dwutygodnik internetowy
29.04.2019
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Tęcza nas nie obraża! Stoimy u boku Elżbiety Podleśnej

Pod przykrywką ochrony uczuć religijnych państwo PiS wspiera dyskryminację i przemoc. Równocześnie blokuje próby opowiedzenia się za grupą, której społeczne położenie jest naprawdę trudne. W tej sytuacji naszym obowiązkiem jest ujęcie się za dyskryminowanymi.

ilustracja_Maryja_LGBT

Polskie państwo urządziło właśnie pokazowe represje na tle religijnym. Zgodnie z informacjami płockiej policji jeden z proboszczów złożył zawiadomienie, prokuratura nakazała przeszukać prywatne warszawskie mieszkanie, a w nim policjanci „ujawnili kilkadziesiąt obrazków z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej z aureolą z tęczowej flagi. W związku z tym 51-letnia kobieta została zatrzymana. Zabezpieczono także należący do niej sprzęt komputerowy”.

Jak powiedziała „Gazecie Wyborczej” Elżbieta Podleśna, przesłuchiwano ją niemal pięć godzin. „Przedstawiono mi zarzut obrazy uczuć religijnych. Najpierw policjanci zapowiedzieli, że zostanę osadzona co najmniej na dobę, ale kiedy mój pełnomocnik zadzwonił do prokuratora, ten powiedział, że o niczym nie wiedział, i ostatecznie zostałam zwolniona”. Do tego policjanci najwyraźniej zabrali kobiecie telefon. Całą akcją publicznie pochwalił się minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński.

Tego rodzaju działania rządzonego przez PiS państwa przypominają o tak ciemnych kartach historii, jak niektóre działania katolicko-nacjonalistycznej dyktatury Antonia Salazara. Owszem, Polsce jeszcze daleko do portugalskiego Nowego Państwa, ale nie jest to powód, by lekceważyć kolejne kroki w jego stronę.

Reakcja służb państwowych i oficjalny komunikat rzecznika Konferencji Episkopatu Polski okażą się podwójnie skandaliczne, gdy weźmiemy pod uwagę to, jak konsekwentnie politycy PiS oraz biskupi przemilczają skalę dyskryminacji i przemocy wobec osób LGBT+ (tak samo zresztą czyni wielu księży diecezjalnych, zakonników, prawicowych i katolickich publicystów). A jednocześnie ci sami ludzie – lub ich sojusznicy – swoimi wypowiedziami uderzają w tę grupę i odrzucają próby jej obrony, pogarszając i tak trudną już sytuację osób nieheteronormatywnych. Najwidoczniej według nich wszystkich kilka tęczowych pasków na plakacie z wizerunkiem Maryi to przestępstwo straszniejsze od bezpośrednich ataków fizycznych i psychicznych.

Co więcej, również z chrześcijańskiej perspektywy teologicznej tak ostre reakcje na domniemane działania Elżbiety Podleśnej są absurdem graniczącym z idolatrią. Między innymi dwudziesty rozdział Księgi Wyjścia mówi jasno, że wizerunkom nie należy oddawać czci należnej Bogu. Oburzeni katolicy oraz odwołujący się do ich uczuć biskupi, politycy i dziennikarze zachowują się tak, jak gdyby symbol był równoznaczny z rzeczywistością, do której ma się odwoływać. To nie jest ani ochrona ewangelicznych ideałów chrześcijaństwa, ani późniejszych doktryn sformułowanych przez różne jego odmiany – to oznaczanie terenu, manifestacja władzy, pokazywanie innym, gdzie ich miejsce.

Wszystko to nie ma nic wspólnego ze słowami Chrystusa, który wprost mówił, że Jego królestwo nie jest z tego świata. Dlatego miejsce chrześcijan i chrześcijanek jest dziś nie u boku Joachima Brudzińskiego, lecz Elżbiety Podleśnej. To nie tęcza nas tu obraża.

 

  • Beata Gawrońska

    Bardzo dziękuję za ten głos rozsądku. Jestem katoliczką lat 57. Nie życzę sobie, aby w obronie moich domniemanych uczuć stawała policja. Tego rodzaju działania, aż nadto przypominają praktyki z przed 1989 roku.
    Kwestia szacunku dla przekonań i wolności religijnej drugiego człowieka to bardzo istotny i aktualny temat dotyczący funkcjonowania współczesnych społeczeństw, wymaga poważnego traktowania. Polityczna czy też ideologiczna instrumentalizacja go powinna budzić sprzeciw wierzących.
    Z wyrazami szacunku
    Beata Gawrońska-Oramus

    • Staszek Krawczyk

      Dziękuję za komentarz, cieszę się, że Pani również tak myśli!

