Pomysł świetny, ale na realizację stanowczo za wcześnie

W obecnych warunkach politycznych propozycja pisania konstytucji niejako obok konfliktu partyjnego to próba wyciągnięcia siebie samego za włosy z bagna. Bo czy można przezwyciężyć polityczną polaryzację (zwłaszcza leżącą w interesie biegunów konfliktu, zwłaszcza zaś tego silniejszego) tworząc najwyższe prawo, którego dobry kształt i społeczna legitymizacja wymagają jednak uprzedniego… zniesienia polaryzacji? Sądzę, że o praktyczną realizację tego pomysłu będzie niezwykle trudno. Nie znaczy to bynajmniej, że pomysł naszych konserwatywnych kolegów i koleżanek to tylko czysta fantazja. Po prostu dojrzeć musi do niej układ polityczny.