dwutygodnik internetowy
17.12.2018
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Od ludzi do zwierząt. Książkowe fascynacje roku według redakcji „Kontaktu”

Prezentujemy zestawienie ciekawych i bliskich katolewicowej wrażliwości nowości książkowych ostatniego roku.

kolaż materiałów prasowych

kolaż materiałów prasowych

W podsumowaniu roku 2018 trudno o optymizm. Troska o środowisko naturalne, gniew na nadużycia seksualne w Kościele, zaniepokojenie populizmem w polityce – wobec tych wyzwań niełatwo w pełni beztrosko cieszyć się okresem Bożego Narodzenia. Jako redakcja „Kontaktu” życzymy Wam, aby betlejemska stajenka – otwarta na ubogich, cudzoziemców i zwierzęta – nie zdarzała się wyłącznie od święta. Z tą myślą przygotowaliśmy zestawienie naszych książkowych fascynacji mijającego roku: tekstów, które w otaczających nas ciemnych czasach pozwalają podtrzymywać iskrę katolewicowej nadziei.

 Jak to jest: czuć, że się nie istnieje?

Gniew na sprawców przestępstw seksualnych jest potrzebny, zwłaszcza wtedy, gdy są księżmi. Tak samo gniew na ukrywających ich biskupów. Nie powinniśmy jednak dopuścić, by osoby poszkodowane trafiały z tego powodu na dalszy plan. Podobnie z podwójnym życiem duchownych i podobnie z przełożonymi, którzy nakłaniają zakochanych księży do porzucania rodzin. Mówiąc o tym, nie zapominajmy o położeniu kapłańskich partnerek i dzieci, bo to ich los jest przecież tutaj najważniejszy. Krzywda wszystkich tych ludzi polega również na tym, że latami traktowani są tak, jakby wcale ich nie było. Tak, jakby nie było trudnych lub traumatycznych przeżyć, które stały się ich udziałem. Jasne, nie każda z tych osób została doświadczona w tym samym stopniu, ale każda musiała zmierzyć się z tabu milczenia.

Szczęśliwie w tym roku pojawiły się trzy książki przyznające pokrzywdzonym należne miejsce (o dwu z nich już w „Kontakcie” pisaliśmy). Wszystkie wydała Krytyka Polityczna. To trzy zbiory rozmów z poszkodowanymi, poszerzonych o wywiady eksperckie i autorskie komentarze. To razem dwadzieścia świadectw osób, które mogły publicznie zabrać głos i znalazły siłę, by to zrobić. Czy te książki są bezprzykładnym atakiem na Kościół? Nie, są jedynie ujawnieniem zgorszenia. Żadna nich nie musiałaby się ukazać, gdyby kościelne instytucje konsekwentnie kierowały się wskazaniami Ewangelii.

Gniew jest potrzebny, bo bez niego byłoby jeszcze trudniej o zmianę. Niech nie przesłoni nam jednak losu tych, którzy się smucą, a zarazem łakną i pragną sprawiedliwości.

Brakująca połowa historii

Być może przyczynił się do tego jubileusz stulecia uzyskania przez Polki praw wyborczych, który obchodziliśmy w listopadzie, a może po prostu osiągnięta została pewna masa krytyczna niezadowolenia na wszechobecne dotychczas w historiografii przemilczenia. Niemniej, druga połowa roku obfitowała w ciekawe i dające do myślenia herstoryczne premiery. Od ogółu do szczegółu, od średniowiecza po wiek XX – jest co czytać!

Po pierwsze, warto sięgnąć po książkę Anny Kowalczyk pt. „Brakująca połowa dziejów”. Cel mógłby wydawać się prosty – opisać historię kobiet na ziemiach polskich od czasów „przedhistorycznych” do dzisiaj. Jest to prawdopodobnie pierwsza tego typu próba od czasów trącącej już myszką pracy Dionizji Wawrzykowskiej-Wierciochowej (pod wiele mówiącym tytułem „Od prządki do astronautki. Z dziejów kobiety polskiej, jej pracy i osiągnięć”). Tym razem bez marksistowskiego podłoża, za to z dziennikarskim wyczuciem i wrażliwością na historyczny szczegół, powstała książka, która udowadnia, że historia kobiet w Polsce może być podstawą ciekawej publicystyki. Dodatkowo ilustracje Marty Frej w niewymuszony sposób łączą przeszłość z teraźniejszością, pokazując aktualność wielu historycznych problemów.