    • Antek Kalinowski

      Nie jesteś katoliczką jeśli dajesz oszczywać lewactwu wiarę katolicką tylko co najwyżej tęczową szmatą.

      • KPA

        Pan używając określenia “tęczowa szmata” tym bardziej katolikiem nie jest. Chrystus miłował każdego, a tym bardziej grzeszników… Dlatego wycieranie sobie przez Pana lica człowiekiem – Bogiem, który nie miał w sobie krzty nienawiści i pogardy, jest herezją w najczystszej postaci.

    • Ewa

      sprzed się pisze inaczej. Paniusia od zakłócania spokoju w kościele i rozwieszania obrazków na Toi-Toi nie okazała szacunku dla cudzych przekonań.

  • Piotr Bernatowicz

    To dobrze że Was nie obraża ten obrazek. Jednak to nie jest żaden argument w tej sprawie. Mnie też nie obraża wiele epitetów, które wiele osób inny może uznać za obraźliwie. Jeśli uczucia religijne są chronione prawnie i są osoby, które czują się obrażone, to sąd powinien zbadać, czy jest to czyjaś nadwrażliwość czy nie. Takie są procedury w demokracji i państwie prawa. Pozdrawiam serdecznie Piotr Bernatowicz

    • Staszek Krawczyk

      Dziękuję za komentarz. Wydaje mi się jednak, że jest to tylko jeden z wielu aspektów bulwersującego problemu, o którym piszę.

    • Beata Gawrońska

      Owszem, ale w pierwszej kolejności sąd a nie policja.

    • steveminion

      W demokratycznym państwie chronione byłyby także prawa innych osób, które są bezustannie obrażane przez katolików i to nierzadko podczas religijnych obrządków.
      Poza tym tak pani złamała to thebilne prawo ale aresztowanie jej o 6 rano z tego powodu to jest już zwykłe prześladowanie. Mało tego, na komisariacie poinformowano ją, że zostaje zatrzymana na 24 godziny a jak się okazało potem prokurator nie wydał takiej decyzji…
      A osobiste zaangażowanie i obwieszczenie światu aresztowania przez ministra to już szczyt głupoty (nawiasem mówiąc, jego wypowiedzi i zaangażowanie to kolejne złamanie Konstytucji przez rząd PiS).

    • DanDee

      Piotrze wjechano jej do domu o 6 rano, rozebrano na komendzie .. bez złożenia zawiadomienia wcześniej przez kogoś obrażonego.. właśnie w tym jest problem przecież.. to działania z urzędu były, nie mówiąc już o tym, że nawet po doniesieniu, wzywa się taką Panią listownie i ona przychodzi .. a ten cały cyrk na pokaz, jak palenie czarownic na stosie

      • Marcin Rezik

        Przestępstwo obrazy uczuć religijnych jest ścigane z oskarżenia publicznego.

        • DanDee

          no właśnie, bo u nas, urząd ma uczucia religijne, jedyne właściwe zresztą .. na razie usłyszałem więcej głosów katolików, których to nie obraża, ale pewnie to są Ci źli katolicy, lub nieprawdziwi co gorsza, jak Papież który nosił tęczę w klapie ..

  • Paul Iszynel

    Brakuje mi w tym tekście informacji, na czym polegało przewinienie pani Elżbiety. Czego dotyczyło doniesienie proboszcza? Chyba nie tego, że w domu i w komputrze mała jakieś obrazki. Wedle mojej wiedzy na prywatnym twardym dysku i w telefonie nie wolno posiadać dziecięcej porrnografii i dokumentów objętych tajemnicą państwową. Tego drugiego nie przestrzegają np. politycy.

    • Staszek Krawczyk

      Informacje, które znalazłem wczoraj w mediach (m.in. wypowiedzi ministra Brudzińskiego i oświadczenie policji), nie dają mi żadnych podstaw, aby sądzić, że powodem było cokolwiek innego niż domniemana obraza uczuć religijnych.

