Po wyborach: lewicowy zawrót głowy

Lewicowy wyborca po 25 października 2015 roku może cierpieć na lekki zawrót głowy. Przez ostatnie lata zadawał sobie ciągle to samo rytualne pytanie : „Dlaczego w Polsce nie ma lewicy?”. Jednocześnie czuł, że coś się dzieje, coś wzrasta i coś się wreszcie musi wydarzyć. No i stało się. Po latach mody na Krytykę Polityczną, samokrytycznych wyznaniach na łamach Gazety Wyborczej kolejnych twórców „polskiej wolności”, odkryciu, że mamy też lewicowych ekonomistów, a nie tylko Balcerowicza, czy wejściu „lewicowych” tematów do głównego nurtu debaty publicznej (umowy śmieciowe) doczekaliśmy się… pierwszego po 1989 roku parlamentu bez lewicy.