Z drugiej strony tę makroperspektywę uzupełniają prace poświęcone bardziej konkretnym zjawiskom. Przykładem może być książka Alicji Urbanik-Kopeć o życiu robotnic fabrycznych w XIX i XX wieku. Warto docenić ją za skonfrontowanie wizji równouprawnienia promowanych przez emancypantki z klas wyższych z realiami życia kobiet z klasy robotniczej. Napięcie to być może do dzisiaj jest jedną z cech charakterystycznych polskiego feminizmu (choć oczywiście podziały klasowe przybrały inne kształty). Podobne tematy poruszyła w swojej książce o służących Joanna Kuciel-Frydryszak. Dzięki niej ta zapomniana i milcząca dotychczas grupa uzyskała swój głos. Autorka pokazuje życie służących jako rewers znanej nam dotychczas historii – tłumy bezimiennych Kaś i Maryś, śpiących w kuchennym kącie i przemykających się po tylnej klatce schodowej, podczas gdy we frontowych pokojach ich pracodawcy prowadzili prawdziwe, godne uwagi historyków życie.

Doświadczenia dotąd przemilczane opisuje również Joanna Ostrowska. W centrum jej zainteresowania znalazła się seksualna praca przymusowa pod okupacją hitlerowską. Autorka opisuje nazistowski system kontroli seksualności (w tym przede wszystkim prostytucji), zwracając szczególną uwagę na perspektywę kobiet zmuszanych do świadczenia usług seksualnych w tworzonych przez III Rzeszę domach publicznych czy obozach koncentracyjnych.  Wykorzystywanie seksualne i przymusowa prostytucja były przez wiele lat (i wciąż są) tematem tabu, sprzecznym z przyjętym wizerunkiem „prawdziwej ofiary” hitlerowskiego reżimu. Ostrowskiej udało się dotrzeć nie tylko do oficjalnych dokumentów na ten temat, ale przede wszystkim włączyć w swoją narrację głos kobiet, które same przeszły przez ten koszmar. Głos, który, mimo upływu prawie 75 lat od zakończenia wojny, nie wybrzmiał dotąd w debacie publicznej.

Literackie wędrówki roku

Spośród wielu pięknych, zaskakujących i dziwacznych książek wydanych w minionym roku wybierzmy pięć publikacji, o których powiedziano czy napisano dotąd, jak się wydaje, zdecydowanie za mało – i które wciąż oczekują na to, aby w pełni je odkryć.

Tak jest na pewno z „Historią przemocy” Edouarda Louisa. Powieść ta w sposób nadzwyczaj precyzyjny i przemyślany ukazuje doświadczenie traumy trwale odkształcającej życie jednostki, która nieustannie walczy o zachowanie własnego głosu, nie chcąc dopuścić do tego, by snuta przez nią bolesna, intymna opowieść została przechwycona czy zawłaszczona przez mechanizmy władzy. U Louisa chodzi zatem nie tylko o przemoc fizyczną lub psychiczną, ale również o przemoc pamięci czy języka. Te dwa ostatnie typy opresji współdziałają być może jeszcze silniej i ciekawiej od strony literackiej w najlepiej napisanej polskiej książce tego roku, czyli „Krótkiej wymianie ognia” Zyty Rudzkiej. Bezpańskie urywki z przeszłości krążą po pamięci bohaterek, tylko na krótko dołączając się do różnych zdekompletowanych układanek. Przechwycone na chwilę, nie mogą zostać w pełni wypowiedziane, dlatego też kontynuują swoją tajemniczą podróż jako fantomy doświadczenia.