      Skąd skojarzenie z dziecięcą pornografią?

  • Desovsky

    Można być wierzącym i mądrym człowiekiem? Można. Dziękuję. Żeby cały Kościół tak myślał to byłoby o wiele lepiej na świecie.

  • Głos Sprzeciwu

    Człowieku co Ty za herezje wypisujesz, ludzie tamtych czasów modlili się np. do posągu złotego cielca i w tym upatrywali Boga (w przedmiocie, zwierzęciu, zjawisku pogodowym itd.), a w naszych czasach ludzie modlą się do Boga, a obraz czy przedmiot nie pełni funkcji Boga. Ten akt to była PROFANACJA ! a jeśli to do Pana nie dociera to proszę kolejny przykład: plakatujemy miasto w którym Pan mieszka np. sprofanowanymi plakatami Pana matki i wówczas także napisze Pan taką bzdurę że nic się nie stało bo to tylko symbol ??? “Oburzeni katolicy oraz odwołujący się do ich uczuć biskupi, politycy i dziennikarze zachowują się tak, jak gdyby symbol był równoznaczny z rzeczywistością, do której ma się odwoływać.” – większej bzdury to dawno nikt nie napisał.

    • Staszek Krawczyk

      Przykład matki jest nietrafny. Natomiast gdyby – załóżmy – moja zmarła tysiąc lat temu pra-pra-pra…babcia była postacią powszechnie znaną oraz świętą Kościoła katolickiego, to naturalnie niezbyt by mnie wzruszyło, gdyby ktoś na jej umownym wizerunku umieścił dziś kilka tęczowych pasków. A na pewno nie miałbym potrzeby, aby policja robiła tej osobie wjazd na mieszkanie o szóstej rano.

      Jeśli chodzi o „modlenie się do Boga”, obawiam się, że ma Pan niewłaściwe informacje. Proszę wpisać w wyszukiwarce np. „módlmy się do Maryi” i sprawdzić wyniki. Albo proszę rozważyć, po co byłoby zamieszczanie w internecie tych wszystkich wyjaśnień spod znaku „nie modlimy się do obrazów, tylko do Boga”, gdyby to nie był w polskim katolicyzmie realny problem.

      • Głos Sprzeciwu

        Człowieku ludzie nie modlą się do obrazu tylko do Boga, a obraz czy figura pełni funkcje symboliczne odnoszące się do realnych osób, wydarzeń symboli zawartych w Starym i Nowym Testamencie. Ludzie Starego Testamentu nie mieli pełnego obrazu Boga i upatrywali setek bóstw w czymkolwiek (dla nich np. cielec ulany ze złota był Bogiem, dziś przejawia się to w zabobonie, magii, okultyzmie itd. ludzie myślą że słoń potrafi przynosić szczęście albo czterolistna koniczyna, albo magiczny kamień), dopiero Jezus był pełnym obrazem Boga Ojca. Jezus nie chce by jego matka była w jakikolwiek sposób obrażana, a to był akt wandalizmu i profanacji tej czynności nie towarzyszyła miłość bliźniego czy dobro wspólnoty tylko ATAK ! Bóg nie stworzył kobiety by łączyła się kobietą lub mężczyzny z mężczyzną. Co jednoznacznie jest podkreślone w Biblii i ludzie którzy promują inne wartości to ludzie mocno pogubieni, poranieni często dramat rozpoczął się pokolenie wstecz lub dalej, a skutki grzechu zrobiły resztę.
        Najmocniejszy argument:
        Co zrobił Jezus gdy ze świątyni Ojca zrobiono targ (J 2,13-17):
        “13 Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. 14 W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. 15 Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. 16 Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!» 17 Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie”
        Co zrobiły by Jezus gdyby jego matka była atakowana i szkalowana ??? Odpowiem Panu stanąłby w jej obronie, tak samo jak bronił Ojca broniłby i Matki.
        DEKALOG: Czcij ojca swego i matkę swoją.
        Dlatego to co Pan napisał: “Oburzeni katolicy oraz odwołujący się do ich uczuć biskupi, politycy i dziennikarze zachowują się tak, jak gdyby symbol był równoznaczny z rzeczywistością, do której ma się odwoływać.” – jest totalną głupotą i brakiem poszanowania godności matki w obronie której trzeba zawsze stawać. Jezus w swoim działaniu był konkretny zawsze otwarty dla ludzi skruszonych którzy przychodzili do niego wówczas nigdy nie odmawiał ale na krzyżu jeden złoczyńca żałował drugi nie, jednemu obiecał niebo.

