W słabości kształtuje się moc

Problem z coachingiem polega na skupieniu się na sobie. Zanurzam się w głąb siebie, by zidentyfikować swoje ograniczenia i aby je przezwyciężyć. Mam moc kreacji siebie. Tymczasem drogowskazy na ścieżkach do świętości wydają się wskazywać zupełnie inny kierunek.