dwutygodnik internetowy
23.04.2018
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Po co robimy „Spięcie”?

„Spięcie” to projekt współpracy międzyredakcyjnej pięciu środowisk, które dzieli bardzo wiele, ale łączy gotowość do podjęcia niecodziennej rozmowy. Jagielloński24, Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna i Nowa Konfederacja będą co kilka tygodni wybierać nowy temat do dyskusji a pięć powstałych w jej ramach tekstów będzie publikowane naraz na wszystkich pięciu portalach.

niepelne_spiecie

Niełatwo przychodzi nam w Polsce rozmawianie. Rozmawianie o Polsce – jeszcze trudniej. Nie jest to problem nowy, choć w ostatnich latach jeszcze się zaostrzył. Z wielu powodów przestrzeń wspólna rozbijana jest na coraz mniejsze kawałki, a te grodzone są coraz wyższymi murami. Miejsce sfery publicznej zajmują bańki społecznościowe, a miejsce dialogu między ludźmi o odmiennych poglądach i doświadczeniach zajmują monologi wewnętrzne poszczególnych środowisk. Zjawiska te zostały już wielokrotnie opisane i wątpię, bym mógł o nich powiedzieć coś nowego. Rzecz może jednak niekoniecznie w tym, by mówić dziś nowe rzeczy, ale w tym, by o starych mówić w nowy sposób.

Eksperymentem na tym polu jest „Spięcie” – projekt współpracy międzyredakcyjnej pięciu środowisk, które dzieli bardzo wiele, ale łączy gotowość do podjęcia niecodziennej rozmowy. Jagielloński24, Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna i Nowa Konfederacja będą co kilka tygodni wybierać nowy temat do dyskusji a pięć powstałych w jej ramach tekstów będzie publikowane naraz na wszystkich pięciu portalach. Autorzy nie będą mogli pisać wyłącznie dla swoich stałych, dawno już przekonanych, czytelniczek. Czytelnicy, po raz kolejny odwiedzając ten sam portal, skonfrontują się z nowymi autorkami, nowymi punktami widzenia.

Wszystkich nas pewnie ta rozmowa będzie kosztować trochę wysiłku, ale przecież koszty nierozmawiania też są znaczące. A trud rozmowy niesie ze sobą – choćby i kruchą – nadzieję. Nadzieję na żywszy ruch myśli, na dowiedzenie się czegoś nowego, na odtworzenie tkanki łącznej, której tak mało jest ostatnio w społeczeństwie. Nie chodzi przy tym o to, byśmy na koniec dnia odkrywali, że się ze sobą zgadzamy a „prawda leżała pośrodku”. Warto po prostu zadbać o miejsce, gdzie możemy się ze sobą nie zgadzać, pozostając członkami tej samej wspólnoty. I gdzie spróbujemy zaufać, że choć nasze rozumienie dobra wspólnego może się różnić, to nasza troska o nie po wszystkich stronach jest równie szczera.

 

Artykuł powstał w ramach projektu „Spięcie” . Projekt finansowany jest przez Fundusz Obywatelski.

spiecie_v1a


fundusz

 

Przestrzeń, która dzieli

Chcemy szkoły życia, a nie przeżycia

Polska szkoła, czyli pokraczna wspólnota

Nauczycielu, zejdź z podestu

Szkoła poza kadencyjnością, nauczyciele z podmiotowością