        • steveminion

          A faszyści świętujący i nawołujący do przemocy i nienawiści na Jasnej Górze, pod obrazem, którego “profanacja” tak Cie oburza, za zezwoleniem władz kościelnych, nie jest obraża Twoich uczuć religijnych?

        • Justyna

          Jakoś nie widzę związku między “targowiskiem” a “szkalowaniem”…? Jezus w przytoczonym fragmencie potępiał, można by powiedzieć dzisiejszymi słowami, komercyjną rozpustę. A tęcza na pewno komercyjnej rozpusty tutaj nie robi (choćby dlatego że jest nieożywiona), w kościele i na plebaniach robią ją raczej księża, więc to ich Chrystus by ze świątynii Ojca swego wyrzucił. Poza tym, skoro jest Pan znawcą Słowa Bożego, zapewne Pan wie, że Nowy Testament jest pełen zakodowanych i symbolicznych znaczeń. Bankierzy są tu raczej symbolem wyzysku i władzy większości, a nie dyskryminowaną mniejszością, za którą Jezus Chrystus zawsze się wstawiał. “Szanuj bliźniego swego jak siebie samego”- tak przypomnę Panu, chrześcijaninowi, na koniec.

        • Staszek Krawczyk

          @Głos Sprzeciwu: Przecież pokazałem, że ludzie nierzadko modlą się do obrazów i do Maryi, a nie do Boga. A przeróbka, o której mówimy, jest obroną, nie atakiem, i dlatego nikogo nie obraża.

          Co więcej, Jezus z żelazną konsekwencją był łagodny i przyjazny względem osób dyskryminowanych i uciskanych, a surowy wobec prześladujących i mających władzę (np. kapłanów i arcykapłanów).

    • steveminion

      Ludzie modlą się do matki boskiej tak samo jak modlą się do tzw. świętych i to przed ich obrazami. I to jest złamaniem pierwszego przykazania (tego prawdziwego z Biblii)…
      Nawiasem mówiąc, szkoda, ze z taką gorliwością nie walczycie z pedofilami w sutannach a wręcz przeciwnie, bronicie ich nawet jak już się przyznali.
      Faszyści świętujący i wyzywający ludzi na Jasnej Górze także ie obrażają waszych uczuć religijnych.

      • Anna

        Pedofili jest znacznie więcej wśrod np. nauczycieli! Tylko 2% skazanych w więzieniu pedofili to księża. Badania przeczą mitowi. Niech nakręcą film “Belfer”, gdzie wuefista molestuje dzieci, jeszcze mobbinguje do tego.
        A w ogóle wiekszosc pedofili (90%) to geje= osoby nieheteronormatywne. Niech nakręcą film”Geje” o gejach, którzy molestują i trzymają w garści cały przzemysł mody i filmu.
        Ach w ogóle.

        • steveminion

          Po pierwsze to, że w wiezieniu siedzi niewielu pedofilów w sutannach nie znaczy, że jest ich mało ale, że są pod ochroną. I to jest między innymi problemem. Polecam dane ze śledztw w Irlandii, Australii, USA etc. Wszystkie dane pokazują, że dane jakie przedstawił polski episkopat to kłamstwo.

          Po drugie, skąd masz informacje, że 90% pedofilów to geje? Kolejne kłamstwo katofaszystów.
          Badania jasno i wyraźnie wskazują, że większość pedofilów to hetero z najbliższego otoczenia i rodzina, nierzadko posiadających rodziny i własne dzieci.
          Mało tego, niemal nie zdarzają się przypadki kiedy pedofil, którego ofiarą jest dziecko tej samej płci czuje pociąg do dorosłych tej samej płci (pedofil wykorzystujący dziecko tej samej płci nie jest homoseksualistą, czynnikiem podniecającym jest wiek a nie płeć dlatego nie można mówić o homoseksualizmie). Co warto dodać, w krajach gdzie dopuszczono do funkcji ministranta dziewczynki, znacznie wzrosła ilość gwałtów a nich przez pedofilów w sutannach.
          Poza tym, mówiąc o gejach oczywiście pomijasz kobiety. Jakie to dla was typowe. Kobiety uważają, ze kobiety nie mogą być podofilami a faceci lubią popatrzeć na dwie babki bo to nie jest dla nich homoseksualizm.