O tym, że w obrębie naszej pamięci stałość i całkowita namacalność zdarzeń właściwie nie występuje, możemy się przekonać, czytając „Rozświetloną jamę”, ostatni tom wspaniałej „trylogii choroby” rumuńskiego prozaika Maxa Blechera (1900–1938).  Somatyczne cierpienie autora-bohatera (związane z gruźlicą kręgosłupa) wpływa w szczególny sposób na to, jak ten postrzega i ukazuje świat; boleśnie skrupulatne opisy agonii paradoksalnie współgrają z niezwykłymi wizjami stwarzanymi przez wyobraźnię.  Świadectwem umiejętności czynienia wspaniałego użytku z wyobraźni i wielkiej pomysłowości jest z kolei – pisana na podstawie scenariusza słuchowiska radiowego – książka dla dzieci pod tytułem „Zwariowany dzień” autorstwa pisarza i myśliciela Waltera Benjamina, którą przepięknie wydało w polskim przekładzie wydawnictwo Egmont. Zagadki i „zagwozdki” przeznaczone do samodzielnego rozwiązania dla odbiorców Benjamin wplata w urokliwą historię o pewnej miejskiej przechadzce.

Wiele takich spacerów zasługuje na to, by napisać o nich wiersz – wiemy to (i wiele, wiele więcej) dzięki amerykańskiemu poecie Frankowi O’Harze, czyli jednemu z bohaterów fantastycznej antologii przekładów poezji amerykańskiej autorstwa Piotra Sommera, zatytułowanej „O krok od nich”. Każdy z tych przekładów ma dużą wartość jako osobne arcydzieło; szczególnie dotyczy to tłumaczeń wierszy Jamesa Schuylera, wybitnego twórcy z kręgu szkoły nowojorskiej, którego utwory nie pojawiły się w pierwszym wydaniu zbioru.

Zobaczyć drugiego w zwierzęciu

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że książki o tematyce okołozwierzęcej od kilku lat znajdują się na czytelniczym tronie (a także na księgarnianym tronie „polecanych” i „nowości”). Od serii o Simonie Kossak, przez bestsellerowy cykl Petera Wohllebena, po tegoroczne perełki i zaskoczenia wydawnicze, o których niżej – literatura popularnonaukowa, publicystyczna oraz faktu zazwierzęca się coraz wyraźniej. I bardzo dobrze!

Zacznijmy od znakomitej publikacji, która cieszy się zdecydowanie za małą popularnością. „W kieracie ubojni” Ilony Rabizo to skondensowana i przejmująca podróż przez realia przemysłu mięsnego. Chociaż jest to niewątpliwie książka o zwierzętach i ich potwornym losie w łańcuchu produkcyjnym, bardzo ważnym wątkiem jest tutaj także sytuacja pracowników przetwórstwa mięsnego – po cichu wyzyskiwanych i poniżanych, należących najczęściej do wykluczonych lub mniejszościowych grup. Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którym na sercu leżą nie tylko prawa zwierząt i ekologia, ale również prawa pracownicze.

Jako drugą publikację przywołać należy klasyka klasyków. „Wyzwolenie zwierząt” Petera Singera, wznowione w październiku przez Marginesy, to kamień węgielny ruchu prozwierzęcego. Opublikowana po raz pierwszy w 1974 roku książka stanowi po pierwsze opis najgorszych (bo najpowszechniejszych) okrucieństw, jakich dopuszczamy się wobec zwierząt, po drugie wskazanie ich źródła (szowinizm gatunkowy), a do tego wskazówkę, jak można się temu okrucieństwu przeciwstawić (czyli podwaliny efektywnego altruizmu). Czytanie jej dziś przypomina trochę podróż w czasie do momentu narodzin ruchu prozwierzęcego, a z drugiej strony poraża niestety aktualnością.

