dwutygodnik internetowy
5.11.2018
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Prof. Strzembosz: Największe podziały między ludźmi zniósł Jezus Chrystus

Jeżeli bronię tych wartości, które mają w moim przekonaniu źródła chrześcijańskie, z tymi, którzy też ich bronią, to nie patrzę, czy to jest ateista, katolik, człowiek poszukujący, czy taki, który już znalazł Boga. Łączę się z nimi, bo mamy wspólne wartości i cele, których samotnie nikt z nas nie osiągnie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

fot.: Marcin Kiedio

Publikujemy pełen zapis krótkiego przemówienia profesora Adama Strzembosza, byłego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, założyciela i lidera „Solidarności” w warszawskich sądach, ostatnio aktywnego obrońcy niezawisłości sądownictwa. Przemówienie zostało wygłoszone 23 października 2018 roku w warszawskim Klubie Inteligencji Katolickiej z okazji przyznania prof. Strzemboszowi nagrody „PONTIFICI – Budowniczemu Mostów”, wręczanej corocznie podczas urodzin Klubu.

***

Zanim przywitam tu na tej sali wiele znanych mi osób, ogromną ilość moich przyjaciół z różnych okresów mojego życia, chcę się przed nimi w pewnym sensie wytłumaczyć.

Zdarzyło się niedawno, że pewna pani zapytała mnie, jak to jest możliwe, że katolik występuje w różnych mediach laickich, często niechętnych Kościołowi, często przeciwko różnym planom i działaniom osób, które, jak ta osoba powiedziała, mają poparcie większości polskich katolików.

Ja na to pytanie chcę odpowiedzieć. Pragnę zacząć od tego, że największe różnice między ludźmi:

niewolnikiem i jego panem;

Grekiem i Żydem;

kobietą i mężczyzną;

zniósł w sposób najmocniejszy Jezus Chrystus, mówiąc ustami św. Pawła, że tych różnic już nie ma. I to było podstawą nie tylko zawalenia się ustroju starożytnego Rzymu, ale także – z latami, wiekami, przy ogromnych błędach – podstawą ukształtowania się praw człowieka i praw obywatela.

Ochrona człowieka, który reprezentuje tak olbrzymią godność, bo jest synem Bożym, ma takiego Brata, i który powinien się właściwie odnosić do innych swoich bliźnich, obdarzonych równą godnością, wypływa z wiary chrześcijańskiej. Prawa człowieka, oparte na godności człowieka, nawet tam, gdzie zanikają więzi czy wiara chrześcijańska, pozostają niezmiennie olbrzymią wartością.

Jeżeli więc ja bronię tych wartości, które mają w moim przekonaniu – inni mogą myśleć inaczej – źródła chrześcijańskie, jeżeli bronię ich z tymi, którzy też ich bronią, to nie patrzę, czy to jest ateista, czy to jest katolik, czy to jest człowiek poszukujący, czy taki, który już znalazł Boga. Ja z nimi się łączę, bo mamy wspólne wartości, wspólne cele i samotnie nikt z nas ich nie osiągnie.

Chcę powiedzieć jeszcze, że pewne rozwiązania ustrojowe sprzyjają ochronie godności człowieka. Chociaż Kościół katolicki nie określa zwykle ustroju jako bardzo dobrego czy niedobrego, bo to historycznie się zmienia, to jednak w pewnych względach – właśnie dlatego, żeby obronić ludzką godność i prawa, które z niej wynikają – powiedział ustami Leona XIII pod koniec XIX wieku: ochrona człowieka jest najlepsza w takim państwie, w którym oddzielono władzę ustawodawczą od władzy wykonawczej i sądowniczej. Trójpodział władzy służy człowiekowi! Powtarzali to po Rerum novarum różni inni papieże. Nasz papież, Jan Paweł II, powiedział natomiast, w licznych swoich wystąpieniach, że demokracja, to znaczy ustrój oparty na woli większości, może się zawsze wyrodzić w ustrój wrogi człowiekowi, wrogi mniejszościom, wrogi słabym, wrogi niezorganizowanym. Ustrój demokratyczny może stać się autorytarnym, może stać się też ustrojem policyjnym.

Ja w imię tych wartości, które z panem doktorem Bodnarem podzielamy [treść laudacji wygłoszonej przez Rzecznika Praw Obywatelskich dr. Adama Bodnara można przeczytać tutaj – przyp. red.], to znaczy wartości ludzkiej godności, z której wynikają prawa, o jakich wspomniałem, działam w każdym środku masowego przekazu, do którego jestem zaproszony. Byłem też w TV Republika, bo mnie tam zaproszono, byłem w rozmaitych radiach. Korzystam z tych mediów, które uważają, że to, co mówię, to nie są głupstwa, tylko rzeczy ważne.

Proszę państwa, dziękuję całemu gremium, które mnie uhonorowało, wszystkim członkom Klubu. Wszystkim przyjaciołom ze wszystkich okresów mojego życia – a jak sobie przypominam, gdy teraz na nich patrzę, to jestem wśród nich najstarszy – dziękuję za obecność.

Na koniec chciałbym powiedzieć, że ta nagroda, nagroda Klubu Inteligencji Katolickiej, tak samo jak nagroda środowiska „Tygodnika Powszechnego” [w grudniu 2017 roku prof. Strzembosz otrzymał od redakcji „TP” Medal Św. Jerzego – przyp. red.], umacnia mnie w przekonaniu, że nie jestem osamotniony, walcząc o określone wartości w społeczeństwie polskim. Dziękuję.

Spisał i zredagował Stanisław Zakroczymski.

***

Pozostałe teksty z bieżącego numeru dwutygodnika „Kontakt” można znaleźć tutaj.

***

Polecamy także:

Budowniczy mostów. Laudacja z okazji wręczenia nagrody PONTIFICI

„Między prawem i sprawiedliwością”. Wywiad rzeka z prof. Adamem Strzemboszem