        • Staszek Krawczyk

          1. Księży jest w populacji znacznie mniej 2%, więc ostrożnie z tymi statystykami więziennymi.

          2. Swego czasu wyjaśniałem, dlaczego wykorzystywanie i gwałty w Kościele katolickim są szczególnym skandalem. O, tutaj: https://www.facebook.com/StaszekKrawczykFanpage/posts/2283420005265996

          3. Nie istnieją żadne dane wskazujące, że 90% wykorzystujących ma taką czy inną orientację. To mit, fałszywka, podróbka, może to Pani nazwać tak, jak chce. Istnieje natomiast bardzo wiele powodów do przekonania, że żadna orientacja – ani heteroseksualna, ani inna – nie jest przyczyną wykorzystania. Niektóre z tych powodów znajdzie Pani tu: http://wiez.com.pl/2018/10/17/wykorzystywanie-seksualne-dzieci-a-orientacja-seksualna-trzy-mity/ (polecam także informacje zawarte w tekście pod linkami).

        • Sławomir Nałęcz

          1) Na podstawie jakich danych pisze Pani, że “wiekszosc pedofili (90%) to geje”?
          2) Odnośnie Pani oceny, że “tylko 2% skazanych w więzieniu pedofili to księża” proszę się zastanowić, czy słowo “tylko” jest uzasadnione, jeśli weźmie Pani pod uwagę, jaki procent dorosłych Polaków stanowią księża (mniej niż pół procenta), a to oznacza że księża są nadreprezentowani wśród sprawców przestępców pedofilskich (4-krotnie), a jeszcze niech Pani uwzględni mechanizmy przedstawione w filmie “Tylko nie mów nikomu” to zrozumie Pani, że problem przestępstw pedofilskich wśród duchownych jest niestety jeszcze poważniejszy niże pokazuje ta statystyka :-(

      • KoKas 0510

        Jeżeli sprawa trafi do sądu, to sędzia nie będzie zajmował się badaniem, czy wierzenia katolików są zgodne z Pismem Świętym tylko tym, czy ich uczucia religijne zostały obrażone. W orzecznictwie oraz w literaturze prawniczej przyjmuje się, że obraza uczuć religijnych polega na znieważeniu miejsca kultu lub PRZEDMIOTU kultu. Osoba Matki Boskiej jak również Jej wizerunek niewątpliwie są przedmiotami kultu dla katolików a także dla prawosławnych. Umieszczenie wizerunku Matki Boskiej na wychodku oraz na koszach na śmieci, nawet bez tej pedalskiej tęczy, bez wątpienia może być odebrane przez katolików i prawosławnych jako zniewaga wyrządzona przedmiotowi kultu obrażająca ich uczucia religijne.

        • steveminion

          To nie był komentarz dotyczący kretynizmu polskiego prawa ale pewnych nieścisłość w religii której dotyczą obrażone uczucia.

          A propos Matki Boskiej na wychodku. Dlaczego katolikom nie przeszkadza deska klozetowa z jej wizerunkiem? Tak, takie rzeczy są sprzedawane a to jedynie wierzchotek góry lodowej nietypowych dewocjonaliów z jej wizerunkiem. Skarpetki, klapki, majtki czy butelki z odkręcaną główką.

          Istnieje jeszcze prawo dotyczące wolności artystycznej.

          Warto też przypomnieć, ze podczas niedawnego palenia książek przez księdza zniszczono i spalono wizerunki święte dla innych religii. Czy PiS-owski minister zareagował równie gwałtownie? Czy ksiądz został aresztowany o 6 rano?

