zobaczyłem, że to jest dla mnie niesłychanie inspirujące. Że to ja wreszcie się uczę.

 

Justyna Sobczyk jest pedagogiem teatru. Od sześciu lat prowadzi Teatr 21, którego aktorami są osoby z zespołem Downa i autyzmem: – W życiu codziennym tak zwana osoba niepełnosprawna powinna mieć możliwość wypowiedzenia swojego zdania, sprawdzenia swoich sprawności i trudności. Jednak bardzo rzadko tak się zdarza: życie osoby niepełnosprawnej przypomina raczej codzienne próby dostosowania się do wyobrażeń i oczekiwań rodzinnych czy społecznych. Przyjęłam, że skoro życie nie daje im możliwości twórczego bycia, to niech tę funkcję przejmie teatr.

W Teatrze 21 aktorzy współodpowiadają za kształt przedstawienia już na etapie pracy nad scenariuszem. Każdy spektakl to kolejny temat, który biorą na warsztat by stworzyć autorską, teatralną wypowiedź. – Widz ma zmierzyć się ze swoim wyobrażeniem na temat niepełnosprawności i teatru w bezpośrednim spotkaniu z aktorami, którzy trochę grają, a trochę są – wyjaśnia Justyna. – Zależy mi, by w pracy teatralnej wydobyć ich spod maski niepełnosprawności.

 

Czy całkowite przekroczenie tej bariery jest jednak możliwe? Sceptycznie patrzy na to Oiko Petersen, fotograf, który z aktorami Teatru 21 zrealizował genialny cykl zdjęć w stylistyce glamour pt. Downtown Collection: – Spędziliśmy razem bardzo dużo czasu, polubiliśmy się bardzo, ale byłbym nieuczciwy, gdybym powiedział, że się zaprzyjaźniliśmy – opowiada w wywiadzie dla Wysokich Obcasów. – To była dziwna granica nie do przekroczenia.

 

fot. Oiko Petersen, Ania z serii "DOWNTOWN Collection" (c) Oiko Petersen 2009 Kostium: Teresa Seda, Make-up: Gosia Sulima, Włosy: Konrad Klos, Asystent sesji: Łukasz Lis, Produkcja: Agnieszka Czerwińska / KONIEC KROPKA STUDIO

 

fot. Oiko Petersen, Ola z serii DOWNTOWN Collection (c) Oiko Petersen 2009 Kostium: Viola Spiechowicz, Make-up: Gosia Sulima, Hair: Slawek Oszajca, Asystent sesji: Łukasz Lis, Produkcja: Agnieszka Czerwińska / KONIEC KROPKA STUDIO

 

Teatr, który rozpoczynał jako szkolny teatrzyk Zespołu Społecznych Szkół Specjalnych „Dać szansę”, dziś wystawia swoje spektakle m.in. na deskach warszawskiego teatru Studio.

„Złota Platyna” pierwotnie miała zostać wydana tylko w ramach promocji warsztatów, jednak nagle okazało się, że dystrybutorzy zaczęli o nią pytać i ostatecznie została wydana w normalnym nakładzie. Wciąż jednak dręczy pytanie, w jakim stopniu o sukcesach decyduje to, że uczestnikami i twórcami projektu są Inni.

 

Niełatwo jest słuchać tej muzyki i nie myśleć o tym, z kim gra Mikołaj Trzaska. Nie da się oglądać zdjęć Oiko Petersena nie zważając na to, kim są jego modele. Prawdopodobnie też nigdy nie obejrzymy żadnego spektaklu Teatru 21, zapominając o tym, kto stoi na scenie. Tej inności prawdopodobnie nie sposób przeskoczyć. Można jednak podjąć próbę wejścia w ich świat i zapoznania się z tym, co mają nam do zaoferowania jego mieszkańcy. A pierwszym krokiem powinno być chyba pozbycie się współczucia i litości.

 

Remont Pomp/Mikołaj Trzaska/Mike Majkowski „Spotkanie Leniwców”