Kolejnym literacko-zwierzęcym wydarzeniem roku jest bez wątpienia rozpoczęta przez Wydawnictwo Krytyki Politycznej „Seria z Morświnem”. Dotychczas opublikowane trzy książki jak w soczewce skupiają aktualne debaty i wyzwania stojące przed nami w kontekście relacji ludzko-zwierzęcych. Mamy więc „Poza słowami” – fascynującą opowieść Carla Safiny o słoniach, orkach i wilkach, w której autor zadaje sobie i czytelniczkom pytanie o to, kim są zwierzęta. Drugi hit serii to „Polskie mięso” Jasia Kapeli. Napisane lekko, ale dosadnie, weryfikuje mity i obawy związane z weganizmem, a jednocześnie jest przejmującym świadectwem ze śledztwa dziennikarskiego na fermie drobiu. Wspaniałe wprowadzenie w problematykę wegańską. Moim osobistym faworytem spośród morświnowych książek jest jednak zbiór felietonów Darka Gzyry „Dziękuję za świńskie oczy” – książka, która problematykę naszych stosunków ze zwierzętami zarysowuje pod niemal każdym możliwym kątem. Od języka, jakiego do opisu zwierząt używamy, przez prawo, z którego zwierzęta są permanentnie wykluczone, przez religię, politykę, po aktywizm, jedzenie i życie w matriksie… Food for thoughts w najlepszym możliwym wydaniu i gratka dla tych, którzy myślą, że sprawy związane z relacją do zwierząt mają już dogłębnie przemyślane (spoiler alert: wcale nie mamy!).

Wisienką na torcie zwierzęcych publikacji i pozycją wyjątkową zwłaszcza dla „Kontaktu” są „Boskie zwierzęta” Szymona Hołowni. Opowieść o zwierzętach i chrześcijaństwie, o zwierzętach i Kościele, a przede wszystkim o zwierzętach i chrześcijanach. Hołownia zręcznie przeprowadza czytelniczki i czytelników przez bardzo trudne zagadnienia, takie jak miejsce zwierząt w teologii, historii, przyzwyczajeniach i chrześcijańskiej etyce. Przyprawiony porządną analizą, przekonującą argumentacją i świetnym stylem osobisty manifest bez moralizatorstwa. O taką książkę wydawaliśmy numer „Ekolodzy będą zbawieni”!

Bibliografia

A. Nowak, M. Szewczyk-Nowak, „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej.
A. Nowak, „Dzieci, które gorszą”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej.
M. Abramowicz, „Dzieci księży. Nasza wspólna tajemnica”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej.

A. Kowalczyk, „Brakująca połowa dziejów. Krótka historia kobiet na ziemiach polskich”, Wydawnictwo W.A.B.
A. Urbanik-Kopeć, „Anioł w domu, mrówka w fabryce”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej.
J. Ostrowska, „Przemilczane. Seksualna praca przymusowa w czasie II wojny światowej”, Wydawnictwo Marginesy.
J. Kuciel-Frydryszak, „Służące do wszystkiego”, Wydawnictwo Marginesy.

E. Louis, „Historia przemocy”, przeł. Joanna Polachowska, Wydawnictwo Pauza.
Z. Rudzka, „Krótka wymiana ognia”, W.A.B.
M. Blecher, „Rozświetlona jama. Dziennik sanatoryjny”, przeł. Joanna Kornaś-Warwas, Książkowe Klimaty.
W. Benjamin, „Zwariowany dzień. Trzydzieści zagwozdek”, przeł. Adam Lipszyc, ilustrowała Marta Monteiro, Wydawnictwo Egmont.
P. Sommer, „O krok od nich. Przekłady z poetów amerykańskich”, Wydawnictwo Karakter.

I. Rabizo, „W kieracie ubojni”, Wydawnictwo Oficyna Bractwo Trojka.
P. Singer, „Wyzwolenie zwierząt”, Wydawnictwo Marginesy.
C. Safina, „Poza słowami”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej.
J. Kapela, „Polskie mięso”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej.
D. Gzyra, „Dziękuję za świńskie oczy”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej.
S. Hołownia, „Boskie zwierzęta”, Wydawnictwo Znak.

***

Pozostałe teksty z bieżącego numeru dwutygodnika „Kontakt” można znaleźć tutaj.