          • KoKas 0510

            Nie wiem czy są deski klozetowe z wizerunkiem Matki Boskiej, szczerze mówiąc nigdzie takiej nie widziałem. Jeżeli nawet są, w co wątpię, nie czuję się kompetentny, żeby odpowiedzieć na pytanie “dlaczego katolikom to nie przeszkadza”. Zresztą najpierw należałoby wykazać, że takie deski rzeczywiście są i że nie przeszkadzają katolikom, a dopiero potem zastanawiać się dlaczego im nie przeszkadzają. Co do palenia książek, to spalono tam zdaje się m. in. Harry Potera oraz jakieś wahadełka bioenergoterapeutyczne i karty tarota. O ile mi wiadomo nie ma jeszcze religii o nazwie Harrypoteryzm, a wahadełka i karty także nie są przedmiotami kultu w żadnej religii, chociaż mogę się mylić. Chyba nie spalono przy tej okazji Koranu, Tory albo np. posągu Buddy? Jeżeli doszło do znieważenia przedmiotów kultu jakiejś mniej znanej w Polsce religii, np. Shintoizm, Hinduizm, Animizm, Bon – organy ścigania mogą nie zdawać sobie z tego sprawy. W tej sytuacji powinien Pan (powinna Pani) poinformować Policję lub Prokuraturę o tym fakcie – na pewno doprowadzą tego księdza na przesłuchanie. Co do “kretynizmu polskiego prawa”, to akurat art. 196 k.k. nie jest dobrym przykładem. Przepis ten jest słuszny, zabezpiecza bowiem wyznawców KAŻDEJ religii przed różnymi wybrykami ze strony nazbyt gorliwych wyznawców innych poglądów religijnych, a także przed agresją (nie tylko fizyczną) rozwydrzonego lewactwa (antifa, anarchiści i inna czerwona szumowina). Tym samym przepis ten służy realizacji konstytucyjnej zasady swobody wyznania. Co do wolności artystycznej, to oczywiście należy ją ochraniać ale ośmielam się wątpić, czy oklejanie sławojki zadrukowanym papierem da się zakwalifikować jako twórczość artystyczną.

          • steveminion

            Wymienione przeze mnie przedmioty są faktem i skoro są sprzedawane to najwyraźniej nie obrażają uczuć religijnych i jest to dosyć dziwne. A prawda jest taka, ze nie chodzi o niczyje uczucia religijne ale o nienawiść do LGBT którą podsyca KK.

            Nie, spalono tam posażki (o ile pamiętam dwa) przedstawiające przedmioty kultu innych religii. Minister, który tak gwałtownie zareagował na wieść o obrazkach z tęczą był tego świadomy ale nie podjął żadnych kroków.

            Ten przepis jest kretyński a przynajmniej niesprawiedliwy. Pomijając już fakt, że uczucia religijne obraża na przykład ściągnięcie ze ściany portretu papieża (to jest prawdziwy przykład złożonego pozwu) to ochrania tylko jedną ze stron. Katolik może mnie pozwać ale ja nie mogę pozwać katolika za bezustanne obrażanie ateistów (co wielokrotnie zrobili niedawno nawet biskupi).
            Nawiasem mówiąc, skoro mowa o paragrafach, powracając do wspomnianego wyżej LGBT, mniejszości seksualnych także nie chroni w Polsce prawo (choć jest to standard w UE a minister Ziobro osobiście obiecał wprowadzić taki zapis) i KK może je do woli szkalować i opowiadać najohydniejsze kłamstwa w celu wywołania nienawiści i odwróceniu oczu od problemu pedofilii w KK.
            To samo zresztą robi partia rządząca i katofaszystowska prawica.

            Twórczość artystyczna jest nieodgadniona :)

          • KoKas 0510

            Odnośnie zdjęcia ze ściany portretu JP II – to złożenie pozwu nie jest jeszcze jednoznaczne z wydaniem wyroku. Pozywać można praktycznie o wszystko, natomiast zasadność pozwu ocenia sąd. Czy zapadł w tej sprawie prawomocny wyrok?

          • steveminion

            Oczywiście, że złożenie pozwu nie jest wyrokiem ale to pokazuje absurdalność tego przepisu. Sprawa została umorzona ale zgodnie z panującym w Polsce prawem mogła zakończyć się skazaniem…
            Poza tym, proszę, wskaż mi wytyczne jakimi powinien kierować się sędzia w ocenianiu co jest a co nie obrazą uczuć religijnych :)

  • Kasaj

    Proszę byście nie robili z mojej Matki Maryi gejowsko lesbijskiej aktywistki, bo to burzy i obraża a w konsekwencji powoduje agresję. Nie życzę sobie takich aktów prowokacji i profanacji.

    • steveminion

      Proszę abyście przestali nawoływać do przemocy i nienawiści a także rzucania kamenami i bicia osób, które nie pasują do waszej ideologii…
      Proszę także abyście przestali wspierać organizacje faszystowskie.

    • Staszek Krawczyk

      @Kasaj: Kolejność jest dokładnie odwrotna. Najpierw agresja wobec osób LGBT+ (przypominam o tym nieszczęsnym Grobie Pańskim w Płocku), a potem ich obrona, w pełni zgodna ze wskazaniami Ewangelii.

  • Marcin Rezik

    Akcja policji, działającej na zlecenie prokuratury była pewnie nadmierna, jednakże zgodna z obowiązującej stanem prawnym. Wizerunek Matki Boskiej jest przedmiotem czci religijnej, szczególnie w Polsce, a połączenie jej z kolorystyką kojarzoną dzisiaj z ruchem LGBTQ+ wywołało oburzenie znacznej części katolików. Toteż była podstawa do wszczęcia śledztwa z art. 196 KK. Otwarta jest dyskusja na temat zmiany bądź wykreślenia tego artykułu z kodeksu karnego, ale skoro jest obowiązującym, to organy ścigania mają prawo do podejmowania takich czynności, choć w tym przypadku rzeczywiście wykazały się chyba zbytnią nadgorliwością.

  • Maka

    prawdziwą profanacją Matki Bożej były faszystowskie igrzyska na Jasnej Górze

  • Ewa

    Praktykującą katoliczką nigdy nie byłam. Uważam jednak, że kobiecina, która rozwiesza wizerunek Matki Boskiej na Toi-Toi z całą pewnością nie jest dyskryminowana. To ona stosuje przemoc psychiczną w stosunku do osób wierzących i powinna zostać ukarana.

  • Sławomir Nałęcz

    Zanim policja zacznie szykanować osoby w tak wątpliwych sprawach, jak ta, chciałbym żeby nie ignorowała sytuacji fizycznej agresji za poglądy, które coraz częściej zdarzają się w biały dzień w centrum stolicy, tudzież by prokuratura nie umarzała spraw w których to policjanci dopuścili się ciężkiego przestępstwa działając na polityczne zlecenie swojego szefostwa. Np. w zeszłym roku mój syn został silnie kopnięty koło stacji metra Politechnika bo miał przy sobie planszę (niósł jedną ręką opuszczoną wzdłuż ciała) z napisem “wolne sądy” – policjanci nie chcieli nawet przyjąć zgłoszenia; w tym roku prokuratura – mimo przedstawienia jej dowodów materialnych i listy świadków – odmawia wszczęcia postępowania w sprawie fałszywych zeznań policjanta, którego oskarżenia groziły memu synowi karą pozbawienia wolności do lat 5 za rzekome zniszczenie komórki policjanta. Ciekaw też jestem czy równie silne, jak w sprawie ścigania za przyprawienie obrazkowi Matki Boskiej tęczowej aureoli, wsparcie ministra spraw wewnętrznych otrzyma sprawa doprowadzenia przed sąd napastnika, który na ul. Marszałkowskiej vis a vis hotelu Nowotel Forum 6 maja br zaatakował gazem łzawiącym Annę Prusik, przyklejającą właśnie obrazek Matki Boskiej w tęczowej aureoli …
    P.S.
    Jestem katolikiem i nie uważam, żeby obrazek Matki Boskiej w tęczowej aureoli stanowił obrazę uczuć religijnych. Kościół Rzymsko-Katolicki wyraźnie odróżnia symbol religijny od Boga upostaciowionego np. Najświętszym Sakramencie. Kult ikon – który szanuję, ale którego nie podzielam – jest charakterystyczny dla Kościoła Prawosławnego a nie dla Rzymsko-Katolickiego.
    Jeśli jednak ktoś chce się powoływać, na prawosławną interpretację i przyznawać przedstawieniom Boga czy świętych boską cześć i ochronę, to ja się pytam czemu nie grzmiał o obrazie uczuć religijnych gdy masowo przerabiano obrazki Matki Boskiej w taki sposób, że była umieszczana na tle barw biało-czerwonych, a nawet umieszczano orła na krzyżu?
    Czyż to nie jest ten rodzaj obrony uczuć religijnych, na który powoływano się skazując Jezusa Chrystusa na śmierć krzyżową?

  • Pingback: Nie można wykluczyć zmiany nauczania Kościoła o homoseksualizmie | Magazyn Kontakt()

  • Pingback: Polski Kościół błądzi w kwestii osób LGBT | Magazyn Kontakt()